Od lat pojawiają się produkcje, opowiadające (czasem nie do końca bezpośrednio) historię danego kraju. Powstało mnóstwo filmów, w których zawarta jest Bitwa Pearl Harbour czy obozy zakłady III Rzeszy.
Jaki film wywarł na Was największe wrażenie, pozostał w pamięci, zmienił myślenie i.... dlaczego?
Nie przepadam za historią w ogóle, za filmami historycznymi też nie za bardzo, ale filmem, który zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie była "Dziewiąta kompania". Uderzyło mnie w nim pokazanie bezsensowności wojny, która raczej od początku była skazana na niepowodzenie (jak zresztą okazało się i później), bezsensowną, prowadzoną tylko dla buty. I te słowa na zakończenie filmu, że "Związek Radziecki zapomniał o swoich bohaterach"... tak jak i teraz świat zapomina o tych, którzy oddali życia za "sprawę nie swoją"...
Do cna poruszyła mnie "Lista Schindlera", jak również "Miedzy niebem a ziemią" (z Tommy Lee Jonesem) .
Chyba dlatego, że wydarzyło się to naprawdę. Ktoś do dziś nosi to wspomnienie.
"Wiatr buszujący w jęczmieniu", "Głód" - Irlandia Północna, IRA te klimaty. Jak dla mnie świetne filmy, które spowodowały, że na jakiś czas zainteresowałem się tematem historii tego kraju i organizacją IRA