IsaBella77, Twoja ostatnia wypowiedź to kwintesencja problemu i chyba najlepszy komentarz do całej sprawy. Dobra robota! :-)
Droga Autorko, jesteś na forum, na którym jest od groma osob które przeszły bądź przechodzą dokładnie to samo co Ty. Które bardzo chętnie Ci doradzą jak sobie poradzić w tym najtrudniejszym okresie, podtrzymają na duchu, ukierunkują na podejmowanie takich działań, które dadzą Ci siłę do budowania od nowa siebie i swojego życia.
Różnica między Tobą a innymi kobietami polega na tym, że Ty nie chcesz tej pomocy. Nie słuchasz tego, co sie do Ciebie mowi. Dobre rady wpadają Ci jednym uchem, a wypadają drugim. Mam wrażenie, ze ty po prostu chcesz wałkowac temat...i nic poza tym.
Działasz nielogicznie: prosisz o pomoc na forum, a potem nie wcielasz rad w życie. Gdy w jednym wątku ludzie mają dość i przestają odpisywać (bo ileż można pisać w kołko jedno i to samo) to zakładasz kolejny temat.
Trochę podobnie z tym chłopakiem: prosisz by nie dzwonił, a potem sama zalewasz go swoimi żalami i przemyśleniami (bo że sms sam sie wysłał to nikomu nie wmówisz).
missOverthinking napisał/a:To ja nie chciałam utrzymywać kontaktu. On pisał i nawet dzwonił.
Nie chciało mi się rozmawiać na tematy typu: co u Ciebie z osoba, która mnie zdeptała. Po co.
Przynajmniej na tamtym etapie.
Jak rozumiem teraz etap się zmienił i chciałabyś jednak ten kontakt utrzymać (tak wynikałoby z działań, które podejmujesz). Po co więc zakładasz wątek z pytaniem jak się nie odzywać do ex?
Czy Ty dziewczyno w ogole wiesz czego chcesz?
Bo wydaje mi się, że od tego pytania należałoby zacząć.
EDIT:
Jeszcze tylko chciałam dodać, że nie ma absolutnie ŻADNYCH sposobów na nieodzywanie się do ex. Są pewne sposoby na zmianę myślenia, odwrócenie swojej uwagi - np. spotkania z przyjaciółmi, oddanie się jakiemuś hobby itp. I wszystkie z nich zostały Ci przedstawione przynajmniej kilka razy przez kilka różnych osób. Natomiast sposobu na nieodezwanie się jako takie zwyczajnie nie ma. To jest tylko i wyłącznie decyzja. Twoja decyzja.