Ratować czy się poddać?? Co dalej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ratować czy się poddać?? Co dalej?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Ratować czy się poddać?? Co dalej?

Witam. Jestem tu nowa. Muszę się komuś wygadać i postawiłam na Was. Więc zacznę od początku. Mam 26 lat i jestem 2 lata po ślubie. Przed ślubem dogadywaliśmy się cudownie, było jak w bajce. Po ślubie czar prysł. Z dnia na dzień oddalamy się coraz bardziej.  Dla Niego liczy się tylko meczyk tv i piwo. Kiedy ja wracam z pracy on idzie spać, mijamy się.  Kochamy się raz na pół roku. Kocham Go ale uważam, ze czasem samo uczucie nie wystarcza, trzeba je pielęgnować i o nie dbać.  ;-(  a ja nie mam sil starać się ciągle za dwoje, wydaje mi się, że albo starają się dwie strony albo nikt. Nawet już porozmawiac nie umiemy dobrze. Każda próba kończy sie kłótnią. Ale to nie wszystko........ Jestem na drugim roku studiów, od października dołączył do mojej grupy kolega.. normalnie ideał, ciągle piszemy, rozmawiamy przez tel ( mój nawet nie interesuje sie z kim pisze czy rozmawiam) no i tu zaczynają sie schodki, zblizylismy sie do siebie, zaprosil mnie do kina przy najbliższej okazji.
Przyznam szczerze, że juz raz zdradzilam meza. I boje się, ze to nastąpi znowu.
Kocham Go , ale nie czuje miłości, uwagi , zainteresowania z Jego strony sad  szukam tego gdzieś
dalej skoro nie dostaje tego od męża. 
Przykro mi bo wiem, ze by Go to wszystko bardzo zabolało ale to silniejsze - ta cholerna chęć poczucia zainteresowania sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ratować czy się poddać?? Co dalej?
Tajemnicza91 napisał/a:

Witam. Jestem tu nowa. Muszę się komuś wygadać i postawiłam na Was. Więc zacznę od początku. Mam 26 lat i jestem 2 lata po ślubie. Przed ślubem dogadywaliśmy się cudownie, było jak w bajce. Po ślubie czar prysł. Z dnia na dzień oddalamy się coraz bardziej.  Dla Niego liczy się tylko meczyk tv i piwo. Kiedy ja wracam z pracy on idzie spać, mijamy się.  Kochamy się raz na pół roku. Kocham Go ale uważam, ze czasem samo uczucie nie wystarcza, trzeba je pielęgnować i o nie dbać.  ;-(  a ja nie mam sil starać się ciągle za dwoje, wydaje mi się, że albo starają się dwie strony albo nikt. Nawet już porozmawiac nie umiemy dobrze. Każda próba kończy sie kłótnią. Ale to nie wszystko........ Jestem na drugim roku studiów, od października dołączył do mojej grupy kolega.. normalnie ideał, ciągle piszemy, rozmawiamy przez tel ( mój nawet nie interesuje sie z kim pisze czy rozmawiam) no i tu zaczynają sie schodki, zblizylismy sie do siebie, zaprosil mnie do kina przy najbliższej okazji.
Przyznam szczerze, że juz raz zdradzilam meza. I boje się, ze to nastąpi znowu.
Kocham Go , ale nie czuje miłości, uwagi , zainteresowania z Jego strony sad  szukam tego gdzieś
dalej skoro nie dostaje tego od męża. 
Przykro mi bo wiem, ze by Go to wszystko bardzo zabolało ale to silniejsze - ta cholerna chęć poczucia zainteresowania sad

Terapia małżeńska, a jak nie, to tu jest lekarstwo na tą sytuację - wypełnić i złożyć gdzie trzeba:
http:  //druki.gazetaprawna.pl/kategoria/umowy-pisma-wnioski?&title=rozw%C3%B3d& (połącz w przeglądarce)
Potem pewnie czeka Was z miesiąc czekania i dokończyć...

3

Odp: Ratować czy się poddać?? Co dalej?

To jakiś wysyp podobnych historii.
Schemat ten sam. Idealny i kochany przed ślubem i zimny drań zaraz po ślubie, no i ten kochanek - ideał wymarzony.
Zdrada już była, więc co stoi na przeszkodzie, żeby z tym wymarzonym oddać się życiowej bajce?
Fajne te kłamstewka, które serwujesz swojemu męzowi, będziesz serwować kochankowi i serwujesz nam tak przed snem.

4 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-04-26 21:41:58)

Odp: Ratować czy się poddać?? Co dalej?
voxpopuli napisał/a:

To jakiś wysyp podobnych historii.
Schemat ten sam. Idealny i kochany przed ślubem i zimny drań zaraz po ślubie, no i ten kochanek - ideał wymarzony.

Właśnie. Kolejna, niemal identyczna historia.
Cichodajki zawładnęły forum yikes
Nuuuuda...

5 Ostatnio edytowany przez MałyKsiążę (2017-04-26 21:43:16)

Odp: Ratować czy się poddać?? Co dalej?

Przecież laska tylko wyżalić się chce, dalej będzie zdradzać. Jest taka różnica między facetem a kobietą, facet zdradzi tylko jak mu się inna kobieta podoba a kobieta zdradzi bo: Nie czuje miłości, brak zainteresowania, coś się wypaliło, potrzebuje bliskości, czuje się samotna, niedoceniana, pada deszcz, ma okres i tysiąc innych powodów do zdrady, zawsze ten sam scenariusz "nie jestem taka jak wszystkie" wszystkie tak mówią skąd wiem 112 kochanek. Dobranoc, puszczalska jesteś i tyle. (Nikogo nie obrażam, przecież to prawda, sama napisała że zdradza a to się równa puszcza)

/EDIT
A tak wiem to "uczucie" jest silniejsze od Ciebie, bo kochanek taki cudny, po 8mc bajka minie ;] I też będzie nudny, odczekasz i kolejny. "nie jestem taka" :^^

6

Odp: Ratować czy się poddać?? Co dalej?

Dosłownie przed chwilą był identyczny temat, ale autorzy dalej uważają, że są oryginalni i ich problemu są jedyne w swoim rodzaju, a także niepowtarzalne, heh.
Będzie zdrada, koleś kopnie Cię soczystym kopem w dupę, będziesz chciała wrócić do (byłego już) męża, będzie za późno, powstanie temat pt. "zepsułam sobie życie, jak go odzyskać".
Nie wierzysz? Poczytaj inne historie, są IDENTYCZNE, nie są podobne, są po prostu IDENTYCZNE, TEN SAM SCHEMAT!

Ktoś ma zamiar autorkę głaskać po główce? Niech puknie się w czółko najpierw.. Winne są obie strony, wiadomo. Jednakże o zdradzie podejmie decyzję jedna strona (w tym wypadku autorka) i będzie o jej wina! Jeśli ktoś uważa inaczej, to ma jakieś chore przeżycia w przeszłości - po prostu.

7

Odp: Ratować czy się poddać?? Co dalej?

Pleni się to znowu jak stonka ziemniaczana hmm

8 Ostatnio edytowany przez MałyKsiążę (2017-04-26 21:58:44)

Odp: Ratować czy się poddać?? Co dalej?

Już nic nie napisze, za dużo pojazdu, jutro poleci do kochanka bo zapomni jak była smutna ^^ A potem dlaczego mąż się dowiedział i jestem sama big_smile Przecież tak go kocham.

9

Odp: Ratować czy się poddać?? Co dalej?
MałyKsiążę napisał/a:

Przecież laska tylko wyżalić się chce, dalej będzie zdradzać. Jest taka różnica między facetem a kobietą, facet zdradzi tylko jak mu się inna kobieta podoba a kobieta zdradzi bo: Nie czuje miłości, brak zainteresowania, coś się wypaliło, potrzebuje bliskości, czuje się samotna, niedoceniana, pada deszcz, ma okres i tysiąc innych powodów do zdrady, zawsze ten sam scenariusz "nie jestem taka jak wszystkie" wszystkie tak mówią skąd wiem 112 kochanek. Dobranoc, puszczalska jesteś i tyle. (Nikogo nie obrażam, przecież to prawda, sama napisała że zdradza a to się równa puszcza)

/EDIT
A tak wiem to "uczucie" jest silniejsze od Ciebie, bo kochanek taki cudny, po 8mc bajka minie ;] I też będzie nudny, odczekasz i kolejny. "nie jestem taka" :^^

Piszesz o sobie? Musisz byc już bardzo "zużyty".

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ratować czy się poddać?? Co dalej?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024