Kiedyś zmieniałem spodnie co 3 tygodnie, nie przeszkadzało mi to, ale jej tak. W szkole, przy jej 2 koleżankach, ciągle mówiła co przerwę kiedy zmienie spodnie.. Ok, zmieniałem co 2 tygodnie, przestała mi zwracać uwagę, dokąd jej przyjaciółka powiedziała do niej "XXX nie pamiętasz jak ciągle mówiłaś żeby zmienił spodnie?" Powiedziała to kilka dni temu, dziś mija 6 dzień odkąd uprałem te spodnie i mówi mi "kiedy zmienisz w końcu te spodnie" nie dość że z 3 tygodni zeszła do 6 dni to jeszcze przy swoich koleżankach..
W ostatnim czasie coś się między nami dzieje... Jesteśmy ponad 2 lata, od września chodzimy do tej samej szkoły, co przerwę się przytulaliśmy i często jej mówiłem że ją kocham, w ogole jej to nie przeszkadzało do ostatniego czasu.. Jak by chciała to nawet by mnie nie przytulała w szkole teraz.. Jak jej mówię że ją kocham to jest zła.. Twierdzi że z nią nie rozmawiam i niby dlatego, ale o czym ja mam z nią rozmawiać jak od września siedzi z tymi swoimi "koleżankami" i można u par rąk zliczyć ile widzieliśmy się sami na przerwie bez tych jej koleżanek..
I jeszcze w dodatku jest zła że w sobotę po godzinie 14 nie wychodzimy, tylko o 15-16.. Ponieważ pomagam rodzicom przy porządkach wokół domu, ale ona tego nie rozumie.. Mówi zebym wstawał wczesniej.. ( od 2 lat wychodzimy tylko piątek, sobota, niedziela około 14) no ale teraz mam te porządki...
Mam nadzieję, że zrozumiale napisałem ii myślę że mi pomożecie bo już nie wiem co robić
możecie też przeczytać 2 ostatnie moje tematy.. Z góry dziękuje!