Byliśmy ze soba ponad rok.Planowaliśmy wspólne życie mieliśmy wiele planów a on odzedł i zostawił mnie.Dwa tyg.przed odejściem dowiedział się że moge być w ciąży może dlatego.Zranił i odszedł w czasie kiedy najbarzdiej był m potrzeby.Czuje bol i rozgoryczenie bo nie tylko jego straciłam ale rowniez nasze dziecko.Wszystko mi się rozpadło,całe życie mi się rozlecialo i nie wiem co dalej zrobić ze sobą i jak zapomnieć o nim:(
Podobne tematy
Kochana Bożenko. Skoro tak postąpił, to znaczy że jest niedojrzałym i beznadziejnym facetem. Nie był wart Twojej miłości i nie kochał Cię naprawdę. Może trudno jest CI to teraz przyjąć do wiadomości, ale tak właśnie było. Okrutny egoista z niego i tyle. Ale uwierz mi, że i jemu podwinie się kiedyś noga i będzie bardzo cierpiał za to co Cię spotkało. Tak jest zawsze.
A Ty... niestety ale musisz wziąć się w garść. Musisz uwierzyć że dasz sobie radę (i na pewno tak się stanie!). Wszystko z biegiem czasu się ułoży. Myśl o sobie, jak najmniej o tym głupim bucu. Wiem, że teraz Ci się wydaje że już zawsze tak będzie- ale uwierz mi: lepiej że odszedł teraz niż miałby okazać się tym kim jest po ślubie.
Trzymaj się. :*
Bożenko- tulę Cię serdecznie. Nie rozpamietuj tego co bylo, wyrzuć wszystkie rzeczy z nim zwiazane.
Daj sobie zapomnieć. Teraz ból Cie przeszywa na wskroś- ale z dnia na dzień bedzie lepiej.
Impresjo- Bożenka straciła dziecko.
Dziękuję Alaclaudie, już się poprawiłam.
Bożenko- a masz możliwość żeby wybrać się do psychologa? Wydaje mi się, że to byłby najlepszy pomysł...
Dziękuje za wsparcie.To wszystko nie jest takie proste bo ja nadal go kocham choć jest łajdakiem i ciężko jest mi pozbyć się tego uczucia:(Staram się spotykać z innymi ale to jest trudniejsze niż myślałam bo myśle tylko o tym co było ![]()
Najgorsze w tym wszystkim jest to że on odszedł do dziewczyny ktora ma dziecko.Mam ogromny żal do niego że odzedł w momencie kiedy był potzrebny jak nigdy wcześniej.Ludzie co ja mam z tym wszystkim począć już nie daje sobie z tym rady nie mam już siły:(