Witam,
Wiem, że forum dla kobiet ale potrzebuje waszego spojrzenia na tą sytuacje.
od początku:
Poznałem dziewczynę, która była w toksycznym związku na początku traktowaliśmy się jako znajomi z biegiem czasu powoli zakochiwaliśmy się w sobie. Ona zerwała z byłym chociaż on ciągle próbował.
I od razu po jej rozstaniu weszliśmy w związek było fantastycznie nigdy się nie kłóciliśmy dwie bratnie dusze, które potrafiły zrobić wszystko razem. Aż przyszedł taki dzień, że Ona mnie rani bo nie jest w 100 % oddana i nie potrafi się totalnie otworzyć, że lepiej będzie jak się rozstaniemy. I teraz najciekawsze nigdy te rozstania nie trwały długo zawsze pierwsza nawiązywała kontakt i spotkania, które zawsze były zajebiste mogliśmy rozmawiać do rana kończyły się pocałunkami i czasami czymś więcej. Zapytałem ją czy pozwoli dać nam to odbudować i otrzymałem wiadomość na pewno nie w tym momencie i mimo to mówi, że tęskni ale nie może. A ja nie chce żeby zrobiła ze mnie przyjaciela bo po tym wszystkim między nami to nie ma sensu za bardzo mi na niej zależy. Próbowałem już wiele razy wpłynąć na nią zrywać kontakt, mówić, że w takim wypadku będzie lepiej dla Ciebie jak ją zostawię i dam spokój, ona płakała a na drugi dzień już zaczynała kontakt.
Dziewczyny, Kobiety pomóżcie mi zrozumieć tą sytuacje i znaleźć jakieś wyjście.