Hej, od zawsze jestem bardzo szczupłą osobą. Zawsze jadłam normalnie, nie że jestem jakiś niejadkiem. Mam wzrost 172 cm a moja waga waha się od 48 do 52 kg. Najbardziej przeszkadzają mi moje nogi. Brzuch, piersi i tyłeczek jak najbardziej na swoim miejscu. Ale i tak chciałabym cała przytyć. Mówią, ze mam taka przemiane materii itd. Pare miesięcy temu przytyłam 5 kg i naprawdę o wiele lepiej wyglądałam ale póżniej znów schudłam. Czasem sobie poćwiczę ale też się boje, że jak bede ćwiczyć regualrnie to schudne. Chciałabym zacząć biegać ale boje sie, że schudne. Czy ktoś zna się na dietach? Jak powinnam się odżywiać? I jakie ćwiczenia robić? I czy mogę biegać? Proszę o pomoc ![]()
biegać nie, ale siłownia i fitness żeby nabrac trochę tkanki mięśniowej. Ja 173 cm i 50 kg i mam ten sam problem
3 2017-01-08 20:37:27 Ostatnio edytowany przez Husky (2017-01-08 20:38:45)
Też miewałam ten problem. Super działają odżywki, ale nie takie odchudzające, tylko tzw. "gainery". W przeciwieństwie do tych odchudzających są naprawdę pyszne i są w fajnych smakach. Poleciłabym konkretne, ale nie chcę reklamy robić, możesz poczytać recenzje na sfd:) Pijesz sobie taki koktajl ze 2-3 razy dziennie między posiłkami i są dobre, nie za szybkie efekty. No bo nie oszukujmy się - na zdrowym jedzeniu naprawdę ciężko przytyć, a też nie ma co faszerować się śmieciami.
Oczywiście dobrze dołączyć do diety dużo orzechów, zdrowych tłuszczy, tłustych morskich ryb itp (to fajnie współgra ze sporą zawartością białka w odżywkach i bilans jest ok)
Co do biegania to jest to o tyle niedobre, że cardio jest najbardziej odchudzającą formą ruchu. Lepiej coś spokojnego jak joga, pilates, czy stretching albo ćwiczenia siłowe (chociaż ja osobiście siłowni nie znoszę i choćby nie wiem jak super efekty przynosiła, to nie mogę się przełamać).
Właśnie slyszalam o tych odzywkach, znajomy mi mówił ze przytyl przez miesiąc 4 kg. Dzięki
napewno skorzystam.
też chciałam te odzywki ale nie można ich przy karmieniu a jescze karmię piersią ;/
tłustym jedzeniem też próbowałam, frytki o 23 itd nie da rady
też chciałam te odzywki ale nie można ich przy karmieniu a jescze karmię piersią ;/
tłustym jedzeniem też próbowałam, frytki o 23 itd nie da rady
To może nutridrinki nadają się w trakcie karmienia piersią?
To są też takie wysokoenergetyczne odżywki, tylko że do kupienia w aptece i (nie wiem jak to określić) są "medyczne"?
Stosuje się je w różnych przypadkach, np przy wychodzeniu z anoreksji, ale też dla osób z chorym układem pokarmowym, albo przy chudnięciu od chemioterapii. Muszą więc być bardzo neutralne i bezpieczne dla organizmu, ale trzeba by się zorientować, jak to jest z karmieniem.
Tak tylko podsuwam pomysł;)
Po zjedzeniu frytek na noc to chyba miałabym jakieś koszmary senne:P
ja jeszcze z takiego wspomagania się, to kupowałam sobie prawie codziennie torebkę migdałów, orzechów włoskich albo pestek dyni, miałam cały dzień przy sobie i podjadając pałaszowałam całą ![]()
taka paczka to jest dodatkowe ok. 570 kcal, no i przy okazji fajnie się poprawia skóra, paznokcie, włosy... same plusy;)
staramalenka86 napisał/a:też chciałam te odzywki ale nie można ich przy karmieniu a jescze karmię piersią ;/
tłustym jedzeniem też próbowałam, frytki o 23 itd nie da radyTo może nutridrinki nadają się w trakcie karmienia piersią?
To są też takie wysokoenergetyczne odżywki, tylko że do kupienia w aptece i (nie wiem jak to określić) są "medyczne"?Stosuje się je w różnych przypadkach, np przy wychodzeniu z anoreksji, ale też dla osób z chorym układem pokarmowym, albo przy chudnięciu od chemioterapii. Muszą więc być bardzo neutralne i bezpieczne dla organizmu, ale trzeba by się zorientować, jak to jest z karmieniem.
Tak tylko podsuwam pomysł;)
Po zjedzeniu frytek na noc to chyba miałabym jakieś koszmary senne:P
ja jeszcze z takiego wspomagania się, to kupowałam sobie prawie codziennie torebkę migdałów, orzechów włoskich albo pestek dyni, miałam cały dzień przy sobie i podjadając pałaszowałam całątaka paczka to jest dodatkowe ok. 570 kcal, no i przy okazji fajnie się poprawia skóra, paznokcie, włosy... same plusy;)
orzechów nie mogę ale wszelakie migdały słoneczniki dynie jem. Razem z córką ;p i dalej waga w miejscu
ps. Pozdrawiam znad talerza z frytkami ;D
8 2017-01-09 23:30:08 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-01-09 23:31:38)
Frytki frytkami... ale 100g to jakies 600 kcal.
Czyli zeby utyc kilogram trzeba takich frytek zjesc okolo 1,5 kilograma ![]()
Oczywiscie POWYZEJ dziennego zapotrzebowania.
Odzywki dla kulturystow (bialkowe) sie nie sprawdza. Takie odzywki sa dobre kiedy buduje sie tkanke miesniowa (=intensywny trening) wtedy bialko "wchodzi" w miesnie i waga wzrasta. Ale... bez cwiczen takie bialko jest spalane jak cukier. W takim wypadku jedynie obciaza organizm.
Zeby utyc trzeba robic to samo co na diecie odchudzakacej tylko odwrotnie
spisac co sie je, obliczyc dzienne zapotrzebowanie (jesli zamierzamy cwiczyc to dzienne zapotrzebowanie dla osoby aktywnej) i dolozyc do tego 500-1000 dodatkowych kalorii.
Przy cwiczeniach, u osoby z dobra przemiana materii to bedzie okolo 3000 kcal minimum.
A 3000 tys kalorii to jest ... w cholere zarcia
Prawdopodobnie dlatego nie tyjecie - nie wystarczy zjesc porcji frytek
trzeba te porcje frytek zjesc dodatkowo, kiedy juz jestescie najedzone na full.
Najlepszym sposobem jest skorzystanie z jakiegos portalu dietetycznego (np Vitalia) i sprawdzenie diety dla kobiet w ciazy lub karmiacych - to jest akurat taka zwyzka, ktora ladnie pomoze utys w kilka tygodni.
(Sorry za literowki, ale mam przemeczone oczy
)
9 2017-01-10 00:57:42 Ostatnio edytowany przez Husky (2017-01-10 00:58:54)
Odzywki dla kulturystow (bialkowe) sie nie sprawdza. Takie odzywki sa dobre kiedy buduje sie tkanke miesniowa (=intensywny trening) wtedy bialko "wchodzi" w miesnie i waga wzrasta. Ale... bez cwiczen takie bialko jest spalane jak cukier. W takim wypadku jedynie obciaza organizm.
Nieprawda, te o którtch piszę, czyli gainery jak najbardziej służą do przyrostu wagi również typu tłuszcz: W gainerach w odróżnieniu od odżywek treningowych jest o wiele mniejsza zawartość białka i wierz mi - działają;) z resztą polecił mi je lekarz na przytycie, jak wychodziłam z anoreksji ![]()
ooo też bym chętnie przytyła, też mam taką przemianę materii i muszę po prostu pilnować żeby nie schudnąć, nie tak jak inni- żeby nie przytyć.
Wystarczy że raz nie zjem kolacji i już waga w dół. Kiedyś się trochę podciągnęłam do 47 kg ale chyba właśnie wtedy trochę piłam nutridrinki i byłam częściej w domu więc mogłam lepsze posiłki zjeść. Teraz ciągle w biegu z domu do pracy, w pracy, z pracy do domu w domu z dzieckiem
I jakoś nie ma kiedy dobrze zjeść.
Nie piłam/jadłam innych "odżywek" oprócz nutrindrinków ale bardzo zainteresowały mnie te "gainery" Czy one są na receptę? Jak to się dokładnie nazywa, gdzie można kupić? (apteka?)
nie no wątpię żeby na receptę były
w necie wszystko znajdziesz;p
Iceni napisał/a:Odzywki dla kulturystow (bialkowe) sie nie sprawdza. Takie odzywki sa dobre kiedy buduje sie tkanke miesniowa (=intensywny trening) wtedy bialko "wchodzi" w miesnie i waga wzrasta. Ale... bez cwiczen takie bialko jest spalane jak cukier. W takim wypadku jedynie obciaza organizm.
Nieprawda, te o którtch piszę, czyli gainery jak najbardziej służą do przyrostu wagi również typu tłuszcz: W gainerach w odróżnieniu od odżywek treningowych jest o wiele mniejsza zawartość białka i wierz mi - działają;) z resztą polecił mi je lekarz na przytycie, jak wychodziłam z anoreksji
No tak, takie odzywki moga byc pomocne tylko... po co? Autorka nie ma anoreksji
po co wydawac kase na cos co sobie mozna zapewnic za pol ceny? Dober bialko typu jajka czy kawalek pieczeni i do tego odpowiednia dawka tluszczu i warzyw i to jest to samo
a nazywa sie OBIAD.
Odzywka czy cud - nic nie pomoze o ile nie zwiekszy sie dawki kalorii POWYZEJdziennego zapotrzebowania.
To jest sedno sprawy - jesc wiecej niz potrzeba - sam fakt, ze ktos zje wielka porcje frytek to jeszcze nie wszystko - wazne jest co sie je przez caly dzien oprocz tych frytek ![]()
Husky napisał/a:Iceni napisał/a:Odzywki dla kulturystow (bialkowe) sie nie sprawdza. Takie odzywki sa dobre kiedy buduje sie tkanke miesniowa (=intensywny trening) wtedy bialko "wchodzi" w miesnie i waga wzrasta. Ale... bez cwiczen takie bialko jest spalane jak cukier. W takim wypadku jedynie obciaza organizm.
Nieprawda, te o którtch piszę, czyli gainery jak najbardziej służą do przyrostu wagi również typu tłuszcz: W gainerach w odróżnieniu od odżywek treningowych jest o wiele mniejsza zawartość białka i wierz mi - działają;) z resztą polecił mi je lekarz na przytycie, jak wychodziłam z anoreksji
No tak, takie odzywki moga byc pomocne tylko... po co? Autorka nie ma anoreksji
po co wydawac kase na cos co sobie mozna zapewnic za pol ceny? Dober bialko typu jajka czy kawalek pieczeni i do tego odpowiednia dawka tluszczu i warzyw i to jest to samo
a nazywa sie OBIAD.
Odzywka czy cud - nic nie pomoze o ile nie zwiekszy sie dawki kalorii POWYZEJdziennego zapotrzebowania.
To jest sedno sprawy - jesc wiecej niz potrzeba - sam fakt, ze ktos zje wielka porcje frytek to jeszcze nie wszystko - wazne jest co sie je przez caly dzien oprocz tych frytek
Że się tak wetnę, ale jak zjeśc więcej, niż potrzeba? Jak się już najadło i absolutnie nic dlej nie chce wejść? Wbrew pozorom przytyć jest trudniej niż schudnąć/
14 2017-01-11 23:11:00 Ostatnio edytowany przez Husky (2017-01-11 23:15:48)
Husky napisał/a:Iceni napisał/a:Odzywki dla kulturystow (bialkowe) sie nie sprawdza. Takie odzywki sa dobre kiedy buduje sie tkanke miesniowa (=intensywny trening) wtedy bialko "wchodzi" w miesnie i waga wzrasta. Ale... bez cwiczen takie bialko jest spalane jak cukier. W takim wypadku jedynie obciaza organizm.
Nieprawda, te o którtch piszę, czyli gainery jak najbardziej służą do przyrostu wagi również typu tłuszcz: W gainerach w odróżnieniu od odżywek treningowych jest o wiele mniejsza zawartość białka i wierz mi - działają;) z resztą polecił mi je lekarz na przytycie, jak wychodziłam z anoreksji
No tak, takie odzywki moga byc pomocne tylko... po co? Autorka nie ma anoreksji
po co wydawac kase na cos co sobie mozna zapewnic za pol ceny? Dober bialko typu jajka czy kawalek pieczeni i do tego odpowiednia dawka tluszczu i warzyw i to jest to samo
a nazywa sie OBIAD.
Odzywka czy cud - nic nie pomoze o ile nie zwiekszy sie dawki kalorii POWYZEJdziennego zapotrzebowania.
To jest sedno sprawy - jesc wiecej niz potrzeba - sam fakt, ze ktos zje wielka porcje frytek to jeszcze nie wszystko - wazne jest co sie je przez caly dzien oprocz tych frytek
No ale ja nie napisałam, że takie odżywki służą do wyjścia z anoreksji, tylko podałam argument na ich skuteczność, odnośnie poprawy wagi.
Normalnemu człowiekowi cięzko wepchnąć w siebie tyle jedzenia, żeby przytyć, dlatego wypicie takich napojów pomiędzy właściwymi (pełnowartościowymi) posiłkami zwyczajnie może okazać się bardzo pomocne. Korzystam z nich również teraz, kiedy nie mam zaburzeń, tylko np zwyczajnie jak się więcej ruszam, a apetytu brak.
Po raz kolejny używasz Iceni argumentu "szkoda kasy" w odniesieniu do jedzenia u osób z problemami. Rozumiem, że Ty z żywieniem sobie radzisz sama, zawsze masz czas i adekwatny apetyt, ale jeżeli ktoś swoimi metodami nie potrafi uzyskać pożądanego efektu, to ten argument pada (tak jak Ci napisałam w innym wątku:)
Zniechęcać to można do suplementów i diet-cud, bo to jest dopiero głupota i marnotrawienie pieniędzy;)
Że się tak wetnę, ale jak zjeśc więcej, niż potrzeba? Jak się już najadło i absolutnie nic dlej nie chce wejść? Wbrew pozorom przytyć jest trudniej niż schudnąć/
Zgadzam się, dla mnie takie wpychanie na siłę jest jednym z najbardziej nieprzyjemnych doznań fizycznych ![]()
15 2017-01-12 08:23:39 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-01-12 08:35:59)
A drinka w siebie wepchniesz? Serio taki drink jest takim super specyfikiem niz na przyklad garsc orzechow?
Doczytalam sobie o nich i coz to jest "gainer" otoz odzywka skladajaca sie z bialka i weglowodanow i paru procent tluszczu. W wiekszosci z weglowodanow.Najbardziej kaloryczne z nich maja... ok 450 kcal na 100g. Czyli to taki kawalek sernika w plynie albo nalesnik czy frytki z jajkiem sadzonym.
No i gdzie jest przewaga 100g wepchnietego na sile gainera nad 100g sernika?
Otoz nie ma ZADNEJ przewagi poniwraz nie trzeba wpychac niczego na sile. Wystarczy w prosty sposob zwiekszyc minimalnie kalorycznosc ( kalorycznosc a nie objetosc!) KAZDEGO posilku.
20 g bialka wiecej ? 20 g bialka to sa 2 kęsy kotleta wiecej albo plasterek sera zoltego. Zamiast wodnistej iwsianki z chudym mlekiem wystarczy uzyc pelnotlustego lub dodac lyzeczke masla i na przyklad kilka plasterkow suszonego banana -objetosc ta sama a kalorii o 100 wiecej. Albo kanapka z jajkiem w majonezie na sniadanie - 400 kcal - tyle co taki gainer.
Jaki w tym problem?
Ktos nie lubi tluszczu? Jedz zdrowe ciastka - slodki tluszcz lubi niemal kazdy. Kto nie majacy problemu z odzywianiem bedzie mial problem ze zjedzeniem ciastka czy rurki z kremem? Koktajlu owocowego ze smietana zamiast jakiegos glupawego jogurtu 0%?
Hej, od zawsze jestem bardzo szczupłą osobą. Zawsze jadłam normalnie, nie że jestem jakiś niejadkiem. Mam wzrost 172 cm a moja waga waha się od 48 do 52 kg. Najbardziej przeszkadzają mi moje nogi. Brzuch, piersi i tyłeczek jak najbardziej na swoim miejscu. Ale i tak chciałabym cała przytyć. Mówią, ze mam taka przemiane materii itd. Pare miesięcy temu przytyłam 5 kg i naprawdę o wiele lepiej wyglądałam ale póżniej znów schudłam. Czasem sobie poćwiczę ale też się boje, że jak bede ćwiczyć regualrnie to schudne. Chciałabym zacząć biegać ale boje sie, że schudne. Czy ktoś zna się na dietach? Jak powinnam się odżywiać? I jakie ćwiczenia robić? I czy mogę biegać? Proszę o pomoc
Może spróbuj pobudzić trawienie jakoś? Są spoko herbatki naturalne, mi pomagają
Zobacz choćby stąd: sklep.labofarm.pl/index.php?p64,ziele-dziurawca
To ja się troszkę wtrącę jeszcze.. może tu nie chodzi zupełnie o to, że ktoś w siebie nie wciśnie tych 2 kęsów kotleta czy jajka ale też o to że czasem nie ma kiedy tych pełnowartościowych obiadów czy śniadań zjeść. Dlatego pomocne są napoje kaloryczne, żeby między śniadaniem a obiadem sobie go wypić i utrzymać chociaż te kalorie do obiadu żeby nie spadły. Nie każdy ma też pracę w której może iść na obiad czy coś zjeść lepszego. Pracowałam wcześniej w galerii handlowej, miałam legalną jedną 15 min przerwę i w czasie tej przerwy musiałam jeszcze być pod tel w razie gdyby klient przyszedł i chciał coś kupić. Jak miałam kanapki to ledwo zdążyłam je zjeść, gdy chciałam coś ciepłego to nie było szans żeby wyrobić się w te 15 min bo mogłam iść jedynie piętro wyżej do głównie fast foodów gdzie w porze w której miałam przerwę zazwyczaj ludzi od groma. Więc dojście do stanowiska z jedzeniem, czekanie w kolejce, złożenie zamówienia, czekanie aż zrobią- i dawno 15 min zleciało.. Dojeżdżałam do pracy do innego miasta więc gdy skończyłam pracę w domu byłam prawie na kolację.. byłam zmęczona i nie chciało mi się już nic jeść.
Łatwiej byłoby wtedy wypić nawet kilka tych napojów i dopchać kanapkami bo i tak nie było gdzie i co zjeść porządniej. A jedząc dzień w dzień na śniadanie obiad i kolację kanapki- rzygać się chce za przeproszeniem.
Dlatego fajnie jest sobie wypić jogurt albo taki napój odżywczy, zawsze to lepsze niż nic. A jak się znajdzie czasem czas żeby lepiej zjeść to waga trochę w górę ruszy.
I nie chodzi o to żeby zastępować obiady napojami tylko żeby to był dodatek który łatwiej wchodzi niż nawet kawałek kotleta.