Mam pytanie do panów :-) Po jakim czasie zorientowaliście się, że dziewczyna, kobieta, z którą się spotykacie jest dla Was kimś więcej, to znaczy że to nie jest tylko zwykła znajomość koleżeńska czy pożądanie, ale że całkowicie straciliście dla niej głowe, może zakochaliście się nawet… skąd to wiedzieliście? Zatęskniliście za nią? albo może dotarło to do Was w jakiś inny sposób? Zaczęliście się bać może, że ją stracicie? Albo stwierdziliście, że nigdy wcześniej z nikim nie było wam tak dobrze? Kiedy nastąpił ten moment "oświecenia" ?
I czy stało się to jeszcze przed czy już po pierwszym sexie?
Jak to jest z Wami, panowie?
Co wpływa na to, że się zakochujecie? :-)
Nie jestem panem, ale powiem, że mój mąż już ma drugiej randce "oświadczył się" tak na żarty, a po jakimś czasie oświadczył się na poważnie. Także on wiedział przed seksem i szybko się zdecydował :-).
Myślę, że seksem żadnego faceta nie skusisz na trwały związek.
Tez tak mysle :-) ale jestem po prostu ciekawa, co musi zagrac, zeby facet zobaczyl cos wiecej niz tylko obiekt pozadania :-)