Zagubienie w uczuciach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zagubienie w uczuciach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

Temat: Zagubienie w uczuciach

Hej wszystkim  dopiero założyłam konto i postanowiłam napisać, może uzyskam jakieś rady od obiektywnych osób. Nie wiem co mam zrobić, potrzebuje jakiegoś wsparcia, rady. Mam 19 lat i problem w związku. Jestem od prawie roku z chłopakiem (on jest młodszy, niedługo 18 lat skończy). Na początku było okej, czułam zakochanie (to nie przyszło od razu bo początkowo nie znaczył dla mnie tyle co potem) układało się jakoś, było miło, spotykaliśmy się. Kłóciliśmy się jednak odkąd pamiętam. Początkowo były to jakieś sprzeczki, jednak szybko się godziliśmy. Z czasem jednak zaczęło robić się coraz gorzej. On nie chciał bym chodziła na imprezy z koleżankami, bym nie przesiadywała tyle na fb itd. Odsunęłam się trochę od ludzi i skupiłam na związku (wtedy tego chciałam i nie przeszkadzało mi to). On nie jest towarzyski i nie potrzebuje spotkań z innymi, mówi ze ja mu tylko wystarczam i tylko to się liczy. Chłopak był zazdrosny a jego zazdrość spotęgowało to gdy zobaczył ze kiedyś pisałam z innymi chłopakami, pisałam też wtedy gdy zaczęłam sie z nim spotykać bo wtedy nic nie traktowałam poważnie i pisałam tak. Wkurzył się, powiedział ze go oszukiwałam itd. Tak samo gdy na fb koledzy komentowali zdj itp. Zaczął podejrzewać mnie o zdrady. Mówił ze już mi nie ufa. Ale daje mi szansę, potem wypominał mi to ciagle, był bardzo zazdrosny. Ja zaczęłam mieć tego dość, ciągłe kłótnie, pretensje. Zdarzało się ze mówił ze jestem taka jak inne itd. Czułam się po tym okropnie. Przeprosiłam go ale powiedziałam ze mógł mnie zostawić niż mi teraz wypominać w ten sposób. Nie spotykałam się z nikim innym, nic nie robiłam, żałuję pisania tamtego ale wtedy inaczej myślałam. Chciałam zerwać bo nie było zadnego porozumienia, traktowanie sie w zły sposób. Nie wyrabiam czasem. On jest bardzo nerwowy, ja też jestem emocjonalna i to mieszanka wybuchowa. Jednak gdy mówię o odejściu on potrafi wtedy płakać, mówić ze beze mnie nie może żyć, ze tylko ja nadaje sens itd hmm źle się z tym czuje, on mówi ze mimo wszystko daje nam szanse hmm ostatnio powiedział ze nie mam serca ze po tym wszystkim chce go zostawić hmm a ja nie wiem co czuje i czego chce. Z drugiej strony boję się odejść. Boję się tęsknoty, ze bez niego będzie mi źle.Ale nie wiem czy jest sens dalej w tym być, w tej niepewności.On potrafi być czuły, kochany, ale gdy coś nie tak to od razu złość, kłótnia. Czuję się jak na huśtawce.Mam wrażenie ze tylko na chwile coś naprawiamy a zaraz znowu będzie kłótnia i chęć odejścia. I tak w kółko. Rozpisałam się trochę ale proszę o jakieś inne spojrzenie. Pozdrawiam serdecznie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zagubienie w uczuciach

Co to za szanse wam daje, skoro ciągle do tego wraca i wypomina? Zrobił sobie z tego pretekst do wywoływania poczucia winy i utrzymywania w ten sposób „związku”. Wszystko bazuje na poczuciu winy i zobowiązania, Twoim uczuciu wstydu za przewinienia... To są podstawy toksycznego związku.

3

Odp: Zagubienie w uczuciach

Jak widzisz siebie za pięć lat w takim związku, jeśli nic się nie zmieni? Kim będziesz, jaka będziesz, co będziesz robić, co będzie robić on?



Wątpię, że on się zmieni. Ludzie się nie zmieniają sami z siebie, tak o, bo ktoś im powie "przeszkadza mi to". A szaleństwem (z twojej strony) jest robić ciągle to samo - przepraszać, ulegać, wybaczać - i oczekiwać czegoś innego niż do tej pory (oczekiwać czegoś innego niż zazdrość, wypominanie, wyrzuty).

4

Odp: Zagubienie w uczuciach

Moim zdaniem powinnaś zakończyć ten toksyczny związek, bo jeśli Ty nic złego nie zrobiłaś i nie dałaś mu powodu do zazdrości to po co przepraszasz ?
Ciągłe wypominanie czegoś co nie zrobiłaś, jest próbą zatrzymania Cię, nie z miłości ale z przyzwyczajenia i strachu przed samotnością.
Mam 20 lat i może to zabrzmi banalnie ale 17-letni chłopak nie jest jeszcze dojrzały i szczerze mówiąc nie wydaje mi się by wiedział co to jest miłość..
Dlaczego tak twierdzę ? Hmmm, może przeczytaj to co napisałaś..
Kolejną sprawą jest to że nie pozwala Ci nigdzie wychodzić. Rozumiem i wiem jak ważne jest spędzanie czasu z drugą połówką, jednak odcinanie się od innych jest absurdem...
Z pewnością będzie Ci Go brakowało i najgorsze jest uczucie tęsknoty, ale dasz radę bo jesteś silną osobą.
Taka mała rada, nie zmieniaj się bo nie każda zmiana jest dobra.
Jesteśmy młodzi, więc poczekajmy na te jedyne osoby, które zaakceptują nas takimi jakimi jesteśmy, co więcej będą dawały nam siły na kolejne dni.
Pozdrawiam i całuję smile

Odp: Zagubienie w uczuciach

Dziękuję bardzo za odpowiedzi wink już to zakończone choć to ciężkie. Ale nie ma sensu dalej. Jak powiedziałam mu ze chce i mam prawo spotykać się ze znajomymi, mieć kolezanki i kolegów, to mówi ze go zdradzam na pewno, ze tylko chce ''latać za typami". I zaczął mówić ze jestem żałosna, nagadał mi,  tego było za wiele, powiedziałam ze to koniec, bo nic mu nie przetłumaczę. Potem mówi ze jak go zostawiam to jego życie straciło sens itd. Nagle taka zmiana uczuciowość i wszystko z jego strony hmm  Ale ja nie będę na takiej huśtawce i muszę jakoś odzwyczaić się od niego, bo czuję jak bardzo się przywiązałam i dlatego często były rozstania i powroty. Mam nadzieje ze wszystko się ułoży. Pozdrawiam

6

Odp: Zagubienie w uczuciach

Byłam w takiej samej sytuacji. Tylko że wytrwałam w tym 2,5 roku. Wierz mi strasznie ciężko było zerwać. On z jednej strony był nerwowy, a z drugiej mówił że się zmieni, że sobie beze mnie nie poradzi itp. Teraz nie żałuję, że zerwałam, bo jestem pewna że z czasem byłoby co raz gorzej. Żałuję tylko tego, że tyle czasu straciłam z takim człowiekiem.

7

Odp: Zagubienie w uczuciach

Jestem z Ciebie dumny tongue
Teraz może być czasami ciężko, ale pomyśl, że to dla lepszej przyszłości smile

Odp: Zagubienie w uczuciach

Dziękuję za wsparcie wink czuję że tak będzie lepiej, gdyż z czasem coraz gorzej by się działo zdaję sobie z tego sprawę. Pozdrawiam wszystkich smile

9

Odp: Zagubienie w uczuciach
patrycjag napisał/a:

Byłam w takiej samej sytuacji. Tylko że wytrwałam w tym 2,5 roku. Wierz mi strasznie ciężko było zerwać. On z jednej strony był nerwowy, a z drugiej mówił że się zmieni, że sobie beze mnie nie poradzi itp. Teraz nie żałuję, że zerwałam, bo jestem pewna że z czasem byłoby co raz gorzej. Żałuję tylko tego, że tyle czasu straciłam z takim człowiekiem.


witajcie  kochani   smile  jak  bym   swoją  sytuację   widziała   kiedy  czytam    wypowiedzi   sad   ja   niestety  nie  zdołałam  się  jeszcze  uwolnić  od  " kochającego  mnie   nad  życie   Pana  "    ale  mam  nadzieję  że  kiedyś  to  nastąpi   i  stanie   ktoś  wartościowy  na  mojej  drodze   ....  jestem  w  tej  dobrej  sytuacji  że  posiadam  własne  mieszkanie  jak  i  środki  na  utrzymanie  ...    po  złym  zachowaniu   izoluję  się   u  siebie.....  a  Pan  ?  no  cóż   ma  czas  na  przemyślenie  swojego  zachowania  ....  kruszeje  ,  choć  ja  już  mu  nie  wierzę .....   pozdrawiam   Was   cieplutko    Kaśka

10

Odp: Zagubienie w uczuciach

Potrzebuję jeszcze rady hmm otóż chodzi o to ze powiedziałam mu ze to koniec ale on usilnie prosi o czas dla nas, obiecuje ze się zmieni i bysmy spróbowali jeszcze raz. Gdy tak mówi to wtedy mówie ze spróbujemy ale czuje sie z tym zle, bo ja chyba po tym czasie pełnym kłótni i przykrych słów już nie moge hmm ciagle przypomina mi sie co było złe, jego słowa ze jestem jak inne, te pretensje.. już nie moge tak.. a potem mówi ze mnie kocha i jestem wyjątkowa?? Mam jakiś uraz ale żal mnie łapie gdy mówi ze smutkiem i prosi o szanse ze sie zmieni hmm przez to sama sie miotam w swojej decyzji.. ehh niezdecydowanie to chyba moja najwieksza wada

11

Odp: Zagubienie w uczuciach

Zastanów się czy "bo żal mnie łapie" jest odpowiednim fundamentem związku, a potem przemyśl sobie czy taki związek chciałabyś stworzyć. Z mojego punktu widzenia Ty się już nie wahasz co zrobić, wewnętrznie wiesz co zrobić, żeby Tobie było dobrze, masz tylko jakąś blokadę, która powoduje, że sama siebie sabotujesz i ulegasz jego namowom. Czego potrzebujesz, żeby zrealizować swój zamiar?

12

Odp: Zagubienie w uczuciach

Piszę tu jeszcze po tym czasie bo może uzyskam jeszcze jakąś radę od kogoś hmm Kochani, po prostu chodzi o to ze on sie naprawde zmienia i stara, widze ze mu zalezy i ciagle mówi ze bedzie na mnie czekał itd i zebym dała szanse i ja probuje dac tą szansę ale ciągle mi sie zmienia hmm chce z nim być a za chwile juz mnie denerwuje i nie chce być. Czuje ze wypaliło się już uczucie bo czasem to wpadam w jakiś szał hmm jakbym miala całkiem dosc tego zwiazku hmm juz nie czuje szczescia choc on sie stara by to naprawic wszystko hmm to dlaczego tak ciezko mi podjac decyzje? ta zmiennosc uczuc mnie dobija hmm co z tym zrobić eh hmm  nawet nie wiem w 100 proc czy go kocham  czy to przywiązanie  hmm bo z drugiej strony nie widze tego ze będę z nim mieszkać w przyszłości itd hmm tak jakby wszystko straciło sens. Czy warto dać temu czas czy już naprawdę odpuścić bo męczy mnie ta sytuacja i to że jestem taka niezdecydowana hmm

13

Odp: Zagubienie w uczuciach

Na Twoim miejscu zdecydowałbym się na jakąś separację. Nie wiem jak długą, ale odpocznijcie od siebie. Albo zatęsknisz i zrozumiesz, że Ci zależy, albo nie. Dla mnie to jedyne logiczne w tym momencie rozwiązanie.

14

Odp: Zagubienie w uczuciach

Były przerwy od siebie i ja początkowo dziwnie się czułam ale potem odzyskiwałam spokój i mogłam odpocząć od kłótni z nim itd ..wiec tak jakby ta separacja nic nie zmienia.. w sumie mam wrażenie ze trzyma mnie przy nim jego uczucie a nie to co sama czuje.. nie wiem już

15

Odp: Zagubienie w uczuciach

Skoro jedynym pozytywem jaki czerpiesz z separacji jest święty spokój to chyba masz odpowiedź co należy zrobić. Nie masz 40 lat i dwójki dzieci z nim żeby się poświęcać dla niego w ten sposób.

16

Odp: Zagubienie w uczuciach

znam dobrze to uczucie spokoju...
jak psychol sie na mnie wyzywal, to wywalalam go z domu, a potem wcale nie mialam ochoty sie z nim godzic - bo przezywalam naprawde cudowne uczucie blogosci, spokoju, braku stresu, wyzwisk. mimo,ze potem bylam oskarzana o bierna agresję czyli urzadzanie cichych dni. ale dla mnie to byl jedyny czas spokoju w tym zwiazku.

kiedy sobie to uswiadomilam,to.nagle stalo sie dla mnie jasne, ze szczesliwsza jestem bez niego, niz z nim i nic tego nie zmieni.

17

Odp: Zagubienie w uczuciach

On tak usilnie sie mnie trzyma i zebym dala szanse itd hmm nawet mowilam mu ze juz chyba ja nie czuje tego co kiedys to on mowi "ze bedzie czekal da czasu i moze wroci to co bylo kiedys". Tylko ze mi juz tak nie zalezy. Wiecej mam przez to nerwow niz szczescia.  Juz nie wiem jak to rozwiazac. Nawet jak wspomina czy sie spotkamy to ja nie potrafie jednoznacznie stwierdzic czy tego chce. Wiec chyba mi sie juz odwidzialo. I inna sprawa powiedzialam mu ze sie nie zobaczymy teraz to on niby zrozumial ale potem gadal to co kiedys czyli ze pewnie randkuje z kims lub imprezuje a jego mam gdzies.. eh

18 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-12-16 19:38:03)

Odp: Zagubienie w uczuciach
Niespodzianka97 napisał/a:

I inna sprawa powiedzialam mu ze sie nie zobaczymy teraz to on niby zrozumial ale potem gadal to co kiedys czyli ze pewnie randkuje z kims lub imprezuje a jego mam gdzies.. eh

Piszesz, że on się stara i zmienia, a to jedno zdanie świadczy o braku jakichkolwiek zmian w stosunku do tego co było wcześniej. Nic nowego zatem.

Przedłużasz swoją agonię i Twoje reakcje, obecne zachowanie w stosunku do niego, "karanie" go są właśnie reakcją na to, że chcesz odejść ale brak Ci konsekwencji w przeprowadzeniu do końca swojej decyzji. Dodajmy do tego jego pozorowaną zmianę, której oczekiwałaś, a która niby ma miejsce i do obecnej mieszanki uczuć dołożone zostaje poczucie winy. Bo chciałaś zmiany jego zachowania i je otrzymałaś (przynajmniej na pokaz, bo jak widac z powyższego, to długo nie wytrzymał), więc teraz wszystko powinno być cacy, a nie jest. Skończ z tym poczuciem winy i obowiązku wobec niego, bo na litości związku nie zbudujesz. Litość ma też swoje granice... skoro tak lubi stawiać się w roli ofiary, to nie powinno go dziwić, że z czasem zaczniesz coraz częściej wchodzić w rolę kata.

19

Odp: Zagubienie w uczuciach
Klio napisał/a:
Niespodzianka97 napisał/a:

I inna sprawa powiedzialam mu ze sie nie zobaczymy teraz to on niby zrozumial ale potem gadal to co kiedys czyli ze pewnie randkuje z kims lub imprezuje a jego mam gdzies.. eh

Piszesz, że on się stara i zmienia, a to jedno zdanie świadczy o braku jakichkolwiek zmian w stosunku do tego co było wcześniej. Nic nowego zatem.

Przedłużasz swoją agonię i Twoje reakcje, obecne zachowanie w stosunku do niego, "karanie" go są właśnie reakcją na to, że chcesz odejść ale brak Ci konsekwencji w przeprowadzeniu do końca swojej decyzji. Dodajmy do tego jego pozorowaną zmianę, której oczekiwałaś, a która niby ma miejsce i do obecnej mieszanki uczuć dołożone zostaje poczucie winy. Bo chciałaś zmiany jego zachowania i je otrzymałaś (przynajmniej na pokaz, bo jak widac z powyższego, to długo nie wytrzymał), więc teraz wszystko powinno być cacy, a nie jest. Skończ z tym poczuciem winy i obowiązku wobec niego, bo na litości związku nie zbudujesz. Litość ma też swoje granice... skoro tak lubi stawiać się w roli ofiary, to nie powinno go dziwić, że z czasem zaczniesz coraz częściej wchodzić w rolę kata.

 
Co mam zrobić z tą mieszanką uczuć? Męczy mnie to już nie wiem czego chcę.. wiem że najgorsze jest dla mnie poczucie straconej miłości, kiedyś jednak w nim się  zakochałam i pierw było super, potem zaczęły być kłótnie itd. Zero spokoju i nerwy. Ale jednak zawsze sie staral, potrafil byc kochany i czuły, wiem ze mnie kocha hmm to jest dla mnie trudne.. ze jemu tak zalezy i mnie kocha a ja mam teraz poczucie pustki i bezsensu. Nie moge z nim byc tak czuje choc boje sie tej straty, jeju skad tyle rozdarcia we mnie hmm nie wiem juz co zrobic..

20

Odp: Zagubienie w uczuciach

Ciężko Ci podjąć decyzję o definitywnym rozstaniu ponieważ kiedyś coś do niego czułaś i jakiś sentyment jeszcze w Tobie jest. To jednak nie jest powód by kontynuować ten związek. Jeśli czujesz ulgę jak jego nie ma to wiadomo, że rozstanie to dobra decyzja tyle, że zawsze jest trudna i dlatego boli. Jednak nie podałaś żadnego powodu ze swojej strony byś miała trwać w tym związku dalej.
Takie jest moje zdanie, ale to Twoje życie i sama musisz zadecydować. Powodzenia smile

21

Odp: Zagubienie w uczuciach

Byl sex?

22

Odp: Zagubienie w uczuciach

Sprawy intymne nie sa tu teraz istotne jak ktos pytal. Ale macie racje. Bo teraz on wielce pokrzywdzony i niedoceniony bo przeciez "nigdy sie nie staralam". Nadal mowi ze pewnie "robie go w..." czyli zdradzam wypisuje z innymi, "mam swoich kolezkow" jak to nazwal.. bywa nieraz wulgarny, chce mojego poczucia winy a potem mowi bym z nim byla i docenila ze mam kogos kto mnie nie zdradza i mnie kocha..dlatego mialam watpliwosci..ale czy "ukochanej" mowi sie ze "lata za typami" "jest jak kazda inna" a potem milosne wyznania z jego strony? ja juz nie dam rady z nim byc. Nie chce tego sluchac i chce odzyskac spokoj. Pozdrawiam.

23

Odp: Zagubienie w uczuciach

Moze ktos jeszcze odpisze bo potrzebuje wygadania i co o tym myslicie. Chodzi o to ze on placze gdy go zostawiam, widze ze naprawde to przezywa i ze mnie kocha ale ja jakos nie potrafie, czuje ze wypalilam sie ale jakos on nie daje w tym spokoju, gada np gdy zmienisz zdanie to pisz bo bede czekal itd.. zle mi z tym, nie wiem jak to skonczyc. Zle mi jakos z tym ze go ranie.. niby sie zmienia ale np. ostatnio znowu podejrzewal o zdrady, kolega zlajkowal mi cos na fb a on od razu ze cos mnie z nim laczy itd.. (absurd bo co to za podstawa?)potem przeprosil i przyznal ze mowil to bo jest mu smutno bo odrzucam go.. tak samo gdy przyjechal na troche w sylwestra pogadalismy ale obrazal sie ze za malo czasu z nim spedzam, potem ze poszlam do znajomych ktorych dawno nie widzialam i on zawsze biedny i niedoceniony. Moze troche racji ma ale ja czuje ze juz nie umiem go docenic ze to mnie przerasta. Eh co sie stalo z tym zwiazkiem.. ale najgorsze ze ciezko mi trzymac sie decyzji zerwania, on nie poddaje sie jakoś. A mi zle z tym wszystkim

24 Ostatnio edytowany przez rojka (2017-01-02 01:03:37)

Odp: Zagubienie w uczuciach

Jeżeli nie chcemy kogoś widzieć i z kimś gadać to tego nie robimy.
Jeżeli na prawdę chcesz definitywnie z nim zerwać to przestań się z nim kontaktować.
Nie odpisuj ,nie odbieraj jak dzwoni.
Twoja postawa daje mu do zrozumienia dokładnie to co tutaj napisałaś,że masz miękkie serce i Ci go szkoda.
On Ci robi sceny zazdrości ,które już nie powiny mieć miejsca.
Nie zmienia się ,nie zmienia swojego zachowania.
On Ci tak będzie jęczał dopóki będziesz się na to zgadzała i odpowiadała na jego zaczepki.
Wpędza Cię swoim gadaniem w poczucie winy, uważaj żebyś w to nie uwierzyła.

25

Odp: Zagubienie w uczuciach

Niespodzianko, zamiast powtarzać jak mantrę wciąż i wciąż te same stwierdzenia, przeczytaj, proszę, wszystkie posty w tym wątku - zarówno Twoje, jak i pozostałych osób. Jeśli to nie pomoże, przeczytaj je po raz drugi i trzeci. Na koniec może coś do Ciebie dotrze.

26 Ostatnio edytowany przez iskierka77 (2017-01-02 03:08:50)

Odp: Zagubienie w uczuciach

PRZEMOCOWIEC. To jest typowe zachowanie osoby niezrównoważonej, która ma skłonność do przemocy psychicznej.Stąd kłótnie, których jest katalizatorem, wpędzanie ciebie w poczucie winy, szantaż emocjonalny. Takie związki nigdy nie są budowane, ale niszczone, toksyczne dla 2 osób. Bo i on sie meczy i ty jeszcze bardziej. Radziłabym przerwać definitywnie tę znajomość, bo to nic dobrego nie wróży.Żeby zbudować związek stabilny bezpieczny i szczęśliwy, trzeba do tego dwojga dojrzałych emocjonalnie ludzi.Facet jak widzisz ma poważne problemy ze sobą i ciebie osacza oraz obwinia o wszystko.Jakim cudem więc zapewni ci poczucie stabilności, bezpieczeństwa i radości ? Na czym chcesz opierać ten związek? na tylko wątłych słowach i ewentualnych obietnicach.. że zmieni się, albo jakoś to będzie? Cierpi on na deficyt miłości - to pewne.Chcesz sie w tym babrać i za każdym razem czuć się jak struta po każdej rozmowie---kłótni z nim? Jestes na tyle młodziutka że masz w kim wybierać i przebierać, ale radzę ci trzymać sie z daleka od niezrównoważonych typów.

27 Ostatnio edytowany przez iskierka77 (2017-01-02 03:20:00)

Odp: Zagubienie w uczuciach

I jeszcze jedno.Najgorsze jest litować się nad takim typem.A przemocowiec tak łatwo nie odpuszcza, często gęsto potrafi być agresywny, a nawet nękać osobę. Stalking.Mówi ci to coś? Lepiej przerwij ten chory układ , bo on osacza cię i osłabia coraz bardziej.Widzisz, masz tendencję do litowania sie nad nim - jego szantaż emocjonalny i manipulowanie twoimi uczuciami jak widać działa na ciebie. NIE LITUJ SIĘ! Bo będzie gorzej. Co ci po jego wyznaniach miłości? to zadna miłość, to jego głód uczuć którego nie otrzymał od rodziców, dlatego teraz desperacko ciebie obarcza tym, szuka w tobie miłości, uwagi, akceptacji.Bo jest nie dowartosciowany, nieszczęśliwy i taksie zachowuje jak sama widzisz. Tylko że czas działa na twoja niekorzyść, im dłuzej bedziesz dawała mu nadzieję tym gorzej dla ciebie, bo on będzie ciagle ciebie wpędzał w poczucie winy.Dla swojego i jego dobra zerwij całkowicie kontakt, bez szansy na nawet chwilowe pogawędki, bo każda reakcja z twojej strony choćby nawet twoja złość, albo odmowa to dla niego nadzieja.Powiedz że nie kochasz go, że ten związek nie przynosi ci satysfakcji, ze jesteś z nim nieszczęśliwa, i że męczysz się. Nie dyskutuj, po prostu on ma wiedzieć że to koniec bez niedopowiedzeń. Krótko zwięźle i na temat, i nic więcej. Żadnych więcej powtórnych wyjaśnień, dodatkowych dyskusji, jakichkolwiek dialogów, pod żadnym pretekstem. Inaczej facet długo będzie cię dręczył i szukał pretekstu do rozmowy, na zmianę z atakami agresji po próby wzbudzania litości w tobie.

28

Odp: Zagubienie w uczuciach

Wiem, on nie otrzymał miłości od rodziców, ma nieciekawą sytuację w domu i tylko ten związek dawał mu jakąś radość i jak twierdzi tylko dla mnie sie stara bo na niczym innym mu nie zależy. On zawsze bardziej samotny itd.  Eh wiem że ciężko się z nim rozstać bo on zaraz smutny, płacze, zaczyna mnie przytulać i mówić ze tak mnie kocha.. taki żal mam po prostu ze jakoś nie wyszło to. Bo jednak się starał i angażował bardzo, może i by się ogarnął bo trochę popracował nad swoją wybuchowością i zaborczością to muszę przyznać ale mi jakoś brak sił do tego, czuje że coś nie gra, nie pasuje, mam wiele niepewności i chciałabym by w końcu było jasne. Nie ciągle rozstania i powroty.. boję się że też jak całkiem zerwę to poczuje ze może jednak powinnam zostać hmm Najgorsze że ciężko mi podjąć stanowczą decyzję

29

Odp: Zagubienie w uczuciach
Niespodzianka97 napisał/a:

Wiem, on nie otrzymał miłości od rodziców, ma nieciekawą sytuację w domu i tylko ten związek dawał mu jakąś radość i jak twierdzi tylko dla mnie sie stara bo na niczym innym mu nie zależy.

Dziwne jakieś to jego staranie, okazywanie radości również.

Niespodzianka97 napisał/a:

Najgorsze że ciężko mi podjąć stanowczą decyzję

Nikt tej decyzji za Ciebie nie podejmie. Odnoszę zresztą wrażenie, że czekasz aż ktoś w końcu napisze, że spróbuj, daj szansę, nie odchodź - jak jednak widzisz, nie ma tu takich sygnałów.
Poprzez szantaż emocjonalny on Tobą wyraźnie manipuluje, a Ty z powodu wyrzutów sumienia, jakie w Tobie wzbudza, litujesz się i wciąż tkwisz w tym toksycznym (nazywajmy rzeczy po imieniu) związku. Ma to jednak niewiele wspólnego z miłością, zarówno z jego, jak i z Twojej strony. Jego przeszłość i deficyty również w żaden sposób go nie usprawiedliwiają.
To jest jednak Twój wybór i Twoje życie, to Ty za jakiś czas obudzisz się z poczuciem, że jesteś od niego emocjonalnie uzależniona i nie potrafisz się z tego wyrwać. Jesteś jeszcze bardzo młodziutka, być może wielu mechanizmów nie rozumiesz, ale przecież już dziś wiesz, że nie czujesz się z nim i przy nim dobrze i w poczuciu winy nadal w tym tkwisz.

30

Odp: Zagubienie w uczuciach

Wiem, ciągle ulegam jego gadkom, jego smutkowi, jego mówienie że nie wyobraża sobie ze ja będę z kimś innym i on mnie straci i potem zaczyna płakać.. i mówi ''co ja poradzę że mi tak zależy a Ty masz to gdzieś" i to wzbudza żal.. ale ja wiem że to nie jest dobry związek i pewnie to by się już nie zmieniło. To tylko taka szarpanina ciągle. On też musi zrozumieć w końcu. Ale ja muszę sama się trzymać tego że to trzeba zakończyć. Wiem że macie rację.

31

Odp: Zagubienie w uczuciach

Zadaj sobei pytanie, czy gdybyś zerwała z nim znajomość, wszelkie kontakty to czy wyobrażasz sobie że za nim tęsknisz czy czujesz ulgę? Czy chciałabyś wyjechać z nim na wakacje?  Jeśli na samą myśl czujesz że NIE, to masz odpowiedź. A reszta to tylko podatność na jego wpływy, szantaż i manipulowanie twoimi uczuciami, i to właśnie blokuje podjecie odpowiedniej decyzji, taki zniekształcony obraz rzeczywistości.Bo on całuje, bo on płacze, bo mówi ze dla ciebei sie stara.A cóż on takiego dokonał? że klepie ci słowa które nijak mają się do jego działań? Takich wyznań miłości będziesz miała mnóstwo na swojej drodze od różnych facetów, uwierz mi...to nie jest wyznacznik szczęścia że pierwszy lepszy poskomle i nagada ci o miłości. Najważniejsze to abyś poznała kogoś zrównoważonego psychicznie, kogos kto bedzie ciągnął cie w górę, a nie w dół, kogoś dzięki komu będziesz czułą spełnienie, spokój i radość na myśl o nim, a nie niepokój i strach oraz nerwy. Odpuść sobie ten rzep na pupie, bo on trzyma sie ciebie kurczowo i unieszcześliwia ciebie, nie daje ci wolności słowa, wyboru. Nie szanuje tego co ty masz do powiedzenia, ważne że on chce bo cie kocha! to żadna miłość, w nim jest jeden wielki strach, z każdą dziewczyną będzie tak samo postepował, byleby nie był sam, choćby na siłę..będzie uciekał się do swoich sztuczek wywierania litości na kimś. Jestes taka młoda, nie szkoda ci marnować tych młodych lat na takie rozpaczanie? Tobie potrzebny jest fajny chłopak z którym będziesz cieszyć się życiem, a nie smucić. To nie ty jestes winna , wiec nie ty odpowiadasz za jego uczucia i strach. On sam musi sobie z tym poradzic. Jesli zerwiesz z nim znajomosc, to nie oznacza ze robisz mu krzywdę, poprostu zrobisz to dla swojego i jego dobra i tyle. Krzywde wyrządzilabys gdybys bawiła się ni i jego uczuciami wiec nie daj sobie wmówic ze ranisz go wielce, ze jestes zła i bez serca. Chłopak nie dojrzał jeszcze do powaznego związku. Toż to dzieciak jeszcze i wielu rzeczy jeszcze nie rozumie. Zresztą i ty jestes jeszcze tak młodziutka, ze jeszcze zdążysz poznac kogos kiedys z kim bedziesz "na powaznie" smile

32

Odp: Zagubienie w uczuciach

Wiem to jest racja. Ale gdy powiedzialam ze to koniec, bo to uznałam za słuszne to pierw sie wkurzyl ze sie tylko zabawilam wg niego, i ze tylko "imprezki mi w glowie z typami",  a potem dlaczego ja taka jestem, przeciez robil wszystko, "jest mi strasznie bez ciebie i wszystko straciło sens pamietaj o tym" . Mowi ze bedzie czekal az zmienie zdanie.. takie gadanie ze jemu tak zle ze "nie wie co z soba zrobic" to wpedza w poczucie winy i zalu i chyba dlatego sie gubiłam w tym. Mialam po prostu wyrzuty sumienia. Mysle ze jego uczucie do mnie jest szczere ale cos bylo w tym zwiazku nie tak, pisalam co i raptem niby zmiana ale juz tego nie chcialam. Przeciez mam prawo miec dosc

33

Odp: Zagubienie w uczuciach

Ty go chcesz czy nie? Bo odnoszę wrażenie ze zależy ci na nim. Tylko co daje ci to? Uzeranie się z dzieciakiem niedojrzalym z problemami natury emocjonalnej. Dziewczyno wyluzuj. Cale zycie przed toba. Po co na starcie gmatwac sie w jakims toksycznym związku i ponizac się w swoich oczach?  Niewazne czy on będzie sobie czekal czy nie. Wazne co ty chcesz zrobic. I blagam przestan się litowac nad kims za kogo nie odpowiadasz.

34

Odp: Zagubienie w uczuciach
Niespodzianka97 napisał/a:

Wiem to jest racja. Ale gdy powiedzialam ze to koniec, bo to uznałam za słuszne to pierw sie wkurzyl ze sie tylko zabawilam wg niego, i ze tylko "imprezki mi w glowie z typami",  a potem dlaczego ja taka jestem, przeciez robil wszystko, "jest mi strasznie bez ciebie i wszystko straciło sens pamietaj o tym" . Mowi ze bedzie czekal az zmienie zdanie.. takie gadanie ze jemu tak zle ze "nie wie co z soba zrobic" to wpedza w poczucie winy i zalu i chyba dlatego sie gubiłam w tym. Mialam po prostu wyrzuty sumienia. Mysle ze jego uczucie do mnie jest szczere ale cos bylo w tym zwiazku nie tak, pisalam co i raptem niby zmiana ale juz tego nie chcialam. Przeciez mam prawo miec dosc

Robił wszystko, to znaczy co konkretnie?

Teksty w typie "Jest mi starsznie źle bez ciebie i wszystko straciło sens, pamiętaj o tym" to przykład klasycznego szantażu emocjonalnego i mają za zadanie wpędzić Cię w poczucie winy. Jak widać działają bardzo skutecznie.

Niespodzianka97 napisał/a:

Mysle ze jego uczucie do mnie jest szczere ale cos bylo w tym zwiazku nie tak, pisalam co i raptem niby zmiana ale juz tego nie chcialam.

To jest uczucie egoistyczne, niedojrzałe, a nie szczere. On się po prostu panicznie boi zostać sam, a gdyby kochał, to dbałby o Ciebie, także o Twój spokój i komfort psychiczny. Tymczasem przecież sama czujesz jak bardzo Cię ten związek "uszczęśliwia".

Niespodzianka97 napisał/a:

Przeciez mam prawo miec dosc

Dziwiłabym się, gdybyś nie miała. Pytanie co z tym teraz zrobisz? W poczuciu winy pozostaniesz w tym toksycznym związku?

35 Ostatnio edytowany przez rojka (2017-01-04 01:14:37)

Odp: Zagubienie w uczuciach
Niespodzianka97 napisał/a:

Wiem to jest racja. Ale gdy powiedzialam ze to koniec, bo to uznałam za słuszne to pierw sie wkurzyl ze sie tylko zabawilam wg niego, i ze tylko "imprezki mi w glowie z typami",  a potem dlaczego ja taka jestem, przeciez robil wszystko, "jest mi strasznie bez ciebie i wszystko straciło sens pamietaj o tym" . Mowi ze bedzie czekal az zmienie zdanie.. takie gadanie ze jemu tak zle ze "nie wie co z soba zrobic" to wpedza w poczucie winy i zalu i chyba dlatego sie gubiłam w tym. Mialam po prostu wyrzuty sumienia. Mysle ze jego uczucie do mnie jest szczere ale cos bylo w tym zwiazku nie tak, pisalam co i raptem niby zmiana ale juz tego nie chcialam. Przeciez mam prawo miec dosc

Masz prawo do własnych decyzji.
Wkurzył się bo został odrzucony , na ogół takie wiadomości znosi się ciężko ,nie należą do przyjemnych.
Próbuje brać Cię na litość i podnosi dramaturgię sytuacji w jakiej się znalazł.
Może nie ma lekkiego życia ale jeżeli Ty nie czujesz się na siłach żeby zostać jego ratownikiem życiowym to nie rób nic wbrew sobie.
On da sobie radę ,musi to przetrawić .

36

Odp: Zagubienie w uczuciach

Wiem właśnie. Gdy wspomniałam że jak sam mówi robił wszystko (przyjeżdżał do mnie, dawał prezenty na przeprosiny, starał się być mniej wybuchowy przez ostatni czas czyli jakieś 2 czy 3 tygodnie, gdzie bardzo zmniejszyłam z nim kontakt, chciałam przerwy bo kiedyś to było nie do wytrzymania nieraz, ta zazdrość, kłótnie, gorzkie słowa, to co Wam pisałam)  i że nadal zrobi wszystko bym zobaczyła w nim zmianę, bardzo o to prosi. Ale ja nie mogę się zmuszać i nie muszę robić nic wbrew sobie, macie rację. Ktoś słusznie zauważył, on bardzo kurczowo chce się mnie trzymać, jakby nie rozumiał że przecież ja też muszę tego chcieć i dobrze się czuć w tym związku. Pierw powiedział ''dobrze skoro nie będziesz już szczęśliwa ze mną to ja zniknę" ale w praktyce to nadal prosi bym została i żebym nie przekreślała go bo jak uważa "nie wiesz co do ciebie czuje i bez ciebie  nie mogę" ..

37 Ostatnio edytowany przez Niespodzianka97 (2017-02-08 00:23:20)

Odp: Zagubienie w uczuciach

Hejka piszę tu jeszcze po tym czasie. Zerwałam ostatecznie ale najgorsze jest to ze czuje w sobie żal po tym i ciągle o nim mysle.. choc czuje ze podjęłam słuszną decyzję to wracam nadal do wspomnień o nim hmm moze potrzeba czasu? Wczoraj sie odezwał, mówił ze przeze mnie jest w kiepskim stanie psychicznym, ze placze i teskni i czy jest szansa, powiedzialam ze ja juz nie moge byc to sie wkurzył, mówił zebym to ja poplakala teraz bo dla mnie to liczy sie tylko zabawa i imprezy hmm mowil ze teraz bedzie taki jak byl kiedys bo zawiodl sie na mnie nie doceniłam uczuć hmm ja tez miałam żal i mówiłam mu co mnie przerosło.. naprawde dla mnie to też jest ciezkie i mimo to powiedzialam mu bysmy sobie wybaczyli kiedys i nie zywili urazy (chyba czuje sie zle bo on tak tez przezywa zerwanie) nie lubie byc w kims w niezgodzie. Ale powiedział ze nie chce i w takim razie znika a mi zyczy dobrej zabawy.. Eh nadal mam mieszane uczucia choc mysle i mialam powody ze ten zwiazek nie ma przyszlosci.. czuje ze tak naprawde nie moge wracac do niego, nie chce, czuje ze to byłby błąd..myślicie ze czas zrobi swoje? Bo póki co ciężko mi o tym nie myśleć..

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zagubienie w uczuciach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024