zdesperowana - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: zdesperowana

Od kilku dni zastanawiam się czy napisać czy nadal dusić w sobie myśli.. od kilku lat choruje na łysienie plackowate... na twarzy melasma ... duża plama na czole... generalnie jestem bardzo brzydka ... nie nawiązuje kontaktów bo wiem że się nie spodobam. .. czasami zawieram znajomości w sieci Ale szybko rezygnuje .. Kiedy  druga strona chce spotkania ... mam beznadziejna pracę ... Ale nie mam odwagi szukać innej ... to lęk. . Obawa przed konfrontacja ... przed spotkaniem z ludźmi ... odsuwam się też od znajomych ... wydaje się mi że jestem gorsza ... brzydsza ... glupsza ... wszystko to siedzi we mnie ... na zewnątrz .. w pracy wciąż udaje że jestem silna ze nie mam problemów ... Ale z przyjemnością .. bym już stąd odeszła ... jestem zerem ....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zdesperowana

Wygląd jest ważny, ale nie tylko. Jaką jesteś osobą? Pogodną? Życzliwą? Czy masz poczucie humoru? Bo mimo mankamentów w wyglądzie, być może nie jakichś strasznych, możesz to zrównoważyć charakterem i stać się osobą lubianą, szanowaną, kochaną...

3

Odp: zdesperowana

Wiem że wygląd nie ma znaczenia ... ja to rozumiem ... Ale moja psychika zaczęła w tym kierunku szaleć ... ja nie potrafię patrzeć na siebie w lustrze ... a charakter ... na zewnątrz wydaje się miła . Chętnie pomagam ... Ale jestem zmęczona udawaniem ... mam ochotę zamknąć się żeby nikt mnie nie widział ...  Tym bardziej że uważam się za strasznie głupia osobę ... wciąż to słyszę w domu ...więc przyjęłam to już jako fakt ... kilka lat temu potrafiłam ze swojej choroby (łysienie ) zrobić atut ... zakladalam kolorowe chusteczki które kolorystycznie dobieralam do stroju ... dodatków ... Ale wtedy byłam pewna siebie ... pewna swoich atutów .. i nie chodzi o wygląd .. po prostu czułam się atrakcyjna ... dziś .. od kilku miesięcy mam zupełnie inne podejście do siebie ... i to nie chodzi o wygląd ... nie byłam nigdy pusta i zapatrzona w siebie ... dziś czuję się zerem dobija mnie moja fizycznosc jak i psychika ...

4

Odp: zdesperowana

Na pewno dobrze by było gdybyś miała zaufaną przyjaciółkę, której mogła byś się wygadać, wyżalić, zamiast tłumić to w sobie. Czy zawsze tak byłaś traktowana w domu? Może miałaś od dzieciństwa dużo stresu? Co się stało, że już nie czujesz się atrakcyjna?

5

Odp: zdesperowana

Nie umiem opowiadać o swoich odczuciach znajomym osobom ... mam przyjaciółkę .. Ale ona widzi tylko we mnie zmiany a ja jej powtarzam że to zmęczenie ... od kiedy się tak czuję ... kilka miesięcy ... to głupota Ale nie kupuję ubrań bo boję się spojrzeć w lustro ... to nie tak ze jestem potworem ... tylko wszystkie wady widzę jakoś ostrzej .. od kilku lat biore tabletki na uspokojenie ... przepisał mi je psychiatra ... a od kilku lat lekarz rodzinny ... bo już nie korzystam z pomocy specjalisty ... nie uzalam się nad sobą .. po prostu gdzieś musiałam wyrzucić to z siebie a na to forum trafiłam przypadkiem ...

6

Odp: zdesperowana

Czy przyjaciółka domyśla się że to coś poważniejszego? Jeśli jest godna zaufania to spróbuj być z nią szczera. Nie musisz od razu o wszystkim.
Czy do psychiatry chodziłaś z powodu łysienia, czy wcześniej jeszcze coś się wydarzyło?

7

Odp: zdesperowana

do psychiatry chodziłam z powodu depresji, mobbing w pracy( to inna historia - wyszłam zwyciesko z procesu i wszyscy mnie postrzegają jako silną osobę)..rownoczesnie chodziłam do psychologa... ale po powrocie do pracy już nie miałam na to czasu ...w pracy sytuacja jest ok... chyba mam jakąś depresję ... ostatnio zastanawiałam się nad tym jaki ten na górze jest niesprawiedliwy... zmarła młoda osoba zostawiła dzieci męża,.... zapytałam sama siebie - dlaczego nie mnie zabrał, przecież ja nie mam nikogo.. a ona miała tyle kochajacych osób.. owszem mam rodziców... ale to nie to samo... tylko, ze nie mozna sie tak wymienić... niestety ...

8

Odp: zdesperowana

Przedewszystkim jezu... przestań tak o sobie myśleć, co z tego jak wyglądasz tak... ja wiem, że w teorii wygląd spada na drugi plan ale i tak myślisz o sobie w ten sposób ale trzeba to zmienić, bo tak żyć się nie da. Ktoś mądry mi kiedyś powiedział "życie jest tylko jedno i nie można go przezyć nienawidząc siebie...". Nie myślałaś by zacząć jakoś cwiczyć realizować sie w inny sposób? To bardzo dobry sposób na poprawienie sobie samooceny, mnie trochę pomógł.

Potrzebujesz z kimś pogadać? Daj znać, bo nie da się tak żyć, jeśli nic się nie zmieni będzie tylko gorzej, musisz to zatrzymać.

9

Odp: zdesperowana

to nie tak, ... nigdy nie uważałam się za ładną.. ale nigdy nie miałam z tym problemów... dopiero teraz coś się zmieniło... zdaję sobie sprawę, że coś się zmieniło w moim postrzeganiu siebie... zaczynam się nielubić... za wszystko... na rozmowy nie jestem gotowa... łatwiej przychodzi mi pisanie...

10

Odp: zdesperowana

No tak poprzez rozmowę miałem na mysli pisanie, masz chęć popisać na jakimś komunikatrze lub mailowo? Wygadać się bez przejmowania się o jakieś spotkania i tak dalej? Po prostu anonimowa rozmowa o tym wszystkim?

11

Odp: zdesperowana

Nie kombinuj, ON na pewno wie co robi...
A konkretnie za co nie lubisz siebie? Czy za mankamenty w wyglądzie, czy raczej za to, że się nimi przejmujesz i przez to uważasz się za próżną? Czy naprawdę masz powody żeby uważać że jesteś głupia? Jak piszesz, w pracy dajesz sobie radę, poradziłaś sobie w bardzo trudnej sytuacji. A wygląd jest naprawdę ważny, zwłaszcza dla kobiety i to jest naturalne że się przejmujesz. Pisz śmiało skoro wolisz pisać.

12

Odp: zdesperowana

Tak w pracy szczególnie w trudnych sytuacjach sobie radzę .. wiele osób prosi mnie o pomoc .. i pomagam .. ja nie chce wyjść na jakąś prozna ... naprawdę nie mam pojęcia skąd we mnie takie myślenie .. wiem .. ludzie mają masę problemów a ja uzalam się nad sobą ...

13

Odp: zdesperowana
pogodynkaewa napisał/a:

Tym bardziej że uważam się za strasznie głupia osobę ... wciąż to słyszę w domu ...więc przyjęłam to już jako fakt ....

Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą... Tak to niestety działa, że choćbyś nie wiem, jak nie chciała, to zaczniesz wierzyć w to, co słyszysz dzień w dzień. Kto tak do Ciebie mówi w domu? Niestety, z tego, czego i ja siępowoli uczę, tacy ludzie się nie zmieniają. W miarę możliwości należy się odseparować od tego typu osób.

Mówisz, że masz pracę - czyli jesteś niezależna, potrafisz o siebie zadbać. Pomyśl o wyjściu z toksycznego domu. Nie ma w tym Twojego interesu, Twojego dobra, nie tkwij w tym.

Spróbuj też afirmacji, jogi - jakby to nie brzmiało, to działa, wierz mi, zwłaszcza joga. Ale afirmacje też. Jeśli ktoś dał radę przekonać Cię, że jesteś nic nie warta poprzez powtarzanie Ci tego w kółko, Ty możesz przekonać siebie, że jest odwrotnie, że jesteś dobra, że zasługujesz na miłość. Zacznij to sobie powtarzać, zacznij otaczać się ludźmi, którzy będą Ci to mówić, którzy Cię szanują.

To, co teraz czujesz, ten smutek - to przychodzi z zewnątrz, zmień środowisko, odsuń te osoby, które są Ci nieżyczliwe, a poczujesz się lepiej.

14

Odp: zdesperowana

Toksyczni ludzie ... Tak to prawda .. to trudniejsza sytuacja ... nie umiem ... czy też nie jestem gotowa na poruszanie tego tematu

15

Odp: zdesperowana

Chyba właśnie w tym temacie jest główne źródło Twoich problemów...

16

Odp: zdesperowana

Pewnie tak ale jestem zbyt słaba

17

Odp: zdesperowana

Wiesz, skoro dałaś tytuł "zdesperowana", to chyba masz w sobie na tyle dużo złości, determinacji, żeby wyrzucić z siebie to co Cię boli. Bardzo dobrze! Nie zatrzymuj się w pół drogi! Zrób to dla siebie!

18

Odp: zdesperowana

Nie umiem ... chodzi o najbliższe osoby ... Ale pewnie problemem jestem ja sama ... taka głupia szara gęś ... wyostrza problemy żeby się wyzalic ... pewnie tak jest

19

Odp: zdesperowana

Chyba źle się działo w Twojej rodzinie, źle byłaś traktowana od wczesnego dzieciństwa, a teraz masz problemy z psychiką i obwiniasz o to samą siebie. Znajdź w sobie tą desperację i opowiedz coś o tym. Chyba po to założyłaś ten wątek, prawda?

20

Odp: zdesperowana

Nawet najbliższe osoby nie mają prawa tak Cię traktować. Zwłaszcza najbliższe osoby. Zastanawiałaś się, dlaczego to robią? Nie dlatego, że na to zasługujesz - bo nie zasługujesz. Oni mają w tym coś dla siebie. Przede wszystkim to, że umniejszając Ciebie polepszają swoje samopoczucie. Po drugie to im daje pewną kontrolę nad Tobą - bo jeśli nie wierzysz, ze jesteś cokolwiek warta, to nie uciekniesz, zawsze będziesz na miejscu, jesteś łatwiejsza do kontroli jeśli nie wierzysz, ze zasługujesz na szacunek. Pomyśl, co jeszcze możnaby dodać do tej listy.

Nie wyostrzasz problemów - jeśli czujesz, że coś jest nie tak, to tak jest. Jeśli Ci sie nie podoba to jak Cię traktują, to jest ku temu powód. Twoje uczucia, to że jest Ci przykro i źle, to sygnał, że trzeba coś zmienić.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021