sebastiannn napisał/a:Samba napisał/a:sebastiannn napisał/a:Może by warto załatwić sobie jakies mocne leki przeciwbólwe.
Leki przeciwbólowe tylko zamaskują przyczynę. W dodatku niektóre mogą uzależniać.
No ale na jakiś czas są pomocne.
Niestety podali mi wczoraj silny lek przeciwbólowy. Nie była to morfina,ale coś równie silnego(zapomniałam nazwy) I niestety spowodowało to u mnie większy ból brzucha. Dopiero po powrocie do domu wyczytałam "że jeżeli to jest zapalenie blony zoladka to leki przeciwbólowe mogą mi pogorszyć ból" a mialam wątpliwości żeby to wziac ,tak to jest jak się posłucha dzbanow w bialych fartuchach. Jedynie co później to lazilam jął zombie w amoku po tym środku przeciwbólowym.... ale chociaż wiem że jak będę umierać kiedyś tam to w życiu nie wezmę morfiny ani niczego podobnego. To są oszuści ludzi oszukują,że przy morfinie pacjent bez bólu umiera,a goffno prawda. Umierać w jeszcze większym bólu niż był na początku... oto co znalazłam badania naukowe " Istnieje niefortunna ironia dla osób uzależnionych od morfiny, oksykodonu i innych opioidowych leków przeciwbólowych: lek, który powinien przynieść ulgę, może w rzeczywistości z czasem zwiększać wrażliwość na ból. Ten efekt, znany jako hiperalgezja, może stopniowo zmniejszać skuteczność tych leków w leczeniu bólu przewlekłego, co skłoni ludzi do stosowania coraz wyższych dawek. Nowe badanie na szczurach – pierwsze, w którym analizowano interakcję między opioidami a uszkodzeniem nerwów przez miesiące po zaprzestaniu leczenia przeciwbólowego – przedstawia wyjątkowo ponury obraz. Opioid uruchamia łańcuch sygnałów immunologicznych w rdzeniu kręgowym, które wzmacniają ból zamiast go uśmierzać, nawet po opuszczeniu organizmu, odkryli naukowcy. Jednak leki będące już w fazie rozwoju mogą być w stanie odwrócić ten efekt.
Nie jest tajemnicą, że silne leki przeciwbólowe mają swoją ciemną stronę. Liczba zgonów z powodu przedawkowania opioidów na receptę wzrosła w ciągu ostatnich dwóch dekad niemal czterokrotnie, niemal w tym samym tempie co coraz częstsze przepisywanie tych leków. Wielu badaczy postrzega hiperalgezję jako część tego równania – siłę, która zmusza ludzi do przyjmowania coraz większej ilości leków, jednocześnie przedłużając ekspozycję na niekiedy uzależniające leki, o których wiadomo, że niebezpiecznie spowalniają oddech w dużych dawkach. Niezależnie od blokowania bólu poprzez interakcję z receptorami w mózgu, opioidy zdają się przekształcać układ nerwowy, aby wzmacniać sygnały bólowe, nawet po ustąpieniu pierwotnej choroby lub urazu. Zwierzęta, którym podano opioidy, stają się bardziej wrażliwe na ból, a osoby, które przyjmowały je już przed operacją, często zgłaszają nasilenie bólu po zabiegu.
Jednak ja mam dobrą intuicję jak mnie w mózgu coś podpowiada,żeby tego nie zeżreć to zawsze jest ku temu powód. Więcej napewno nie wezmę silnych środków przeciwbólowych,bo one wogole nie pomogły mi na ten ból,a było wręcz gorzej. Myślałam,że wyjadę nogami do przodu. Na szczęście pojedyncza dawka nie robi szkód trwałych w receptorach nerwowych,wiec po powinno być wszystko ok....ale na przyszłość już wiem nigdy w życiu nie pójdę do tych sadystów do hospicjum ,żeby mi podawali te gowno morfina i inne rzeczy. Umrę w domu w godności,gdy przyjdzie mój czas obym tylko na swoje ostatnie chwile ich mordow nie musiała widzieć
Nigdy w życiu szpitala ani lekarza