Hej ! Mam pewien problem otóż około miesiąc temu , postanowiłam rzucić studia. Mój m. nic o tym nie wie, udawałam , że wszystko jest w porządku i jak zwykle uczęszczam na zajęcia . Niestesty prawda była zupełnie inna ... Teraz nadchodzi czas sesji i .. wiem że jest to ostatni moment aby się przyznać.. Boję się bardzo reakcji mojego m. który jest bardzo ambitnym człowiekiem (dodam jescze że od jakiś 3 miesięcy w ogóle nam sie nie układa)
po co dalej to ukrywac?
tylko sie z tym meczysz..
zrob to dla siebie i dla niego.
Przecież i tak nie da się tego ukrywać w nieskończoność. W końcu sam zorientuje się, że coś jest nie tak. Poza tym studiowanie wiąże się z uzyskaniem dyplomu... Skoro podjęłaś decyzję o porzuceniu studiów, powinnaś się przyznać swojemu facetowi. Takie ukrywanie jest nieco dziecinne.
ja też radziłabym mu powiedzieć prawdę... kłamstwo ma krótkie nogi. A jeśli dowie się od kogoś innego, jak sie będzie czuł, jak Ty będziesz się czuła?
To twoje życie i Twoja decyzja, musi ją uszanować...
A twój powód porzucenia studiów?
Przyznam , ze nie bardzo cie rozumiem. Po co te cale tajemnice o porzuceniu studiow.Przeciez to typowa dziecinada. A jednoczesnie to i atmosfera klamstwa nie sprzyja zwiazkowi. Zawsze najlepsze sa proste i czytelne drogi. Po co tak sobie komplikowac zycie. . No, ale do takiego postepowania trzeba odwagi , kltorej ci zabraklo. Zabrnelas w slepy zaulek. Sprobuj zdobyc sie na zdecydowana rozmowe natychmiast. Byc moze uda sie wszystko odpowiednio spokojnie i bez emocji wyjasnic.. A tak na marginesie to powiem ci, ze szczerosc i zaufanie to PODSTAWA dobrze funkcjonujacego zwiazku dwojga ludzi. Pomysl o tym.Naprawde warto, bo kazdy popelnia jakies bledy, ktore mozna propbowac NAPRAWIC.