Hej. Nie wiedziałam, gdzie umieścić swoje pytanie. Chciałabym, byście wyraziły swoje zdanie...otóż co można myśleć o facecie uczuciowym i wrażliwym,który jednak ni stąd ni zowąd powiedziałby wam, że ma ochote sie z wami przespać( nie chodzi o waszego faceta czy faceta,z którym jesteście na etapie bliższego poznawania sie). Mam taką sytuację i sama nie wiem co myśleć,czy sie obrazić czy jak.. pewien chłopak, którego lubię a z którym sie nawet nie widzialam na oczy(poza zdjęciami) po niejednej rozmowie na temat seksu pisze mi że pociągam go fizycznie i że chętnie by sie ze mną.... i ze pewnie gdybym dołączyła do niego na imprezie to prubowałby zaciągniąc mnie do łóżka. Oczywiscie sie zdenerwowałam, a on '' powiedz mi,który podpity facet mając przed sobą seksowną dziewczynę nie prubowałby jej zaciągnąc do łózka'',po chwili dodał że faceci nieraz lawirują i manipulują, a on jest bezpośredni. Chciałabym znać wasze zdanie, czy takie teksty ze strony fajnego kolesia mogą świadczyć o tym, że jest zły. I czy gorsza jest taka szczerość, czy próby zaciągnięcia dziewczyny do łózka podstępem. Może to głupie pytania, ale nie chcę odrazu skreslac znajomego z ktorym mi sie dobrze gada i o którym wiem,że nie jest jakąs tam świnią,czy kolesiem,który sypia co noc z inną(jest wręcz przeciwnie).
1 2010-11-07 14:33:52 Ostatnio edytowany przez karpod (2010-11-07 14:35:00)
Hmm... Może nie jest zły, ale na pewno nie jest... gentlemanem
.
Ja mam uraz do tego rodzaju szczerości. Zostałam wymanipulowana wystarczająco przez "szczere deklaracje".
Nauczyłam się jednak czegoś. Nie ma co się unosić fochem
.
Ja bym zachowała się jakbym nie usłyszała, nie zauważyła takiej deklaracji. Jeżeli będzie mu zależało, to nie powtórzy się taka sytuacja, a ni taka "szczerość".
Mam opinię, że jeżeli facet chce przelecieć kobietkę, to jej o tym nie mówi. Usiłuje ją oczarować, ale nie informuje jej o tym. Takiego, który usiłował obalić ten stereotyp też poznałam. Ale jakoś mu nie wychodziło ;P. Był taki właśnie szczery i jakoś mu nie szło - bo jakoś nawet nie sprawiał wrażenia, że się stara
.
Heh, za późno, już zdążyłam go nieźle opier.......:P a sytuacja sie zapewne powtórzy, jeśli sie odezwie po tym co mu napisałam na koniec. Chyba, że już sie przekonał, że ze mną nie ma czegoś takiego. W głębi jednak mam nadzieje, że sie odezwie, bo go lubie i czuje,że nie jest zły.Pomimo, że mnie zirytował strasznie, bo wolałam, żeby zaproponował mi spotkanie w celu porozmawiania,poznania sie wkońcu...a tu takie coś.Oczekiwałam czego innego. Faceci są beznadziejni
Odkopuje w pamięci moje ostatnie znajomości internetowe i szczerze mówiąc, aż tak bezpośredniej "deklaracji" "chęci" nie słyszałam, choć bywało podobnie. Zazwyczaj kończyło się moimi moralizatorskimi gadkami jaka jestem i żeby sobie za dużo nie myślał. Z perspektywy czasu nie żałuje że nie ciągnęłam z nimi znajomości po jakimś czasie i że po prostu przestali mnie kręcić... zazwyczaj przestali mnie kręcić po nadmiarze seksualnych tekstów ![]()
Co nie oznacza że uważam że powinnaś sobie darować tą znajomość, bo być może Twoja intuicja i nadzieja się nie myli że jest w porządku i dlatego nadal go lubisz
Warto tylko być ostrożną i nie pozwolić się zbyt mocno zbajerować by nie zrobić czegoś wbrew sobie ![]()
Ja zrezygnowałam z tamtych znajomości bo czułam że tak będzie najlepiej i najwidoczniej tak miało być bo długo nie zabiegali o jej wznowienie
Poczekałam trochę i znalazł się ktoś kto nie rzucał takich tekstów chodź mogliśmy rozmawiać o seksie nie raz i nie dwa, i dobrej okazji(dla faceta, nie dla mnie) tez nie wykorzystał...
a po za tym lubię przysłowie "krowa która dużo muczy, mało mleka daje" ![]()
Pozdrawiam
5 2010-11-08 12:27:43 Ostatnio edytowany przez karpod (2010-11-08 12:30:56)
Ja sobie teraz myśle, że moze on tak gada, bo nie zamierza nigdy przesunąc naszej znajomości na real, a do internetowej znajomej może sobie pozwolić. No właśnie on mnie nie bajeruje tylko wprost mi to powiedział.Ja też walnęłam mu moralizatorską gadkę. Może sama sobie ejstem winna, bo wczesniej wlasciwie od pozatku naszej znajomości go nieco prowokowałam i nakręcałam( jestem nieco zboczona:P) Ale i tak uważam, że to było niekulturalne i w jakiś sposób mnie obraziło.Ech. Nakreciłam sie na tą znajomość( a rzadko jest tak, by pojawił sie chłopak, u którego po samych rozmowach czuje,ze ma to coś). Ale jak zwykle musi sie coś spieprzyć;)
Jeszcze dopowiem, ze w głębi duszy to i ja w sumie miałabym ochote coś z nim ten..jeśli oczywiscie by mnie na żywo pociągał
ale moje zasady mnie przed tym chamują.
6 2010-11-08 12:38:26 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2010-11-08 12:39:47)
Karpod, w tym cała sztuka żeby nakręcać a żeby facet powoli małymi krokami się zbliżał, ja robię to samo, nakręcam, prowokuje rozmowy o seksie a późnij oczekuje odpowiedniej reakcji, ale bez przesady, nie będę oczekiwać nie wiadomo czego, bo ideałów na świecie nie ma ![]()
Poczekasz zobaczysz może się odezwie i akurat się uda i pójdzie wszytko po Twojej myśli ![]()
PS co do zasad, mam podobnie, moje zasady utrudniają mi moje podejście do facetów, choć przy niektórych facetach jestem skłonna je sobie odpuścić ![]()
Nie oceniałabym źle tego faceta. Sama piszesz, że go prowokowałaś, że lubisz rozmawiać o seksie itp. Może pomyślał, że skoro jesteś otwarta na takie tematy, to może sobie pozwolić na taki teks wprost i to zrozumiesz. A to, że jest mało kreatywny i się nie postarał to inna bajka ![]()
Cóż,narazie sie nie odzywa( nie lubie nieodzywania sie ze strony drugiej osoby w sytuacji, gdy między nami jest jakiś zgrzyt). Zobaczymy, jak to będzie. Dzięki za odpowiedzi ![]()
Setki wirtualnych znajomości z facetami pokazują, że znaczny odsetek męskich osobników w necie szuka seksu. Może niekoniecznie w realu, ale faceci lubią poruszać tematy erotyczne w rozmowie. Dziewczyny doszukują się nie wiadomo jakich intencji, a oni po prostu szukają rozrywki... Podejrzewam, że właśnie na takiego trafiłaś, karpod. I nie ma tu znaczenia, czy w dotychczasowej rozmowie wydawał się porządnym, czy fajnym, czy cnotliwym - ten tekst klasyfikuje go jednoznacznie. Jego "szczerość" to po prostu lenistwo - po co robić jakieś zabiegi, owijanie w bawełnę, skoro można jednym zdaniem sprawdzić, czy dziewczyna jest obiecującą znajomością czy nie. Obiecującą w obliczu jego oczekiwań, nie Twoich. A jak widać Wasze oczekiwania się nieco różnią...
Vinga,może i masz rację...to brzmi sensownie. No cóż,szkoda.