Zacznijmy od nowa.
Świtem się dzielić.
Zacznijmy od nowa.
Gwiazdy nocą zbierać.
Zacznijmy od nowa.
Rozmawiać.
Milczeć.
Po prostu kochać.
Siedzisz na krześle.
Dziwnie na mnie patrzysz.
Jakbym mówiła.
W obcym języku .
Nerwowym ruchem.
Zbierasz kosmyk z czoła.
Tak filuternie spadał po cichu.
Palisz następny mocny papieros.
Jesteś dziwnie podniecony.
Nagle wstajesz.
Wybacz mówisz zbyt głośno .
Ja już zacząłem ale z Kimś Innym.
Wszystko od nowa.
Trzaskają drzwi wiatrem zamykane.
Cisza boleśnie świdruje w głowie.
A ja tak stoję na środku pokoju.
Tak samotna.
Tak dziwnie porzucona.
Ech trzeba zaczynać wszystko od nowa