moze to glupie ale juz sama nie wiem. chodzi o feng shui czy jak sie robi cos wedlug jej zasad to jest grzech, jakis zabobon, wrozbiarstwo czy cos w tym stylu i czy z tego trzeba sie spowiadac?
glownie chodzi o to bo przeczytala ksiazke o feng shui i tam bylo aktywizowanie szczescia do romansu(milosci), trzeba napisac 49 razy tego co sie chce zlozyc podpisy i spalic kartke i powtarzac to 49 dni. pisze to juz kilka dni i nie wiem czy tak mozna. jestem wierzaca w boga a to raczej traktuje jako zabawe takie sprawdzenie czy feng shui dziala naprawde czy cos z tego sie sprawdzi. prosze o pomoc bo jestem zagubiona.
Jakim cudem przepisanie czegoś ileś tam razy i palenie kartek może mieć wpływ na Twoje życie? Przecież to zupełnie nielogiczne. Potrafisz to wytłumaczyć? Ja nie. Poza tym - wierzysz w Boga, więc może zaufasz Jemu, a nie kilku kartkom? Takie rzeczy to jak dla mnie czysty zabobon.
Oficjalne stanowisko Kościoła Katolickiego jest takie, że z tego rodzaju rzeczy (m.in. feng-shui) należy się spowiadać, bo są one grzechem ciężkim.
:d Ja nie jestem katolikiem, ale uważam, że tego typu praktyki są po prostu śmieszne ^^ Nie chcę Cię w zaden sposób urazić.
Taki to może mieć jedynie sens, że jeśli wierzysz w działanie takich obrządków i będziesz się utwierdzać w przekonaniu, że to zadziała, to możliwe jest podświadome dążenie do upragnionej rzeczy. Będziesz się wszędzie doszukiwała pozytywnych skutków i możliwe, że nieświadomie poprawisz swoje notowania w tej kwestii
Ale sam rytuał nic nie da, bo to absurd. Równie dobrze możesz nosić przy sobie talizman i wierzyć, że da Ci moc do czynienia cudów.
W przekonaniach kościoła katolickiego jest to faktycznie grzech, ale myślę, że najlepiej, jak posłuchasz głosu serca. Póki nie krzywdzisz tym kogoś, rób to, jeśli Cię uszczęśliwia
Nie ufaj kościelnemu praniu mózgu, które zrównuje 10 przykazań(te są po prostu zbiorem moralności i prawdy) z przykazaniami kościelnymi, które każą dawać na tacę na nowy motor dla księdza.
Bądź wierna swoim nawykom i jeśli nikomu nie szkodzisz, próbuj nowych rzeczy ! ![]()
Grzechem kiedyś było myślenie że ziemia jest okrągła. W jakie ty doktryny dziewczyno wierzysz
? To jak mniemam masa Japończyków to wstrętni grzesznicy którzy trafiają do piekła bo mają inne preferencje architektoniczne?
Grzechem kiedyś było myślenie że ziemia jest okrągła. W jakie ty doktryny dziewczyno wierzysz
? To jak mniemam masa Japończyków to wstrętni grzesznicy którzy trafiają do piekła bo mają inne preferencje architektoniczne?
To było do mnie? Jeśli tak, to radzę Ci przeczytać mojego posta jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem, a w szczególności ostatnie zdanie.
Feng shui nie działa.Kiedyś ( z ciekawości i dla 'jaj' ) sprawdziłam i TO NIC NIE DAJE,a jeśli przyjąć stanowisko Kościoła,to to jest być może nawet grzechem,także...
Tak do Ciebie i potrafię czytać ze zrozumieniem
, ale z tego co widzę ty masz problemy z pojęciem słowa "grzech". Czy układanie kamyków w ogródku w kółko też jest grzechem? Albo posadzenie lasu w kształt kwadratu? Czy grzechem jest ustawienie szafy pod ścianą i powieszenie dywanu na suficie? Zastanów się zanim coś napiszesz bo aż przykro takie bzdury czytać.
Polecam poczytać co w biblii piszą na temat grzechu a potem zadawać głupie pytania.
8 2010-05-18 18:59:30 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-05-18 19:20:11)
Słowo Biblia piszmy z dużej litery. To po pierwsze. Po drugie - mniej chamstwa w wypowiedziach i więcej szacunku do innych użytkowników forum. Radzę zapoznać się z regulaminem forum. Poza tym doskonale wiem, co to grzech i nie zadaję głupich pytań.
Edit: dla wszystkich zainteresowanych tematem: jest takie przykazanie: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". A feng shui opiera się na wierze w energię, która w jakiś tam sposób kształtuje rzeczywistość. I żeby tej energii trochę pomóc, ustawia się w określonych miejscach domu różne przedmioty. Chodzi o to, by mieszkanie tak urządzić, by energia chi mogła swobosnie przepływać. Feng shui oparta jest na filozofii wschodniej, a szczególnie na wschodnim wróżbiarstwie i okultyzmie. My wierzymyw Boga żydów i chrześcijan a nie w jakąś "energię życiową chi". Takie umieszczanie dzwonków koło lustra po to, by zapewnić sobie dostatek jest niczym innym, jak odmianą magii. Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć że to grzech. Poza tym, moje drogie panie, wg feng shui, powieszenie krzyża na ścianie czy też chodzenie do kościoła (bo ma szpiczastą iglicę na wieży zazwyczaj) przynosi pecha i sprowadza nieszczęście!!! Autorzy książek na ten temat radzą ludziom mieszkającym na przeciw kościoła zaopatrzyć się w różne dzwonki, dzięki którym "trująca energia z kościoła im nie zaszkodzi". Feng shui to nie jest wiedza o wschodniej architekturze ani nie jest to neutralny światopogląd, tylko jest to konkretna wschodnia filozofia przesiągnięta magią i okultyzmem. Pisząc to, korzystałam z opracowania znajdującego się tutaj: http://www.krolowa-pokoju.com.pl/newage … g_shui.pdf
Jakim cudem przepisanie czegoś ileś tam razy i palenie kartek może mieć wpływ na Twoje życie?
Dokladnie taki sam, jak modlitwa do Boga, to tylko kwestia tego w co sie wierzy. Religii roznych mamy tysiace, do wyboru, do koloru. Jesli ktos wierzy w Boga, to sie modli, a jesli w feng-shui, to pali karteczki
. Jeszcze ktos inny moze sobie wierzyc w Batmana, na poziomie czystej logiki jego wiara nie bedzie sie roznila zbytnio od kazdej innej.
10 2018-12-12 12:43:15 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-12-13 14:30:11)
Ja tam uważam, że to nie grzech. To rodzaj wprowadzania porządku w życie i nic nie ma wspólnego z moją wiarą, które jest sprawą bardzo intymną i osobistą.
Mogę Ci polecić taką pigułkę na blogu fachowca na nieregulaminowy link - wszelkie najważniejsze informacje, zebrane i wypunktowane w jednym miejscu. Kilka rad zastosowałam sama i nie wiem, czy feng shui działa, czy nie, czy może to tylko efekt placebo, ale mam wrażenie, że wraz z porządkiem w mieszkaniu, odczuwam też większy spokój wewnętrzny ![]()
11 2018-12-13 08:57:15 Ostatnio edytowany przez DoswiadczonyDaro (2018-12-13 08:57:37)
Ja tam uważam, że to nie grzech. To rodzaj wprowadzania porządku w życie i nic nie ma wspólnego z moją wiarą, które jest sprawą bardzo intymną i osobistą.
Mogę Ci polecić taką pigułkę na blogu fachowca na nieregulaminowy link - wszelkie najważniejsze informacje, zebrane i wypunktowane w jednym miejscu. Kilka rad zastosowałam sama i nie wiem, czy feng shui działa, czy nie, czy może to tylko efekt placebo, ale mam wrażenie, że wraz z porządkiem w mieszkaniu, odczuwam też większy spokój wewnętrzny
Rzeczywiście liczysz na to, że użytkownik odpowie Ci na post z przed 8 lat! A może to feng shui tak namieszało ci w głowie? "A feng shui opiera się na wierze w energię" i jakby ktoś nie zdawał sobie sprawy, że otaczają nas inne wymiary, które nie są niezamieszkałe to wtedy pojawiają sie "wpływy" poprzez naszą podświadomośc. Jak widać ludzie nadal wolą być bezwolnymi kukiełkami w rękach kogoś lub czegoś, czego nawet nie widzą.
Co do grzechu to nie jest kwestia uważania ale kwestia definicji w konkretnej wierze. Jeśli np. jakaś konkretna wiara chrześciajańska (a w przypadku okultyzmu i jego odmian) praktycznie każda, definiuje taką aktywność jako grzech (można się dowiedzieć dlaczego albo samemu do tego dojść) to jest to grzech niezależnie od tego czy ty uważasz to za grzech czy nie ale już wiedząc o tym, że taka jest definicja i okreslenie tej działalności.
To tak samo jak np. jazda po pijaku. Mozemy negowac prawo i uwazac ze to nic zlego tak sie zachowujac. Zawsze mozemy przeklamac rzeczywistosc w dowolny sposob.