moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 89 90 91 92 93 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5,851 do 5,915 z 15,029 ]

5,851

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wiem Symbi wiem jak zaczynam się mazać myślę o Tobie i wiem że nie warto ale ten czas wkoło rodziny a ja sama totalnie sama bo syn się wyprowadził i się nie odzywa ciężko czasem po prostu sad gdybym miała jeszcze małe dzieci które by przyszły się przytuliły czułabym się potrzebna

Zobacz podobne tematy :

5,852

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju, po prostu cierpisz na zespół odstawienny. Od byłego męża. Teraz wszystko trzeba od nowa poukładać, każdy dzień, każdy weekend, każde święta. Ja też miewam gorsze dni, jednak po długich namysłach i rozmowie z kimś mądrzejszym, kto uświadomił mi problem, stwierdziłam, że zwyczajnie czasem cierpię na nudę. Przecież ja mam dwa weekendy w miesiącu gdy dzieci nie ma w domu, są wakacje, kiedy prawie miesiąc spędzają u ojca, dzielę z nim Boże Narodzenie, Wielkanoc, to jest kwestia przyzywczajenia. Wcześniej byłaś zajęta przygotowaniem życia dla nich, teraz tego wypełniacza czasu zabrakło, tak ja to po troszę widzę - z własnego doświadczenia piszę.

5,853

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A myślałaś o wolontariacie, żeby znowu poczuć się potrzebną?

5,854

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

http://www.tomaszciosek.pl/wp-content/uploads/2015/10/groby_polacy.jpg

5,855

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wolontariat sama kiedyś proponowałam koleżance po rozwodzie oni tam przeprowadzają z tobą rozmowę i czasem stwierdzają że się nie nadajesz bo sama jesteś zbyt skupiona na swoim bólu.
Ale to prawda byłam epicentrum organizowałam święta dalsza rodzina się do mnie zchodziła grill  na działce itp a teraz oni są za nim paradoks sad ja samotna przestałam być fajna bo nie wyżywię tej całej hałastry.
Wbrew pozorom czas mi się skrócił nawet nie mam kiedy gazet czytać tylko je zbieram.
Ale to prawda musze ten cały roczny cykl przejść.
Te święta były naszymi ostatnimi i dlatego też tak pewnie bolą sad
Jeszcze syn....
To syndrom pustego gniazda czy coś w tym rodzaju.
Wszystkie zajęte koleżanki mi zadroszczą swobody a ja im obowiązków.
Jeszcze brakuje mi po prostu ciepła drugiego człowieka bo ja strasznie przytulaska byłam sad

5,856 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-31 19:49:43)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Na groby pójdę dopiero w zaduszki wieczorem ten dzień mi jest bliższy....zresztą muszę postawić chociaż malutkie światełko mojej prababci byłam jej ukochaną prawnuczką

5,857

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju, wszystko to przeszłam, więc doskonale Cię rozumiem. Przytulam mocno

5,858

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

... Po rozwodzie oglądałam film z Julią Roberts i SUsan Sarandon, "Mamuśka", co mi uświadomiło, że ja mogłabym być w podobnej sytuacji. WTedy zaczął się mój proces wybaczania.

Nie widziałam tego filmu. Dziś sobie go obejrzę wink

5,859

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję smile
Ale że życie jest zaskakujące to fakt właśnie się tu rozklejałam a zadzwoniła do mnie moja przyjaciółka że chce mnie porwać na 3 dni do Londynu i czy w to wchodzę. Czy wchodzę no pewnie boję się jak cholera ale raz się żyje big_smile mam nadzieje że jeszcze będą bilety.

5,860

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:
Symbi napisał/a:

... Po rozwodzie oglądałam film z Julią Roberts i SUsan Sarandon, "Mamuśka", co mi uświadomiło, że ja mogłabym być w podobnej sytuacji. WTedy zaczął się mój proces wybaczania.

Nie widziałam tego filmu. Dziś sobie go obejrzę wink

AIR, daj cynk jak znajdziesz w necie, bo ja mam z tym problem sad

5,861 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-31 20:17:53)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bilet kupiony big_smile leceeeee big_smile 

Edit:
Matko a gdzie tam będziemy spać? ???
Macie kochani jakieś podpowiedzi bo to totalnie szalony spontan mojej szalonej ale kochanej przyjaciółki smile

5,862

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To swietnie Kaja, rozerwiesz się i oderwiesz na 3 dni od tego wszystkiego!

5,863

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi ty jakiś dobry Duszek jesteś bo jak się pojawiasz to coś dobrego mi się przytrafia big_smile

5,864 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-10-31 20:25:01)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Dziękuję smile
Ale że życie jest zaskakujące to fakt właśnie się tu rozklejałam a zadzwoniła do mnie moja przyjaciółka że chce mnie porwać na 3 dni do Londynu i czy w to wchodzę. Czy wchodzę no pewnie boję się jak cholera ale raz się żyje big_smile mam nadzieje że jeszcze będą bilety.

Good for You Kaja! Jedź i baw się dobrze smile

Syzyf, nie mogę znaleźć a to przecież stary film hmm

5,865

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Bilet kupiony big_smile leceeeee big_smile 

Edit:
Matko a gdzie tam będziemy spać? ???
Macie kochani jakieś podpowiedzi bo to totalnie szalony spontan mojej szalonej ale kochanej przyjaciółki smile

Wpisz w google: Airbnb

5,866

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To dopiero na Andrzejki smile

Air zostaje wypożyczalnia są jeszcze takie przybytki?

5,867

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję Syzyf smile

5,868

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Syzyf napisał/a:
AiR7 napisał/a:
Symbi napisał/a:

... Po rozwodzie oglądałam film z Julią Roberts i SUsan Sarandon, "Mamuśka", co mi uświadomiło, że ja mogłabym być w podobnej sytuacji. WTedy zaczął się mój proces wybaczania.

Nie widziałam tego filmu. Dziś sobie go obejrzę wink

AIR, daj cynk jak znajdziesz w necie, bo ja mam z tym problem sad

Chyba znalazłam na ekino smile

5,869

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

W końcu te cholerne drzwi zaczynają się otwierać big_smile

5,870

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Z okazji mojego pierwszego totalnego spontanu w ciemno postawiłabym Wszystkim Belfasta Whisky czy tam kto co woli ale ograniczenia na telefonie sad

5,871

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja, to ja pędzę do kuchni po lampkę winka! Za Twoje ozdrowienie!

5,872

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi :*

5,873

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Zadam jedno pytanie - gdzie podziała się Lilka  ???????  sad

Odeszłam Ali. To miłe, że o mnie pamiętasz. smile  W takim razie jestem winna pewne wyjaśnienia.
Minął rok odkąd jestem na forum. Była to niezwykła przygoda. Zawsze interesował mnie wewnętrzny świat innych ludzi, a tu w tym miejscu miałam okazję, by przechadzać się po nim jak po pięknym i tajemniczym ogrodzie. Nasz wątek jest jak bezpieczna przystań dla strudzonych podróżnych, dla mnie był wytchnieniem i natchnieniem.
Nie potrafię żyć równolegle w dwóch światach - realnym i wirtualnym, dlatego przyszła pora opuścić to miejsce, by móc w pełni przeżywać życie, jakże cenne i niepowtarzalne.

Kochane Net-Przyjaciółki nasze wspólne pogaduchy, spotkania przy kawie, słuchanie muzyki, imprezki to była prawdziwa przyjemność.
Każda z nas jest wyjątkowa i zasługujemy na godne obchodzenie się z naszym ciałem i duchem.

Mawa super, że dołączyłaś do Astralnego Bractwa. smile
Mysti i Ali, wiecie gdzie mnie szukać jak będziecie przejazdem w moich okolicach smile
Gelwi całusy dla synka, naszego najmłodszego forumowego dziecka. smile

Szczególnie chcę podziękować Mag -  My Best Friend. Do tej pory myślałam, że miłość mi wystarczy i pogodziłam się z tym że nie mam prawdziwego przyjaciela, takiego któremu mogłabym bez obaw opowiedzieć o sobie. Jakże się myliłam, jakże uboga była bym gdybym nie zaznała przyjaźni. Dziękuję Ci Maggie smile 

Mam nadzieję, że I_see_beyond będzie tu zaglądać do od czasu do czasu i da mi znać co u Was słychać.

Chcę podziękować również naszym Net-facetom, za tańce, drinki, swawole. tongue Pewnie zastanawiała Was moja obecność w tym miejscu. A ja chciałam Was poznać, Was mężczyzn.
Muszę przyznać, że to studium okazało się niezwykle fascynujące. smile


I na koniec Drodzy Przyjaciele mam dla Was kartkę z życzeniami wink

http://ocdn.eu/images/pulscms/YWQ7MDMsMmU0LDAsMSwx/bdf8146380726dfd433cea8e2de6959b.jpg



Zawsze zastanawiałam się jaki będzie mój ostatni post na forum i ... nadal nie wiem smile

5,874 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-31 22:19:31)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lily chciałam Ci jeszcze raz podziękować za podanie mi pomocnej dłoni wiesz kiedy smile jesteś dla mnie Aniołem z burzą rudych loków wink
Dziękuję z całego serca :*

P.S. tak Lily kochać i być kochaną to jedyne co się dla mnie liczyło liczy i będzie liczyć mimo wszystko....

5,875

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilko smile ja też o Tobie myślałam smile i wiem, że jak trzeba to trzeba smile Wierzę, że będziesz nas odwiedzać od czasu do czasu i zostawiać nam cenne swoje uwagi. Jesteście nam potrzebne dziewczyny! ale to Wy i Wasze życie jest najważniejsze smile

Do zobaczenia !

5,876

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilko---nie wiem, czy powyżej jest Twój ostatni post na forum, czy jeszcze coś skrobniesz.

Powiem Ci, że trzeba mieć dużą klasę, by z kulturą odejść z wirtualnego świata. Najczęściej ludzie po prostu przestają pisać, usuwają konta...a Ty pięknie się pożegnałaś.

Mam nadzieję, że nasze drogi jeszcze się skrzyżują...może w wirtualnym świecie...może w realu.

Życzę Ci wszystkiego dobrego,przesyłam też buziaki dla Twojej Śnieżki.

P.S. Naleweczka czeka na mój powrót do domu wink

5,877

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lili szkoda,ale rozumiem Ciebie smile
Bardzo się cieszę,że poznałyśmy się,warto ot tak iść na żywioł !!!!;)  smile
Powodzenia i dużooooooooo miłości w realu życzę smile
Pielęgnuj ją bo warto !!!!!
Odezwij się od czasu do czasu.....

Paa

5,878

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Dziękuję Ci Maggie smile 

Mam nadzieję, że I_see_beyond będzie tu zaglądać do od czasu do czasu i da mi znać co u Was słychać.

My Love... Żadne słowa nie wyrażą tego, co zrobiłaś dla mnie, tego tematu i wielu forumowiczów. Ale ja wiem, że Ty wiesz, jakie mam zdanie o Tobie. smile Poemat napiszę, kiedy wrócę do domu i dorwę się do laptopa.

Mysti ma rację - ja również nie znoszę, kiedy ktoś odchodzi bez pożegnania. Mam tak, że się przywiązuję do ważnych dla mnie osób, a takie znajdują się na tym wątku.

Jest to moja kolejna próba wyjścia z forum. Ogłaszam takie raz na jakiś czas i... wracam! Bo to jest nałóg jak każdy inny. big_smile Dziś mnie "pocieszyła" Redaktor Naczelna Forum, że z forum wychodzi... 7 lat. wink

Nie byłam jak do tej pory poważnie uzależniona, to jest pierwszy raz...
Wychodzić będę stopniowo, mam swoją metodę i dobre rady Przyjaciółki, za której obecnością tutaj będę tęsknić, ale którą wspieram w realizacji tego właśnie celu w realu.

Symbolicznie się z wątkiem, który jest trochę moim "forumowym dzieckiem", pożegnałam. wink Jednak wszyscy obeznani w temacie rodzicielstwa wiedzą jaka to jest więź. wink Nierozerwalna- czy to dobre słowo?

Zaglądać do Was będę, ale rzadziej. Muszę przestać pisać w godzinach pracy. To piszę serio. Znajomi, Przyjaciele i Rodzina też się upominają. Wątek żyje swoim tempem, ale jeśli zwolni, to dobrze, będzie czas na przemyślenie tego, co tu piszemy. A pojawiają się wartościowe rzeczy.

Cechą rozpoznawczą wątku jest pogoda ducha mimo wszystko. Dyskutujemy tu też na tematy ważne i rozumiemy, że trudne emocje są częścią życia. Częścią, nie całością.

Mam takie zadanie dla wszystkich- wychodzimy w real i robimy to, o czym tu piszemy: stawiamy czoła jakiemuś wyzwaniu (kto się czuje jeszcze słabszy wykonuje jedno) i otwieramy oczy na to, co piękne i dobre. Wiem, jaki jutro jest dzień. I tym bardziej należy się na tym zadaniu skupić.

Dobrej nocy Wszystkim! smile

5,879 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-31 23:42:41)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag ja tylko nieśmiało przypomnę że zbieram i pewnie nie tylko ja Twoje pomysły i jeszcze brakuje 17 do obiecanych 31 wink nasza Duchowa Przewodniczko smile więc....

5,880

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ruda, dzięki, że byłaś/jesteś/będziesz. Zawsze będę wiedział, że gdzieś tam jesteś i działasz, robisz swoje i produkujesz szczęście smile
Mam nadzieję, że znalazłaś na forum to, czego szukałaś.

http://www.desicomments.com/dcimg/02/271387_original.jpg

5,881

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

"Jest to moja kolejna próba wyjścia z forum. Ogłaszam takie raz na jakiś czas i... wracam! Bo to jest nałóg jak każdy inny. big_smile Dziś mnie "pocieszyła" Redaktor Naczelna Forum, że z forum wychodzi... 7 lat. wink"

Hyhyhyhyh, grubo wink

5,882

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Krych czy mogę się coś doradzić?
Jak i czym się najlepiej poruszać po Londynie?
Gdzie i co warto zjeść w biegu?

5,883

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Oczywiście Kaja smile
Akurat dobrze trafiłaś, często bywam w Londku Zdroju wink Na bank będziesz się świetnie bawić!
Transport - metro rulez. Na pierwszy ogień może i trochę pokomplikowane, ale dacie radę smile
Travel card -możesz zakupić bilet na cały dzień i śmigać dowoli. Ewentualnie zakup i nabij kartę magnetyczna Oyster i za każdy przejazd będzie Cie liczyło.
Opłacalne gdy przewidujesz 1-2 kursy dziennie. 1 kurs metrem w zależności od strefy i długości to około 1.80 - 2.40 GBP. Kasuje kaske gdy chodzisz do metra i z niego wychodzisz. Koszt Oyster card to extra 5 GBP, ale w maszynach można zrobić na końcu zwrot. Zwraca pozostała resztę na koncie + 5 GBP za sama kartę.
Link na cennik: http://www.londontravelpass.com/prices.html

Mając Travel card na cały dzień możecie używac autobusu. Do zwiedzania w sumie idealne rozwiązanie. Minus - korki.
Metro - plus szybkość transportu.

Gdzie zjeść szybko, dobrze i względnie tanio? Hmmm, ja lubię Subway. Długa buła z mięskiem + dodatki + kawka to koszt około 6 GBP.
Najtaniej kanapki własnej roboty tongue Kebs Chicken Shish kebab (pierś kurczaka) to koszt około 7-8 GBP za large/dużego. Kebabowni sporo w UK.
Pizze drogie, czasem trafisz na deal 2 for 20 GBP. Jakość bardzo średnia. Polskie pizze zamiatają wink Angielskie KFC daje jeszcze radę.
Można tez trafic na restauracje w stylu szwedzki bufet. 12-15 GBP i jesz dowoli.

Pozdro smile

5,884 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-11-01 00:42:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Krych dzięki wielkie smile
Syzyf zapodał mi stronę Airbnb by wylukać jakiś sensowny nocleg a Ty byś coś polecił konkretnego byle nie hostele za stara na to już jestem wink

Edit:
A mówiłam że polatam Wam nad głowami nie wiedziałam że tak szybko wink

5,885 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-11-01 09:16:51)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja, krych ~chetnie skorzystam z pomyslu na tani nocleg w Londynie bo szukalem intensywnie rok temu i nie znalazlem. A nie jestem wybredny byle na osobe przypadalo 3m2 podlogi i nie mial sublokatorow. Chcialem leciec z dzieciakami obejrzec troche swiata bo bilety lotnicze jakos smiesznie tanie a jedzenie to juz tez da sie zawsze skombinowac od biedy zrobic samemu. W efekcie wyladowalem w Berlinie za 20euro za osobodobe. A Londyn nadal zostal na liscie moich place to go.

*"kaja ~Wszystkie zajęte koleżanki mi zadroszczą swobody a ja im obowiązków." ~to na mnie spadlo jak grom najbardziej po tym jak dzieci wybraly mieszkanie z matka i wyjechaly a ja zostalem sam w domu gdzie juz nic nie musialem a wszystko moglem i to wlasnie bylo straszne bo sie poczulem zupelnie niepotrzebny nikomu na swiecie. No i tak właściwie zostalo ~staram sie cieszyc malymi rzeczami ale wolalbym wiekszymi np miloscia swojego zycia smile czego wszystkim zycze.

5,886 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-11-01 13:27:57)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień  dobry smile
Tak tutaj pusto, smutno sad, a miało być wesoło i  zabawnie hmm
Co z Wami jest ???

Ps 1 Kaju brawo smile
Piotrze, a moze wyjdź naprzeciw  tej swojej miłosci życia smile



Ps 2 a kto będzie ze mną odliczał ???? wiem Mysti  wink  big_smile
Nutka na dzisiejszy dzień wink



Miłego dnia życzę !!!!

5,887

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Ps 2 a kto będzie ze mną odliczał ????

Fajnie, że o mnie pamiętasz.....  mad

5,888 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-11-01 13:47:33)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:
alika40+ napisał/a:

Ps 2 a kto będzie ze mną odliczał ????

Fajnie, że o mnie pamiętasz.....  mad


Jakbym mogła o Tobie zapomnieć,  wink  smile

To ile nam zostało do odsiadki ????  wink

5,889 Ostatnio edytowany przez mawa (2016-11-01 14:18:13)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ależ tu się czasem dużo dzieje smile Czytam zachłannie, odnosząc wrażenie, że znalazłam nagle mnóstwo osób podobnie myślących. Pisaliście o wybaczaniu - mnie wystarczy, że po moim małżeństwie zostały tak fantastyczne dzieci - nie mogę niczego żałować. Byliśmy ze sobą 24 lata (! małżeństwem 19), pierwsze dziesięć byłam obłędnie szczęśliwa, nie mogę tego wymazać, byłabym niesprawiedliwa.
Zaglądam tu tak często jak mogę, ale ja akurat na brak zajęć nie narzekam, w opiece nad dziećmi nikt mnie nie wyręcza, w domu ciągle coś do zrobienia, a ostatnio znowu meblujemy (to też taki sygnał zmian, pozytywny), poza tym pracę mam taką, że co prawda dużo jestem w domu, ale nie powinnam tak naprawdę robić niczego innego poza pisaniem i czytaniem (zawodowym), tyle mam zobowiązań i zaległości. W rzeczywistości nie wiem, gdzie w ręce włożyć, a do tego jestem wykończona fizycznie, najchętniej spałabym po 10 godzin - myślę że to napięcie z ostatniego roku też w ten sposób ze mnie schodzi.

Lilka - pięknie napisane, mogę tylko żałować, że nie byłam tu wcześniej

Kaja - trzymam kciuki! Ja tez myślę o takim wypadzie, tyle że z dzieciakami, więc będę czekać na Twoją relację! Znajoma zapraszała nas do siebie już dwa lata temu, ale ja byłam wtedy w takim stanie (mówiąc wprost, epizod depresyjny), że poszukanie biletów lotniczych leżało poza zasięgiem moich możliwości. W tym roku chcę z nimi jechać na południe Francji i też celujemy w Airnb, jeśli będziesz miała jakieś doświadczenia, to będę ich ciekawa. Na hotele z dwójką dzieci (traktowanych jak dorosłych) mnie nie stać, z hosteli natomiast korzystamy, ale tylko z takich, gdzie nie ma sal wieloosobowych i bierzemy oczywiście pokój prywatny.

5,890

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I jeszcze raz wszystkim dzięki za miłe słowa na powitanie smile

To dla Was:


Kocham tego Pana od lat... sama nie wiem, ilu. A przesłanie tej piosenki - w punkt.

5,891

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry Wszystkim! smile

Dziś mój kolejny dzień na detoksie. wink W moim przypadku metoda małych kroków w każdej dziedzinie się sprawdza. Pomagają też rady net-Przyjaciółek. Wniosek? Warto słuchać mądrych Ludzi na tym wątku. Ja też przeczytałam z przyjemnością to, co tu napisaliście. smile Wrócił taki lekki netkafejkowy klimat, co nie znaczy, że nie są tu poruszane ważne tematy. Chodzi o atmosferę, w jakiej się na ten temat rozmawia.

mawa, dziękujemy za piosenkę z przesłaniem. smile

Pojawiło się tu kilka ciekawych rzeczy, do których chciałabym się odnieść, ale to... jutro. wink W wychodzeniu z każdego uzależnienia, w tym tego, od net-kobiet, ważna jest konsekwencja. wink
Myślę o Wszystkich bardzo ciepło i życzę spokojnego dnia!

PS Cykl "pomysłów" ... dokończę.

5,892

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kochani Przyjaciele,

z radością przyjęłam słowa pożegnania od Was, bardzo ważne dla mnie. Zrobiłam z nich piękny tatuaż na sercu. smile

Już od kilku dni chcę zagadać do Piotra Introwertyka, ale nie wiem jak mam to zrobić. Więc po prostu powiem - przepraszam Piotrze. Poniosło mnie w moim ostatnim poście, powinnam była spokojnie wytłumaczyć o co mi chodzi. Niestety jak tylko widzę choćby cień zagrożenia dla tych, na których mi zależy, od razu włącza mi się tryb wojownika obrońcy. Właśnie zdałam sobie z tego sprawę. Popracuję nad tym.

Bawcie się dobrze smile Wpadnę kiedyś w odwiedziny smile

5,893

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Powodzenia lilka, dziekuje ze to napisalas  i tez przepraszam~ za obcesowosc.

5,894

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mary, kochana Ty nasza wink
Żałuję, że nie spotkałem Cię osobiście. Cieszę się, że poznałem Cię tutaj.

Cholera, zabrzmiało jak mowa nad trumną a przecież Ty... "Żyjesz i masz się dobrze" wink

Dziękuję za wszystko.

5,895 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-11-01 22:12:22)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór.

Mawa, Piotr - oczywiście zdam relację co i jak.

Piotr - będziesz jeszcze się cieszył miłością swojego życia na pewno smile

5,896

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

Witam się z Wami kawą i dobrym słowem wink

http://25.media.tumblr.com/tumblr_magpmgs2VJ1rrny6mo1_400.gif

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/e0/8e/66/e08e66d0277b339e817eadd0f31529c1.jpg

5,897

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry,

Mysti, powitałaś nas moim ulubionym cytatem. Skąd wiedziałaś? wink


Szczęście to stan umysłu. To też się da wypracować.

Oprócz inteligencji, to właśnie stan umysłu jest pociągający. Dla mnie na pewno.


Dziś nie pracuję, mam wolny dzień. Stukam na tablecie w pociągu. Czytam coś ciekawego-i nie są to posty na forum. big_smile
Wiem, że dam radę wyjść z forumowego nałogu.

BTW, Ja sobie tu dziś Krycha wywołam do tablicy. A co tam na Wyspach się czyta, netkafejkowy kolego?
Ja to mam paskudny chaRRRakter, wiem...

BTW 2, Krych, jakbyś coś tam usłyszał przede mną, że Martin wydał w końcu CDN "Gry o tron", let me know, please. Zamówię sobie na amazonie.

Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku bardzo serdecznie i życzę miłego dnia!
Przepytam potem, co miłego się komu przytrafiło. wink

5,898 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-11-02 09:59:42)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Pozytywna piosenka na dzień dobry dla Was smile

I_see smile) jesteś...:**
Mam nadzieję, że napakowałaś się pozytywną energią smile

Ps. mam jej trzy płyty smile często słucham, kiedy mam paskudny dzień i jak dobry też smile

5,899 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-11-02 10:04:33)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Mysti, powitałaś nas moim ulubionym cytatem. Skąd wiedziałaś? wink

To jest również mój ulubiony cytat smile
Myślę, że jest to  ulubiony cytat wszystkich mądrych ludzi.

Mittwoch to po niemiecku środa, więc odpowiednią nutę zapodaję wink big_smile

5,900

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć smile Biorę kawę i piosenki smile Zaz bardzo lubię, bo - korzystając z nowego życia - zaczęłam realizować jedno ze swoich dawnych marzeń, tzn. naukę francuskiego. Fantastycznie być znowu uczniem, choćby raz w tygodniu!

5,901

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

mawa i to jest świetna informacja!
Ja zawsze chciałam nauczyć się włoskiego, bo bardzo mi się melodia tego języka podoba i myślę, że niebawem to marzenie zrealizuję smile

5,902

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Moi drodzy, dziś popełniłem wpis na swoim blogu odnośnie faz rozwoju długotrwałych i zdrowych związków autorstwa uznanych amerykańskich psychologów, specjalistów w terapii par.
Co o tym sądzicie?

--------
Model rozwojowy związków miłośnych.

Każdy związek przebiega w podobny sposób. Przechodzimy przez przewidywalne stadia, które cechują się określonymi zachowaniami.
Jeśli będziesz wiedział na którym etapie znajduje się Wasz związek zrozumiesz, skąd się biorą konflikty, dlaczego dochodzi do zdrady itp.
Poniższy model został opracowany przez Ellyn Bader i Peterea Pearsona w 2000 roku, a później w 2006 opisany w książce „Życie po zdradzie” przez dwóch psychologów klinicznych S.D. Solomon, L.J. Teagno, którzy się specjalizują w terapii par.
Składa się on z czterech stadiów: Słodka symbioza, gorzka symbioza, różnicowanie i współdziałanie.

Pierwsze stadium. Słodka symbioza.

Okres zakochiwania się, pięknych doświadczeń. Czujemy radość, szczęście i tęsknotę za naszym partnerem.  Każda osoba w tym czasie odczuwa wzmocnienie, czy to korzystne, czy szkodliwe, od drugiej osoby. Jako ludzie potrzebujemy tej symbiozy, która jest w pisana w korzenie naszej ewolucji, by zapewnić przetrwanie gatunku.
W tym czasie natura więzi każe nam zminimalizować różnice i przymknąć oko na nasze niedoskonałości. Skupiamy się w tedy na wspaniałych fragmentach osobowości naszego partnera. Poznajemy w drugim człowieku takie cechy, zainteresowania i zachowania, które trudno jest nam zaakceptować.
Niestety żadna para nie jest tak dopasowana, żeby dało się uniknąć nieuchronnego zranienia, rozczarowania i gniewu. Kiedy uświadamiamy sobie w końcu ten moment następuje koniec słodkiej symbiozy. Różowe okulary spadają.

Drugie stadium. Gorzka symbioza.

Powszechnie w naszej kulturze przyjmuje się błędnie, że stadium słodkiej symbiozy powinien trwać przez cały okres związku, a jeśli tak nie jest myślimy, że coś jest z nami nie tak albo z naszym partnerem. Zmieniamy wtedy partnera jak przysłowiowe rękawiczki myśląc, że kolejna osoba będzie tą jedyną. Wiele par by ratować swój związek ląduje na małżeńskich terapiach, gdzie uczą się rozmawiać ze sobą o negatywnych i bolesnych sprawach. Dzielą się wtedy pod okiem fachowca swoim bólem, rozczarowaniem i złością w zdrowy sposób.
Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, ze to stadium choć trudne i bolesne, jest zarazem zdrowe i normalne. Jeśli przetrwają ten okres ich miłość i intymność będzie rozkwitać w kolejnych fazach.
W tym stadium powinniśmy rozmawiać o swoich najgłębszych uczuciach. Dzielić się nimi zarówno – tymi złymi jak i dobrymi. Ale to nie tylko o rozmowę chodzi. To również zachowania, sposoby traktowania siebie nawzajem tak aby czuć się kochanym, szanowanym i docenianym.
Warto poznać swój styl radzenia sobie w konfliktach, by lepiej rozwiązywać problemy.

Trzecie stadium. Różnicowanie.

W tym stadium jesteśmy już wystarczająco silni w swojej miłości, by pomyślnie rozmawiać i radzić sobie z konfliktami. Cieszymy się swoja obecnością, jesteśmy zdolni współpracować, kiedy nie odczuwamy szczęścia. Dobrze jest w tym czasie trochę powspominać dobre chwile, konfrontować złe czasy oraz nauczyć się chować urazy. Potrafimy ze sobą rozmawiać, konflikty rozwiązujemy w zdrowy sposób poprzez prawidłowe mówienie oraz aktywne słuchanie siebie nawzajem.  Uda się przetrwać tę fazę jeśli oboje w związku wykażemy determinację w braniu odpowiedzialności za swoje zachowania. Będziemy chcieli pracować nad swoimi zachowaniami, które niszczą relacje.

Czwarte stadium. Współdziałanie.

Jeśli przetrwamy sztormy, przejdziemy przez zmiany i konflikty radząc sobie z nimi, zbliżymy się do siebie w sposób wystarczający by być jednością w związku. Oczywiście zachowując swoją autonomię.
Jeśli dobrze potrafimy stawić czoła niezgodzie, nauczyliśmy się rozwiązywać konflikty, to intymność między nami wzrośnie. Również wzrośnie nasza miłość, przywiązanie i wzajemne docenianie się. Każde z nas wie, kim jest, i potrafi dobrze dzielić się sobą.


Na zakończenie warto jeszcze wspomnieć, że są momenty cofnięcia się w jakiejś fazie. Ważne jest aby sobie zdać z tego sprawę i chcieć wspólnie pracować dla dobra związku.

Spójrz na swój związek chłodnym okiem i zastanów się, w której fazie aktualnie się znajdujesz.

PS.
Do zdrady dochodzi zawsze w drugiej fazie, czyli w gorzkiej symbiozie.
Partnerzy nie sprostali trudnością.To nie znaczy, żeby się obwiniać za to, co zrobiła osoba zdradzająca.
Utrata uczciwej intymności stworzyła okazję do niewierności.
Zdradzający partner jest w jakiś sposób psychicznie niedojrzały. Boi się intymności i w sposób tchórzliwy i destrukcyjny ucieka przed tym.

5,903 Ostatnio edytowany przez Symbi (2016-11-02 11:30:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie smile
Ja po 4 dniach wolnych powoli się rozkręcam.
Syzyf, jako ciekawostka dobry ten wpis, ale przypomina mi krótki wyciąg z książki. Nie ma słowa komentarza od Ciebie. Ale ja na swoim blogu obecnie też już popełniam wyłącznie takie wpisy, więc nie uważam tego za jakieś bardzo złe. Wszak łatwiej wyszukać ciekawostkę w sieci, niż czytać całą książkę, za która trzeba najprawdopodobniej zapłacić. 
I zgadza mi się to z doświadczeniami życiowymi, że zdrada następuje w drugim stadium. Od przyjaciółki usłyszałam na etapie odkrycia zdrady eksmęża, że jeśli przejdziemy ten kryzys, to już wszystko razem przejdziemy. Zgadza się więc to z obserwacjami naukowców.
No i zainteresowałeś mnie książką, zaraz się za nią rozejrzę w sieci.

5,904

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi, dziękuję za cenną wskazówkę. Faktycznie zaraz coś naskrobię od siebie.

No niestety 3 etap też jest bardzo ważny. Na drugim uczymy się w sposób techniczny rozmawiać ze sobą, ale w kolejnym pojawia się walka z nawykami.
Po zdradzie niestety partner potrafi ukryć swoje urazy, co bardzo przeszkadza w szczerej rozmowie.

5,905

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

I_see smile) jesteś...:**
Mam nadzieję, że napakowałaś się pozytywną energią smile

Tak. wink Ja tak radykalnie jak Lilka się nie pożegnałam- za to symbolicznie i kuluarowo. big_smile
Dziś wzięłam też wolne na pokonanie połowy naszego pięknego kraju celem powrotu do domu. Nie są to godziny pracy.

Jestem jeszcze w pociągu, zaraz wyciągnę słuchawki i się doładuję pozytywną energią stąd.

Poczytam co piszecie, ale sama nie będę tego robić-nie lubię pisać na tablecie.

Obiecałam dokończenie cyklu 30 "pomysłów" jako impulsów do zmian na lepsze i chciałabym słowa dotrzymać. To mój znak rozpoznawczy. Obietnicę o zniknięciu z forum na dobre też zrealizuję. Nieco później.

Tak jak napisałam- tu jest wiele ciekawych rzeczy do przeczytania i odsłuchania , potrzebny jest tylko czas. smile

Jeszcze raz pragnę zapewnić, iż czytam Wszystko z uwagą, chciałabym odnieść się do wszystkiego i Wszystkich, jednak wiadomo, że jest to niemożliwe.

Mysti, ja lubię jeszcze Great minds think alike- "Wielkie umysły myślą podobnie". I to również może definiować ten wątek. smile

See you! smile

5,906

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek smile

Brawo Mysti  wink , od razu inaczej się czyta wink

Dołują mnie rozkminy i filozofowanie hmm


Takie coś znalazłam smile
http://muzodajka.pl/img/53f8529eb7a69.png

Miłego dnia  !!!!

5,907

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Obietnicę o zniknięciu z forum na dobre też zrealizuję. Nieco później.

No ale po co od razu takie drastyczne posunięcia ? big_smile Mag, przecież Ty doskonale będziesz potrafiła to pogodzić, wystarczy troszkę silnej woli wink

5,908

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Syzyf napisał/a:

Moi drodzy, dziś popełniłem wpis na swoim blogu odnośnie faz rozwoju długotrwałych i zdrowych związków autorstwa uznanych amerykańskich psychologów, specjalistów w terapii par.
Co o tym sądzicie?

Daje do myślenia. Postaram się odnieść do tego wieczorem, bo teraz muszę pisać sylabusy wink

5,909

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika, jeśli kiedykolwiek dawałabym ogłoszenie matrymonialne, to napiszę: szukam pana bez brody big_smile

5,910

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Dołują mnie rozkminy i filozofowanie hmm


Takie coś znalazłam smile
http://muzodajka.pl/img/53f8529eb7a69.png

Miłego dnia  !!!!

Alika, no to bez zbędnego filozofowania, rozkminiania i ceregieli - u Ciebie czy u mnie? wink

... a tak w ogóle to Dzień dobry wszystkim.

5,911

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

big_smile big_smile  Chris  do wiosny musisz poczekać wink 
Dziadek pilnuje ;/  big_smile

5,912

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
mawa napisał/a:

Alika, jeśli kiedykolwiek dawałabym ogłoszenie matrymonialne, to napiszę: szukam pana bez brody big_smile

Mawa , to taki tylko żarcik wink
Zapewne nie wiesz, ale u nas  na wątku koledzy mają podobno brody wink  smile

5,913

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
mawa napisał/a:

jeśli kiedykolwiek dawałabym ogłoszenie matrymonialne, to napiszę: szukam pana bez brody big_smile

A Facet z wąsem może być wink  big_smile

http://memy.pl/show/big/uploads/Post/2438/14349704664695.jpg

5,914

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:
mawa napisał/a:

Alika, jeśli kiedykolwiek dawałabym ogłoszenie matrymonialne, to napiszę: szukam pana bez brody big_smile

Mawa , to taki tylko żarcik wink
Zapewne nie wiesz, ale u nas  na wątku koledzy mają podobno brody wink  smile

Odpowiem, jak mój syn, któremu uświadomiłam, że właśnie zjadł bułkę ze znienawidzonym rzekomo serem: Nie chcę nawet tego wiedzieć!!

5,915

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

Symbi mi się wydawało że jestem już patrząc powyżej w 4 etapie i skoro już tyle przeszliśmy i budujemy coś wspólnie mamy wspólne plany i marzenia które razem realizujemy i co.... pewnego dnia ups Pan zmienił piaskownicę...

Posty [ 5,851 do 5,915 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 89 90 91 92 93 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024