moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 83 84 85 86 87 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5,461 do 5,525 z 15,029 ]

5,461 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-24 23:05:53)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju, nie bój się pytań, które tu Ci stawiamy. Ja zadałam Ci dziś tak naprawdę tylko dwa. Odpowiedziałaś na jedno - dlaczego prasujesz dorosłemu synowi koszule.

Pominęłaś to, które zadałam rano. Co pięknego i dobrego zobaczyłaś dzisiaj.

Te, na które dziś odpowiedziałaś były neutralne i miały Tobie przede wszystkim pozwolić na refleksję. Ja nie jestem od oceniania Twoich wypowiedzi. One nie są dla mnie - one są dla Ciebie. smile

Forum jest anonimowe, to też warto podkreślać, moim zdaniem. Ja czasami wchodzę w dyskusje z innymi użytkownikami tego forum, są to naprawdę trudne tematy, a adwersarki bywa, że z piekła rodem. Są tu osoby zajmujące się kąsaniem osób "dla zasady", ktoś nawet zasugerował istnienie "partii jastrzębi" na tym forum. lol Bywam celem, ale jestem zwinna i szybka, więc sobie jak do tej pory całkiem radzę. wink


Jeśli ktokolwiek poczuje się przeze mnie rozszarpywany na strzępy na tym wątku, to uprzejmie proszę o sygnał. Przecież ten wątek z założenia miał być balsamem na duszę poharataną. smile Jestem jego matką chrzestną, ale jak mi zacznie odbijać, to śmiało proszę o tzw. feedback.

Widzę, że troszkę się dziś spięłaś, Kaja. Niepotrzebnie. Jednak to też jest dla Ciebie informacja zwrotna.

I mam taką sugestię ... zwolnij. Na forum, bo Ci cenne informacje, które tu się pojawiają, uciekają. Czy w życiu nie pędzisz zbyt szybko?
Odpowiedź też musisz znaleźć sama. Na to ostatnie pytanie nie oczekuję odpowiedzi tutaj.


EDIT

Może ktoś coś tu wstawi? Chciałam napisać jeszcze jeden post, ten dla Piotra, bo zadał je wszystkim Dziewczynom. Ale tak mi głupio trzy dłuższe posty jeden po drugim ... wink Może być jakiś fajny music.

Zobacz podobne tematy :

5,462 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-24 23:18:08)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag ależ ja się nie spiełam smile

Chris to jeszcze zależy od sposobu trzymania ręki na moim ramieniu i jego uśmiechu ale jeśli byłoby to z dumą miłością szcunkiem i pożądaniem z jego strony to pomyślałabym że jest niesamowitym tym jedynym któremu w końcu udało się mnie upolować wink

Edit:
Hm Mag a ja mam wrażenie że czasami mi życie ucieka między palcami i przez to co się ostatnio wydarzyło straciłam prawie cały cenny rok bo kompletnie się od ludzi odsunęłam ale powoli jak dla mnie powoli wracam i staję na swoje wszystkie 4 łapy a jak mówi moja przyjaciółka to byłam bardzo silną a po tym co mnie spotkało (wielu tu dokładnie nie wie co) Ty wiesz to jak już powstanę to już nic mnie nie złamie tak mnie odbiera a zna mnie 30 lat ale ja chciałabym być jeszcze mądra bo siła bez rozumu nie znaczy wiele ale już razem .....

5,463

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Death proof wygląda zachęcająco. smile

Bo to super film :-) ale ciężki dla facetów. Laski gadają, laski piją :-) no ale te bryki... Tarantino nakręcił ten film chyba jako rehabilitację za Wściekłe Psy. Polecam też Jackie Brown.

5,464

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Snake napisał/a:

Bo to super film :-) ale ciężki dla facetów.

Dobrze, będę miała ten film na uwadze, Snake. Chcę zobaczyć, z czym Wy, mężczyźni musicie się czasami zmierzyć! lol

No bo jak ...

Snake napisał/a:

Laski gadają, laski piją :-)

Uff! wink


Czekaj, czekaj ... Podobny scenariusz to ja w pewnej netkafejce widziałam. wink

5,465 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-10-24 23:22:09)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Snake napisał/a:

Bo to super film :-) ale ciężki dla facetów. Laski gadają, laski piją :-) no ale te bryki... Tarantino nakręcił ten film chyba jako rehabilitację za Wściekłe Psy. Polecam też Jackie Brown.

Snake, nie generalizuj, bo to film nie tylko dla facetów smile znam mnóstwo dziewczyn... na czele oczywiście ze mną wink którym się film podobał smile

Dobry wieczór smile

5,466 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-24 23:31:20)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć AiR, smile gdzie byłaś jak Cię nie było?

Co tam dobrego u Ciebie?

Zabieram się za napisanie poważnej odpowiedzi do Piotra*, ale coś mi moje wszystkowidzące, jastrzębie oko się przymyka ... wink
Chyba napiszę jutro.

Dziś mam ochotę na relaks.

AiR, czego słuchasz w tej chwili?





*

Piotr Introwertyk napisał/a:

Take your time cierpliwy jestem.

No to super, dzięki. Nie dam rady dziś.

5,467

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju, moje przesłanie po przeczytaniu tego, co napisałaś w EDYCJI swojego ostatniego postu:

Straciłaś rok. Zrób wszystko, żeby nie tracić więcej z życia. Ja nie muszę tego rozwijać, wiesz, o co chodzi, prawda?

5,468

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj AiR, miło Cię widzieć. smile

5,469

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag co pięknego i dobrego dziś zobaczyłam?
W realu?
Uśmiech mojego syna który mnie przytulił i powiedział że mu na mnie zależy że mu przykro że nie możemy się porozumieć smile że napisze do mnie list co go boli między nami i co by chciał aby bylo lepiej jak nam rozmowa nie wychodzi i o taki list mnie poprosił sad

5,470 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-10-24 23:35:09)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

a tego smile

Wiem, jakoś nie miałam ciśnienia na forum sad choć dużo ciekawych tematów poruszacie do których może zechciałabym się odnieść, ale czasu mi brak...

Zresztą i tak nikt za mną nie tęsknił hmm


i jeszcze to, choć słowa brrr straszne są smile

5,471

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

Zresztą i tak nikt za mną nie tęsknił hmm

http://i.pinger.pl/pgr162/ed85696a0000a4a4518464e3/945505_464404123635478_699960217_n.jpg

5,472 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-24 23:39:00)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Air smile

Mag jeszcze dodam że moje poczucie humoru dystans do siebie (tak jako lew uważam że go mam) i żywiołowość (nie taka znowu duża a może jest to zależy dla kogo oczywiście) po prostu czasami jestem niepoprawną naiwną wierząca w ludzi i potrafiącą się z siebie śmiać (bo z innych nie uznaję) powodują że jestem odbierana inaczej i tego się boję

5,473

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Witaj AiR, miło Cię widzieć. smile


Ciebie również :* całusy za muzykę i za światopogląd też smile

5,474

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Mag co pięknego i dobrego dziś zobaczyłam?
W realu?
Uśmiech mojego syna który mnie przytulił i powiedział że mu na mnie zależy że mu przykro że nie możemy się porozumieć smile że napisze do mnie list co go boli między nami i co by chciał aby bylo lepiej jak nam rozmowa nie wychodzi i o taki list mnie poprosił sad

smile Bo już miałam o nim coś bardzo brzydkiego napisać ... hmm

Ta smutna buźka na końcu Twojej wypowiedzi powinna zostać zastąpiona uśmiechem.
Pisanie listów to znana technika psychologiczna. Dobra i sprawdzona. Jeśli to Twojemu synowi pozwoli wyrazić w ten sposób uczucia i chce tego samego od Ciebie - zgódź się.

To jest też forma komunikacji - rozróżnia się przecież dwie werbalne: ustną i pisemną. Wybrał sposób łatwiejszy dla niego, ale chce rozmawiać, i to się liczy.


A dlaczego zależy Ci, Kaja na tym, jak Cie odbierają ludzie? Dlaczego się tego boisz?

5,475

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć AIR smile
My  się chyba za dobrze jeszcze nie znamy, ale dodam od siebie, że też... tęskniłem. Tak na zapas

5,476

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag smile moje życie i praca wymagają ode mnie przede wszystkim profesjonalizmu odpowiedzialności znajomości przepisów kontrolowanie się umiejętności negocjowania analitycznego myślenia a jestem jaka jestem każdy tu widzi ja czasami muszę się powygłupiać zaszaleć uwolnić w sobie to dziecko którym nigdy nie byłam bo nie mogłam sad

Dlaczego smutna buźka bo nie lubię pisać chyba że całki i różniczki a też przykro mi że bie potradimy się porozumieć że nie udalo mi się stworzyć pełnej rodziny dla mojego dziecka ja jestem z paczworkowej rodziny nigdy takiej dla siebie ani moich dzieci nie chciałam ale los jest przewrotny kto mi kiedyś naprawdę przepowiedział że będę z kimś innym niż x i nie swoje dzieci będę wychowywać popatrzyłam się wtedy jak na wariata sad

5,477

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

dobrze, dobrze niech Wam będzie smile że tęskniliście smile
Ostatnio dużo spraw, pracy, przemyśleń i trudnych rozmów... wczoraj zdałam sobie sprawę z tego, że krzywdzę swoje dzieci... raczej krzywdzimy. Przybliżę Wam  temat, może ktoś zechce się wypowiedzieć.
Co drugi weekend dziewczynki spędzają u taty (oczywiście w tygodniu też się widują). Często  już od czwartku przychodzą do mnie, ze  smutną miną i komunikują, że one nie chcą tam iść , że nie czują się tam jak w domu. My z uporem maniaka mówimy im że tak trzeba...
Do cholery, a gdzie one w tym wszystkim? Bez względu czy chcą, jaki mają w danej chwili dzień i nastrój, muszą się spakować i iść tam gdzie nie czują się dobrze... Spojrzałam ich oczami i zastanowiłam się czy ja chciałabym być tak przerzucana jak worek ziemniaków ... Dziś z nimi porozmawiałam i powiedziałam, że nie muszą iść jeżeli nie mają na to ochoty,  jeżeli chcą być ze mną w domu to mogą zostać, albo mogą spędzić tam jedną noc i wrócić.  Po prostu dałam im wybór, może będzie im lepiej w ten sposób... nie wiem sama. Cholera, żadne rozwiązanie w takiej sytuacji nie jest dobre, być może one potrzebują więcej czasu na przyzwyczajenie się do tej sytuacji.

5,478

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

późno już.  Jutro do tego wrócimy... dobrze? Wiem, że będzie mnóstwo mądrych porad i przemyśleń. Już dziękuję smile

Dobranoc wszystkim smile

5,479 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-25 00:21:34)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dokładnie tak, AiR. smile

Powiem tak - martwy ratownik to żaden ratownik, muszę zmrużyć oko, nie dam rady nie spać w ogóle. wink Sen jest niezbędny do życia - no co zrobić. Nawet mnie, nawet ja go potrzebuję time to time ! big_smile


Dobranoc Wszystkim, ja tu widzę jeszcze zielone światełka, ale moje już teraz gaszę.


See you tomorrow! smile


_____________________________________________________________________________________________________________

Zawsze staram się jak najszybciej odpowiadać, jednak jutro zakładam swój czerwony płaszcz i zamierzam nacieszyć się pięknem jesieni:

http://i.giphy.com/4eCb65QoBQfaE.gif

5,480 Ostatnio edytowany przez krych23 (2016-10-25 02:09:51)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam Was wszystkich smile
Tęskniłem. Piszecie bardzo interesująco smile

Air może coś weźmiesz dla siebie z mojej opinii, sugestii. Także byłem niedzielnym tatą (teraz skype'owy). Nie wiem ile Twoje dzieciaczki mają lat. Moje obie poniżej 10 lat, więc jeszcze wink bardzo się słuchają. Nigdy nie narzekały jak przychodziły do mnie, choć szału z warunkami nie było.
Wracając do Twojej sytuacji. Jako tata napiszę, że to było dla mnie szalenie ważne, by spędzać z dziećmi weekendy, generalnie wspólny czas. Niestety, po rozwodzie, rozejściu się rodziców, więź z dziećmi z czasem słabnie. Tak się dzieje w 80% przypadkach, może nawet więcej. Co tu dużo pisać, prawo natury, naturalna kolej rzeczy. Spędza się mniej czasu, mniej rozmawia, następuje oddalenie. Z mojego punktu widzenia jest to strasznie ciężka sprawa, dlatego ja bym kładł bardzo duży nacisk na widzenia, weekendy z dziećmi. Dzisiaj nie chcą, jutro mogą docenić. Jako rodzice czasem podejmujemy decyzje za nasze dzieci, w ramach odpowiedzialności, w myśl zasady "dla ich dobra".
Any way w Twoim przypadku jest problemik. Zastanówmy się jak go rozwiązać. Może zapytać dzieci dlaczego u taty źle się czują? Może wystarczy coś zmienić, by każdy był zadowolony. Być może to tylko przejściowy moment i z czasem wszystko wróci do normy i z chęcią będą spędzać z tata czas u niego.
To miłe, że dałaś im wybór smile To prawda, że tak źle i tak niedobrze. Najważniejsze, że rozmawiasz, że się starasz. Powodzonka Air smile

Ruda, dalej ruda jesteś? tongue Co u Ciebie koleżanko?
Chris - jak się trzymasz brachu, dajesz radę?
I_see - Twoje rady, porady, pytania i te lekcje z numerkami są świetne. Uwielbiam je czytać. RUMAK'a mam ciągle w głowie, genialne smile
Kaja - witam Cię lwico wink Bliźniak się kłania o 16'tu twarzach hyhyhyhyh. Dobrze, ze Twój syn chce napisać list, warto docenić chęci. Mi np. też łatwiej się wyraża w listach, czy tam w pisaniu.
Syzyf - fajnie, że tutaj jesteś. Lubisz rozkminiać, tak jak ja wink
Piotrek, Snake i tych co nie wymieniłem również witam smile

U mnie busy. Zapracowany i niestety czasowo nie wydalam. Wiele na głowie, ale nie narzekam. Nikt nie mówił, że oswajanie, ujeżdzanie RUMAK'a będzie zawsze miłe, krótkie i przyjemne wink I dla niewtajemniczonych nie chodzi o tego rumaka tongue Hyhyhyhyhy.
Niech no znajdę notatkę...O mam! Słowa naszej Maggie smile
"...W tej metaforze chodzi o to, aby marzenia zamienić w cel. A cel powinien być jak rumak."
Ihaa ihaaa!

R - Realistyczny
U - Umiejscowiony w czasie
M - Mierzalny
A - Ambitny
K - Konkretny


Pozdrawiam ekipę!

5,481

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Krych! smile

Jaka miła niespodzianka! Wspaniale, że wróciłeś na wątek! Chyba Cię myślami ściągnęłam.

Podobnie jak Ty, mam teraz bardzo busy time in my life. Mam deficyt czasu i mnie to denerwuje, że nie mogę odpowiedzieć na wszystko co się do mnie pisze tu i tam tak szybko jakbym chciała. Muszę sobie jednak przypominać o zasadzie: no pressure & take your time, jeśli chodzi o forum. W realu prokrastynacja jest niewskazana - mam na myśli swoją pracę, którą trochę zaniedbuję przez swoje uzależnienie od internetu. wink


Słuchajcie relatywnie "nowi" na naszym wątku. Z Krychem "znamy się" chwilę. Można powiedzieć, że wspólnie zakładaliśmy ten business zwany Moim Cudownym Życiem po Rozwodzie. Tym, którzy Krycha nie bardzo jeszcze znają, powiem tak - warto Go czytać. I zaufać.

I dla wtajemniczonych (niewtajemniczeni muszą pogrzebać w moim profilu, będzie to ambitne zadanie, wiem) - Krych osiągnął w swoim życiu level 20 z 20.

Tyle rekomendacji z mojej strony - dobra marka dalej obroni się sama. wink


Skoro się mnie czyta wink , to wstawię pomysł nr 13:

Przestać nawiązywać relacje z niewłaściwymi ludźmi. Lepiej być samemu niż znaleźć się w złym towarzystwie. Nie ma pośpiechu.
Jeżeli coś ma się wydarzyć, wydarzy się – w odpowiednim czasie i z odpowiednią osobą*.
Zakochuj się gdy jesteś gotów, nie zaś wtedy, gdy jesteś samotny.


*Dziś przypadł numer 13 w cyklu 30 pomysłów. I akurat dziś się Krych pojawił. To nie przypadek. To jest: "Efekt motyla". Copyright by Krych23.


Miłego Dnia Wszystkim życzę! Myślę o Was cały czas, niestety, nie zawsze mam dostęp do klawiatury.

5,482 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-25 11:15:26)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

przepraszam, że wczoraj się nie pożegnałam i nie do końca odpowiedziałam, ale zasnęłam nad telefonem (wizyta syna dużo mnie kosztowała)

lecz nie wiem, czy ja będę chciała jego list przeczytać, bo sama nie mam już nic do napisania
za bardzo mnie zranił prze ten ostatni rok, odpychał mnie a czasami wręcz dobijał
teraz kiedy zrezygnowałam z zabiegania o jego miłość on jej chce, ale nie wiem czy ja jeszcze dam rade wejść na tę karuzelę uczuć

nie czujesz = nie boli

i to jest Syzyf to o co się pytałeś, dlaczego eks jak się bał że mnie straci to o mnie walczył, gdy ja rezygnowałam z walki o nasz związek to on łapał mnie za kostki, a jak miał moją miłość to odpychał, to skomplikowana i długa historia

ta gra w tzw króliczka - bo można w nią grac na każdej płaszczyźnie życia i z każdym mnie niestety już męczy - być może już się w niej wypaliłam - lata emocjonalnego się szarpania zrobiły swoje
każdy oczekuje ode mnie, abym była elegancką profesjonalną w każdym calu s.... - wypraną z emocji - do takiego obrazu im pasuję - nie ma sprawy to nią będę, ale już nic więcej bo wchodzenie w oczekiwane role mnie już męczy (za wiele ich już było)

podziwiam Syzyfa, że zaczął grzebać w starym i niezmiennym od lat problemie on i ona, odwieczna walka o dominację, której tak naprawdę nikt nie wygrywa a zawsze wychodzi poraniony

podziwiam Cię Mag, że rozbierasz (i potrafisz) każdy problem na części pierwsze - pięknie piszesz to co masz w głowie - umiesz to przelać na papier - i odbierana jesteś tak jak masz być odebrana

ze mnę jest inaczej im bardziej się staram tym jest gorzej

OK powiedziałam a to powiem i b jeśli chodzi o terapię - pójdę na nią - czekam na pierwszą wizytę - osoba polecona i sprawdzona i rekomendowana przez przyjaciół
a po co, a po to aby w końcu przestać się starać, aby przestać już walczyć

dlaczego się boję odbioru ludzi - bo bierze się to z mojego dzieciństwa - to co dziecko dostanie - odda potem w dorosłym życiu - a historia lubi się powtarzać - ja bardzo pracowałam, aby tak się nie stało, a niestety dzieje się niezależnie od mej woli

jestem silna i dumna a zarazem złamana i krytyczna w stosunku do siebie
nigdy nie oczekuję od ludzi więcej niż wymagam od siebie

to tyle z mego wczoraj przygotowanego referatu

przepraszam jeśli kogoś uraziłam lub przekroczyłam jego granice

ale przede wszystkim dziękuje że jesteście smile

http://sklep.gindie.pl/1091/przypinka-ojojanie.jpg

5,483

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Piotr. Milo Cie znowu widzieć. U mnie powoli ale do przodu;)

5,484 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-10-25 09:09:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
krych23 napisał/a:

Air może coś weźmiesz dla siebie z mojej opinii, sugestii. Także byłem niedzielnym tatą (teraz skype'owy). Nie wiem ile Twoje dzieciaczki mają lat. Moje obie poniżej 10 lat, więc jeszcze wink bardzo się słuchają. Nigdy nie narzekały jak przychodziły do mnie, choć szału z warunkami nie było.
Wracając do Twojej sytuacji. Jako tata napiszę, że to było dla mnie szalenie ważne, by spędzać z dziećmi weekendy, generalnie wspólny czas. Niestety, po rozwodzie, rozejściu się rodziców, więź z dziećmi z czasem słabnie. Tak się dzieje w 80% przypadkach, może nawet więcej. Co tu dużo pisać, prawo natury, naturalna kolej rzeczy. Spędza się mniej czasu, mniej rozmawia, następuje oddalenie. Z mojego punktu widzenia jest to strasznie ciężka sprawa, dlatego ja bym kładł bardzo duży nacisk na widzenia, weekendy z dziećmi. Dzisiaj nie chcą, jutro mogą docenić. Jako rodzice czasem podejmujemy decyzje za nasze dzieci, w ramach odpowiedzialności, w myśl zasady "dla ich dobra".
Any way w Twoim przypadku jest problemik. Zastanówmy się jak go rozwiązać. Może zapytać dzieci dlaczego u taty źle się czują? Może wystarczy coś zmienić, by każdy był zadowolony. Być może to tylko przejściowy moment i z czasem wszystko wróci do normy i z chęcią będą spędzać z tata czas u niego.
To miłe, że dałaś im wybór smile To prawda, że tak źle i tak niedobrze. Najważniejsze, że rozmawiasz, że się starasz. Powodzonka Air smile

Krych, dziękuję za sugestie smile

Rozmawiałam z nimi na ten temat wcześniej, dlaczego nie chcą tam chodzić, odpowiedź była przeważnie taka sama, że źle się tam czują, nie mają swojego kąta (tata do tej pory nie przewiózł dla nich biurka, które stoi i czeka) i że się tam nudzą. Przemyślałam to i doszłam do wniosku, że może dla nich było to za szybko, może ten wybór i poczucie że nie muszą jest im potrzebny, żeby łagodniej to przejść a nie bach... musisz, bo tak jest ustalone... Postanowiłam teraz je pytać i zostawiać im wybór, czy chcą zostać aż do poniedziałku, czy może jedną noc... niech się poczują swobodnie z tym wszystkim. Zobaczymy co dalej... Z ex nawet nie będę o tym rozmawiać, kiedy mu cokolwiek sugeruję i powtarzam to co dzieci mówią wina jego zdaniem zawsze leży po jednej stronie.  Jego zdaniem to ja nastawiam dzieci przeciwko niemu... bardzo się tym przejmowałam, bo czułam się niesprawiedliwie oceniana a on wie, że takie oskarżenia bardzo na mnie działały... a to przecież ja je zachęcam, żeby spędzały czas z ojcem.  Wiecie co ? stwierdziłam, że muszę to po prostu olać, bo cokolwiek nie zrobię, czy powiem to zawsze będę winna.

Życzę wszystkim dobrego dnia smile

5,485

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja  - wyobraź sobie ukochaną osobę w takim mniej więcej stanie jak Ty sie znajdujesz - co byś jej poleciła, co byś odradziła? jak byś sie nią zaopiekowała ?  To samo zrób dla siebie.
smile ojojanie - wiem -działa smile

5,486 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-10-25 09:34:08)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Krych23,

Dopiero teraz przeszłam do Twojego posta z 2013, zaczęłam czytać i aż mnie fala gorąca uderzyła... zobaczyłam podobieństwo sytuacji przynajmniej z tego co do tej pory przeczytałam. Mój były mąż też poznał mnie kiedy był bardzo młody, miał 20 lat, też przy mnie dorastał... to był świetny czas, wiem że dla niego również. Dobrego czasu użyłam BYŁ...

5,487

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

a przede wszystkim: nie po to mam pokochać siebie, być mądra i wiedzieć, czego chcę, by w nagrodę za to dostać faceta, tylko po to mam taka być, żeby mi się dobrze ze sobą żyło, czy będę go miała, czy nie.

5,488

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Krych smile
przepraszam zapomniałam o podstawowym savoir-vivre

5,489

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr smile

5,490

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ale aby naszej tradycji stało się zadość podaję kawę smile

http://static.ezoter.pl/upload/image/FOTOLIA2011/kawa%20milosc.jpg

oraz muzyczkę smile

5,491

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bardzo dziękuję, Kaju, za kawę. Właśnie mam przerwę w pracy na ten cudowny napój. Nie wiem jak Wam, ale mnie to najbardziej smakuje taka przygotowana przez kogoś lub taka na którą mnie ktoś zaprasza. smile




AiR, pierwsza uwaga - najwyższy czas włączyć olej_towizm na przerzucanie winy na Ciebie przez ez_małża. Tłumaczyłam już, dlaczego on tak robi. On się nie zmieni na razie, a Ty się sama "utrujesz" tylko. Strategię obrałaś słuszną. Przyjdzie czas, że i on zobaczy pewne rzeczy, ale nie teraz. On też emocjonalnie nie jest gotowy na pewne rzeczy. A poza tym ma głowę zajętą czymś innym. Jednak - krzyż mu na drogę. Wiesz, jakie mam zdanie o nim.

Ja się cieszę, że Krych wrócił jeszcze z jednego powodu. W kwestii małych dzieci mogę sobie poteoretyzować - a tu będziesz miała, AiR, punkt widzenia rodzica, którym ja nie jestem. Wasze dziewczynki są w podobnym wieku. Dla mnie to trochę zbyt odległa galaktyka. Przekazuję kompetencje w w/w kwestii osobom mającym doświadczenie. Tak będzie najlepiej. Ale się wtrącę, jeśli uznam to za konieczne. wink

Kaju, bardzo odpowiedzialnie podeszłaś do postawionego przeze mnie zadania. Przeczytałam Twój "referat" i powiem Ci, że nie powinnaś się obawiać napisać do syna. Uczucia są trudne, masz prawo czuć się zraniona, tego nie można zanegować. Jednak napisz swojemu dziecku to, co czujesz. Daj mu cenną lekcję o życiu.

Ty takowych nie miałaś, ale możesz to jeszcze zrobić dla syna. Na pewne rzeczy nigdy w życiu nie jest za późno.


kaja77 napisał/a:

to co dziecko dostanie - odda potem w dorosłym życiu - a historia lubi się powtarzać

No właśnie, Kaja. Za jakiś czas Twój syn być może zechce związać się z dziewczyną, założyć rodzinę, mieć dzieci, a Twoje wnuki / wnuczki. Postaw się teraz w roli swojej Babci, wczuj w jej uczucia względem Ciebie, a potem ... wyobraź sobie siebie w tej roli (wiem, wiem, młode z Ciebie dziewczę, ale ja jestem I_see_Beyond, wybacz big_smile ). Staraj się tego kontaktu z synem nie zaprzepaścić dopóki on chce z Tobą rozmawiać. Na naprawianie różnych rzeczy nigdy nie jest za późno. Warunek - dwie strony muszą chcieć tego samego. Droga bywa wyboista, ale to nie jest tak, że się nie da.

Ja to tak sobie myślę, że to właśnie Ty możesz mu jeszcze pokazać wartościowe rzeczy w życiu. Jest dorosły, tak, ale z pewnością też rozgoryczony z powodu całej tej sytuacji. On w taki "wściekły, agresywny" sposób pokazuje swoją niezgodę na to, co się stało. Słuchajcie, każde dziecko, bez względu na wiek, przeżywa rozstanie rodziców. Są tylko różne sposoby okazywania tego.

Myślę, że po napisaniu wczorajszego referatu czujesz się lepiej. Ja bynajmniej tak to odbieram przeczytawszy Twoje dzisiejsze posty i ich zawartość.


To prawda, historia lubi się powtarzać. Czasem ludzie sobie obiecują "moje dorosłe życie i moja rodzina będą wyglądać zupełnie odmiennie od tego, co ja sam / sama miałam wcześniej". A potem się okazuje, że wracam do tego, co znam tak bardzo dobrze. Odpowiedzialna za to jest nasza podświadomość.


I jeszcze mam taką refleksję - te małżeństwa zawarte w młodym wieku często kończą się tak jak się kończą. Bo nie mamy ani wystarczającej wiedzy o świecie, o tym drugim człowieku ani o sobie, aby budować trwałe relacje.

Tę myśl jak i te o podświadomości dokończę później. Przerwa kawowa mi się kończy - no nie przeskoczę pewnych rzeczy. wink

5,492

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag dziękuję za odpis, lecz boję się cokolwiek pisać, aby to potem nie zostało wykorzystane przeciwko mnie - już tę gorzką lekcję od życia dostałam - jak pamiętasz eks przez parę miesięcy przed już zbierał dowody na mnie, moje wyrwane z kontekstu sms itp.

5,493 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-25 15:43:54)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć smile

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Lilko, dziękuję za przepyszne śniadanie! Z przyjemnością zatańczyłbym z Tobą smile Kłania się niepoprawny romantyk.
Piosenka dla Ciebie smile

Wielbicielu może kiedyś będzie okazja i zatańczymy razem, a jak nie to na pewno mi się to przyśni. smile
Dziękuje za piosenkę i ja mam coś dla Ciebie. Jest to szczególna dedykacja, niech będzie jak zapowiedź pięknych chwil, które na Ciebie czekają...



krych23 napisał/a:

Ruda, dalej ruda jesteś? tongue Co u Ciebie koleżanko?

Witaj Krych. Dziękuję, że pytasz. Jestem na fali wznoszącej brachu. Udała mi się kolejna cholernie trudna rzecz w życiu, przeprogramowałam swój wadliwy system. Poza tym dosiadam swojego RUMAKA. Może nawet kiedyś wyruszymy na wspólną przejażdżkę, sami o tym nie wiedząc. wink
Moja złota zasada brzmi - nigdy się nie poddawaj a sukces masz gwarantowany. I tego Ci życzę. smile

Jestem mniej więcej taka jak poniżej*  wink

http://images03.bebzol.com/data/201301/101998-713c7ef94ce6c2fbab6bab5aa20eec23.jpg


*Oczywiście napis miałam na myśli big_smile



Kaja
Ja mam do Ciebie tylko jedno pytanie wink Jak myślisz o czym śpiewa Agnieszka?



I_see_beyond napisał/a:
Lilka787 napisał/a:

Zresztą stawianie na naturalność w różnych kwestiach w związku uważam za bardzo korzystne.

Lily, zilustrujesz nam to jakoś? smile

Wybacz mi Mag, ale nie zrobię tego. Miałam tu napisać moje przemyślenia odnośnie naturalności choćby w poszukiwaniu partnera życiowego.
Zamiast tego zostawię piosenkę, która ziści się tylko u tych którzy zamiast chłodnej kalkulacji popatrzą sercem na człowieka.

Cześć

5,494 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-25 15:45:48)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A teraz wstawię coś na wieczór dla nas drogie Dziewczyny smile

i dla Net-facetów wink

5,495 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-25 16:00:55)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lily smile wiem sad

skondensuję i zacytuję:

...w rozpaczy odcinam coś
by nie czuć uciec trwać...
bo boję się że
..rozpadnie się mój cały świat...
bo
...nie umiem nie chcę wolę tak...
by
...pokochać w sobie ból i strach
Ocalić życie mimo strat...

5,496

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam przy popołudniowej kawie.

Dzisiaj dopadł mnie ku...wski nastrój. Przepraszam za dosadność ale tak właśnie się czuję. Nie smutek, nie żal, ale własnie totalny wk...rw.
Uprzedzam, dzisiaj lepiej się do mnie nie zbliżać, zachować bezpieczną odległość, nie draznić. wink
No chyba, że któraś z tu obecnych koleżanek chce zaryzykować podrapanie mnie za uchem, wtedy czasem mruczę. wink

Dziś mam ochotę wyryczeć to:

5,497 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-10-25 17:16:41)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam popołudniowo  smile
Tyszzzzzzzzzz mam smętny dzień, nawet gadać mi się nie chce sad
Chris chyba coś rozpylili w powietrzu ??? hmm
Po,, ryczeniu'' proponuję np. to wink  tongue
http://scontent.cdninstagram.com/t51.2885-15/e35/12237440_1481854938791097_2142996017_n.jpg?ig_cache_key=MTEyNjE4MjU0NzU2MTA4NTk1Mg%3D%3D.2

Pozdrawiam towarzystwo smile
ps.1 Piotr wrócimy do rozmowy,jak będę bardziej czasowa, sorry smile
ps.2  ja zabieram się za prasowanie, kupiłam Satin spray big_smile wink

5,498 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-25 17:48:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika masz rację, mnie ch..... nastrój już dopadł po przy porannej kawie, wypiłam ją sama przed komputerem zamiast ze swoim zespołem.

Chris ja się nie boję, mogę Cię podrapać za uchem (bo nie odbierzesz mnie opacznie).

Edit:
Ale potem mnie mocno przytulisz, tak troszeczkę, bo jest mi cholernie źle samej w pustym domu.

5,499

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Yolo
To super Ruda :-) Wiesz, nawet tak się inaczej Ciebie czyta teraz odniosłem takie wrażenie.

Air- Rozumiem teraz. No, ale to już taty odpowiedzialność by zadbać o jakość czasu z dziećmi. Powiedz mu co sądzisz i zostaw go z tym. Albo wyciągnie wnioski,  albo nie,  a może za jakiś czas. Gdyby mama moich dzieci dała mi takiego "cynka" na pewno bym to rozważył. Zasada "nic na siłę" jest tu wskazana.

Maggie - aż takie rekomendacje? Nie nie wiem co powiedzieć. Dzięki :-P

Kaja - luzik, no cześć :-)
Nie stój już pod tablicą tak ubrana bo praca zwalnia w realu :-P

5,500

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Krych tylko ciiiii o tym bo ściemniam że zarobiona wink

5,501 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-10-25 18:34:42)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Chris ja się nie boję, mogę Cię podrapać za uchem (bo nie odbierzesz mnie opacznie).
Ale potem mnie mocno przytulisz, tak troszeczkę, bo jest mi cholernie źle samej w pustym domu.

Hmm, taka koleżeńska wymiana drobnych czułości. wink Pomyślimy... czemu nie? big_smile

EDIT: Ja gaszę światło w biurze i lecę uczyć się kombinatoryki na sprawdzian. wink
Hmmm... w tym to dobra jest moja jż. wink  Muszę córce podpowiedzieć. wink

5,502

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
krych23 napisał/a:

Maggie - aż takie rekomendacje? Nie nie wiem co powiedzieć. Dzięki :-P

Bardzo proszę, Krych. Zawsze piszę 100% prawdy. Ci, którzy mnie znają wiedzą to.


Chris, widzę postępy. Wskoczyłeś po prostu na wyższy level. Ode mnie nie będzie drapania za uchem na tym etapie. Po prostu. Ja mam nadzieję, że ten gniew to będzie w końcu jak pożar lasu. Po którym zostanie tylko popiół. Dlaczego? Znasz zasady tej gry. 



Życzę Wszystkim Miłego Wieczoru. smile

5,503

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cicho wszędzie, głucho wszędzie...
Rozumiem, że wtorek a nie piątek,  ale żeby aż tak.  wink

Właśnie wróciłem do domu. Oj trudna ta kombinatoryka ale jakoś tak łagodzi obyczaje. wink Wk... rw lekko odpuścił. smile

5,504

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Tak do końca pusto i cicho to tu nie jest. Ja sobie siedzę przyczajona. I czytam. wink

5,505

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Chris, widzę postępy. Wskoczyłeś po prostu na wyższy level. Ode mnie nie będzie drapania za uchem na tym etapie. Po prostu. Ja mam nadzieję, że ten gniew to będzie w końcu jak pożar lasu. Po którym zostanie tylko popiół. Dlaczego? Znasz zasady tej gry.

Obyś miała rację z tym wyższym levelem.
Pożar lasu? Może raczej takiej gęstwiny kolczastych krzewów, dzikiego bluszczu, chwastów i innego zielska, które nie pozwala swobodnie rosnąć i owocować drzewom. Popiół użyźni wypaloną glebę, może coś jeszcze na niej urośnie?  wink

Chyba muszę zacząć pisać wiersze, he, he. wink

5,506 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-25 23:10:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Koniecznie. big_smile Daj nam później po tomiku z osobistą dedykacją dla każdej z nas. big_smile


Po tym pożarze, o którym pisałam, powinno pojawić się uczucie ulgi.

Na pewno coś urośnie na takiej żyznej glebie. Tylko to się musi wypalić las - chodzi mi o intensywność emocji.


EDIT

Uczucie ulgi długofalowej.

5,507

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chyba rozumiem o czym mówisz, Mag.
A niech płonie.
Myślę, że kiedyś uda mi się pozbyć tego uczucia dużego, ciężkiego kamienia, który siedzi gdzieś w okolicach żołądka.

5,508 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-25 23:15:00)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To mam właśnie na myśli. To potrwa, ale jego totalne wypalenie jest niezbędne, żeby przeskoczyć na następny level. Piszę z autopsji. U mnie ten etap zakończył się ... jakieś 3 tygodnie temu. Dopiero.


EDIT

Pamiętasz, że się spada czasem na level niższy, a potem mozolnie znowu do przodu ... I tak ... do 3 lat. hmm Standardowo. Ale chodzi o niemalże 100% rekonwalescencję.

EDIT

A teraz jestem na levelu 15.

5,509

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Pamiętasz, że się spada czasem na level niższy, a potem mozolnie znowu do przodu ... I tak ... do 3 lat. hmm Standardowo.

Choroba, to mi pewnie do emerytury zejdzie, ale co tam. Później to już tylko Ciechocinek i te sprawy. wink

Skoro dzisiaj tak cicho i spokojnie w naszej netkafejce, to ja też oddalam się powoli na z góry upatrzoną pozycję.

Dobrej nocy. smile

5,510

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nie. Nie mam takiej wizji dla Ciebie.

Dobrej nocy. smile Ja też spadam do siebie, bo ... padam dziś z nóg i na twarz.

5,511

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

http://animowane-gify.pl/uploads/Ekspresso.jpg

5,512

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry wszystkim i miłego dnia życzę.

5,513

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile
Dołączam do kawy i sobie chwilę poczytam wink

Miłego dnia !!!!

5,514 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-26 09:07:43)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry Wszystkim smile

Mysti na Ciebie można liczyć smile

Alika jak tam poszło z koszulą?

bo u mnie cd.

http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2012/03/5c25355a36c5895cd93ef331f5ba759d.jpg

5,515 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-26 12:12:16)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry, smile

Wpadam tylko na chwilkę z moimi inspirującymi pomysłami ku zmianie na lepsze. wink Jeśli ktoś ktoś to czyta, a jeszcze z tego skorzysta, to jest mi naprawdę miło. Krych, powiem Ci, że zaskoczyłeś mnie z tą karteczką z notatkami o metaforze RUMAK'a. smile

Wyznam Wam coś hi hi Mam w domu takie maleńkie pudełeczko, które przywiozłam sobie w tym roku jako "pamiątkę" z Prowansji. Mam tam w środku kilka karteczek z ... cytatami z tego forum. Ja też się uczę od wielu Ludzi tutaj.

Zanim wrzucę kolejny pomysł, podzielę się z Wami refleksją, która mnie naszła dziś rano.

Zbyt szybko ostatnio żyłam. Teraz jest jesień, taki naturalny czas na zwolnienie tempa, dostosowanie swojego organizmu do rytmu natury. Wiem, że się da. Trzeba sobie to tylko uświadomić, a potem ... coś z tym zrobić. Proste prawda?

Teraz jest moda na "SLOW LIFE - zwolnij i zacznij żyćˇ", jednak ja mam nadzieję, że ten nowy trend na stałę zagości w naszej świadomości. Niegłupie to co tam piszą o Slow Life, naprawdę.

Pomysł nr 14

Przestać odrzucać nowe znajomości tylko dlatego, że stare się nie sprawdziły. Każdy ma w życiu cel do osiągnięcia. Niektóre będą nas doświadczały, niektóre nas wykorzystają, a jeszcze inne czegoś nas nauczą. Co najważniejsze, niektóre pozwolą nam odkryć najlepsze, co mamy w sobie.


EDIT

I powiem Wam coś. To właśnie mój mąż nauczył mnie najwięcej dobrego. Wcześniej, na początku naszej znajomości, skorzystałam bardzo wiele. A teraz, z tych bardzo trudnych doświadczeń, które mi zafundował, wypłynęło jeszcze więcej dobrego. Nie, nie palę żadnego zioła ani nie piję. wink Wiem, co piszę.



Miłego dnia!

EDIT 2

Przez chwilę zapisane były w moim poście bardzo dziwne znaczki. Awaria systemu? ...

5,516 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-26 11:53:04)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag ja czytam smile
no i staram się naprawdę staram się korzystać smile

5,517

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Dziś rano była jakaś awaria systemu. Kto odczyta to, co jest powyżej mojego pierwszego EDIT-u, dostanie nagrodę niespodziankę. lol Widzicie te dziwne znaczki?

Była...była.. nie mogłam w ogóle się zalogować.


Miałam kupić żelazko....zamiast tego kupiłam wypasioną szczotkę do włosów wink tongue 
To się nazywa- kobiece podejście do tematu wink

5,518

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Mag i Chris,  jak ja dobrze wiem o czym Wy piszecie smile Płonące lasy, popioły, zgliszcza i kamienie na żołądku i sercu smile To wszystko we mnie jest ( na chwilę obecną kamienie i płonący las). Cofamy się,  robimy kilka kroków do przodu po to by znowu się cofnąć,  ehh...trochę nam zejdzie, ale w końcu minie i przyjdzie nowe, lepsze smile

Dobrego dnia

5,519

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, właśnie odczytuję smile
- szykuj niespodziankę big_smile

Kaju - wyprasowana wisi, spray super , polecam wink
lepiej tak wink
http://stressfree.pl/wp-content/uploads/2012/07/cytaty_zlote_mysli-9.jpg

Ps.klamoty pakuję wink

5,520 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-26 11:46:49)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ehh u mnie był i jest tylko popiół i zgliszcza sad już bez pożaru.....

Słusznie Alika smile
To ja zacznę też może dodawać takie inspiracje do tego folderu z pomysłami Mag smile

P.S. A ja sobie pomyślałam, że to nie awaria systemu, ale że zostałam wyrzucona z tego cudownego miejsca za moje wygłupy sad

5,521

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jakieś czary mary .... yikes

5,522

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika, zdążyłam już sama poprawić to, co się zapisało z tymi "chińskimi znaczkami". Ale nagroda niespodzianka będzie wieczorem. Doceniam Twoje chęci i zaangażowanie w postawione zadanie. smile


See you later, bo znowu piszę w pracy. wink

5,523

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ostatnio codziennie śpiewam sobie to tongue

tongue  tongue

5,524 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-26 12:01:36)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ale ale Mag ja też odczytałam sad
i nawet w mym folderze po polsku zapisałam smile

Mysti a na czym polega "wypasienie" szczotki do włosów wink

5,525

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Ale ale Mag ja też odczytałam sad
i nawet w mym folderze po polsku zapisałam smile

Podzielimy się tongue
http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/101104-spoko-loko-luz-i-spontan.jpg

Znikam  big_smile

Posty [ 5,461 do 5,525 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 83 84 85 86 87 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024