moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 82 83 84 85 86 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5,396 do 5,460 z 15,029 ]

5,396

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Od rana to już lekka przesada wink a kiedy miałybyśmy ten cały bajzel ogarnąć ?

A mi jako feministce ten tekst w piosence ....
ale zmykam do roboty bo zapałki mi przyjdzie sprzedawać wink

Zobacz podobne tematy :

5,397

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ale ale nie było dzisiaj kawki wink to ja się już biorę za jej Wam podanie smile i sobie też zrobię big_smile

http://z1.demoty.pl/b9572739338e442fbc283213ea41306579f70390/3074_bd4a-gif

5,398

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Syzyf no to piąteczka smile


p.s. nie mogę wgrać sobie tego awatara sad

Zdjęcie musisz przyciąć do kwadrata 80x80 pikseli.

Nawet najprostszym programem graficznym. Może być paint.
Największy problem może być z kompresją, bo nie może przekroczyć 10 KB

Ale tu polecam stronę:
pomniejszacz pl

5,399 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-24 11:33:10)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf dzięki smile

5,400

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jak mi jeszcze powiesz jak mam spuścić wodę i odpowietrzyć HYDROFOR na zimę big_smile to spełnię Twoje wirtualne trzy życzenia big_smile

5,401 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-10-24 11:45:05)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Syzyf napisał/a:

Facet się stara, błyska intelektem, uwodzi kobietę, a ona jak tylko zobaczy jakieś lepsze ciasteczko w swoim polu widzenia od razu emocje buzują i następuje przełączenie uwagi na inny obiekt. Tu nie ma racjonalnego myślenia.  A mówią, że mężczyźni są tylko wzrokowcami smile

Skąd Syzyf- ona leci na piosenkę czyli jest "słuchowcem" . Nie wiedziałeś że na gadkę mozna z kobietami wszystko załatwić ? To dla przypomnienia: smile

Hydrofor - proste  - wołasz hydraulika:
https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSJVfeSCZaGWoKr0hId8-xI8WNwu1vEz2IsDFYWXAaQe2fdteZ8
Analogicznie faceci wołają hydrauliczkę:
https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcREpKjO6Z0dW8ejJv5wrBsoETm7HoquAtauyMbT6DYeoCh6sfNx
ehh - że też ja sam wszystko naprawiam hmm

5,402

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr wezwać hydraulika na moje zadupie taaa proste, ale ja nie chcę cięgle kogoś wołać, chcę sama potrafić...

5,403

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mnie gadka nie bierze tongue ja jestem wzrokowcem tongue i co nietrafione i niezatopione tongue
spadam na kawę bo zaczynam mieś DEJA VU wink

5,404

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Tego nie umiem póki co. To może znajdź instrukcję obsługi gdzieś w szpargałach lub w necie albo pytaj najbliższego sąsiada - skoro w bloku jesteś to inni też toto bedą mie
li

5,405 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-24 11:56:35)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hydrofor na działce pod lasem wokoło tylko wilki wink okoliczni pomagierzy masakra wink
oglądam filmiki smile jak bym inaczej sobie radziła, także np. z wertykulatorem, kosiarką i wiertarką mam opanowane, ale ten hydrofor nie dosyć, że głęboko w ziemi to jeszcze te filmiki o nim jakieś takie ....

edit* w bloku mam pełną cywilizację smile

5,406 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-10-24 11:59:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Jak mi jeszcze powiesz jak mam spuścić wodę i odpowietrzyć HYDROFOR na zimę big_smile to spełnię Twoje wirtualne trzy życzenia big_smile

Hydrofor w mieszkaniu w bloku? Eeee, chyba coś pomyliłaś smile

Edit:
A no chyba że na działce wink

5,407 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-24 12:01:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris mieszkam w bloku w mieście, ale mam też działkę na wypady na wsi pod lasem
edit* no właśnie smile

5,408 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-24 15:22:50)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja już nie mogę sad

edit:

http://urodaizdrowie.pl/wp-content/uploads/2011/11/zmeczenie1.jpg

5,409

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A ja mam prace ktora konczy sie o 15 i baj baj do jutra smile. Tak stanowczo za malo doceniam ten fakt ~wy pracowite dziewczyny przypominacie mi o tym. Zycze zlapania oddechu.

5,410

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam Wszystkich popołudniowo. smile

Na wątku się "ociepliło", jest muzyka, żarty i foty. To znak rozpoznawczy naszego tematu przecież. wink

Mam zamiar troszkę pobyć dziś "w realu", zobaczymy jednak, jak się dzień potoczy i być może wieczorem zajrzę do Was jeszcze.

Przeczytałam sobie na spokojnie to, co tutaj dziś napisaliście. Piotr ponowił swoje pytanie do nas wszystkich, dziewczyn, Alika już zapowiedziała, że się odniesie do niego - a ja? Nigdy nie zostawiam pytań bez odpowiedzi. smile Jednak zabiorę głos dopiero wieczorem.


Dzisiejszy wieczór na naszym wątku moim zdaniem powinien należeć do Kaji. Zauważyłam nowy awatar, łuczniczko. wink Kaju, wiesz dlaczego ma to być Twój wieczór? Dlatego, że ... masz dzisiaj dużo zadane. smile Ja jestem jeszcze tzw. old school, kiedy do szkoły chodziło się przygotowanym, bo się szanowało profesores. Tempo naszego wątku bywa zawrotne. Szczególnie kiedy imprezujemy. wink

Jednak tak jak napisałam dziś rano - forum jest szansą na spojrzenie w głąb siebie. Jednak aby taka introspekcja miała sens, potrzebny jest czas na refleksję. Kaju, jesteś żywiołowa, a teraz mam prośbę, abyś zwolniła i zastanowiła się nad pytaniami, które postawił Ci Syzyf i które ja Tobie postawię. Tylko szczerość samej ze sobą może przynieść efekty, a więc pożądaną zmianę.

Myślę, że też tak wygląda terapia - prowadzący stawia pytania, ale to pacjent na nie odpowiada i wewnątrz siebie znajduje  odpowiedzi. Czasem terapeuta się wtrąci, nazwie coś i wytłumaczy, zwróci uwagę na coś istotnego. Potraktuj nasze posty kierowane do Ciebie w ten sposób właśnie, trochę jak trening przed terapią właściwą.

Tak więc przeczytaj jeszcze raz skierowane do Ciebie pytania z dzisiejszego dnia i odpowiedz na nie.


Ja bym tu zwróciła uwagę na kilka rzeczy, myślę, że poznaliście mnie już na tyle, iż wiecie, że jeśli zadaję tzw. niewygodne pytanie lub wskazuję na coś, co komuś się nie podoba (zawsze mówię i piszę, co myślę), nie robię tego, aby komuś "dogryźć", ale aby (być może) stworzyć warunki do przyjrzenia się czemuś z innej perspektywy. Zwracam też uwagę na to, co mnie niepokoi. Zawsze można się do tego odnieść, wyjaśnić lub nie zgodzić ze mną - piszecie na tym forum nie dla mnie, a dla siebie, pamiętajcie. smile

kaja77 napisał/a:

można po mnie deptać ale do czasu bo jak się się czara przeleje to potem to ja nie wybaczam ani nie zapominam sad przyczajam się o uderzam w najmniej nieoczekiwanym momencie sad wiem okropne ale mam zamiar nad tym popracować

To się nazywa ... bierna agresja. sad  Dobrze, że masz świadomość pewnych rzeczy i wiesz, co chcesz z tym zrobić. Zapominanie i wybaczanie krzywd jest trudne, ale niezbędne do życia.

kaja77 napisał/a:

to mi się tak wydaje może okaże się że jestem całkiem inna tam głęboko w środku schowana nawet sama przed sobą pamiętasz Mag o moim pancerzu może jak to przepracuję to będę zupelnie kimś innym jak pisała Lily

Pamiętam, Kaja. To jest moim zdaniem postawa osoby, która została głęboko zraniona i pancerz ma po to, aby uchronić się przed ponownym ciosem. Pracować nad sobą zawsze warto. Masz chęć do zmiany - działaj!

Do przemyślenia jeszcze:

kaja77 napisał/a:

Mag ja w mieszkaniu nie mam za dużo możliwości sad

Masz, masz. Jesteś kobietą, Kaja. Teraz ja enigmatycznie napisałam. A domyśl się, o co mi chodzi. smile


Odpowiedz mi koleżanko, dlaczego Ty wczoraj prasowałaś koszule swojej dorosłej latorośli, a nie on sam?





Facet_z_wąsem napisał/a:

Wreszcie dorwałem się do neta

Znam to uczucie ... ulgi. wink I dla mnie jest to sygnał, że muszę jednak spędzić trochę więcej czasu "w realu". Dziś miałam sytuację, gdzie nie miałam dostępu do forum od dwóch różnych dostawców w tym samym czasie. I nie mogłam wejść na nasz wątek. Wyobrażacie sobie moją frustrację? big_smile

5,411 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-24 17:42:30)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja jeszcze spałam tylko 3 godziny sad
To ja się troszkę prześpię przed tą tablicą uff będę stała pod nią przed całą tu klasą wink
Tylko poproszę pytania na karteczce wcześniej bo i bez tego mam tremę smile

5,412

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kurczę, obiecałem sobie, że będę dziś pracował aż skończę pewien projekt. Wyszło jak zawsze. Ach ta moja prokrastynacja sad

To chyba cechy temperamentu, które są ode mnie silniejsze.

5,413

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Och Kaja!  Jak to dobrze ze to na ciebie trafilo ! My spokojnie siedzimy w lawkach. A swoja droga to potrafi przycisnąć ta Beyondka ! Skad ona ma tyle werwy ? Ajsii ~ty nie Byk czasem ?

5,414

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Właśnie obudził mnie telefon, że mam piłowane kolejne kłódki sad zajebiście, niedługo zażąda moich majtek, no bo takie ładne i zawsze mu się podobały sad

Za ciekawej prezentacji to wam nie zrobię.
A swoją drogą co jest ze mną,  że każdy chce mnie studiować i rozkładać na części pierwsze?

5,415

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ekhm Kaja ..jakby tu powiedziec ..Aniston, majtki .. kazdy chce Cie studiowac i rozkladac powiadasz ? No to uznaj to za komplement moze ? smile

5,416 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-24 19:11:45)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Taaa tylko że to Mag mnie będzie rozbierać na czynniki pierwsze wink

Jeden plus sprawa hydroforu z głowy i tak nie będę sama tam jeździć bo za pustkowie

Aniston tylko przypominam a to duża różnica a i jestem od niej młodsza wink

P.S. ile mam pod tą tablicą stać bo mi nogi już w tylek wchodzą wink

Edit:
Miałam już być poważna wink przepraszam smile

5,417 Ostatnio edytowany przez Syzyf (2016-10-24 19:17:04)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja, my czekamy aż zaczniesz.
Widzimy, że stoisz i ładnie się dziś prezentujesz smile

A moje pytanie brzmiało... jak żyć?

O kurczę, to chyba nie ta karteczka sad

5,418

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Proszę mnie zainspirować bo nie wiem od czego zacząć
A i piszę z telefonu także proszę o wyrozumiałość jak będę w kółko poprawiać literówki i nadpisywanie

5,419

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jak żyć?
Na maksa ale tak aby potem tego nie żałować i nikogo przy tym nie krzywdzić

5,420

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Aby podkreślić wagę tej lekcji założyłam czarną Princeskę i białą koszulę wink

5,421

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A tak odbiegajac od Kaji to donosze ze slucham sobie pewnej plyty vollenweidera ~down to the moon ~tak jak to zwyklem robic kiedyś czyli cala plyta naraz. Moj zwiazek z nia jest dluzszy niz małżeński.  Robie glosno lub cicho, przezywam lub gram na blacie i ...mam wrazenie ze dzieki tej muzyce staje sie lepszym człowiekiem.  I nikt mi nie przerywa mowiac ze to nudne i ze jestem smieszny. Jeszcze przeszkadza mi to ze w ogole takie mysli sie w mej glowie lgną ale kierunek mam sluszny tylko predkosc mala ale ja zawsze taki mulowaty bylem wiec ide powoli.

5,422

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kolejne pytanie?

5,423

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

slucham sobie pewnej plyty vollenweidera ~down to the moon ~

Tą płytę usłyszałam pierwszy raz na luźnej lekcji muzyki w liceum.
Pamiętam zaraz kupiłam kasetę magnetofonową i zdzierałam ją na okrągło.

5,424

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór. smile
Ciężki dzień dziś miałam, pobudka o 6.00 (nienawidzę tego) a powrót do domu 19.10.
Poczytam teraz co napisaliście.

5,425

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ludzie kiedy ja się przez to wszystko "przeczytam" i jeszcze wczytam. smile

Kaja wstawiłaś awatar, teraz jestem już pewna żeś moja bliźniaczka. smile

5,426

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witał Lily smile wstaw mi Kochanie Shania Twain - don't be stupid bo mi się pod tą tablicą już nudzi wink a z telefonu jestem z Wami na łączach smile

5,427 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-24 20:56:33)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:
Lilka787 napisał/a:

Moim zdaniem te tekty o odchodzeniu zdradzaczy do atrakcyjniejszych kobiet były nie na miejscu, a poza tym kompletnie nie mają pokrycia w rzeczywistości.

Lilka ! Moje zdziwienie rosnie. Gdzie ja tak powiedzialem ?? O ile pamietam Kaja zadala pytanie dlaczego byla z facetem ktory okazal dupkiem a ja powiedzialem ze pewnie dlatego ze byl on dla niej atrakcyjny. Czyz nie tak bylo ?

Czy mi się zdaje czy ktoś tu na mnie krzyczy?

Piotrze, będziesz musiał jeszcze zaczekać aż odpowiem na Twoje pytania, bo do tego potrzebuję jeszcze raz przeczytać Twoje wpisy, skopiować i odnieść się.
Zrobię to, bo może rzeczywiście Ci na tym zależy?
Choć już tu dużo zostało powiedziane.

5,428 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-24 20:22:06)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Proszę Kaja, chętnie z Tobą posłucham smile

5,429

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja, ja Ci zadałem już kilka pytań wcześniej i nie otrzymałem odpowiedzi.

Jak chcesz, to mogę Ci je tutaj przywołać.

Jak często powtarzał Ci to Twój mąż, że jesteś feministką i czym to uzasadniał?

Piotr, dziękuję za przywrócenie dobrych wspomnień.
Vollenweider zawita od dziś na moim Tidalu. smile

5,430

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf często coraz częściej używał jako broni jak nie miał żadnych argumentów a chciał mnie zranić i niczym to konkretnie nie uzasadniał

5,431

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilka ~umowmy sie ze duze litery oznaczaja krzyk a znaki zapytania ~pytanie , zatem nikt nie krzyczy. Take your time cierpliwy jestem.

5,432

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Syzyf często coraz częściej używał jako broni jak nie miał żadnych argumentów a chciał mnie zranić i niczym to konkretnie nie uzasadniał

Używał jako broni? O co Ty z nim walczyłaś? Skąd wiedziałaś, że chciał Cię zranić?

5,433

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Pytanie do wszystkich. Jestem tu nowy i chciałem najpierw Was zapytać o tę kwestię. Czy ja mogę zapraszać inne osoby z forum do naszego wątku?

5,434

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Lilka ~umowmy sie ze duze litery oznaczaja krzyk a znaki zapytania ~pytanie , zatem nikt nie krzyczy. Take your time cierpliwy jestem.

OK miałam na myśli ten wykrzyknik, dlatego dopytałam i dzięki za odpowiedź.

5,435 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-24 21:07:51)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf

Jeśli o mnie chodzi to zważywszy na klimat tego miejsca - zależy kto to będzie.
To miejsce jest dla mnie ważne, ja przywiązuję się do osób, darzę uczuciem i traktuję jak Przyjaciół.
Mnie się tu podobało tak jak było, to znaczy że Panowie traktują Panie z taktem i szacunkiem, a nie jak dziewczyny na portalu randkowym.
Ja czułam się tu bezpiecznie i dobrze, tak jak pisałam wcześniej dobro którego tu zaznaję sprawia, że w trudnych chwilach lepiej się czuję, że na nowo powstaję.

5,436

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziś już mówię dobranoc.

5,437 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-10-24 21:24:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Mnie się tu podobało tak jak było, to znaczy że Panowie traktują Panie z taktem i szacunkiem, a nie jak dziewczyny na portalu randkowym.
Ja czułam się tu bezpiecznie i dobrze

No tą wypowiedz jakos wzialem do siebie ~nieslusznie ?  Nie pcham sie z butami gdzie mnie nie chcą ale chciabym uslyszec od tych Pan a nie od Ciebie Lilka ze poczuly sie urazone lub ze poczuly sie tak potraktowane. Wtedy nie ma sprawy ~zmienie sie lub wyjde stad.
Edit
Syzyf ~o ile mi wiadomo jestesmy w miejscu publicznym i nie trzeba pytac o pozwolenie.

5,438

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Ja jeszcze spałam tylko 3 godziny sad
To ja się troszkę prześpię przed tą tablicą uff będę stała pod nią przed całą tu klasą wink
Tylko poproszę pytania na karteczce wcześniej bo i bez tego mam tremę smile

Kaju, podobnie jak Syzyf zadałam Ci już swoje pytania.

Przypominam, że forum jest anonimowe.


PS Piotr, nie jestem Bykiem. Mam wprawdzie rogi, ale to nie ten znak zodiaku.

5,439 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-24 21:29:35)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja nie walczyłam bo nie musiałam to on walczył pewnie wg niego o dominację w związku, wkurzalo go że ja mam przyjaciół i znajomych i zdobywam nowych, był o nich zazdrosny, ja jestem jak to mówią kolorowa umiem się bawić i rozmawiać kiedy trzeba, on był moim tłem jak to mówią znajomi, miałam wiele zainteresowań a dzięki fenomenalnej pamieci i wiedzę w wielu dziedzinach, on rzadko miał coś do powiedzenia, gardził feministkami dlatego też w jego pojęciu było to obraźliwe, dla mnie za to obraźliwe było nie słowo ale sposób w jaki to mówił, dodaje że go kochałam i szanowałam i nigdy świadomie go nie poniżalam

5,440

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag przypomnij mi bo ja nadaje z telefonu

5,441

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Och Kaja!  Jak to dobrze ze to na ciebie trafilo ! My spokojnie siedzimy w lawkach. A swoja droga to potrafi przycisnąć ta Beyondka ! Skad ona ma tyle werwy ? Ajsii ~ty nie Byk czasem ?

Przyciskam tylko godnych graczy. smile


Wpadnę później. Bye!

5,442 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-24 21:31:21)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

O żesz Mag to dla mnie wielki komplement smile bo z Twojej klawiatury smile

5,443

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf czy ja nie zaczynam być Twą muzą w eposie pt. co kobieta może spiep...... w związku ?

5,444

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr zarzucileś że my tworzymy kółko wzajemnej adoracji osób zdradzonych i się nawzajem posieszamy a wiesz czemu bo miejsce zranione ojojane mniej boli smile jest do tego nawet fajny obrazek smile

5,445

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:
Lilka787 napisał/a:

Mnie się tu podobało tak jak było, to znaczy że Panowie traktują Panie z taktem i szacunkiem, a nie jak dziewczyny na portalu randkowym.
Ja czułam się tu bezpiecznie i dobrze

No tą wypowiedz jakos wzialem do siebie ~nieslusznie ?  Nie pcham sie z butami gdzie mnie nie chcą ale chciabym uslyszec od tych Pan a nie od Ciebie Lilka ze poczuly sie urazone lub ze poczuly sie tak potraktowane. Wtedy nie ma sprawy ~zmienie sie lub wyjde stad.
Edit
Syzyf ~o ile mi wiadomo jestesmy w miejscu publicznym i nie trzeba pytac o pozwolenie.

Czyli, że co ja nie mogę już pisać co czuję, bo co by Ty mi zabronisz. JA nie poczułam się urażona, ale nie podoba mi się sposób w jaki traktujesz moje koleżanki, które już Ci delikatnie zasugerowały, że nie jesteś taktowny. Ja mówię za SIEBIE. I jak mi się coś nie podoba to będę to mówić ile zechcę. Skoro Ty masz do tego prawo to ja też.


Ja odniosłam się do wypowiedzi Syzyfa o NOWE osoby. I wyraźnie napisałam co o tym myślę i jak się czuję, a Tobie nie pozwolę unieważniać moich uczuć.

Skończyłam.

5,446

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Syzyf czy ja nie zaczynam być Twą muzą w eposie pt. co kobieta może spiep...... w związku ?

Kaju, widzę, żeś mojego bloga czytała smile
Proszę Cię, nie projektuj na mnie.
Ja zadaję pytania, bo jestem ciekawy ludzi, ot takie moje zboczenie.

5,447

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ech faceci smile Ale i na nich znajdzie się bat...
Jak ktoś nie oglądał, to polecam:

Zajawka

Taniec smile

aż mnie sentyment wziął do klasyki...

5,448

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilka, ISB,

chciałem zaprosić do dyskusji inne osoby z tego forum nie znając ich osobiście.
Wiem, że mógłbym, ale zapytałem z grzeczności, bo chciałem uzyskać Waszą aprobatę.

5,449

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja tylko tak zapobiegawczo bo jako króliczek doświadczalny to bym się czuła niekomfortowo smile mam wrażenie jakbyś był moim męskim odbiciem smile a może zeńskim mojej męskiej czesci mózgu, nic wspólnego z tzw drugą połówką jabłka i to nie jest żaden podryw, to dziwne wrażenie smile

Przeleciałam też bloga 40cztery i komentarz zostawię dla siebie ale chciałabym temu kolesiowi spojrzeć w oczy ja "feministka" wink

5,450 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-24 22:01:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wiem Syzyf, i dla mnie to jest OK, to jest okazywanie szacunku.
Zresztą sam wiesz, że jak ludzie tu zaglądają to się z GRZECZNOŚCI pytają. I nikt im nie odmawia.

Edit:
Mało tego ja sama często jestem zapraszającą, ale ja znam te osoby które zapraszam (z forum oczywiście). I raz sama się wprosiłam do netkafejki, nieumiejętnie zresztą.
Ja też lubię jak do nas ludzie sami przychodzą, bo to znaczy że nas znają i im się u nas podoba, a ja chętnie poznaję nowe osoby i to co mają do powiedzenia.

5,451

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag wyprasowałam bo pewnie gdzieś tam w środku czuję się winna tej całej sytuacji po a  kocham go i lubię mieć porządek w szafie a po tylu latach nieprasowania nic mi się nie stanie i czasu mam dużo

5,452

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju, to Ty tak lwica jesteś. Coś czuję, że lubisz błyszczeć smile
A krytyki na forum się nie boisz?

5,453

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam. Dokupiłem trochę neta do telefonu i od razu lepiej.

Oj widzę, że dyskusja zaczyna nabierać rumieńców.

Piosenka z dedykacją, którą dzisiaj wstawiłem dla naszych kolegów, miała być lekką prowokacją, może zwróceniem na coś uwagi. wink

Myślę, że aby dyskusja na tym wątku pozostała ciekawa ale jednocześnie kulturalna i miła powinniśmy szanować swoje odmienne poglądy ale i siebie nawzajem. Takie jest moje zdanie, z którym na dodatek zupełnie się zgadzam. ;

5,454 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-24 22:16:30)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jestem lwicą wink pisałam wcześniej wink
Oczywiście, że jako lew niczego się nie boję, ale potem bardzo każdą krytykę przeżywam wszystko biorę do siebie, lecz nie daję tego po sobie poznać, aby potem się rozkleić, lecz też ją przemyśleć i zebrać do kupy i znowu leżeć i mruczeć zadowolona z życia wink
Czy lubię błyszczeć? nie staram się a jeśli tak wychodzi to tak już jest big_smile

Po przeczytaniu pozwu i rozprawach w sądzie  mam grubsza skórę wink

5,455

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Chris smile i pilnuj tego Ty nasz gentelmenie smile Panowie od Chrisa uczcie się taktu i delikatności smile

5,456

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris proszę o Twoje pytanie bo dziś stoję pod tablicą wink

5,457

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No i znowu wyjdzie na to, że My tu takie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji wink Tylko sobie słodzimy i głaszemy po główkach.

Jak trzeba kogoś kopnąć w tyłek, żeby mu trochę pomóc, to trzeba i już, ale z życzliwością. big_smile

5,458 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-24 22:29:04)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

OK, mam chwilę. Wczytam się teraz w to, co napisaliście i postaram się odnieść po kolei do niektórych spraw - wiadomo jak działa forum. Nie będę cytować wszystkiego - wyszłoby następnych 100 stron wątku. wink To trochę może potrwać, bo jednocześnie czytam inny wątek, słucham muzyki i piszę. Mogę sobie na to pozwolić, bo to forum, nie chat.

Albo będę edytować post, albo pisać następne.

Po pierwsze:

Syzyf napisał/a:

Ja zadaję pytania, bo jestem ciekawy ludzi.

Ja zadaję pytania z tego samego powodu. Poza tym - poprzez moje pytania ludzie sami sobie odpowiadają na nie. Ja lubię, jak samodzielnie ktoś dochodzi do pewnych wniosków - nie jestem zawodowym terapeutą, nie wzięłabym takiej odpowiedzialności za kogoś nie mając kwalifikacji. Mam dobre oko do pewnych spraw. Jeśli ktoś nie jest przewrażliwiony na swoim punkcie, nie wystraszy się moich pytań a dostrzeże korzyść płynącą ze szczerego udzielenia odpowiedzi samemu sobie, to ... tylko się cieszyć. smile


Syzyf, forum jest przestrzenią publiczną. Ja sama czasem zostawiałam "zaproszenia" dla kogoś, z kim mi się dobrze rozmawiało przy okazji jakichś tam innych tematów. Jak widzisz, ludzie sami tutaj też wpadają - jak do prawdziwej kafejki. smile Jedni to stali bywalcy, inni wpadają na okazjonalną kawę i pogawędkę. Miło, że zapytałeś.


EDIT

Facet_z_wąsem napisał/a:

No i znowu wyjdzie na to, że My tu takie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji wink Tylko sobie słodzimy i głaszczemy po główkach.

Jak trzeba kogoś kopnąć w tyłek, żeby mu trochę pomóc, to trzeba i już, ale z życzliwością. big_smile

big_smile Rozpatrzyłam skargę no i jest odpowiedź. hi hi tongue


Cześć, Chris, teraz zauważyłam, że do nas zawitałeś. smile

5,459

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Chris proszę o Twoje pytanie bo dziś stoję pod tablicą wink

Kaja, co byś pomyślała o takiej sytuacji?
Ty sobie tak stoisz i błyszczysz, a za Tobą stoi facet, trzymając rękę na Twoim ramieniu, z dumną miną, która może mówić "widzicie wszyscy, to jest moja kobieta, zazdoście mi bo to ja ją upolowałem"?
wink

5,460 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-24 22:47:44)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

W kwestii muzyki - łagodzi obyczaje. smile Piotrze, dobry ten "Down to the moon".



BTW, Snake, miło Cię widzieć po przerwie. smile Wzięło Cię na wspomnienia z PULP FICTION?

A ja sobie zapodam to w tej chwili:

... i czytam dalej!


EDIT

Death proof wygląda zachęcająco. smile

Posty [ 5,396 do 5,460 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 82 83 84 85 86 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024