moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 73 74 75 76 77 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,811 do 4,875 z 15,029 ]

4,811

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja, nie kokietuj mnie, proszę,  z tym utworem. Zaczerwieniłem się smile
Już chciałem wrzucić kolejny utwór z mojej biblioteczki, ale szybko się opamiętałem wink

Zobacz podobne tematy :

4,812 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-19 22:49:04)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag ty to zawsze mnie trafisz wink czasami czuje się z tobą jak na safari tylko że to ja jestem na czterech łapach wink celne i znowu do mnie pasujące smile

Chris no nie ja bym Cię nigdy olejem silnikowy nie potraktowała smile to biorę swoje  wink jaki chcesz olejek macadamia, arganowy, ze słodkich migdałów czy coś specjalnego wink

4,813

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Mag ty to zawsze mnie trafisz wink czasami czuje się z tobą jak na safari tylko że to ja jestem na czterech łapach wink celne i znowu do mnie pasujące smile

Cieszę się, Kaja, że mogę choć troszkę pomóc. Z tą celnością ... Mam taki nick, jaki mam, czasem "widzę troszkę więcej". wink


Jeśli trafię na dobrą glebę, to może zasieję ziarenko dobrej zmiany w ludziach. Jednak są ludzie, którzy się mnie boją, bom ... zbyt przenikliwa dla nich jest. wink

4,814 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-19 23:16:00)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Air ja też tak robię big_smile

Syzyf no co ty smile wrzucaj proszę smile
Jak się zamknie oczy to czuje się ten rytm w środku smile
I daj jakiś przepisik co prawda będę musiała zredukować proporcje na jedną osobę ale trzeba się rozpieszczać tu tak trzeba wink
mi się zawsze marzyła wyspa w kuchni po jednej stronie ja po drugiej ten on teraz to już jakiś tam on wink i coś razem improwizujemy smile

4,815

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja, oczywiście "coś specjalnego"  wink

Mag, jakbyś jeszcze miała pomysł, jak te wszystkie pomysły wcielić w życie to... norąbię Ci zapas drewna na 3 zimy i to całkiem za darmo. wink

4,816 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-19 23:05:17)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris może te pomysły Mag rozpisać na ścianach i gdzie spojrzysz to się koduje w tych naszych łepetynach big_smile

No ale co to było te miłe dzisiaj wink

4,817

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja powiem juz Dobranoc bo jutro pobudka o 5.30 sad

4,818

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Kaja, oczywiście "coś specjalnego"  wink

Mag, jakbyś jeszcze miała pomysł, jak te wszystkie pomysły wcielić w życie to... norąbię Ci zapas drewna na 3 zimy i to całkiem za darmo. wink

Wiem, teoria a praktyka ... big_smile

Można to wcielić w życie, potrzebna jest jednak wytrwałość i czas. Ja przeszłam długą i żmudną drogę do miejsca, w którym jestem. A zaczynałam od ... czytania tego typu tekstów . Potem spotykania się z ludźmi mającymi określoną filozofię i ... przestałam się w pewnym momencie zastanawiać nad tym wszystkim. Po prostu przejęłam pewien sposób myślenia o świecie.

Pewne rzeczy zaczęły dziać się same, nawet nie pamiętam dokładnie momentu kiedy.

Można wybierać sobie lekturę, Chris, nieustannie ją czytać, aż się wbije w podświadomość. To na początek.

Człowiek chłonie z otoczenia mnóstwo rzeczy - w tym energię i sposób myślenia.



Stay with me* na tym wątku. Jeszcze jakiś czas. smile Oczywiście, kto chce.



To jak, odwoływać tamtego faceta z siekierą? wink



* Shakespears' Sisters.

4,819 Ostatnio edytowany przez Syzyf (2016-10-19 23:19:14)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobranoc smile

4,820

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Ja powiem juz Dobranoc bo jutro pobudka o 5.30 sad

Ja wstaję o podobnej porze ... Zmrużę zatem moje "mądralińskie" oko i zadbam o świeżość cery, tak jak radzi AiR.

Zajrzę jutro, przeczytam ewentualne posty na wątku.

I na dobranoc baaaardzo przyjemna dla ucha piosenka w wykonaniu Chrisa Isaaka, taka na wyciszenie przed snem. Oryginał śpiewał oczywiście Elvis, potem jeszcze słyszałam wersję UB40, ale ta wkręciła mi się właśnie w YouTube:

I can't help falling in love with you

Dedykacja ode mnie dla Wszystkich. Koniecznie na dobrym sprzęcie lub słuchawkach. smile

Dobrej nocy! smile

4,821 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-10-19 23:20:56)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No jaka ciekawska, no. wink
Zgodnie ze wskazówkami Mag, spotkałem się z ludziem "mającym określoną filozofię" i to w dodatku płci wprost przeciwnej. wink

Mag, odwołuj. Ja jutro naostrzę swoją siekierę. wink

4,822 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-20 07:40:53)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry wszystkim o poranku! smile

Zanim ktokolwiek poda poranną kawę, ja wstawię jak zwykle coś od siebie.

Pomysł nr 10

Przestać próbować kupić szczęście. Wiele z pożądanych przez nas rzeczy sporo kosztuje. Jednak prawda jest taka, że w zupełności wystarczy nam rzeczy, które są zupełnie za darmo: miłość, śmiech i rozwijanie swoich pasji.



Syzyf napisał/a:

Walczę o siebie. Zapisałem się na terapię grupową, choć nie do końca czuję, że jest mi ona potrzebna. Co z tego wyniknie? nie wiem, czas pokaże.

Syzyf, a może byś nam tu przemycił jakieś myśli, spostrzeżenia, które masz  po tej terapii? Coś, co Cię zastanowiło, zainteresowało? Tu jest takie miejsce, gdzie dzielimy się wiedzą. Każdy z nas może skorzystać z tego. Zajęcia prowadzą ludzie, którzy mają wiedzę o tym, jak funkcjonujemy w świecie. Ja chętnie poczytam Twoje refleksje.




Facet_z_wąsem napisał/a:

Mag, odwołuj. Ja jutro naostrzę swoją siekierę. wink

Dobrze, Chris, zatem mamy deal. Uprzedzam, drewna jest dość sporo. Chyba jednak będzie wersja bez koszuli ... big_smile

Pozwolisz, że współrzędne GPS podam na prive. wink



Miłego dnia wszystkim życzę! smile


See you later!

4,823

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ano dzień dobry - muszę coś zrobić z tym wczesnym kładzeniem sie spać (wczoraj 21.30) bo potem wyspany wstaję o 3,30 jak dzisiaj ! A co będzie po zmianie czasu za dwa tygodnie!! Dziś muszę sie popołudniową kawą przywrócić do normalnego trybu zgodnego z większością ludzi. A może mnie też SKS dopada ?  smile

4,824

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry Wszystkim !

Tak dla przypomnienia i od razu robi się cieplej smile Przecież mamy tak wiele !

http://fotozrzut.pl/zdjecia/134501137330950801891939212492349434866001n.jpg

4,825

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Zaglądam do Was, a tu kawy niet sad
Co to za dzień bez kawy cooooo?????
Proszę dla chętnych wink
http://kawa.yum.pl/images/aromat_kawy.jpg

Miłego dnia !!!!!

ps Mysti  http://www.chalo.pk/images/logo.gif

smile

4,826

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam porannie smile

Dzięki Ali za kawkę smile

A wszystkim dziękuje za trzymanie kciuków za wyniki smile są OK 1% do przodu big_smile zawsze to coś smile

Syzyf mi się podoba Twoje oko w avatarze, ale masz piękny niebieski kolor, ja mam tylko taki kolor oczu po wakacjach nad Adriatykiem, jak nim widocznie wzrok nasycę, a potem to już szare jak mury mego miasta wink w ogóle mi się kolor oczu zmienia od nastroju raz niebieskie a raz szare, dziwne no nie

Ale jakby tak wszyscy swoje oczka wstawili, to można byłoby Wam zajrzeć w głąb Was, bo przecież oczy są zwierciadłem duszy smile, aż strach pomyśleć jakby przejrzała nas Mag big_smile

4,827

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry moi drodzy smile

Ten pomysł z dzieleniem się refleksjami z terapii grupowej wydaje mi się sensowny smile.
Jednak gdzieś podświadomie mam strach, że zostanę zdemaskowany.

Na razie proces jest we wstępnej fazie. Powoli zaczynamy się ścierać. Widać ciekawe różnice i odmienne cele grupy. Fajnie być obserwatorem, a jednocześnie wchodzić w interakcje.

Na dzień dobry wrzucam fajny kawałek, przy którym można się pośmiać, a przy tym dostrzec pewne różnice w temperamentach.
Zachęcam również Was do rozpoczęcia dyskusji w tym temacie.

4,828

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile Zapach kawy mnie zwabił.

Kaja wspaniale, że ze zdrowiem OK. smile Wczoraj AiR napisała bardzo ważne zalecenia lekarskie dla człowieka w mega stresie, a dziś wstawiła jakże wartościowy cytat z Melody Beattie, to dzięki książce tej autorki "Koniec współuzależnienia" zrozumiałam wiele z tego co się ze mną działo i jak się od tego uwolnić. Pamiętasz Kaja jak Ci u Gelwy o tym pisałam. Kaja zadziwia mnie to jak dałaś nam się teraz tutaj poznać, to znaczy wtedy jakby nie widziałaś nic innego oprócz exa, no i ja razem z Tobą. A teraz piszesz nam o SOBIE takie fantastyczne rzeczy, i to jest znak, że idziesz dobrą drogą.

Wczoraj właśnie chciałam napisać, że tak naprawdę to musimy najpierw poznać, zrozumieć i pokochać siebie, być ze sobą szczęśliwymi, nie uzależniać siebie od życiowego partnera, bo jego może zabraknąć z różnych powodów. A dzisiaj Mag wstawiła nam to pięknie ujęte. Ja też się tego uczę.

See you later.

4,829

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

Ostatnio lekarz zalecił brać mi przez określony czas tj. ok 6 tygodni : magnez cardio, kalms i dużą dawkę Omega 3 - 1000. )

Słusznie. Przychodzi czas, że troszkę organizmowi trzeba "pomóc", jednak jest to czas ograniczony.

Dziewczyny, a co będzie najlepszym naturalnym źródłem powyższego, żebym sobie to w codzienną dietę wkomponowała?



Syzyf, pamiętaj, że piszesz tylko tyle na forum o sobie, ile chcesz. Jest to forum anonimowe, jednak rozumiem, że ktoś może mieć obawy o "rozpoznanie". Ja mogę mówić w swoim imieniu - to co napisałam do tej pory na forum, to są moje przemyślenia znane ludziom w realu. Mam konkretne poglądy dotyczące zdrady na przykład i moja sytuacja jest znana ludziom w mojej miejscowości, bo to małe środowisko. Teraz jest nawet szeroko "komentowana". wink  Myślę, że do tej pory nie napisałam nic, czego powinnam się wstydzić*. Jeśli ktoś chce ze mną dyskutować i rozwijać to, co piszę tutaj lub mówię w realu - podejmuję się rozmowy.

Syzyf, bardziej mi chodziło o ogólne spostrzeżenia dotyczące natury ludzkiej. Tego jak działają różne mechanizmy, jak działa umysł - czasem wpadnie mi w ręce jakiś ciekawy artykuł lub książka psychologiczna, ale mam mało czasu teraz na czytanie. To są bardzo intrygujące dla mnie tematy. Ty masz "dostęp", że tak powiem, "z pierwszej ręki", może coś ciekawego osoba prowadząca grupę powie - skorzystamy z tego wszyscy. Temat temperamenty - super! Mam teraz przerwę, więc się nie "rozpiszę", ale wrócę do tego w wolnej chwili.


Lily, hasło przewodnie dla wszystkich powinno właśnie brzmieć: Pokochaj siebie. Dopiero wtedy możemy prawdziwie pokochać drugiego człowieka. Jest to wątek wolny od religijnych dysput, jednak powiedziałabym, iż w każdej religii są uniwersalne teksty dla całej ludzkości, choćby ten, dobrze znany w naszym kręgu kulturowym: Kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Dla mnie to jasny komunikat w jakiej kolejności i kogo najpierw trzeba zacząć kochać.

Kaja, zdrowie to jedna z wartości na szczycie priorytetowej listy życiowej. Cieszę się, że wyniki są dobre. smile

To ja teraz wypiję kawę od Aliki. Dziękuję!



*Wstydzić, to się powinien mój niewierny mąż i jego kochanka. Zdania nie zmienię. big_smile

4,830

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzien dobry w czasie przerwy śniadaniowej smile

4,831 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-10-20 12:15:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Dziewczyny, a co będzie najlepszym naturalnym źródłem powyższego, żebym sobie to w codzienną dietę wkomponowała?

Mag, być może mnie ktoś poprawi i się ze mną nie zgodzi, ale dzisiejsza żywność jest bardzo przetworzona  i podobno nie jesteśmy w stanie dostarczyć  dzięki niej wszystkich witamin, mikroelementów w takiej dawce jakiej potrzebuje nasz organizm.  Tak słyszałam od kilku mądrych osób...  Trzeba się odżywiać  zdrowo, wybierać produkty z dobrych źródeł (nie zawsze jest taka możliwość) ale jednocześnie  się suplementować ... przede wszystkim wtedy, kiedy działamy w długotrwałym stresie i mamy obniżoną odporność...
Bardzo dużo ,mówi się o witaminie D3 i mamy ogromne niedobory tej właśnie witaminy. Co ważne, nawet w lato nie dostarczamy jej wystarczająco dużo , ponieważ jeżeli korzystamy ze słońca a jednocześnie smarujemy się wysokimi filtrami to niewiele jej przenika do naszego organizmu sad

4,832

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

http://ecsmedia.pl/c/pokochaj-siebie-u-iext41761408.jpg

4,833

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję za informacje, AiR. smile

4,834

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

Dziewczyny, a co będzie najlepszym naturalnym źródłem powyższego, żebym sobie to w codzienną dietę wkomponowała?

Mag, być może mnie ktoś poprawi i się ze mną nie zgodzi, ale dzisiejsza żywność jest bardzo przetworzona  i podobno nie jesteśmy w stanie dostarczyć  dzięki niej wszystkich witamin, mikroelementów w takiej dawce jakiej potrzebuje nasz organizm.  Tak słyszałam od kilku mądrych osób...  Trzeba się odżywiać  zdrowo, wybierać produkty z dobrych źródeł (nie zawsze jest taka możliwość) ale jednocześnie  się suplementować ... przede wszystkim wtedy, kiedy działamy w długotrwałym stresie i mamy obniżoną odporność...
Bardzo dużo ,mówi się o witaminie D3 i mamy ogromne niedobory tej właśnie witaminy. Co ważne, nawet w lato nie dostarczamy jej wystarczająco dużo , ponieważ jeżeli korzystamy ze słońca a jednocześnie smarujemy się wysokimi filtrami to niewiele jej przenika do naszego organizmu sad

Dlatego też ja dodatkowo i z zaleceń biorę wit. D3 i to 2000 jm dziennie (choć podobno, aby lepiej ona działała tj. wapń nie odkładał się w organach lecz w kościach, winno się brać wraz z nią wit. K).
Wit. D3 nie tylko działa na kości ale i na skórę Dziewczyny smile
a OMEGA 3 polecam taką PLUS z olejem z kryla i wit. E smile

4,835

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A propos umiejętności kochania siebie pozwolę zacytować poniżej smile

8 kroków do umiejętnego pokochania siebie (UWAGA: Nie należy mylić miłości własnej z narcyzmem):

KROK 1: Zacznij zauważać siebie

W dzisiejszych czasach, gdy świat pędzi coraz szybciej, mamy coraz więcej obowiązków na głowie i jednocześnie coraz więcej pokus technicznych, informacyjnych, „wypełniaczy” czasu. W takich warunkach bardzo łatwo jest wpaść w wir działań automatycznych. Tym samym pozostaje nam niewiele czasu na myślenie o sobie, na zauważanie siebie, swoich pragnień, potrzeb, myśli.

Często ciężko jest się zatrzymać i zadać sobie pytania: „Zaraz zaraz, czy to jest to, czego tak naprawdę JA chcę?”, „Co lubię robić sama dla siebie?”, „Co w sobie lubię najbardziej?”, „Co zrobię, by czuć, że troszczę się o siebie?”.

Tego typu pytania zwracają uwagę na to, by potraktować siebie jak kogoś dla siebie ważnego. A to z kolei jest podstawą miłości do siebie. Bo jak inaczej można darzyć siebie tak pięknym uczuciem, jeśli nie jest się dla siebie ważną, jeśli nie zauważa się siebie?

KROK 2: Zaakceptuj własne niedoskonałości

Każdy człowiek ma swoje słabości i wiele osób stara się pracować nad nimi. Cała sztuka w kochaniu siebie polega na tym, by zaakceptować fakt, że i Ty posiadasz wady. Niektóre rzeczy – takie jak inteligencja, naturalne talenty, temperament – są po prostu wrodzone i nie możesz ich zmienić. Dlatego skup się na tych aspektach, które w rzeczywistości możesz poprawić (są od Ciebie zależne).

Na przykład nie ma sensu oszukiwanie samej siebie myśleniem, że z introwertyka mogłabyś – jak za dotknięciem czarodziejską różdżką – zmienić się w ekstrawertyka. Owszem, możesz pracować nad większą swobodą w kontaktach towarzyskich, otwartością, lecz jest mało prawdopodobne, byś spędzając cały dzień z dużą grupą ludzi czuła się wspaniale, naenergetyzowana i lubiąca być w centrum uwagi.

Lepiej skoncentruj się na tym, w czym jesteś dobra, niż wchodź w konflikt z wrodzonymi ograniczeniami.

KROK 3: Wyślij krytyka wewnętrznego na wakacje (najlepiej bezpowrotne)

Z jakiegoś nieznanego powodu, mamy tendencję do pełnienia roli naszego najbardziej wrogiego krytyka. Stwierdzenia typu: „jestem do niczego”, „jestem głupia”, „nie jestem godna sukcesu”, „to jest moja wina”, itd są komunikatami zdecydowanie podcinającymi skrzydła. Taka postawa nie ma nic wspólnego z miłością. Zastanów się przez chwilę, czy tak zwracałabyś się do osoby, którą kochasz i jest dla Ciebie ważna?

Ciągłe samooskarżenie, stałe obwinianie i samokrytycyzm powodują przede wszystkim ból i obniżenie poczucia własnej wartości.

Warto tutaj zaznaczyć, że jeśli Ty krytykujesz samą siebie, to również Ty jesteś tą, która może przestać to robić. Z pewnością nie jesteś w pełni odpowiedzialna za wszystkie porażki tego świata.

Spróbuj postrzegać siebie jako osobę unikalną, oryginalną, ciekawą (przede wszystkim sama dla siebie). Powtarzaj sobie, że nie ma drugiej takiej osoby, jak Ty na całym świecie.

KROK 4: Wybacz swoim rodzicom

Zdaję sobie sprawę z tego, że to może nie być dla Ciebie łatwe. Zamiast ciągle rozwodzić się nad niesprawiedliwością dzieciństwa, obwiniać swoich rodziców o brak miłości – podejmij próbę wybaczenia im.

Przestań nękać się destrukcyjnymi myślami, ponieważ blokują one Twoje działania i rozwój, a mogą stać się wygodną wymówką, aby nie robić czegoś produktywnego ze swoim życiem.

Czasami słyszę coś takiego: „byłam traktowana jak grzeczna dziewczynka, musiałam ciągle ustępować i nie wychylać się ze swoimi potrzebami, więc teraz nie mogę poradzić sobie w życiu i być dorosłą”. Autorki podobnych tekstów uważają, że nie warto nawet próbować.

Trzeba zrozumieć, że będąc dorosłą osobą warto położyć kres trwającej niechęci wobec swoich rodziców i odciąć się raz na zawsze od ograniczających Cię komunikatów. To należy już do przeszłości, a przeszłości nie da się zmienić. Zacznij żyć dniem dzisiejszym, a z czasem zaczniesz odczuwać ulgę.

KROK 5: Weź odpowiedzialność za swoje życie

Zacznij samodzielnie podejmować decyzje odnośnie swojego życia i przestać obwiniać innych za swoje niepowodzenia. Każdy z nas ma swoje własne życie i tym w szczególności należy się interesować. Skończ z porównywaniem się do innych i dążeniem do ideału, którego nie ma.

Ludzie, którzy się kochają siebie, przyjmują odpowiedzialność za swoje życie i nie dokonują wyborów w myśl tego, czego chcą inni np. rodzice, przyjaciele i inne ważne dla nich osoby. Mają odwagę podążać własnymi ścieżkami w życiu.

Owszem, warto słuchać rad innych ludzi, ale ostateczne decyzje powinny być zawsze Twoje własne. Zrób listę swoich celów i pasji i zadaj sobie jedno proste pytanie: „Czy tego naprawdę chcę w moim życiu i czy to jest to, co jest dla mnie najważniejsze?”.

KROK 6: Uświadom sobie i twórz osobiste granice

Każdy z nas ma coś takiego, co nazywa się osobistą przestrzenią. Składa się ona z następujących elementów: samoocena, potrzeby, postawy, przekonania, wartości, itp. Ochrona granic takiej psychologicznej przestrzeni jest niezbędna dla naszego zdrowia psychicznego i emocjonalnego.

Ludzie, którzy darzą siebie miłością, nie pozwolą sobie na bycie wykorzystywanymi przez innych. Z drugiej strony, są w stanie bezinteresownie pomagać innym i nie mają problemów z proszeniem o pomoc innych, jeśli to konieczne, bo znają swoją wartość.

Naucz się szanować nie tylko swoją osobistą przestrzeń, ale także przestrzeń innych ludzi. Powstrzymaj się od obrażania innych, umniejszania im. Naucz się mówić „tak” dla siebie i swoich potrzeb. Pamiętaj, że nie musisz ciągle spełniać wymagań innych ludzi.

KROK 7: Ćwicz swoje talenty i umiejętności

Sporządź listę swoich talentów, zdolności i umiejętności. Skoncentruj się na tym, co umiesz robić, w czym jesteś dobra (wystarczająco dobra, niekoniecznie doskonała!). Na przykład, pomyśl o tym, co zrobiłaś dzisiaj na tyle dobrze, by być z siebie zadowoloną. To nie musi być nic wielkiego.

Zauważaj swoje osiągnięcia (a jeszcze lepiej, zapisuj je w notesie) i nagradzaj siebie za wszystko, co udaje Ci się osiągnąć. Zacznij wierzyć, że masz prawo chwalić się tym i być dumna ze swoich sukcesów. Nie myśl o tym jak o przejawie zarozumiałości, ale raczej jak o zdrowej i normalnej reakcji człowieka, który zna swoją wartość.

Wskazówka: jeśli trudno jest Ci pochwalić siebie, spróbuj spojrzeć na siebie oczami najlepszego przyjaciela, partnera lub kogoś, kto jest dla Ciebie ważny.

KROK 8: Szanuj innych

Wiedz, że zdrowy rodzaj miłości do siebie samej jest pierwszym krokiem do prawdziwej i szczerej miłości do innych. Jeśli kochasz samą siebie, prawdopodobnie łatwiej będzie Ci przekazać to piękne uczucie również innym ludziom. Jeśli uda Ci się stworzyć pokój, harmonię i miłość w swoim umyśle i sercu, to szybko dostrzeżesz, jak przekłada się to na Twoje życie codzienne.

Pamiętaj, że to co dajesz sobie i dajesz innym, zawsze do Ciebie wróci.

4,836 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-10-20 13:48:21)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Parę minut temu, usłyszałam w radiu ta lekką piosenkę , podzielę się z Wami smile

dla mnie super wink chociaż dzisiaj nie piątek tongue  wink

4,837

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

A propos umiejętności kochania siebie pozwolę zacytować poniżej smile

8 kroków do umiejętnego pokochania siebie (UWAGA: Nie należy mylić miłości własnej z narcyzmem):

KROK 1: Zacznij zauważać siebie

W dzisiejszych czasach, gdy świat pędzi coraz szybciej, mamy coraz więcej obowiązków na głowie i jednocześnie coraz więcej pokus technicznych, informacyjnych, „wypełniaczy” czasu. W takich warunkach bardzo łatwo jest wpaść w wir działań automatycznych. Tym samym pozostaje nam niewiele czasu na myślenie o sobie, na zauważanie siebie, swoich pragnień, potrzeb, myśli.

Często ciężko jest się zatrzymać i zadać sobie pytania: „Zaraz zaraz, czy to jest to, czego tak naprawdę JA chcę?”, „Co lubię robić sama dla siebie?”, „Co w sobie lubię najbardziej?”, „Co zrobię, by czuć, że troszczę się o siebie?”.

Tego typu pytania zwracają uwagę na to, by potraktować siebie jak kogoś dla siebie ważnego. A to z kolei jest podstawą miłości do siebie. Bo jak inaczej można darzyć siebie tak pięknym uczuciem, jeśli nie jest się dla siebie ważną, jeśli nie zauważa się siebie?

KROK 2: Zaakceptuj własne niedoskonałości

Każdy człowiek ma swoje słabości i wiele osób stara się pracować nad nimi. Cała sztuka w kochaniu siebie polega na tym, by zaakceptować fakt, że i Ty posiadasz wady. Niektóre rzeczy – takie jak inteligencja, naturalne talenty, temperament – są po prostu wrodzone i nie możesz ich zmienić. Dlatego skup się na tych aspektach, które w rzeczywistości możesz poprawić (są od Ciebie zależne).

Na przykład nie ma sensu oszukiwanie samej siebie myśleniem, że z introwertyka mogłabyś – jak za dotknięciem czarodziejską różdżką – zmienić się w ekstrawertyka. Owszem, możesz pracować nad większą swobodą w kontaktach towarzyskich, otwartością, lecz jest mało prawdopodobne, byś spędzając cały dzień z dużą grupą ludzi czuła się wspaniale, naenergetyzowana i lubiąca być w centrum uwagi.

Lepiej skoncentruj się na tym, w czym jesteś dobra, niż wchodź w konflikt z wrodzonymi ograniczeniami.

KROK 3: Wyślij krytyka wewnętrznego na wakacje (najlepiej bezpowrotne)

Z jakiegoś nieznanego powodu, mamy tendencję do pełnienia roli naszego najbardziej wrogiego krytyka. Stwierdzenia typu: „jestem do niczego”, „jestem głupia”, „nie jestem godna sukcesu”, „to jest moja wina”, itd są komunikatami zdecydowanie podcinającymi skrzydła. Taka postawa nie ma nic wspólnego z miłością. Zastanów się przez chwilę, czy tak zwracałabyś się do osoby, którą kochasz i jest dla Ciebie ważna?

Ciągłe samooskarżenie, stałe obwinianie i samokrytycyzm powodują przede wszystkim ból i obniżenie poczucia własnej wartości.

Warto tutaj zaznaczyć, że jeśli Ty krytykujesz samą siebie, to również Ty jesteś tą, która może przestać to robić. Z pewnością nie jesteś w pełni odpowiedzialna za wszystkie porażki tego świata.

Spróbuj postrzegać siebie jako osobę unikalną, oryginalną, ciekawą (przede wszystkim sama dla siebie). Powtarzaj sobie, że nie ma drugiej takiej osoby, jak Ty na całym świecie.

KROK 4: Wybacz swoim rodzicom

Zdaję sobie sprawę z tego, że to może nie być dla Ciebie łatwe. Zamiast ciągle rozwodzić się nad niesprawiedliwością dzieciństwa, obwiniać swoich rodziców o brak miłości – podejmij próbę wybaczenia im.

Przestań nękać się destrukcyjnymi myślami, ponieważ blokują one Twoje działania i rozwój, a mogą stać się wygodną wymówką, aby nie robić czegoś produktywnego ze swoim życiem.

Czasami słyszę coś takiego: „byłam traktowana jak grzeczna dziewczynka, musiałam ciągle ustępować i nie wychylać się ze swoimi potrzebami, więc teraz nie mogę poradzić sobie w życiu i być dorosłą”. Autorki podobnych tekstów uważają, że nie warto nawet próbować.

Trzeba zrozumieć, że będąc dorosłą osobą warto położyć kres trwającej niechęci wobec swoich rodziców i odciąć się raz na zawsze od ograniczających Cię komunikatów. To należy już do przeszłości, a przeszłości nie da się zmienić. Zacznij żyć dniem dzisiejszym, a z czasem zaczniesz odczuwać ulgę.

KROK 5: Weź odpowiedzialność za swoje życie

Zacznij samodzielnie podejmować decyzje odnośnie swojego życia i przestać obwiniać innych za swoje niepowodzenia. Każdy z nas ma swoje własne życie i tym w szczególności należy się interesować. Skończ z porównywaniem się do innych i dążeniem do ideału, którego nie ma.

Ludzie, którzy się kochają siebie, przyjmują odpowiedzialność za swoje życie i nie dokonują wyborów w myśl tego, czego chcą inni np. rodzice, przyjaciele i inne ważne dla nich osoby. Mają odwagę podążać własnymi ścieżkami w życiu.

Owszem, warto słuchać rad innych ludzi, ale ostateczne decyzje powinny być zawsze Twoje własne. Zrób listę swoich celów i pasji i zadaj sobie jedno proste pytanie: „Czy tego naprawdę chcę w moim życiu i czy to jest to, co jest dla mnie najważniejsze?”.

KROK 6: Uświadom sobie i twórz osobiste granice

Każdy z nas ma coś takiego, co nazywa się osobistą przestrzenią. Składa się ona z następujących elementów: samoocena, potrzeby, postawy, przekonania, wartości, itp. Ochrona granic takiej psychologicznej przestrzeni jest niezbędna dla naszego zdrowia psychicznego i emocjonalnego.

Ludzie, którzy darzą siebie miłością, nie pozwolą sobie na bycie wykorzystywanymi przez innych. Z drugiej strony, są w stanie bezinteresownie pomagać innym i nie mają problemów z proszeniem o pomoc innych, jeśli to konieczne, bo znają swoją wartość.

Naucz się szanować nie tylko swoją osobistą przestrzeń, ale także przestrzeń innych ludzi. Powstrzymaj się od obrażania innych, umniejszania im. Naucz się mówić „tak” dla siebie i swoich potrzeb. Pamiętaj, że nie musisz ciągle spełniać wymagań innych ludzi.

KROK 7: Ćwicz swoje talenty i umiejętności

Sporządź listę swoich talentów, zdolności i umiejętności. Skoncentruj się na tym, co umiesz robić, w czym jesteś dobra (wystarczająco dobra, niekoniecznie doskonała!). Na przykład, pomyśl o tym, co zrobiłaś dzisiaj na tyle dobrze, by być z siebie zadowoloną. To nie musi być nic wielkiego.

Zauważaj swoje osiągnięcia (a jeszcze lepiej, zapisuj je w notesie) i nagradzaj siebie za wszystko, co udaje Ci się osiągnąć. Zacznij wierzyć, że masz prawo chwalić się tym i być dumna ze swoich sukcesów. Nie myśl o tym jak o przejawie zarozumiałości, ale raczej jak o zdrowej i normalnej reakcji człowieka, który zna swoją wartość.

Wskazówka: jeśli trudno jest Ci pochwalić siebie, spróbuj spojrzeć na siebie oczami najlepszego przyjaciela, partnera lub kogoś, kto jest dla Ciebie ważny.

KROK 8: Szanuj innych

Wiedz, że zdrowy rodzaj miłości do siebie samej jest pierwszym krokiem do prawdziwej i szczerej miłości do innych. Jeśli kochasz samą siebie, prawdopodobnie łatwiej będzie Ci przekazać to piękne uczucie również innym ludziom. Jeśli uda Ci się stworzyć pokój, harmonię i miłość w swoim umyśle i sercu, to szybko dostrzeżesz, jak przekłada się to na Twoje życie codzienne.

Pamiętaj, że to co dajesz sobie i dajesz innym, zawsze do Ciebie wróci.

Jestem za  smile wszystko się da zrealizować tylko trzeba chcieć smile
Powoli i do celu  !!!!;)

4,838

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika - nie cytuj całych wypowiedzi  please smile

4,839 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-20 15:19:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej smile

A ja żałuję, że mnie kiedyś Zorija nie zdążyła zacytować. Napisałam dobry tekst, ale skasowałam.

Witamina K2 jest konieczna żeby wapń przekierować do kości, bez tego grozi nam miażdżyca i osteoporoza.

Wysokie dawki witamin i minerałów są konieczne w sytuacji stresu lub choroby.

4,840 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-20 15:23:05)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja, Tobie również dziękuję za te informacje. Ten wątek jest bardzo rozwijający. Ja sobie zacznę robić notatki z tego co piszecie. smile

Ja tu pomogę Wam zadbać o dobrostan Waszych dusz, Wy o dobrostan mojego ciała - zdrowotny, of course.


Ali, przyjemna nutka.

To będzie piętek, gdy zakwitnie miłość
Rozsadzi radio, pójdzie w tan
To piątek, ach, więc taniec, śpiew i wino
Znowu muzyka spłynie z gwiazd

Czyli jutro się tu spotykamy, cały skład? smile  Bo tak mi się wydaje, że Varius Manx i Kasia Stankiewicz opisali w tej piosence to, co się u nas na wątku dzieje.


Kaju, uważnie przeczytałam te kroki, które tu wstawiłaś. Odhaczałam w myślach, co udało mi się zrobić. Wynik? Nie jest źle. smile


Lily, Tobie też bardzo dziękuję za te informacje o suplementacji diety. smile

4,841 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-20 15:28:22)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bardzo proszę Mag. Napiszę jeszcze co nieco z mojego tajnego źródła. Fajną mamy dziś zabawę. big_smile

4,842

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

My tu zawsze mamy FUN. big_smile

Lily, nas łączy rzeczywiście wyjątkowa więź. wink


Dziś mam spotkanie po południu z Przyjaciółką. Zajrzę później. smile

4,843 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-20 15:36:21)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Czyli jutro się tu spotykamy, cały skład? smile  Bo tak mi się wydaje, że Varius Manx i Kasia Stankiewicz opisali w tej piosence to, co się u nas na wątku dzieje.

No to zbieramy ekipę na jutro, tylko tym razem będą jeszcze tańce. big_smile


PS
Do zobaczenia Mag. smile

4,844 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-20 15:37:45)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

tym razem będą jeszcze tańce. big_smile

Wstawię mój specjalny gif na "po 22:00". wink Szykujcie fajną muzę.


EDIT

See you. smile

4,845 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-20 16:00:29)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Zaraz zaraz obiecałyśmy na dziś wieczór Chrisowi masaż smile

http://www.krakow.studiosekret.pl/userfiles/masa%C5%BC%20m%C4%99%C5%BCczyzny.jpg

a potem zafundujemy Mu taki relaks smile po rąbaniu drewna u Mag coś Mu się należy smile

https://media-cdn.tripadvisor.com/media/photo-s/02/4b/6a/56/the-2-person-jacuzzi.jpg

4,846

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czyli, że najpierw rąbanie drwa na opał, potem kąpiel z Mag, a następnie masaż w wydaniu Kai.
No i gdzie Ci lepiej będzie Chris? smile

4,847

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris jest w porządku, „znamy się” dość długo, ale nie zapominajmy o reszcie fajnych net-chłopaków na naszym wątku.
Proponuję karnet grupowy, w który wliczone jest wspólne wyjście do knajpki na dobrą kolację (z drinkiem).
W końcu jesteśmy wśród net-Przyjaciół.

http://999konycountry.com/wp-content/uploads/2013/03/bigstock-Group-Of-Smiling-Friends-Stand-40347651.jpg

Astral Shadow, Facet_z_wąsem, jedentaki, Krych23, Piotr Introwertyk, Snake, Syzyf, Wielbiciel Lidiji Bacic.
Miło wspominam NewLifeMan’a, może kiedyś jeszcze do nas wróci.

4,848

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Czyli, że najpierw rąbanie drwa na opał, potem kąpiel z Mag, a następnie masaż w wydaniu Kai.
No i gdzie Ci lepiej będzie Chris? smile

I taki scenariusz na wieczór bardzo mi się podoba. big_smile

4,849

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czuję się wspaniale smile

Dziękuję za zaproszenie!!!
Postaram się być.

4,850 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-20 16:44:28)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Proponuję karnet grupowy...

Jestem za, bo wtedy i ja się załapię. big_smile

4,851

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf a ja chciałam doczytać twojego bloga i nie znajduje mi tej strony ?

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Moi Drodzy, smutny, jesienny deszcz wpadł z wizytą do mojego miasteczka. Siedzę przed laptopem poszukując optymistycznych myśli smile Sensu istnienia raczej nie szukam, ponieważ wiele filozoficznych umysłów nie było w stanie go wyjaśnić.

4,853 Ostatnio edytowany przez Syzyf (2016-10-20 19:25:21)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Syzyf a ja chciałam doczytać twojego bloga i nie znajduje mi tej strony ?

Kaja, nie można wstawiać linków. Zamień słowa "dot" na kropki.
Jest tam taki aktywny pajac, który wyrywa laski na seks. Namawia do zdrady i takie tam.
Dla mnie to jakiś psychol. smile

4,854

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

Proponuję karnet grupowy...

Jestem za, bo wtedy i ja się załapię. big_smile

Czy tylko ja zauwazam NAZBYT mocna zazylosc miedzy tymi dwoma dziewczynami ? smile

4,855

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr. A chciałbyś? smile

4,856

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

big_smile

4,857

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf gościu wyrywa głupie laski

4,858

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Tylko te głupie laski mają czasami dzieci oraz niekoniecznie głupich mężów.
Wiem, świata nie zbawię, ale swój opinię musiałem wyrazić. smile

4,859 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-20 19:42:59)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dlaczego z reguły i z obserwacji szczególnie naszego forum fajni mężczyźni mają właśnie takie głupie baby co je d.... swędzi a fajne kobiety kretynów sad nie mogę tego zrozumieć sad

4,860 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-20 19:48:28)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Zastanawiam się czy to nie jest duży stres takie umawianie się z portali, no bo człowiek umawia się w określonym celu z nastawieniem czy mu dana osoba się spodoba, co jeśli od razu jest nie tak a trzeba kulturalnie dotrwać do końca spotkania no bo nie wypada od razu zrejterować
Oczywiście tak sobie gdybam nie odpowiadaj jak to ci jest niezręczne

4,861

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Dlaczego z reguły i z obserwacji szczególnie naszego forum fajni mężczyźni mają właśnie takie głupie baby co je d.... swędzi a fajne kobiety kretynów sad nie mogę tego zrozumieć sad

To proste bo one / oni są atrakcyjne /atrakcyjni.

4,862 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-20 20:14:44)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr - atrakcyjni są wg ciebie ci rogacze czy zdradzacze?

4,863 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-10-20 20:20:09)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ci zdradzacze. No wlasnie tak mi sie zdaje. Oczywiscie nie z powodu zdrady, przeciez rozmawiamy o tym dlaczego wy sie z nimi zwiazaliscie w przeszlosci. A twoj nie byl ? Ktos tu pisal ze jej facet taki przystojny .

4,864

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

To proste bo one / oni są atrakcyjne /atrakcyjni.

hmm...ja nie uważam się za mało atrakcyjną a mnie mąż zostawił. Odebrałam to tak, że my zdradzeni jakoś do jednego worka jesteśmy wrzucani jako  ci mało atrakcyjni. Czynników jest wiele... mało to pięknych kobiet i przystojnych mężczyzn, którzy zostali zdradzeni, oszukani ?

4,865 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-20 21:02:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Szczerze mówiąc hm dla mnie był, ale sorry mi też niczego nie brakuje, to zdanie innych, bo ja o sobie to mam dość mierne zdanie, trzymam figurę i nie wyglądam totalnie na swój wiek to moja przewaga, a on już tak, ale nie będę siebie promować, bo nie to co ładne, ale to co komu się podoba, podobno bardzo do siebie pasowaliśmy pod względem fizyczności, a w moim środowisku (taka sprzyjajaca praca) jest zdradzaczy na pęczki i doprawdy są różni fizycznie, ale jedno ich łączy, są beznadziejni życiowo, ja miałam wiele propozycji, ale się nie skusiłami.....

Pozostałe nasze dziewczyny też na pewno są niczego sobie smile no i panowie smile

4,866 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-20 20:51:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No właśnie, my zdradzeni też jesteśmy atrakcyjni, inteligentni, zadbani, z poczuciem humoru i co......

4,867

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wydaje mi się, że to siedzi w psychice, jest to pewna forma dowartościowania się, mój eks był bardzo łasy na jakiekolwiek zainteresowanie, podniecał się tym wręcz, no i przede wszystkim najbardziej podniecała go kasa...... sad

4,868

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Wydaje mi się, że to siedzi w psychice, jest to pewna forma dowartościowania się, mój eks był bardzo łasy na jakiekolwiek zainteresowanie, podniecał się tym wręcz, no i przede wszystkim najbardziej podniecała go kasa...... sad

Od poczatku znajomosci taki był ?? czy po kilku latach małzenstwa ??

4,869 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-20 21:17:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wydaje mi się że ewoluował sad im miał więcej tym chciał więcej sad no i pewne czynniki o których nie mogę pisać sad

Gdyby na to była recepta jak takich typów unikać sad

4,870

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alez dziewczyny~ nie smiem watpic w wasza atrakcyjnosc pod kazdym wzgledem choc moja natura (patrz avatar )kaze mi zaczekac z werdyktem do obiecanego spotkania sylwestrowego smile .
A oprocz tego powiem ze mnie tam cale zycie zadna nie interesowala ani kasa czyjas ani nic, ex byla zawsze najladniejsza dla mnie no a jakos tak wyszlo ze juz razem nie jestesmy jak wiecie -taka sytuacja.

4,871

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Wydaje mi się że ewoluował sad im miał więcej tym chciał więcej sad no i pewne czynniki o których nie mogę pisać sad

Gdyby na to była recepta jak takich typów unikać sad

np takich co nie dotrzymują danego słowa,są zapatrzeni w siebie i swoje problemy,(egoistów,narcyzów ,królewiczów na białym koniu )  big_smile

4,872

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Widze Piotrze ,że dla Ciebie liczy się wyglad , a gdzie wnętrze ??? hmm

4,873

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika ~wnetrze na 2 miejscu.

4,874 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-20 21:30:52)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mi się wydaje, że ja za bardzo go przytłaczałam, że mam za silną osobowość,  to ja zawsze miałam coś do powiedzenia, to ja byłam duszą towarzystwa, to ja wszystko organizowałam - chociaż czasami mnie to męczyło bo też czasami chcialam być taka bezbronną kobietką,  aby wziął nasze życie w swoje ręce a nie tylko na mnie czekał, mówią moi przyjaciele że on był tylko moim tłem i znalazł sobie bidulek taką co go pocieszy i po główce pogłaszcze, tak mówią inni sad wiec nie wiem nie ma na to reguły sad

4,875 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-20 21:42:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika a my nie zwracamy uwagi na atrakcyjność mężczyzn wink

P.S. Piotrowi pewnie chodzi o to że musi osobę zaakceptować najpierw wizualnie musi ona pasowac do jego typu który uważa za pociągający fizycznie a jednocześnie też zainteresować osobowością  smile

Każdy z nas ma swój typ za którym się obejrzy na ulicy wink

Chociaż znam takich którzy w moim mniemaniu nie są atrakcyjni fizycznie ale są tak fascynujący że poszłabym za nimi na koniec świata wink

Posty [ 4,811 do 4,875 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 73 74 75 76 77 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024