moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 72 73 74 75 76 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,746 do 4,810 z 15,029 ]

4,746

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag ze mną średnio,  pracuję ale bez zapału.

Zobacz podobne tematy :

4,747

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Mag ze mną średnio,  pracuję ale bez zapału.

To co, przerwa na drugą kawkę? wink

http://m.natemat.pl/b13fa40549ac67c65bc3f2a26d2eba5e,640,0,0,0.png

4,748

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Tak teraz jak Was czytam kobitki, uświadomiłem sobie, że ja chyba mam podobny problem. Uczucie pustki po rozwodzie, choć inaczej nie mogło się to skończyć, skoro moja ex wiodła podwójne życie zdradzając mnie co jakiś czas z innymi. Nie wierzyła, że może być szczęśliwa, mając u boku troskliwego faceta, wspaniałego ojca.

Mimo, że jej za każdym razem przebaczałem, wciąż robiła to samo.
Powoli umiera we mnie nadzieja, że zbuduję kiedyś szczęśliwą rodzinę. Nawet byłem ostatnio w związku, który zakończyłem, ponieważ kobieta (też z dzieckiem) nie mogła znieść tego, że poświęcam tyle uwagi swoim dzieciom (mam je u siebie połowę miesiąca).

Budowa związków paczworkowych w Polsce, to temat rzeka...bardzo głęboka rzeka sad
Wymaga mega dojrzałości u partnerów.

Tak na marginesie...
Jak kogoś poznaję na portalu i wspominam o dzieciach...czar pryska. Powoli tracę nadzieję.

4,749

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jak dobrze,  że jesteś Mag. smile Chętnie napiję się kawy. Pamiętałaś nawet jaką lubię.

4,750

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf jeśli tak jest, że czar pryska to może i lepiej,  że na początku, przynajmniej nie tracisz zdrowia i czasu na nieodpowiednią osobę.

Dlaczego wybrałeś taki nik?

4,751

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Syzyf napisał/a:

Tak teraz jak Was czytam kobitki, uświadomiłem sobie, że ja chyba mam podobny problem. Uczucie pustki po rozwodzie, choć inaczej nie mogło się to skończyć, skoro moja ex wiodła podwójne życie zdradzając mnie co jakiś czas z innymi. Nie wierzyła, że może być szczęśliwa, mając u boku troskliwego faceta, wspaniałego ojca.

Mimo, że jej za każdym razem przebaczałem, wciąż robiła to samo.
Powoli umiera we mnie nadzieja, że zbuduję kiedyś szczęśliwą rodzinę. Nawet byłem ostatnio w związku, który zakończyłem, ponieważ kobieta (też z dzieckiem) nie mogła znieść tego, że poświęcam tyle uwagi swoim dzieciom (mam je u siebie połowę miesiąca).

Budowa związków paczworkowych w Polsce, to temat rzeka...bardzo głęboka rzeka sad
Wymaga mega dojrzałości u partnerów.

Tak na marginesie...
Jak kogoś poznaję na portalu i wspominam o dzieciach...czar pryska. Powoli tracę nadzieję.

Syzyf, Twój post potwierdza zdanie, że jeśli ktoś raz zdradzi, nie zawaha się zrobić tego podobnie.

Tej nadziei na szczęśliwą rodzinę staraj się nie tracić. Są mężczyźni i dojrzałe kobiety, którzy są w stanie tworzyć dobre związki z ludźmi i po rozwodach i  mającymi dziećmi. Słowo - klucz to oczywiście dojrzałość. Sama chętnie tym słowem się tu posługuję.

Wiem, że dziś częścią rzeczywistości w jakiej żyjemy są portale randkowe, ale po lekturze postów tutaj i rozmowach z ludźmi w realu ja osobiście miałabym pewne wątpliwości, czy to dobre miejsce na szukanie kogoś "na poważnie". * Poznają się czasem ludzie z najodleglejszych zakątków Polski / świata, realne stworzenie związku zakładałoby rezygnację z dotychczasowego życia, poświęcenie się jednej ze stron (wyprowadzka), jednym słowem - REWOLUCJA.

Może nawet niekoniecznie chodzi o fakt, że masz dzieci. Ludzie czasem się rejestrują na portalach, forach, żeby pogadać, wiązanie się na stałe nie musi być powodem.



* Choć znam jeden wyjątek. smile

4,752

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Dlaczego wybrałeś taki nik?

Bo tak wygląda moje życie. Dochodzę do wysokiego poziomu (miałem wszystko: dom-syn-drzewo), a tera k... nie mam prawie nic. (dom wystawiony na sprzedaż, dzieci połowicznie, drzewo usycha)
Tak na prawdę robię to po to, bo ciągle słyszę w głowie głos mojego ojca: Życie to ciężka orka...

Od jakiegoś czasu próbuję wyjść z tego stanu.

4,753 Ostatnio edytowany przez Syzyf (2016-10-19 13:57:12)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

ISB, i własnie dla tego "wyjątku" nie załamuję się.

Wciąż szukam strategi na szybką weryfikację takich niedojrzałych ludzi, albo takich, którzy pompują tylko swoje ego.
Jak mi się uda, to chyba na piszę książkę.
Właśnie podsunęłaś mi myśl, aby to gdzieś wszystko spisywać. Może na blogu zacznę coś skrobać.

Kiedyś na TED oglądałem wystąpienie osoby, która stworzyła algorytm i znalazła tą jedyną osobę smile
Jak odszukam link, to podeślę.

4,754 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-19 14:04:45)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyfie rozumiem Cię. Ja też tak myślałam,  że życie to orka i cierpienie,  nawet się nie skarżyłam,  ale przyszedł moment,  że czara się przelała. Zrozumiałam, że życie nie ma być udręką. Maggie mi to pokazała. Pozytywne wzmocnienie działa,  tak samo jak negatywne. Ja wybieram to pierwsze. Czas wypełnić pustkę i wyplenić chaos. Ja teraz widzę,  że tę drogę każdy musi przejść,  niezależnie od tego co go w życiu spotyka. Taki kolejny etap dojrzewania. Mamy wybór podjąć wyzwanie i dążyć do pełni człowieczeństwa,  czy zatrzymać swój rozwój.
Popatrz ile dałeś szans żonie,  a sobie? Czy wystarczy Ci sił żeby walczyć tak samo o siebie?

4,755 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-19 14:27:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Syzyf napisał/a:

Bo tak wygląda moje życie. Dochodzę do wysokiego poziomu (miałem wszystko: dom-syn-drzewo), a tera k... nie mam prawie nic. (...) Od jakiegoś czasu próbuję wyjść z tego stanu.



Syzyf, ale to jest częsty schemat, naprawdę, jeśli Cię to pocieszy. To jest jednak prawie, a nie nic. Ja widzę zasadniczą różnicę. Tylko nie skupiaj się za bardzo na tym czego już nie ma. To pułapka.

To dobrze, że podejmujesz aktywne próby wyjścia z tego stanu. Za którymś razem się uda. Tylko ci, którzy NIC nie robią ze swoim życiem NIC w nim nie zmieniają.



Syzyf napisał/a:

Tak na prawdę robię to po to, bo ciągle słyszę w głowie głos mojego ojca: Życie to ciężka orka...

I tu poruszyłeś bardzo ważne zagadnienie - wewnętrznego głosu rodziców, który słyszymy "w głowie"... Szczególnie ważne są komunikaty przekazywane dziecku we wczesnych latach rozwoju. One się niejako "wypalają" jako matryce w naszej podświadomości, a potem choćby nie wiadomo jak bardzo chcielibyśmy, aby BYŁO INACZEJ, to ... rządzi nami podświadomość i ... realizujemy to, przed czym chcemy uciec lub czego się boimy. Strasznie trudno te "matryce" zmienić.




Syzyf napisał/a:

ISB, i własnie dla tego "wyjątku" nie załamuję się.

Wciąż szukam strategi na szybką weryfikację takich niedojrzałych ludzi, albo takich, którzy pompują tylko swoje ego.
Jak mi się uda, to chyba na piszę książkę.
Właśnie podsunęłaś mi myśl, aby to gdzieś wszystko spisywać. Może na blogu zacznę coś skrobać.

Kiedyś na TED oglądałem wystąpienie osoby, która stworzyła algorytm i znalazła tą jedyną osobę smile
Jak odszukam link, to podeślę.



To podejście też mi się podoba - nie załamuję się, bo wiem, że są fajni, normalni i dojrzali ludzie. Pracuję nad tym, aby ich poznać i przy odrobinie szczęścia (dla mnie to jest kombinacja w takich sytuacjach), tak się w końcu dzieje.

Blog jest super pomysłem, ja sama napisałam dwie "książki". Pisanie pomaga uporządkować myśli i uporać się z emocjami. Szczególnie introwertykom.

Z tymi algorytmami to może i coś jest. big_smile "Algorytmy" na zalezienie "idealnego" partnera pojawiają się w prasie i na tych portalach randkowych  właśnie. Na ile są skuteczne - tego nie wiem, nie testowałam osobiście. wink Zrobiłam jednak taki quiz z czasopisma, który określa mnie jako potencjalną towarzyszkę życia. Może Wam kiedyś tu wstawię, co mi wyszło - dla FUN'u, bo to z założenia ma być optymistyczny wątek.

Ale do końca nie wiem jak to z tymi algorytmami, ja to humanistka z krwi i kości jestem... Może jakiś umysł ścisły coś na wątku podpowie. wink

TED-a też polecam wszystkim. Inspirational talks. Nie mam teraz niestety czasu, żeby to oglądać. hmm

4,756

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf - tchnę może nadzieję - byłem w związku z kobietą ze swoimi dziećmi i z moimi,  oczywiście jakiś to kłopot jest – ale byliśmy cierpliwi i zwracanie uwagi pozostawialiśmy sobie wzajemnie czyli każdy karcił własne. Nie naciskaliśmy na wspólne spędzanie czasu i wspólne zabawy – zawsze była opcja że jak ktoś nie chce to nie ma sprawy. Trzeba było czekać koło roku żeby się dotarły i zaczęły akceptować (inny wiek, inne nawyki, inna kultura)  ale śmiem twierdzić że już zaczynało być fajnie (wzajemne zainteresowanie i chęć spędzania czasu)  gdy z innych zupełnie powodów rozeszliśmy się. Tęsknię za tamtymi dziećmi bardzo bo dawały mi coś czego moje nie dały ale chyba lepiej dla nich jak zniknąłem z ich życia.  Tym niemniej zakończę optymistycznie – jest to możliwe i jest możliwa nawet miłość do nie swoich dzieci.

4,757

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr - dzięki. Choć nie wiem jaką nadzieję we mnie tchnąłeś ?:)
Ja bez problemu akceptuję czyjeś dzieci, po prostu lubię ludzi. Problem jest w tym, że ja mam dzieci pod swoją opieką, w co drugi tydzień. Mało która kobieta to akceptuje. Wszystkie chcą uwagi tylko dla siebie.
No cóż trzeba będzie chyba poczekać, aż dzieci dorosną, tylko boję się, że ja nie będę potrafił już się z kimś związać. Zbyt długa samotność może zepchnąć mnie na niewłaściwe tory.

4,758

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilka, tak smile Walczę o siebie. Zapisałem się na terapię grupową, choć nie do końca czuję, że jest mi ona potrzebna. Co z tego wyniknie? nie wiem, czas pokaże.

Dziękuję.

4,759

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piękne w moim jest to, że po przyjściu z pracy i wcześniejszym ogarnięciu ("z grubsza") podstawowych obowiązków, mogę zafundować sobie to:

http://images8.bibsy.pl/efO2Sfls/planowalam-dzis-tyle-zrobic-po-poludniu-ale-potem-zdalam-sobie-sprawe-ze-przeciez-drzemka-sama-sie-nie-utnie.jpeg



Czy takie popołudniowe drzemki to pierwszy objaw SKS? ...


Jeśli ktoś chce mnie zbudzić swoim postem (mam włączone powiadomienia dźwiękowe w tablecie), to niech to będzie jakaś miła dla ucha nutka lub wiadomość. smile

4,760

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Syzyf napisał/a:

Piotr - dzięki. Choć nie wiem jaką nadzieję we mnie tchnąłeś ?:)

Haha faktycznie jakos rozminalem sie z tematem glownym. Chcialem powiedziec ze od poczatku ustalilismy ze niezaleznie od ilosci czasu jaka dzieci sa ze mna i skrajnie moga w ogole ze mna zamieszkac to partnerka musi byc gotowa to zaakceptowac. Takie deklaracje padly i nie mielismy z yym potem problemow. Moze warto wspomniec ze bylismy w podobnym wieku i po zblizonych doswiadczeniach.

4,761

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr, o taką deklarację mi chodzi. Fajny układ. Ja pominąłem ten aspekt i później tego żałowałem.
Miałem tez nie dawno spotkanie z pewną damą i ona wspominała o takich ojcach, z którymi się wcześniej spotykała. Skończyła z nimi, bo nie mogła tego udźwignąć. Tu również z góry wiem, że byłaby lipa.
Tak więc myślę, że obiorę teraz taką strategię, że po tzw. gatce szmatce w internecie, zanim dojdzie do spotkania muszę o to zapytać. Tylko pytanie, czy kobieta prawdę powie? Tego się obawiam.

Co o tym myślicie? Panie i Panowie

4,762 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-10-19 17:45:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysle ze istotne pytania trzeba zadawac na żywo~ wtedy rozpoznajesz z mowy ciala co ktos na dany temat mysli. Widac reakcje, pierwsze slowa. W necie to mozna uslyszec jakas gladka formulke do tego zedytowana bo zle zabrzmiala. Dlatego nauczylem sie nalegac na szybkie poznanie sie na zywo wtedy gdy szukalem w ten sposób.

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Soledad, dobrodosli smile
Moi Kochani, oto hit roku 2001 w Czechach:

4,764 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-19 19:49:12)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam wieczorowa porą smile

Dziewczyny nie mogłam dzisiaj odpisać z poczty bo mnie wyrzuca sad

Mag zrób koniecznie badania tsh oraz t3 i t4 hormony tarczycowe bo tak min. objawia się niedoczynność tarczycy a ona lubi po 30 te się szwankować sad

Chris wiedziałam że Cię zaskoczę wink
Może i masz rację, że taka muza nie ma duszy, ale właśnie moja dusza taką teraz toleruje, bo  tylko taka muzyka jej nie szarpie smile, lecz wręcz wprowadza w lekkie zawieszenie pomiędzy bólem a rzeczywistością sad

Hm mówisz, że ja emocjonalna, a ja zawsze problem na chłodno analizuję, mimo że w duszy szarpie smile siadam i biorę wszystkie za i przeciw smile dlatego też eksowi dałam kiedyś szansę sad bo gdybym podeszła emocjonalnie to od razu na zbity pysk bym wywaliła bez wysłuchania go

Syzyf ja odpowiem na twoje pytanie
(bez żadnych podtekstów wink bo ja i tak zafascynowałam się kotem Piotra wink wiedział facet na co kobietę wziąć)
Co prawda ja nikogo nie szukam, ale gdyby tak było, wydaje mi się, że w naszym wieku to w kategorii mężczyzn z odzysku to zawsze będą jakieś dzieci, a jeśli chodzi o mnie to dla mnie taki fakt jest oczywisty, wręcz chciałabym stworzyć taką dużą rodzinę, oczywiście i tak wszystko zależy od dzieci, czy by mnie zaakceptowały,  bo jeśli chodzi o mnie to ja jestem na to otwarta, bo wiem że inną miłością kocha się partnera a inną dziecko smile także głowa do góry są takie kobiety smile

Syzyf jeśli to nie przekroczenie granic, to możesz coś napisać na czym polega ta terapia grupowa i co ci daje, czy jest na nfz czy prywatnie ?

4,765 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-19 19:50:09)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej ekipo wieczorowo.

Maggie pobudka, tesknimy. smile

4,766

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej Liluś smile

4,767 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-19 19:54:45)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Syzyf napisał/a:

Tak więc myślę, że obiorę teraz taką strategię, że po tzw. gatce szmatce w internecie, zanim dojdzie do spotkania muszę o to zapytać. Tylko pytanie, czy kobieta prawdę powie? Tego się obawiam.

Co o tym myślicie? Panie i Panowie

Tu znowu dotykamy kwestii szczerości, która jest dla mnie cechą na tyle ważną, że aż sobie ją umieściłam w stopce. Tak jak pisałam nie mam żadnego doświadczenia z portalami randkowymi, ale czytałam tutaj kilka wątków na ten temat i nasuwa mi się taki wniosek, że na tych portalach jest to często wykreowana "prawda" o osobie na potrzeby zainteresowania kogoś swoją osobą. Weźmy na pierwszy ogień zdjęcia - retusz, specjalne ujęcia w specjalnych pozach, miejscach, mające na celu przykucie uwagi i "wyłowienie" spośród tysięcy innych użytkowników. Jest tu na forum jeden taki użytkownik, który nawet założył specjalny temat, w którym podpytuje net-kobiety jak redagować opis swojego profilu i jak odpowiadać, żeby dziewczyny się nim zainteresowały... Czyli sztuczność, efekciarstwo, nieszczerość, sztuczki, tricki na podryw.

Zgodzę się z Piotrem, iż tak naprawdę poznaje się ludzi "w realu". Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa, a poza tym obserwowanie człowieka, jak działa, jak się zachowuje.

Rejestrując się na portalu randkowym ludzie robią to mając pewien określony cel - poznać kogoś płci przeciwnej i stworzyć "szczęśliwy związek". Części tych ludzi zaczyna dokuczać już samotność i wtedy są moim zdaniem gotowi troszkę podkoloryzować siebie, swoją osobowość, swoje podejście do życia, jeśli trafi się ktoś, kto okaże im zainteresowanie. Jak to potem przełożyć na rzeczywistość? Niekoniecznie musi się to zazębiać...

I tu Piotr ma rację, że "rzeczywistość wirtualna" może różnić się od "realnej".

Nie mam doświadczeń osobistych w kwestii portali randkowych, ale spotkałam się z ludźmi poznanymi w internecie. Takie spotkania teraz to norma. Można się "poznać "z kimś na np. forum takim jak nasze, dyskusyjne, lub innym, dajmy na to skupiającym miłośników czegoś konkretnego. Moim zdaniem one są "bezpieczniejsze", bo na takich anonimowych forach ludzie pokazują poniekąd prawdziwe "ja".

Ja mogę napisać o sobie - są na naszym forum różne działy, w których się wypowiadam. Bywa miło, bywa i cięta riposta, bywa, że kogoś "zjadę", a może i ... wyśmieję, bo czytam czasem takie rzeczy, że nie mogę się powstrzymać.  Daję bardziej prawdopodobny obraz siebie przez swoje wypowiedzi. Jestem szczera. Bywa, że do bólu.

Tak jak piszę - ja teoretyzuję na temat portali randkowych -ale tam to chyba kogoś "zjechać" nie bardzo można ... wink

Ja wiem, że się nigdy nie zarejestruję na żadnym portalu tego typu. Ludzi lubię poznawać, rozmawiać z nimi, również wirtualnie tak jak tu, o wszystkim i o niczym, jednak na chwilę obecną "szukanie kogoś" poprzez internet wydaje mi się nieszczególne do znalezienia kogoś sensownego, z kim chciałabym / mogłabym stworzyć związek. Bałabym się tego samego co Ty, Syzyf i Piotr. Braku szczerości tej drugiej osoby o sobie samym.

Dlatego, Drodzy Poszukujący, rozglądajcie się dookoła. Najciemniej podobnież pod latarnią. smile


PS Dzięki, Kaja. smile Badania robiłam, tarczycę mam pod kontrolą. Teraz jest wszystko dobrze.  Moje popołudniowe drzemki to może być objaw SKS, a więc Starość, kuźwa, starość. big_smile

Lily, będę Was podczytywać, bo mam firanki do prasowania. Włączę sobie MUSIC od Was, to mi może szybciej pójdzie. NIE CIERPIĘ prasować firanek. Ideały tak nie mają, prawda? big_smile

4,768

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag ja jako ideał firanek po prostu nie mam wink za to mam stertę koszul własnych do prasowania bleee

4,769

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Eee z tą latarnia to jakoś tak ja pracuję w bajzlu gdzie przypada 5 chłopa na jedną kobietę ale wszyscy jacyś tacy zaniedbani a jak zadbani to żonaci bądź w tzw. "seperacji"

4,770

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Mag ja jako ideał firanek po prostu nie mam wink za to mam stertę koszul własnych do prasowania bleee

Zanim zacznę prasować, to jeszcze wrzucę, Kaja dla Ciebie ten obrazek. Nie muszę tłumaczyć, kim jest ten pan na obrazku. wink Dorzućcie sobie do obrazu mojej prawdziwej osoby przymiotnik "okrutna i zła". big_smile

http://www.lupal.pl/wp-content/uploads/2014/11/148109-a5af6193fe3878e3d9721da825beb3bb.gif



Do zobaczenia później. smile

4,771

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Kaja, czy dziś lepiej się czujesz? Ja czasami się martwię, że się za dużo wymądrzam, ale nie martwcie się, ja sama się za to karcę i każe się sobie przymknąć czasami.

Mag, ja wiem, że taka potrzeba snu może wynikać z reakcji obronnej organizmu, reakcji na cierpienie. Albo jest skutkiem buszowania w sieci po nocach. big_smile

Jak spotkam "jakiegoś ideała" to zapytam. big_smile

4,772

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ha ha to eks pewnie tak sobie marzył jak mi moje koszule prasował big_smile

4,773 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-19 20:13:49)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzięki Lily smile
Pewnie, że mi smutno, bo tęsknię za synem, ale wiem że tak musi być, nie mogę pozwalać aby każda z jego dziewczyn bez uzgodnienia u mnie mieszkała, to jest przede wszystkim mój dom w dodatku nie za duży.
Nie martw się smile dobrze, że mnie czasami mocniej po główce "pogłaszczecie" wink babcia też mnie wczoraj opędzlowała jak głupią kozę za obierki wink
Przede wszystkim szkoda mojego życia na rozpaczanie za kimś kto na to nie zasługuje smile patrz moja sygnaturka sama ja wstawiłam czas najwyższy abym ją stosowała smile

4,774

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I to jest dobre Kaja, że Ty widzisz która droga jest właściwa dla Ciebie. Wiadomo, że jeszcze emocje będą, ale ważne by każdego dnia stawiać kroki na tej właściwej drodze.
Długo cierpiałaś to i zdrowienie chwile potrwa. Warto wykorzystać ten czas na poznawanie i obserwowanie siebie.

4,775 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-19 20:46:53)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Właśnie oglądam perfekcyjną panią domu i okazuje się że mam za słabą wkrętarkę wink i okazuje się że muszę kupić tekturę falistą i folię i cholercia wie jeszcze co.....
P.S. pokazuje jak elegancko malować ścianę wink dobrze że sobie to nagrałam wink

4,776

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Widzisz Kaja ~a mi kot gdzies sobie poszedl i go nie widać zatem rozumiem moje szanse spadly sad ale za to ja tez nigdy nie lubilem firanek i ich nie mam ~cos wspolnego smile .   Syzyf ~ja to nawet mialem filtr ustawiony tylko na babki z dziećmi bo uznalem ze tylko takie sa w moim wieku norma.... no powiedzmy prawidlowy przebieg zycia mialy smile wiec moze i babki tez nie odsiewaja facetow z dziecmi ?

4,777 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-19 20:58:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr no przecież napisałam, że kobiety lubią i dzieci i koty smile przynajmniej tak mi się wydaje wink bo ja tylko teoretyzuję smile

A w temacie kota - nie przejmuj się smile zostało przecież jego zdjęcie na kominku to prawie tak jakby był wink

Ja nie mam też w pokoju dywanów tylko drewnianą podłogę smile

4,778

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To co Kaja ~startujesz z malowaniem ? Tak sie sklada ze mnie tez to czeka w ten weekend smile a co z gipsowaniem ?

4,779

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr chodzę koło tego jak kulawy pies wkoło drogi ciągle coś sobie wykombinuję aby to odwlec ale muszą mnie wypchnąć na urlop to może z nudów się za to wezmę smile najbardziej wkurza mnie ta wyrwa w łazience na razie zasłaniam praniem wiec spoko jakby jej nie było wink

4,780

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie wieczornie:)
Dziekuje za miłe przyjecie i za wyjasnienie jak się wstawia filmiki z YT wink

Widzę, że tematy remontowe i dekoracyjne... ja uwielbiam firanki i zasłony i szczerze mam na ich punkcie świra.
A co do dywanów...nie mam ich ale to chyba ze względu na psy, a właściwie teraz jednego psa... bo jednak łatwiej siersć odkurzyć z podłogi niz z dywanu wink

A w temacie remontów... niedawno skonczylismy remont jednego...a za pare miesiecy czeka nas kolejny...więc służe pomoca bo juz jestem majster budowlany wink

4,781 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-19 21:43:42)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Mag, ja wiem, że taka potrzeba snu może wynikać z reakcji obronnej organizmu, reakcji na cierpienie. Albo jest skutkiem buszowania w sieci po nocach. big_smile

Honey, myślę, że to i to. big_smile Ja jestem psychicznie mocna sztuka, ale jednak ta moja sytuacja, jakby na to nie patrzeć, stresowa, już się trochę ciągnie. Lily, jest tak jak piszesz, uważam, że jest to reakcja obronna organizmu. Nie spałam dość długo, miałam ten mój cykl bezsennych nocy, kiedy to powstawały najdłuższe i najbardziej emocjonalne posty, kiedy "przesiadywałam" na forum szukając odpowiedzi na wiele dręczących mnie pytań. Teraz trzeba to po prostu odespać. Organizm sam się pięknie dopomina o regenerację - nie będę odmawiać mojemu ciału niczego, czego potrzebuje.

Lily, pamiętaj, że Ty się nie "wymądrzasz". Pewne mechanizmy masz obstukane jak i ja. Jeśli czasem coś ostrzej na forum napiszemy, to ku "otrzeźwieniu" umysłu. Ani Ty, ani ja, nie mamy złych intencji. Jak kto co odczyta - na to nie mamy wpływu, to wiesz.

Soledad, ja firanki w oknach bardzo lubię. Uważam, że nadają przytulności domowi. Nie lubię tylko ich prasować.

Dywanów też nie mam i jest to wygodne. Do nowego mieszkania też nie zamierzam ich kupować.

Soledad, jakiego macie psa?

4,782

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Soledad smile Dopiero teraz zobaczyłam Twoje szaleńczo zmysłowe usta. tongue A o firankach chciałam.

No więc co byś zaproponowała, zamiast klasycznych firanek, bo ja takich już nie chcę. Do odnowionego salonu kupiłam na razie tylko zasłony, ale coś muszę na okna jeszcze dać żeby nie mieć Big Brothera w domu big_smile Nie będą pasować też rolety dzień/noc, bo to trochę taki skandynawski styl (trochę big_smile). Jak przyjdzie Ci jakiś pomysł, to napisz. Ja jutro przeczytam.

A teraz idę grzecznie do łóżeczka.

Ulica japońskiej wiśni, niech Wam się przyśni... smile

4,783

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobrej nocy, My Love. smile

4,784

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

O, jesteś Mag. smile Dziękuję Kochana za wsparcie, dziś mi akurat jest potrzebne.

I jeszcze coś na dobry sen - ocean szumiący o przyszłości. smile

4,785

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie siostry i bracia. smile
Po miło spędzonym wieczorze posiedzę trochę z Wami aby sobie przedłużyć ten miły nastrój. smile

4,786

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

O, jesteś Mag. smile Dziękuję Kochana za wsparcie, dziś mi akurat jest potrzebne.

Jestem, Lily. Wiesz, jak i gdzie możesz mnie znaleźć. Przytulam mocno. smile

http://www.stepbystep.com/wp-content/uploads/2012/04/celebrate-hug-a-friend-day.jpg




Dziś mi słabo działa internet. hmm Mogę odpisywać na forum z opóźnieniem.

4,787 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-10-19 22:09:21)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile

Ja oczywiście niedawno wróciłam smile Muszę przyznać, że dzisiejszy dzień był ciut lepszy od wczorajszego smile Zmienia się u mnie jak w kalejdoskopie, raz góra raz dół.  Jak ja już pragnę stabilizacji emocjonalnej... !

Ostatnio lekarz zalecił brać mi przez określony czas tj. ok 6 tygodni : magnez cardio, kalms i dużą dawkę Omega 3 - 1000. Wiecie dlaczego ? Ponieważ organizm przyzwyczaił się do dużej dawki stresu, jeżeli już będzie dobrze i stabilnie np. kiedy się zakocham smile to wtedy zaczną się dopiero kłopoty ze zdrowiem... bóle w klatce piersiowej, różnego rodzaju objawy somatyczne, zawroty głowy...Organizm będzie się dopominał i będzie mu tego brakowało tego co dostawał przez długi czas... więc od jakiegoś czasu stosuję kurację.
Polecam dziewczyny i chłopaki smile

Dziś pojechałam na lotnisko po mojego tatę. Kiedy na niego czekałam obserwowałam ludzi, którzy oczekiwali na najbliższych a potem się witali, padali sobie w ramiona... to naprawdę niesamowite, wzruszające i sprawiło mi to ogromną radość smile
A i jeszcze jedna dobra wiadomość dla mnie smile od grudnia zaczynam prowadzić Jogę dla dzieci smile Czeka mnie intensywny czas, bo chciałabym się do tego dobrze przygotować. Moja joginka powiedziała, że jedne warsztaty mi wystarczą, resztę już posiadam... fajnie było to usłyszeć smile

Miłego wieczoru Wam smile

Witaj Soledad smile

4,788

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I_see_beyond tak...masz racje...firanki dodaja takiego cudownego domowego klimatu smile

Z naszej trójki niestety została nam teraz najstarsza 12letnia psina...mały kudłaty kundelek ze schroniska. W ciagu ostatniego roku odeszły nasze dwie suczki...:(

Lilka787 a dziękuje, dziękuje smile

Ja festem fanka najprostszych firanek...mam coś takiego http://img.shmbk.pl/rimgspr/22077496_max_900_1200_dla-domu-dekoracje-wystroj-okien-firany-i-zaslony-firany-dekoria-firana-woalowa-prosta-na-kolkach-bialy-300x260cm-woale.jpg

Spokojnej nocy smile

4,789

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Witajcie siostry i bracia. smile
Po miło spędzonym wieczorze posiedzę trochę z Wami aby sobie przedłużyć ten miły nastrój. smile

Co takiego miłego było dzisiejszego wieczoru Chris? Ciekawość mnie zżera big_smile

4,790 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-10-19 22:04:57)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile

Niedawno dotarłam do domu, melduję, że  zyje i mam sie bardzo  dobrze, jakby ktoś sie martwił smile  tongue

Dobranoc moi mili , dzisiaj nie dotrzymam Wam towarzystwa w nocnych rozmowach wink

ps Mysti wszystko ok ??

4,791 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-19 22:04:06)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie, to wszystko wspaniałe wiadomości! Cieszę się razem z Wami.

Niestety, Internet w laptopie dziś nie działa. hmm

Stukam jednym palcem na tablecie. hmm wink

To oznacza, że nie będzie dziś referatów wieczorem na wątku. wink

4,792

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobranoc Lily smile
Air gratuluję osiągnięcia tego co zamierzałaś smile
Hm ja omega 3 łykam juz jakiś czas na rozumeķ wink
Ja myślę że sytuacja zakochania się to będzie dopiero duży poziom stresu ile wtedy się adrenaliny wydziela przecież wink no bo ja kocham ale czy on też kocha to jest stres wink

4,793

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:
Facet_z_wąsem napisał/a:

Witajcie siostry i bracia. smile
Po miło spędzonym wieczorze posiedzę trochę z Wami aby sobie przedłużyć ten miły nastrój. smile

Co takiego miłego było dzisiejszego wieczoru Chris? Ciekawość mnie zżera big_smile

Mnie też ale wstydziłam się zapytać wink

4,794 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-19 22:07:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Niedawno dotarłam do domu, melduję, że  zyje i mam sie dobrze, jakby ktoś sie martwił smile  tongue

Dobranoc moi mili , dzisiaj nie dotrzymam Wam towarzystwa w nocnych rozmowach wink

Ali, ja się martwię i nie martwię jednocześnie, jak Cię nie ma. smile Wiem, że sobie krzywdy nie dasz zrobić. wink OK, ale obiecaj, że nadrobisz zaległości w nocnych rozmowach juto. smile



EDIT,

No właśnie, a gdzie jest Mysti?

4,795

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Jestem, Lily. Wiesz, jak i gdzie możesz mnie znaleźć. Przytulam mocno. smile

Wiem Mag, dziękuję, już mi lepiej. smile

Soledad, ładna ta firanka, mam akurat zasłony na takich przelotkach, może by i pasowała. Dziękuję. smile

A teraz już naprawdę dobranoc.

4,796 Ostatnio edytowany przez Syzyf (2016-10-19 22:12:41)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No to jak , chwalimy się tym, co dobrego nas dzisiaj spotkało?

Jeśli chodzi o mnie, to najbardziej ciesze się, że jestem z Wami.
Szkoda, że wcześniej nie odkryłem mocy tego miejsca. smile

Rano poświęciłem dwie godziny na słuchanie dobrej muzyki.
Zrobiłem dobre naleśniki.
Wieczorem zagrałem w karty z moją córcią. Pierwszy raz mnie ograła bez dawania fory smile Jestem z niej dumny!
A... i jeszcze jedno, udało mi się wkleić moje prawdziwe oko. Walczyłem z tym 30 minut. Nie mogłem poradzić sobie z kompresją zdjęcia.

4,797

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Dobranoc Lily smile
Air gratuluję osiągnięcia tego co zamierzałaś smile
Hm ja omega 3 łykam juz jakiś czas na rozumeķ wink
Ja myślę że sytuacja zakochania się to będzie dopiero duży poziom stresu ile wtedy się adrenaliny wydziela przecież wink no bo ja kocham ale czy on też kocha to jest stres wink

No, no z tym zakochaniem to trochę zażartowałam smile Chodzi ogólnie to taką stabilizację emocjonalną i spokój wewnętrzny wink

4,798 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-10-19 22:21:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Własnie Mag, martwie sie o Mysti , nic się nie odzywa do mnie, a ja juz tak mam  i zaczynam  się  martwić sad

Postaram się, ale nie obiecuję bo nie wiem co moze się jutro zdarzyć wink

Paaa  Wszystkim  smile


ps pochwalam się,że kupiłam sobie fajniusią  śliczną  czapkę, taką jak chciałam tongue  big_smile

4,799

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

A teraz już naprawdę dobranoc.

Dobranoc. smile Syzyf, miło nam, że podoba Ci się nasz wątek. Cieszy mnie, że dołącza coraz więcej fajnych ludzi.

Co miłego mnie spotkało? Nie musiałam rozpisywać oferty na drwala w okolicy. Jeden sam zobaczył, że mam stertę drewna do ogarnięcia i zgłosił się na ochotnika. big_smile Uwielbiam mężczyzn z inicjatywą tego typu.

4,800 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-19 22:28:15)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf katuję na głośnikami twój "feed your head" wzięło mnie nie powiem tak już mam będę to teraz maglować przez jakiś czas wink dzięki smile

Mag jak się jest taką piękną i pełną wdzięku to nie dziwota że ci drwale sami do wrót łomotają big_smile

Mag proszę pomysł nr 9 chyba smile Ja je wszystkie zbieram smile
A sposób na unikanie moich emocjonalnych zjazdów to przede wszystkim unikanie w realu pseudo życzliwych mi ludzi co mi dokopują

No ja też też piszę jednym palcem i ciągle nadpisywanie edytuję sad

Chris a gdzie Ty ? No nie daj się prosić smile

4,801

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:
AiR7 napisał/a:
Facet_z_wąsem napisał/a:

Witajcie siostry i bracia. smile
Po miło spędzonym wieczorze posiedzę trochę z Wami aby sobie przedłużyć ten miły nastrój. smile

Co takiego miłego było dzisiejszego wieczoru Chris? Ciekawość mnie zżera big_smile

Mnie też ale wstydziłam się zapytać wink

A byłem w takim salonie masażu gdzie zajęły się mną dwie młode atrakcyjne masażystki, jedna czarnoskura, druga azjatka, no i... wink
Żartowałem.

4,802

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Air gratuluję osiągnięcia tego co zamierzałaś smile

Kaju, to jeszcze długa droga smile Kurs kończy się w czerwcu, egzaminem... a z dziećmi dopiero zaczynam. Mam dużo pomysłów, ale jak będzie zobaczymy... Jestem dobrej myśli.

4,803

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Mag jak się jest taką piękną i pełną wdzięku to nie dziwota że ci drwale dami do wrót łomotają big_smile

Bardzo Ci dziękuję, Kaja. smile Nauczyłam się przyjmować miłe słowa. Kiedyś miałam z tym problem. Ile mnie to rozstanie z mężem nauczyło dobrych rzeczy. smile



Umm ... Żeby było bardziej realistycznie to powiem, że rozniosło się po okolicy, że ja nieźle płacę fachowcom. wink

4,804 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-19 22:34:38)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag nie bądź taka drobiazgowa wink na pewno pieniądze nie grały aż takiej roli wink

Air ale powolutku pomalutku idziesz swoją drogą do celu smile

Chris marzy Ci się masaż to my ci ty wszystkie zaraz masiu masiu dawaj oliwkę wink

Syzyf na telefonie nie widzę avatarków sad a które to oko wink

4,805

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

A byłem w takim salonie masażu gdzie zajęły się mną dwie młode atrakcyjne masażystki ...

To nie jest zły pomysł na zrobienie czegoś dla siebie, Chris. Masaże fantastycznie odprężają. A jak się po tym śpi ... Dobrze, że to napisałeś. Muszę się umówić w tym tygodniu na sesję. Moja znajoma ma teraz taką "promocję" - masaż + peeling. Skóra po tym jest gładka i bardzo przyjemna w dotyku.

Net-dziewczyny i net-faceci, jak się relaksujecie?

4,806

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Chris marzy Ci się masaż to my ci ty wszystkie zaraz masiu masiu dawaj oliwkę wink

Co prawda, mam tylko olej silnikowy ale z takiej propozycji nie mógłbym nie skorzystać. wink

4,807

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To już moja pora na sen smile 8 godzin to minimum...dla pięknej cery big_smile

Niech mi dziś taki Pan zgasi światło i się do mnie przytuli smile

http://66.media.tumblr.com/2eb009375e23164d0160cb24e084e5c9/tumblr_n79iapgi8J1rdh22zo1_500.gif

4,808 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-19 22:42:33)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Mag proszę pomysł nr 9 chyba smile Ja je wszystkie zbieram smile

Bardzo proszę, Kaja. smile

Pomysł nr 9:

Przestać potrzebować innych do szczęścia. Jeżeli nie znajdujesz szczęścia z kimś, kto siedzi w Tobie, nie będziesz w dłuższej perspektywie szczęśliwy również z inną osobą. Musisz mieć stabilność najpierw w swoim życiu, zanim zaczniesz dzielić je z kimś innym.



Zostało ich jeszcze 21. Cały czas zachowuję ich kolejność. Kiedy co się komu przyda, nie wiadomo. smile

4,809

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A wiesz Mag, że zaczęłam te Twoje pomysły kopiować w jedno miejsce, żeby potem wydrukować i mieć pod ręką smile Wszystko to oczywiste, ale zupełnie się o tym zapomina smile Ja bardzo dziękuję za pomysły i czekam na więcej smile

4,810

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bardzo proszę, AiR, jest dokładnie tak, jak napisałaś - niby wszystko wiemy, ale czasem trzeba sobie coś po prostu odświeżyć. smile

Posty [ 4,746 do 4,810 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 72 73 74 75 76 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024