moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 68 69 70 71 72 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,486 do 4,550 z 15,029 ]

4,486

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:
alika40+ napisał/a:

Witam wieczorową porą smile

Chris powaznie piszesz,że trzeba dodatkowe kabelki ??
nic mi kolezanka nie mowila o tym zasilaniu dodatkowym , a płytę indukcyjna ma juz 2 rok i mieszka w bloku sad

No niestety płyty indukcyjnej do "zwykłego gniazdka"  się nie podłączy. W większości nowych mieszkań takie zasilanie jest przewidziane. W starym budownictwie i w mieszkaniach w blokach z lat 80-2000 raczej nie, w tych nowszych różnie z tym bywa, w tych budowanych obecnie to standard.
Ale to nie jest wielka sprawa, całego mieszkania nie trzeba burzyć wink


taaa akurat , tos mnie pocieszył sad  nie ma co sad

Zobacz podobne tematy :

4,487

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Dzięki, Chris, za fachową poradę. Przyswoiłam tę wiedzę. smile

Ali, to ja już czekam na Twoją część II. wink


ok , ale nie dzisiaj, wybacz lenia mam  wink

4,488

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

a ja mialam w planach zmienic blat w kuchni na wiosne i sobie wstawic płytę indukcyjna , to juz sobie  wstawiłam sad  hmm

4,489

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

ok , ale nie dzisiaj, wybacz lenia mam  wink

Wybaczam. smile Zresztą ja stosuję zasadę "BEZ PRESJI". W każdej z dziedzin życiowych.

Ja mam też leniwy wieczór. Dużo dziś pracowałam, w tym w kuchni, muszę teraz złapać oddech - jutro pobudka o 6:00, a ja lubię sobie pospać ... Czytam sobie teraz jednym okiem książkę, drugim rzucam w laptopa.

BTW, zapodajecie tu zbyt smaczne rzeczy. Mnie mój mąż odchudził w ubiegłym roku, "wysmuklałam" przez te moje stresy, i chciałabym, aby moja figura się utrzymała jeszcze trochę. wink Będzie ciężko z tymi pysznościami. tongue

4,490

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Mnie mój mąż odchudził w ubiegłym roku, "wysmuklałam" przez te moje stresy, i chciałabym, aby moja figura się utrzymała

Pozdrow meza od netchlopakow i podziekuj. Plyty ind maja ok 7000W czyli pobor pradu 30A co oznacza 3fazowe zasilanie raczej. W domkach jednorodz to chyba nie duzy problem w blokach ~moze byc klopot i koszty. Dowiecie sie w zakladach energetycznych wyluszczajac problem

4,491

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Pozdrow meza od netchlopakow i podziekuj.

Piotrze, chcecie mu gębę obić? No wreszcie ktoś to zrobi!


Nie martw się o moją figurę. Zawsze byłam szczupła. A przez chwilę, w zeszłym roku, to zbyt chuda. Waga przy zdradzie "leci" między 10-20 kg. Byłam za chuda.
Teraz jest OK. Dlatego używam słowa "wysmuklałam", bo teraz to mam niewiele mniej kg od wagi prawidłowej.

4,492

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Przepraszam ale czemu mamy mu lub innym  obic gebe ? Za to ze zwolnili madre, piekne kobiety ? Wódkę im moge za to postawić!

4,493

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

a ja mialam w planach zmienic blat w kuchni na wiosne i sobie wstawic płytę indukcyjna , to juz sobie  wstawiłam sad  hmm

wink wszystko da się zrobić big_smile

4,494

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Co do smaku, to podświadomość, że gotowane na "prawdziwym ogniu" smakuje inaczej. Moja mama do dziś twierdzi, że gotowane na gazie nie smakuje tak jak na kuchni opalanej drewnem. wink


Przypomniało mi się marzenie, które kiedyś miałam. Drewniany dom z dala od cywilizacji, sprzęty jak dawniej, sagan nad ogniem, ja z gromadką dzieci i mąż wracający ze zwierzyną z polowania. big_smile

4,495

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Przepraszam ale czemu mamy mu lub innym  obic gebe ? Za to ze zwolnili madre, piekne kobiety ?

Za sposób w jaki to zrobili smile

4,496

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Przepraszam ale czemu mamy mu lub innym  obic gebe ? Za to ze zwolnili madre, piekne kobiety ? Wódkę im moge za to postawić!

Piotrek, wypijmy zatem za tych, którzy przyczynili się do tego, że mogliśmy ujrzeć prawdę. wink o naszych byłych związkach i o naszych byłych... Polać im. smile

4,497

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:
Facet_z_wąsem napisał/a:

Co do smaku, to podświadomość, że gotowane na "prawdziwym ogniu" smakuje inaczej. Moja mama do dziś twierdzi, że gotowane na gazie nie smakuje tak jak na kuchni opalanej drewnem. wink


Przypomniało mi się marzenie, które kiedyś miałam. Drewniany dom z dala od cywilizacji, sprzęty jak dawniej, sagan nad ogniem, ja z gromadką dzieci i mąż wracający ze zwierzyną z polowania. big_smile

A czy tak dużo do tego Ci brakuje? Marianno, myślę, że to wszystko tak naprawdę masz, może w trochę innej postaci niż to sobie wymażyłaś.  wink

4,498 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-16 21:38:22)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Przypomniało mi się marzenie, które kiedyś miałam. Drewniany dom z dala od cywilizacji, sprzęty jak dawniej, sagan nad ogniem, ja z gromadką dzieci i mąż wracający ze zwierzyną z polowania. big_smile

Lily, ja uważam i CAŁY CZAS TO PISZĘ NA NASZYM WĄTKU, iż nigdy nie jest zbyt późno na realizację marzeń, nawet tych "dawnych". smile

Ja od zawsze marzyłam o mieszkaniu w dużym mieście. I to swoje marzenie ZREALIZUJĘ. Kilkanaście lat PO jego powstaniu "w mojej głowie".

A Was będę odwiedzać w tym drewnianym domu! W weekendy. Co Ty na to?

4,499

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To świetny pomysł Mag. smile

Chris nie myśl, że ja narzekam. O nie. Ja uważam się za szczęściarę. Tym marzeniem podzieliłam się z Wami z uśmiechem na ustach.

4,500 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-16 21:49:34)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Drodzy Przyjaciele, dziś zabieram Wasze sny na jakże piękną ulicę kwitnącej wiśni...

Spokojnych snów. smile

4,501

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czołem ludziska smile
Mam nadzieję, że cieplutko macie tam gdzie jesteście.
Przesyłam kawałeczek z pięknym textem... Noo i ten głos......
"I get wings to fly
God knows that I'm alive... "  oraz "I'm glad that I'm alive".

Pozdrawiam wszystkich!

4,502

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Specjalne podziękowania dla Kaji.

Zupka według Twojego przepisu bardzo smakowała moim pięknym. Ja musiałem się trochę "przekonać"  do takich smaków (ja prosty chłop, na bigosie wychowany) ale  najważniejsze, że smakowało gościom.
Na pewno wypróbuję jeszcze Twoje inne przepisy.
A ta dynia piżmowa czy jakoś tak, to też jadalne?  Dużo teraz tych wynalazków w marketach, trudno się połapać. wink

4,503

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lily, to jesteśmy umówione. smile

Cześć, Krych! smile Super Cię widzieć w temacie!

Ja też jestem bardziej "alive" niż rok temu. wink


Trzymamy się, dzięki. Tutaj wieje, ale w domu mam na szczęście ciepło.

4,504 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-16 22:20:45)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Masz rację, Chris. Kaja wstawia nam tu świetne przepisy.

Mnie zupa z dyni dziś też wyszła bardzo dobra, wcześniej też coś zrobiłam według jej przepisu.

Kaja, ja poproszę o więcej przepisów. Widać, że znasz się na rzeczy. smile


EDIT

Lilka787 napisał/a:

Drodzy Przyjaciele, dziś zabieram Wasze sny na jakże piękną ulicę kwitnącej wiśni... (...) Spokojnych snów. smile

Sprawdziłam, co oznacza, kwitnąca wiśnia w senniku:

Kwiat wiśni wskazuje na wieczną młodość, a także ciepło i świeży start.

Mam nadzieję zachować młodość ducha i umysłu, no a druga część tej interpretacji mówi sama za siebie ...


Kaju, Twoja Babcia wie, czego Ci życzy przed snem. smile

4,505

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A to jak tutaj lecą takie fajne przepisy, to ja także wkrótce coś nowego upichcę smile

4,506

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mówię Ci, Krych, wpadaj tutaj- tu jest naprawdę miło i przyjemnie. I wskazówki praktyczne dostaniesz od życzliwych ludzi i jest super muzyka.

Ludzie tutaj super gotują. Będzie co wypróbowywać na mojej nowej płycie indukcyjnej w moim wymarzonym mieszkaniu!

Zamiast codziennie palić w piecu, będę urozmaicać sobie czas wypróbowując te wszystkie pyszności. tongue

4,507 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-10-16 22:26:20)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Bardzo proszę. Pomysł nr 5

Przestać próbować być kimś, kim się nie jest. Jednym z największych wyzwań w życiu jest bycie sobą w świecie, który próbuje upodobnić nas do reszty. Zawsze będzie ktoś milszy, bystrzejszy, młodszy, jednak Ci ludzie nigdy nie będą nami.
Nie zmieniaj się po to, by ludzie Cię polubili. Bądź sobą i właściwi ludzie polubią Cię takiego, jaki jesteś.

Mag, siostrzyczko,
dzisiaj dopiero się w to wczytałem i...  cieszę się, że kiedyś trochę przypadkiem, trafiłem na to forum. big_smile

4,508

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris, cieszę się, że moje forumowe posty na coś się przydają. wink

Robię taki cykl 30 pomysłów na naszym wątku - codziennie po jednym.

4,509

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chyba da radę podłączyć płytę bez siły ale może wybijać korki. Szczególnie jeśli w tym czasie będzie działał czajnik elektryczny lub żelazko. Zalecane jest oczywiście osobne zasilanie 3-fazowe.

4,510

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

cieszę się, że kiedyś trochę przypadkiem, trafiłem na to forum. big_smile

To ważne, co napisałeś. Ja też się cieszę, że tutaj trafiłam, bo poznałam naprawdę fantastycznych ludzi.
Myślę, że zawsze miałam otwarty, chłonny umysł. Tutaj natomiast jest dla mnie prawdziwy raj, jeśli chodzi o wymianę poglądów na każdy temat. Choć ze względu na ograniczenia czasowe nie zawsze piszę.

Czy rzeczy się dzieją przypadkowo czy nieprzypadkowo - to jest temat na założenie osobnego wątku. smile

Dobrze, będę pamiętać o tych 3 fazach! Zwrócę na to uwagę.

W tej chwili jestem w fazie "przed snem". Po wczorajszej sesji w kniei śnił mi się las. To może nasycę oczy widokiem kwitnącej wiśni, bo ona ma takie pozytywne znaczenie w senniku. wink Trochę to zadziała na zasadzie autosugestii. smile

http://poczytajka.blog.pl/files/2014/05/kwiat_wisni.gif

4,511

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam wieczorkiem wyplakalam się to i mogę tu się pokazać smile

Dziękuję dziewczyny smile to życzenie przed snem przechodzi u nas z pokolenia na pokolenie dlatego też żadna z nas nie wygląda na swój wiek smile dowodem jest moja 90 letnia babcia z którą o wszystkim porozmawiam i pójdę na kawe i lody a nawet winko do kawiarni

Cieszę się Chris że dziewczynom smakowało smile tak więc jesteś mi winien siedzenie po nocach wink

Ciesze się że tu jestem i choć moi bliscy najlepiej by mnie się pozbyli mam przyjaciół i Was i choć Wam wnoszę trochę tego co we mnie jest .... To co dla moich bliskich wogóle się nie liczy sad macie rację za dobra jestem sad

Młody jak tylko o coś go poproszę straszy że się wyprowadzi do ojca podkrzykuje i używa jako interpunkcji słowa na .... szczególnie przy swojej dziewczynie, w moje usta wkłada niewypowiedziane słowa i powtarza słowa swojego ojca którymi on mnie atakuje w sms
Zaczynam być tym wszystkim zmęczona sprzątaniem po nim zakupami gotowaniem tym wszystkim sama ze wszystkim

4,512

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag ja jestem za gazem ogień to ogień, choć to tylko gaz a nie ogień z drewna, tu mama Chrisa ma rację ja godzinami co tydzień w okresie letnim siedzę wieczorem przy ognisku i wgapiam się w języki ognia, nawet gaz ma swoją magię daje tę inną energię w potrawy a płyta jest taka czysta i bezduszna

4,513

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ale wygodna. smile

4,514

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag Ty marzysz o życiu w wielkim mieście a ja o życiu na wsi blisko natury jaki to parodoks nieprawdaż może więc jakąś zamiana miejsc wink

4,515

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wygodna ale nie ma duszy a ogień żyje smile

4,516

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czasami myślę zostawić to wszystko i wyjechać gdzieś daleko kupić jakieś siedlisko i robić to co daje szczęście ach do tego też trzeba mieć odwagę sad

4,517

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju, dla mnie płyta indukcyjna i kuchenka gazowa to wyłącznie przedmioty użytkowe w kuchni. Mają mi służyć, mają być wygodne. Tyle. Nie przypisuję im żadnych innych wartości. I nie przywiązuję do rzeczy.

Rozumiem i szanuję Twoje odmienne zdanie w kwestii płyty indukcyjnej.

A teraz mówię już Wszystkim na wątku dobranoc. Muszę jutro bardzo wcześnie wstać.


Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za Twoje kulinarne inspiracje. Wypowiadam się o Wszystkich Twoich propozycjach kulinarnych w samych superlatywach. smile


Do jutra.

4,518

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Mag ja jestem za gazem ogień to ogień, choć to tylko gaz a nie ogień z drewna, tu mama Chrisa ma rację ja godzinami co tydzień w okresie letnim siedzę wieczorem przy ognisku i wgapiam się w języki ognia, nawet gaz ma swoją magię daje tę inną energię w potrawy a płyta jest taka czysta i bezduszna

Energię w potrawy dają ludzie, którzy je przygotowują, którzy życzliwie myślą o tych, którzy będą to jedli a nie żaden gaz, prąd czy węgiel kamienny, brunatny czy jaki tam jeszcze jest.

4,519

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobranoc Mag smile oczywiście Ty też masz rację smile Ja przywiązuję się do rzeczy i ludzi głupie co smile każda rzecz poprzez to że jest używana przez człowieka dostaje trochę jego energii smile ale dyrdymaly co smile chciałam pokazać trochę swojej odmiennej natury wink takie tam

4,520

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Czasami myślę zostawić to wszystko i wyjechać gdzieś daleko kupić jakieś siedlisko i robić to co daje szczęście ach do tego też trzeba mieć odwagę sad

Wiesz Kaja, kiedy ostatnio byłem w Bieszczadach, to zastanawiałem się, czy nie zostać tam, czy nie zająć wypalaniem węgla drzewnego i zastać tam na zawsze.
Wróciłem i jestem z Wami. smile

4,521

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris to nie jest śmieszne sad

4,522

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Obiecałem, dotrzymuję słowa. wink 
I nie tylko za zupę smile

4,523

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

smile

4,524

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Chris to nie jest śmieszne sad

Dla mnie to też nie jest śmieszne. Takie rozdroża, na których czasem się staje, pozwalają zastanowić się dokąd idziemy, spojrzeć wstecz, po to, żeby wiedzieć dokąd chcemy dojść. smile

4,525

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ach to przepraszam smile nie zrozumiałam

4,526 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-16 23:47:26)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Po prostu jestem tym całym swoim życiem zmęczona, tym bezdusznym miastem, pracą, eksem, synem, szpilkami, tym że ja mam tyle siły i nie odkrecę żabką rur itp

4,527

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Może rzeczywiście młody jak tak mnie straszy powinien przeprowadzić się do ojca zaznać tego miodu z jego flamą sad

4,528

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie nocną porą smile

Wróciłam przed chwilą, i donoszę że się zakwalifikowałam! smile Padam ze zmęczenia więc nic dziś nie przeczytam, jutro. Stęskniłam się za Wami smile
Pewnie byłabym w domu dużo wcześniej, ale samochód nie odpalił...w obcym mieście i nie obeszło się bez przygód...
Najważniejsze, że dotarłam i jestem zadowolona z pierwszych zajęć, choć upewniłam się, że mam przeprost w kolanie sad przypuszczałam, bo mnie pobolewało...tak podobno mają elastyczne osoby big_smile i trzeba na to uważać w ćwiczeniach...

Dobrej nocy Kochani smile

4,529

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dlaczego Wy Dziewczyny jeszcze nie śpicie?  Ktoś słucha "trzeciej strony księżyca"?

4,530

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja nie śpię nie mogę sad

4,531

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR gratuluję.
Połamania rogów.
wink

4,532

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

tak sobie czytam Was i wiedzę,  że dużo się działo... muszę koniecznie nadrobić! tylko kiedy? smile

Dziś już dobranoc smile

4,533

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Ja nie śpię nie mogę sad

Kaja, mi też nie bardzo spanie wychodzi wink

4,534

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Dlaczego Wy Dziewczyny jeszcze nie śpicie?

Jak wiem, że muszę wcześnie wstać, to wtedy paradoksalnie nie mogę zasnąć.

AiR, gratuluję! smile Wiedziałam, że się zakwalifikujesz. Nadrabiaj zaległości na wątku i wracaj. smile

4,535

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobrej nocy.
Tak czy inaczej, muszę jutro wstać przed 6-tą. Będę liczył barany. smile

4,536

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Dobrej nocy.
Tak czy inaczej, muszę jutro wstać przed 6-tą. Będę liczył barany. smile

Dobranoc. Ja mam dziś noc z głowy. Poczytam jeszcze forum, może się zmęczę i zasnę choć na godzinę. hmm

4,537

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Melduję że od jutra mam"depresje" nie robię zakupów nie gotuję nie zmywam nie sprzątam jem na mieście no bo przecież mam "depresje"

4,538

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobranoc smile

4,539 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-10-17 07:03:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Czasami myślę zostawić to wszystko i wyjechać gdzieś daleko kupić jakieś siedlisko i robić to co daje szczęście ach do tego też trzeba mieć odwagę sad

Dobry dzien, kto rano wstaje ten już w pracy  - Kaja - nic prostszego smile ja (yyy czyli my ) mamy na sprzedaż siedlisko - jest daleko, jest "JAKIEŚ" czyli spełnia twoje kryteria  do tego  dobra cena, ładnie prowadzony remont (sam robiłem sporo) i jeszcze trochę opuszczę po znajomości !  Tylko nie wiem co tu będziesz robić ? Praca zdalna ?
A poważnie - kurde to TY rządzisz w swoim domu. Walnij pięścią w stół bo nikt Ci nie będzie tu mówił co masz robić a co nie. Młody musi się otrząsnąć i nie będzie to przyjemne ani dla niego ani dla ciebie ale innej drogi nie ma !

4,540

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

http://animowane-gify.pl/uploads/Kawa%20cappuccino%20z%20mlekiem%20serce.gif

4,541

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry,

Mysti, jesteś Aniołem. smile Dziękuję za kawę. Jakoś udało mi się w końcu zmrużyć oko dzisiejszej nocy. Może przeżyję ten poniedziałek w pracy. big_smile

Miewam czasami tak, jak ten pan na obrazku:

http://www.fantastycznie.pl/upload/images/gif/2015/03/wstawanie_do_pracy_2015-03-23_19-01-41.gif




I w poniedziałkowy poranek pomysł nr 7:

Przestać obawiać się błędów. Robienie czegoś źle jest co najmniej 10 razy bardziej produktywne niż nicnierobienie.

Każdy sukces poprzedza łańcuszek porażek i każda porażka prowadzi do sukcesu. Zawsze bardziej żałujemy rzeczy, których NIE zrobiliśmy, niż tych, które zrobiliśmy.


Miłego dnia! smile

4,542

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry! Ja też tradycyjnie obudziłam się koło 3 na godzinę, ale potem udało mi się znowu zasnąć. Teraz dołączam się do kawki i życzę miłego dnia:)
Kaju, nie rób nic na siłę, jeśli masz ochotę na luźniejszy dzień, który poświęcisz tylko sobie, rozpieść się troszeczkę. Nie od razu musi to oznaczać, depresję, możesz mieć po prostu chandrę czy gorszy dzień. A może to wpływ pełni?

4,543

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry. smile
Przyłączam się do porannej kawy. Najpilniejsze sprawy ogarnięte więc mogę przysiąść na chwilę.

4,544 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-10-17 09:02:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Mysti , dzięki za kawkę  smile

Kaju,przeczytaj ostatnie zdanie Piotra !!!!!!!
My  wszyscy na tym wątku zgadzamy się w 100%
Weź się w garść, proszę Cię !!!
Jesteś, wspaniałą ciepłą kobietą i nie daj sobie wmówić,że jest inaczej smile
Wiesz co bym zrobiła na Twoim miejscu,spakowałabym syna i kazałabym mu mieszkać u ojca !!!!
Wiem, że to brutalne, ale z tego co czytam jedyne wyjscie dla Ciebie !!!!
Twój syn jest juz dorosły, jak mu nie pasuje, mieszkanie z Tobą to niech się wyprowadzi !!!!
Ja mam dwoch synów,obaj inni z charakteru, ale nigdy powtarzam nigdy nie uslyszałam od nich słów, które by mnie zabolały.
Nie zawsze było pięknie i kolorowo,ale ja nie byłam ich służącą,dzieliliśmy się obowiązkami po równo i nie było,że któremuś sie nie chciało,jak cos nie było kupione np na obiad to obiadu nie było hmm
Też z poczatku, byłam taka nadgorliwa, ale w czas sie opamietałam smile
Moja dobra rada,weź się w garśc i myśl o sobie !!!!!!
To tyle ode mnie smile

Spokojnego dnia  !!!

4,545 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-10-17 09:04:44)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Młody jak tylko o coś go poproszę straszy że się wyprowadzi do ojca

Ja jestem bardzo radykalna.

WŁASNORĘCZNIE bym mu te walizki spakowała i KAZAŁA się wyprowadzić.Byłabym w stanie zamki zmienić.
Ułomny nie jest, kasę ma - nawet, jak od ojca po czasie zwieje, da sobie radę.

4,546

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć i czołem... dalej nie do kończę smile

Przepis z dynią.
Dziękuję za wspaniały przepis na curry z dyni. Mój syn namawiał mnie, aby klasyczne curry zrobić w środę. Nawet obiecał, ze mi pomoże. Nie wiem, czy będzie szczęśliwy z tego powodu, że nie ma w nim mięsa.
Pytanie odnośnie cieciorki. Pogrzebałem w szufladzie i znalazłem! Tylko mam obawę, czy jeszcze zjadliwa, bo termin minął... w czerwcu 2011. Ponoć suche potrawy się nie psują smile

W ramach rewanżu za przepis podzielę się z Wami swoim. Zacznę od czegoś klasycznego, dobrego na jesienne wieczory.
Będzie to aromatyczna, rozgrzewająca herbata:

1. ćwierć łyżeczki cynamonu
2. 4 goździki
3. dwie łyżeczki cukru (biały, brązowy, ewentualnie miodu)
4. 3 plasterki imbiru
5. Czarna herbata (jełi ktoś nie lubi, to może być melisa, rumianek)
Zalać to wrzątkiem, następnie dodać:
6. Pół plasterka Cytryny ze skórką
7. Pół plasterka pomarańczy ze skórką
Cytrusy rozgnieść po zalaniu.
Najlepiej smakuje w takim szklanym słoiczku z uchwytem.

Smacznego!

PS.
Dziękuję za zaproszenie. Nie mogłem być z Wami wczoraj wieczorem, bo musiałem odespać sobotnią noc. (też czasami cierpię na bezsenność)

4,547

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzięki Syzyf, za fajny przepis. Idealny na jesienne chłodne dni.

Na naszym wątku czuj się jak u siebie. Liczymy na Twoje aktywne uczestnictwo. smile


W temacie bezsenności - wiadomo, że jeśli jest jakiś problem, to czasem spędza on sen z powiek. Co najlepiej pomaga?

Mnie z pewnością ruch na świeżym powietrzu. Jak sobie energicznie gdzieś wieczorem pospaceruję, to od razu lepiej mi się śpi.

Niestety, domowe sposoby, np. szklanka ciepłego mleka przed snem, na mnie nie działają. Liczenie owieczek przed snem też nie. Prawie_były_mąż zachwalał relaksująco-rozluźniające właściwości chmielu, ale jakoś nie bardzo to widzę. wink


Co robicie, żeby zasnąć?

Do zobaczenia później. smile

4,548 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-10-17 10:28:49)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Co robicie, żeby zasnąć?  - niezmiennie książka oraz wyłącznik od nocnej lampki blisko łóżka.  Chmiel faktycznie też działa i inne alkohole na mnie tak samo więc na imprezie nie lejcie mi bo zasypiam smile

4,549

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No właśnie, ta książka w sobotę sprawiła, że nie usnąłem od drugiej do ósmej. Dobrze, że w niedzielę byłem sam i mogłem dospać jeszcze dwie godzinki.

Czasami włączam dobrą muzykę, kojącą duszę i zasypiam ze słuchawkami.  Szkoda, że Tidal nie ma opcji automatycznego wyłączania.

Kiedyś gdzieś wyczytałem, że nie powinno się zmuszać do zaśnięcia, kiedy mamy natłok myśli. Bo to tylko pogarsza sprawę.

4,550

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Prawie_były_mąż zachwalał relaksująco-rozluźniające właściwości chmielu, ale jakoś nie bardzo to widzę. wink

Pomaga, niekoniecznie chmielowa wersja ale dużo by tego było trzeba i jak rano zasiąść za kierownicą? wink

I_see_beyond napisał/a:

Co robicie, żeby zasnąć?

Dawniej - układałem w głowie scenariusze filmów lub treść powieści. Usypiało jak cholera dobrze więc, że nie jest to źródło moich dochodów smile
Dziś - wieczorny seans przed telewizorem. Nic nie mogę obejrzeć w telewizji, bo jak tylko się położę na kanapie przed telewizorem, to zasypiam. Potem budzę się o pierwszej i sobie przypominam, że cholera jeszcze seks miał być! A tu taki rozespany jestem... i kładę się spać z powrotem wink

Posty [ 4,486 do 4,550 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 68 69 70 71 72 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024