Mag, rezerwuję tę czarną, jest super.
He, he, wyobrażam sobie minę mojej jż, jakbym w takiej koszulce, z uśmiechem na ustach, poszedł odwiedzić córki. ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie
Strony Poprzednia 1 … 67 68 69 70 71 … 232 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Mag, rezerwuję tę czarną, jest super.
He, he, wyobrażam sobie minę mojej jż, jakbym w takiej koszulce, z uśmiechem na ustach, poszedł odwiedzić córki. ![]()
Bardzo proszę, Chris! 3D, pamiętaj, nie wiem, może jeszcze świeci w ciemności. ![]()
Zastanawiam się jeszcze nad powitaniem na wątku. W nawiązaniu do zwierzyny rogatej i łownej
, może ... Darz bór?

Można jeszcze taką podusię pod główkę ![]()

Mag ja chcę taką koszulkę do spania jak Twoja ![]()
Zastanawiam się jeszcze nad powitaniem na wątku. W nawiązaniu do zwierzyny rogatej i łownej
, może ... Darz bór?
A zamiast "powodzenia", będziemy sobie życzyć "połamania rogów" ![]()
Dobrze.
Zbiorę wszystkie zamówienia. Myślę, że przy HURTOWYCH zakupach należy nam się spory RABAT! ![]()
EDIT
Podusia super. ![]()
A zamiast "powodzenia", będziemy sobie życzyć "połamania rogów"
Jestem za! ![]()
Połamania rogów dobre ha ha
a ja na zimę taką czapeczkę zakupię ![]()

I czyż to nie jest cuuudowne
że potrafimy się już z tego tylko śmiać ![]()
Okazuje się, że na rynku jest spory ... popyt na takie gadżety. ![]()
Na koniec to by wypadało jeszcze wstawić jakiś YouTube z RYKOWISKIEM. ![]()
Ale wolę piosenkę. ![]()
Kaja, dzisiaj Ty coś zapodaj na noc!
PS To ja jakoś tak "proroczo" jeździłam w ogólniaku na te "RYKOteki". ![]()
A to dla faceta po przejściach i kobiety z przeszłością a jakby się razem spiknęli ![]()

Ja z muzą na bakier wzrokowcem jestem
i rogi mi przeszkadzają by w płytach pogrzebać ![]()
I czyż to nie jest cuuudowne
że potrafimy się już z tego tylko śmiać
Jasne.
I chociaż jeszcze pewnie będzie nie jeden dzień, kiedy nie będzie nam do śmiechu, to dzisiaj się śmiejmy. ![]()
OK, muzy nie będzie, to ja na dobranoc poczytam Wam, moi drodzy rogacze, bajkę.
Jedną z moich ulubionych z dzieciństwa. Chodzi o książkę ... Rogaś z doliny Roztoki.

I ja mówię Wam dzisiaj dobranoc, pchły na noc.
Do jutra. Wpadnę z pomysłem nr 6.
Dobranoc Mag śpij dobrze i niech Ci się przyśni kwiat kwitnącej wiśni
tak mi mówi zawsze na dobranoc moja babacia
Chris zauważyłeś jakie Ty masz fajne różki w avatarze ![]()
Chris zauważyłeś jakie Ty masz fajne różki w avatarze
Tak, różki musiały być. Powinny być takie z 10 razy większe ale by się w kadrze nie zmieściły. ![]()
Chris ja padam już na nos, ale wiem już dlaczego ciągle spać nie mogę, po prostu mi te moje rogi przeszkadzają ![]()
Dobranoc ![]()
Dzień dobry.
Potem poczytam, co robiliście w nocy.

Milo was czytac w dobrym humorze.
A mnie tez mila rzecz spotkala dzisiejszej nocy. Wytesknilem sobie dotyki, caluski, wąchaczki i to mi sie dokladnie wysnilo z jedna delikatna pania. Ach... ![]()
Dzień dobry. Darz bór. Pobudka. ![]()
A mi się śniło... nie pamiętam, ale coś miłego. Koronki, szlafroczki...? ![]()
Dzień dobry ![]()
Mysti, dzieki za kawę
![]()
Dziewczyny jeszcze śpią,nasi Netfaceci juz na nogach ;)i to w dobrym humorze ![]()
Kaju, to w takim razie wychodzi na to, ze ja tez mam rogi ??:O
Bo też spać nie mogę, łoooooo matko
![]()
Cześc Chłopaki ![]()
ps Mag przepis dodany ![]()
Dzień dobry ponownie.
Ja dziś też nie pospałam.
Myślałam, że to przez pełnię, a to przez rogi ???
Da się je upiłować, czy odrastają jak ogon jaszczurki?
Dzień Dobry ![]()
Mysti
generalnie wraz z wyrokiem rozwodowym powinni dawać talon na spiłowanie naszych rogów, ale jak wiadomo nasz NFZ kuleje.
Tak więc chyba musimy sobie sami pomóc lub tu pospołu ![]()
Oj Chris Darz Bór
to zaśpiewajmy Wszyscy razem ![]()
Stajemy dziś razem zbratani,
Jak jeden mąż – jak jeden mur,
Od morza fal, do szczytów gór;
My sal sądowych władarze - Rogacze
Stajem przy sztandarze.
Darz Bór! – tak hasło brzmi,
Gra hejnał chór -
Darz Bór! – Darz Bór!
Do pracy więc w zgodnej gromadzie,
Bo wielki trud – bo pilny czas,
Wspierajmy się w znoju i radzie,
My sal sądowych władarze - Rogacze
Stajem przy sztandarze.
Darz Bór! – tak hasło brzmi,
Gra hejnał chór -
Darz Bór! – Darz Bór!
Ja tam śpiewać nie umiem, ryczę jak jeleń na rykowisku
Kaja, dziś mam córki na obiedzie i robię Twoją zupę z dyni.
Czy ta dynia to musi się ugotować na miękko czy tylko tak sobie i zblendować?
Jak nie będzie smakować moim dziewczynom to więcej już po nocaxh z Tobą nie siedzę. ![]()
Chris ja też raczej wyję niż śpiewam spoko ![]()
Apropos dyni, łatwiej Ci się zblenduje jak będzie taka rozciapciana trochę, dynia szybko się gotuje, nierozgotowaną możesz zblendować i podgotować, tylko nie blenduj żadnych warzyw z wywaru bo zabijesz smak dyni, uważaj na chili
i powoli dodadaj wywaru z warzyw, aby nie zrobić za rzadkiej, smacznego ![]()
A ja chodzę koło piersi z gęsi i nie wiem jak je od kości oddzielić i przeciąć na pól, cholercia siekiera by mi się przydała, została na działce
ma kto jaki patent?
Duży nóż przykładasz i walisz (pobijasz) jakimś tłuczkiem czy co tam masz ciężki pod ręką jednocześnie myśląc o exie. Powinno zadziałać ![]()
Cześć, dawno mnie nie było - co jest oznaką, że miałam inne zajęcia w realu i nie starczało czasu na siedzenie w necie.
Ja dziś nie gotuję, mój weekend z dziećmi, więc wybieramy się do aquaparku, co oznacza jedzenie w jakiejś restauracji przy okazji, jak znam życie, dzieci będa chciały McDonald'sa.
Mam nadzieje, że humorki dopisują.
Witaj Symbi ![]()
dopisują a jakże, dzięki też takim iskierkom jak Ty ![]()
Chris, zawsze możesz córy przekupić deserkiem z tiramisu
szybki i prosty i działa na każdą kobietkę i małą i dużą ![]()
Dzięki ![]()
z mięchem zawsze eks walczył ![]()
Uff z jedną mi poszło
biorę się za drugą ![]()
Mniam, mniam, o jakich smakowitych rzeczach opowiadacie!
My samotnicy rogaci rozwodnicy staramy się sobie tu jakoś dogadzać i ucodawniać te nasze nowe życie ![]()
Oj, Kaju, nie wiem, czy nie przesadzasz, ja zauważyłam, że niestety wraz z czasem stałam się bardziej okrzepła w stosunku do relacji damsko-męskich - chyba nic mnie już nie dziwi, żadna zdrada, żadne zmiany w zachowaniu, żaden rozwód, wszystko ma takie same schematy; nawet wydaje mi się, że trochę mniej emocjonalna się stałam, że nie potrafię tak się wczuć w czyjąś sytuację i tak pocieszać jak to było świeżo po rozstaniu. Przestałam odczuwać tak głęboko, jak dawniej
My samotnicy rogaci rozwodnicy staramy się sobie tu jakoś dogadzać i ucodawniać te nasze nowe życie
Ja dlatego siedzę i delektuję się kawą, już trzy dzisiaj rano wypiłam.
Bardzo Was proszę nie piszcie dzisiaj o tym co gotujecie, bo mnie sie własnie skończył gaz w butli a dzisiaj niedziela wiec nie wożą gazu:(
Mam tylko czajnik elektryczny do dyspozycji, wiec dzisiejsze moje menu to kawa, herbata lub zupka chińska ![]()
Cześć Symbi
my się chyba nie znamy? miło mi będzie Ciebie poczytać
ps wiem ,że to tak nie kulturalnie, ale moze ktoś by mnie zaprosił na jakieś małe ,,Conieco ''
![]()
Alika wpadaj do mnie na curry z dyni, tiramisu oraz malinową piankę na kruchym cieście ![]()
Symbi takie twoje spojrzenie też nam się tu bardzo przydaje ![]()
Alika wpadaj do mnie na curry z dyni, tiramisu oraz malinową piankę na kruchym cieście
Dziekuję ale ciut za daleko ![]()
Mam cos tam w lodowce zielonego, jogurty,pomidory,jabłka, chleb, kabanosy, wiec dam radę ![]()
jutro z rana zadzwonię i przywiozą ![]()
moze ktoś by mnie zaprosił na jakieś małe ,,Conieco ''
![]()
Zanim do mnie dotrzesz, to Ci się zdąży kolejna butla gazu zużyć ![]()
P.S. Ja umiem śpiewać, choć źli ludzie twierdzą, że nie ![]()
Właśnie kroję
nikt się nie skusi ![]()
![]()
Darz bór przystojni rogacze i czarujące łanie
Symbi jak miło Cię widzieć. A wiesz, że moja córka pytała gdzie się podziewasz bo nie widziała dawno Twojego awatarka z Elzą
Ja dzisiaj trochę niewyspana jestem

Miłej niedzieli Kochani ![]()
Kaja dzięki za pyszne ciacho malinowe. Mniam
Wybacz, że wczoraj nie założyłam piżamki, ale pora już późna była. ![]()
Alika wpadaj do mnie na curry z dyni, tiramisu oraz malinową piankę na kruchym cieście
Ja poproszę o przepis, bo gotować lubię i eksperymentów się nie boję. ![]()
A dynię muszę kupić, by dzieci miały co wydłubywać i przed dom postawić w tę straszną noc.
Witaj Syzyf
miło Nam, że wybrałeś właśnie nasz wątek ![]()
jestem też pod wrażeniem że zacząłeś pisać bloga ![]()
wpadnij do tu nas wieczorkiem, to poznasz innych wspaniałych ludzi ![]()
a twoja obecność wzmocni panującą to energię i nadzieję, że życie po rozwodzie może być, choć inne, ale też cudowne ![]()
a ja się osobiście cieszę, że w końcu z jakimś facetem poeksperymentuję tu w kuchni ![]()
Syzyf podaję przepis na curry z dyni ![]()
dwie średnie cebule pokrojone w kostkę zeszklić na klarowanym maśle
dodać słoik cieciorki (smaczna jest ta z biedry)
dodać pół puszki mleka kokosowego,
dodac troszkę wywaru z włoszczyzn
poddusić,
dodać tak do kg dyni pokrojonej w kostkę (ilość dyni dopasuj wizualnie na swoje oko do cieciorki)
dodac troszkę wywaru z włoszczyzny
poddusić, ale nie rozciapciać dyni
posolić, popieprzyć, dodać małą łyżeczkę przyprawy curry, kurkumy i imbiru w proszku,
dodać resztę wywaru tak, aby uzyskać zadowalającą Cię gestość
Smacznego ![]()
Ja wszystko robię na oko, a wszelkie przepisy modyfikuję ![]()
Zerknij na mój przepis na zupę z dyni i placuszki dla dzieciaków, bo jak kupisz dynię na Hallowen na lampion, to będziesz musiał ją jakoś przerobić ![]()
Witam wszystkich, gorąco i serdecznie "starych net-Przyjaciół" oraz Syzyfa. ![]()
Wpadam na chwilę, bo dziś mam sporo zaległości "w realu." Postaram się zajrzeć do Was wieczorem.
@ Chris, dzięki za muzykę. Właśnie teraz odsłuchuję. ![]()
@ Kaja, przygotowałam sobie już dynię. Zupa będzie na jutro. Uwielbiam październik ze względu na zupę z dyni. Jak do tej pory zawsze robiłam tę zupę z kwaśną śmietaną. Miałam już dawno ją wypróbować z mlekiem kokosowym - zmobilizowałaś mnie. Dzięki! ![]()
@ Alika, znam ten ból z kończącym się gazem. U mnie też najczęściej się kończył w niedziele. Obiecałam sobie, że w moim nowym mieszkaniu zafunduję sobie płytę indukcyjną. Ktoś ma? Używa? Jest zadowolony?
@ Symbi, miło Cie widzieć po przerwie. ![]()
z czasem stałam się bardziej okrzepła w stosunku do relacji damsko-męskich - chyba nic mnie już nie dziwi, żadna zdrada, żadne zmiany w zachowaniu, żaden rozwód, wszystko ma takie same schematy
Miewam podobnie. Dlatego już w zasadzie przestałam pisać w dziale ZDRADA, ROZWÓD, ROZSTANIE. Poznałam całkiem dobrze te mechanizmy i mam takie wrażenie, że nie wyczytam już nic nowego ani nie napiszę tam nic ciekawego. Będę się po prostu powtarzać.
Na netkobiety.pl bywam w zasadzie tylko tu, sporadycznie rzucę okiem na inne działy, głównie KULTURĘ. A to chyba dobry znak, że przesunęłam się do przodu ze swoim życiem po ubiegłorocznym szoku.
Ja umiem śpiewać, choć źli ludzie twierdzą, że nie
@ Mysti, ja nie wiedziałam jaki mam problem. Dziękuję, że mi go nazwałaś.
Bo mam tak samo. ![]()
(...)czarujące łanie
Ja dzisiaj trochę niewyspana jestem
Lily, to tak jak ja. Spałam dziś do 11:00. I ... pamiętam swój sen. Śnił mi się bór, pierwotny las ...
Przysięgam! ha ha! Pierwszy raz od bardzo dawna zapamiętałam ogólnie, co mi się śniło.

Miłego popołudnia!
Pierwotny las powiadasz Maggie, dla mnie to jak powrót do Źródła i odrodzenie się jako nowy silny i dojrzały człowiek.
Ach te bory, lasy, jeziora...Następnym razem pozdrów ode mnie Pana Gajowego.
Co do śpiewania to ja też nie znajduję uznania dla swego talentu
, ale nie zrażam się tym i śpiewam sobie pod prysznicem.
Dawniej śpiewałam tę oto piosenkę, dziś już nie jestem uwięzioną jaskółką.
Wracając do wspomnień ...
Witam właśnie jadę do przyjaciółki bo muszę się w realu do kogoś przytulić, dzisiaj syn mnie bardzo zranił, już nie wiem jak mam z nim rozmawiać, on traktuje dom jak hotel, a mnie gorzej od .... sama nie wiem już kogo..... na razie
w moim nowym mieszkaniu zafunduję sobie płytę indukcyjną. Ktoś ma? Używa? Jest zadowolony?
Miałam, używałam, zadowolona byłam.
Czas przeszły, bo w "starym" mieszkaniu.
Kaju, to bardzo dobrze, że masz z kim pogadać "w realu". Takie spotkania z zaufanymi ludźmi, dobrymi Przyjaciółmi, są na wagę złota.
Jest mi przykro czytać o zachowaniu Twojego syna. Choć to pełnoletni facet, zachowuje się nagannie. Nie boje się tego powiedzieć. Nawet jeśli przeżywa, to co się stało między dorosłymi rodzicami, nie może się bez szacunku do Ciebie odnosić.
Trudno mi w Twojej sytuacji doradzić coś konkretnego, zbyt mało wiem, co nieco pamiętam z poprzedniego wątku. Nie wygląda to zbyt kolorowo. Jednak słowo "ponoszenie konsekwencji" nasuwa mi się na myśl. Jako matka bardzo kochasz swoje dziecko, jednak nie może to być coś, co Twój syn po prostu wykorzystuje przeciwko Tobie. Kryzysy małżeńskie kryzysami, rozwód rozwodem, ale to nie jest nastolatek. To dorosły facet. Ma w sobie dużo bólu i poczucia niesprawiedliwości za to, co się stało. OK. To zrozumiałe. Jednak nie może tej złości wyładowywać na Tobie.
Wiesz, że na naszym wątku zawsze otrzymasz od nas wsparcie, jednak to tylko wirtualna pomoc ze strony ludzi dobrej woli, ale ... amatorów. Dlatego Lilka wspominała o wsparciu ze strony profesjonalnego terapeuty, ja to podtrzymuję. Mogę się tutaj podzielić swoimi spostrzeżeniami, opiniami, ale to wszystko. Pisałaś o niesatysfakcjonujących spotkaniach z psychologami. Ja to milion razy pisałam już na forum w innych tematach i podkreślam to również w realu na podstawie swoich doświadczeń zawodowych - dobrego terapeuty ze świecą szukać, ale nie ustawać w poszukiwaniach, właściwy się znajdzie. I samemu trzeba być gotowym na te spotkania. Często ktoś jest rozczarowany terapią, bo nie jest to właściwy czas lub jest zbyt niecierpliwy - w przypadku poważnych problemów są terapie długoterminowe, nie można się zniechęcać, zawsze się coś z takich sesji dobrego dla siebie wyniesie. Spotkania z terapeutami to rozmowa - a rozmowa wycisza, podnosi na duchu, pozwala się przyjrzeć problemowi, dać upust emocjom. Tych gorących emocji wokół Ciebie, męża i syna jest co niemiara. Prawdziwy kocioł.
Kaja, nie wiem, co mam jeszcze napisać.
Trzymaj się na ile możesz. Cieszę się, że czerpiesz radość z naszego wątku dla równowagi trudnych doświadczeń ze świata nie-wirtualnego. Tak naprzemiennie te nasze dni się układają - raz słońce, raz deszcz. Jutro, mam nadzieję, będzie lepszy dzień dla Ciebie. A BIG HUG!
Kaja bardzo mi przykro, że Ciebie to spotkało.
Tak myślę jak można Ci pomóc.
Jeżeli Ty nie zmienisz swojego dotychczasowego podejścia do syna, On również tego nie zrobi i sytuacja będzie się nie tylko powtarzać, ale i pogarszać. TO CIĘ NISZCZY KAJA.
Moim zdaniem powinnaś usiąść i na spokojnie zastanowić się co można zrobić, żeby uwolnić się z tej chorej sytuacji w której utknęłaś.
Problem:
Syn miesza u Ciebie, a nie respektuje Twoich zasad i nie szanuje Ciebie oraz nie rozwiązane sprawy majątkowe z ex mężem.
Moje propozycje:
- oświadczasz synowi, że skoro nie przestrzega zasad i nie szanuje Ciebie, skoro mu tak źle a ojciec i jego Angela są tacy dobrzy to niech zamieszka ze swoją dziewczyną u nich.
Jak myślisz czy Angela pozwoli synowi siebie tak traktować jak traktuje Ciebie, czy ojciec pozwoli mu jej ubliżać. No właśnie, a dlaczego Ty masz być gorsza?
Syn jest dorosły i powinien już zamieszkać sam i sam na siebie zarabiać. Żyć własnym życiem a nie być na garnuszku u mamusi. Niedługo to jeszcze dzieciakami Cie obarczą.
- następnie idziesz do prawnika i orientujesz się jakie są sposoby rozwiązania sprawy podziału majątku.
Najlepiej sprzedać to mieszkanie, w którym jesteś i kupić inne, bez wspomnień, wygodne dla Ciebie. Takie w którym będziesz mogła w końcu odetchnąć i zapomnieć o ex mężu.
Mogłabyś w końcu więcej odpocząć i zając się sobą.
A teraz Cię przytulam.
Jeśli ktoś ma pomysły jak pomóc Kai, to napiszcie. Co kilka głów to nie jedna.
@ Mysti, dzięki. Jak było z zużyciem prądu przez tę płytę?
@ Lilko, dziękuję Ci za interpretację mojego snu.
Ja sobie wygoolowałam znaczenie snu tak dla zabawy, bo to pierwszy sen od niepamiętnych czasów, który pamiętam:
Gdy we śnie widzimy puszczę, wtedy sen zwiastuje niespodziewany spadek.
W sny nie wierzę, to podkreślam, ale ta interpretacja bardzo mi się podoba. Rozwiązałaby BAAARDZO WIELE. ![]()
I obiecany pomysł nr 6 na dziś:
Przestać trwać w przeszłości. Nie można otworzyć nowego rozdziału w życiu, czytając po raz kolejny ostatni.
To mam za sobą. Jednak pamiętam, że na początku, kiedy rozpętało się ubiegłoroczne piekło, często sięgałam pamięcią do przeszłości - szczególnie tych bardzo dobrych, pięknych chwil, jakby one w sposób magiczny miały odczarować tę obecną sytuację.
Nic podobnego się nie stało. Dziś mówię - na szczęście. ![]()
Bardzo proszę Mag. Spodobał mi się Twój sen i wierzę, że jest zwiastunem czegoś pozytywnego w Twoim życiu.
Co do pomysłu nr 6 to i ja muszę o nim pamiętać. Jeszcze czasem nachodzą mnie złe myśli, ale już coraz rzadziej.
Ja jestem zwolenniczką kuchni gazowej i emaliowanych garnków. Dla mnie takie zestawienie wpływa dobrze na smak potrawy, a może to tylko sentyment.
Lilko, hvala od srca
![]()
Na wenę
Natchnienie niczym
Zwiewny motyl
Ucieka
Na wiernego,
Skromnego poetę
Wcale nie czeka.
Lily, tak działa umysł ludzki. Wszyscy mamy trudne wspomnienia z przeszłości, ale czas robi swoje. Cieszę się, że takie złe myśli dopadają Cię coraz rzadziej. ![]()
Ja mam teraz gaz i garnki emaliowane. Dramat zaczyna się, jak gaz się kończy, tak jak dziś u Aliki. Moje nowe mieszkanie ma spełniać wszelkie wymogi funkcjonalności.
Mam mieć jak najmniej stresu spowodowanego przede wszystkim ogrzewaniem, utrzymaniem ogrodu, wymianą butli i innymi tym podobnymi. ![]()
A przez to więcej czasu na rozwijające rzeczy i Przyjaciół. ![]()
Mag, myślę, że to dobre rozwiązanie. Ja mam gaz z sieci więc nie muszę się martwić, że go zabraknie, no chyba że Władimir przykręci kurek
Witaj Tajemniczy Wielbicielu
Wpadnij do nas na następną nocną imprezę, może spodobają Ci się nasze koronki. ![]()
Może nawet któraś z nas stanie się dla Ciebie Weną. ![]()
@ Mysti, dzięki. Jak było z zużyciem prądu przez tę płytę?
Jeśli pytasz o dokładne zużycie, to niestety nie wiem.
Wiem jedynie, że było mniejsze niż przy wcześniejszej elektrycznej kuchence z płytą ceramiczną.
Wiem jedynie, że było mniejsze niż przy wcześniejszej elektrycznej kuchence z płytą ceramiczną.
Dziękuję, Mysti. Ta informacja w zupełności mi wystarczy. ![]()
Okiem fachowca.
Płyta indukcyjna, wbrew pozorom zużywa najmniej energii bo wszystko idzie "w zupę" a nie w powietrze jak przy gazowej. Wiadomo, prąd jest droższy niż gaz ale w ogólnym rozrachunku wychodzi podobnie jeżeli chodzi o koszty. Pozostaje kwestia odpowiednich garów do indukcji, bo nie wszystkie się nadają. To jest jednorazowa inwestycja (wcale nie muszą być markowe za kilka tysięcy).
Komfort obsługi, regulacji temperatury i utrzymania czystości jest nieporównywalnie większy przy indukcji.
Co do smaku, to podświadomość, że gotowane na "prawdziwym ogniu" smakuje inaczej. Moja mama do dziś twierdzi, że gotowane na gazie nie smakuje tak jak na kuchni opalanej drewnem.
Żeby zainstalować płytę indukcyjną trzeba mieć przygotowaną do tego instalację elektryczną (3-fazawe zasilanie), w większości nowych mieszkań to standard, ewentualnie trzeba dokładać kabelek (pruć tynki i kafelki) od "skrzynki z bezpiecznikami".
Witam wieczorową porą ![]()
Chris powaznie piszesz,że trzeba dodatkowe kabelki ??
nic mi kolezanka nie mowila o tym zasilaniu dodatkowym , a płytę indukcyjna ma juz 2 rok i mieszka w bloku ![]()
ps Mag, ok bedę czekać ![]()
Witam wieczorową porą
Chris powaznie piszesz,że trzeba dodatkowe kabelki ??
nic mi kolezanka nie mowila o tym zasilaniu dodatkowym , a płytę indukcyjna ma juz 2 rok i mieszka w bloku
No niestety płyty indukcyjnej do "zwykłego gniazdka" się nie podłączy. W większości nowych mieszkań takie zasilanie jest przewidziane. W starym budownictwie i w mieszkaniach w blokach z lat 80-2000 raczej nie, w tych nowszych różnie z tym bywa, w tych budowanych obecnie to standard.
Ale to nie jest wielka sprawa, całego mieszkania nie trzeba burzyć ![]()
Dzięki, Chris, za fachową poradę. Przyswoiłam tę wiedzę.
Ali, to ja już czekam na Twoją część II. ![]()
No niestety płyty indukcyjnej do "zwykłego gniazdka" się nie podłączy. W większości nowych mieszkań takie zasilanie jest przewidziane. W starym budownictwie i w mieszkaniach w blokach z lat 80-2000 raczej nie, w tych nowszych różnie z tym bywa, w tych budowanych obecnie to standard.
Hmmm...faktycznie...
Mieszkałam w bloku z lat 70-tych. Akurat kuchenkę montowaliśmy przy dużym remoncie.
Wymienialiśmy też wtedy całą elektrykę. Do kuchenki było robione oddzielne zasilanie.
Strony Poprzednia 1 … 67 68 69 70 71 … 232 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024