moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 67 68 69 70 71 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,421 do 4,485 z 15,029 ]

4,421

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, rezerwuję tę czarną, jest super.

He, he, wyobrażam sobie minę mojej jż, jakbym w takiej koszulce, z uśmiechem na ustach, poszedł odwiedzić córki. wink

Zobacz podobne tematy :

4,422

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bardzo proszę, Chris! 3D, pamiętaj, nie wiem, może jeszcze świeci w ciemności. smile

Zastanawiam się jeszcze nad powitaniem na wątku. W nawiązaniu do zwierzyny rogatej i łownej wink, może ... Darz bór?

https://mysliwski.cupsell.pl/index/image-created?img=https://data2.cupsell.pl/upload/generator/86394/640x420/1070337_print-trimmed-1.png?resize=max_sizes&key=55f9a22768eed085006592c1174c0235&color=FFFFFF

4,423

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Można jeszcze taką podusię pod główkę wink

http://img.joemonster.org//mg/albums/new/160118/04jeleniem_jestem.jpg

4,424

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag ja chcę taką koszulkę do spania jak Twoja big_smile

4,425

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Zastanawiam się jeszcze nad powitaniem na wątku. W nawiązaniu do zwierzyny rogatej i łownej wink, może ... Darz bór?

smile
A zamiast "powodzenia", będziemy sobie życzyć "połamania rogów" smile

4,426 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-15 23:54:00)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobrze. big_smile Zbiorę wszystkie zamówienia. Myślę, że przy HURTOWYCH zakupach należy nam się spory RABAT! big_smile

EDIT


Podusia super. smile

Facet_z_wąsem napisał/a:

A zamiast "powodzenia", będziemy sobie życzyć "połamania rogów" smile

Jestem za! big_smile

4,427

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Połamania rogów dobre ha ha

a ja na zimę taką czapeczkę zakupię big_smile

http://onlyformen.pl/bestmarket/zwierzaki/los/03.jpg

4,428

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I czyż to nie jest cuuudowne big_smile że potrafimy się już z tego tylko śmiać big_smile

4,429

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Okazuje się, że na rynku jest spory ... popyt na takie gadżety. wink

Na koniec to by wypadało jeszcze wstawić jakiś YouTube z RYKOWISKIEM. wink

Ale wolę piosenkę. smile

Kaja, dzisiaj Ty coś zapodaj na noc!


PS To ja jakoś tak "proroczo" jeździłam w ogólniaku na te "RYKOteki". wink

4,430

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A to dla faceta po przejściach i kobiety z przeszłością a jakby się razem spiknęli wink

http://images1.dawandastatic.com/Product3/74921/74921031/product_l/1420371587-632.jpg

4,431

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja z muzą na bakier wzrokowcem jestem wink i rogi mi przeszkadzają by w płytach pogrzebać wink

4,432

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

I czyż to nie jest cuuudowne big_smile że potrafimy się już z tego tylko śmiać big_smile

Jasne. smile I chociaż jeszcze pewnie będzie nie jeden dzień, kiedy nie będzie nam do śmiechu, to dzisiaj się śmiejmy.  big_smile

4,433

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

OK, muzy nie będzie, to ja na dobranoc poczytam Wam, moi drodzy rogacze, bajkę.

Jedną z moich ulubionych z dzieciństwa. Chodzi o książkę ... Rogaś z doliny Roztoki.

http://1.bp.blogspot.com/-4pAaGuCeGDE/UJ-W4isiKjI/AAAAAAAAM48/F1aL2Mkj3fk/s1600/Rogas_z_doliny_Roztoki_Witold_Chomicz.jpg


I ja mówię Wam dzisiaj dobranoc, pchły na noc.

Do jutra. Wpadnę z pomysłem nr 6.

4,434

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobranoc Mag śpij dobrze i niech Ci się przyśni kwiat kwitnącej wiśni smile tak mi mówi zawsze na dobranoc moja babacia

4,435

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris zauważyłeś jakie Ty masz fajne różki w avatarze smile

4,436

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

4,437

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Chris zauważyłeś jakie Ty masz fajne różki w avatarze smile

Tak, różki musiały być. Powinny być takie z 10 razy większe ale by się w kadrze nie zmieściły. wink

4,438

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris ja padam już na nos, ale wiem już dlaczego ciągle spać nie mogę, po prostu mi te moje rogi przeszkadzają wink

Dobranoc smile

4,439

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry.
Potem poczytam, co robiliście w nocy.

http://drytac.pl/wp-content/uploads/2016/05/coffees-1-300x225.jpg

4,440

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Milo was czytac w dobrym humorze.
A mnie tez mila rzecz spotkala dzisiejszej nocy. Wytesknilem sobie dotyki, caluski, wąchaczki i to mi sie dokladnie wysnilo z jedna delikatna pania.  Ach... smile

4,441

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry. Darz bór. Pobudka. big_smile
A mi się śniło... nie pamiętam, ale coś miłego. Koronki, szlafroczki...? wink

4,442 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-10-16 09:02:23)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Mysti, dzieki za kawę tongue  wink

Dziewczyny jeszcze śpią,nasi Netfaceci juz na nogach ;)i to w dobrym humorze wink

Kaju, to w takim razie wychodzi na to, ze ja tez mam rogi ??:O
Bo też spać nie mogę, łoooooo matko yikes  big_smile

Cześc  Chłopaki big_smile

ps Mag  przepis dodany wink

4,443

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry ponownie.

Ja dziś też nie pospałam.
Myślałam, że to przez pełnię, a to przez rogi ???

Da się je upiłować, czy odrastają jak ogon jaszczurki?

4,444

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień Dobry smile

4,445

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti smile generalnie wraz z wyrokiem rozwodowym powinni dawać talon na spiłowanie naszych rogów, ale jak wiadomo nasz NFZ kuleje.
Tak więc chyba musimy sobie sami pomóc lub tu pospołu wink

4,446 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-16 09:44:36)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Oj Chris Darz Bór wink to zaśpiewajmy Wszyscy razem big_smile

Stajemy dziś razem zbratani,
Jak jeden mąż – jak jeden mur,
Od morza fal, do szczytów gór;
My sal sądowych władarze - Rogacze
Stajem przy sztandarze.
Darz Bór! – tak hasło brzmi,
Gra hejnał chór -
Darz Bór! – Darz Bór!
Do pracy więc w zgodnej gromadzie,
Bo wielki trud – bo pilny czas,
Wspierajmy się w znoju i radzie,
My sal sądowych władarze - Rogacze
Stajem przy sztandarze.
Darz Bór! – tak hasło brzmi,
Gra hejnał chór -
Darz Bór! – Darz Bór!

4,447

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja tam śpiewać nie umiem, ryczę jak jeleń na rykowisku smile

Kaja,  dziś mam córki na obiedzie i robię Twoją zupę z dyni.
Czy ta dynia to musi się ugotować na miękko czy tylko tak sobie i zblendować?
Jak nie będzie smakować moim dziewczynom to więcej już po nocaxh z Tobą nie siedzę. wink

4,448 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-16 10:18:26)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris ja też raczej wyję niż śpiewam spoko wink

Apropos dyni, łatwiej Ci się zblenduje jak będzie taka rozciapciana trochę, dynia szybko się gotuje, nierozgotowaną możesz zblendować i podgotować, tylko nie blenduj żadnych warzyw z wywaru bo zabijesz smak dyni, uważaj na chili wink i powoli dodadaj wywaru z warzyw, aby nie zrobić za rzadkiej, smacznego smile

A ja chodzę koło piersi z gęsi i nie wiem jak je od kości oddzielić i przeciąć na pól, cholercia siekiera by mi się przydała, została na działce sad ma kto jaki patent?

4,449

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Duży nóż przykładasz i walisz (pobijasz) jakimś tłuczkiem czy co tam masz ciężki pod ręką jednocześnie myśląc o exie. Powinno zadziałać wink

4,450

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć, dawno mnie nie było - co jest oznaką, że miałam inne zajęcia w realu i nie starczało czasu na siedzenie w necie.
Ja dziś nie gotuję, mój weekend z dziećmi, więc wybieramy się do aquaparku, co oznacza jedzenie w jakiejś restauracji przy okazji, jak znam życie, dzieci będa chciały McDonald'sa.
Mam nadzieje, że humorki dopisują.

4,451 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-16 10:34:52)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Symbi smile
dopisują a jakże, dzięki też takim iskierkom jak Ty smile

4,452 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-16 10:39:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris, zawsze możesz córy przekupić deserkiem z tiramisu smile szybki i prosty i działa na każdą kobietkę i małą i dużą wink

Dzięki wink
z mięchem zawsze eks walczył sad
Uff z jedną mi poszło smile biorę się za drugą smile

4,453

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mniam, mniam, o jakich smakowitych rzeczach opowiadacie!

4,454

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

My samotnicy rogaci rozwodnicy staramy się sobie tu jakoś dogadzać i ucodawniać te nasze nowe życie wink

4,455 Ostatnio edytowany przez Symbi (2016-10-16 10:44:15)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Oj, Kaju, nie wiem, czy nie przesadzasz, ja zauważyłam, że niestety wraz z czasem stałam się bardziej okrzepła w stosunku do relacji damsko-męskich - chyba nic mnie już nie dziwi, żadna zdrada, żadne zmiany w zachowaniu, żaden rozwód, wszystko ma takie same schematy; nawet wydaje mi się, że trochę mniej emocjonalna się stałam, że nie potrafię tak się wczuć w czyjąś sytuację i tak pocieszać jak to było świeżo po rozstaniu. Przestałam odczuwać tak głęboko, jak dawniej

4,456

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

My samotnicy rogaci rozwodnicy staramy się sobie tu jakoś dogadzać i ucodawniać te nasze nowe życie wink

Ja dlatego siedzę i delektuję się kawą, już trzy dzisiaj rano wypiłam.

4,457

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bardzo Was proszę nie piszcie dzisiaj o tym co gotujecie, bo mnie sie własnie skończył gaz w butli  a dzisiaj niedziela wiec nie wożą gazu:(

Mam tylko czajnik elektryczny do dyspozycji, wiec dzisiejsze moje menu to kawa, herbata lub zupka chińska  sad

Cześć Symbi smile  my się chyba nie znamy?  miło mi będzie Ciebie poczytać smile 

ps wiem ,że to tak nie kulturalnie, ale moze ktoś by mnie zaprosił na jakieś małe ,,Conieco ''  tongue  wink

4,458

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika wpadaj do mnie na curry z dyni, tiramisu oraz malinową piankę na kruchym cieście smile

4,459

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi takie twoje spojrzenie też nam się tu bardzo przydaje smile

4,460

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Alika wpadaj do mnie na curry z dyni, tiramisu oraz malinową piankę na kruchym cieście smile


Dziekuję  ale ciut za daleko sad

Mam cos tam w lodowce zielonego, jogurty,pomidory,jabłka, chleb, kabanosy, wiec dam radę wink

jutro z rana zadzwonię i przywiozą smile

4,461

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

moze ktoś by mnie zaprosił na jakieś małe ,,Conieco ''  tongue  wink

Zanim do mnie dotrzesz, to Ci się zdąży kolejna butla gazu zużyć tongue


P.S. Ja umiem śpiewać, choć źli ludzie twierdzą, że nie roll

4,462 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-16 12:44:22)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Właśnie kroję smile nikt się nie skusi wink

http://www.przyslijprzepis.pl/gfx/00/0c/9c/15/image-1f2ayxh_jpg/thumb_300x0_10_w.jpg/__/kruche-ciasto-pyszna-pianka-oraz-maliny.jpg

4,463 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-16 13:18:10)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Darz bór przystojni rogacze i czarujące łanie smile

Symbi jak miło Cię widzieć. A wiesz, że moja córka pytała gdzie się podziewasz bo nie widziała dawno Twojego awatarka z  Elzą smile

Ja dzisiaj trochę niewyspana jestem wink

http://24.media.tumblr.com/c3a3b24f7042a9811a781f5da428a696/tumblr_mtp00sOZFT1sig9kao1_500.gif

Miłej niedzieli Kochani smile

4,464

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja dzięki za pyszne ciacho malinowe. Mniam smile

Wybacz, że wczoraj nie założyłam piżamki, ale pora już późna była. wink

4,465

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Alika wpadaj do mnie na curry z dyni, tiramisu oraz malinową piankę na kruchym cieście smile

Ja poproszę o przepis, bo gotować lubię i eksperymentów się nie boję. smile

A dynię muszę kupić, by dzieci miały co wydłubywać i przed dom postawić w tę straszną noc.

4,466

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Syzyf smile miło Nam, że wybrałeś właśnie nasz wątek smile

jestem też pod wrażeniem że zacząłeś pisać bloga smile

wpadnij do tu nas wieczorkiem, to poznasz innych wspaniałych ludzi smile

a twoja obecność wzmocni panującą to energię i nadzieję, że życie po rozwodzie może być, choć inne, ale też cudowne smile

a ja się osobiście cieszę, że w końcu z jakimś facetem poeksperymentuję tu w kuchni wink

4,467

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Syzyf podaję przepis na curry z dyni smile

dwie średnie cebule pokrojone w kostkę zeszklić na klarowanym maśle
dodać słoik cieciorki (smaczna jest ta z biedry)
dodać pół puszki mleka kokosowego,
dodac troszkę wywaru z włoszczyzn
poddusić,
dodać tak do kg dyni pokrojonej w kostkę (ilość dyni dopasuj wizualnie na swoje oko do cieciorki)
dodac troszkę wywaru z włoszczyzny
poddusić, ale nie rozciapciać dyni
posolić, popieprzyć, dodać małą łyżeczkę przyprawy curry, kurkumy i imbiru w proszku,
dodać resztę wywaru tak, aby uzyskać zadowalającą Cię gestość

Smacznego smile

Ja wszystko robię na oko, a wszelkie przepisy modyfikuję smile

Zerknij na mój przepis na zupę z dyni i placuszki dla dzieciaków, bo jak kupisz dynię na Hallowen na lampion, to będziesz musiał ją jakoś przerobić wink

4,468 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-16 15:34:37)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam wszystkich, gorąco i serdecznie "starych net-Przyjaciół" oraz Syzyfa. smile

Wpadam na chwilę, bo dziś mam sporo zaległości "w realu." Postaram się zajrzeć do Was wieczorem.

@ Chris, dzięki za muzykę. Właśnie teraz odsłuchuję. smile
@ Kaja, przygotowałam sobie już dynię. Zupa będzie na jutro. Uwielbiam październik ze względu na zupę z dyni. Jak do tej pory zawsze robiłam tę zupę z kwaśną śmietaną. Miałam już dawno ją wypróbować z mlekiem kokosowym - zmobilizowałaś mnie. Dzięki! smile
@ Alika, znam ten ból z kończącym się gazem. U mnie też najczęściej się kończył w niedziele. Obiecałam sobie, że w moim nowym mieszkaniu zafunduję sobie płytę indukcyjną. Ktoś ma? Używa? Jest zadowolony?
@ Symbi, miło Cie widzieć po przerwie. smile

Symbi napisał/a:

z czasem stałam się bardziej okrzepła w stosunku do relacji damsko-męskich - chyba nic mnie już nie dziwi, żadna zdrada, żadne zmiany w zachowaniu, żaden rozwód, wszystko ma takie same schematy

Miewam podobnie. Dlatego już w zasadzie przestałam pisać w dziale ZDRADA, ROZWÓD, ROZSTANIE. Poznałam całkiem dobrze te mechanizmy i mam takie wrażenie, że nie wyczytam już nic nowego ani nie napiszę tam nic ciekawego. Będę się po prostu powtarzać.

Na netkobiety.pl bywam w zasadzie tylko tu, sporadycznie rzucę okiem na inne działy, głównie KULTURĘ. A to chyba dobry znak, że przesunęłam się do przodu ze swoim życiem po ubiegłorocznym szoku.

Mystique71 napisał/a:

Ja umiem śpiewać, choć źli ludzie twierdzą, że nie roll

@ Mysti, ja nie wiedziałam jaki mam problem. Dziękuję, że mi go nazwałaś. big_smile Bo mam tak samo. lol

Lilka787 napisał/a:

(...)czarujące łanie smile Ja dzisiaj trochę niewyspana jestem wink

Lily, to tak jak ja. Spałam dziś do 11:00. I ... pamiętam swój sen. Śnił mi się bór, pierwotny las ... lol Przysięgam! ha ha! Pierwszy raz od bardzo dawna zapamiętałam ogólnie, co mi się śniło.

http://www.tenpieknyswiat.pl/fotki/albums/karkonosze/bor-gornoreglowy.jpg

Miłego popołudnia!

4,469 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-16 16:14:35)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Pierwotny las powiadasz Maggie, dla mnie to jak powrót do Źródła i odrodzenie się jako nowy silny i dojrzały człowiek.

Ach te bory, lasy, jeziora...Następnym razem pozdrów ode mnie Pana Gajowego. smile

Co do śpiewania to ja też nie znajduję uznania dla swego talentu big_smile , ale nie zrażam się tym i śpiewam sobie pod prysznicem.

Dawniej śpiewałam tę oto piosenkę, dziś już nie jestem uwięzioną jaskółką.

Wracając do wspomnień ...

4,470

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam właśnie jadę do przyjaciółki bo muszę się  w realu do kogoś przytulić, dzisiaj syn mnie bardzo zranił, już nie wiem jak mam z nim rozmawiać, on traktuje dom jak hotel, a mnie gorzej od .... sama nie wiem już kogo..... na razie

4,471

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

w moim nowym mieszkaniu zafunduję sobie płytę indukcyjną. Ktoś ma? Używa? Jest zadowolony?

Miałam, używałam, zadowolona byłam.

Czas przeszły, bo w "starym" mieszkaniu.

4,472

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaju, to bardzo dobrze, że masz z kim pogadać "w realu". Takie spotkania z zaufanymi ludźmi, dobrymi Przyjaciółmi, są na wagę złota.

Jest mi przykro czytać o zachowaniu Twojego syna. Choć to pełnoletni facet, zachowuje się nagannie. Nie boje się tego powiedzieć. Nawet jeśli przeżywa, to co się stało między dorosłymi rodzicami, nie może się bez szacunku do Ciebie odnosić.

Trudno mi w Twojej sytuacji doradzić coś konkretnego, zbyt mało wiem, co nieco pamiętam z poprzedniego wątku. Nie wygląda to zbyt kolorowo. Jednak słowo "ponoszenie konsekwencji" nasuwa mi się na myśl. Jako matka bardzo kochasz swoje dziecko, jednak nie może to być coś, co Twój syn po prostu wykorzystuje przeciwko Tobie. Kryzysy małżeńskie kryzysami, rozwód rozwodem, ale to nie jest nastolatek. To dorosły facet. Ma w sobie dużo bólu i poczucia niesprawiedliwości za to, co się stało. OK. To zrozumiałe. Jednak nie może tej złości wyładowywać na Tobie.

Wiesz, że na naszym wątku zawsze otrzymasz od nas wsparcie, jednak to tylko wirtualna pomoc ze strony ludzi dobrej woli, ale ... amatorów. Dlatego Lilka wspominała o wsparciu ze strony profesjonalnego terapeuty, ja to podtrzymuję. Mogę się tutaj podzielić swoimi spostrzeżeniami, opiniami, ale to wszystko. Pisałaś o niesatysfakcjonujących spotkaniach z psychologami. Ja to milion razy pisałam już na forum w innych tematach i podkreślam to również w realu na podstawie swoich doświadczeń zawodowych - dobrego terapeuty ze świecą szukać, ale nie ustawać w poszukiwaniach, właściwy się znajdzie. I samemu trzeba być gotowym na te spotkania. Często ktoś jest rozczarowany terapią, bo nie jest to właściwy czas lub jest zbyt niecierpliwy - w przypadku poważnych problemów są terapie długoterminowe, nie można się zniechęcać, zawsze się coś z takich sesji dobrego dla siebie wyniesie. Spotkania z terapeutami to rozmowa - a rozmowa wycisza, podnosi na duchu, pozwala się przyjrzeć problemowi, dać upust emocjom. Tych gorących emocji wokół Ciebie, męża i syna jest co niemiara. Prawdziwy kocioł.

Kaja, nie wiem, co mam jeszcze napisać. hmm Trzymaj się na ile możesz. Cieszę się, że czerpiesz radość z naszego wątku dla równowagi trudnych doświadczeń ze świata nie-wirtualnego. Tak naprzemiennie te nasze dni się układają - raz słońce, raz deszcz. Jutro, mam nadzieję, będzie lepszy dzień dla Ciebie. A BIG HUG!

4,473 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-16 18:24:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja bardzo mi przykro, że Ciebie to spotkało.

Tak myślę jak można Ci pomóc.
Jeżeli Ty nie zmienisz swojego dotychczasowego podejścia do syna, On również tego nie zrobi i sytuacja będzie się nie tylko powtarzać, ale i pogarszać. TO CIĘ NISZCZY KAJA.

Moim zdaniem powinnaś usiąść i na spokojnie zastanowić się co można zrobić, żeby uwolnić się z tej chorej sytuacji w której utknęłaś.

Problem:
Syn miesza u Ciebie, a nie respektuje Twoich zasad i nie szanuje Ciebie oraz nie rozwiązane sprawy majątkowe z ex mężem.

Moje propozycje:
- oświadczasz synowi, że skoro nie przestrzega zasad i nie szanuje Ciebie, skoro mu tak źle a ojciec i jego Angela są tacy dobrzy to niech zamieszka ze swoją dziewczyną u nich.
Jak myślisz czy Angela pozwoli synowi siebie tak traktować jak traktuje Ciebie, czy ojciec pozwoli mu jej ubliżać. No właśnie, a dlaczego Ty masz być gorsza?
Syn jest dorosły i powinien już zamieszkać sam i sam na siebie zarabiać. Żyć własnym życiem a nie być na garnuszku u mamusi.  Niedługo to jeszcze dzieciakami Cie obarczą.

- następnie idziesz do prawnika i orientujesz się jakie są sposoby rozwiązania sprawy podziału majątku.
Najlepiej sprzedać to mieszkanie, w którym jesteś i kupić inne, bez wspomnień, wygodne dla Ciebie. Takie w którym będziesz mogła w końcu odetchnąć i zapomnieć o ex mężu.
Mogłabyś w końcu więcej odpocząć i zając się sobą. 

A teraz Cię przytulam. smile

Jeśli ktoś ma pomysły jak pomóc Kai, to napiszcie. Co kilka głów to nie jedna.

4,474 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-16 18:21:10)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

@ Mysti, dzięki. Jak było z zużyciem prądu przez tę płytę?

@ Lilko, dziękuję Ci za interpretację mojego snu. smile Ja sobie wygoolowałam znaczenie snu tak dla zabawy, bo to pierwszy sen od niepamiętnych czasów, który pamiętam:

Gdy we śnie widzimy puszczę, wtedy sen zwiastuje niespodziewany spadek.

W sny nie wierzę, to podkreślam, ale ta interpretacja bardzo mi się podoba. Rozwiązałaby BAAARDZO WIELE. smile


I obiecany pomysł nr 6 na dziś:

Przestać trwać w przeszłości. Nie można otworzyć nowego rozdziału w życiu, czytając po raz kolejny ostatni.

To mam za sobą. Jednak pamiętam, że na początku, kiedy rozpętało się ubiegłoroczne piekło, często sięgałam pamięcią do przeszłości - szczególnie tych bardzo dobrych, pięknych chwil, jakby one w sposób magiczny miały odczarować tę obecną sytuację.

Nic podobnego się nie stało. Dziś mówię - na szczęście. big_smile

4,475

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bardzo proszę Mag. Spodobał mi się Twój sen i wierzę, że jest zwiastunem czegoś pozytywnego w Twoim życiu.

Co do pomysłu nr 6 to i ja muszę o nim pamiętać. Jeszcze czasem nachodzą mnie złe myśli, ale już coraz rzadziej.

Ja jestem zwolenniczką kuchni gazowej i emaliowanych garnków. Dla mnie takie zestawienie wpływa dobrze na smak potrawy, a może to tylko sentyment.

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilko, hvala od srca smile smile

Na wenę

Natchnienie niczym
Zwiewny motyl
Ucieka
Na wiernego,
Skromnego poetę
Wcale nie czeka.

4,477

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lily, tak działa umysł ludzki. Wszyscy mamy trudne wspomnienia z przeszłości, ale czas robi swoje. Cieszę się, że takie złe myśli dopadają Cię coraz rzadziej. smile

Ja mam teraz gaz i garnki emaliowane. Dramat zaczyna się, jak gaz się kończy, tak jak dziś u Aliki. Moje nowe mieszkanie ma spełniać wszelkie wymogi funkcjonalności. big_smile Mam mieć jak najmniej stresu spowodowanego przede wszystkim ogrzewaniem, utrzymaniem ogrodu, wymianą butli i innymi tym podobnymi. wink

A przez to więcej czasu na rozwijające rzeczy i Przyjaciół. smile

4,478 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-16 18:50:53)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, myślę, że to dobre rozwiązanie. Ja mam gaz z sieci więc nie muszę się martwić, że go zabraknie, no chyba że Władimir przykręci kurek big_smile

Witaj Tajemniczy Wielbicielu smile Wpadnij do nas na następną nocną imprezę, może spodobają Ci się nasze koronki. smile

Może nawet któraś z nas stanie się dla Ciebie Weną. smile

4,479

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

@ Mysti, dzięki. Jak było z zużyciem prądu przez tę płytę?

Jeśli pytasz o dokładne zużycie, to niestety nie wiem.
Wiem jedynie, że było mniejsze niż przy wcześniejszej elektrycznej kuchence z płytą ceramiczną.

4,480

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

Wiem jedynie, że było mniejsze niż przy wcześniejszej elektrycznej kuchence z płytą ceramiczną.

Dziękuję, Mysti. Ta informacja w zupełności mi wystarczy. smile

4,481

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Okiem fachowca. wink
Płyta indukcyjna, wbrew pozorom zużywa najmniej energii bo wszystko idzie "w zupę"  a nie w powietrze jak przy gazowej. Wiadomo, prąd jest droższy niż gaz ale w ogólnym rozrachunku wychodzi podobnie jeżeli chodzi o koszty. Pozostaje kwestia odpowiednich garów do indukcji, bo nie wszystkie się nadają. To jest jednorazowa inwestycja (wcale nie muszą być markowe za kilka tysięcy).
Komfort obsługi, regulacji temperatury i utrzymania czystości jest nieporównywalnie większy przy indukcji.
Co do smaku, to podświadomość, że gotowane na "prawdziwym ogniu" smakuje inaczej. Moja mama do dziś twierdzi, że gotowane na gazie nie smakuje tak jak na kuchni opalanej drewnem. wink
Żeby zainstalować płytę indukcyjną trzeba mieć przygotowaną do tego instalację elektryczną (3-fazawe zasilanie), w większości nowych mieszkań to standard, ewentualnie trzeba dokładać kabelek (pruć tynki i kafelki) od "skrzynki z bezpiecznikami".

4,482 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-10-16 19:46:56)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam wieczorową porą smile

Chris powaznie piszesz,że trzeba dodatkowe kabelki ??
nic mi kolezanka nie mowila o tym zasilaniu dodatkowym , a płytę indukcyjna ma juz 2 rok i mieszka w bloku sad


ps Mag, ok  bedę czekać wink

4,483

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Witam wieczorową porą smile

Chris powaznie piszesz,że trzeba dodatkowe kabelki ??
nic mi kolezanka nie mowila o tym zasilaniu dodatkowym , a płytę indukcyjna ma juz 2 rok i mieszka w bloku sad

No niestety płyty indukcyjnej do "zwykłego gniazdka"  się nie podłączy. W większości nowych mieszkań takie zasilanie jest przewidziane. W starym budownictwie i w mieszkaniach w blokach z lat 80-2000 raczej nie, w tych nowszych różnie z tym bywa, w tych budowanych obecnie to standard.
Ale to nie jest wielka sprawa, całego mieszkania nie trzeba burzyć wink

4,484

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzięki, Chris, za fachową poradę. Przyswoiłam tę wiedzę. smile

Ali, to ja już czekam na Twoją część II. wink

4,485

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

No niestety płyty indukcyjnej do "zwykłego gniazdka"  się nie podłączy. W większości nowych mieszkań takie zasilanie jest przewidziane. W starym budownictwie i w mieszkaniach w blokach z lat 80-2000 raczej nie, w tych nowszych różnie z tym bywa, w tych budowanych obecnie to standard.

Hmmm...faktycznie...
Mieszkałam w bloku z lat 70-tych. Akurat kuchenkę montowaliśmy przy dużym remoncie.
Wymienialiśmy też wtedy całą elektrykę. Do kuchenki było robione oddzielne zasilanie.

Posty [ 4,421 do 4,485 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 67 68 69 70 71 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024