moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 66 67 68 69 70 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,356 do 4,420 z 15,029 ]

4,356

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Wszystkie wyglądacie pięknie w tych swoich kieckach,  bez też.

Dziękuję smile

http://obsesyjnabielizna.pl/pol_pl_Dressita-sukienka-i-stringi-czerwona-odkrywajaca-plecy-sukienka-z-czerwonej-koronki-5751_6.jpg


A ja taką staroć zapodam

Zobacz podobne tematy :

4,357

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A to mi długo już w głowie siedzi

4,358

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Aż mi się przypomniały szkolne "dyskoteki" takie na sali gimnastycznej. Och zatańczyłoby się takigo "wolnego"  z dziewczyną w modnej tureckiej bluzeczce ze "złotą nitką". wink  Ktoś to pamięta?

4,359

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

O żesz ty Mysti smile skąd taka kiecką piękną wyciągnęłaś wink

4,360

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hm Chris nie kojarzę tych bluzeczek a powinnam wink przypomnij ją nam smile

4,361

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Hm Chris nie kojarzę tych bluzeczek a powinnam wink przypomnij ją nam smile

He, he, coś takiego :
https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQeNUSga5FaLIUaK2mNQ_8VR1uT4wWH-LSbQq9e3HJiGJAzjvTo
Do tego turkusowe albo różowe spodnie i fryzura z grzywką "na alfa"  smile

4,362

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Aż mi się przypomniały szkolne "dyskoteki" takie na sali gimnastycznej. Och zatańczyłoby się takigo "wolnego"  z dziewczyną w modnej tureckiej bluzeczce ze "złotą nitką". wink  Ktoś to pamięta?

A chłopaki w piramidach i paczworkowych, zamszowych kurtkach. No lub ortalionowych lol ale pierwszy wolny z przytulankiem, mietkie ciałko pod dłońmi...

4,363

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam Wszystkich, smile wpadam na chwilę.

Kaja, dynia jest średniej wielkości. Bardzo dziękuję za przepis. Będę ją robić w poniedziałek, w tygodniu wypróbuję placuszki z dyni.

Astral Shadow napisał/a:

Łowce snów sam umiem robić i niejeden w swoim życiu wykonałem smile nie jest to trudna robota ale tak jak mag mówi na allegro pełno tego

Ten łapacz chmur bardzo mi się podoba jako element dekoracyjny - i sama indiańska "idea" stojąca za nim. A jeśli coś jest ręcznie wykonane, to dla mnie mam dodatkową wartość, bo ktoś poświęcił swój czas na wykonanie tego.

Może to jest pomysł dla mnie? Taki łowca snów, żeby mi się coś w końcu miłego przyśniło? W zasadzie to wszyscy śnimy, ale nie pamiętamy czasem tych snów.


Będę Was sobie czytać dzisiaj Wasze ciepłe wspomnienia smile  i w miarę możliwości pisać.

4,364

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ha ha chłopaki fryzurę na alfa pamiętam i piramidki też nawet kurteczke do kompletu a bluzeczki nie bardzo bo ja zawsze musialam ze wszystkim pod prąd nawet modne ciuchy wink

4,365

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A kultową sangrię pamiętacie ? No i grę w butelkę co piątek się na nią umawialiśmy wink

4,366

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag no tak ale muscat  piżmowa czy pera lunga?

4,367

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Aż mi się przypomniały szkolne "dyskoteki" takie na sali gimnastycznej.

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/09/d7/21/09d7214ae0b27c6b085e58b8f1dae707.jpg

4,368

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

A kultową sangrię pamiętacie ?

No, ba.... wink

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilko smile
Aliko, słucham Seweryna Krajewskiego i bardzo wielu innych wykonawców.
Moi Drodzy, a pamiętacie wyroby czekoladopodobne i kartki na benzynę? Kolejka aut do jedynej (wówczas) stacji benzynowej w mym miasteczku robiła wrażenie smile
Emocje muzyczne z najwyższej półki:

4,370

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hmmm, Sangria... ten smak, ten aromat, tego się nie zapomina. No i jeszcze pamiętam koktail miętowy Kama, chyba ze 25% toto miało. wink

4,371 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-15 20:37:42)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Chris wpadaj bo dzisiaj wieczorem Wszystkie zakładamy koronki wink

Ta...tylko niektóre na te koronki Obsessive muszą jeszcze szlafrok założyć wink

No cóż, czasami to ja wam dziewczyny zazdroszczę tej wolności.


A smaku Sangri nie znam, mówiłam, że byłam grzeczna i nadal jestem smile

4,372

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ojej te zdjęcie z dyskoteki super i chłopaki z wąsem wink idę szukac tych koronek dla Chrisa big_smile

4,373 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-15 21:23:14)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lily przestań tu sami swoi wstawiaj te swoje wyciągniete z szafy obsesje wink

4,374

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czyli, że ja też mogę?

4,375

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

pamiętacie wyroby czekoladopodobne i kartki na benzynę?

Wyroby czekoladopodobne---oczywista oczywistość.
Kartek na benzynę nie, bo nie jeździłam autem, jeno pociągami, do których wchodziło się przez okno.

Facet_z_wąsem napisał/a:

jeszcze pamiętam koktail miętowy Kama, chyba ze 25% toto miało. wink

Tego chyba nie pamiętam, ale pamiętam kruszony- drinki w butelkach, jak oranżada- były ze mną nastudniówce tongue

http://www.winka.net/image/etykiety/kruszon-pomaranczowo-waniliowy-2837.jpg

4,376

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wielbicielu muszę przyznać, że Twoje wiersze są ponadczasowe, choćby ten ostatni, niby o rycerzach, ale ja w tych przegranych dostrzegłam zdradzaczy smile
Dzięki za balladę, mignęła mi tam niezła sukienka z frędzlami.

4,377

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No Dziewczyny szukajcie tych koronek, tylko żeby to nie były koronkowe serwety robione przez Wasze babcie. wink

Mary, szlafrok niedbale zarzucony, który rozchyla się tu i tam może zdziałać cuda. wink

4,378

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

... pamiętam kruszony- drinki w butelkach, jak oranżada- były ze mną nastudniówce tongue

Kruszon - rzeczywiście.  smile  smile

4,379

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Mary, szlafrok niedbale zarzucony, który rozchyla się tu i tam może zdziałać cuda. wink

W takim razie zakładam taki...

http://diores.pl/images/DKaren/_foto_d/90_czarny_new3.jpg

4,380 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-15 21:15:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja w szafie znalazłam coś takiego big_smile

http://little-flower.eu/allegro/img/BH16.jpg

4,381

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A z tyłu tak big_smile

http://little-flower.eu/allegro/img/BH16_1.jpg

4,382

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No nie Lily obsessive hm to może to? Na hallowenową zumbę w sam raz big_smile

https://obsessive.com/media/catalog/product/cache/1/small_image/465x617/0dc2d03fe217f8c83829496872af24a0/m/i/miniatura__0018__0033_obsessive_gepardina_1_1.jpg

tylko gdzie ja to później założę ?

4,383

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja a może zrobimy piżama party?

4,384

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Super jeszcze na takim nie byłam big_smile
Ty pierwsza wskakuj w piżamkę smile

4,385

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:
justa_pl napisał/a:

A mnie się wydaje, że wszystko zależy od tego, czego się oczekuje i pragnie od życia i jakie ma się priorytety. Jeśli się chce rodziny, stabilizacji, a ochrona "swojego gniazda" to główny cel  - to rozwód jest tragedią życiową. Nie ma się więc co cieszyć rozwodem ( tak jak niektórzy Ci tu gratulują). Moim zdanie, to porażka życiowa i zawiedzione nadzieje Twoich bliskich - Tobą.

Natomiast jeśli małżeństwo i rodzina nas ogranicza, czujemy się źle i wciąż tęsknimy do wolności, niezależności, przygód - to faktycznie, rozwód to jak najbardziej powód do świętowania.
Możesz jechać w góry, nad morze, poznawać fajne dziewczyn i co tylko chcesz. Nie masz żadnych obowiązków ( np.dzieci do szkoły i akurat żona chora, trzeba zrobić zakupy i coś ugotować, itp...znasz to przecież !). Czyli jesteś wolny ! Jeśli tego pragnąłeś - to i ja gratuluję.

justa_pl, w zasadzie nie wiem, do kogo skierowałaś swój post.

Nie znasz historii Autora tego wątku ani osób tu się wypowiadających. Za rozwodem nie stoi wyłącznie chęć "uwolnienia się" od obowiązku, jak wynika z twojej wypowiedzi. Można się też rozwieść, bo ktoś nas na przykład zdradza, oszukuje, pije, bije ... Lista powodów jest długa.


Nie wiem skąd taki bulwers. I dlaczego wyganiasz mnie do innych działów. To przecież nie twój wątek. Net-facet zadał pytanie i ja na nie odpowiedziałam. Nie interesują mnie wypowiedzi pozostałych osób. Mówię co ja o tym myślę. Czy to takie skomplikowane ? To ze nie pasuje do reszty opinii chyba nie ma znaczenia - przynajmniej dla mnie.
Czy Ci się to podoba czy nie, powiem jeszcze raz : rozwód, rozbicie rodziny, pozostawienie samotnej matki z dziećmi na pastwę losu, to tragedia życiowa tak dla kobiety jak i mężczyzny. Nie ważne co było przyczyną rozwodu, czy trzeba było uciekać od psychola (obojga płci), czy porzucenie. Tak czy inaczej, to porażka i trauma z której się ciężko podnieść , a najbardziej cierpią dzieci. Moje zdanie jest takie, że nie ma się z czego cieszyć.
A że dyskusja pod postem skupia się na "pozbieraniu" z tej traumy, dowodzi tylko i wyłącznie że mam rację.
Więc może zastanów się co piszesz.

To jest netkafejka, luźne pogaduszki o wszystkim i o niczym. Gdybyś chciała szerzej podyskutować na temat rozwodów, to jest na forum specjalny dział ROZSTANIE - FLIRT - ZDRADA - ROZWÓD. Można sobie tam do woli perorować na ten temat.

Osobiście bardzo lubię ten wątek, w netkafejkach panuje przyjemna atmosfera, chciałabym, aby to miejsce takie zostało.

Jeśli chciałabyś przedstawić swój punkt widzenia na kwestię rozwodu i podyskutować na ten temat na przykład ze mną, zapraszam do w/w działu. Wątków o rozwodach jest kilkaset.

Pozdrawiam.

4,386

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja kruszona nie kojarzę sad za młoda jestem czy za stara ?

4,387

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:
justa_pl napisał/a:

A mnie się wydaje, że wszystko zależy od tego, czego się oczekuje i pragnie od życia i jakie ma się priorytety. Jeśli się chce rodziny, stabilizacji, a ochrona "swojego gniazda" to główny cel  - to rozwód jest tragedią życiową. Nie ma się więc co cieszyć rozwodem ( tak jak niektórzy Ci tu gratulują). Moim zdanie, to porażka życiowa i zawiedzione nadzieje Twoich bliskich - Tobą.

Natomiast jeśli małżeństwo i rodzina nas ogranicza, czujemy się źle i wciąż tęsknimy do wolności, niezależności, przygód - to faktycznie, rozwód to jak najbardziej powód do świętowania.
Możesz jechać w góry, nad morze, poznawać fajne dziewczyn i co tylko chcesz. Nie masz żadnych obowiązków ( np.dzieci do szkoły i akurat żona chora, trzeba zrobić zakupy i coś ugotować, itp...znasz to przecież !). Czyli jesteś wolny ! Jeśli tego pragnąłeś - to i ja gratuluję.

justa_pl, w zasadzie nie wiem, do kogo skierowałaś swój post.

Nie znasz historii Autora tego wątku ani osób tu się wypowiadających. Za rozwodem nie stoi wyłącznie chęć "uwolnienia się" od obowiązku, jak wynika z twojej wypowiedzi. Można się też rozwieść, bo ktoś nas na przykład zdradza, oszukuje, pije, bije ... Lista powodów jest długa.

To jest netkafejka, luźne pogaduszki o wszystkim i o niczym. Gdybyś chciała szerzej podyskutować na temat rozwodów, to jest na forum specjalny dział ROZSTANIE - FLIRT - ZDRADA - ROZWÓD. Można sobie tam do woli perorować na ten temat.

Osobiście bardzo lubię ten wątek, w netkafejkach panuje przyjemna atmosfera, chciałabym, aby to miejsce takie zostało.

Jeśli chciałabyś przedstawić swój punkt widzenia na kwestię rozwodu i podyskutować na ten temat na przykład ze mną, zapraszam do w/w działu. Wątków o rozwodach jest kilkaset.

Pozdrawiam.


Nie wiem skąd taki bulwers. I dlaczego wyganiasz mnie do innych działów. To przecież nie twój wątek. Net-facet zadał pytanie i ja na nie odpowiedziałam. Nie interesują mnie wypowiedzi pozostałych osób. Mówię co ja o tym myślę. Czy to takie skomplikowane ? To że nie pasuje do reszty opinii  nie ma znaczenia - przynajmniej dla mnie.
Czy Ci się to podoba czy nie, powiem jeszcze raz : rozwód, rozbicie rodziny, pozostawienie samotnej matki z dziećmi na pastwę losu, to tragedia życiowa tak dla kobiety jak i mężczyzny. Nie ważne co było przyczyną rozwodu, czy trzeba było uciekać od psychola (obojga płci), czy porzucenie. Tak czy inaczej, to porażka i trauma z której się ciężko podnieść , a najbardziej cierpią dzieci. Moje zdanie jest takie, że nie ma się z czego cieszyć.
A że dyskusja pod postem skupia się na "pozbieraniu" z tej traumy, dowodzi tylko i wyłącznie że mam rację.
Więc może zastanów się co piszesz.

4,388

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Ja w szafie znalazłam coś takiego big_smile

http://little-flower.eu/allegro/img/BH16.jpg

Kaja,skoro Ty tak, to co ja mam włożyć?
Sam krawat? yikes

4,389

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Justa pozwól że Cię zacytuję "A mnie się wydaje, że wszystko zależy od tego, czego się oczekuje i pragnie od życia i jakie ma się priorytety. Jeśli się chce rodziny, stabilizacji, a ochrona "swojego gniazda" to główny cel  - to rozwód jest tragedią życiową. Nie ma się więc co cieszyć rozwodem ( tak jak niektórzy Ci tu gratulują). Moim zdanie, to porażka życiowa i zawiedzione nadzieje Twoich bliskich - Tobą."

Ja dokładnie tego oczekiwałam od życia ale niestety trafiłam na człowieka który miał inne priorytety życiowe, więc jak się ze mną rozwiódł, to oczywiście to jest moja porażka, bo straciłam z nim tyle cennych lat, przez które mogłam cos cudownego zbudować z innym człowiekiem, ale zawiedzione nadzieję nie są związane z moją osobą bo ja starałam się dać z siebie to co obiecywałam, to on zawiódł i mnie i dziecko .........

4,390 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-15 21:54:22)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris wymyśl coś zaskocz Nas wink

4,391

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Justa, a że cudowne może być życie bez takiego kłamcy i kogoś kto Cie tylko wykorzystywał? Tak może być, jak najbardziej smile

4,392

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
justa_pl napisał/a:

A mnie się wydaje, że wszystko zależy od tego, czego się oczekuje i pragnie od życia i jakie ma się priorytety. Jeśli się chce rodziny, stabilizacji, a ochrona "swojego gniazda" to główny cel  - to rozwód jest tragedią życiową. Nie ma się więc co cieszyć rozwodem ( tak jak niektórzy Ci tu gratulują). Moim zdanie, to porażka życiowa i zawiedzione nadzieje Twoich bliskich - Tobą.

Natomiast jeśli małżeństwo i rodzina nas ogranicza, czujemy się źle i wciąż tęsknimy do wolności, niezależności, przygód - to faktycznie, rozwód to jak najbardziej powód do świętowania.
Możesz jechać w góry, nad morze, poznawać fajne dziewczyn i co tylko chcesz. Nie masz żadnych obowiązków ( np.dzieci do szkoły i akurat żona chora, trzeba zrobić zakupy i coś ugotować, itp...znasz to przecież !). Czyli jesteś wolny ! Jeśli tego pragnąłeś - to i ja gratuluję.

Justa, uwierz mi,że gdy 25 lat temu wychodziłam za mąż , wierzyłam że będzie tak, jak w przysiędze "... że cię nie opuszczę aż do śmierci".
Niestety, wyszło inaczej. Krótko przed 24-tą rocznicą ślubu zmieniłam stan cywilny na "wolny".
Niestety, a raczej "stety" rozwód nie był dla mnie tragedią życiową, a wybawieniem. Szczegółów pisać nie będę, bo nie o to chodzi.

Większość z nas tutaj ma za sobą cięższe lub lżejsze przeżycia rozwodowe, niektórzy z nas zwierzają się, leczą się w innych wątkach.
Każdy zdaje sobie sprawę z tego czym jest rozwód.

W tym "Moje cudowne życie..." odreagowujemy, staramy się nie myśleć o przykrych sprawach, które się jeszcze ciągną.

Proszę Cie więc, jeśli Ty tak nie potrafisz z jakichkolwiek względów (nie wiem nic o Tobie), to nie zaglądaj tutaj, skoro Cię drażnimy, ale nie psuj nam zabawy.

4,393

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Chris wymyśl coś zaskocz Nas wink

Hmmm...
https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSBCUBmxIMo8fTBtdAOf-1avQc-Pk4rRfyeuWWuETvYyg3teKFtmA

4,394

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris jak Ty tak, no to ja muszę wskoczyć w swój uniformik smile

https://obsessive.com/media/catalog/product/cache/1/small_image/465x617/0dc2d03fe217f8c83829496872af24a0/m/i/miniatura__0036__0015_obsessive_police_set_1.jpg

4,395 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-15 22:25:00)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Justa ja osobiście odebrałam Twój wpis jako nietrafiony i to podwójnie.
Po pierwsze piszesz jak się okazuje do autora wątku tak jakbyś nie czytała Jego historii, co dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe, jak można do kogoś kto cierpi po zdradzie i odejściu żony napisać takie słowa. Żona zostawiła nie tylko Jego ale i dzieci zadając im ból. A Ty piszesz jakieś oderwane od rzeczywistości teorie.
Po drugie tu jest netkafejka, a nie rozwiązywanie problemu założonego przez autora. A Ty wpadasz ni z gruszki ni z pietruszki i piszesz nie wiadomo co i nie wiadomo do kogo.

I_see_beyond, zwróciła Ci uprzejmie uwagę, że nasza netkafejka to nie jest odpowiednie miejsce na tego typu dyskusje, szkoda, że nie zrozumiałaś.

4,396

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja, Mysti, Chris będę miała o czym śnić dzisiejszej nocy. Mrauuu...

Dobranoc Kochani smile

4,397

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No tak cała Lily otworzyła mi szafę z tymi swoimi obsjesjami ja z niej wyjść nie mogę tyle tam cudności a ona aaa kotki dwa wink

4,398 Ostatnio edytowany przez justa_pl (2016-10-15 22:41:57)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dla wszystkich którzy mieli tyle siły aby wyzwolić się z toksycznych, wyniszczających  związków - jestem pełna podziwu i wspieram ich.  Bardzo współczuję tym, którzy zostali porzuceni, zdradzeni i oszukani. Konsekwencją tych sytuacji jest właśnie rozwód. Człowiek wchodzi w dorosłe życie pełen nadziei, chce zbudować dom, "gniazdo" a tu się okazuje parter psychopata z którym się nie da żyć albo oszust.  Czy to nie porażka życiowa ? . Przecież ja nie obwiniam nikogo, jedynie stwierdzam,  że z rozwodu nie ma się co cieszyć. Czy nie mam racji?  Jeśli autor wątku  się cieszy że jest wreszcie wolny wolny i pojedzie w góry, a wszyscy mu dopingują nie zastanawiając się, co było przyczyną rozwodu, to chyba  coś się komuś popieprzyło.

4,399

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Justa częsciowo masz rację, na poczatku jest szok porażka i czarna dziura, a potem zaczynają się otwierać nam nowe drzwi,
ja zaczynam sie cieszyć, że stało się to co sie stało wtedy, kiedy jestem jeszcze zdrowa i młoda, kiedy mogę jeszcze ułożyc sobie nowe cudowne życie, bez takiego trolla przy boku, bo jakie bym miała dalej życie z takim oszustem i kanalią, zdradzana, oszukiwana i wykorzystywana, a teraz, teraz mam czas tylko dla siebie,
to tak jak medal kóry ma dwie strony, jak waga która ma dwie szale, każda jest dobra, każda zważy, wszystko zależy od tego jak się na to patrzy,
ja chciałam mieć rodzinę i piec ciasta, a jestem teraz sama i mogę się skupić na karierze, cóż to też może być dla mnie dobre,
oczywiściie moge nadal się umartwiać i płaka,ć ale co to mi da oprócz zapuchniętych oczu
ja chcę byc szczęśliwa, więc dlatego tu jestem, wsród ludzi, którzy tak ja ja próbuja to szczęście po rozwodzie odnaleźć lub sami sobie stworzyć, bo co nam wszystkim pozostało.... tylko jak najlepiej przeżyc swoje cudowne życie, bo zycie.... życie cudem jest smile

4,400 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-15 23:03:20)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam Moi Drodzy, smile

cieszę się, że macie takie dobre wspomnienia z dyskotek z dawnych lat. Ja powiem szczerze na dyskoteki szkolne w ogólniaku przestałam chodzić, za to jeździliśmy ze znajomymi na "rockoteki". Bardzo dobrze ten czas wspominam. Wyszalałam się wtedy bardzo. smile

kaja77 napisał/a:

Mag no tak ale muscat  piżmowa czy pera lunga?

Kaju, ja zakupy robię w lokalnych sklepach lub na lokalnym targowisku w małej miejscowości. Tę dynię kupiłam w "Biedronce". Są różne odmiany, stosowane do różnych potraw, jednak ja wielką pasjonatką gotowania nie jestem. wink Wybacz moją ignorancję w kwestii dyń. smile

Moje gotowanie to po prostu zasada: ma być smacznie, zdrowo, najlepiej ze świeżych składników.

Cieszę się, że spędzacie miło dzisiejszy wieczór. Ja miałam jeszcze trochę zajęć "na wczoraj", więc dziś nie byłam z Wami w czasie rzeczywistym na naszym wątku.

Jest muzyka, dobry nastrój, przegląd modowy - jest weekend, tak to powinno wyglądać. Pełen luz i relaks.

Ja też znalazłam dla siebie coś do spania. Jak wszyscy to wszyscy - nikt się nie wyłamuje. smile Nie jest to koronka, ale przesympatyczna koszulka odzwierciedlająca jedno z moich doświadczeń życiowych:

http://images2.okazje.info.pl/p/odziez-i-obuwie/2655/th220/d-karen-koszulka-nocna-sendi-druk-005-1.jpg

Ktoś jest jeszcze dziś zainteresowany pomysłem nr 5?

4,401

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Mag wink Koszulka cudna wink

4,402

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag patrz a mogłam taka fryzurkę nosić wink

http://7.s.dziennik.pl/pliki/4098000/4098344-kobieta-z-dziwna-fryzura-643-477.jpg

4,403 Ostatnio edytowany przez justa_pl (2016-10-15 23:07:13)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

Justa ja osobiście odebrałam Twój wpis jako nietrafiony i to podwójnie.
Po pierwsze piszesz jak się okazuje do autora wątku tak jakbyś nie czytała Jego historii, co dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe, jak można do kogoś kto cierpi po zdradzie i odejściu żony napisać takie słowa. Żona zostawiła nie tylko Jego ale i dzieci zadając im ból. A Ty piszesz jakieś oderwane od rzeczywistości teorie.
Po drugie tu jest netkafejka, a nie rozwiązywanie problemu założonego przez autora. A Ty wpadasz ni z gruszki ni z pietruszki i piszesz nie wiadomo co i nie wiadomo do kogo.

I_see_beyond, zwróciła Ci uprzejmie uwagę, że nasza netkafejka to nie jest odpowiednie miejsce na tego typu dyskusje, szkoda, że nie zrozumiałnoaś.

Sluchaj sorka, nie wiedziałam ze to netkafejka i ze tu nie odpowiada się na wątki!. Nie znam az tak regulaminu (no właściwie wcale nie znam).

4,404

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję, Chris. smile Mnie się też bardzo podoba.

Kaja, daj namiary na tego fryzjera. smile Wygląda to ... imponująco. big_smile

4,405

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag jak myślisz, jak byśmy wszystkie zdradzane coś takiego zaczęły nosić, to jakby nasze ulice wyglądały wink

4,406

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Pomysł nr 5? czekamy smile

4,407 Ostatnio edytowany przez justa_pl (2016-10-15 23:15:13)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Justa częsciowo masz rację, na poczatku jest szok porażka i czarna dziura, a potem zaczynają się otwierać nam nowe drzwi,
ja zaczynam sie cieszyć, że stało się to co sie stało wtedy, kiedy jestem jeszcze zdrowa i młoda, kiedy mogę jeszcze ułożyc sobie nowe cudowne życie, bez takiego trolla przy boku, bo jakie bym miała dalej życie z takim oszustem i kanalią, zdradzana, oszukiwana i wykorzystywana, a teraz, teraz mam czas tylko dla siebie,
to tak jak medal kóry ma dwie strony, jak waga która ma dwie szale, każda jest dobra, każda zważy, wszystko zależy od tego jak się na to patrzy,
ja chciałam mieć rodzinę i piec ciasta, a jestem teraz sama i mogę się skupić na karierze, cóż to też może być dla mnie dobre,
oczywiściie moge nadal się umartwiać i płaka,ć ale co to mi da oprócz zapuchniętych oczu
ja chcę byc szczęśliwa, więc dlatego tu jestem, wsród ludzi, którzy tak ja ja próbuja to szczęście po rozwodzie odnaleźć lub sami sobie stworzyć, bo co nam wszystkim pozostało.... tylko jak najlepiej przeżyc swoje cudowne życie, bo zycie.... życie cudem jest smile

Ja pochodzę z rozbitej rodziny. Bardzo współczuję swojej mamie i zawsze ja wspierałam jak tylko moglam. Rozpad rodziny to katastrofa. Trzeba się podniesc i byc dzielną)dzielnym ale nie ma z czego sie cieszyć. I to właściwie wszystko vo chcialam powiedziec w tym wątku _ ale podobno nie wolno się wypowiadać tylko... właściwie nie wiem co wolno.

4,408

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jakby wyglądały ulice, Kaja? Nietuzinkowo, Moja Droga, nietuzinkowo. smile Barwnie i kolorowo. big_smile

Przy tym szalałam kiedyś na tej "rockotece". Proszę uruchomić wyobraźnię i wyobrazić sobie mnie ... jakieś 20 lat temu. wink

4,409

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Pomysł nr 5? czekamy smile

Bardzo proszę. Pomysł nr 5

Przestać próbować być kimś, kim się nie jest. Jednym z największych wyzwań w życiu jest bycie sobą w świecie, który próbuje upodobnić nas do reszty. Zawsze będzie ktoś milszy, bystrzejszy, młodszy, jednak Ci ludzie nigdy nie będą nami.
Nie zmieniaj się po to, by ludzie Cię polubili. Bądź sobą i właściwi ludzie polubią Cię takiego, jaki jesteś.

Kto ma dla mnie propozycje muzyczne na dzisiejszy wieczór?

Dziś chyba pełnia, znów będzie mi ciężko zasnąć, to sobie chociaż muzy od Was posłucham.

4,410 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-10-15 23:19:48)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piękna fryzura Kaju. wink
Większość z nas tutaj to zwierzyna rogata ale, jak kiedyś ktoś mi napisał, poroże może też służyć jako oręż, a często też służy do przyciągnięcia osobników płci przeciwnej. wink

Zaraz zostanę zlinczowany przez Justę, że sobie jaja z tragedii życiowej robię.

4,411

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Justa na początku tak ale potem ta kanalia coraz bardziej pokazuje jakim był naprawde ale się krył i ja naprawdę zaczynam się cieszyć że to nie ja bede musiała mu tę przysłowioną szklanę wody podawać bo nie jest tego wart

4,412

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris, chcesz się trochę pobawić? Kto jeszcze nie śpi? Kaja?

http://henrykspol.blog.pl/files/2015/05/jelenie.jpg

4,413

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris myślisz, że faceci lubią takie rogate bestyjki wink

http://i.pinger.pl/pgr247/1d4ccc6e000f737c4ee0c521

czy się ich boją wink

4,414

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja po przeczytaniu jego pozwu to taki obraz swój wyłoniłam hmm

http://s018.radikal.ru/i503/1201/67/d13bfa593b01.jpg

4,415

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja i to się nazywa dystans do siebie i poczucie humoru. Wyjdziesz z tego, będzie dobrze. big_smile

4,416

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Justa, myślę, że gdyby Ciebie ktoś tak przeczołgał przez najgorsze bagno jak większość z nas, tu obecnych, to też cieszyłabyś się, kiedy wreszcie udałoby Ci się podnieść i jeszcze uśmiechać do ludzi.  Wcale Ci tego nie życzę. Cieszymy się tutaj, nie z tego co wydarzyło się w naszym życiu ale z tego, że umieliśmy sobie pomimo wszystko jakoś poradzić.

4,417

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Uwaga, uwaga! Tylko dziś GRATIS rozdajemy koszulki z LOGO naszego tematu:

http://wszafie.pl/uploads/ec/15/a4/bialy-t-shirt-z-nadrukowanym-jeleniem-_9116_ec15a486e5a779e6e656a37b0da8d8e1_b.jpg

Są nawet takie w 3D:

http://1.allegroimg.com/s400/01dd3f/6e1c37c64aa8ba83e42f76b58e01

4,418

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Chris myślisz, że faceci lubią takie rogate bestyjki wink

czy się ich boją wink

Kaja, niegrzeczne dziewczyny zawsze są ciekawsze i bardziej intrygujące niż te grzeczne i ułożone.

A ten ogonek... no, no, bardzo intrygujący. wink

4,419

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag to do mnie smile święta prawda smile

"Przestać próbować być kimś, kim się nie jest. Jednym z największych wyzwań w życiu jest bycie sobą w świecie, który próbuje upodobnić nas do reszty. Zawsze będzie ktoś milszy, bystrzejszy, młodszy, jednak Ci ludzie nigdy nie będą nami.
Nie zmieniaj się po to, by ludzie Cię polubili. Bądź sobą i właściwi ludzie polubią Cię takiego, jaki jesteś."

4,420

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cieszę się, że trafiłam, Kaja smile Wszystko testowane ... na sobie.

Posty [ 4,356 do 4,420 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 66 67 68 69 70 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024