moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 61 62 63 64 65 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,031 do 4,095 z 15,029 ]

4,031

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja oglądam "sztukę zrywania". smile
W ogóle późno chodzę spać, tak już mam.

Zobacz podobne tematy :

4,032

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mi jest ciężko zasnąć bez przytulenia się do ..... ale już jest coraz lepiej smile mogę zamiast na łyżeczkę spać na orła smile taka piękna i patriotyczna chociaż pozycja wink

4,033 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-09 23:50:00)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dawaj ten przepis na banany ja jadlam tylko w knajpie i w ciescie
Edit zaskoczę młodego on lubi być zaskakiwany kulinarne dobrze ze on ma otwarte horyzonty chociaz na smaki

4,034 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-10-10 00:06:02)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Łyżkę miodu mieszasz z sokiem z połówki cytryny. Do tego wrzucasz 2 przekrojone wzdłuż banany. Trochę muszą tak poleżeć, z godzinkę. Potem podsmarzasz albo na suchej patelni albo na maśle z obu stron tak żeby się lekko zrumieniły (są w modzie więc się szybko karmelizują) Potem można polać roztopioną czekoladą albo posypać cynamonem. Ja do tego daję jeszcze lody śmietankowe albo waniliowe.
W ogóle to wszystko robię trochę "na czuja" więc ten przepis też taki sobie. wink

No i jeszcze jak już są obsmażone to polewam tym sokiem cytrynowym z miodem w którym się "marynowały"

4,035 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-10-10 00:34:54)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nawiązując do rozmów o kinie, to właśnie leci w TV Skóra, w której żyje - Almodovara. Znowu się nie wyśpię. smile

4,036

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chris dziękuję za przepis smile zrobię smile

4,037 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-10 07:22:42)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry wszystkim! smile Tym wyspanym i nie wyspanym!


kaja77 napisał/a:

Mag co zrobić z biżuterią od ex? Lubie ja ale jak on zobaczy ja na mnie to pomyśli ze ja cały czas go kocham czy coś w tym rodzaju hm.....

Jeśli ją lubisz, to ją noś. Chyba że przywołuje ona myśli o byłym mężu (a najwyraźniej tak), to się jej pozbądź.

Kaja, to już nie ma znaczenia, co on pomyśli. Fakty są takie, że Wasze drogi się definitywnie rozeszły. On z pewnością nie zastanawia się, jak Ty odbierasz różne rzeczy. Będę brutalna od rana, wybacz, ale od dawna go to nie obchodzi. A piszę również z autopsji.

Czasem dłużej trwa zaakceptowanie tych faktów, ale nie zmienisz rzeczywistości.

Zrób coś teraz dla siebie, Kaja. Z wyłączną myślą o sobie. Trochę trzeba przestawić teraz myślenie. Ten czas po rozstaniu może być piękny. Da się to zrobić, to też piszę z doświadczenia.

Miłego dnia wszystkim życzę! smile

4,038

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

Łyżkę miodu mieszasz z sokiem z połówki cytryny. Do tego wrzucasz 2 przekrojone wzdłuż banany. Trochę muszą tak poleżeć, z godzinkę. Potem podsmarzasz albo na suchej patelni albo na maśle z obu stron tak żeby się lekko zrumieniły (są w modzie więc się szybko karmelizują) Potem można polać roztopioną czekoladą albo posypać cynamonem. Ja do tego daję jeszcze lody śmietankowe albo waniliowe.
W ogóle to wszystko robię trochę "na czuja" więc ten przepis też taki sobie. wink

No i jeszcze jak już są obsmażone to polewam tym sokiem cytrynowym z miodem w którym się "marynowały"

Chris, zaimponowałeś mi smile Ogólnie to nie przepadam za słodyczami... ale te banany zjadłabym z przyjemnością

Dzień dobry Wszystkim smile

4,039

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Widzę,że kawy nie ma,troche poźno ,wybaczcie wink 
Jakieś choróbsko mnie rozbiera, dzisiaj dzień piżamowy mam wink

https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F2.bp.blogspot.com%2F-gCjxjT_88EI%2FUzNrQZ0iFpI%2FAAAAAAABWhU%2Fnm8TgCfZNY8%2Fs1600%2Fkawa%2BAnimation%2Btlo%2Bczarne2-22-3.gif&container=blogger&gadget=a&rewriteMime=image%2F*

Pozdrawiam serdecznie !!!  smile

4,040

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

a problem ten dotyczy głównie panów po 40 stce którzy uważają się za Bóg wie kogo i Bóg wie co wymagają od kobiet sami nie mogąc dać nic w zamian w sferze tych wymogów sad

To wina kobiet smile Widzę to nie od dziś. Jest facet całkiem, całkiem. Ma dziewczynę jakiś czas i dalej jest do rzeczy. Potem ślub i jakieś 2-3 lata potrzebuje ten facet żeby złapać minimum 10-15 kg lol Jak się wraca z polowania, to w końcu można odpocząć, zrelaksować się z browarkiem, a kobieta podsuwa wciąż nowe smakołyki... Moja matka jak zobaczyła w jakim talerzu żona podaje mi zupę, to powiedziała, że kiedyś mi ten talerz potłucze dla mojego dobra smile
W kwestii wyglądu dla mnie wyznacznikiem jest prosta zasada - czy byłoby mi wstyd rozebrać się przed kobietą. Żona się nie liczy wink Pamiętam chyba 2-3 lata temu badanie u lekarze rodzinnego, kobiety no i jeszcze stażystka młoda. A tu pani doktor życzy sobie co by się obnażyć do pasa... no i wstyd mi się zrobiło przed stażystką smile To był jeden z sygnałów, że cholera nigdy więcej wink

4,041 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-10 12:14:14)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam przy poniedziałku smile

Dzięki Mag, wiem o co Ci chodzi. Nie chcę, aby on tam cokolwiek sobie bzdurał. Na pewno miał satysfakcję, jak na początku płakałam, bo odbierał telefon i słuchał i słuchał....

Jeśli chodzi o moje pracowe koleżaneczki, nie omieszkały mi donieść, jaki to on wygląda teraz na szczęśliwego, więc na pewno jest szczęśliwy z tą kobietą.
Na co ja z uśmiechem odpowiedziałam, że nie po to rezygnował z rodziny, aby się teraz ciemiężyc, a ja bardzo się cieszę, że jest szczęśliwy, bo może wtedy da mi spokój.
Minki im troszkę zrzedły, a ten widok był bezcenny big_smile

4,042

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Fajne koleżanki smile

4,043

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Na pewno miał satysfakcję, jak na początku płakałam, bo odbierał telefon i słuchał i słuchał....

Kaju i Ty mówisz, że jesteś słaba? Ile jesteś po rozstaniu? Radzisz sobie bardzo dobrze. Mnie nadal zdarza się płakać przez telefon, wyrzucać złość kiedy dzwoni...wprawdzie już rzadziej, ale jednak. Fuck! Dość już tego mam. 
Zastanawiam się kiedy ta cała żółć już się ze mnie wyleje...

4,044 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-10 13:28:33)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Snake napisał/a:

Fajne koleżanki.

Mam podobne obserwacje. Jednak dam emotikonkę mad.

Kaja, moim zdaniem bardzo zgrabnie wybrnęłaś z tej niezręcznej sytuacji, bo w TAKIEJ POSTAWIŁA Cię ta koleżanka. Niektórzy mogą sobie chcieć teraz trochę "odbić", ci, którym nadepnęłaś na odcisk, a kobiety potrafią być względem siebie złośliwe. No niestety. smile
W każdej pracy są sympatie lub antypatie. Są też tacy ludzie po prostu pozbawieni jakiegokolwiek TAKTU, którzy raz na jakiś czas strzelą taki tekst - i NIE ROZUMIEJĄ w ogóle co plotą. Należy im po prostu ... wybaczyć, gdyż naprawdę "nie wiedzą, co czynią."

Jednak rozumiem, że Cię to denerwuje. Kaja, musisz zacząć stawiać granice w pracy. Będzie trudno, bo się pewnie niektórzy przyzwyczaili, że mogą powiedzieć wszystko. Ta umiejętność stawiania granic we własnym interesie to nic innego jak ASERTYWNOŚĆ. Jej się można nauczyć i to się ćwiczy w codziennych sytuacjach. Niektórzy rodzą się podobno "naturalnie asertywni", niektórzy się tego uczą. Ja chyba należę do tej ostatniej grupy. Ale mi ostatnio nieźle idzie - może to przez trening. big_smile


AiR, moim zdaniem bardzo dobrze, że z siebie wyrzucasz to wszystko. A dlaczego ex miałby żyć w poczuciu, że nic się nie stało? On też chce "być w porządku?" W takiej sytuacji?... Następny! I jest rzeczywiście zaj...sty. Jak i wszyscy ci, którzy rozbijają własne rodziny i porzucają dzieci.

Ja uważam, że w POINFORMOWANIU go o SWOICH UCZUCIACH nie ma nic złego. Zresztą, my kobiety robimy to nieustannie. wink Tak mamy zbudowane mózgi. smile


Pamiętam, jak pisałaś, jakie podchody robił, jak się zachowywał i co za tym stało. Czy Twoich córkek nie zabolało odejście taty? Masz się uśmiechać na jego widok?... Proszę Cię, za znoszenie bólu z uśmiechem i w pokorze serca gratyfikacji na tym świecie nie ma. Są za to wrzody na żołądku i zawały.


Mam jedną "przykrą" cechę charakteru - jak mi się coś nie podoba, to mówię to. Wiadomo, przyjaciół mi to nie przysparza czasem, ale lubię nazwać pewne rzeczy po imieniu.

I AiR, człowiek to nie tylko rozum, elementem naszego człowieczeństwa są też EMOCJE. Wypieranie ich grozi katastrofą. Tak więc mam radę dla Ciebie- jak masz ochotę zabluzgać, zrób to. Dołączę - FUCK!

Pamiętacie akcję sprzed dwóch tygodni i spotkanie "naszego trójkąta" na cmentarzu? Miałam na to kilka określeń i UZNAŁAM, iż warto powiedzieć o tym, co czuję. BO TO TAKIE CACY WSZYSTKO JAK ONI BARDZO BY CHCIELI, KUŹWA, PO PROSTU NIE JEST.

Dobra, "napisałam" się podczas przerwy w pracy - wracam zarobić parę groszy na życie. wink

Trzymajcie się, zajrzę wieczorem.

See you! smile



PS Ali, jeśli czujesz, że Cię coś rozkłada - koniecznie ciepłe łóżko i niewychodzenie z domu przez 2-3 dni. Polecam rosół domowej roboty jako lekarstwo.

4,045 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-10-10 14:27:28)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, dziekuję za troskę, rosołu nie mam,herbatka z cytryna i miodem zapodana samej sobie smile
Takie są skutki bycia samotną, aleeee  sa tez dobre  strony,wlasnie sobie leżę i slucham co chcę,teraz  to, brzmi super na mojej mini LG wink 

Podzielę sie z Wami  smile

ps Będę zaglądać do Was smile  Dzisiaj się ,, byczę'' ale jutro muszę juz wyjśc z domu wink


Kaju , jednak umiesz się przeciwstawić, Brawo  TY   smile


Jeszcze jedna moja ulubiona z tej płyty smile   jak przynudzam, to proszę postawić mnie do pionu !!!!!   tongue

4,046

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Aliko, w kwestii rosołu z kury, nalegam. Wiesz, że Cię lubię. smile Proszę, ode mnie dla Ciebie:

http://www.powiat.hajnowka.pl/sites/default/files/1254_rosol_wielkanoc.jpg

Dziękuję za poranną kawę. My, singielki, musimy o siebie wzajemnie dbać. wink

4,047

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Aliko, w kwestii rosołu z kury, nalegam. Wiesz, że Cię lubię. smile Proszę, ode mnie dla Ciebie:

http://www.powiat.hajnowka.pl/sites/default/files/1254_rosol_wielkanoc.jpg

Dziękuję za poranną kawę. My, singielki, musimy o siebie wzajemnie dbać. wink

Dziękuję  smile,ale musze się tutaj do czegoś przyznać, bardzo dawno nie gotowałam rosołu,zraziło mnie kiedyś, bo mi się nie udał, pamiętam ten smak , jednym słowem  bleeeeeeeeeeeeeee  hmm

Tak, juz mam jak się do czegoś lub kogoś zrażę to na amen hmm

4,048 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-10-10 14:40:16)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja gotuję rosół. Umiem go zrobić. Wychodzi dobry. smile

Ale nic na siłę. wink To więcej herbaty z miodem i cytryną:

http://greendietbuffet.pl/wp-content/uploads/2015/03/herbata.png

4,049 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-10-10 15:43:46)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag , super smile
Wiesz , kiedyś dążyłam do tego,żeby być perfekcyjna,chciałam umieć i robić wszystko dobrze.
Ale nadszedł taki okres w moim życiu,że powiedziałam sobie stop i zrozumiałam ,,nie muszę być perfekcyjna bo to chore''   Jestem sobą i nic nie udaję, jak cos nie rozumiem to pytam , jak nie umiem zrobić proszę o pomoc itp

Dziewczyny  uwierzcie,tak  żyje się lepiej, nie muszą mnie wszyscy lubić, przestało mi na tym zależeć, mam małe grono przyjaciół, ale jestem pewna,że mogę na nich liczyć !!!!!!  smile
Ciąg dalszy mojej odkurzonej płytoteki wink

i

Moi drodzy  to nie koniec, dopiero się rozkręcam  big_smile   tongue

4,050

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Jestem sobą i nic nie udaję, jak cos nie rozumiem to pytam , jak nie umiem zrobić proszę o pomoc itp

Dziewczyny  uwierzcie,tak  żyje się lepiej, nie muszą mnie wszyscy lubić, przestało mi na tym zależeć, mam małe grono przyjaciół, ale jestem pewna,że mogę na nich liczyć !!!!!!  smile

Ale, moi drodzy  to nie koniec, dopiero się rozkręcam  big_smile   tongue



Aliko, napisałaś właśnie przepis na bycie szczęśliwym człowiekiem. smile

Ja Ci wierzę, bo mam i robię tak samo. To się nazywa dojrzałość życiowa.

Trzymam Cię za słowo, że się rozkręcasz! Czekamy na więcej!

4,051

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Tak  Mag , masz rację, mogę tylko potwierdzić JESTEM SZCZĘŚLIWA  smile
Tak Dziewczyny , mozna, pewnie zadajecie sobie pytanie,dopiero pisała,,że samotna'', a teraz,że szcześliwa wink
Sama prawda, jedno i drugie  wink
A teraz pytanie do WAS mozliwe ?? czy ściema ???  wink

4,052 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-10-10 15:49:34)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mozliwe ~to sie nazywa rozchwianie emocjonalne big_smile . Zdrówka.  Tez umiem dobry rosol ale zupelnie bez vegety to nie umiem sad

*dzis tez jestem szczesliwy a jeszcze nic nie bralem wiec nie wiem jak to tlumaczyc smile, czy zatem xyczenie szczęścia nie jest zyczeniem choroby psychicznej ??

4,053

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mnie moje "singielstwo" nie uwiera. Nie wiem, jak się moje życie dalej potoczy, ale lubię je teraz-takie, jakie jest. smile

Nareszcie zakotwiczyłam się w teraźniejszości.

Wpadłam na chwilę, piszę na tablecie.

See you later, everyone!

4,054 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-10 16:10:05)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

Kaju i Ty mówisz, że jesteś słaba? Ile jesteś po rozstaniu? Radzisz sobie bardzo dobrze. Mnie nadal zdarza się płakać przez telefon, wyrzucać złość kiedy dzwoni...wprawdzie już rzadziej, ale jednak. Fuck! Dość już tego mam. 
Zastanawiam się kiedy ta cała żółć już się ze mnie wyleje...

Dzięki Air smile
jestem po porzuceniu mnie już 11 miesięcy
rocznicę przetańczę na maratonie zumby wink
moja maksyma zawsze była "co mnie nie zabije to mnie wzmocni" big_smile
Od wigilii nie płaczę mu (w ten dzień spędzony tylko z synem i babcią taka magiczna granica jakaś to dla mnie była)
Ja mu ostatnio życzyłam nawet miłego wieczoru i spokojnych snów wink

4,055

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Tak  Mag , masz rację, mogę tylko potwierdzić JESTEM SZCZĘŚLIWA  smile
Tak Dziewczyny , mozna, pewnie zadajecie sobie pytanie,dopiero pisała,,że samotna'', a teraz,że szcześliwa wink
Sama prawda, jedno i drugie  wink
A teraz pytanie do WAS mozliwe ?? czy ściema ???  wink

Alika strasznie się cieszę że Ci to wychodzi to znaczy że można big_smile

4,056

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A propos koleżaneczek z pracy dzisiaj mi dowaliła osoba mi wydawało się życzliwa smile
Ja naprawdę zaczynam mieć w d.... czy on jest czy jest .... cokolwiek big_smile
Dzięki też WAM KOCHANI big_smile

4,057 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-10-10 16:08:34)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika do herbatki od Mag dorzuć świeży imbir w plastrach działa cuda na odporność sprawdzone na sobie smile

http://bi.gazeta.pl/im/e1/0b/e9/z15272929M,Goraca-zimowa-herbata-z-imbirem--miodem-i-cytryna.jpg

4,058

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:
alika40+ napisał/a:

Tak  Mag , masz rację, mogę tylko potwierdzić JESTEM SZCZĘŚLIWA  smile
Tak Dziewczyny , mozna, pewnie zadajecie sobie pytanie,dopiero pisała,,że samotna'', a teraz,że szcześliwa wink
Sama prawda, jedno i drugie  wink
A teraz pytanie do WAS mozliwe ?? czy ściema ???  wink

Alika strasznie się cieszę że Ci to wychodzi to znaczy że można big_smile

Kaju, MOŻNA i TRZEBA w to  uwierzyć !!!!!!!!
Dla Ciebie i dla tych co wierzą wink coś,, mocniejszego"

TO MOJE ŻYCIE !!!!!

big_smile  wink

4,059

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

A propos koleżaneczek z pracy dzisiaj mi dowaliła osoba mi wydawało się życzliwa smile
Ja naprawdę zaczynam mieć w d.... czy on jest czy jest .... cokolwiek big_smile
Dzięki też WAM KOCHANI big_smile

Tak  trzymaj  !!!!!  wink

4,060 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-10-10 16:17:54)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Mozliwe ~to sie nazywa rozchwianie emocjonalne big_smile . Zdrówka.  Tez umiem dobry rosol ale zupelnie bez vegety to nie umiem sad

*dzis tez jestem szczesliwy a jeszcze nic nie bralem wiec nie wiem jak to tlumaczyc smile, czy zatem xyczenie szczęścia nie jest zyczeniem choroby psychicznej ??

ps1
Dziekuję Piotrze smile

ps2 

Zapewniam ,że nie mam żadnej choroby psychicznej !!!!!!  big_smile  i nic nie brałam dzisiaj ani nigdy big_smile  wink
Nie lubisz być szczęśliwy ???

4,061

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Ja naprawdę zaczynam mieć w d.... czy on jest czy jest .... cokolwiek big_smile
Dzięki też WAM KOCHANI big_smile

Bardzo dobrze, Kaja! A będzie jeszcze lepiej! smile

Trzymaj się z nami,
Nie z "koleżaneczkami".*



* Nawet napisałam drugi "rym" na naszym wątku z tej okazji. big_smile

4,062

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti ,  widzę ciemność wink nie ukrywaj się , proszę wink  smile

Zapraszam  do dyskusji  .......

4,063 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-10 17:00:49)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

Ja z bucikami dla Kai smile

http://image.ceneo.pl/data/products/42942340/f-botki-gino-rossi-frida-dbg570-k86-3v00-9900-f-99.jpg

http://lb5.dstatic.pl/images/22725373/I250x250-botki-gino-rossi-moska-dbg651-d36-3vss-0152-f-99-5m-eobuwie-pl-szary-botki-na-obcasie.jpg

http://st.allani.pl/thumbor/ZFBj6EiNq-tyw1-ZsTzMaONrW5c=/fit-in/300x300/filters:no_upscale():quality(90)/http%3A%2F%2Ffrontend%2Fallani.pl.production%2Fpictures%2Fimages%2Fbig%2F1a9957ec78f1e2be96dba612885fa167dc036b1a.jpg%3F1470720803

http://www.mommytechnology.com/images/category_1/Buty%20Damskie%20GINO%20ROSSI%20Frida%20Czarny%20ujRFHjuE_6.jpg

https://www.mivo.pl/pol_pl_Moska-Czarne-Skorzane-Botki-Damskie-DPF383-6817_1.jpg


Proszę przymierzyć i sprawdzić czy nogi wyglądają seksi. Ja zawsze tak robię. Nie wystarczy żeby but był ładny, musi jeszcze pokazać, że nogi są ładne smile

Do zobaczenia wieczorem.

4,064

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wolę określenie "sama" niż "samotna".
Sama też mogę być szczęśliwa.

Podobno mój rosół to mistrzostwo świata (bez vegety i takich tam). Mój ex mógł go jeść na okrągło.
Dawno nie gotowałam.....

Dzień dobry po południu

Wybaczcie, ale dziś muszę pobyć sama....
Choć i tak pewnie nikt nie zauważył mojej nieobecności...

4,065

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

Wolę określenie "sama" niż "samotna".
Sama też mogę być szczęśliwa.

Podobno mój rosół to mistrzostwo świata (bez vegety i takich tam). Mój ex mógł go jeść na okrągło.
Dawno nie gotowałam.....

Dzień dobry po południu

Wybaczcie, ale dziś muszę pobyć sama....
Choć i tak pewnie nikt nie zauważył mojej nieobecności...

Ok, masz rację ,,sama " brzmi lepiej i nie straszy hmm

Ja nie mam na imię ,,nikt'' wink
Rozumiem i uszanuję smile

4,066

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bawcie się miło, ja wsuwam się pod kołderkę, zaczyna mnie telepać hmm

Do jutra !!!!   wink

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotrze, niczego nie sugeruję smile

4,068

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

Choć i tak pewnie nikt nie zauważył mojej nieobecności...

Mysti, akurat pierwszy raz napisałaś zdanie NIEPRAWDZIWE. hmm

Natomiast rozumiem, że od czasu do czasu musimy pobyć sami, bez internetu też, w tzw.realu.

Jednak gdyby Cię nie było jeszcze chwilkę dłużej, wszczełabym alarm.

Nie ma wątku "Moje cudowne życie" bez Mysti! smile Pamiętaj! smile

4,069

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Musiałam pokokietować trochę wink

Wkur** miałam, ale już przeszło.

4,070

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam Ekipę.
Ufff, na szczęście poniedziałek dobiega końca. Pracowity dzień za mną i jeszcze wizyta służbowa w naszej pięknej stolicy, której chyba nigdy nie polubię.

No to teraz sobie posiedzę dla odmiany z Wami, w przyjemnej atmosferze. smile

4,071

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Facet_z_wąsem napisał/a:

......i jeszcze wizyta służbowa w naszej pięknej stolicy, której chyba nigdy nie polubię.

Dlaczego sad a mnie polubisz?????

4,072

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lily dziękuję :* za butki smile wpadły mi w oko pierwsze i ostatnie smile
Podrzuć na e-maila skąd te piękności smile bo u mnie tyle sklepów, że jak pomyślę o zakupach, to już mnie głowa boli, nie znoszę łazić po sklepach sad a przecież muszę być zadbaną kobietką smile

4,073 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-10-10 21:23:03)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja też się przywitam smile

Niedawno wróciłam i właśnie dziś gotuję rosół smile Moja córeczka bardzo chciała, a że potrafię to czemu nie smile No i kupuję od jednej pani swojski makaron smile

Dziś  trudny dzień... dziewczynki popłakały się przy obiedzie i ja z nimi, bo wylały, że nie chcą chodzić tam do taty , chcą być w domu i w ogóle to wszystko je przerasta i że z nim się nie da o tym rozmawiać hmm  Wkur... wygarnęłam mu, że jest odpowiedzialny za stan emocjonalny swoich dzieci... One przy nim jakoś zachowują się zupełnie inaczej, tak jakby nie chciały o wszystkim powiedzieć i dopasowują się do sytuacji.. nie wiem.
Kiedyś czytałam, że dzieci po rozstaniu rodziców są między "młotem i kowadłem" i starają się sprostać oczekiwaniom każdego z nich i to dla nich jest bardzo trudne.

Ehh i znowu wątek zaburzony moją negatywnością... ale Wy mądrzy ludzie zawsze podniesiecie na duchu smile

Postaram się coś pozytywnego dziś jeszcze tu napisać wink

Kaja, 11 miesięcy i dobrze że już z górki smile Ja nie wiem od kiedy mam liczyć...

Mysti , ja zauważyłam,  że Ciebie tu brak  wink

4,074

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Air ja jestem dzieckiem rozwiedzionych Rodziców więc pytaj

4,075

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti ja tez za Toba wyglądałam smile

4,076

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:
Facet_z_wąsem napisał/a:

......i jeszcze wizyta służbowa w naszej pięknej stolicy, której chyba nigdy nie polubię.

Dlaczego sad a mnie polubisz?????

Kaja Ciebie to ja już lubię, niezależnie od tego gdzie mieszkasz. No jak mogłaś tego nie zauważyć.;)

Wawy nie lubię za korki, za odległości, za to że tracę sześć godzin żeby dojechać i wrócić a niestety muszę bywać tam czasami. Pewnie gdybym tam mieszkał, patrzyłbym inaczej na to miasto.

4,077 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-10 22:02:47)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór

Mysti ode mnie słodki całus na poprawę nastroju smile

http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2012/01/aa48550e11d7f88e51afa5789333b251.gif

Kaja wysłałam maila z botkami Gino Rossi, akurat te co wybrałaś (najbardziej seksi tongue ) są w promocji.

Co do nieobecnych to Gelwirka i Symbi dawno nie zaglądały. Co u Was dziewczyny?

A tak w ogóle to pomyliłam Piotra Introwertyka z Jednymtakim , to znaczy pocałowałam na imprezie urodzinowej nie tego co trzeba, ale żaden nie protestował więc chyba jest OK big_smile

Dobrej nocy

4,078

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No to buziak Chris smile

4,079

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Air ja jestem dzieckiem rozwiedzionych Rodziców więc pytaj


Dziękuję Kaja, będę pytać , mam mnóstwo pytań...
Jakoś przeoczyłam, że jesteś ze stolicy smile Ja ( wstyd się przyznać)  byłam kiedyś, dawno temu na koncercie Fun Lovin'Criminals ! To mój jedyny wypad do stolicy:) Może będzie kiedyś jeszcze okazja smile

I dlatego nutka dla Was smile  Baaardzo przyjemna.

4,080

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja cicho podczytuje...  wink
Moje dziecko daje mi popalić i niestety nie mam czasu pisać a wieczorami paaaaadam twarzą w poduszkę...
Mój syn rozpoczął przygode ze żłobkiem i odreagowuje stresy na mamie wink

4,081

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Pustki tu takie ?

4,082

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Air jestem jestem smile

Gelwi witaj kochana :*

4,083 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-10 22:22:52)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Gelwi smile

A powiedz czy już nie musisz zostawiać synka u teściów?

Ja ogólnie mam ciężkie poniedziałki sad

4,084 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-10-10 22:25:35)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj, Gelwira smile

4,085

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR, no nie takie pustki, jesteśmy wink

Witaj Gelwira smile

4,086

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję Lily smile tylko jak ja będę seksy wyglądać z tymi wiecznymi siatami z biedry bo mam w domu młodego smoka smile

ja padam Dobranoc Kochani :*

4,087

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobranoc Kaja smile

4,088 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-10-10 22:58:36)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja cieszę się, że Ci się spodobały botki. smile
A co do zakupów, to zrób listę i daj synowi niech kupi, taki zwyczaj wprowadź (małe kroczki wink ).

Spokojnej nocy smile

4,089

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam Wszystkich! smile

Wpadam dziś na chwilę, bo po intensywnym dniu to wyglądam teraz mniej więcej tak:

https://media.tenor.co/images/4d40b631c5bea4b308e88cae821a664d/tenor.gif


AiR7 napisał/a:

Dziś  trudny dzień... dziewczynki popłakały się przy obiedzie i ja z nimi, bo wylały, że nie chcą chodzić tam do taty , chcą być w domu i w ogóle to wszystko je przerasta i że z nim się nie da o tym rozmawiać hmm  Wkur... wygarnęłam mu, że jest odpowiedzialny za stan emocjonalny swoich dzieci... One przy nim jakoś zachowują się zupełnie inaczej, tak jakby nie chciały o wszystkim powiedzieć i dopasowują się do sytuacji.. nie wiem.
Kiedyś czytałam, że dzieci po rozstaniu rodziców są między "młotem i kowadłem" i starają się sprostać oczekiwaniom każdego z nich i to dla nich jest bardzo trudne.

Ehh i znowu wątek zaburzony moją negatywnością... ale Wy mądrzy ludzie zawsze podniesiecie na duchu smile

AiR, pamiętaj, że tutaj zawsze możesz spokojnie napisać o tym, co Cię dręczy, a dobrostan własnych dzieci obchodzi każdego normalnego człowieka.

Powiem Ci tak - BARDZO DOBRZE ZROBIŁAŚ, ŻE POWIEDZIAŁAŚ byłemu mężowi, co myślisz i ... POWIEDZIAŁAŚ MU PRAWDĘ.

Nie bardzo mam doświadczenie czy fachową wiedzę w kwestii dzieci rozwiedzionych rodziców, ale wyobrażam sobie, jak trudno Twoim dziewczynkom. Raz tu, raz tam ... Takie kursowanie między dwoma domami nie jest zbyt dobre dla nikogo, a już małe dziewczynki na pewno to przeżywają.

Napisz mi, jak zareagował ten "ojciec roku" na przykrą PRAWDĘ O SOBIE.

AiR, jakby ten Twój eks był tu bliżej, kopnęłabym go w d**ę. Naprawdę.

Jak ja nie znoszę niedojrzałych ludzi. hmm Bez względu na płeć. Można oszaleć, naprawdę.

4,090

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj Mag,
ja to się nawet nie wypowiadam, bo krew mi się w żyłach ścina jak czytam o cierpieniu, które muszą przeżywać dzieci.
Dorosły cierpi jak cholera i ma milion pytań bez podpowiedzi, a co dopiero dzieci. Jak one muszą cierpieć, że rodzic ich opuszcza dla innej "pani/pana", jak trudno to musi być im zrozumieć. Zwłaszcza takim kilkulatkom.

Teraz już naprawdę dobranoc.

4,091

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Witam Wszystkich! smile

Wpadam dziś na chwilę, bo po intensywnym dniu to wyglądam teraz mniej więcej tak:

https://media.tenor.co/images/4d40b631c5bea4b308e88cae821a664d/tenor.gif


AiR7 napisał/a:

Dziś  trudny dzień... dziewczynki popłakały się przy obiedzie i ja z nimi, bo wylały, że nie chcą chodzić tam do taty , chcą być w domu i w ogóle to wszystko je przerasta i że z nim się nie da o tym rozmawiać hmm  Wkur... wygarnęłam mu, że jest odpowiedzialny za stan emocjonalny swoich dzieci... One przy nim jakoś zachowują się zupełnie inaczej, tak jakby nie chciały o wszystkim powiedzieć i dopasowują się do sytuacji.. nie wiem.
Kiedyś czytałam, że dzieci po rozstaniu rodziców są między "młotem i kowadłem" i starają się sprostać oczekiwaniom każdego z nich i to dla nich jest bardzo trudne.

Ehh i znowu wątek zaburzony moją negatywnością... ale Wy mądrzy ludzie zawsze podniesiecie na duchu smile

AiR, pamiętaj, że tutaj zawsze możesz spokojnie napisać o tym, co Cię dręczy, a dobrostan własnych dzieci obchodzi każdego normalnego człowieka.

Powiem Ci tak - BARDZO DOBRZE ZROBIŁAŚ, ŻE POWIEDZIAŁAŚ byłemu mężowi, co myślisz i ... POWIEDZIAŁAŚ MU PRAWDĘ.

Nie bardzo mam doświadczenie czy fachową wiedzę w kwestii dzieci rozwiedzionych rodziców, ale wyobrażam sobie, jak trudno Twoim dziewczynkom. Raz tu, raz tam ... Takie kursowanie między dwoma domami nie jest zbyt dobre dla nikogo, a już małe dziewczynki na pewno to przeżywają.

Napisz mi, jak zareagował ten "ojciec roku" na przykrą PRAWDĘ O SOBIE.

AiR, jakby ten Twój eks był tu bliżej, kopnęłabym go w d**ę. Naprawdę.

Jak ja nie znoszę niedojrzałych ludzi. hmm Bez względu na płeć. Można oszaleć, naprawdę.

Pana nie ma od piątku... więc napisałam to w wiadomości... Pewnie jak przyjedzie to obróci kota ogonem, że to ja im pokazuję "histerię" i nastawiam przeciwko niemu... Czyli standardowo trzeba w jakiś sposób usprawiedliwić swoje zachowanie. Trudne to wszystko, ale pewnie do przejścia...
Dziękuję, że jesteście smile

Zmykam już. Dobrej nocy smile

4,092

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witaj, Lily Mari,

my to rozumiemy... "Oni" bełkoczą o "prawie do własnego szczęścia". Tiaaa ... Szkoda, że zawsze czyimś kosztem. hmm Ech, moja Marianno ...
Jak mi się jeszcze trafi "gorący temat", tak jak ostatnio w moim "ulubionym" dziale nie omieszkam nazwać znów pewnych rzeczy po imieniu.

Jednak obie wiemy, a jesteśmy już trochę na forum, że to często walka z wiatrakami, żeby kochankom i niewiernym cokolwiek przetłumaczyć. Co nie oznacza, że nie należy o pewnych rzeczach mówić głośno. Nie boję się tego. Ja z tym problemu nie mam, ani na forum ani w realu.

Ja to chyba alergii jakiejś dostanę na tym emocjonalnych popaprańców obojga płci, naprawdę. mad

Ja też idę już spać. Może mi się moja Lily Mari dziś przyśni. wink

http://ghk.h-cdn.co/assets/15/39/980x490/landscape-1443044333-home-making-you-tired.jpg


AiR, baaaardzo wygodna strategia tego "Piotrusia Pana". Po raz kolejny przerzucanie winy na drugą osobę. Taaak... Dokładnie tak to działa. "Histeria". "Pan" układa sobie nowe życie, to mu ta "histeria" i problemy nie potrzebne.

AiR, ja myślę, że naprawdę niewiele straciłaś... Ja to widzę, moja Droga, Ty zobaczysz za jakiś czas to samo co ja.

Jesteśmy - udało się stworzyć naprawdę fajny i zgrany zespół. smile

Dobrej nocy!

4,093

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

AiR, ja myślę, że naprawdę niewiele straciłaś... Ja to widzę, moja Droga, Ty zobaczysz za jakiś czas to samo co ja.

Nie pozostaje mi nic tylko podziękować. Mam nadzieję I'll see to wszystko już niebawem i przestanie mnie to dręczyć.

:*

4,094

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

Nie pozostaje mi nic tylko podziękować. Mam nadzieję I'll see to wszystko już niebawem i przestanie mnie to dręczyć.

:*

Cieszę się, jeśli mogę jakoś pomóc, AiR, choć troszkę i wirtualnie. smile Drobiazg, naprawdę.

Jest jedno zdanie, które lubię sobie powtarzać: Wszystko ma swój początek i swój koniec.

Ta udręka spowodowana rozwodem też.



Śpijcie dobrze, Dziewczyny. smile

See you tomorrow! wink

4,095

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry się z Wami.

Albo ja jakaś niecierpliwa dziś, albo mój komputer wolniejszy sad

http://poradnikowy.net/wp-cant3nt/uploads/2015/06/kawa-czy-herbata-kawa-1024x681.jpg

Posty [ 4,031 do 4,095 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 61 62 63 64 65 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024