- umiejetnośc gotowania (nie musi gotować jak szef kuchni)
Zasługa wychowu mojej mamusi, że z grubsza coś tam umiałem gotować wychodząc z domu. Potem 5 lat studiów, gdzie szybko zrezygnowałem ze stołówki i z kolegami pichciliśmy. A że student biedny, to gotowało się ze wszystkiego co wpadło w ręce. Ciasta nawet piekliśmy w akademiku i nieskromnie mówiąc dziewczyny wybałuszały oczy
W domu czasem muszę coś ugotować dzieciom, wtedy jak mi się chce, to mielone zrobię, schabowe albo leczo. Jak jest sezon i mam jabłka pod domem, to smażę racuchy albo szarlotkę.
-głos
Osobiście nie lubię swojego głosu z odsłuchu, natomiast parę razy usłyszałem przez telefon od kobiet, że mam radiowy głos. Cokolwiek to znaczy ![]()






