moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 48 49 50 51 52 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3,186 do 3,250 z 15,029 ]

3,186

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ooooo a ja mam właśnie Duluxa hm.... jakiś tam krem

Zobacz podobne tematy :

3,187

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A jakim wałkiem malujesz?

3,188

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jeszcze pozostanie mi wybór farby do przedpokoju i pokoju córki, myślę nad bardzo jasnym pastelem. Symbi widziałam wczoraj ten groszek o którym piszesz, bardzo przyjemny dla oka.

Kaja nie wyrzucaj sobie, następnym razem już będziesz gotowa na wypad z koleżanką smile

3,189 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-09-27 20:15:57)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jak bym miała samochód to bym do Kazimierza śmignęła (ale w tygodniu - mniej ludzi) jakieś spa jakiś masaż wink spacerek wieczorem winko świece ach....
koleżanka była i zadowolona bardzo smile
a dupek trzyma auto gdzieś zakitrane sad
nawet mój adwokat mi kazał zaszaleć smile
ale co adwokata wezmę to już lekka przesada choć młody przystojny i samotny wink

3,190

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja, maluję wałkiem "przypadkowym", Jakiś kupiłam dwa lata temu w Castoramie taki nieduży i niedużą tackę, duże powierzchnie ciągnę wałkiem, rogi domalowuję pędzlem. A po Duluxie na suficie, który się ładnie nazywa "Biały żagiel" będę musiała poprawki zrobić, ale poczekam z poprawkami na roboty elektryczne, bo może elektryk mi przy okazji sufit ubrudzi, to od razu wszystko zamaluję.

3,191

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi bez rozcieńczania w ogóle?
A czemu poprawki? smugi są?

3,192 Ostatnio edytowany przez Symbi (2016-09-27 20:21:41)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

nawet mi do głowy nie przyszło rozcieńczanie. Smug nie ma, tylko widać, że nierówno nałożyłam (po prostu wygląda na niedomalowane). Nie wiem, jaka jest prawidłowa technika, ale ja prosto z pojemnika wylewam trochę emulsji na tackę do malowania i jadę wałkiem. Dekoral za to po pierwszej warstwie przy sztucznym oświetleniu super i kładzie się bardzo przyjemnie i łatwiej w porównaniu do Duluxa, bo nie jest taki gęsty. Nie mam też dużo sprzątania, bo przy wałku niemal nie ma zachlapań.

3,193

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A co jak mi będzie farba puchnąć i odchodzić?
I mam jakieś lekkie pęknięcia na ścianie w kuchni, tak jakby tynku cm warstwa odchodziła sad
A myjesz mydłem malarskim przed malowanie?

A w ogóle to może by tu jakiś nasz net-facet się udzielił, a podobno nie tylko do kochania by chcieli być wink

3,194 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-09-27 20:27:35)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja jeżeli jeszcze nie kupiłaś wałka, pędzla i tacki, to w sklepie Ci doradzą jakie. Dwie warstwy trzeba nałożyć. Rzeczywiście Dulux jest trudniejszy w użyciu, pamiętam jak mąż narzekał na niego podczas poprzedniego malowania.

3,195

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Trochę kąty przejechałam wodą z płynem do mycia naczyń, rysy też mam, ale nie takie głębokie i je tylko pomiziałam pędzlem. Pewnie w internetach można wyczytać, jak się robi zaprawki gipsowe, kilo gipsu woda i taka mata specjalna do ścierania na gładko.

3,196

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To coś czym zaciera się ubytki w ścianie to nazywa się gładź szpachlowa wykończeniowa, Akryl-putz ze Śnieżki, to jest gotowe do użycia, we wiadereczku.

3,197

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lilka, po przeczytaniu postu o gładzi czuję, że faceci mogą czuć się naprawdę niepotrzebni cha cha cha smile

3,198

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja - wrzuciłabyś jakieś zdjęcie tego co cie niepokoi ?  i jaki tam mur masz i z czego , nowe, stare, płyty gipsowe  - dużo razy malowane ? oststnio malowane walkiem ?

3,199

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No w końcu fachowiec zawodowy smile (nie żeby nasze dziewczyny nie potrafiły nie nie)
kamienica z solidnych cegieł z 1949 roku więc tynk z tamtych lat, nie wiem czemu pęka na ścianie w kuchni
jakieś cuda budowlane mam w nieopisanych słoikach w piwnicy, pewnie i gips i gładź tam jest, do zacierania takie metalowe chyba mam
wałek i korytko kupię nowe, bardziej włochaty czy mniej włochaty?
pójdzie krem na brzoskwinie to powinno pokryć Duluxem za jednym razem (akurat Dulux ma ten krem co mi sie podoba - jest u Młodego i w kuchni i w przedpokoju)

dziękuję smile zrobię fotki to wrzucę

a i jeszcze jak mi sąsiad zalał łazienkę to na jednej ścianie z płyty gipsowe po popsikaniu takim czymś antygrzybicznym to eks zdarł wierzchnią warstwę tego papieru a z drugiej zerwał kawał tynku masakra sad i tak dupek zostawił sad

Młody w domu nieprzydatny bo zakochany i się uczący niby wiecznie sad

no i nic eks nie robił ostatnio bo budować sie mieliśmy sad

to może ty mi malować ja ci gotować wink

3,200

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A propos przecież jest coś takiego że ludzie sie wymieniają usługami, chyba w mym mieście jest cos takiego,
tylko tak dziwnie jakoś, co niby ja bym miała w zamian zrobić, bo przecież nie gołąbki,
choć mogę je w małej czarnej i szpilkach, nadałoby się wink

3,201

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

uuu to grubsza sprawa - kilka w jednym smile ja chętnie biady za robotę ale ja z północy a ty chyba z południa gdzieś to sienie dogadamy.
Malowanie to będzie czysta przyjemność choć na pokrycie za 1 razem to bym nie liczył - nigdy mi sie to nie udało.  Wiec najważniejsze przygotowć podłoże. Daj te fotki z jakimś punktem odniesienia (ręka,  recznik cokolwiek żeby było widać skalę . Ty bedziesz sama szpachlować i szlifować ?

3,202

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lila czekaj takiego czegoś ze śnieżki to miałam całe ogromniaste wiadro, tyle by gładzi u mnie szło co malowanie?
zawsze mnie wywalał z domu jak malował, bo się wnerwiał jak mu coś nie szło, więc nie wiem co tam majstrował wink

3,203

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Tajemnicę zachowywał i teraz błądzisz we mgle smile

3,204

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi ja podpytałam męża, bo męskie prace w domu robi on, a pozostałe to już razem we dwoje big_smile
W ogóle to od jakiegoś czasu stosuję zasadę, że czegoś nie wiem wink Wcielam wnioski z forum w życie big_smile

3,205

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

uuu to grubsza sprawa - kilka w jednym smile ja chętnie biady za robotę ale ja z północy a ty chyba z południa gdzieś to sienie dogadamy.
Malowanie to będzie czysta przyjemność choć na pokrycie za 1 razem to bym nie liczył - nigdy mi sie to nie udało.  Wiec najważniejsze przygotowć podłoże. Daj te fotki z jakimś punktem odniesienia (ręka,  recznik cokolwiek żeby było widać skalę . Ty bedziesz sama szpachlować i szlifować ?

oczywiście smile sama smile przecież kobietą samodzielną mam sie stać smile
boazerię szlifowałam i malowałam sama co prawda wieki temu smile
chałupę sama miałam postawić wink bo on wiecznie zajęty był wink
ja z centrum smile ale rady twe będą bezcenne smile
no własnie tego podłoża sie boję bo pamiętam jak często po pomalowaniu mu farba płatami złaziła i trzeba było prawie całość zdzierać hmm

3,206

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja ja myślę, że jak masz duże ubytki, pęknięcia i farba może odchodzić, to trzeba wezwać fachowca. Mój mąż tak mówi, że niektóre ściany są problematyczne i nie ma sensu tracić na nie nerwów. Choć u nas jeszcze do tego nie doszło wink  Więc jak się zabierzesz a zaczną się problemy to wezwij jakiegoś przystojnego malarza smile

3,207

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Tajemnicę zachowywał i teraz błądzisz we mgle smile

czasami sama wolałam się ewakuować wink bo jakiś taki nerwowy był jak mu się na ręce patrzyło wink nawet jak patrzyło z podziwem smile

3,208 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-09-27 21:12:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Lilka787 napisał/a:

wezwij jakiegoś przystojnego malarza smile

no własnie jednego przystojnego (szczególnie w tym fartuszku) czaruję wink

a tak na poważnie to Młodemu i eksowi chcę pokazać, że daję radę bo mi wyrzucał, że niby tylko służącego i przepraszam za określenie wibratora potrzebowałam hmm

3,209

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja - jak mu farba odchodziła to znaczy że pod warstwami starych farb są jeszcze jakieś na bazie wapna czy jakiegoś innego starucha co dość szybko namięka i odessane od ściany chętnie odchodzi.  Ale jest na to jeden sposób choć róznie z nim bywa. Trzeba malować dość szybko pędzlem , nie wolno malowac wałkiem bo wałek z przodu dociska a z tyłu odciąga farbęod ściany a wraz z farbą płaty namokłych od malowania warstw starych farb . Czyli tylko pędzel i tylko szybko tzn bez cackania się. tzn że jedno namoczenie pędzla ławkowca powinno starczyć na jakieś 1/3 m2 ściany ( 1/4 m2 sufitu ) i taka powierzchnia powinna ci zająć max 20 sekund.

3,210

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile

https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/14484868_648484121986469_6790581202581710279_n.jpg?oh=8c1fc1485a63392b8dcced7ad66f10e1&oe=58621D93

3,211

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Chociaż jak tym się zajmujesz to może nie byłoby takie głupie smile ludzie są po to by sobie pomagać smile
7 lub autostradą to masz ślizgiem wink
w zamian wikt i opierunek, narodowy, teatr, filharmonia, muzea, rondo z palmą, wyścigi crossowe i co tam jeszcze z kultury chcesz smile

a tak na poważnie Piotr to naprawdę za rady będę straaasznie wdzięczna smile

3,212

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Kaja - jak mu farba odchodziła to znaczy że pod warstwami starych farb są jeszcze jakieś na bazie wapna czy jakiegoś innego starucha co dość szybko namięka i odessane od ściany chętnie odchodzi.  Ale jest na to jeden sposób choć róznie z nim bywa. Trzeba malować dość szybko pędzlem , nie wolno malowac wałkiem bo wałek z przodu dociska a z tyłu odciąga farbęod ściany a wraz z farbą płaty namokłych od malowania warstw starych farb . Czyli tylko pędzel i tylko szybko tzn bez cackania się. tzn że jedno namoczenie pędzla ławkowca powinno starczyć na jakieś 1/3 m2 ściany ( 1/4 m2 sufitu ) i taka powierzchnia powinna ci zająć max 20 sekund.

tak podejrzewałam hmm często wałkiem rzucał wink

3,213

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

no to mojemu to karma tak p........ w postaci starszej pani w pampersach tfu...

3,214

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Air kochanie coś Ci znowu nawywijał tak sad
od mojego mam spokój bo pewnie pozew o majuntek skrobie hmm

3,215

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No to ławkowiec mi znany kiedyś sama malowałam sufit smile bo gdzieś polazł a ja co miałam sie tak na ten p... gapić
to będę miała siłkę za freee hmm

3,216

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ale do ławkowca to chyba trzeba trochę Duluxa rozcieńczyć ?

3,217 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-09-27 21:39:06)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A czemu sufitu mniej niż ściany?

3,218 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-09-27 21:43:20)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

raczej nie rozcieńczałbym chyba że nie będziesz dawac rady bo ci ręka w nadgarstku wysiądzie. no ale zaczynamy od zdjęć - tak ?

*edit  - no bo sufit sie trudniej maluje
* za zaproszenie dziękuje ale to potrzeba parę dni wiec nie dam rady smile

3,219

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nie zapomnę jak kiedyś wieczorem malował kuchnię na biało, w trakcie zrobiłam pa pa i poszłam spać, jak wstałam nad ranem i zajrzałam do kuchni o mało co zawału nie dostałam, bo zobaczyłam wciekły morski kolorek wszędzie, to właśnie cała farba zlazła sad

3,220

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

raczej nie rozcieńczałbym chyba że nie będziesz dawac rady bo ci ręka w nadgarstku wysiądzie. no ale zaczynamy od zdjęć - tak ?

Tak jest Panie Majster big_smile

nadgarstki mam najsłabsze od kompa wink więc pierogi odpadają wink

3,221

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie,

ja na chwilkę. W temacie malowania jestem kompletną dyletantką, nie pomogę nikomu niestety. Mam dziś sporo pracy, będę Was podczytywać, może coś mi się uda napisać, choć będzie dziś ciężko.

Dziś byłam na cotygodniowym spotkaniu z pewną Szamanką . Rozmawiamy sobie o życiu, ona naprawdę bardzo wiele wie, lubię z nią rozmawiać, ma ciekawe spostrzeżenia dotyczące życia. Dziś rozmawiałyśmy na temat czasu, jaki musi upłynąć, aby całkowicie podnieść się po zdradzie.

1 rok - mniej więcej trwa "żałoba". AiR pisała nam o tym. Ja też potwierdzam, że rozpacz i bardzo silne emocje to mniej więcej tyle u mnie trwały.

2,5 - 3 lat - całkowite "wyplątanie się".

Nie wstawiam tego tutaj jako "prawd objawionych", ale jako "drogowskaz czasowy", który pokazuje, że jest kres tego cierpienia.

Dziś wieczorem do kieliszeczka wybornej naleweczki z pigwy wink, pracy przy laptopie dołączam taki przesympatyczny wesoły kawałek Niny Simone - My Baby Just Cares for Me .

Pracuję, ale myślę ciepło o Was wszystkich. smile

3,222

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

no to rondo z palmą Cię ominie wink taka strata wink

3,223 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-09-27 21:49:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jezu Mag znowu pijemy wink będę musiała jednak w ankiecie napisać, że mam jednak jakiś problem wink nie potrafię Mag odmówić wink

p.s. nie mam takiej rubryki wink

3,224

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotr kilka dni? jest na to sposób smile
w dzień pracujemy tzn. ja Ci kubeł trzymam wink
w nocy balujemy bo moje miasto żyje nocą wink
w dzień znowu pracujemy wink
w nocy znów balujemy wink
i tak kilka dni zleci big_smile

3,225

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

hahaha - ja z tych co nocą spią i basta.

3,226 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-09-27 22:00:03)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag z moich obliczeń to ja na nowy związek (jeśli w ogóle będę gotowa - bo mnie przeciągnął po betonie rozwodem - a ile to ja sie rzeczy dowiedziałam o sobie - wszystkie strategie zastosował - bez winy -  z mojej winy - z jego winy - aż nie nadążaliśmy z moim adwokatem przez te sześć miesięcy) będę za 2,5 roku to tak matematycznie rzecz biorąc sad

3,227 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-09-27 21:59:17)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

hahaha - ja z tych co nocą spią i basta.

to będziemy chodzić na nocne maratony kinowe czy teatralne -  wyśpisz się wink

3,228

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A ja teraz smile :

http://www.theiceco.co.uk/blog/wp-content/uploads/2016/08/1380x921_0003_HONEY-1.jpg

3,229

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To ja wszystkim mówię Dobranoc smile bo już sie tym samym planowaniem malowania umęczyłam wink

3,230 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-09-27 22:16:00)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobrej nocy Kochani big_smile

http://pu.i.wp.pl/bloog/94448685/52469121/1mF7_yyyycc3AO_1_72_orig.jpg

Edit:
Czy to znaczy Snake, że na trzeźwo nas nie pocałujesz big_smile

3,231 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-09-27 22:15:37)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobranoc Kaja!

Snake, czekaliśmy na Ciebie i Twoją propozycję alkoholową. lol Z wyższej półki, jak się okazuje.

Jeśli ktoś nas czyta i wyobraża sobie życie po rozwodzie na podstawie naszych "rozważań" - może je streścić w trzech słowach "sex, alcohol & rock ' n ' roll". wink


EDIT

My Love ... wink

3,232

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ooooo w końcu jakiś wielbiciel łyskacza smile
wolę White Hors i Metaxę jakoś mi Jack nie wchodzi sad
no i każdą single malt u ojca dyrektora oo taak smile
ale ja już dziś nie piję sad

3,233

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry na wieczór

Wpadłam na chwilę z nutką w dłoni.
Dla Was wszystkich:

don't give up
'cause you have friends
don't give up
you're not the only one
don't give up
no reason to be ashamed
don't give up
you still have us
don't give up now
we're proud of who you are
don't give up
you know it's never been easy
don't give up
'cause I believe there's the a place
there's a place where we belong

3,234

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To ja se chociaż popatrzę jak pijecie sad bo ja jutro muszę być bystra wink

3,235

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Z łyskaczy preferuję Ballantinesa...Mam jeszcze jedną buteleczkę w mojej spiżarni, jednak po ostatnim moim z nim spotkaniu jakoś mnie nie pociąga wink tongue

3,236

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Dobranoc Kaja!

Snake, czekaliśmy na Ciebie i Twoją propozycję alkoholową. lol Z wyższej półki, jak się okazuje.

Jeśli ktoś nas czyta i wyobraża sobie życie po rozwodzie na podstawie naszych "rozważań" - może je streścić w trzech słowach "sex, alcohol & rock ' n ' roll". wink


EDIT

My Love ... wink

i co ja mam iść spać jak tu takie fajne rzeczy wink

3,237 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-09-27 22:26:14)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

Z łyskaczy preferuję Ballantinesa...Mam jeszcze jedną buteleczkę w mojej spiżarni, jednak po ostatnim moim z nim spotkaniu jakoś mnie nie pociąga wink tongue

a próbowałaś z cytrynką i sprit'em i lodem (broń boże z colą) bo to wtedy to profanacja wink
to taki babski szprycerek fajnie wchodzi smile
a jak się przesadzi to nie ma tongue

a mi po eksiu to duuużo buteleczek zostało smile
biedak nie zdążył ich zapakować do reklamóweczek wink

3,238

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

And I have one kiss on sweet pink lips wink Good night smile

3,239

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:
Mystique71 napisał/a:

Z łyskaczy preferuję Ballantinesa...Mam jeszcze jedną buteleczkę w mojej spiżarni, jednak po ostatnim moim z nim spotkaniu jakoś mnie nie pociąga wink tongue

a próbowałaś z cytrynką i sprit'em i lodem (broń boże z colą) bo to wtedy to profanacja wink
to taki babski szprycerek fajnie wchodzi smile
a jak się przesadzi to nie ma tongue

a mi po eksiu to duuużo buteleczek zostało smile
biedak nie zdążył ich zapakować do reklamóweczek wink

No, ja przesadziłam wink Nawet cytrynka nie pomogła tongue

3,240

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nie no, żona czyta... smile Nawet zrobiłem parę dni temu taką słitfocię, skóra, nagi tors ale sprezentowałem żonie, niech ma tapetę w komórce smile

3,241

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:
kaja77 napisał/a:
Mystique71 napisał/a:

Z łyskaczy preferuję Ballantinesa...Mam jeszcze jedną buteleczkę w mojej spiżarni, jednak po ostatnim moim z nim spotkaniu jakoś mnie nie pociąga wink tongue

a próbowałaś z cytrynką i sprit'em i lodem (broń boże z colą) bo to wtedy to profanacja wink
to taki babski szprycerek fajnie wchodzi smile
a jak się przesadzi to nie ma tongue

a mi po eksiu to duuużo buteleczek zostało smile
biedak nie zdążył ich zapakować do reklamóweczek wink

No, ja przesadziłam wink Nawet cytrynka nie pomogła tongue

ale było ;P ja mam tak tylko po czystej wink po whisky nigdy smile
ale zara zara ten Jack to miodowy?

3,242

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobrze, że ja takiej foci nie zapodałam eksowi, bo by teraz pól Polski miało w telefonie wink

3,243

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

No, ja przesadziłam wink Nawet cytrynka nie pomogła tongue

no ja dawno tak nie przesadziłam wink pora to naprawić wink muszę znowu babski zlot zorganizować smile

3,244 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-09-27 22:52:34)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Snake super pomysł dla żony smile Ja kiedyś też zrobiłam mężowi niespodziankę na urodziny - wstawiłam na Jego fejsa moje prawie nagie zdjęcie - o mało zawału nie dostał, bo nie zauważył, że wyłączyłam widok dla znajomych big_smile  Ja nie wiem czy mój mąż czyta, bo nie chce się przyznać, ale wie że jestem Lilką i pomógł mi wybrać awatar, stwierdził, że miecz do mnie pasuje. big_smile

3,245

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ach te niespodzianki smile Też kiedyś zrobiłem żonie i wysłałem, a potem miałem chwilę przerażenia, że mój gruby paluch wcisnął kwadracik nie z żoną, a z koleżanką...

3,246

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No to ja teraz zanurzam się In the River of Dreams . wink


Niech mnie ktoś jutro obudzi ...

3,247 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2016-09-28 07:59:34)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry się z Wami

Wstałam skoro świt

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/31420/15981300_m.jpeg

"Zaliczyłam" już miłą rozmowę telefoniczną.
Czeka mnie dziś ( jak zwykle) zabiegany dzień, ale druga jego połowa zapowiada się baaardzo miło.
Na razie "obowiązki" wink

http://4.bp.blogspot.com/-QZgNJi6eYeY/Vey6QpzP6rI/AAAAAAAB2NA/LZv54wtBmAY/s320/jctdinbl.gif

3,248

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzien dobry smile Cieszę się, że wam wesoło! Kaja, od planowania do wcielania w czyn! Pomysł z gołąbkami w zamian za zaprawki gipsowe nie jest zły. A tak przy okazji, nie wiem ile u ciebie fachowiec bierze za pomalowanie, u mnie ceny zaczynają się od 8 zł za podwójne malowanie metra kwadratowego z wszelkimi zabezpieczeniami dokonanymi przez fachowca. Mieszkam w woj. śląskim.
Ja dzisiaj dalej z Frankiem Sinatrą kocham was i cały świat!

3,249

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jeszcze muzyczka na dzień dobry wink



Dzień dobry Symbi, krajanko wink

3,250

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie!

Teraz napiszę króciutko z tableta:

Mysti, masz fantastyczną sygnaturkę!

Symbi, na mnie Sinatra też wpływa odprężająco. Wypada mi w tej chwili odpowiedzieć: "I Love you Baby"! wink

Miłego dnia wszystkim życzę! Szykuję się do pracy...

Posty [ 3,186 do 3,250 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 48 49 50 51 52 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024