Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Strony Poprzednia 1 6 7 8 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 551 ]

456 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-06-10 23:27:08)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
I_see_beyond napisał/a:

Czyli zaliczyłeś dzisiaj taki eye opener



my brother in arms. mad



Trzymaj się. Jesteśmy tu wszyscy dla Ciebie .

Tak, przejrzałem.  Już nie mam "oczu szeroko zamkniętych" i chyba mnie to cieszy.

Miałem kiedyś taką kasetę (dla niewtajemniczonych, taki analogowy odpowiednik CD) Dire Straits, grała na autorewersie przez całą "naszą pierwszą noc". Pamiętam do dziś prawie każdy dźwięk gitary Knopflera. Ironia? ;


Dziękuję wszystkim, że jesteście, a Tobie waleczna kobieto szczególnie (bez ściemniania, że nie szczególnie tongue  )

Zobacz podobne tematy :

457

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Elle88 napisał/a:

... wierzę, że doprowadzisz tą sprawę do końca.

Tak mi dopomóż Bóg. Nie wiem który i jaki, bo w tego ze świętych obrazków nie wierzę. Może ten, który jest w uśmiechu dziecka i w polnym kamieniu?

458

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Nie mam odpowiedzi innej na chwilę obecną jak ... fragment oryginału w/w songu. Słowa świetnie nadają się na podsumowanie dzisiejszego odcinka Twojej historii:

Through these fields of destruction
Baptism of fire
I've witnessed your suffering

As the battles raged higher
And though they did hurt me so bad
In the fear and alarm
You did not desert me

My brothers in arms

No więc dziś miałeś swój chrzest bojowy , ja widzę ... lustrzane odbicie emocji... z tamtych dni.

Słowa "bliźniak" nie użyłam przypadkowo wink Zrobimy też wszystko, aby "blizna", jaka zostanie, była jak najmniejsza.

Cóż, wiesz co znaczy lojalność, my younger / older brother wink. Rozumiesz ją tak jak ja - do końca, prawda?

Ja obietnic dotrzymuję. Nie bez powodu wyróżniłam przedostatni wers. Będę tu . Po prostu.

I see wink

PS A ... W sprawie gitary Marka Knopflera - kto by tam nie miał dreszczy smile

459

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
I_see_beyond napisał/a:

Nie mam odpowiedzi innej na chwilę obecną jak ... fragment oryginału w/w songu. Słowa świetnie nadają się na podsumowanie dzisiejszego odcinka Twojej historii:

Through these fields of destruction
Baptism of fire
I've witnessed your suffering

As the battles raged higher
And though they did hurt me so bad
In the fear and alarm
You did not desert me

My brothers in arms

No więc dziś miałeś swój chrzest bojowy , ja widzę ... lustrzane odbicie emocji... z tamtych dni.

Słowa "bliźniak" nie użyłam przypadkowo wink Zrobimy też wszystko, aby "blizna", jaka zostanie, była jak najmniejsza.

Cóż, wiesz co znaczy lojalność, my younger / older brother wink. Rozumiesz ją tak jak ja - do końca, prawda?

Ja obietnic dotrzymuję. Nie bez powodu wyróżniłam przedostatni wers. Będę tu . Po prostu.

I see wink

PS A ... W sprawie gitary Marka Knopflera - kto by tam nie miał dreszczy smile

Dziękuję smile
Żadne, inne słowa nie przychodzą mi już dzidosj do głowy.

460 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-06-10 23:53:17)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Elle88 napisał/a:

... wierzę, że doprowadzisz tą sprawę do końca.

Doprowadzisz, doprowadzisz wink Bóg owszem, dopomoże, ale również my.

My, bliźniacy tak mamy tongue Razem wychodzimy z opresji. I pamiętaj też, że zawsze mogę na to dostarczyć dowody wink

Popatrz, jaki dałeś tytuł wątku. Ja, choć czasem widzę i czuję  więcej, odczytuję treść tytułu dosłownie - wspieram wink

Mówisz, masz wink Czasem, choć jestem kobietą, rozumiem język mężczyzn.

Natomiast sam, pomimo tych naturalnych na początku wątpliwości, na samym wstępie określiłeś... co ... sam wiesz, czujesz i chcesz zrobić.

461

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Jutro/dziś bez względu na wszystko...weekend.

Moja rada, Dobrej Cioteczki (nie wiem jak długo mi ten status posłuży wink )

Odsłuchaj sobie mój wcześniejszy wybór piosenki dla Ciebie i ... skup się na słowach.
To tak naprawdę podsumowaniu dłuższego etapu Twojego życia. Sam już o tym pisałeś... Tylko... nie bardzo chciałeś przyznać sam przed sobą. Przyszłość na początku Twojego wątku dała Ci wybór ekspresja albo depresja. Jak śpiewać nie umiesz, zawyj, jak ... Wilk. wink

Know it sounds funny but I just can't stand the pain,
Girl, I'm leavin' you tomorrow.
Seems to me, girl, you know I've done all I can,
You see I beg, stole and I borrowed.
Yeah! Ooh.
That's why I'm easy, I'm easy like Sunday morning. Yeah! Yeah!
That's why I'm easy, yeah, I'm easy like Sunday morning.

I wanna be high, so high.
I wanna be free to know the things I do are right.
I wanna be free, just me, uogh.

That's why I'm easy, I'm easy like Sunday morning. Yeah! Yeah!
That's why I'm easy, yeah, I'm easy like Sunday mo-o-o-o-o-rning.

Ja, do "The Voice of Poland" na pewno się nie kwalifikuję, ale jak umiałam, tak wyłam, bo wtedy jeszcze z bólu, różne kawałki. Pomogło. Oczyściło częściowo.

I masz cel - poczuć się jak "Sunday morning", bo ... czuję wink, że ta emocja od baardzo dłuuugiego czasu jest Ci obca.

See you later wink

462 Ostatnio edytowany przez O'kruszynka (2016-06-11 11:20:19)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Dzień dobry Mężczyzno z siekierą, drewutnią i iskrami pod wąsem.
Jak po Marku Knopflerze (!) dodasz jeszcze, że lubisz żużel to masz "nową (małą ale największą) fankę" wink
(ps. dużo siły życzę, spokoju i DOBRA)

463

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
O'kruszynka napisał/a:

Dzień dobry Mężczyzno z siekierą, drewutnią i iskrami pod wąsem.
Jak po Marku Knopflerze (!) dodasz jeszcze, że lubisz żużel to masz "nową (małą ale największą) fankę" wink
(ps. dużo siły życzę, spokoju i DOBRA)

Żużel, niestety nie.
Dzięki za życzenia. wink

464

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
I_see_beyond napisał/a:

Odsłuchaj sobie mój wcześniejszy wybór piosenki dla Ciebie i ... skup się na słowach.

Posłuchałem. Przekaz rzeczywiste poprawia nastrój. smile

Dzisiaj już trochę u mnie spokojniej, chociaż niektóre myśli ciężko przegnać z głowy.
Tak się zastanawiam, co jeszcze na swój temat usłyszę ja sam, znajomi i rodzina. Spodziewam się najgorszego, że chlałem, biłem i wyzywałem żonę, że molestowałem dzieci. Ufff... moze nie aż tak.
Mam nadzieję, że PRAWDA OBRONI SIĘ SAMA.

465

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Nie facecie, prawda sama się nie obroni.

466 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-06-11 15:31:36)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Facet_z_wąsem napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

Odsłuchaj sobie mój wcześniejszy wybór piosenki dla Ciebie i ... skup się na słowach.

Posłuchałem. Przekaz rzeczywiste poprawia nastrój. smile

No ja myślę wink I proponuję więcej tego typu muzycznego klimatu wink

Facet_z_wąsem napisał/a:

Tak się zastanawiam, co jeszcze na swój temat usłyszę ja sam, znajomi i rodzina. Spodziewam się najgorszego, że chlałem, biłem i wyzywałem żonę, że molestowałem dzieci. Ufff... moze nie aż tak.
Mam nadzieję, że PRAWDA OBRONI SIĘ SAMA.

Nie zastanawiaj się nad tym. Twoja historia już ma swoje wersje, nie masz nad tym kontroli.

Zanim Twoja historia rozkręciła się na dobre na tym wątku, zaproponowałam Ci, w ramach takiego...wirtualnego przekomarzania się, wystąpienie w roli "adwokata diabła" Twojej żony.

Dziś mogę powiedzieć, że ona takich "adwokatów" już ma. Czuję się zatem zwolniona z tego "pełnomocnictwa". I ja nie mogłabym pracować w tym zawodzie tak naprawdę - nie w sprzeczności z własnym sumieniem.

Ja na przykład, dowiedziałam się, że ... jestem, uwaga, latawica! Ale wynikało to chyba z niezrozumienia tego słowa, a w odniesieniu najprawdopodobniej do wyjazdów służbowych i rodzinnych, które są integralną częścią mojego życia.

Komuś chodziło o coś...

W skrócie - romanse to miałam ja, czyli efekt "odwrócenia kota ogonem"!
Scenariusz przez Ciebie przytoczony ... jest możliwy wink

Przez chwilę jest to nieprzyjemne uczucie "co ludzie powiedzą". To mija. Tak jak i ludzie znajdują sobie za chwilę nową sensację .

Miłego dnia wink

PS To czyj to głos nie dawał mi spać dziś w nocy, ja się pytam zainteresowanych forumowiczów?... wink

467

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
I_see_beyond napisał/a:

PS To czyj to głos nie dawał mi spać dziś w nocy, ja się pytam zainteresowanych forumowiczów?... wink

Jak by co, to ja grzecznie spałem. Sam oczywiście. tongue

468 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-06-11 17:07:36)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Facet_z_wąsem napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

PS To czyj to głos nie dawał mi spać dziś w nocy, ja się pytam zainteresowanych forumowiczów?... wink

Jak by co, to ja grzecznie spałem. Sam oczywiście. tongue

Bardzo, dobrze, my brother, zgodnie z zaleceniami doświadczonej Cioteczki Dobrej Rady o odzyskiwaniu formy fizycznej. Zajrzyj we wcześniejsze wpisy.

Co do drugiej części - odpowiedzi: dopowiadam jeszcze lub na razie. I see it wink

469

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Dzisiaj znowu się trochę rozsypałem. Przez pół nocy szukałem córki. Nie znalazłem. Powiedziała mi, że jest na ognisku, że będzie dzwoniła żebym po nią przyjechał. Potem wyłączony telefon. Pojechałem koło północy tam, gdzie miała być. Nie było jej.  Na szczęście znalazła się sama. O 7-mej rano wróciła do domu, cała. Piła alkohol.
Pojechałem do niech do domu. Była rozmowa a właściwie mój monolog. Opieprzyłem, powiedziałem, że kocham, że się martwię,  że są dla mnie najważniejsze, że jestem.
Nie chciała mi nic tłumaczyć, nic wyjaśniać.
Żona leżała w łóżku. Nie odezwała się ani słowem.
Co mogę zrobić ???

470

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Facet z wąsem

ech niewiele możesz zrobić, córka jest w wieku buntu i pewnie próbuje życia smakować a jako, że rodzice mają swoje sprawy to korzysta...

471

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Być i pozwolić popełnić błędy. Córka przyjdzie sama do ciebie po radę i wsparcie.

472

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Facecie z wąsem trzymam za ciebie kciuki bo dopiero zaczynają się twoje problemy. To, że odszedłeś to początek dluuuugiej drogi. Teraz będą różne niespodzianka- mile, niemiłe. Nie poddaj się i trzymaj się swojej decyzji, bo jest dobra a nawet bym rzekła najlepsza.
Na temat żony powiem tylko jedno slowo- Manipulantka! Bądź ostrożny bo taki typ zrobi wszystko, żeby było po jego myśli. Wiem, bo z takim człowiekiem żyłam. Po półtora  roku od jego wyprowadzki widzę to czarno na bialym.
Wiesz, że będzie ciężko?! Znajdź opokę w prawdziwych przyjaciołach ( teraz się okaże ilu ich jest) i trzymaj się swojej decyzji.
Z czasem bbędzie lepiej a za jakiś czas będziesz Panem sytuacji.
A ona , zaufaj mi, będzie  błagać o twój powrót .
Powodzenia !

473

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Wasaczu,
Milczenie żony kiedy rozmawiałeś edukacyjne z córką, wynika chyba z obawy, że córka przypomni przykłady jej zachowań żony które wcale nie są lepsze a może i gorsze od zachowania córki.

474 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-06-12 17:47:39)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

I'm back . Stety albo niestety roll

Dziś niedziela, taki rodzinny dzień, więc ja wpiszę się u Ciebie na wątku w tym klimacie właśnie:

W kwestii córek - apologises, ujął jednym zdaniem to, co ja przełożę na kwiecisty, kobiecy język i okraszę przykładami z życia wziętymi, w tym własnymi, jak każdy tutaj, bo to anonimowe forum.

Post apologises wart jest ponownego przeczytania, jak zwykle zresztą wink

Moja diagnoza na dziś: wszystkie trzy kobiety Twojego życia doświadczają teraz okresu buntu . I jak na jednego faceta - przewaga 3:1 oznacza jedno - przeciążenie.

Ale to etap przejściowy, jak wszystko w życiu, że tak filozoficznie na to dziś spojrzę.

Jak wiesz, jestem Dziewczyną_bez_własnego_wątku na tym forum, ale ta siostrzano-braterska więź została jakoś tam w gwiazdach zapisana i niejako Ty na tym wątku swój highway to hell zaczynasz, ja ...kończę (wspominane wcześniej 10%).

W kwestiach ojciec-córka mogę się wypowiedzieć. Jaki mam stosunek do mojego Taty i jakie relacje teraz między nami panują, to może pamiętasz, z któregoś tam mojego wcześniejszego wpisu.

Nazwijmy to ... analogii w naszych historiach więcej niż się spodziewasz wink

Mój Tato ma dwie córki. Różne jak dwie krople wody, choć z tego samego ojca i matki.

Jedna dawała popalić w ogólniaku jak nie wiem co - długowłosi chłopcy z gitarami, ogniska właśnie, jam session do rana, gdzie królował nie tylko blues, ale papieroski właśnie, wino marki wino i zioła, bynajmniej nie z ogródka . Dziś jest wzorową mamą dwóch ślicznych córeczek i prowadzi dobre, rodzinne, spokojne życie.

Druga miewała przygody w wersji soft, z ziołem też wink Jednorazowo, ale się liczy! Niestety, kumpel, który nas wtedy tym uraczył w garażu, uprawiał u siebie trefny towar mad, bo wizji po tym żadnej nie miałam. wink

Dziś mój Tato jest dumny z nas obu - jedna córka dostarcza akty urodzenia kolejnych wnuczek, druga, w zębach czasami big_smile, różne trofea, w tym - akty notarialne, postanowienia i orzeczenia sądu wink Zawsze na korzyść - 0:1 dla mnie.

Wiemy, że nas wszystkie ... 5 kocha (oczywiście z wzajemnością), za każdym razem, kiedy któraś z nas pojawiała się na świecie, mówił: Zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Znasz to?

Ale mój Tato, dziś młody duchem dziadek, stał na warcie cały czas - swoją postawą przede wszystkim.

Moja mama zaś uzupełniała, jak to kobieta, gadką umoralniającą, którą zarówno ja jak i moja siostrzyczka, jednym uchem wpuszczałyśmy, drugim wypuszczałyśmy, a i tak robiłyśmy swoje. smile

Jaki wniosek z tego mojego wywodu?
a. W tej chwili wypełniasz podwójne obowiązki rodzicielskie .
b. Wywiązujesz się ze wszystkiego bardzo dobrze.
c. Skończy się to dobrze wink

Zahir 2603 nakreśliła Ci mniej więcej, jak ten highway to hell będzie wyglądał.

W tle, w drugim okienku , zapodaję muzyczny background , bo coś mi się wydaje, że ten niezbędny do przejścia etap gniewu , to jakoś od siebie ... odsuwasz, przytłoczony ilością zadań do wykonania na jeden raz.

https://www.youtube.com/watch?v=qKggnBh2Mdw

Tym razem dźwięk dla Ciebie, treść jest bez znaczenia.

A co do przyjaciół... Zahir ma rację. Ale ... okazuje się, że ... może być ich więcej, niż Ci się na chwilę obecną wydaje. To piszę z doświadczenia własnego.

Spadam na wątek Moje cudowne życie po rozwodzie. Formalnie-jeszcze-mąż właśnie zajechał z papierami...

475

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
I_see_beyond napisał/a:

I'm back . Stety albo niestety roll

Dziś niedziela, taki rodzinny dzień, więc ja wpiszę się u Ciebie na wątku w tym klimacie właśnie:

W kwestii córek - apologises, ujął jednym zdaniem to, co ja przełożę na kwiecisty, kobiecy język i okraszę przykładami z życia wziętymi, w tym własnymi, jak każdy tutaj, bo to anonimowe forum.

Post apologises wart jest ponownego przeczytania, jak zwykle zresztą wink

Moja diagnoza na dziś: wszystkie trzy kobiety Twojego życia doświadczają teraz okresu buntu . I jak na jednego faceta - przewaga 3:1 oznacza jedno - przeciążenie.

Ale to etap przejściowy, jak wszystko w życiu, że tak filozoficznie na to dziś spojrzę.

Jak wiesz, jestem Dziewczyną_bez_własnego_wątku na tym forum, ale ta siostrzano-braterska więź została jakoś tam w gwiazdach zapisana i niejako Ty na tym wątku swój highway to hell zaczynasz, ja ...kończę (wspominane wcześniej 10%).

W kwestiach ojciec-córka mogę się wypowiedzieć. Jaki mam stosunek do mojego Taty i jakie relacje teraz między nami panują, to może pamiętasz, z któregoś tam mojego wcześniejszego wpisu.

Nazwijmy to ... analogii w naszych historiach więcej niż się spodziewasz wink

Mój Tato ma dwie córki. Różne jak dwie krople wody, choć z tego samego ojca i matki.

Jedna dawała popalić w ogólniaku jak nie wiem co - długowłosi chłopcy z gitarami, ogniska właśnie, jam session do rana, gdzie królował nie tylko blues, ale papieroski właśnie, wino marki wino i zioła, bynajmniej nie z ogródka . Dziś jest wzorową mamą dwóch ślicznych córeczek i prowadzi dobre, rodzinne, spokojne życie.

Druga miewała przygody w wersji soft, z ziołem też wink Jednorazowo, ale się liczy! Niestety, kumpel, który nas wtedy tym uraczył w garażu, uprawiał u siebie trefny towar mad, bo wizji po tym żadnej nie miałam. wink

Dziś mój Tato jest dumny z nas obu - jedna córka dostarcza akty urodzenia kolejnych wnuczek, druga, w zębach czasami big_smile, różne trofea, w tym - akty notarialne, postanowienia i orzeczenia sądu wink Zawsze na korzyść - 0:1 dla mnie.

Wiemy, że nas wszystkie ... 5 kocha (oczywiście z wzajemnością), za każdym razem, kiedy któraś z nas pojawiała się na świecie, mówił: Zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Znasz to?

Ale mój Tato, dziś młody duchem dziadek, stał na warcie cały czas - swoją postawą przede wszystkim.

Moja mama zaś uzupełniała, jak to kobieta, gadką umoralniającą, którą zarówno ja jak i moja siostrzyczka, jednym uchem wpuszczałyśmy, drugim wypuszczałyśmy, a i tak robiłyśmy swoje. smile

Jaki wniosek z tego mojego wywodu?
a. W tej chwili wypełniasz podwójne obowiązki rodzicielskie .
b. Wywiązujesz się ze wszystkiego bardzo dobrze.
c. Skończy się to dobrze wink

Zahir 2603 nakreśliła Ci mniej więcej, jak ten highway to hell będzie wyglądał.

W tle, w drugim okienku , zapodaję muzyczny background , bo coś mi się wydaje, że ten niezbędny do przejścia etap gniewu , to jakoś od siebie ... odsuwasz, przytłoczony ilością zadań do wykonania na jeden raz.

https://www.youtube.com/watch?v=qKggnBh2Mdw

Tym razem dźwięk dla Ciebie, treść jest bez znaczenia.

A co do przyjaciół... Zahir ma rację. Ale ... okazuje się, że ... może być ich więcej, niż Ci się na chwilę obecną wydaje. To piszę z doświadczenia własnego.

Spadam na wątek Moje cudowne życie po rozwodzie. Formalnie-jeszcze-mąż właśnie zajechał z papierami...

Tak to jest z tymi przyjaciółmi. Dostaję pomoc od tych, po których chyba najmniej się tego spodziewałem. Już jest trochę lepiej.
Spędziłem kilka godzin z córkami. Były u mnie. Zrobiliśmy grilla, posiedzieliśmy trochę w ogrodzie koło domu, pograliśmy i takie tam. Była i babcia (moja mama) i kilka osób z mojej rodziny. Chcę żeby córki czuły, że mają oparcie, że mają na kogo liczyć.

Wiem, że nie lubi się "posłańców przynoszących złe wieści" znacznie łatwiej słucha się "słodkich kłamstw". Jeżeli córki nie mogą usłyszeć prawdy od swojej matki, to usłyszą ją ode mnie bo mają prawo ją znać. 
Zdaję sobie sprawę z tego, że wyraźne wyznaczanie granic, a potem konsekwentne egzekwowanie tego, zapewnia im poczucie bezpieczeństwa. Wiem, że jeżeli mi się to uda, to kiedyś to docenią i będą potrafiły powiedzieć o mnie, tak jak Ty pięknie  i z szacunkiem piszesz o swoim ojcu.

AC/DC niezłe.

476 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-06-12 21:31:29)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Z przyjemnością przeczytałam ten wpis o Twoim niedzielnym popołudniu- jak do tej pory na tym forum tylko Astralowi Shadow wyraźnie napisałam- respect man! Za dotychczasową postawę. Ty powinieneś to wyczytać już wcześniej - między wierszami wink Cóż, muszę zacytować siebie samą ponownie, już bez wybiegów literackich - szacun, brother!

Ja myślę, że Twoje córki już pewne rzeczy widzą i z szacunkiem na Ciebie patrzą. A czas podsumowań nadejdzie.

Mój Ojciec dostał od nas na okrągłe urodziny taki album ze zdjęciami - jedno zdjęcie na każdy rok jego życia plus podpis, żartobliwy tekścik podsumowujący dany event. Napracowałam się wtedy, pomogło mi moje zacięcie detektywistyczne, sięgnęłam po bardzo zakurzone archiwa, aby wyłowić perełki fotograficzne, ale warto było. Ostatnie zdjęcie pokazuje nas wszystkie razem - z napisem: "Szczęście jest kobietą" wink

Wiesz, że czasami odcina się jakąś osobę z fotografii - najczęściej rodzinnej, bo z nią czasami najlepiej wychodzi się na zdjęciu wink. Your wife niestety odcięła się sama, ale to jest jej problem .

Odnośnie gier - po krótkim spotkaniu z moim prawie ex, wyłożyłam karty na stół - i przeliczyłam dokładnie, ile kosztuje zdejmowanie bielizny z innego ciała niż moje wink. Wynik, choć to nie mecz, 0:1 dla mnie wink

Jako cicha wizjonerka tego forum, też swoje karty rozkładam , więc nie kradnę kwestii Aftera wink

A wychodzą mi dziś ciekawe rzeczy - dla mnie, na wątku Moje cudowne życie po rozwodzie, dla Ciebie tu - odsłonię je we właściwym czasie.

Co do Twojego komentarza odnośnie AC/DC - poczekaj jak się rozkręcę na w/w wątku u Astrala hi hi wink

PS Czuję dziś ... spokój. W piątek po południu czułam się dziwnie źle, zaś dzisiejszą noc i godziny do południa opisałabym słowami songu Maleńczuka tak po prostu -boli mnie głowa i nie mogę spać .

Krych23 ma rację z tymi energiami wink Tak więc, zaufaj mi, jak Ci piszę, że Twoja historia, choć teraz pełna turbulencji, kończy się dobrze.

EDIT PS Po namyśle uchylę dziś rąbka tajemnicy - w tej grze, w jakiej uczestniczymy, levelów do pokonania jest 20. Ty powinieneś teraz być gdzieś między 8 a 9.

Ja jestem na finishu 13. Nie wiem, czy jestem gotowa na ten 14, ale... wygląda zachęcająco i kusząco wink

477

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Facet_z_wąsem napisał/a:

Zdaję sobie sprawę z tego, że wyraźne wyznaczanie granic, a potem konsekwentne egzekwowanie tego, zapewnia im poczucie bezpieczeństwa. Wiem, że jeżeli mi się to uda, to kiedyś to docenią i będą potrafiły powiedzieć o mnie, tak jak Ty pięknie  i z szacunkiem piszesz o swoim ojcu.

To co napisałeś o wyznaczaniu granic i konsekwentnym ich przestrzeganiu - to bardzo mądre spostrzeżenie.
Przewrotne, ale prawdziwe - dzieci mimo wszystko, mimo okresu buntu - potrafią docenić granice które im się wyznacza.

Nie moralizowanie, krzyki - ale stanowcze określenie granic i konsekwentne ich przestrzeganie.
To daje im poczucie bezpieczeństwa, troski i trochę ...wyręcza od konieczności poznawania świata na podstawie swoich błędów i upadków.

Po czasie, potrafią docenić to, ze ktoś im określił zasady postępowania, zachowanie i wymagał by je przestrzegały.

Bo mądra miłość, potrzebuje stanowczości.
Nie tylko ta wobec drugiej osoby w związku ale również rodzicielska.

478

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Z ta prawdą dla dzieci to spokojnie Facet. Dla obcych osób dorosłych Twoja historia jest bardzo trudna do przyjęcia, a co dopiero dla zainteresowanych dzieci, które mamę kochają jak mamę a tatę jak tatę. Gdybym miała moim córkom taką jak Twoja historia opowiedzieć, to bym chyba poprzestała na tym, że mama poznała innego, a tata tego zaakceptować nie chce i nie może. Są sytuacje kiedy dalsze mieszkanie razem dorosłych osób jest niemożliwe. Wujka bym im chyba oszczędziła. Nie uważam, by dzieci musiały znać szczegóły z życia rodziców, by były zmuszane do opowiadania się po którejś ze stron a tym samym, by były "wykorzystane" do swoistego wymierzania sprawiedliwości. Powinny być wprowadzone jedynie w te istotne dla ich dalszego życia rodzinnego kwestie, które będą w stanie znieść i które z szacunku do nich się im należą, by się nie bały.
Odnośnie takich sytuacji jak opisane nocne poszukiwanie córki, to będziesz musiał sobie rozważyć jak to na przyszłość rozwiązać. Moje dziewczyny wiedzą, że właśnie po to mają telefony komórkowe, żeby mnie informować o swoich planach. Muszę wiedzieć gdzie są, z kim i do której a one wiedzą, że to jest dla ich bezpieczeństwa, mojego spokoju i wzajemnego zaufania. To, że nie zasnę, że będę się niepokoiła, jeżeli nie wiem albo przedłużą wyjście jest dla nich ważne. Trochę pomarudzą ale czują się kochane. Dla Twoich córek to, że jeździłeś i szukałeś też było bardzo ważne. Skoro nie mieszkasz z nimi a żona wyrażając zgodę na wyjście dziecka przerzuca na Ciebie odpowiedzialność za naruszenie zasad informowania co się z nimi dzieje, to o ile z żoną nie da się tego ustalić rozważ ustalenie tego z córkami (nie będzie płacenia za wyłączone komórki, nie będzie czekania z zagrożeniem zawału w domu a zadyma z nocnym odwiedzaniem kolegów i koleżanek, mają Ci wysłać smsa jak się impreza przedłuża, etc)  albo zaproponuj im zamieszkanie z Tobą.
Będzie dobrze.

479

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
złata napisał/a:

Z ta prawdą dla dzieci to spokojnie Facet.(...) Nie uważam, by dzieci musiały znać szczegóły z życia rodziców, by były zmuszane do opowiadania się po którejś ze stron a tym samym, by były "wykorzystane" do swoistego wymierzania sprawiedliwości. Powinny być wprowadzone jedynie w te istotne dla ich dalszego życia rodzinnego kwestie, które będą w stanie znieść i które z szacunku do nich się im należą, by się nie bały.
(...)
Będzie dobrze.

Mały update , złata wink- to właśnie wcześniej zostało już ustalone wink

Córki nie mają być powiernicami Taty ani jego przyjaciółkami, na których ramieniu się wypłakuje.

Ale trudno ukryć przed dziewczynami, które w tym miesiącu kończą ... 18-lat fakt, dlaczego ich Ojciec wyprowadził się z domu.

Jak znam Autora wątku, jako troskliwego i odpowiedzialnego Ojca, który od samego początku otwierając parasol ochronny nad nimi starał się nawet nie wymawiać słowa "zdrada" przy nich, to ...z pewnością szczegółów nie wyjawi. On wyjawia je nam, tu, anonimowo, w internecie, w ramach odreagowania tej sytuacji. Jak większość z nas.

Chodzi właśnie o poprzestanie na podstawowych faktach - jest ktoś trzeci. Tyle.

W charakterystyce postaci Bohatera wątku też nie przewija się zemsta , na co kilka osób ze zdziwieniem otworzyło oczy, co moim zdaniem wyklucza tego typu zachowania z Jego strony.

Poza tym, ja też, nieustannie, myślę, że będzie dobrze. smile
Pozdrawiam, zlata smile

480

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Trzymam kciuki za dobre relacje z córkami. To tak naprawdę jest w tej chwili najważniejsze.

481

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Trzymam kciuki za dobre relacje z córkami. To tak naprawdę jest w tej chwili najważniejsze. Mimo wszystko bardzo dobrze sobie radzisz.

482

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

I see, z tego co napisał Facet w poście 306, podstawowe fakty dziewczyny znają. W poście 475  pojawiła się, znowu, potrzeba wyjawienia prawdy. Do tego się odniosłam. Potrzebę prawdy, wykrzyczenia jej, rozumiem. Kwestia adresata - forum, nieznajomy w pociągu, przyjaciel, samochód - ok.  Sama wiesz, że słowa są ważne, raz wypowiedziane zostają. Są prawdy, które wyzwalają, są też takie, które zabijają. Autor, jest odpowiedzialnym i dobrym człowiekiem, zna swoje kobiety, poukłada sobie wszystko.

483

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
złata napisał/a:

I see, z tego co napisał Facet w poście 306, podstawowe fakty dziewczyny znają. W poście 475  pojawiła się, znowu, potrzeba wyjawienia prawdy. Do tego się odniosłam. Potrzebę prawdy, wykrzyczenia jej, rozumiem. Kwestia adresata - forum, nieznajomy w pociągu, przyjaciel, samochód - ok.  Sama wiesz, że słowa są ważne, raz wypowiedziane zostają. Są prawdy, które wyzwalają, są też takie, które zabijają. Autor, jest odpowiedzialnym i dobrym człowiekiem, zna swoje kobiety, poukłada sobie wszystko.

Nie chodzi mi o opowiadanie córkom szczegółów romansu ich matki. Chodzi o takie fakty jak utrata pracy, wyjazd firmowy na 3 dni, na którym nie była itp. Ona opowiada dziewczynom bajki.

484 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2016-06-13 10:47:11)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Facet_z_wąsem napisał/a:

Nie chodzi mi o opowiadanie córkom szczegółów romansu ich matki. Chodzi o takie fakty jak utrata pracy, wyjazd firmowy na 3 dni, na którym nie była itp. Ona opowiada dziewczynom bajki.

Rodzice powinni być monolitem względem dzieci.
Jeżeli nim nie są ( niestety), to nie powinni wypowiadać się przed dziećmi negatywnie o drugim rodzicu.

Ujawniłeś kłamstwo matki wobec dzieci.
Mozna powiedziec że powiedzialeś prawdę,
ale jednocześnie podważyłeś pozycje ich matki, dałes im dodatkowy argument do wykorzystania dla swoich celów, do rozgrywania matki i ojca.
Odbierasz jej następną porcje autorytetu wobec dzieci....

Nie lepiej najpierw dać szansę matce na powiedzenie prawdy dzieciom ?
Powiedzieć, dopiero gdy zrezygnuje z tej szansy ?

Informacja o tym dlaczego Ty opuściłeś dom, powinna wg mnie zostać zakomunikowana wspólnie przez matkę i ojca.
Informacja podana osobno przez ojca a potem osobno przez matkę, będzie miała zupełnie inny przekaz.

Będzie dualizm wypowiedzi sprytnie wyłapany przez dzieci i po swojemu zinterpretowany.


Sorry, ale coś w tym Waszym duecie matka-ojciec szwankuje.
Rozbite relacje żona-mąż nie powinny niszczyć współpracy duetu matka-ojciec.

485 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-06-13 12:52:37)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Secondo1 napisał/a:

]

Rodzice powinni być monolitem względem dzieci.
Jeżeli nim nie są ( niestety), to nie powinni wypowiadać się przed dziećmi negatywnie o drugim rodzicu.



Nie lepiej najpierw dać szansę matce na powiedzenie prawdy dzieciom ?
Powiedzieć, dopiero gdy zrezygnuje z tej szansy ?
.

Dla wyjaśnienia. Nie powiedziałem JESZCZE córkom, o tym że matka coś przed nimi ukrywa czy je okłamuje. Powiedziałem zonie, że chce aby to ONA powiedziała córkom prawdę o SWOJEJ sytuacji, bo w przeciwnym razie ja będę musiał to zrobić.
Nie chodzi mi o dyskredytowanie matki w ich oczach.
Chodzi mi tez o to, żeby córki miały jasność sytuacji, że być może (mam nadzieję że nie) już niedługo będą zmuszone zamieszkać ze mną, w dużo gorszych warunkach niż mają obecnie.

486

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Facet_z_wąsem napisał/a:

e. Powiedziałem zonie, że chce aby to ONA powiedziała córkom prawdę o SWOJEJ sytuacji, bo w przeciwnym razie ja będę musiał to zrobić.
Nie chodzi mi o dyskredytowanie matki w ich oczach.

Przepraszam za upierdliwość, ale...
- może jednak lepiej, żeby informacje o powodach wyprowadzki (rozwodu) powiedzieć WSPÓLNIE ?

Inaczej dzieci beda miały dwie różne informacje róznące się od siebie, poza tym Ty nie bedziesz znał wersję podanej przez zony i vice-versa.
Wymarzona sytuacja dla manipulacji dzieci Wami lub rozgrywania przez żonę/Ciebie (oby nie !) drugiej strony.
Dodatkowow dochodzi kwestia osobistego odbioru przez dzieci wpływu rozbicia rodziny na ich relacje z rodzicami, ich wpływu na rozbicie rodziny i tysiące innych mysli które mogą im przyjśc do głowy a których nie jesteś w stanie przewidzieć.

Facet_z_wąsem napisał/a:

Chodzi mi tez o to, żeby córki miały jasność sytuacji, że być może (mam nadzieję że nie) już niedługo będą zmuszone zamieszkać ze mną, w dużo gorszych warunkach niż mają obecnie.

Wybacz, ale nie licz na to, że dzieci w wieku ok. 18 lat nie pójda na gorsze warunki materialne, skoro mogą wybrać lepsze i z rodzicem którym mogą manipulować.
miłość do rodzica ważna, ale one już chcą się wyrwać spod skrzydeł rodzica, świat je nęci swoim urokiem i miałyby to z tego zrezygnowac w imie solidarności z ojcem...
Piękne, ale niestety mało pragmatyczne.

487 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-06-13 13:23:42)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Secondo1 napisał/a:
Facet_z_wąsem napisał/a:

e. Powiedziałem zonie, że chce aby to ONA powiedziała córkom prawdę o SWOJEJ sytuacji, bo w przeciwnym razie ja będę musiał to zrobić.
Nie chodzi mi o dyskredytowanie matki w ich oczach.

Przepraszam za upierdliwość, ale...
- może jednak lepiej, żeby informacje o powodach wyprowadzki (rozwodu) powiedzieć WSPÓLNIE ?

Inaczej dzieci beda miały dwie różne informacje róznące się od siebie, poza tym Ty nie bedziesz znał wersję podanej przez zony i vice-versa.
Wymarzona sytuacja dla manipulacji dzieci Wami lub rozgrywania przez żonę/Ciebie (oby nie !) drugiej strony.
Dodatkowow dochodzi kwestia osobistego odbioru przez dzieci wpływu rozbicia rodziny na ich relacje z rodzicami, ich wpływu na rozbicie rodziny i tysiące innych mysli które mogą im przyjśc do głowy a których nie jesteś w stanie przewidzieć.

Facet_z_wąsem napisał/a:

Chodzi mi tez o to, żeby córki miały jasność sytuacji, że być może (mam nadzieję że nie) już niedługo będą zmuszone zamieszkać ze mną, w dużo gorszych warunkach niż mają obecnie.

Wybacz, ale nie licz na to, że dzieci w wieku ok. 18 lat nie pójda na gorsze warunki materialne, skoro mogą wybrać lepsze i z rodzicem którym mogą manipulować.
miłość do rodzica ważna, ale one już chcą się wyrwać spod skrzydeł rodzica, świat je nęci swoim urokiem i miałyby to z tego zrezygnowac w imie solidarności z ojcem...
Piękne, ale niestety mało pragmatyczne.

Rozumiem co piszesz, ale to nie odnosi się do mojej sytuacji. Poczytaj co pisałem wcześniej. Kwestia powodów rozstania jest wyjaśniona. Usłyszały od matki słowa "zdradziłam waszego tatę "  wypowiedziane przy mnie.
Pisałem o sytuacji obecnej. Żona z córkami mieszka w wygodnym mieszkaniu, które pół roku temu wynajęliśmy, umeblowaliśmy itd. Ja mieszkam w naszym starym domu, w którym mieszka jeszcze moja matka. Żona straciła pracę a ja sam ani nie jestem w stanie, ani nie mam zamiaru opłacać wszystkiego. Nie wiem co będzie jak żona nie będzie miała środków, żeby dokładać się do utrzymania dzieci i zapewnić utrzymanie sobie.

488

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Facet_z_wąsem napisał/a:

Rozumiem co piszesz, ale to nie odnosi się do mojej sytuacji. Poczytaj co pisałem wcześniej.

OK, dziekuję  za wyjasnienie i przepraszam ze nie doczytałam sie tego wcześniej.

Edit.
Pss...
Dziewczyny , to jakiś niesamowicie spokojny facet z wąsem...
nie warknął na mnie, że musi dwa razy mówic to samo tylko spokojnie wyjaśnił smile

489 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-06-13 14:45:11)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Secondo1 napisał/a:
Facet_z_wąsem napisał/a:

Rozumiem co piszesz, ale to nie odnosi się do mojej sytuacji. Poczytaj co pisałem wcześniej.

OK, dziekuję  za wyjasnienie i przepraszam ze nie doczytałam sie tego wcześniej.

Edit.
Pss...
Dziewczyny , to jakiś niesamowicie spokojny facet z wąsem...
nie warknął na mnie, że musi dwa razy mówic to samo tylko spokojnie wyjaśnił smile

wink  Czasem warczę a właściwie "łagodnie powarkuję" ale trzeba  wiedzieć jak mnie do tego sprowokować. smile

490

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Rzeczywiście Secondo trudno nie lubić TEGO Faceta z wąsem wink

491

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

myślę, że dziewczyny nie mają po 5 lat, są bystre i dobrze wychowane a więc wystarczy spokojnie i bez histerii przedstawić im sytuację TERAZ a nie kiedy będa zmuszone do przeprowadzki itd. Ideałem byłaby WSPÓLNA rozmowa wraz z żoną i dziećmi, spokojna i rzeczowa bo pomimo dobrych intencji osobne wypowiadanie się na temat drugiego rodzica rodzi w dzieciach wiele pytań i nasuwa juz jakieś skojarzenia typu:" pewno tak się nienawidzą "..Po drugie nastolatki, nawet najwspanialej wychowane mają skłonność do przerysowań i wyolbrzymień niepotrzebnych. WSPÓLNIE proponuję to załatwić.

492

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Facet, twoja sytuacja w tych niezbyt przyjemnych dla ciebie chwilach jest wręcz idealna.

Wiedząc jak rozwija się romans żony, słysząc co o Tobie mówi, jak uprawia sex, nie próbujesz ratować małżeństwa. Wielu tutaj udzielających się nie miało tak komfortowej sytuacji. Walczyli, starali się, poświęcali swój honor by po pół roku, roku dowiedzieć się że ich starania nic nie przyniosły. Ty masz klarowną sytuację. Tym co żona mówi nie przejmuj się, to jest normalne. Mówiąc źle o Tobie stara się wybielić siebie w opinii swojej i znajomych. Przecież nie powie wszystkim, że to co robi to zwykłe k...stwo.
Dzieci prawie dorosłe, to one będą decydowały z kim zamieszkają. Zabierz się do poprawy warunków mieszkaniowych w domu. Zawsze coś można zrobić, polepszyć, wyremontować, rozbudować.. Weź pod uwagę, że żona już nie wróci.
Ty wiesz co jeszcze żona planuje. Ona nie zna twoich planów. Wykorzystaj to. Pamiętaj jednak w swoich działaniach, że jesteście przez dzieci związani do końca życia. To zawsze będzie matka swoich córek. Nie można przekroczyć pewnej granicy.
A teraz pytania.
Byłeś już u prawnika? Jeżeli nie to dlaczego?
Czy zwolnienie z pracy jż jest związane z romansem?

493 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-06-13 18:42:09)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
andrzej61 napisał/a:

Pamiętaj jednak w swoich działaniach, że jesteście przez dzieci związani do końca życia. To zawsze będzie matka swoich córek. Nie można przekroczyć pewnej granicy.
A teraz pytania.
Byłeś już u prawnika? Jeżeli nie to dlaczego?
Czy zwolnienie z pracy jż jest związane z romansem?

Pamiętam o tym. Doskonale. Nie marzę o tym aby "zbierać trupy z pola walki"
Z prawnikiem i notariuszem jestem umówiony, rozmawiałem telefonicznie. Do notariusza muszę sprytnie zaciągnąć żonę - rozdzielność majątkowa "od zaraz"
Zwolnienie - oficjalnie nie. Nieoficjalnie - pewnie częściowo tak - jej kochaś już wcześniej przeszedł do innej firmy w tej samej branży , jak jest naprawde nie mam pewnosci.

W sprawie warunków mieszkaniowych - jest nowy dom, który czeka na wykończenie (niestety wspólny z zoną) ale to jeszcze kwestia kwoty z pięcioma zerami i odrobiny czasu. Zobaczymy....

494 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-06-13 20:43:06)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Facet_z_wąsem napisał/a:

Czasem warczę* a właściwie "łagodnie powarkuję" ale trzeba  wiedzieć jak mnie do tego sprowokować. smile

Jak Wilk* wink

Ja już Ci pisałam, że mnie się w życiu dwa razy przytrafiła wersja soft. wink Trzecia to powinien być już ... hardcore*. I może myć wersja ... muzyczna, która do mnie trafia najbardziej**.


Nie udało mi się jeszcze do tej pory znaleźć odpowiedniego utworu, aby sprowokować tego Wilka do wydania z siebie głosu, na który wciąż czekam wink

* Ponawiam komunikat dla podczytującej gimbazy, że ja piszę bez podtekstów!
** Znalazłam znów pomysł na alternatywny nick dla siebie: Śpiewająca_Zdradzona_Żona wink

złata napisał/a:

I see, z tego co napisał Facet w poście 306, podstawowe fakty dziewczyny znają. W poście 475  pojawiła się, znowu, potrzeba wyjawienia prawdy. Do tego się odniosłam. Potrzebę prawdy, wykrzyczenia jej, rozumiem. Kwestia adresata - forum, nieznajomy w pociągu, przyjaciel, samochód - ok.  Sama wiesz, że słowa są ważne, raz wypowiedziane zostają. Są prawdy, które wyzwalają, są też takie, które zabijają. Autor, jest odpowiedzialnym i dobrym człowiekiem, zna swoje kobiety, poukłada sobie wszystko.

EDIT

To jest ta świnto prawda o Bohaterze naszego wątku, zlata wink, co piszesz. Właśnie zrobiłaś piękne podsumowanie, krótkie i zwięzłe, jak lubię smile

Bo wiecie, prawdy są tylko trzy...  Ale to już leciało na innym wątku wink Nie będę się powtarzać!

495 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-06-13 23:07:15)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
I_see_beyond napisał/a:

Jak Wilk* wink


Jak jeleń wink ze względu na moje okazałe poroże. smile



I_see_beyond napisał/a:


* Ponawiam komunikat dla podczytującej gimbazy, że ja piszę bez podtekstów!

...tylko winni się tłumaczą tongue
Lubie się czasem uśmiechnąć, choćby do ekranu komputera czy telefonu. wink

Disiaj słucham: Kazik - Gdybym wiedział to co wiem
'nie potrafię jeszcze z telefonu wkleić linka '

496

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Masz Facet psa?
https://www.youtube.com/watch?v=oOe841OpJCg

497

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Facet_z_wąsem napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

Jak Wilk* wink


Jak jeleń wink ze względu na moje okazałe poroże. smile



I_see_beyond napisał/a:


* Ponawiam komunikat dla podczytującej gimbazy, że ja piszę bez podtekstów!

...tylko winni się tłumaczą tongue
Lubie się czasem uśmiechnąć, choćby do ekranu komputera czy telefonu. wink

Disiaj słucham: Kazik - Gdybym wiedział to co wiem
'nie potrafię jeszcze z telefonu wkleić linka '

A, bo Wam, Facetom, to tylko jedno w głowie wink Ja tu o swoim złamanym sercu "rozkminiam", obnażam swą duszę, a Wy oczyma wyobraźni widzicie jedno ... tongue

Teraz to ja się uśmiechnęłam big_smile

Proponuję, żebyś podkradł laptop z pracy - będzie większy ekran big_smile Ja pracuję jeszcze przy laptopie, w tle jak zwykle background - co włączę teledysk, jakaś część kobiecego ciała...

No to śmiejemy się oboje, wszak jestem dr Joy of Life tongue big_smile

498

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
I_see_beyond napisał/a:

....a Wy oczyma wyobraźni widzicie jedno ... tongue

... czasami nawet dwa (dwie, obydwie) wink
Co sobie tutaj ludzie o mnie pomyślą.

499 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-06-13 23:57:45)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Opcje są wyjątkowo trzy:
a. rozgryzła Cię Myszeczka na początku wątku;
b. dałam się wkręcić w tę grę;
c. jeśli Twoja historia jest prawdziwa, widzę ... oznaki zdrowienia?... wink

Ty poważnie z tym ... Kazikiem? smile

Bo ja takowego pamiętam, z dawnych lat, zdaje się, że to ja wtedy złamałam mu chłopięce serce wink

Czyżby jakiś ... revenge? Za tamto? big_smile

PS No tak. Trójkąty to moja specjalność.
PS2 Za chwilę północ, żebyś mi nie zadedykował Midnight Oil Beds are burning wink

Braciszku big_smile

500 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-06-14 21:26:22)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

.

501 Ostatnio edytowany przez apologises (2016-06-14 08:18:13)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

W kwestii poroża - niektóre gatunki zrzucają okresowo, dla większości to idealna broń lub narzędzie do przyciągnięcia łani.
Porysowane sufity można zaszpachlować.

502

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
I_see_beyond napisał/a:

Opcje są wyjątkowo trzy:
a. rozgryzła Cię Myszeczka na początku wątku;

Ta mi najbardziej odpowiada, choć nie jest prawdziwa wink

503

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
I_see_beyond napisał/a:

[ Pod tym tekstem Kazika chyba mogę się podpisać. And I see , co masz na myśli wybierając ten song.

Po prostu - dobry mądry tekst. Nie koniecznie musisz doszukiwać się w nim odniesień do mojej osoby (choć pewne są). Ja jeszcze nie rzucam aż tak długiego cienia. wink Moje słońce świeci jeszcze dość wysoko i daleko mu do zachodu.

504

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
apologises napisał/a:

W kwestii poroża - niektóre gatunki zrzucają okresowo, dla większości to idealna broń lub narzędzie do przyciągnięcia łani.
Porysowane sufity można zaszpachlować.

Facecie z wąsem na Twoim wątku jest taki przyjemny klimat, że nawet Apologises sobie żartuje big_smile

505

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

W końcu parę dni będę w środku lasu. Taka praca z wypoczynkiem.
Poroże przestanie przeszkadzać, moje dostojnego łosia jest całkiem ok.

506

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Tylko podczytuję wątek, ale muszę , bo pęknę.
Czytam co piszesz facecie i wyobrażam sobie, że pisze tutaj ten pan:

http://www.telegraph.co.uk/content/dam/books/2015-11/nov-18/burt4-large.jpg

Chyba nie ja jedna. wink
Bierz ten rozwód, bo kolejka widać czeka. smile

507

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
apologises napisał/a:

W końcu parę dni będę w środku lasu. Taka praca z wypoczynkiem.
Poroże przestanie przeszkadzać, moje dostojnego łosia jest całkiem ok.

Ależ Apologises Ty jesteś Gajowym wink


Aniaa dałaś czadu big_smile

508 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-06-14 21:14:58)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Facet_z_wąsem napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

Opcje są wyjątkowo trzy:
a. rozgryzła Cię Myszeczka na początku wątku;

Ta mi najbardziej odpowiada, choć nie jest prawdziwa wink

To akurat wiem.

Facet_z_wąsem napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

[ Pod tym tekstem Kazika chyba mogę się podpisać. And I see , co masz na myśli wybierając ten song.

Po prostu - dobry mądry tekst. Nie koniecznie musisz doszukiwać się w nim odniesień do mojej osoby (choć pewne są). Ja jeszcze nie rzucam aż tak długiego cienia. wink Moje słońce świeci jeszcze dość wysoko i daleko mu do zachodu.

Nie doszukuję się niczego. Pisząc mogę się podpisać, miałam na myśli siebie, nie Ciebie.

Czasem mam dla nas jedno porównanie - bestsellerowa para . I tyle.

Z ostatnim zdaniem zgadzam się od samego początku. To, mam nadzieję wiesz.

I nauczyłam się dziś jednej rzeczy - zacząć to forum naprawdę pół-żartem, pół serio. I filtrować niektóre posty - w tym swoje własne.

Czasem piszę tu dla siebie, czasem dla kogoś. Ale zawsze prawdę .

I cały czas mam nadzieję, że znajdę jakąś cudowną myślodsiewnię dla tych "10%" mojej własnej historii do 0.

I chyba część zgromadzonych tutaj też, bez względu na to, ile procent jej jeszcze zostało. Ludzi w tzw. "realu", ale piszących pod nickiem. Z jakiegoś powodu .

Myślę też, że powinnam wylogować się z tej wirtualnej rzeczywistości, na jakiś czas. Złota rada Cioteczki Dobrej Rady . Pierwsza na tym forum...skierowana do siebie.

509

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Aniaa34 napisał/a:

.... i wyobrażam sobie, że pisze tutaj ten pan:


Hm wink  A wyobraź sobie takie połączenie: Gladiatora (tego granego przez Russella Crowe) z Adasiem Miałczyńskim (tym z Dnia Świra) smile  Może być?

Aniaa34 napisał/a:

Bierz ten rozwód, bo kolejka widać czeka. smile

Jutro określę wymagania minimum dla kandydatek i zaczynam przyjmować zapisy. wink

510

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

I temat zaczyna odżywać nocą, jak u mnie w tym lesie. Drą się zwierzaki, ptaszyszka jedno przez drugiego. A gajowy spać nie może. Zresztą facet też nie bardzo. Lista wymagań nie powinna być na łapu capu. Obyś chłopie dzięki temu odsapnął trochę.

511 Ostatnio edytowany przez Facet_z_wąsem (2016-06-14 22:37:52)

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
złata napisał/a:

Masz Facet psa?
https://www.youtube.com/watch?v=oOe841OpJCg

Myślisz, że tak to kiedyś będzie wyglądać u mnie?  smile

512

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
apologises napisał/a:

Obyś chłopie dzięki temu odsapnął trochę.

Właśnie na to liczę.

513

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Pożartowaliśmy, a teraz na poważnie.
Dziś zadzwoniła do mnie moja bratowa. Porozmawiali sobie z moim bratem, mam nadzieję, że szczerze. Umówiliśmy się na spokojną rozmowę. Powiedziała mi tylko, że dla niej ta sytuacja wygląda jak z taniego romansu, jak z marnego Harlequina.
Żona "zaakceptowała" moją propozycję podpisania notarialnej rozdzielności majątkowej. Chcę to załatwić "od zaraz".

514

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
Facet_z_wąsem napisał/a:


Żona "zaakceptowała" moją propozycję podpisania notarialnej rozdzielności majątkowej. Chcę to załatwić "od zaraz".

.i dobrze- uciąć jak najszybciej wszelakie"wspólne"zobowiązania( oprócz dzieci, rzecz jasna smile)

515

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Masz facecie ukryty i wrodzony talent, dasz radę z bratową. Jeśli chce znać prawdę, masz okazję zrzucić trochę zbędnego bagażu.

516

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Umowa o rozdzielności majątkowej własnie podpisana. Działam dalej.

517

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

facet - gratulacje krok po kroku widzę realizujesz plan - tak trzymaj

518

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Na tyle sprawnie, że żona połączy Twoją wyprowadzkę z rozdzielczością na swój własny rozum i popłynie jeszcze bardziej. Potraktuje jak przyzwolenie i "zamiast" rozwodu. .

519

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.
apologises napisał/a:

Na tyle sprawnie, że żona połączy Twoją wyprowadzkę z rozdzielczością na swój własny rozum i popłynie jeszcze bardziej. Potraktuje jak przyzwolenie i "zamiast" rozwodu. .

Niech płynie. Pozew tez niedługo dostanie. Rozwód potrwa pewnie długo a ja chcę się zabezpieczyć przed ewentualnymi długami. Żona szykuje się na jakieś kredyty.

520

Odp: Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

facet nie bój się o kredyty neich bierze i hula z kochasiem

Posty [ 456 do 520 z 551 ]

Strony Poprzednia 1 6 7 8 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odchodzę - Proszę wesprzyjcie, bo muszę być silny.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024