I'm back . Stety albo niestety 
Dziś niedziela, taki rodzinny dzień, więc ja wpiszę się u Ciebie na wątku w tym klimacie właśnie:
W kwestii córek - apologises, ujął jednym zdaniem to, co ja przełożę na kwiecisty, kobiecy język i okraszę przykładami z życia wziętymi, w tym własnymi, jak każdy tutaj, bo to anonimowe forum.
Post apologises wart jest ponownego przeczytania, jak zwykle zresztą 
Moja diagnoza na dziś: wszystkie trzy kobiety Twojego życia doświadczają teraz okresu buntu . I jak na jednego faceta - przewaga 3:1 oznacza jedno - przeciążenie.
Ale to etap przejściowy, jak wszystko w życiu, że tak filozoficznie na to dziś spojrzę.
Jak wiesz, jestem Dziewczyną_bez_własnego_wątku na tym forum, ale ta siostrzano-braterska więź została jakoś tam w gwiazdach zapisana i niejako Ty na tym wątku swój highway to hell zaczynasz, ja ...kończę (wspominane wcześniej 10%).
W kwestiach ojciec-córka mogę się wypowiedzieć. Jaki mam stosunek do mojego Taty i jakie relacje teraz między nami panują, to może pamiętasz, z któregoś tam mojego wcześniejszego wpisu.
Nazwijmy to ... analogii w naszych historiach więcej niż się spodziewasz 
Mój Tato ma dwie córki. Różne jak dwie krople wody, choć z tego samego ojca i matki.
Jedna dawała popalić w ogólniaku jak nie wiem co - długowłosi chłopcy z gitarami, ogniska właśnie, jam session do rana, gdzie królował nie tylko blues, ale papieroski właśnie, wino marki wino i zioła, bynajmniej nie z ogródka . Dziś jest wzorową mamą dwóch ślicznych córeczek i prowadzi dobre, rodzinne, spokojne życie.
Druga miewała przygody w wersji soft, z ziołem też
Jednorazowo, ale się liczy! Niestety, kumpel, który nas wtedy tym uraczył w garażu, uprawiał u siebie trefny towar
, bo wizji po tym żadnej nie miałam.
Dziś mój Tato jest dumny z nas obu - jedna córka dostarcza akty urodzenia kolejnych wnuczek, druga, w zębach czasami
, różne trofea, w tym - akty notarialne, postanowienia i orzeczenia sądu
Zawsze na korzyść - 0:1 dla mnie.
Wiemy, że nas wszystkie ... 5 kocha (oczywiście z wzajemnością), za każdym razem, kiedy któraś z nas pojawiała się na świecie, mówił: Zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Znasz to?
Ale mój Tato, dziś młody duchem dziadek, stał na warcie cały czas - swoją postawą przede wszystkim.
Moja mama zaś uzupełniała, jak to kobieta, gadką umoralniającą, którą zarówno ja jak i moja siostrzyczka, jednym uchem wpuszczałyśmy, drugim wypuszczałyśmy, a i tak robiłyśmy swoje. 
Jaki wniosek z tego mojego wywodu?
a. W tej chwili wypełniasz podwójne obowiązki rodzicielskie .
b. Wywiązujesz się ze wszystkiego bardzo dobrze.
c. Skończy się to dobrze 
Zahir 2603 nakreśliła Ci mniej więcej, jak ten highway to hell będzie wyglądał.
W tle, w drugim okienku , zapodaję muzyczny background , bo coś mi się wydaje, że ten niezbędny do przejścia etap gniewu , to jakoś od siebie ... odsuwasz, przytłoczony ilością zadań do wykonania na jeden raz.
https://www.youtube.com/watch?v=qKggnBh2Mdw
Tym razem dźwięk dla Ciebie, treść jest bez znaczenia.
A co do przyjaciół... Zahir ma rację. Ale ... okazuje się, że ... może być ich więcej, niż Ci się na chwilę obecną wydaje. To piszę z doświadczenia własnego.
Spadam na wątek Moje cudowne życie po rozwodzie. Formalnie-jeszcze-mąż właśnie zajechał z papierami...