Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 121 do 180 z 379 ]

121

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Droga Gosiu, będę dosadny. Pisanie jednego i tego samego przez kolejnych 20 stron na niewiele się zda, tak wiele jest tutaj uogólnień skierowanych tylko w jedną stronę, że aż bije po oczach. 

GosiaSrosia napisał/a:

Jak mam ułożyć 29letniego faceta, jedynaka, egoistę... który wciąz mieszka z mamą. Codziennie wlewa mu zupę do talerza, codziennie rano robi mu śniadanie przed pracą. Prasuje jego majtki, gotuje ulubione potrawy.
Facet nie potrafi nawet włożyć brudnych gaci do kosza na pranie. Nie potrafi znieść po sobie talerza do kuchni. Nie potrafi powiesić prania, a każdą wolną chwilę wypełnia telefonem, internetem albo laptopem....
Pozdrawiam

Nie masz go ułożyć, ale znaleźć takiego, który odpowiada Tobie...

GosiaSrosia napisał/a:

Mam super koleżanki. Inteligentne, zaradne życiowo, fajne ładne babki. Prawie wszystkie same.

Jedna wkrótce będzie po rozwodzie, ma 30lat na karku a przyszły były mąż to alkoholik o bardzo niskim poczuciu wartości, stroniący od ludzi. Koleś z typową ludziofobią, uznający ją za cud na ziemi, bo słucha go, jest koło niego i pozwala mu robić z sobą co chce.
Druga jest po 8letnim związki ze sporo starszych facetem, którego oczkiem w głowie stały się sporty ekstremalne. Nie ma już dla niej czasu. Ma własną firmę, ale nie jest gotów podjąć wspólnej decyzji o mieszkaniu, zaręczynach, dzieciach...
Trzecia, ciągle sama. Odkąd pamiętam. Mądra, zdolna, przebojowa. Spotyka się z wieloma, żaden nie pragnie niczego więcej niż jej ciała, choć ma zdecydowanie więcej do zaoferowania. notabene, sama bym się za nią wzięła, gdybym była mężczyzną...

Być może Twoje znajome, są super jako Twoje koleżanki, być może w Twoich oczach są atrakcyjne, ale już w oczach facetów już nie takie super. Czy to faktycznie problem jest ze wszystkimi poznanymi facetami, czy jednak jest coś nie tak z Twoimi koleżankami?  Być może ciągle szukają w tych samych miejscach, i trafiają na podobny typ, np imprezowicza. Nie zakładam że tak jest, ale to zastawiające, i wybacz ale chyba problemu bym szukał w nich, a nie we wszystkich innych w koło.


GosiaSrosia napisał/a:

Nie chcę narzekać na wszystkich facetów.
Czy to tylko ja trafiam na takie egzemplarze? Dlaczego na takie?

Pozdrawiam

Ale to robisz.
Tak Gosiu, tylko ty na nich trafiasz smile Jest tyle możliwości, zaczynając od internetu i randek w realu, skończywszy na poznaniu kogoś w sklepie.
Nie szukaj ciągle pod tym samym kamieniem, bo znajdziesz ten sam patyk.

Zobacz podobne tematy :

122

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Ugotuję, wypiorę, poprasuję (chociaż nienawidzę tego), posprzątam, dzieckiem się zajmuję, a i w ryj dać mogę dać, a i na klatę 120 pójdzie, a na przysiad 200:P
Ale cóż zajęty jestem. Przykro mi:D

123 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-05-05 11:52:17)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

A ja cały czas twardo uważam, że chodzi o właściwy wybór. Trafia się i związuje się z facetem, którego się toleruje i wybiera. Nikt nie zmusza aby być z nim i tolerować złe zachowania. Uważam, że kobiety dla dobra ludzkości  big_smile mogłyby przestać tolerować dupków, szanować siebie i nie schodzić poniżej pewnych standardów. Gdyby wszystkie solidarnie zaczęły tak postępować to i faceci musieliby zmienić podejście, wymagać od siebie więcej i się starać bo żadna by ich nie chciała big_smile  Ale skoro się toleruje wszystko no to oni naprawdę nic nie muszą i tracą wolę walki o kobietę. Zamiast więc narzekać na facetów, po prostu przestańmy być takie tolerancyjne. Reagujmy. Nie tkwijmy z chorych relacjach.

Edit: Ktoś tu napisał, że wszystkie kobiety dają. I oczywiście chociaż jest to uogólnienie, z którym ja się nie zgadzam absolutnie, że wszystkie, to mimo wszystko może coś w tym jest. Skoro są takie kobiety, które są łatwe to one psują nam po prostu facetów. big_smile

124

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Martainn napisał/a:

Ugotuję, wypiorę, poprasuję (chociaż nienawidzę tego), posprzątam, dzieckiem się zajmuję, a i w ryj dać mogę dać, a i na klatę 120 pójdzie, a na przysiad 200:P
Ale cóż zajęty jestem. Przykro mi:D

Ha! To już wiem, czego mi brakuje, żeby być znowu zajętym :-D  3 lata ze sztangą czas zacząć :-D

125 Ostatnio edytowany przez Pirx (2016-05-05 12:03:29)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
zyfika napisał/a:

A ja cały czas twardo uważam, że chodzi o właściwy wybór. Trafia się i związuje się z facetem, którego się toleruje i wybiera. Nikt nie zmusza aby być z nim i tolerować złe zachowania. Uważam, że kobiety dla dobra ludzkości  big_smile mogłyby przestać tolerować dupków, szanować siebie i nie schodzić poniżej pewnych standardów. Gdyby wszystkie solidarnie zaczęły tak postępować to i faceci musieliby zmienić podejście, wymagać od siebie więcej i się starać bo żadna by ich nie chciała big_smile  Ale skoro się toleruje wszystko no to oni naprawdę nic nie muszą i tracą wolę walki o kobietę. Zamiast więc narzekać na facetów, po prostu przestańmy być takie tolerancyjne. Reagujmy. Nie tkwijmy z chorych relacjach.

Edit: Ktoś tu napisał, że wszystkie kobiety dają. I oczywiście chociaż jest to uogólnienie, z którym ja się nie zgadzam absolutnie, że wszystkie, to mimo wszystko może coś w tym jest. Skoro są takie kobiety, które są łatwe to one psują nam po prostu facetów. big_smile

Zifka, jak Boga kocham... big_smile

"Niech się stara non-stop bo przemawa przeze mnie zaj>>tość" big_smile
To co on ma od Ciebie , oprócz tej pokazowej "wspaniałości" ? big_smile

Martainn napisał/a:

Ugotuję, wypiorę, poprasuję (chociaż nienawidzę tego), posprzątam, dzieckiem się zajmuję, a i w ryj dać mogę dać, a i na klatę 120 pójdzie, a na przysiad 200:P
Ale cóż zajęty jestem. Przykro mi:D

Baa. pieluchę zmienię, i zajmę się chętnie córką big_smile A Ona wyciągnie do mnie rękę ,złapie za palec i pociągnie z uśmiechem na ustach "Oć Tati " i pójdziemy na zjeżdzalnię.. big_smile

126 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-05-05 12:56:46)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Pirx napisał/a:

Baa. pieluchę zmienię, i zajmę się chętnie córką big_smile A Ona wyciągnie do mnie rękę ,złapie za palec i pociągnie z uśmiechem na ustach "Oć Tati " i pójdziemy na zjeżdzalnię.. big_smile

Tak to właśnie wygląda. Aczkolwiek moja jeszcze za mała na mówienie jest, ale nic nie zastąpi tego pisku radości i szaleństwa jak mnie widzi. Na nikogo tak nie reaguje:D
Natomiast nigdy nie rozumiem faceta który ma zawsze taki sam schemat dnia. Praca, po pracy piwko, gazeta, obiadek pod nos i zero obowiązków. A niestety sporo jeszcze takich. Nawet całkiem sporo.

Ha! To już wiem, czego mi brakuje, żeby być znowu zajętym :-D  3 lata ze sztangą czas zacząć :-D

Akurat moja nie bardzo się z tego cieszy. Znaczy się popiera jak najbardziej przerzucanie żelastwa, ale publiczne siłownie gdzie teraz jest cała masa prawie że roznegliżowanych lasek już niespecjalnie:p

127 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2016-05-05 13:05:43)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Pirx napisał/a:
zyfika napisał/a:

A ja cały czas twardo uważam, że chodzi o właściwy wybór. Trafia się i związuje się z facetem, którego się toleruje i wybiera. Nikt nie zmusza aby być z nim i tolerować złe zachowania. Uważam, że kobiety dla dobra ludzkości  big_smile mogłyby przestać tolerować dupków, szanować siebie i nie schodzić poniżej pewnych standardów. Gdyby wszystkie solidarnie zaczęły tak postępować to i faceci musieliby zmienić podejście, wymagać od siebie więcej i się starać bo żadna by ich nie chciała big_smile  Ale skoro się toleruje wszystko no to oni naprawdę nic nie muszą i tracą wolę walki o kobietę. Zamiast więc narzekać na facetów, po prostu przestańmy być takie tolerancyjne. Reagujmy. Nie tkwijmy z chorych relacjach.

Edit: Ktoś tu napisał, że wszystkie kobiety dają. I oczywiście chociaż jest to uogólnienie, z którym ja się nie zgadzam absolutnie, że wszystkie, to mimo wszystko może coś w tym jest. Skoro są takie kobiety, które są łatwe to one psują nam po prostu facetów. big_smile

Zifka, jak Boga kocham... big_smile

"Niech się stara non-stop bo przemawa przeze mnie zaj>>tość" big_smile
To co on ma od Ciebie , oprócz tej pokazowej "wspaniałości" ? big_smile

No jak to co ma...? MOTYWACJĘ do bycia idealnym big_smile
Czasem może nawet dostąpi łaski i coś mu tam z pańskiego stołu skapnie.
Zyfiko,  niestety nie możesz liczyć na wszystkie kobiety, bo nie każda ma tak księżniczkowatą i roszczeniową mentalność. Owszem, zgodzę się, że jeśli kobieta jest idealna, to ma prawo mieć wymagania. Osobiście takich nie znam. Podejrzewam,  że jeśli są,  to już dawno związały się z fajnymi  facetami  i żyją w miarę szczęśliwie. Bo tak super szczęśliwe związki to można na palcach ręki policzyć. Ale i prawdziwych "dupków " jest niewielu. Razi mnie to Twoje pogardliwe nazewnictwo. Większość to normalnie żyjące pary, raz lepiej, raz gorzej, ale ogólnie najczęściej na plus. Mężczyźnie jak zależy to się postara, nie ma obaw. Nauczy się, czego nie umie, zrobi, czego nie lubi. Musi tylko mieć dla kogo, musi mu na parterce zależeć. A żeby zależało, to ona też musi się postarać. Oni nie szukają kąśliwych, wiecznie nadąsanych i niezadowolonych os. My zresztą też byśmy takich facetów nie zniosły. Ma być ciepełko,  czułość, dbałość. WZAJEMNA.
A jak się Was tu czyta, to żrecie się jak pies z kotem. Jak można stworzyć szczęśliwy związek, jak się wchodzi w znajomości z uprzedzeniami, niechęcią i kosmicznymi wymaganiami? To z góry nie ma szansy na powodzenie. A jak się nie ma dobrych chęci, i tak się zachwala to swoje singlostwo,  to po chorobę zakładacie takie wątki? Nie chcecie się zniżać do poszanowania drugiego człowieka,  przyznać się do własnej nieidealności  i dać prawo drugiej stronie  do posiadania wad, to odpuście sobie,  szkoda Waszego i czyjegoś czasu.

"Gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało."
Lew Tołstoj

128

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
gagatka0075 napisał/a:
Pirx napisał/a:
zyfika napisał/a:

A ja cały czas twardo uważam, że chodzi o właściwy wybór. Trafia się i związuje się z facetem, którego się toleruje i wybiera. Nikt nie zmusza aby być z nim i tolerować złe zachowania. Uważam, że kobiety dla dobra ludzkości  big_smile mogłyby przestać tolerować dupków, szanować siebie i nie schodzić poniżej pewnych standardów. Gdyby wszystkie solidarnie zaczęły tak postępować to i faceci musieliby zmienić podejście, wymagać od siebie więcej i się starać bo żadna by ich nie chciała big_smile  Ale skoro się toleruje wszystko no to oni naprawdę nic nie muszą i tracą wolę walki o kobietę. Zamiast więc narzekać na facetów, po prostu przestańmy być takie tolerancyjne. Reagujmy. Nie tkwijmy z chorych relacjach.

Edit: Ktoś tu napisał, że wszystkie kobiety dają. I oczywiście chociaż jest to uogólnienie, z którym ja się nie zgadzam absolutnie, że wszystkie, to mimo wszystko może coś w tym jest. Skoro są takie kobiety, które są łatwe to one psują nam po prostu facetów. big_smile

Zifka, jak Boga kocham... big_smile

"Niech się stara non-stop bo przemawa przeze mnie zaj>>tość" big_smile
To co on ma od Ciebie , oprócz tej pokazowej "wspaniałości" ? big_smile

No jak to co ma...? MOTYWACJĘ do bycia idealnym big_smile
Czasem może nawet dostąpi łaski i coś mu tam z pańskiego stołu skapnie.
Zyfiko,  niestety nie możesz liczyć na wszystkie kobiety, bo nie każda ma tak księżniczkowatą i roszczeniową mentalność. Owszem, zgodzę się, że jeśli kobieta jest idealna, to ma prawo mieć wymagania. Osobiście takich nie znam. Podejrzewam,  że jeśli są,  to już dawno związały się z fajnymi  facetami  i żyją w miarę szczęśliwie. Bo tak super szczęśliwe związki to można na palcach ręki policzyć. Ale i prawdziwych "dupków " jest niewielu. Razi mnie to Twoje pogardliwe nazewnictwo. Większość to normalnie żyjące pary, raz lepiej, raz gorzej, ale ogólnie najczęściej na plus. Mężczyźnie jak zależy to się postara, nie ma obaw. Nauczy się, czego nie umie, zrobi, czego nie lubi. Musi tylko mieć dla kogo, musi mu na parterce zależeć. A żeby zależało, to ona też musi się postarać. Oni nie szukają kąśliwych, wiecznie nadąsanych i niezadowolonych os. My zresztą też byśmy takich facetów nie zniosły. Ma być ciepełko,  czułość, dbałość. WZAJEMNA.
A jak się Was tu czyta, to żrecie się jak pies z kotem. Jak można stworzyć szczęśliwy związek, jak się wchodzi w znajomości z uprzedzeniami, niechęcią i kosmicznymi wymaganiami? To z góry nie ma szansy na powodzenie. A jak się nie ma dobrych chęci, i tak się zachwala to swoje singlostwo,  to po cholerę zakładacie takie wątki?

Oto rozsądkiem powiało! Też uważam, że ta cała wzajemna kąśliwość jest absolutnie niepotrzebna i nie na miejscu.

129

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Snake napisał/a:

Jeszcze faceci w moim wieku w dzieciństwie grali w piłkę na boisku, a nie na ekranie komputera czy konsoli. Ponieważ czas wolny spędzało się z rówieśnikami na żywo, a nie za pośrednictwem mediów elektronicznych, to trzeba było sobie umieć radzić. Można było w mordę dostać, można było w mordę dać. Matki były mądre i nie miały czasu latać, i podcierać nosy synkom. Masz tu chłopie klucz, szkoła jest tam, jak wrócisz, to sobie coś zrób do jedzenia, lekcje odrób, a potem możesz biec do kolegów. Jak się ściemniało, to matki otwierały okna i darły się: Zenek, Janek, Karol do domuuuu! Mnie rodzice wysłali na studia, na drugi koniec Polski i nawet nie wpadła im do głowy taka głupia myśl żeby choć raz pojechać i zobaczyć w jakich warunkach synek żyje. Skoro się odzywa raz na jakiś czas, to znaczy, że krzywda mu się nie dzieje smile

I chętnie by się do tamtych czasów wróciło - z sentymentem wspominam smile

130

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Każda dziedzina życia zmierza do doskonałości,w tym także relacje międzyludzkie,problem jednak jest taki,że ideałów nie ma,chociaż jak widać nie brakuje ludzi myślących inaczej.Miejsca na miłość coraz mniej,tylko chłodna kalkulacja i odznaczanie ptaszków na liście kandydatów.

Stronger and stronger ...

131

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Gagatko, święte słowa :-)

Nie mniej, spokojnie , każda księzniczka spotka księcia ktory jej to zapewni... a potem najczęściej będzie płacz i zgrzytanie zębów... big_smile
Lub "jestem silną niezależną singielką bo mężczyźni sparszywieli i żaden nie osiąga wymaganych przeze mnie standardów" big_smile

132

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Gdyby kobiety sie kierowaly logika a nie emocjami to nie byloby tematu dupkow.

133 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2016-05-05 13:30:30)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Pirx napisał/a:

Nie mniej, spokojnie , każda księzniczka spotka księcia ktory jej to zapewni... a potem najczęściej będzie płacz i zgrzytanie zębów... big_smile
Lub "jestem silną niezależną singielką bo mężczyźni sparszywieli i żaden nie osiąga wymaganych przeze mnie standardów" big_smile

"Płacz i zgrzytanie... ", a przede wszystkim śpiewka pod tytułem "Wyszłam za mąż,  zaraz wracam " smile
A niech ona sobie będzie silna, niezależna, byle z dala, mniej strat w ludziach. Ktoś w końcu faktycznie tych sfrustrowanych i skrzywdzonych produkuje, w obu płciach...
Smutne to wszystko, tym bardziej,  że czasy wspomniane przez Snake'a nie wrócą,  a strach pomyśleć,  do czego to jeszcze dojdzie.

"Gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało."
Lew Tołstoj

134 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2016-05-05 13:34:38)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
pankoneser napisał/a:

Gdyby kobiety sie kierowaly logika a nie emocjami to nie byloby tematu dupkow.

A jakby babcia miała wąsy...
Nie da się, przynajmniej nie do końca. Taki typ. Dlatego najważniejsza jest wzajemna tolerancja.
Zawsze możesz  wybrać logicznego faceta smile

"Gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało."
Lew Tołstoj

135

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Wniosek z tematu? Pora umierać....

136 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-05-05 13:38:37)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Snake napisał/a:

Jeszcze faceci w moim wieku w dzieciństwie grali w piłkę na boisku, a nie na ekranie komputera czy konsoli. Ponieważ czas wolny spędzało się z rówieśnikami na żywo, a nie za pośrednictwem mediów elektronicznych, to trzeba było sobie umieć radzić. Można było w mordę dostać, można było w mordę dać. Matki były mądre i nie miały czasu latać, i podcierać nosy synkom. Masz tu chłopie klucz, szkoła jest tam, jak wrócisz, to sobie coś zrób do jedzenia, lekcje odrób, a potem możesz biec do kolegów. Jak się ściemniało, to matki otwierały okna i darły się: Zenek, Janek, Karol do domuuuu!

Znajomo to brzmi, troche później było podobnie smile. Fakt teraz boiska puste, dzieci po ulicach już nie biegają gromadą

zyfika napisał/a:

Uważam, że kobiety dla dobra ludzkości  big_smile mogłyby przestać tolerować dupków, szanować siebie i nie schodzić poniżej pewnych standardów. Gdyby wszystkie solidarnie zaczęły tak postępować to i faceci musieliby zmienić podejście, wymagać od siebie więcej i się starać bo żadna by ich nie chciała big_smile  Ale skoro się toleruje wszystko no to oni naprawdę nic nie muszą i tracą wolę walki o kobietę. Zamiast więc narzekać na facetów, po prostu przestańmy być takie tolerancyjne. Reagujmy. Nie tkwijmy z chorych relacjach.

Jeżeli by tak ostro podchodziły do tematu, bez przymykania czasem oka to prędzej wymarł by gatunek ludzki - taki byłby efekt trzymania się ścisło "zasad".

Martainn napisał/a:

Akurat moja nie bardzo się z tego cieszy. Znaczy się popiera jak najbardziej przerzucanie żelastwa, ale publiczne siłownie gdzie teraz jest cała masa prawie że roznegliżowanych lasek już niespecjalnie:p

Hahahaha big_smile

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

137

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
gagatka0075 napisał/a:
pankoneser napisał/a:

Gdyby kobiety sie kierowaly logika a nie emocjami to nie byloby tematu dupkow.

A jakby babcia miała wąsy...
Nie da się, przynajmniej nie do końca. Taki typ. Dlatego najważniejsza jest wzajemna tolerancja.
Zawsze możesz  wybrać logicznego faceta smile

Ja potem nie biegam i sie nie zale, ze ktos mi glowe zlamal. smile

138 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2016-05-05 13:47:00)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Pankoneser,  ja też nie, jak coś schrzanię to grzecznie ponoszę konsekwencje.
Martainn,  My to i tak już takich problemów nie dożyjemy. Ale nasze dzieci...strach pomyśleć. Chciałbyś mieć za zięcia "dupka"?  smile
Że mi do głowy nie przyszedł aranżowany mariaż - wybrać sobie jakiegoś malucha w odpowiednim wieku i wpłynąć na jego rodziców i ich metody wychowawcze...

"Gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało."
Lew Tołstoj

139

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Martainn napisał/a:

Wniosek z tematu? Pora umierać....

Ale najpierw się napijmy co? big_smile

140 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-05-05 13:47:40)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

To jest myśl!

Martainn,  My to i tak już takich problemów nie dożyjemy. Ale nasze dzieci...strach pomyśleć. Chciałbyś mieć za zięcia "dupka"?

Zięć długo by nie pożył. Już dziś wszyscy mówią, że współczują mojej córce:P:P Gnój od razu dostanie wykaz zasad i przewidywalnych konsekwencji za nieodpowiednie traktowanie córki:D Jak to mówią "Każdemu, kto podniesie rękę na władzę, władza tę rękę....", a nie to nie to.

141

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

big_smile
Też uważam, że strach to świetna motywacja, ale trzeba, by i im oleju w głowach nie brakło.

"Gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało."
Lew Tołstoj

142

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Martainn napisał/a:

Akurat moja nie bardzo się z tego cieszy. Znaczy się popiera jak najbardziej przerzucanie żelastwa, ale publiczne siłownie gdzie teraz jest cała masa prawie że roznegliżowanych lasek już niespecjalnie:p

Choroba, do słabej siłowni chodzę smile Laski są ale nakładają na siebie po 5 koszulek i podomek. Chociaż cienkie, półprzezroczyste legginsy czasem mają smile

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

143

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Ale najpierw zanućmy

Tu vivi nell'aria - Miami  na ten widok big_smile


http://wrzucaj.net/images/2016/05/05/HboOl.jpg

Ja współczuję chłopakom mojej córki... typ uroczej władczyni... ;-)

144

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Nie bardzo rozumiem w jaki sposób bycie z kimś może ograniczać naszą wolność. Poza tym mówimy o "wolności do" czy "wolności od" bo to dwa różne światy?

145

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Jak pierwszy raz na szybko przeczytałem to myślałem, że na zdjęciu Twoja córka :-D

146 Ostatnio edytowany przez Pirx (2016-05-05 14:08:24)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Nie zdziwię się jak się zarazi od ojca tą pasją i tak będzie... ;-)
Nie upilnuję jej , jest zbyt podobna do mnie.. będe mógł tylko edukować.. big_smile
Na szczęscie na razie ma dwa lata.Zdążę osiwieć PRZED... big_smile

147

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Odniosę się do pytania z pierwszej wiadomości.
Dziś facet ma możliwość osiągnąć wszelkie zyski ze związku ale bez obowiązków. Może podymać, jest zapraszany na kolacje, czyli ma jakby związek ale może robić co mu się podoba mieszkać sam i nie mieć zobowiązań.
Dlatego zrzędliwe i wymagające 30 niestety przegrywają z luźnym d****** 20.
Facet nie chcę mieć samodzielnej niezależnej trzydziestki z mieszkaniem bo jest mu ona po prostu do niczego nie potrzebna.
A ona jeszcze wyżej sra niż d*** ma i wielkie wymagania.

148

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Zbyt dosadnie ujęte.
Raczej w pewnym momcie ma dość, i tak jak to ujęła gagatka - trochę spokoju, ciepła i normalności potrzeba.

A że w korpo-czasach, wiele kobiet przesiąkło rozszczeniowością - kto ma na to ochotę na dłuższy czas. Wiec albo daje sobie człowiek spokój, albo dostosowuje się i też przedmiotowo podchodzi do tematu. ;-)

149 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-05-05 14:34:02)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Snake napisał/a:

Choroba, do słabej siłowni chodzę smile Laski są ale nakładają na siebie po 5 koszulek i podomek. Chociaż cienkie, półprzezroczyste legginsy czasem mają smile

A wiesz, że na wszystkich których byłem to trafiały się ale pojedyncze. Na obecnej jest ich całkiem sporo. Ale to typowa sieciówka. A chodzę tam tylko dlatego, że mam blisko i zakupy przy okazji mogę zrobić.
Jeśli ktoś uważa, że w związku stracił wolność to po co się w związek ładował. Ja tam nie narzekam.
Co jeszcze do sedna. Nie znam wolnych 30 za bardzo. Facetów też.

150

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Żeby za bardzo nie odbiec za daleko od tematu, to właśnie te ok. 30-tki się najbardziej ubierają na siłowni. Może pierwsze kompleksy, że ktoś boczki i fałdkę na brzuchu zobaczy? Młode dziewczyny, to bardziej skąpo, a starsze, gdzie problemów więcej to już i tak nic nie ukryją smile

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

151

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
pannapanna napisał/a:

Odniosę się do pytania z pierwszej wiadomości.
Dziś facet ma możliwość osiągnąć wszelkie zyski ze związku ale bez obowiązków. Może podymać, jest zapraszany na kolacje, czyli ma jakby związek ale może robić co mu się podoba mieszkać sam i nie mieć zobowiązań.
Dlatego zrzędliwe i wymagające 30 niestety przegrywają z luźnym d****** 20.
Facet nie chcę mieć samodzielnej niezależnej trzydziestki z mieszkaniem bo jest mu ona po prostu do niczego nie potrzebna.
A ona jeszcze wyżej sra niż d*** ma i wielkie wymagania.

Niestety, trudno się nie zgodzić z tym pięknym ujęciem tematu big_smile
No, może za wyjątkiem ostatniego zdania, bo nie wydaje mnie się żeby ogarnięcie w sensie fizis i 'życiowym' to były jakieś wielkie wymagania nie do przejścia pt. "wyżej sra niż d... ma".

Ale tak, zazwyczaj panie po 20-ce mają jeszcze mniej tych wymagań, więc tu "przegrywamy" z nimi w tym sensie, że taka pani jak coś będzie nie tak to nie będzie chciała 'męczyć buły' i ROZMAWIAĆ <rozmawiać!!! wtf yikes> tylko albo się rozejdą, bo ona też nie wie za bardzo, że konflikty można rozwiązywać inaczej niż przez rozejście się, więc nie będzie tego tematu nawet podnosiła.

Ale wszystko i tak zależy od tego czy się CHCE iść na jakiekolwiek kompromisy, bo nie wszyscy potrafią i chcą. JA np. jestem pod tym względem dzieciuchem nadal i jeśli robię cokolwiek tylko dla 2 osoby to musi to być etap, że mi się baaardzo podoba, inaczej mam problem i się zacinam jak osioł.
Także samotność po 30-ce się z kosmosu nie bierze wink

152

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Oj Elle Elle... ;-) Już bez chodzenia po bandzie big_smile

Z tym zacięciem masz rację, aczkolwiek czasem warto trochę odpuścić... big_smile
Nie mniej co do tych konfliktów i rozstawania się, to fakt... i niestety dotyczy to też coraz większej części męskiej populacji. Bo to przecież "takie męskie" (Yah... aż mdli czasami..) ;-)

153

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Kobietom kolo 30tki pali sie pod dupa na temat zakladania rodziny, wiec biorac 28mke masz jeszcze 2lata spokoju. Uff...

154 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2016-05-05 15:03:38)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Pirx, zależy CO i komu ;>

To jest tak, jak się ma samotniczą naturę i faceta potrzebujesz dłuugi czas głównie do.. wink to trudno potem się 'na pstryk' nauczyć komunikacji celem "układania" tegoż faceta, brakuje chęci po prostu - jak można się nie wk..ć i robić po swojemu.
Tylko potem po 30-ce ta refleksja przychodzi, że może by tak z kimś coś porobić ciekawego, wyjechać gdzieś, czy nawet pogadać dla samej przyjemności rozmowy.. a tu nie ma z kim, bo pogonione, albo rozszarpane siekierą ;/
No ale też nie żeby człowiek siedział rozpaczał.. Właśnie pewnie przez to, że się nie rozpacza to się zawsze wydaje, że jeszcze czas.

eh..jak żyć? wink

155

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Pirx napisał/a:

Zifka, jak Boga kocham... big_smile

"Niech się stara non-stop bo przemawa przeze mnie zaj>>tość" big_smile
To co on ma od Ciebie , oprócz tej pokazowej "wspaniałości" ? big_smile


Cóż....mam wrażenie, że nie rozumiesz o czym mówię. Wiele kobiet, które piszą na forum tkwi w toksycznych związkach i pozwala siebie traktować jak zero. Pozwalają na przemoc słowną, fizyczną lub finansową. To, co napisałam jest skierowane do takich kobiet, aby nie tolerowały takich zachowań. Nie potrafią przerwać relacji jeśli się okazuje, że facet zachowuje się źle i ich nie szanuje. Same przyczyniają sie do tego takim postępowaniem, że nie sa szanowane ponieważ na to pozwalają i w tym tkwią zamiast odejśc. Skierowane jest to też do kobiet, które idą do łóżka z facetem zanim najpierw ocenią kim on jest , czy spełnia ich oczekiwania i czy warto w ogóle się dalej poznawać i angażować.

Nie piszę o sobie, że jestem "zajebista" (na marginesie mierzi mnie to słowo i znam inne, o wiele piękniejsze big_smile). Wręcz przeciwnie, przyznałam, że wcześniej dokonywałam złych wyborów i widzę swoje wcześniejsze błędy. Nie rozumiem kompletnie więc Twoich wywodów. Mam konkretne oczekiwania, których się trzymam od dłuższego czasu i dobrze na tym wychodzę.

Dlatego właściwie to g....mnie obchodzi co Ty uważasz na mój temat bo ja robię swoje. Jeśli ktoś skorzysta z tego - dobrze. Nie skorzysta - trudno, nie moja sprawa. Ja się dzielę moimi spostrzeżeniami, co uważam za słuszne i dobre.

I pozwolisz, że ja będę postępować wg swoich zasad. Tobie to pasować nie musi i szczerze mam to w nosie big_smile To moje życie big_smile Cóż...jestem zasadnicza bardzo ale przyciągam też zasadniczych facetów dzięki temu. A więc takich, jakich ja cenię i tacy mi imponują.

156 Ostatnio edytowany przez Pirx (2016-05-05 15:09:56)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

@Elle
Dobrze wiesz co i komu, nie kombinuj waćpanno... ;-)
Ale niee.... korona z głowy spadnie. Nie lepiej żeby koronki opadały?...;-)

A na temat samotniczej natury nic mi nie mów bo coś o tym wiem... ;-)
Nie zmienia to faktu że można się nauczyć. I właśnie ta refleksja o której wspomniałas w tym pomaga...:D

@Zyfika

O właśnie o takiej postawie i sposobie reakcji mówilem. Miotasz się jakby ktoś Ci coś narzucał big_smile

157

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Pirx napisał/a:

Dobrze wiesz co i komu, nie kombinuj waćpanno... ;-)

Serio nie wiem.. Ty coś wiesz?? Mów smile


Ale niee.... korona z głowy spadnie. Nie lepiej żeby koronki opadały?...;-)

TO nie o 'koronę' ni diadem się rozchodzi, ani o tzw. "dumę". Ja po prostu serio mam taką reakcję, że jak mnie coś wnerwi to szybko osiągam stan 'obojętności' względnej i jak ktoś nic z tym dłuższy czas nie robi to ja nie czuję potrzeby tym bardziej.

A na temat samotniczej natury nic mi nie mów bo coś o tym wiem... ;-)
Nie zmienia to faktu że można się nauczyć. I właśnie ta refleksja o której wspomniałas w tym pomaga...:D

No dobra, ale to najpierw niech mi te koronki spadną na czyjś widok czy z wrażenia, a nie że będę taka prokompromisowa nagle "sztuka dla sztuki", to tak nie zadziała wink

158

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Co Ty! Jeszcze nie zaczęłam nawet się miotać. To dopiero preludium big_smile

159

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

@Elle
O nie ! W ten kanał nie dam sie wpuścić big_smile Umrę pogrzebany żywcem big_smile  I objedzony do kości big_smile

A co do obojętności względnej : Podaję rękę w serdecznym ,pełnym zrozumienia uścisku. Rozumiem że werbalizujesz to "wkurzenie"? smile

@Zyfika
To czekam na ciąg dalszy big_smile

160

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Pirx big_smile ale po co? Zostanę jeszcze skazana na karę śmierci za to, że jestem zajebistą księżniczką a ja chcę jeszcze pożyć  big_smile

161

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Dziś mam taki dzień że nie ugryzę się w język... :-D

Ale przecież masz gdzięś coś inni myślą ,że Ciebie zacytuję...:D

162

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Pirx napisał/a:

@Elle
O nie ! W ten kanał nie dam sie wpuścić big_smile Umrę pogrzebany żywcem big_smile  I objedzony do kości big_smile

W Twoje fantazje tak głęboko nie wnikam wink ale uchylże rąbka tajemnicy, skoro już popuściłeś farby. Nie bądź.. taki. ;/

Rozumiem że werbalizujesz to "wkurzenie"? smile

Teraz już trochę mniej werbalizuje kiedyś nie znałam umiaru wink

163 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-05-05 16:02:34)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Właśnie sobie usmażyłem piersi z kury i jest zupełnie jak od Mami ;D. Dzięki Bogu, że taka mi się trafiła smile. Tak to ten niezaradny któremu Mami wlewa zupkę do gardziołka i pierze gacie big_smile

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

164

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Elle88 napisał/a:
Pirx napisał/a:

@Elle
O nie ! W ten kanał nie dam sie wpuścić big_smile Umrę pogrzebany żywcem big_smile  I objedzony do kości big_smile

W Twoje fantazje tak głęboko nie wnikam wink ale uchylże rąbka tajemnicy, skoro już popuściłeś farby. Nie bądź.. taki. ;/

Rozumiem że werbalizujesz to "wkurzenie"? smile

Teraz już trochę mniej werbalizuje kiedyś nie znałam umiaru wink

Oj Elle, nie naciskaj bo się w sobie zamknę... ;-) big_smile

Grunt że werbalizujesz... :-)  I chwała niebiosom... big_smile

165

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Muszę naciskać, bo..lubię to! big_smile

Ale dobra, tym razem odpuszczam, po starej znajomości.
Idę się spacerować, może męża znajdę. Trzymajcie kciukaski!

166

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Tylko KORONKI WŁÓŻ!!! big_smile

167

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Pirx napisał/a:

Tylko KORONKI WŁÓŻ!!! big_smile

Tam koronki.. Nie chcę żeby mnie z 20-ką pomylili.
Zakładam skórzany pas, czarne lateksowe kozaki i czarny okular.

Jakby wam mignęła w okolicy czarna wołga z uchyloną boczną szybą, to będę ja.
Pozdrawiam Was

168

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

To był tylko niewinny sarkazm. Temat już chyba wyeksploatowany....no chyba, że jakaś genialna myśl komuś przyjdzie jeszcze do głowy big_smile

169

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

mnie przygnębia to, że obie/jedna strona zamiast wybrać kompromis rozstaje się, "bo lepiej będzie mi samemu/samej" , "znajdę kogoś łatwiejszego w pożyciu"
przygnębia i dziwi ta niechęć do kompromisów w związku, bo przecież w tylu sferach naszego życia jesteśmy ZMUSZANI do kompromisów a nawet do rezygnacji z czegoś, nie dostając nic w zamian i musimy się dostosować a w sferze związków "jak tak , to ja nie i biorę dzidę i idę"

Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez trwogi.
E.M. Remarque

170

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
On-WuWuA-83 napisał/a:

Właśnie sobie usmażyłem piersi z kury i jest zupełnie jak od Mami ;D. Dzięki Bogu, że taka mi się trafiła smile. Tak to ten niezaradny któremu Mami wlewa zupkę do gardziołka i pierze gacie big_smile

brawo!!!!
w kolegi WUWUA ciocia Niobe komisyjnie i przy świadkach zdejmuje tytuł "maminsynka" i resztę wad męskiego rodu smile

Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez trwogi.
E.M. Remarque

171

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Martainn napisał/a:
Pirx napisał/a:

Baa. pieluchę zmienię, i zajmę się chętnie córką big_smile A Ona wyciągnie do mnie rękę ,złapie za palec i pociągnie z uśmiechem na ustach "Oć Tati " i pójdziemy na zjeżdzalnię.. big_smile

Tak to właśnie wygląda. Aczkolwiek moja jeszcze za mała na mówienie jest, ale nic nie zastąpi tego pisku radości i szaleństwa jak mnie widzi. Na nikogo tak nie reaguje:D
Natomiast nigdy nie rozumiem faceta który ma zawsze taki sam schemat dnia. Praca, po pracy piwko, gazeta, obiadek pod nos i zero obowiązków. A niestety sporo jeszcze takich. Nawet całkiem sporo.

Ha! To już wiem, czego mi brakuje, żeby być znowu zajętym :-D  3 lata ze sztangą czas zacząć :-D

Akurat moja nie bardzo się z tego cieszy. Znaczy się popiera jak najbardziej przerzucanie żelastwa, ale publiczne siłownie gdzie teraz jest cała masa prawie że roznegliżowanych lasek już niespecjalnie:p


och och ... podbudowujemy swoje ego na babskim forum big_smile

172

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
NiobeXXX napisał/a:

mnie przygnębia to, że obie/jedna strona zamiast wybrać kompromis rozstaje się, "bo lepiej będzie mi samemu/samej" , "znajdę kogoś łatwiejszego w pożyciu"
przygnębia i dziwi ta niechęć do kompromisów w związku, bo przecież w tylu sferach naszego życia jesteśmy ZMUSZANI do kompromisów a nawet do rezygnacji z czegoś, nie dostając nic w zamian i musimy się dostosować a w sferze związków "jak tak , to ja nie i biorę dzidę i idę"

Niobe, ja myślę, że to taki mechanizm obronny. Jak kiedyś człowiek próbował się jakoś porozumieć, a był robiony w ch.. to potem, jak w związkach rozsądek gra pierwsze skrzypce nie serducho, to i nie ma emocji, które by ciągnęły w stronę dogadania się - a zazwyczaj przecież serducho (emocje) są motorem, który zachęca do tego żeby spróbować zrozumieć drugą stronę.
Widzę to zarówno po facetach, jak i po sobie.

Oni mają na to denne wytłumaczenie w stylu: "kiedyś bardzo kochałem i dupa..coś tam" i ja (inne babeczki) mają teraz obrywać za to, że jakaś laska mu po głowie skakała. bo sobie POZWOLIŁ zresztą, ale tego nie jarzy.
A ja, choć nie zostałam jakoś strasznie 'poturbowana' przez Miłość Życia, bo ona ciągle przede mną wink to pod wpływem zachowań j/w też się zrobiłam taka.

173

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Każde miejsce dobre:D

Po prostu takich nie ma. Żałujcie, żałujcie:D Haha

174 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-05-05 20:52:57)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Elle88 napisał/a:
NiobeXXX napisał/a:

mnie przygnębia to, że obie/jedna strona zamiast wybrać kompromis rozstaje się, "bo lepiej będzie mi samemu/samej" , "znajdę kogoś łatwiejszego w pożyciu"
przygnębia i dziwi ta niechęć do kompromisów w związku, bo przecież w tylu sferach naszego życia jesteśmy ZMUSZANI do kompromisów a nawet do rezygnacji z czegoś, nie dostając nic w zamian i musimy się dostosować a w sferze związków "jak tak , to ja nie i biorę dzidę i idę"

Niobe, ja myślę, że to taki mechanizm obronny. Jak kiedyś człowiek próbował się jakoś porozumieć, a był robiony w ch.. to potem, jak w związkach rozsądek gra pierwsze skrzypce nie serducho, to i nie ma emocji, które by ciągnęły w stronę dogadania się - a zazwyczaj przecież serducho (emocje) są motorem, który zachęca do tego żeby spróbować zrozumieć drugą stronę.
Widzę to zarówno po facetach, jak i po sobie.

Oni mają na to denne wytłumaczenie w stylu: "kiedyś bardzo kochałem i dupa..coś tam" i ja (inne babeczki) mają teraz obrywać za to, że jakaś laska mu po głowie skakała. bo sobie POZWOLIŁ zresztą, ale tego nie jarzy.
A ja, choć nie zostałam jakoś strasznie 'poturbowana' przez Miłość Życia, bo ona ciągle przede mną wink to pod wpływem zachowań j/w też się zrobiłam taka.


taaaaa....ja byłam taka niby już rozsądna a niedawno wpadłam totalnie i szach mat big_smile i najgorsze, że nadal go kocham ale nie mogę z nim być ...

175

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Elle88 napisał/a:
NiobeXXX napisał/a:

mnie przygnębia to, że obie/jedna strona zamiast wybrać kompromis rozstaje się, "bo lepiej będzie mi samemu/samej" , "znajdę kogoś łatwiejszego w pożyciu"
przygnębia i dziwi ta niechęć do kompromisów w związku, bo przecież w tylu sferach naszego życia jesteśmy ZMUSZANI do kompromisów a nawet do rezygnacji z czegoś, nie dostając nic w zamian i musimy się dostosować a w sferze związków "jak tak , to ja nie i biorę dzidę i idę"

Niobe, ja myślę, że to taki mechanizm obronny. Jak kiedyś człowiek próbował się jakoś porozumieć, a był robiony w ch.. to potem, jak w związkach rozsądek gra pierwsze skrzypce nie serducho, to i nie ma emocji, które by ciągnęły w stronę dogadania się - a zazwyczaj przecież serducho (emocje) są motorem, który zachęca do tego żeby spróbować zrozumieć drugą stronę.
Widzę to zarówno po facetach, jak i po sobie.

Oni mają na to denne wytłumaczenie w stylu: "kiedyś bardzo kochałem i dupa..coś tam" i ja (inne babeczki) mają teraz obrywać za to, że jakaś laska mu po głowie skakała. bo sobie POZWOLIŁ zresztą, ale tego nie jarzy.
A ja, choć nie zostałam jakoś strasznie 'poturbowana' przez Miłość Życia, bo ona ciągle przede mną wink to pod wpływem zachowań j/w też się zrobiłam taka.

częściowo z pewnością jest tak jak napisałaś ale ja dodałbym do tego wyrachowanie i zwykłe lenistwo bo po co się wysilać, skoro istniej prawdopodobieństwo, ze:
1. mogę trafić na lepszą/ego i dla tej osoby naprawdę się postarać- przy tej za bardzo mi się ie chcę
2. mogę trafić na mniej wymagającą- zaakceptuje mnie jakim jestem i będzie wdzięczny/czna losowi za to, że los mnie zesłał, tak są przekonani o swojej wyjątkowości i związki traktują jako stacje pośrednie w drodze do punktu 1 lub 2
a to ciągnie za sobą brak chęci w zrozumieniu uczuć drugiej osoby, powstaje mur przez który ta druga osoba raczej się nie przebije
i taki  ktoś jest w związku, ale na pół gwizdka a gdy przestaje być słodko i pierdząco to zwyczajnie wylogowuje się i tyle go widziano a ta druga osoba może być naprawdę zaangażowana- ja byłam tą zaangażowaną mocniej i po przetrawieniu naszego di endu doszłam do wniosku, prze powodował nim wygodnictwo i wyrachowanie

Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez trwogi.
E.M. Remarque

176

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
zyfika napisał/a:

taaaaa....ja byłam taka niby już rozsądna a niedawno wpadłam totalnie i szach mat big_smile i najgorsze, że nadal go kocham ale nie mogę z nim być ...

Nie no, chodziło mi o rozsądek jak już pierwsze motyle wyzdychają wink
Czemu to nie możesz z nim być, czyżby był żonaty, co by tradycji na Forum stało się zadość? wink tongue

177

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?
Elle88 napisał/a:
zyfika napisał/a:

taaaaa....ja byłam taka niby już rozsądna a niedawno wpadłam totalnie i szach mat big_smile i najgorsze, że nadal go kocham ale nie mogę z nim być ...

Nie no, chodziło mi o rozsądek jak już pierwsze motyle wyzdychają wink
Czemu to nie możesz z nim być, czyżby był żonaty, co by tradycji na Forum stało się zadość? wink tongue

No niestety rozczaruję Cię big_smile Żonaci to nie mój target big_smile Nie mogę z nim być bo zerwałam big_smile

178

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Logiczne. Kocham to zerwałam.

179

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Zyfika, a to spoko - logiką się kierujesz. Podoba mi się smile


Niobe, chyba każdy przeżył chociaż jeden związek, w którym druga osoba była na pół gwizdka. Prawdziwym powodem jest moim zdaniem brak zakochania, a dopiero w wyniku tego brak zaangażowania niestety.
Trudno być zakochanym i "zaangażowanym w połowie", nawet dla mnie to trudne wink

180 Ostatnio edytowany przez zyfika (2016-05-05 21:13:14)

Odp: Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Zerwałam bo mi przestały pewne rzeczy pasować, rozmawiałam, wydawało się, że zrozumiał i dalej to samo za jakiś czas... więc uznałam, że nie ma co na siłę zmieniać jak sam nie chce i odeszłam.

Posty [ 121 do 180 z 379 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wolne Trzydziestolatki - Skąd to się wzięło?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021