witam wszytskich
jak obiecałam, chciałabym zdać relację z rozprawy - ale niestety niewiele mam do powiedzenia, ponieważ "kochajacy" tatuś na rozprawie w ogóle się nie pojawił, więc sędzia odroczyła rozprawę do majaMasakra! A najlepsze jest to że powiedziała mi że bardzo szybko złożyłam wniosek - synek ma rok i dwa miesiące, co może oznaczać, ze szanowny tatuś jeszcze się nie otrząsnął z szoku że został ojcem i dlatego się w ogóle małym nie interesue! Jak to usłyszałam to nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać! Po prostu masakra jakaś!!!
to ciekaw kiedy to do niego dotrze:( przykro mi!
Czerepach
ja rozumiem,że każda strona ma dwa medale..ale każdy ma inne przeżycia i inaczej na to patrzy.
rozumiem twoje rozżalenie bo należysz do tych ojców ,którzy po mimo płacenia alimentów interesują się dziećmi,ale nie wiem dlaczego tak jest ,ze jedno dziecko jest przy tobie i ty płacisz na drugie( jeżeli dobrze zrozumiałam) bo jeśli jedno jest przy tobie a drugie przy twojej ex to taka sytuacja nie powinna mieć miejsca...
ja niestety jestem z moim dzieckiem w innej sytuacji gdyż on już dawno zapomniał jak mały wygląda...a to,że płaci alimenty chociaż mu trochę o tym przypomina choc w sumie to państwo płaci...mogła bym się unieś honorem i nie "wyciągać ręki po te pieniądze"-jak to napisałeś.ale to są pieniądze dla dziecka ,nie dla mnie.więc niech chociaż w ten sposób poczuje się do odpowiedzialności za syna