netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

314 odpowiedzi34 612 wyświetleńzałożony przez Tom94, 30.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 315 ]

131 Ostatnio edytowany przez Akaya (2015-11-05 13:26:52)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Tom94, tak jak ktoś wyżej napisał - jeżeli facet nie ma prawa jazdy (odpowiadam na Twoje pytanko), to jest tak jakby w moich oczach mniej zaradny. Prowadzenie auta nie jest jakimś problemem. Inna sprawa, że nie miał pieniędzy na prawo jazdy.. Ale chyba przez wakacje może na to zarobić, więc mieć załóżmy 25 lat i nie być w stanie prowadzić samochód? To jest oczywiście moje zdanie tongue
Poza tym facet prowadzący auto jest niezwykle pociągający. Sama na razie nie mam prawka, bardzo chciałabym mieć jednak ciągłe wizyty u lekarzy specjalistów robią swoje i niestety muszę odłożyć to na czas po narodzinach malucha c:
(EDIT: swoją drogą mój facet ma 25 lat i jeździ nieprzerwanie od 7 lat. Czuję się przy nim mega bezpiecznie i jak widzę jego łatwość w prowadzeniu pojazdu, to robi mi się jakoś tak ciepło :v)

To tak jakby porównać różne rodzaje prac. Niektóre są bardziej męskie, niektóre nadzwyczaj kobiece. Mi prawo jazdy kojarzy się z mężczyznami, z czymś przydatnym, z kimś zaradnym i.. w sumie trochę przedsiębiorczym. Jak wiadomo prawo jazdy daje Ci możliwość wyjeżdżania gdzie chcesz i kiedy chcesz bez uprzedniejszych przygotowań. Oczywiście babeczki z prawem jazdy też są, że tak to ujmę "poziom wyżej", jednakże nie powoduje to takiego "zgorszenia" jak w przypadku mężczyzny nie posiadającego prawka tongue

Reasumując - nie mogłabym umawiać się z kimś, kto nie ma prawka. Tak jak ja potrafię gotować, tak facet powinien mieć prawko. Brzmi trochę szowinistycznie, ale tak to widzę c:

132

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
cslady napisał/a:

To, że ktoś umie samochód odpalić, bieg zmienić i płynnie włączyć się do ruchu nie oznacza, że kurs nie jest mu potrzebny.

Jeśli zamienisz samochód na awionetkę a włączenie do ruchu na start i lądowanie to byłoby o mnie. smile Jak kiedyś będę miał nadmiar czasu to zrobię kurs pilotażu dla samych papierów a póki co korzystam z uprzejmości kolegów po fachu, którzy dają mi czasami polatać.

133 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-11-05 13:39:05)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Latanie to jednak coś innego (choć zależy gdzie latasz) niż regularne jeżdżenie bez prawa jazdy po mieście. Wystarczy głupia stłuczka albo przechodzień, który wymusi pierwszeństwo i którego lekko się "stuknie". O ile sama umiejętność prowadzenia samochodu jest pożądana, to nie popieram jeżdżenia bez prawa jazdy, bo to nie jest odpowiedzialne. Mówię oczywiście przez cały czas o mężczyźnie dla mnie, a nie o innych, bo niech tam sobie robią, co chcą i ryzykują złapanie jak lubią.

134 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-11-05 21:59:46)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Lwico, a jak dla mnie ten pojedynek nie wygrywają zawsze panowie czy kobiety z prawkiem, bo człowiek to dużo więcej cech, które sprawiają, że ktoś do nas pasuje i się zakochujemy. No ok, dla kogoś prawko może być wymaganiem i ok, a dla kogoś innego jak dla mnie nie musi być takie ważne jak np dla mnie i nie sądzę, bym była jedyna. Tak samo wielu facetów jak będzie im się podobać kobieta i ma fajny charakter, to raczej nie będą tak bardzo patrzeć czy ma prawko czy nie, no albo tylko niektórzy tak na to dokładniej spojrzą.

Jak pisałam, mój facet ma prawko, ale sam chciał i po paru latach związku, a ja nie namawiałam, dla mnie bez większego znaczenia, zwłaszcza, gdy jeszcze nie mieszkamy razem i nie mamy dzieci. Wiem, że tym bardziej póki co nie było nam potrzebne, no ale chciał, zrobił, ja jeśli będzie kiedyś potrzebne, to zrobię, na razie jak pisałam nie jest, mam dobre dojazdy i prawka nie mam. No i fakt, dużo osób zdają po parę razy, mimo że naprawdę dobrze jeżdżą. Mój facet zdał za 3 razem, a jeździ dobrze, bo jechałam z nim jego taty samochodem. No tyle, że fakt, źle trafiał, za byle co faktycznie oblewali, no i stres. 3 raz już było idealnie czy prawie idealnie, bo mam wrażenie, że praktycznie tylko wtedy się zdaje. Racja, łatwiej na pewno jest w małym mieście, ale zdawał już na miejscu w Warszawie, a fakt faktem, że największe miasto w Polsce i nie jest tak łatwo, duży ruch na drodze itp.

Akaya, trochę przykre, że oceniasz to pod kątem "męskie" itp. Dla mnie to jest krzywdzące, dlatego ja od dawna mało trzymam się stereotypów. A gdyby Twój facet chorował jak Ty i nie mógł zrobić prawka, to też byłby mniej "męski" dla Ciebie? No bo widzisz, sobie "pozwalasz", a on niech prowadzi, udowadnia męskość itp... Ja mam inne podejście akurat. Jakbym miała być z facetem o analogicznym podejściem, to pewnie oczekiwałby zawsze obiadu jak przyjedzie, a sam nigdy nie zrobił jak ja bym u niego była, bo dla niego byłoby to "kobiece". Takie samo myślenie... Ja akurat myślę inaczej.

135

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Jak dla mnie czy to mężczyzna czy kobieta to każde powinno mieć prawo jazdy bo nie wiadomo nigdy w jakich sytuacjach się może przydać. Ale jeżeli chodzi stricte o mężczyzn to lubię jak ma samochód i pewnie tym samochodem jeździ wink

136

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

truskaweczko, ale ja pisząc ten post patrzę jak będzie nam się wspólnie żyło. Mówiłam tutaj ogólnie o zdrowych mężczyznach, nie miałam na myśli chorych, niedowładnych czy w jakiś sposób uszkodzonych przez życie.
Po prostu moim zdaniem facet powinien mieć prawo jazdy, o ile nie ma do tego przeciwwskazań, bo jeżeli nie zrobił go "bo nie", to moja odpowiedź jest taka, jak wyżej.
Dlatego piszę po raz drugi - miałam na myśli mężczyzn w pełni zdrowych. Umawiałam się z mężczyzną, który nie prowadził auta, bo nie mógł - z powodu wady kręgosłupa i jedyne co mogę powiedzieć, to to, że nie przypasowaliśmy do siebie. Facet nadawał się na przyjaciela, ale nie patrzyłam na niego inaczej z powodu niemożności prowadzenia auta, niee. Ponieważ (ujmę to w lakoniczny sposób) "miał wymówkę".
Ale jak facet jest zdrowy, to prawko powinien mieć. Takie jest moje zdanie.

137

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

posiadanie prawa jazdy przez faceta to obecnie tak naturalna rzecz jak np. umiejętność posługiwania się sztućcami.
generalnie sztućce nie są potrzebne by zjeść obiad, tak jak i w sumie nie jest potrzebne posiadania prawka by gdzieś pojechać. ale obydwie rzeczy niezwykle usprawniają życie. i generalnie są pewnym standardem, o które w ogóle nie powinno się pytać, bo powinny być oczywiste.

stąd odpowiadając na pytanie w temacie - facet z prawkiem nie jest bardziej męski. na odwrót, to właśnie facet bez prawka jest jakimś dziwadłem, kimś upośledzonym społecznie. mniej więcej na takim poziomie jakby na uroczystej kolacji zaczął pałaszować żarcie łapami, bo przecież nigdy mu do szczęścia sztućce potrzebne nie były.

są pewnie rzeczy w obecnym świecie, które umieć trzeba, są podstawowym standardem aby nie być postrzeganym jak dziwadło. tymi rzeczami jest umiejętność zachowania się przy ludziach (w PL nie beka się przy stole, je się sztućcami, gazy jeśli już, to puszcza się dyskretnie wink ,itd ), umiejętność obsługiwania różnych rzeczy (włączyć komputer, przeglądarkę i znaleźć coś na google, zadzwonić by umówić się na wizytę u lekarza), ale także mieć papier na prowadzenie auta. to rzeczy oczywiste. nawet o nie nie powinno się pytać.

138

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Clint Jones - lubie to wink

A tak na serio - chlopaki  - pytaliscie - macie juz sporo odpowiedzi ROZNYCH osob. Oczywiscie zdanie kazdy ma inne - mozecie tylko wyciagnac w nioski na podstawie 'wiekszosci'. W sensie - chcac znac opinie kobiet (choc nie tylko) - policzcie (jesli nie macie jeszcze jasnego obrazu) ile osob uwaza prawko za norme i koniecznosc w dziejszych czasach a ilu osobom prawko 'nie jest potrzebne'.

139 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-11-06 16:02:40)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
Akaya napisał/a:

truskaweczko, ale ja pisząc ten post patrzę jak będzie nam się wspólnie żyło. Mówiłam tutaj ogólnie o zdrowych mężczyznach, nie miałam na myśli chorych, niedowładnych czy w jakiś sposób uszkodzonych przez życie.
Po prostu moim zdaniem facet powinien mieć prawo jazdy, o ile nie ma do tego przeciwwskazań, bo jeżeli nie zrobił go "bo nie", to moja odpowiedź jest taka, jak wyżej.
Dlatego piszę po raz drugi - miałam na myśli mężczyzn w pełni zdrowych. Umawiałam się z mężczyzną, który nie prowadził auta, bo nie mógł - z powodu wady kręgosłupa i jedyne co mogę powiedzieć, to to, że nie przypasowaliśmy do siebie. Facet nadawał się na przyjaciela, ale nie patrzyłam na niego inaczej z powodu niemożności prowadzenia auta, niee. Ponieważ (ujmę to w lakoniczny sposób) "miał wymówkę".
Ale jak facet jest zdrowy, to prawko powinien mieć. Takie jest moje zdanie.

Aha, czyli wtedy rozumiałaś, że nie może mieć prawka? No właśnie o to mi chodzi, że różne są powody, czasem i zdrowotne, a czasem i komuś szkoda kasy na to, jak ma dobre dojazdy. No, a ktoś inny może mieć średnie zarobki i tak sobie może mu się to opłacać. Różnie bywa.

Aaa no widzicie, ja tam jednak uważam inaczej i znam mężczyzn, co nie mieli prawka lub nie mieli długo do po 30stki dużo, a nie postrzegałam ich jako dziwadeł. No, ale jak kto uważa.

140

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
truskaweczka19 napisał/a:

Aha, czyli wtedy rozumiałaś, że nie może mieć prawka? No właśnie o to mi chodzi, że różne są powody, czasem i zdrowotne, a czasem i komuś szkoda kasy na to, jak ma dobre dojazdy. No, a ktoś inny może mieć średnie zarobki i tak sobie może mu się to opłacać. Różnie bywa.

Aaa no widzicie, ja tam jednak uważam inaczej i znam mężczyzn, co nie mieli prawka lub nie mieli długo do po 30stki dużo, a nie postrzegałam ich jako dziwadeł. No, ale jak kto uważa.

To już chyba było pisane, że brak kasy tłumaczy 22-23latka, ale jeśli facet dobiega 30stki i nadal mu się nie udało odłożyć na kurs, to raczej nie świadczy, że jest zaradny, a przecież o to się wszystko rozbija. W sumie ciekawy temat, bo zdziwiło mnie, że niektórzy mają inne zdanie co do prawa jazdy. Zawsze sądziłam, że każdy uznaje je za oczywistość i jeśli ktoś nie ma, to właśnie przez zupełnie obiektywne przeszkody jak np. problemy ze zdrowiem czy brak kasy w młodym wieku.

141

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
cslady napisał/a:

W sumie ciekawy temat, bo zdziwiło mnie, że niektórzy mają inne zdanie co do prawa jazdy. Zawsze sądziłam, że każdy uznaje je za oczywistość i jeśli ktoś nie ma, to właśnie przez zupełnie obiektywne przeszkody jak np. problemy ze zdrowiem czy brak kasy w młodym wieku.

No patrz jak to się człowiek może zdziwić.

142 Ostatnio edytowany przez MyNombress (2015-11-06 16:47:46)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Taki teraz trend, że prawo jazdy każdy ma a jak ktoś nie ma, to z konkretnego powodu. Jeżeli ktoś nie ma prawka przez swoje widzimisie to coś jest nie tak. Rozumiem nie mieć auta, nie każdego jest stać na zakup i utrzymanie, więc idąc tym tokiem myślenia po co komuś takiemu prawko. Ale idąc dalej tym tokiem myślenia - po co niektórym facetom penisy, skoro nie uprawiają seksu? A no właśnie po to, że może kiedyś im się poszczęści.

143

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

hehe porownanie z penisem - dobre, dobre smile)

dokladnie - to tak jakby myslec: po co sie uczyc angielskiego skoro mieszkam w Polsce i nie potrzebuje? Byloby to dosc ograniczenie podejscie danej osoby tak jakby nie potrafila przewidziec przyszlosci, ze cos moze sie zmienic lub po prostu sama chciec np gdzies pojechac/ wyjechac itd.

Tak samo jest z prawkiem- ze nie mam auta to po co mi?

Caly temat ogolnie tyczy sie chyba zaradnosci jakiejs. Ja rozumiem jak juz bylo pisane ze 20-22 latek nie ma JESZCZE odlozone/ zarobione na prawko - ok. Natomiast w wieku juz 25 lat - kiedy wiekszosc ludzi juz powinna pracowac od jakiegos czasu, no a tymbardziej w wieku lat 30 lub wiecej ze 'nie kazdego stac' - no to w porzadku, ale nie dla mnie. JEsli ktos przez iles lat swojego zycia nie zdolal odlozyc na prawko i do tego jest mu z tym dobrze, no to mam po prostu inne podejscie, dla mnie jest to niezrozuiale. Tak samo z autem - no jesli facet majacy lat 30 nie zdolal uzbierac na jakies tam auto chociaz za kilka tys zl no to znaczy ze bedac z tym facetem raczej nigdy auta miec bym nie miala tak?

Bo tak to niestety dziala. Wiadomo ze we 2 latwiej ale Ludzie jesli sa zaradni to bez wzgledu na plec i to czy sa singlem czy nie, cos ze swoim zyciem robia - np zrobie prawko, kupie auto czy wynajme mieszkanie. Jesli ktos tego cale zycie nie zrobil (bo niby byl sam) to nie bede sie ludzic ze teraz, bo w parze to nagle dojdzie do wszystkiwgo.

Tak samo jesli piszecie o zdrowiu, przemditowym traktownaiu ludzi itd- kurcze oczywiste jest dla mnie ze jesli jestem z facetem, ktorego kocham to bede z nim na dobre i na zle! Jesli kiedys w zyciu stracil by zdrowie/ urode przez chorobe czy wypadek i nie byl juz 'piekny', 'ladny' i mogacy jezdzic autem - to jest co innego i wtedy oczywsicie ze nadal z nim bede.

Natomiast wybierajac partnera  i mowiac o ludziach mlodych, zdrowych bez jakis takich wyapdkow losowych - to wybieram (i mam chyba prawo) osobe dbajaca o siebie (wygladajaca dobrze), znajaca jakis jezyk oraz posiadajaca prawo jazdy i auto.

144 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-11-06 17:49:00)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Ja tak czytam te wasze posty odnośnie "większej" męskości, jak jakiś chłopak ma prawo jazdy, to nie wiem czy się śmiać czy płakać. lol
Piszecie co po niektórzy, że facet co ma prawo jazdy jest bardziej zaradny i męski.
Ok, ale prawo jazdy to nie tylko kat.B
A jak facet ma tylko i wyłącznie kategorie T czyli na traktory, lub C+E czyli na Tiry. Albo kat. A1, A2, czy A na motocykl?
Albo prawo jazdy tylko kategorii AM na motorower, a nie posiada na kat.B. To co wtedy? Też jest bardziej zaradny, bo posiada prawko na traktor, lub motorower? big_smile
Ja mam B od dwóch lat i A2 od roku. To jeżeli mam o jedną kategorię więcej stawia mnie wyżej, niż innych mężczyzn drogie Panie? big_smile
To nie chodzi o zaradność, czy męskość.
Tylko o zwykłe wygodnictwo. Przecież wiadomo, że lepiej jest mieć chłopaka z samochodem, bo można wozić tyłek za darmo, wszędzie i w większości o każdej porze.
Ej sory, ale wiem co mówię, mam trochę sparowanych kolegów co mają samochodami i mimo że ich dziewczyny są fajne, to zawsze wyglądało mi to na wygodnictwo.

ps. Ja jak zdawałem, to było w dość dużym mieście nie-powiem jakim bo nie chce się za bardzo uzewnętrzniać, za dużo robię śladów tutaj na tym forum. big_smile Ale mniejsza o to.
Zdawałem po godzinie trzeciej. Więc wyobraźcie sobie, jak był ruch w dodatku był to piątek.
Korki, jak nie wiem, trudne ronda dwu pasmowe, i podchwytliwe miejsca, które na szczęście znałem. big_smile Dzięki instruktorom, co mnie uczyli, a uczyli dobrze, nie tylko jak zdać egzamin, ale jak też jeździć. Zdałem za pierwszym razem. Nie denerwowałem się, ani nie stresowałem i tak szczerze to miałem na to czy zdam, czy nie wy**bane.
Dziwi mnie jeszcze jeden fakt.
Moda na wstawianie zdanego prawa jazdy na FB, to znaczy ten papierek co egzaminator daje. Ja tam się nie chwaliłem, że zdałem. Ale po co ludzie to wstawiają? Może po to aby, wiedzieć na kogo uważać? wink
Co do zdawalności.
Słuchajcie, egzaminatorzy mają wyznaczone normy, ile osób może zdać, a ile może oblać. Wiadomo i więcej osób obleje, tym więcej WORD/MORD zarobi piniędzy. A każdy nawet błahy powód, czy tam błąd może przyczynić się do nie zdania.
Tom94
To że Ty miałeś 2 czy tam 3 godziny jazdy, nie znaczy że umiesz jeździć, bo.... nie umiesz. Zmieniać biegi, wciskać sprzęgło, gaz to łatwe. Gorzej jest się zatrzymac i kierować.
Powiesz inaczej, jak zaczniesz sam jeździć, bez osoby obok która ma też pod nogami sprzęgło i hamulec.
Nie jeździłeś jeszcze w trudnych warunkach, takich jak mgła, śnieg, oblodzenie czy deszcz. Nawet z początku pozornie niegroźna mżawka lub opad co się zaczął, Strwiąża olbrzymie niebezpieczeństwo uślizgu. Inaczej jedzie się w dzień, a inaczej w nocy.
A zapomniałem dodać.
Na różne kategorie są różne ilości godzin praktyki. Motocykl 20 godzin, samochód 30,a już na ciężarówke 60.

145

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Jak dla mnie mężczyzna bez prawka , i bez samochodu jest nieatrakcyjny.

Nie imponuje mi mężczyzna poruszający się komunikacją miejską.

Sama jestem zmotoryzowana, prowadzenie samochodu sprawia mi dużo przyjemności, ale uwielbiam gdy to mój facet prowadzi !

Nie oszukujmy się. Można jezdzić autobusem, pracować w sklepie za 1000tyś zł i nie mieć większych ambicji.
Można też zapracować na samochód, rozwijać się w pracy, w szkołach i dążyć żeby zawsze było lepiej. To świadczy o zaradności , zapale i pomyśle na swoje życie.

146

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
EasyRider88 napisał/a:

To nie chodzi o zaradność, czy męskość. Tylko o zwykłe wygodnictwo. Przecież wiadomo, że lepiej jest mieć chłopaka z samochodem, bo można wozić tyłek za darmo, wszędzie i w większości o każdej porze.

Głupoty wypisujesz. Jeśli z takimi kobietami się stykasz, to tylko współczuć. Chociaż w pewnym sensie posiadanie samochodu i jeżdżenie nim to jest wygodnictwo. Tylko chyba żadna z nas nie napisała tutaj, że sama prawa jazdy robić nie zamierza, bo to męska rzecz i że facet wszędzie ma nas wozić. Akurat ja miałam pierwsza samochód, bo dostałam od rodziców, a mój facet od urodzenia mieszkał w Warszawie i nie potrzebował od razu po zrobieniu prawa jazdy. Kiedy do niego przyjeżdżałam, to jeździliśmy taksówką na jego koszt, a kiedy on do mnie przyjeżdżał, to woziłam go na mój koszt. Teraz zresztą też tak wygląda. Każde z nas ma swój samochód, ale wymieniamy się nimi w zależności od potrzeby. Każde z nas tankuje, gdy widzi, że paliwo się kończy. Za przeglądy i jakieś inne duperele płacimy każdy za swój samochód. Ja nie oczekuję od mężczyzny, że będzie mnie woził, bo nie jestem księżniczką. Oczekuję, że będzie nie moim szoferem, ale PARTNEREM, którego tyłka nie będę musiała wozić, bo będzie na tyle ogarnięty, by zdobyć głupi kawałek plastiku. Sorry, życie to dżungla. Jeśli mężczyzna narzeka, że on nie umie jeździć, więc nie będzie robił prawa jazdy, to co z niego za facet? Gdzie są jego jaja pytam? big_smile To tak samo jak tkwienie w pracy za 1200 zł miesięcznie i wmawianie sobie, że na więcej nas nie stać, bo ... (i tutaj milion wymówek). No wybacz, nie mogę być bardziej zaradna od faceta, bo taki związek rozpadnie się w miesiąc.

147

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

jak dla mnie to to samo jakby powiedzieć, że kobieta która nie umie gotować i nie robi tego jest mniej kobieca. no ja bym facetem chyba była. kobiety lubią facetów z samochodem bo chcą żeby je wszędzie woził, znam niejedną taką. jakoś dla mnie nie ma większego związku miedzy facetem a autem.

148

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
ZywiecZdroj napisał/a:

Nie oszukujmy się. Można jezdzić autobusem, pracować w sklepie za 1000tyś zł i nie mieć większych ambicji.

To musi być niezły sklep.

149

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Byłam z facetem ,który nie miał prawka. Jakaś istna porażka , przyjeżdżał do mnie ze swoim szwagrem,albo go mama odrzucała <facepalm>

150 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2015-11-06 20:29:30)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
ZywiecZdroj napisał/a:

bez samochodu jest nieatrakcyjny.

Słyszałem, że niektórzy faceci mówią o takich - materialistki xD.
Kurcze, zastanawiam się czy  w takim wypadku sprzedawać swojego czy jednak go zostawić na kolejną zimę hyhyhy

151

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
meinekleine napisał/a:

Byłam z facetem ,który nie miał prawka. Jakaś istna porażka , przyjeżdżał do mnie ze swoim szwagrem,albo go mama odrzucała <facepalm>

Bylam z facetem bez prawka, kiedy pojawil sie temat zakupu autka, stwierdzil " jak SOBIE kupisz SWOJE autko, to bedziesz mnie wozic, to po co mi prawko..."

To jest dopiero facepalm!
Dlatego nigdy wiecej nie bede w zwiazku mezczyzną.

152 Ostatnio edytowany przez meinekleine (2015-11-06 20:39:13)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
oldorando napisał/a:
meinekleine napisał/a:

Byłam z facetem ,który nie miał prawka. Jakaś istna porażka , przyjeżdżał do mnie ze swoim szwagrem,albo go mama odrzucała <facepalm>

Bylam z facetem bez prawka, kiedy pojawil sie temat zakupu autka, stwierdzil " jak SOBIE kupisz SWOJE autko, to bedziesz mnie wozic, to po co mi prawko..."

To jest dopiero facepalm!
Dlatego nigdy wiecej nie bede w zwiazku mezczyzną.

Najlepsze jest to,że później byłam z facetem , który był mechanikiem. Znał się na autkach wręcz uwielbiał to. Zakochałam się chyba w tym,że taki był zdolny. Niestety z charakteru totalny gbur i cham .. Lajf iss brutal
Dlatego nie chce mi się wiązać jak na razie z nikim ;]

153 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-11-06 20:40:04)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Dla mnie to kompletnie bez znaczenia. Moj chlopak nie ma prawka, ani samochodu, i obchodzi mnie to tyle co kolor dywanu u sasiada. Wiem chyba natomiast skad bierze sie  ta roznica w waznosci takich rzeczy u mnie, i innych - ja po prostu nie zamierzam zakladac rodziny, brac slubu, ani miec dzieci, oraz zdaje sobie sprawe ze z zadnym mezczyzna nie bede wiecznie. Inne kobiety (te ktore patrza na takie rzeczy) chyba po prostu planuja przyszlosc (w sensie rodziny z potomstwem) z facetem, a wtedy to zrozumiale, i tak jakby kazdego chlopaka ( w sensie swojego) widza jako tego przyszlego meza, a nie tymczasowa milosc, co sprawia ze odrzucaja za takie rzeczy.

154

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
On-WuWuA-83 napisał/a:
ZywiecZdroj napisał/a:

bez samochodu jest nieatrakcyjny.

Słyszałem, że niektórzy faceci mówią o takich - materialistki xD.

też mi się z tym skojarzyło big_smile ale jakim cudem bez samochodu jest nieatrakcyjny? ma stać koło auta i robić sobie z nim zdjęcia? to dopiero porażka.

155

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Albert Einstein tez nie mial prawa jazdy. Najwyrazniej byl niezaradny i nie umial odlozyc do 30 roku zycia na ten "papierek".
Troche dziwne, bo za udzial w tworzeniu bomby atomowej pewnie troche dolarow mu wpadlo...
Bez prawa jazdy funkcjonuja tez Jan Miodek, Ricky Gervais, Roman Gutek, Robbie Williams, Ziemkiewicz, Michnik.
Niech zgadne - to sa ludzie bez ambicji.
Przeciez podzial na ambitnych i nieambitnych przebiega po linii posiadania prawa jazdy.
Nie ma ludzi ambitnych bez prawka, ani niemabitnych z prawkiem.
Nie ma i juz!

156

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
matwiej napisał/a:

Albert Einstein tez nie mial prawa jazdy. Najwyrazniej byl niezaradny i nie umial odlozyc do 30 roku zycia na ten "papierek".

z tego co czytałam to nie umiał jeździć samochodem

157 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-11-06 20:43:32)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
Metyl napisał/a:
ZywiecZdroj napisał/a:

Nie oszukujmy się. Można jezdzić autobusem, pracować w sklepie za 1000tyś zł i nie mieć większych ambicji.

To musi być niezły sklep.

Jezu! Co to za sklep, że tyle płacą. Rzucam moją fuchę i się zatrudniam!

Nie oszukujmy się. Można jezdzić autobusem, pracować w sklepie za 1000tyś zł i nie mieć większych ambicji.

Można też mieszkać w mniejszym mieście i większość spraw załatwiać chodząc tam na piechotę/jeżdżąc rowerem.

158 Ostatnio edytowany przez meinekleine (2015-11-06 20:44:45)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Ale kogo obchodzi Einstein?
I ogólnie można mieć na wszystko wy*** ^^

159 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-11-06 20:46:55)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
vinnga napisał/a:

Jeśli kobieta ma ponad 30 lat i nie zrobiła prawka to...nic. Tak samo jak w przypadku mężczyzny. Jakoś żyje. Ale dostaje ode mnie łatkę niezaradności. Tylko tyle. A co komu przeszkadza, że ja, w swojej głowie, przez chwilę uznam tę osobę za pierdołowatą? Bo przecież nie koduję sobie tej informacji na wieki wieków i nie przypominam jej sobie za każdym razem kiedy widzę tę osobę bez prawka smile I nie jest to rzecz priorytetowa w ocenianiu drugiego człowieka.


Niezaradnosci, lol big_smile a moze ktos po prostu nie widzi takiej potrzeby? Czemu akurat brak prawa jazdy ma swiadczyc o niezaradnosci a miliard innych rzeczy nie? Jak ktos nie chce sie nauczyc gotowac zgodnie z kuchnia japonska to tez jest niezaradny?

Przeciez slowo "niezaradny" nalezy rozumiec jako "nie dajacy sobie z czyms rady", a jak ktos czegos po prostu nie chce robic, a nie to ze nie umie, to jak mozna go tak nazywac?

160 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-11-06 20:50:33)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
ZywiecZdroj napisał/a:

Nie oszukujmy się. Można jezdzić autobusem, pracować w sklepie za 1000tyś zł i nie mieć większych ambicji.

Mozna tez jezdzic autobusem, pracowac w sklepie za 1000 zl, i zajmowac sie dniami i nocami ogarnianiem trudnych dziedzin, o ktorych osoba zarabiajaca kilka tysiecy, i jezdzaca najdrozszym samochodem nawet nie slyszala.

161

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
chloe2 napisał/a:
matwiej napisał/a:

Albert Einstein tez nie mial prawa jazdy. Najwyrazniej byl niezaradny i nie umial odlozyc do 30 roku zycia na ten "papierek".

z tego co czytałam to nie umiał jeździć samochodem

Czyli byl niezaradny.
Byl ciota.
Byl dziwologiem.
Nie mial jaj.
Nie byl ogarniety.
Nikt nigdy nie mogl liczyc na to, ze zostanie zawieziony przez Alberta do szpitala.
I wiele innych epitetow jakie padly w tym temacie.

Z drugiej strony ciekaw jestem czy niektore forumowiczki nie balyby sie wsiasc do auta z kims, kto zdal prawo jazdy za 12 razem (a znam takie osoby).
Bo nieraz spotykam sie z opinia, ze "powinien byc jakis limit zdawania egzaminow".
A z drugiej strony te same osoby mowia, ze "prawo jazdy kazdy powinien miec".

162

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
matwiej napisał/a:
chloe2 napisał/a:
matwiej napisał/a:

Albert Einstein tez nie mial prawa jazdy. Najwyrazniej byl niezaradny i nie umial odlozyc do 30 roku zycia na ten "papierek".

z tego co czytałam to nie umiał jeździć samochodem

Czyli byl niezaradny.
Byl ciota.
Byl dziwologiem.
Nie mial jaj.
Nie byl ogarniety.
Nikt nigdy nie mogl liczyc na to, ze zostanie zawieziony przez Alberta do szpitala.
I wiele innych epitetow jakie padly w tym temacie.

Z drugiej strony ciekaw jestem czy niektore forumowiczki nie balyby sie wsiasc do auta z kims, kto zdal prawo jazdy za 12 razem (a znam takie osoby).
Bo nieraz spotykam sie z opinia, ze "powinien byc jakis limit zdawania egzaminow".
A z drugiej strony te same osoby mowia, ze "prawo jazdy kazdy powinien miec".

ja jednak myślę, że niektórym kobietom taki facet jest potrzebny żeby pochwalić się koleżankom i żeby miały podwózkę za darmo gdzie chcą. czysty materializm. żeby to miało związek jeszcze z tym, jakim on jest człowiekiem...

163

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Może to dlatego że Einstein podobno ożenił się z własną kuzynką. tongue

164

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
Metyl napisał/a:

Może to dlatego że Einstein podobno ożenił się z własną kuzynką. tongue

niszczysz mi autorytet lol

165

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Jeśli taka decyzja by wynikała z decyzji ze względów przykładowo ekologicznych, myślę że byłabym w stanie to zrozumieć, ale jeśli to wynika lenistwa no to sorry

166 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-11-06 22:10:38)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
cslady napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Aha, czyli wtedy rozumiałaś, że nie może mieć prawka? No właśnie o to mi chodzi, że różne są powody, czasem i zdrowotne, a czasem i komuś szkoda kasy na to, jak ma dobre dojazdy. No, a ktoś inny może mieć średnie zarobki i tak sobie może mu się to opłacać. Różnie bywa.

Aaa no widzicie, ja tam jednak uważam inaczej i znam mężczyzn, co nie mieli prawka lub nie mieli długo do po 30stki dużo, a nie postrzegałam ich jako dziwadeł. No, ale jak kto uważa.

To już chyba było pisane, że brak kasy tłumaczy 22-23latka, ale jeśli facet dobiega 30stki i nadal mu się nie udało odłożyć na kurs, to raczej nie świadczy, że jest zaradny, a przecież o to się wszystko rozbija. W sumie ciekawy temat, bo zdziwiło mnie, że niektórzy mają inne zdanie co do prawa jazdy. Zawsze sądziłam, że każdy uznaje je za oczywistość i jeśli ktoś nie ma, to właśnie przez zupełnie obiektywne przeszkody jak np. problemy ze zdrowiem czy brak kasy w młodym wieku.

No dla mnie nie do końca, bo i ten 30 latek może mieć kasę, ale mieć też rodzinę : żonę, dziecko i tak, tutaj oczywiście prawo jazdy i samochód się przyda, ale też nie oceniam z góry, bo jest i tak dużo wydatków wtedy. No a np mój wujek zrobił sobie prawko po 30stce chyba albo równo 30 lat czy niewiele mniej, a też nie uważałam o nim gorzej, no albo ktoś nie z rodziny kto nie ma, a też w takim wieku, a nie myślę, że niezaradny od razu. Wujkowi akurat nie było tak potrzebne, wcześniej miał pracę na miejscu, nie miał żony, dzieci i tak inaczej to wyglądało. Mój tata też prawo jazdy zrobił później, też po 30stce był mocniej, tak chyba z 37 lat miał czy nieco więcej, no nieistotne, a nie odczułam tego i tak szczególnie, nie było też wiele sytuacji, gdzie koniecznie, by trzeba było jechać gdzieś samochodem. Potem jednak więcej miał pracy, gdzie gorszy dojazd i wtedy wyrobił, ale to po 30stce, wcześniej praca była tam, gdzie bardzo dobra komunikacja. Także dla mnie zależy od sytuacji i widzisz jakie ludzie mają różne zdanie wink

A i porównania przez inne osoby, że np to brak zaradności, że tak pewnie to praca za 1000 zł i brak prawka są czasem chybione. Można jak najbardziej rozwijać się, uczyć języków, a nie mieć prawka. Dla kogoś może to faceta na partnera skreśli, dla mnie nie skreśli i już. Jak ogólnie jest ambitny, to i tak osiągnie dużo, bez prawka też. A jak będzie chciał czy będzie potrzebne, to może i tak potem będzie miał, ale nie musi mieć teraz, jeśli nie jest mu szczególnie potrzebne. Mój tata właśnie nie miał prawka dłużej, a w pracy rozwijał się mocno, pracuje bardzo dobrze i jest ambitny, tego nigdy nikt by mu nie zarzucił, bo zawsze pracowity, ale po prostu dla każdego w różnym momencie są różne priorytety i mieszkamy właśnie blisko stolicy, dlatego to prawko jemu długo nie było potrzebne. Jak mi będzie szybciej potrzebne, to zrobię, póki nie jest, to nie robię. Takie moje zdanie, ale każdy tam może mieć inne. No i tak teraz nie czułabym się pewnie za kierownicą, a kiedyś jak będzie potrzeba, to nad tym popracuję. Dla Was to podstawa, ale nie dla każdego jest, nie każdy też będzie dobrze jeździł i nie oznacza to, że jest niezaradny, po prostu nie każdy we wszystkim się odnajdzie, tak jak ktoś inny nie odnajdzie się w czymś innym i póki co jak pisaliście np o jedzeniu sztućcami, to to jest po prostu element kultury, by nimi jeść, a jeżdżenie samochodem już elementem kultury nie jest, przydaje się, rozumiem, ale nie zawsze, nie każdemu. Samochodów i tak jest wiele, jakby każdy miał mieć, to by może wręcz przesada była.

167 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-11-06 22:15:43)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
matwiej napisał/a:

Albert Einstein tez nie mial prawa jazdy. Najwyrazniej byl niezaradny i nie umial odlozyc do 30 roku zycia na ten "papierek".
Troche dziwne, bo za udzial w tworzeniu bomby atomowej pewnie troche dolarow mu wpadlo...
Bez prawa jazdy funkcjonuja tez Jan Miodek, Ricky Gervais, Roman Gutek, Robbie Williams, Ziemkiewicz, Michnik.
Niech zgadne - to sa ludzie bez ambicji.
Przeciez podzial na ambitnych i nieambitnych przebiega po linii posiadania prawa jazdy.
Nie ma ludzi ambitnych bez prawka, ani niemabitnych z prawkiem.
Nie ma i juz!

No właśnie, ok niektóre kobiety, by się z nimi nie związały, rozumiem, że macie wymagania, ale od razu "niezaradny", takie ocenianie po tym? No nie przesadzajmy, może nie jest dla Was, ale nie zawsze niezaradny. A tutaj tym bardziej dużo facetów bez samochodu inteligentnych, trochę tak dziwnie nazwać ich niezaradnymi tylko z tego powodu ;p Tak na siłę uznać za gorszych? Jak ja piszę, że ktoś nie jest dla mnie, to nie oceniam, że gorszy ;p No i masz rację, można i mieć prawko i nie być i tak ambitnym. No ok, prawko np ktoś zrobił, ale na innych polach może być kiepsko, różnie bywa. No ok, pewnie i tak wiele z Was patrzy na całość, np Ty Cslady, gdzie pisałaś, że faktycznie dla Ciebie wszystkie wymagania były ważne u faceta i ok. No, ale zero-jedynkowe dla mnie to nie jest.

Niechcący post pod postem.

168

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
chloe2 napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:
ZywiecZdroj napisał/a:

bez samochodu jest nieatrakcyjny.

Słyszałem, że niektórzy faceci mówią o takich - materialistki xD.

też mi się z tym skojarzyło big_smile ale jakim cudem bez samochodu jest nieatrakcyjny? ma stać koło auta i robić sobie z nim zdjęcia? to dopiero porażka.

Hahahaha. big_smile big_smile
Dość często to wynika pewnie z chęci pochwalenia się koleżankom ^^.
Wczoraj byłem u mojego fryzjera, chłopak to typ zaliczacza hiehie. Jak zwykle poplotkowalliśmy i mówił, że niektóre to są dobre i już po drugim spotkaniu (na którym wiadomo co było big_smile ) mówią swoim psiapsiułką, że mają faceta! <rotfl>.
I teraz jest analogiczna sytuacja. Koleżaneczka odwiedza swoja funfelę ze swoim chłopakiem, chłopak ma samochód no i robią efektowny podjazd furką. Co teraz ta jej koleżanka może sobie pomyśleć? " Jak będę odwiedzać ją to też musze ze swoim tak się stawić". Koło się zamyka i brany pod uwagę jest, tylko i wyłącznie chłopak posiadający cztery kółka.

169

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Kurde to ja jakaś nienowoczesna jestem. Mój nie ma prawa jazdy to chyba musze mu powiedziec ze jest nieudacznikiem tongue przecież jak ja się z nim u koleżanek pokaże  lol

170

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
On-WuWuA-83 napisał/a:

Wczoraj byłem u mojego fryzjera, chłopak to typ zaliczacza hiehie. Jak zwykle poplotkowalliśmy i mówił, że niektóre to są dobre i już po drugim spotkaniu (na którym wiadomo co było big_smile ) mówią swoim psiapsiułką, że mają faceta! <rotfl>.
I teraz jest analogiczna sytuacja. Koleżaneczka odwiedza swoja funfelę ze swoim chłopakiem, chłopak ma samochód no i robią efektowny podjazd furką. Co teraz ta jej koleżanka może sobie pomyśleć? " Jak będę odwiedzać ją to też musze ze swoim tak się stawić". Koło się zamyka i brany pod uwagę jest, tylko i wyłącznie chłopak posiadający cztery kółka.

A przeważnie podjeżdża furką typu VW golf II, z super ztuningowanym wydechem, a w zasadzie samą końcówką.
Co najlepsze. Taki typ myśli, że jak ma samą końcówkę, to daje mu z 20 koni więcej i +10 do lansu. A w rzeczywistości, częściej pogarsza sprawę, niż poprawia. Układ wydechowy, pełni bardzo ważną rolę. A koleś co daje samą pseudo końcówkę tunibgową aby ten samochód niby lepiej chodził, pogarsza sprawę (nie chce się rozpisywać dlaczego, bo bym z pół godziny pisał). A pełny układ wydechowy kosztuje więcej niż 4 tysiące. A końcówka ze 100zł. big_smile

A po za tym, i tak bardzo cenię ludzi, co sobie sami uzbierali na samochód. A nie lubię takich, co dostają od rodziców i się tym jeszcze chwalą.

171

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
EasyRider88 napisał/a:

A po za tym, i tak bardzo cenię ludzi, co sobie sami uzbierali na samochód. A nie lubię takich, co dostają od rodziców i się tym jeszcze chwalą.

Rozumiem, że to przytyk do mnie? Nie martw się, samochodem od rodziców pojeździłam tylko przez okres liceum i pierwsze 1-2 lata studiów. big_smile Potem kupiłam sobie własny i do obecnej chwili zdążyłam go wymienić na nowszy model, bo i potrzeby mi się zmieniły. Wszystko za własne pieniądze, nie za pieniądze faceta czy kogoś innego. big_smile

172 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-11-07 00:44:16)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
cslady napisał/a:
EasyRider88 napisał/a:

A po za tym, i tak bardzo cenię ludzi, co sobie sami uzbierali na samochód. A nie lubię takich, co dostają od rodziców i się tym jeszcze chwalą.

Rozumiem, że to przytyk do mnie? Nie martw się, samochodem od rodziców pojeździłam tylko przez okres liceum i pierwsze 1-2 lata studiów. big_smile Potem kupiłam sobie własny i do obecnej chwili zdążyłam go wymienić na nowszy model, bo i potrzeby mi się zmieniły. Wszystko za własne pieniądze, nie za pieniądze faceta czy kogoś innego. big_smile

Nie. big_smile
Przecież, Ty tylko wspomniałaś, że masz samochód od rodziców i nic po za tym.
Znasz chyba osoby, które dostały samochód za darmo. I strasznie się tym chwalą, a bój samochód ma tamto, i to też ma..... Ogólnie mają takie wyobrażenie, że to tak jakby oni kupili za własne, pieniądze. A i czasem zdarzy się jakaś osóbka, co się śmieje, że ktoś ma mniej bajerancki samochód, bo kupił za własne.
Szczególnie u facetów, to widać.

173

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Dziewczyna mająca prawo jazdy i potrafiąca jeździć, doskonale wie, jak brak prawka potrafi skutecznie utrudnić życie. Oczywiście to jest kwestia potrzeb i sposobu życia, ale nie oszukujmy się - ten papierek sporo zmienia i ułatwia egzystencję.
Nie spotkałam się w tym wątku z nazwaniem kolesia bez prawka NIEinteligentnym albo ciotą - Panowie, ja rozumiem emocje, ale koloryzowanie nie powinno leżeć w Waszej męskiej naturze wink

Taka mała dygresja - jeśli sama nie miałabym prawka, nie zwracałabym na to żadnej uwagi u faceta (my tak właściwie zrobiliśmy sobie prawka, będąc ze sobą już 4 lata i jakoś nikt z niczym wcześniej problemu nie miał ;d), ale skoro prowadzę taki a nie inny tryb życia i to prawko jest mi potrzebne, to i siłą rzeczy cieszy mnie niezmiernie, że mój chłop trybi podobnie i równie dobrze ogarnia. Dlatego też krew mnie zalewa, gdy czytam idiotyzmy w postaci: "chcą faceta z prawkiem - MATERIALISTKI". U nas akurat to ja częściej wożę mu tyłek do i od kolegów, co by nie musiał bez sensu płacić za taksówki. To co - mój Misiek jest materialistą, bo go wożę i nie żądam niczego w zamian? To Ci dopiero... Muszę go o tym koniecznie poinformować big_smile

Padło gdzieś pytanie, czy wsiadłabym do samochodu z kimś, kto zdał za 12. razem. Otóż tak. A wiecie dlaczego?
Znam ludzi, którzy zdali prawko za 1. czy 2. razem i jeżdżą tak koszmarnie, że nie wsiadłabym do ich wozu z obawy o własne życie. Bo nie sztuką jest wykuć teorię i nie oblać placu/jazdy na mieście. Sztuką jest MYŚLEĆ podczas jazdy.
Znam też jedną osobą, która zdała dopiero za 9. razem i jeździ naprawdę dobrze - kwestia wprawy, samozaparcia i chęci. Także nie uogólniajcie.

Zgadzam się też z tym, że gdybym była w związku,w którym nie planowałabym przyszłości, nie obchodziłoby mnie prawko partnera. Ale gdy tę przyszłość planuję, oceniam go pod kątem - PO PROSTU - życiowym. Czy da radę w sytuacji kryzysowej, czy mogę na niego liczyć, czy podejmie się wyzwania. Prawko jest tutaj dla mnie kluczowe. Skoro ja ogarniam, to mój facet tym bardziej powinien (w tym jednym aspekcie, nie we wszystkich smile )

Poza tym, Panowie, skończcie pluć jadem i dorabiać sobie ideologie o materializmie kobiet. Do Was nie docierają proste argumenty, więc bez sensu jest zadawanie takich pytań. Nie chcecie prawka - to nie róbcie, Wasze święte prawo. Przecież mi i reszcie forumowiczek to wisi wink

174

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Lwica, teraz to co piszesz jest zrozumiałe, takie wymaganie i ok, ale no przecież same tutaj pisałyście w wątku, że to niezaradność czy coś, przy czym ok, wymaganie, a co innego już pisać, że faceci bez prawka to niezaradni (a to tylko 1 aspekt) albo, że na pewno pracują za 1000 zł, bo można i tak big_smile No można poczuć się urażonym. Jestem kobietą, ale rozumiem ich tutaj i nic dziwnego, że nie każda kobieta jak ja wymaga prawka, bo zwracam uwagę na wiele sytuacji i dla mnie to akurat jakimś wymaganiem nie jest.

175

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Ja myślę że EasyRider trafił idealnie o co chodzi, też dochodzę do wniosku że to zwyczajnie wygodne dla większości kobiet jest jak ich facet ma samochód bo może je wozić wszędzie, więc jednak chodzi o rolę szofera smile

Jeszcze odpowiadając tobie kolego to ja miałem 6godzin łącznie praktyki za kółkiem, niby mało powiesz ale ja uważam że dość szybko ogarnąłem o co chodzi, parkować potrafię, nie miałem wpadek na placu manewrowym itp.
Oczywiście nie oznacza to że jestem nie wiadomo jakim kierowcą jednakże uważam że jak najbardziej mógłbym zdać już nawet teraz egzamin praktyczny.

176

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
Tom94 napisał/a:

Ja myślę że EasyRider trafił idealnie o co chodzi, też dochodzę do wniosku że to zwyczajnie wygodne dla większości kobiet jest jak ich facet ma samochód bo może je wozić wszędzie, więc jednak chodzi o rolę szofera smile

Wiesz, że w waszej kategorii wiekowej to nawet prawdopodobne? Nie u wszystkich, oczywiście, ale znacznie częściej niż w kategorii kilka lat starszej. W ogóle czytając ten temat uświadamiam sobie, że przy tym zagadnieniu jest bardzo widoczna różnica "pokoleń" - gdzie "pokolenie" to tak z 5 lat smile . Moim koleżankom w liceum strasznie imponowało jak starszy chłopak mógł po nie przyjechać, gdzieś zawieźć - chociażby na dyskotekę. Znacznie mniejsze znaczenie zaczęło to mieć w okolicach 20-tki - zwolenniczki wożenia stopniowo same zamieniały się w kierowców i/lub stawały bardziej niezależne - chłopak z prawkiem ani nie był im już niezbędny, ani nie budził podziwu psiapsiółek. Zresztą wtedy też jakoś człowiek przestaje ślepo patrzeć co znajomi powiedzą. Więc kolejne 5 lat to jest okres, w którym jest najwięcej wyznawczyń filozofii "prawko nie ma dla mnie znaczenia", "po co mi prawko?". Zadziwiające, że wtedy jest też najpopularniejsza filozofia: "miłość wszystko przetrwa" big_smile - czyli okres ideałów wszelakich. A później? Później człowiek ma już określony styl życia, określone oczekiwania. I coraz mniej czasu na cokolwiek. Albo stado dzieci (w sumie jedno wystarczy tongue ). I zdecydowana większość osób odkrywa, że prawko, najlepiej w parze z autem, to bardzo, bardzo duże uproszczenie ich zabieganego życia. W tej kategorii wiekowej facet bez prawka zwyczajnie nie pasuje do stylu życia przeciętnej kobiety (która sama potrafi się zawieźć, podwieść - czy co tam jeszcze jest jej przez tutejszą młodzież zarzucane). Kobiety mają też oczekiwania (odkrywcze, nie? smile ), chcą się rozwijać - osoba, która twierdzi, że ona prawka nie ma i nie chce mieć jakoś w kanony rozwoju się nie wpisuje. Wprost przeciwnie - na własne życzenie decyduje się pozostać na etapie życia studenckiego, gdzie całonocne tułaczki pociągiem z pięcioma przesiadkami są atrakcją.

Tom94 napisał/a:

to ja miałem 6godzin łącznie praktyki za kółkiem, niby mało powiesz ale ja uważam że dość szybko ogarnąłem o co chodzi, parkować potrafię, nie miałem wpadek na placu manewrowym itp.
Oczywiście nie oznacza to że jestem nie wiadomo jakim kierowcą jednakże uważam że jak najbardziej mógłbym zdać już nawet teraz egzamin praktyczny.

Nie mógłbyś. Nawet jeśli plac przetrwasz to daję Ci jakieś 2 minuty za bramą WORD. Zresztą - młodych chłopaków się zwykle oblewa "dla zasady". Żeby im nieco przerośnięte ego utemperować.

177

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

I właśnie dlatego zaraz po nowym roku kupimy samochód. I musi być to coś porządnego. Bo moim zdaniem to jest klucz. Tani samochód, często wychodzi drogo w eksploatacji. Dlatego wolę dać kilka tysiaków więcej i mieć spokój. Póki dziecka nie było to nie był nam za bardzo potrzebny i jedyne wyjazdy to większe zakupy, wakacje. Teraz z dzieckiem to już trochę więcej, tata coraz starszy i dość częste wyjazdy do kliniki do Poznania. Chętni do pomocy zawsze są, ale nie można cały czas liczyć tylko na kogoś i być od niego uzależnionym.

178 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-07 10:37:54)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
truskaweczka19 napisał/a:

A i porównania przez inne osoby, że np to brak zaradności, że tak pewnie to praca za 1000 zł i brak prawka są czasem chybione. Można jak najbardziej rozwijać się, uczyć języków, a nie mieć prawka. Dla kogoś może to faceta na partnera skreśli, dla mnie nie skreśli i już. Jak ogólnie jest ambitny, to i tak osiągnie dużo, bez prawka też. A jak będzie chciał czy będzie potrzebne, to może i tak potem będzie miał, ale nie musi mieć teraz, jeśli nie jest mu szczególnie potrzebne. Mój tata właśnie nie miał prawka dłużej, a w pracy rozwijał się mocno, pracuje bardzo dobrze i jest ambitny, tego nigdy nikt by mu nie zarzucił, bo zawsze pracowity, ale po prostu dla każdego w różnym momencie są różne priorytety i mieszkamy właśnie blisko stolicy, dlatego to prawko jemu długo nie było potrzebne. Jak mi będzie szybciej potrzebne, to zrobię, póki nie jest, to nie robię. Takie moje zdanie, ale każdy tam może mieć inne. No i tak teraz nie czułabym się pewnie za kierownicą, a kiedyś jak będzie potrzeba, to nad tym popracuję. Dla Was to podstawa, ale nie dla każdego jest, nie każdy też będzie dobrze jeździł i nie oznacza to, że jest niezaradny, po prostu nie każdy we wszystkim się odnajdzie, tak jak ktoś inny nie odnajdzie się w czymś innym i póki co jak pisaliście np o jedzeniu sztućcami, to to jest po prostu element kultury, by nimi jeść, a jeżdżenie samochodem już elementem kultury nie jest, przydaje się, rozumiem, ale nie zawsze, nie każdemu. Samochodów i tak jest wiele, jakby każdy miał mieć, to by może wręcz przesada była.

Miło poczytać mądrą kobietę.

Ja jestem takim niezaradnym bez prawka, dodatkowo odkąd singluję mieszkam z rodziną. Co mi to daje?
1. Możliwość pokrycia kosztów nauki 2 języków obcych 1 na 1 z Native'ami
2. Możliwość comiesięcznego wydania kilkuset i więcej złotych na wyjazdy weekendowe za granicę
3. Możliwość kupienia sobie ciuchów, które zawsze mi się podobały, a w związku nie było mnie na nie stać.
4. Możliwość "wyjścia na miasto" kiedy chcę bez odliczania każdego grosza.
5. Możliwość zabrania kobiety z która się umówię w miejsce które mi się podoba, a nie takie "na które mnie stać".
6. Możliwość sprowadzania zza granicy książek, których w Polsce nie ma.
7. Możliwość nieskrępowanej realizacji swojego hobby.

.... i wielu innych rzeczy. Podsumowując - mieszkanie "samemu" plus samochód - to są jedne z najbardziej kapitałochłonnych rzeczy, które jeśli nie są potrzebne, można ograniczyć.

Konkluzja  - mityczna "niezaradność" ma wiele oblicz wink Ale jak ktoś sprowadza bycie z facetem do podwożenia, wożenia i pokazania koleżankom, że "mój misiu ma" no to o czym mowa...

PS A samo prawko - tak przydaje się i mam zamiar je zrobić - natomiast pisanie o tym, że jest jakimś synonimem zaradności jest śmieszne smile
PS 2 A już kuriozum jest pisanie o zaradności przez dziewczynę, która dostaje samochód od rodziców i umawia się z facetem, który za wszystko jej płacił. Oj, to jest "zaradność" big_smile

matwiej napisał/a:

[
Czyli byl niezaradny.
Byl ciota.
Byl dziwologiem.
Nie mial jaj.
Nie byl ogarniety.
Nikt nigdy nie mogl liczyc na to, ze zostanie zawieziony przez Alberta do szpitala.
I wiele innych epitetow jakie padly w tym temacie.

Kolego Matwiej - facet w typie "naukowca" jest nie do zniesienia dla wielu kobiet bo zazwyczaj oddaje swoje życie pasji i nie zwraca uwagi na przedmioty materialne. To inteligentny koleś zafiksowany na jakimś zagadnieniu, dość niszowym itp. I czym tu się pochwalić przed koleżankami? Że chłopak wie co to jest całka? A może, że intrygują go skorupy z pradawnych naczyń? Marzy, żeby odkryć nowy gatunek motyla? Życie poświęca siedzeniu w bibliotekach?  Przecież zarówno dana kobieta jak i jej koleżanki tego nie zrozumieją (bo nie są w stanie intelektualnie) ale fajny samochód i garniak z odpowiednią metką zrozumie każda wielbicielka Pudelka, Pomponika i innego badziewia.
Polecam:

""Jak ktoś przeżył komunę i dostawy baleronu do lokalnego mięsnego, to powinien mieć wyobrażenie na temat tego, co się tam działo" - czytamy na blogu Freestyle Voguing. Czego dotyczy tak brutalny opis? Przedsprzedaży ubrań Balmain dla H&M dla VIP-ów.

179

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
ZwykłyFacet napisał/a:

Ja jestem takim niezaradnym bez prawka, dodatkowo odkąd singluję mieszkam z rodziną. Co mi to daje?
1. Możliwość pokrycia kosztów nauki 2 języków obcych 1 na 1 z Native'ami
2. Możliwość comiesięcznego wydania kilkuset i więcej złotych na wyjazdy weekendowe za granicę
3. Możliwość kupienia sobie ciuchów, które zawsze mi się podobały, a w związku nie było mnie na nie stać.
4. Możliwość "wyjścia na miasto" kiedy chcę bez odliczania każdego grosza.
5. Możliwość zabrania kobiety z która się umówię w miejsce które mi się podoba, a nie takie "na które mnie stać".
6. Możliwość sprowadzania zza granicy książek, których w Polsce nie ma.
7. Możliwość nieskrępowanej realizacji swojego hobby.

.... i wielu innych rzeczy. Podsumowując - mieszkanie "samemu" plus samochód - to są jedne z najbardziej kapitałochłonnych rzeczy, które jeśli nie są potrzebne, można ograniczyć.

Wszystko co tutaj wymieniłeś to pozytywy mieszkania z rodzicami, nie braku prawka. Akurat brak prawka część z tych rzeczy nieco utrudnia.
No i wybacz, ale mieszkanie z rodzicami nigdy nie będzie dla mnie oznaką zaradności. Za zaradnego mogę uznać 30-letniego faceta, który to wszystko realizuje mieszkając samodzielnie.

180 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-07 10:59:24)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Ale ja się tu nie reklamuję że jestem zaradny tylko śmieszy mnie kryterium "niezaradności". Mi osobiście to lata co sobie pomyśli jakaś kobieta na temat "zaradności" mojej własnej bo ja wiem na co mnie stać i co jestem w stanie w życiu osiągnąć bo tego chcę, a nie muszę bo "tak wypada".

Ogólnie, w takich sytuacjach, lubię zapytać takiej kobitki - a co Ty w życiu osiągnęłaś? Pochwal się kim jesteś z zawodu, jakie masz wykształcenie, w jakich warunkach je zdobyłaś (czy za kasę rodziców czy sama) itp itd. Kim jesteś? Jakie masz pasje?*

Vinnga - ja już chyba za stary jestem żeby się przejmować oceną kobiet względem zaradności. Uważam, że autor tego wątku niepotrzebnie się na tym fiksuje bo to jemu ma być dobrze w życiu i to on ma czuć, że jest "zaradny", a nie ktoś kto go ocenia z boku.

Jeśli nie wyraziłem się jasno w sprawie prawka - fajnie jest je mieć ale nie uważam go za synonim zaradności. To tak jakby za takowy dla kobiety uznać to czy umie prać, sprzątać i gotować...

* A i żeby nie było - mówię o sytuacji gdy "na żywo" kobieta zadaje mi takie pytania, to nie jest do Ciebie uwaga.

181

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

samochód to kosztowna sprawa nie tylko pod względem jego ceny ale ogólnego utrzymania.

182

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Ja też nie uważam prawka za synonim zaradności. Do zaradności to trzeba dużo, dużo więcej. Natomiast jego brak uważam za oznakę pewnego nieprzystosowania do współczesnego świata. Ba, nawet nie tyle brak prawka (w danym momencie) co deklarację: nie potrzebuję, nie będę robił. To też jest dla mnie brakiem perspektywicznego myślenia.

183 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-07 11:00:35)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
chloe2 napisał/a:

samochód to kosztowna sprawa nie tylko pod względem jego ceny ale ogólnego utrzymania.

Pewnie. Bardzo się przydaje, jest to super ułatwienie w życiu ale na bank nie jakiś wyznacznik tego kim ktoś jest. Ale jak widać dla wielu kobiet tak więc.... niech sobie żyją w swoim świecie wink

184 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-07 11:03:35)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
vinnga napisał/a:

Ja też nie uważam prawka za synonim zaradności. Do zaradności to trzeba dużo, dużo więcej. Natomiast jego brak uważam za oznakę pewnego nieprzystosowania do współczesnego świata. Ba, nawet nie tyle brak prawka (w danym momencie) co deklarację: nie potrzebuję, nie będę robił. To też jest dla mnie brakiem perspektywicznego myślenia.

Jeśli to jest uwaga do mnie to proszę czytaj co komentujesz:

ZwykłyFacet napisał/a:

PS A samo prawko - tak przydaje się i mam zamiar je zrobić - natomiast pisanie o tym, że jest jakimś synonimem zaradności jest śmieszne smile

Ale ogólnie z prawem jazdy masz rację - przydaje się.

185

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
vinnga napisał/a:

Ja też nie uważam prawka za synonim zaradności. Do zaradności to trzeba dużo, dużo więcej. Natomiast jego brak uważam za oznakę pewnego nieprzystosowania do współczesnego świata. Ba, nawet nie tyle brak prawka (w danym momencie) co deklarację: nie potrzebuję, nie będę robił. To też jest dla mnie brakiem perspektywicznego myślenia.

niektórym faktycznie się nie przydaje skoro mieszkają blisko przystanku, bardziej się opłaca jechać autobusem niż wydawać na paliwo. na co dzień może nie być niezbędne

186

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
vinnga napisał/a:

Wszystko co tutaj wymieniłeś to pozytywy mieszkania z rodzicami, nie braku prawka. Akurat brak prawka część z tych rzeczy nieco utrudnia.
No i wybacz, ale mieszkanie z rodzicami nigdy nie będzie dla mnie oznaką zaradności. Za zaradnego mogę uznać 30-letniego faceta, który to wszystko realizuje mieszkając samodzielnie.

No właśnie, dla mnie to też nie jest zaradność. Taki facet to żaden materiał na partnera.

187

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
cslady napisał/a:
vinnga napisał/a:

Wszystko co tutaj wymieniłeś to pozytywy mieszkania z rodzicami, nie braku prawka. Akurat brak prawka część z tych rzeczy nieco utrudnia.
No i wybacz, ale mieszkanie z rodzicami nigdy nie będzie dla mnie oznaką zaradności. Za zaradnego mogę uznać 30-letniego faceta, który to wszystko realizuje mieszkając samodzielnie.

No właśnie, dla mnie to też nie jest zaradność. Taki facet to żaden materiał na partnera.

Za to dziewczyna, która za kasę rodziców dostaje samochód i wozi się taksówkami za kasę partnera (i obnosi się z tym publicznie) to marzenie każdego faceta big_smile

188

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
ZwykłyFacet napisał/a:
cslady napisał/a:
vinnga napisał/a:

Wszystko co tutaj wymieniłeś to pozytywy mieszkania z rodzicami, nie braku prawka. Akurat brak prawka część z tych rzeczy nieco utrudnia.
No i wybacz, ale mieszkanie z rodzicami nigdy nie będzie dla mnie oznaką zaradności. Za zaradnego mogę uznać 30-letniego faceta, który to wszystko realizuje mieszkając samodzielnie.

No właśnie, dla mnie to też nie jest zaradność. Taki facet to żaden materiał na partnera.

Za to dziewczyna, która za kasę rodziców dostaje samochód i wozi się taksówkami za kasę partnera (i obnosi się z tym publicznie) to marzenie każdego faceta big_smile

a no właśnie co do tego  zawsze mnie zastanawiało dlaczego kobieta mieszkająca z rodzicami niemająca prawa jazdy czy dobrej pracy i dostaje od rodziców wszystko nie jest postrzegana jako niezaradna big_smile
tak się jakoś utarło, że facet musi natychmiast się wyprowadzić z domu rodzinnego, błyskawicznie znaleźć pracę (dobrze płatną!) no i mieć prawo jazdy big_smile

189

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
chloe2 napisał/a:

a no właśnie co do tego  zawsze mnie zastanawiało dlaczego kobieta mieszkająca z rodzicami niemająca prawa jazdy czy dobrej pracy i dostaje od rodziców wszystko nie jest postrzegana jako niezaradna big_smile
tak się jakoś utarło, że facet musi natychmiast się wyprowadzić z domu rodzinnego, błyskawicznie znaleźć pracę (dobrze płatną!) no i mieć prawo jazdy big_smile

Musisz pytać forumowych kobiet-mądrali - one znają odpowiedź na wszystko, mają idealne związki, mega wykształcenie, są niezależne i piękne jak modelki wink
Za krótko jesteś chyba na tym forum, że zadajesz takie pytania big_smile

190

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
ZwykłyFacet napisał/a:

Za to dziewczyna, która za kasę rodziców dostaje samochód i wozi się taksówkami za kasę partnera (i obnosi się z tym publicznie) to marzenie każdego faceta big_smile

Oj, ogarnij się, bo to Twoje jęczenie i przekręcanie wszystkiego jest naprawdę słabe. Ewidentnie masz jakieś kompleksy. Masz ból tyłka, że rodzice kupili mi samochód? Owszem, kupili, a potem utrzymywałam go już sama. Partner płacił za taksówki i inne rozrywki, gdy byłam u niego, bo taki mieliśmy podział. Ja płaciłam i woziłam, gdy on był u mnie. Teraz mam za własne pieniądze zupełnie inny samochód, pół domu w Warszawie i jeszcze kilka mieszkań. No i własną firmę. Już masz pełny obraz? Także śmieszne jest dla mnie, że poucza mnie o zaradności ktoś, kto nadal mieszka z mamusią i bez niczyjej pomocy nie umie się przemieścić z punktu A do punktu B. Może to dobry chłop dla nastolatek, ale nie dla dorosłej kobiety.

191 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-11-07 11:17:28)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

ja nie wiem może jestem jakaś inna ale nigdy nie zarzuciłam swojemu chłopakowi, że jest niezaradny bo nie ma prawa jazdy. właśnie odwrotnie. mimo tego, ze nie ma, potrafi tak zorganizować wyjazd, wybrać środki transportu (kosztami raczej ja się zajmowałam), że wyjazd nie jest męczący, podróż możliwie jak najkrótsza. to dopiero zaradność! smile

192

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
cslady napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:

Za to dziewczyna, która za kasę rodziców dostaje samochód i wozi się taksówkami za kasę partnera (i obnosi się z tym publicznie) to marzenie każdego faceta big_smile

Oj, ogarnij się, bo to Twoje jęczenie i przekręcanie wszystkiego jest naprawdę słabe. Ewidentnie masz jakieś kompleksy. Masz ból tyłka, że rodzice kupili mi samochód? Owszem, kupili, a potem utrzymywałam go już sama. Partner płacił za taksówki i inne rozrywki, gdy byłam u niego, bo taki mieliśmy podział. Ja płaciłam i woziłam, gdy on był u mnie. Teraz mam za własne pieniądze zupełnie inny samochód, pół domu w Warszawie i jeszcze kilka mieszkań. No i własną firmę. Już masz pełny obraz? Także śmieszne jest dla mnie, że poucza mnie o zaradności ktoś, kto nadal mieszka z mamusią i bez niczyjej pomocy nie umie się przemieścić z punktu A do punktu B. Może to dobry chłop dla nastolatek, ale nie dla dorosłej kobiety.

Super. Jesteś wielka. A jak już się wyzbędziesz kompleksu dziewczyny, która z mniejszej miejscowości przyjechała do Warszawy to podyskutujemy na spokojnie big_smile

PS Ludzie, którzy "coś" w życiu osiągnęli i coś "mają" nie muszą się tym chwalić. Mają, znają swoją wartość i to im wystarcza wink

193

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
chloe2 napisał/a:

ja nie wiem może jestem jakaś inna ale nigdy nie zarzuciłam swojemu chłopakowi, że jest niezaradny bo nie ma prawa jazdy. właśnie odwrotnie. mimo tego, ze nie ma, potrafi tak zorganizować wyjazd, wybrać środki transportu (kosztami raczej ja się zajmowałam), że wyjazd nie jest męczący, podróż możliwie jak najkrótsza. to dopiero zaradność! smile

Czyli jesteś normalną i fajną kobietą. Szanuję i trzymam kciuki żebyś taką pozostała smile

194

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
ZwykłyFacet napisał/a:
chloe2 napisał/a:

ja nie wiem może jestem jakaś inna ale nigdy nie zarzuciłam swojemu chłopakowi, że jest niezaradny bo nie ma prawa jazdy. właśnie odwrotnie. mimo tego, ze nie ma, potrafi tak zorganizować wyjazd, wybrać środki transportu (kosztami raczej ja się zajmowałam), że wyjazd nie jest męczący, podróż możliwie jak najkrótsza. to dopiero zaradność! smile

Czyli jesteś normalną i fajną kobietą. Szanuję i trzymam kciuki żebyś taką pozostała smile

może dlatego chłopak mimo wszystko wytrzymuje ze mną  ponad 3 lata lol

195 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-11-07 11:32:46)

Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?
vinnga napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:

Ja jestem takim niezaradnym bez prawka, dodatkowo odkąd singluję mieszkam z rodziną. Co mi to daje?
1. Możliwość pokrycia kosztów nauki 2 języków obcych 1 na 1 z Native'ami
2. Możliwość comiesięcznego wydania kilkuset i więcej złotych na wyjazdy weekendowe za granicę
3. Możliwość kupienia sobie ciuchów, które zawsze mi się podobały, a w związku nie było mnie na nie stać.
4. Możliwość "wyjścia na miasto" kiedy chcę bez odliczania każdego grosza.
5. Możliwość zabrania kobiety z która się umówię w miejsce które mi się podoba, a nie takie "na które mnie stać".
6. Możliwość sprowadzania zza granicy książek, których w Polsce nie ma.
7. Możliwość nieskrępowanej realizacji swojego hobby.

.... i wielu innych rzeczy. Podsumowując - mieszkanie "samemu" plus samochód - to są jedne z najbardziej kapitałochłonnych rzeczy, które jeśli nie są potrzebne, można ograniczyć.

Wszystko co tutaj wymieniłeś to pozytywy mieszkania z rodzicami, nie braku prawka. Akurat brak prawka część z tych rzeczy nieco utrudnia.
No i wybacz, ale mieszkanie z rodzicami nigdy nie będzie dla mnie oznaką zaradności. Za zaradnego mogę uznać 30-letniego faceta, który to wszystko realizuje mieszkając samodzielnie.

Powiedziałabym, że pospolity jak na dane warunki smile. 40% moich znajomych (oczywiście singli) tak ma i co z tego (do tego stać ich na samochód i jego utrzymanie)- a charakterki i podejście do LUDZI i życia różne, a nawet dochodzi wywyższanie się, więc nie dziwota że płeć przeciwna omija szerokim łukiem. Dla mnie zaradność to co innego - prowadzenie życia bez asekuracji, czyli 100% dorosłości. Kiedy nie chcemy na nikogo tak naprawdę liczyć i umiemy pomimo tego Sobie poradzić to dowodzi, że jesteśmy zaradni. To żaden problem oszlifować siebie jeśli mamy ku temu spokojne warunki - gdyby nie było rodziny to byłby przysłowiowy "kolps" z samorealizacją czyż nie tak wink? W jaki sposób dojdziemy do jakieś majątku dużo o Nas mówi. Stety, czy niestety...

No i jak vinnga wspomniała, gdybym umówiła się z takim osobnikiem usłyszała jakie ma on możliwości samorealizacji, a później dowiedziała się, że mieszka z rodzicami. No cóż przeszłoby mi przez myśl, że jest dość "przebiegły" i nie do końca lgnie do ciężkiej pracy - bo przecież wówczas nie mógłby się samorealizować. To pokazuje co jest dla Niego ważniejsze i jaki ma stosunek do życia. Czy chciałabym takiego partnera? Może od razu nie skreśliłabym, ale miałabym poważne wątpliwości. Ale to moje zdanie, a innym kobietom taki partner może wydawać się atrakcyjny - szczególnie bardzo młodym dziewczynom.

Posty [ 131 do 195 z 315 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026