Dziewczyna z Roksy, czy warto? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 86 ]

39

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
On-WuWuA-83 napisał/a:
oczy Lwa napisał/a:

smutne,ze niektorzy faceci maja wiekszy szacunek do prostytutek, niz do wlasnej zony-kobiety,dziewczyny..

Szacunku to raczej nie mają ale jak żona nie chce dać

zdziwilbys sie,tak do prostytuki to idzie-pachnacy,zadbany,a zona ma sie podniecic jak on"smierdzacy"z dziurawymi gaciami"rozczochrany knur

DOBRE DROGIE UBRANIA,dobry zegarek,dyplom, nie ukryją nie zamazą-Brzydkiego charakteru,zlosliwej osobowoscii JAK NAJDALEJ od psychologow ryjacych regulki z książek,a PORADZ SIE LUDZI ktorzy przezyli tragedie-byli na dnie,duzo wycierpieli,to są najlepsi nauczyciele,doradzcy zycia..
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

A w ogole, o czym tu pisac?

Jak chlopak chce, to niech sobie zamowi z roksy, dorosly jest nie?


PS zeby podazac z duchem czasu, chyba wejde na jakies meskie forum i zapytam jak sobie radzic z miesiaczka...

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

41 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-09-19 01:08:36)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
LunaPARK napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

jest daleko to do kogo ma się zgłosić wygłodniały wilk ?? (do Matki Teresy z Kalkuty??) big_smile big_smile

W druga strone tez tak to dziala? Jak maz jest daleko to co biedna zonka ma zrobic?

Oj często działa,tylko,że nie za pieniądze,więc wtedy wg kobiecego myślenia jest ok big_smile

oczy Lwa napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:
oczy Lwa napisał/a:

smutne,ze niektorzy faceci maja wiekszy szacunek do prostytutek, niz do wlasnej zony-kobiety,dziewczyny..

Szacunku to raczej nie mają ale jak żona nie chce dać

zdziwilbys sie,tak do prostytuki to idzie-pachnacy,zadbany,a zona ma sie podniecic jak on"smierdzacy"z dziurawymi gaciami"rozczochrany knur

Przecież to takie męskie,zapach prawdziwego mężczyzny lol

Stronger and stronger ...

42

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
theonlyone napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

jest daleko to do kogo ma się zgłosić wygłodniały wilk ?? (do Matki Teresy z Kalkuty??) big_smile big_smile

W druga strone tez tak to dziala? Jak maz jest daleko to co biedna zonka ma zrobic?

Oj często działa,tylko,że nie za pieniądze,więc wtedy wg kobiecego myślenia jest ok big_smile

U jednych to dziala w dwie strony. U innych nie dziala w ogole. Nie wyobrazam sobie sytuacji, zebym dzielila sie mezem z inna kobieta. I nie wyobrazam sobie, zeby moj maz dzielil sie mna z innym facetem. Oczywiscie sa ludzie bardziej liberalni pod tym wzgledem, ale ja jestem w tym przypadku konserwatywna jak cholera.

43 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2015-09-19 01:20:36)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
theonlyone napisał/a:

Oj często działa,tylko,że nie za pieniądze,więc wtedy wg kobiecego myślenia jest ok big_smile


Hehehe, dobry jesteś big_smile. "Kasujesz" panie na ich podwórku ;D

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

44

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
theonlyone napisał/a:
LunaPARK napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

jest daleko to do kogo ma się zgłosić wygłodniały wilk ?? (do Matki Teresy z Kalkuty??) big_smile big_smile

W druga strone tez tak to dziala? Jak maz jest daleko to co biedna zonka ma zrobic?

Oj często działa,tylko,że nie za pieniądze,więc wtedy wg kobiecego myślenia jest ok big_smile

oczy Lwa napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Szacunku to raczej nie mają ale jak żona nie chce dać

zdziwilbys sie,tak do prostytuki to idzie-pachnacy,zadbany,a zona ma sie podniecic jak on"smierdzacy"z dziurawymi gaciami"rozczochrany knur

Przecież to takie męskie,zapach prawdziwego mężczyzny lol

chyba wedlug męskiej teori

DOBRE DROGIE UBRANIA,dobry zegarek,dyplom, nie ukryją nie zamazą-Brzydkiego charakteru,zlosliwej osobowoscii JAK NAJDALEJ od psychologow ryjacych regulki z książek,a PORADZ SIE LUDZI ktorzy przezyli tragedie-byli na dnie,duzo wycierpieli,to są najlepsi nauczyciele,doradzcy zycia..

45

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
On-WuWuA-83 napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Oj często działa,tylko,że nie za pieniądze,więc wtedy wg kobiecego myślenia jest ok big_smile


Hehehe, dobry jesteś big_smile. "Kasujesz" panie na ich podwórku ;D

Ale chcecie tego? Bo ja nie bawie sie w jednostronne uklady. Wiernosc za wiernosc. Zaufanie za zaufanie. Jak sam posuwasz inne w malzenstwie, to badz swiadom ze Twoja zonke moze posuwac sasiad. Jesli sie na to zgadzasz to spoko - nie moj typ faceta, a cudze malzenstwa mnie nie interesuja. Jesli sie na to nie zgadzasz to sam tez sie kontroluj.

46 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-09-19 01:47:21)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
LunaPARK napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Oj często działa,tylko,że nie za pieniądze,więc wtedy wg kobiecego myślenia jest ok big_smile


Hehehe, dobry jesteś big_smile. "Kasujesz" panie na ich podwórku ;D

Ale chcecie tego? Bo ja nie bawie sie w jednostronne uklady. Wiernosc za wiernosc. Zaufanie za zaufanie. Jak sam posuwasz inne w malzenstwie, to badz swiadom ze Twoja zonke moze posuwac sasiad. Jesli sie na to zgadzasz to spoko - nie moj typ faceta, a cudze malzenstwa mnie nie interesuja. Jesli sie na to nie zgadzasz to sam tez sie kontroluj.

Zgadzam się. O zdradzających kobietach też mam złe zdanie. Jestem 7 lat z facetem, jestem wierna, oczywiście może to jeszcze nie jest staż jeszcze naprawdę bardzo duży i nie mieszkamy jeszcze razem, ale gdybym miała zdradzić dawno bym to zrobiła, były też trudniejsze chwile, gdy rzadziej się widywaliśmy, gdy się pokłóciliśmy, ale kochamy się i wiem kto jest dla mnie najważniejszy. Mnie też nie obchodzi jak ktoś inny ma w związku, jego życie i jego decyzje, ja jestem wierna i oczywiście, że też tego wymagam, mój facet zaufania nie zawiódł póki co, ale nie ma właśnie tu jednostronnie, dla obu stron u nas panują te same standardy.

Co do tematu, autorze jesteś wolny, możesz robić co chcesz, to oczywiste, nikogo nie skrzywdzisz. Jednak to dobrze, żebyś wiedział, że tak, jest to ryzykowne. Nie tylko chodzi o choroby, no i fakt, jak napisano od osoby, która nie miała wielu partnerów też można się zarazić, mieć pecha, ale jednak ryzyko jest generalnie mniejsze niż śpiąc z osobą, która śpi codziennie z kilkoma facetami na pewno lub więcej. No i tu nie ma wtedy znaczenia czy śpi z nimi za kasę czy nie, po prostu jest większe ryzyko. Zgadzam się, że ludzie często niepotrzebnie podejmują ryzykowne zachowania, ale gdzie można warto je minimalizować, choć wiadomo i tak to nasza decyzja. Mnie tam akurat ani do alkoholu nie ciągnie, rzadko piję ani nie paliłam nigdy papierosów, źle się odżywiałam, ale to zmieniam. Jeżeli Ty czujesz, że bez wizyty   nie dasz radę, to idź, jeżeli uznasz, że to warte ryzyka, bo sam to przecież ocenisz subiektywnie, a jeśli uznasz, że jednak nie, to nie idź.

Możemy Ci napisać argumenty, ale wybierzesz sam. Nie oceniam Cię jak tam pójdziesz, jasne, bo nikogo nie krzywdzisz, tylko piszę o tym, że nie jest to konieczne, by mieć fajny seks. Tylko teraz pytanie czy jesteś w stanie poczekać na to, podrywać dziewczyny, poznać jakąś i możliwe, że mieć seks za jakiś czas czy jednak nie jesteś w stanie poczekać i chcesz na już. No bo ok, facetem nie jestem, nie jestem sama, więc rozumiem, że dla kogoś może to być potrzeba duża, także sam już pomyśl nad tym. No i pamiętaj, że tak, seks dostaniesz i jeśli po prostu jego chcesz i tyle, to ok, ale jeżeli liczysz, że Twoje życie się zmieni czy że relacje międzyludzkie się poprawią, bo pójdziesz tam, to nie, takiego wpływu to nie ma. Piszę to, bo niektórzy myślą chyba, że rozwiąże to wszystkie problemy, chociaż oczywiste, że zaspokoi to potrzebę seksu i tyle, dlatego no jak chodzi tylko o potrzebę to ok, dostajesz seks, że tak powiem i tyle wink

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

47 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-09-19 02:02:17)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

cholerny egoista bedzie posuwal inne, a kobiecie nie pozwoli i wmowi jej,ze to nie to samo big_smile wink, a ona bedzie go usprawiedliwala "bo kazdy facet zdradza"

DOBRE DROGIE UBRANIA,dobry zegarek,dyplom, nie ukryją nie zamazą-Brzydkiego charakteru,zlosliwej osobowoscii JAK NAJDALEJ od psychologow ryjacych regulki z książek,a PORADZ SIE LUDZI ktorzy przezyli tragedie-byli na dnie,duzo wycierpieli,to są najlepsi nauczyciele,doradzcy zycia..

48

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

LUDZIE, ZNOWU MI TU OFFTOPIC ZROBILISCIE, POWINNY ZA TO LECIEC BANY!

Wrocmy do tematu!

49 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-09-19 09:05:19)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Pytanie do autora:

Czemu zadajesz to pytanie na KOBIECYM forum? Z zasady i definicji na kobiecym?
Czemu nie na jakims meskim?
Przeciez faceci tutaj sa goscinnie, zazwyczaj maja problemy z kobietami, albo brak doswiadczen....no i sa w mniejszosci...
Pytasz na netkobietach o rokse, co ci maja kobiety opisac? Swoje wrazenia?

Nie sadzisz, ze to strasznie glupie?
Albo niemeskie( jesli to kokieteria i prowokacja)
.......poza tym, ze dosc zabawne....jak bym weszla na " netfacet" i zapytala o miesiaczkowanie....
Chyba by sie tam ze smiechu pokladli..:-) :-) :-) :-) :-)

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

50

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
oldorando napisał/a:

Pytanie do autora:

Czemu zadajesz to pytanie na KOBIECYM forum? Z zasady i definicji na kobiecym?
Czemu nie na jakims meskim?
Przeciez faceci tutaj sa goscinnie, zazwyczaj maja problemy z kobietami, albo brak doswiadczen....no i sa w mniejszosci...
Pytasz na netkobietach o rokse, co ci maja kobiety opisac? Swoje wrazenia?

Nie sadzisz, ze to strasznie glupie?
Albo niemeskie( jesli to kokieteria i prowokacja)
.......poza tym, ze dosc zabawne....jak bym weszla na " netfacet" i zapytala o miesiaczkowanie....
Chyba by sie tam ze smiechu pokladli..:-) :-) :-) :-) :-)


Wiem ale nie znam zadnego forum meskiego gdzie byloby tyle online

51

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Ale co Ci dadzą opisy innych panów jak było z takimi dziewczynami? To napewno jak w życiu. Jedna będzie super sympatyczna i dobra w łożku a inna śnieta ryba. Po prostu zamiast. Rozkminiac ze każdej strony poczytaj ogłoszenia, pooglądaj zdjęcia , wiedz telefon, zamów taka panią i przygotuj pieniazki

52

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
oczy Lwa napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:
oczy Lwa napisał/a:

smutne,ze niektorzy faceci maja wiekszy szacunek do prostytutek, niz do wlasnej zony-kobiety,dziewczyny..

Szacunku to raczej nie mają ale jak żona nie chce dać

zdziwilbys sie,tak do prostytuki to idzie-pachnacy,zadbany,a zona ma sie podniecic jak on"smierdzacy"z dziurawymi gaciami"rozczochrany knur

No ale skoro on idzie do wypachnionej, umalowanej, na konkrety, to tego nie zauważasz?
W sumie to ten kij ma dwa konce.
Moim zdaniem, to że ktoś odwiedza panienki, to coś go do tego popycha. Tak, zapewne większa wina jest po jego stronie. Ale ile z Pań, których mężowie odwiedzają Panie, zapomniała jak to być kochanką?
tylko mi nie pisz, że ty jako porządna żona, czekasz co wieczór na swojego faceta chętna i gotowa na dobry seks...

53 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-09-19 23:28:11)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
oldorando napisał/a:

.......poza tym, ze dosc zabawne....jak bym weszla na " netfacet" i zapytala o miesiaczkowanie....

Miałem Cię za kobietę myślącą logicznie,ale tym postem wszystko zburzyłaś=fatalne porównanie.


oczy Lwa napisał/a:

cholerny egoista bedzie posuwal inne, a kobiecie nie pozwoli i wmowi jej,ze to nie to samo big_smile wink, a ona bedzie go usprawiedliwala "bo kazdy facet zdradza"

Bo to nie to samo,chociaż myślicie inaczej.
Niektórzy mówią "pieprz inną,śledź swoją"

Stronger and stronger ...

54

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
theonlyone napisał/a:

Bo to nie to samo,chociaż myślicie inaczej.
Niektórzy mówią "pieprz inną,śledź swoją"

To wytlumacz czym sie to niby rozni.

55 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-09-20 02:53:16)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Theonlyone, jesteś zwolennikiem podwójnych standardów? Wcześniej narzekacie, że jakieś kobiety zdradzają, a tutaj takie podejście... .No jak dla mnie facet, który by zdradzał i uważał, że ma prawo, a kobieta, która go zdradzi to najgorsza i tutaj jakiś epitet jest no zepsuty tak, że chyba nie da się bardziej. On nie kocha, on chce tylko "posiadać" kobietę (no bo uważa, że tak może, egoistycznie do tego podchodzi i niedojrzale), uważa, że ona powinna być w porządku, a sam nie liczy się z jej uczuciami.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

56 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-09-20 03:52:35)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
theonlyone napisał/a:
oldorando napisał/a:

.......poza tym, ze dosc zabawne....jak bym weszla na " netfacet" i zapytala o miesiaczkowanie....

Miałem Cię za kobietę myślącą logicznie,ale tym postem wszystko zburzyłaś=fatalne porównanie.


oczy Lwa napisał/a:

cholerny egoista bedzie posuwal inne, a kobiecie nie pozwoli i wmowi jej,ze to nie to samo big_smile wink, a ona bedzie go usprawiedliwala "bo kazdy facet zdradza"

Bo to nie to samo,chociaż myślicie inaczej.
Niektórzy mówią "pieprz inną,śledź swoją"

przestan manipulowac kobietami wink ostatnio pewien facet- zonaty zaproponowal mi " nowa-nowoczesna-wizje-wspolczesnego związku" ....

DOBRE DROGIE UBRANIA,dobry zegarek,dyplom, nie ukryją nie zamazą-Brzydkiego charakteru,zlosliwej osobowoscii JAK NAJDALEJ od psychologow ryjacych regulki z książek,a PORADZ SIE LUDZI ktorzy przezyli tragedie-byli na dnie,duzo wycierpieli,to są najlepsi nauczyciele,doradzcy zycia..

57 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-09-20 04:34:37)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
facetJAKwielu napisał/a:
oczy Lwa napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Szacunku to raczej nie mają ale jak żona nie chce dać

zdziwilbys sie,tak do prostytuki to idzie-pachnacy,zadbany,a zona ma sie podniecic jak on"smierdzacy"z dziurawymi gaciami"rozczochrany knur

No ale skoro on idzie do wypachnionej, umalowanej, na konkrety, to tego nie zauważasz?
W sumie to ten kij ma dwa konce.
Moim zdaniem, to że ktoś odwiedza panienki, to coś go do tego popycha. Tak, zapewne większa wina jest po jego stronie. Ale ile z Pań, których mężowie odwiedzają Panie, zapomniała jak to być kochanką?
tylko mi nie pisz, że ty jako porządna żona, czekasz co wieczór na swojego faceta chętna i gotowa na dobry seks...

no dziwne by zona24/24wygladala jak "dziwka "no sorry,"dziwka" siedzi i czeka na klienta,prowokuje-ogloszeniem by dotrzec do jak najwiekszej liczby mezczyzn, czasami chyba lepiej byc dziwką, polecam film pt „Dziwka“  http://zalukaj.tv/zalukaj-film/189/dziw … 2004_.html

DOBRE DROGIE UBRANIA,dobry zegarek,dyplom, nie ukryją nie zamazą-Brzydkiego charakteru,zlosliwej osobowoscii JAK NAJDALEJ od psychologow ryjacych regulki z książek,a PORADZ SIE LUDZI ktorzy przezyli tragedie-byli na dnie,duzo wycierpieli,to są najlepsi nauczyciele,doradzcy zycia..

58

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Mam problem z odpowiedzią na tytułowe pytanie, bo nie wiem o którą dziewczynę się pytasz. Z jednymi warto, z innymi nie warto wink

59

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
theonlyone napisał/a:
oczy Lwa napisał/a:

weszłam i"Na spotkaniu mam do zaoferowania                                            -francuz bez zabezpieczenia z finalem w ustach"  nie  boja  sie hpv?a pozniej taki bedzie roznosil dalej- zonie-dziewczynie-kolezance

Ten argument podnoszony przez kobiety,ciągle mnie zastanawia ...
A  czy od kobiety która miała np 10 partnerów i uprawiała seks bez zabezpieczenia nie da się zarazić?
Tego Waszego myślenia chyba nie ogarne yikes

I zaorałes kolego.

60

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Moj chlopak przyznal mt sie ze raz skorzystal z takiej strony i dziewczyny.
Jego durnym argumentem bylo to ze chcial zobaczyc jak to jest z dziwka i ze nie chcial to robic z przygodna dziewczyna ktora moze sie w nim zakochac poprzez seks. A podobno mial juz taka sytuacje...
Powiem szcczerze ze jak dowiedzialam sie o tym na jakis czas zniechecilam sie i myslalam o rozstaniu. On to zrobil to dawno i do dzis tego zaluje. Nie rob tego po co? Lepiej znajdz sobie dziewczyne.
Madrej laski to nie wystraszy ze jestes prawiczkiem a bardziej ja wystraszy ze korzystales z dziwki.

61 Ostatnio edytowany przez shaxpera (2015-09-22 15:24:53)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Ei... a co z Tobą jest autorze postu , nie tak, ze dziewczyny nie masz ????

Ps. Twoja kobieta (jesli kiedykolwiek będzie Ci się chciało o taką zabiegać ) zapyta - A jaki był Twój pierwszy raz?
-Za 200 zł. O.o

62

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Jeżeli pierwszy seks miałbyś za sobą i ogromne ciśnienie, na które rączkowska by już nie wystarczała, rada byłaby prosta: chcesz - korzystaj. Twój czas, Twoje prącie, Twoje pieniądze - dysponuj swoim inwentarzem jak chcesz, kiedy chcesz, po co chcesz i najważniejsze z kim chcesz. smile
Twój przypadek jest jednak zgoła inny, bo jesteś prawiczkiem, który na dodatek ma problemy w kontaktach z kobietami, i stracenie prawictwa z prostytutką, mogłoby jedynie ten problem pogłębić. No bo po co starać się i pracować nad sobą, skoro można po prostu zarobić pieniądze i mieć lalkę do dmuchania bez większych ceregieli ? Ale i bez większych uczuć, a uwierz,  że seks z miłości, seks z pożądania i seks po prostu dla wyładowania się z kimś przygodnym - strasznie się to wszystko od siebie różni w jakości.

63

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
Czabuka napisał/a:

Jeżeli pierwszy seks miałbyś za sobą i ogromne ciśnienie, na które rączkowska by już nie wystarczała, rada byłaby prosta: chcesz - korzystaj. Twój czas, Twoje prącie, Twoje pieniądze - dysponuj swoim inwentarzem jak chcesz, kiedy chcesz, po co chcesz i najważniejsze z kim chcesz. smile
Twój przypadek jest jednak zgoła inny, bo jesteś prawiczkiem, który na dodatek ma problemy w kontaktach z kobietami, i stracenie prawictwa z prostytutką, mogłoby jedynie ten problem pogłębić. No bo po co starać się i pracować nad sobą, skoro można po prostu zarobić pieniądze i mieć lalkę do dmuchania bez większych ceregieli ? Ale i bez większych uczuć, a uwierz,  że seks z miłości, seks z pożądania i seks po prostu dla wyładowania się z kimś przygodnym - strasznie się to wszystko od siebie różni w jakości.

Zgadzam się z tym...
To mogłoby popsuć Twoja psychikę jeszcze bardziej.

64

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
KreatywnySync napisał/a:

@anetqueen no wiem ale zastanawiaja mnie procedury, jak to sie odbywa

Musisz wysłać CV i jak spełniasz kryteria, to zostaniesz zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną.


Jak dla mnie to kolejny post prawiczka, który nie był nigdy z dziewczyną i ma z tego powodu kompleksy. Okej, rozumiem wszystko, ale jestem pewna, że to nie rozwiąże Twoich problemów. Chcesz to idź, ale bardziej obstawiam, że jesteś z tych, którzy tylko piszą, a suma sumarum i tak nie idą na dziwki.

65 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-09-22 20:25:24)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

spust-wydzielin(sperma) do buzi,albo na cialo,pupe,a po1h nastepny tam wklada ptaka,lize cialo po poprzednim

DOBRE DROGIE UBRANIA,dobry zegarek,dyplom, nie ukryją nie zamazą-Brzydkiego charakteru,zlosliwej osobowoscii JAK NAJDALEJ od psychologow ryjacych regulki z książek,a PORADZ SIE LUDZI ktorzy przezyli tragedie-byli na dnie,duzo wycierpieli,to są najlepsi nauczyciele,doradzcy zycia..

66

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
bakalia napisał/a:

Jak dla mnie to kolejny post prawiczka, który nie był nigdy z dziewczyną i ma z tego powodu kompleksy. Okej, rozumiem wszystko, ale jestem pewna, że to nie rozwiąże Twoich problemów. Chcesz to idź, ale bardziej obstawiam, że jesteś z tych, którzy tylko piszą, a suma sumarum i tak nie idą na dziwki.

poglebia  sie tak naprawde

DOBRE DROGIE UBRANIA,dobry zegarek,dyplom, nie ukryją nie zamazą-Brzydkiego charakteru,zlosliwej osobowoscii JAK NAJDALEJ od psychologow ryjacych regulki z książek,a PORADZ SIE LUDZI ktorzy przezyli tragedie-byli na dnie,duzo wycierpieli,to są najlepsi nauczyciele,doradzcy zycia..

67

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
oczy Lwa napisał/a:

spust-wydzielin(sperma) do buzi,albo na cialo,pupe,a po1h nastepny tam wklada ptaka,lize cialo po poprzednim

Istnieją pewne sposoby na poradzenie sobie z higieną pewnych części ciała wink wink big_smile

Na inne zwykle chyba stosują prysznic i są jak nówki hehehe big_smile

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

68 Ostatnio edytowany przez dziad.borowy (2015-09-27 03:03:21)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Dziwi mnie skąd w tym wątku tyle niepoważnych, niewiele wnoszących wpisów. Temat jest zupełnie normalny, a pytanie autora jak najbardziej zasadne.

KreatywnySync napisał/a:

Hej. Temat jak najbardziej powazny. Wiem, ze to moze nieodpowiednie forum do takiej dyskusji ale wiem, ze jest tu tez wielu facetow. Mam 23 lata, jestem raczej niesmialy i malomowny na dodatek niezbyt przystojny choc zadbany. Jak latwo sie domyslec jestem prawiczkiem, nigdy nie mialem dziewczyny. Dotychczas napiecie seksualne rozladowywalem poprzez masturbacje ale od okolo 4 dni tego nie robilem i poczulem jakis mini zastrzyk energii. Pomyslalem, ze moze warto byloby sie rozdziewiczyc bo mam na to straszne cisnienie ;/ Najlepszym wyjsciem wydaje sie zamowienie sobie dziewczyny. Takie nie zwracaja uwagi na to jak wygladasz ale ile masz kasy i przy okazji nie musisz zabawiac je rozmowa. Co o tym myslicie? Korzystal juz ktos z Was z podobnych uslug? Pozdrawiam.

Myślę, że mogę wypowiedzieć się jako ktoś, kto był w podobnej sytuacji, chociaż jestem trochę starszy od Ciebie. Rozumiem Twój dylemat, ponieważ sam miałem coś podobnego przed pierwszym spotkaniem za pieniądze. Na teraz mogę napisać, że był to wynik wg. mnie szkodliwego narzutu kulturowego, który widać choćby w tym wątku. Temat właściwie został wyśmiany.

Potrzeby płciowe to zupełnie normalna i naturalna sprawa. Skorzystanie z usług prostytutek pozwala w skuteczny sposób je zaspokoić. Z tego co zrozumiałem jesteś samotnym mężczyzną, więc nikogo nie oszukujesz. Z praktycznych porad mogę napisać, że odkąd zacząłem spotykać się raz na jakiś czas za pieniądze, to subiektywna jakość mojego życia wzrosła. Przede wszystkim zmniejszył się ogólny poziom mojej frustracji, stałem się spokojniejszy, moje wewnętrzne napięcie się zmniejszyło. W końcu mogłem zająć się na spokojnie codziennym życiem.

Niestety, na wielu forach Cię za to wyśmieją albo zjadą, ale tak naprawdę idąc do prostytutki nie robisz niczego złego, nikogo nie krzywdzisz. Ludzie kupują jedzenie, opłacają rachunki, kupują bilety do kina, płyty z muzyką itd. - to wszystko służy zaspokajaniu różnego rodzaju potrzeb. Potrzeby płciowe to jedna z nich i nie jest ani lepsza ani gorsza od pozostałych. Nie ma w niej niczego złego, ani wstydliwego. Również normalne jest to, że niezaspokojony popęd stwarza napięcie, frustrację i pewną formę cierpienia - to naturalna reakcja organizmu.

69

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Pytanie  tylko czy taki platny seks da nam szczescie to jest to czego szukamy tak naprawde  ? Czy to nie nastepny nalog-samego siebie oszukiwanie/bledne kolo,jak alkoholizm,narkotyki itp

DOBRE DROGIE UBRANIA,dobry zegarek,dyplom, nie ukryją nie zamazą-Brzydkiego charakteru,zlosliwej osobowoscii JAK NAJDALEJ od psychologow ryjacych regulki z książek,a PORADZ SIE LUDZI ktorzy przezyli tragedie-byli na dnie,duzo wycierpieli,to są najlepsi nauczyciele,doradzcy zycia..

70

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

skoro tak Cie rozsadza ciśnienie to idz, co się masz meczyc. Lepiej u prostytutki, niż czaić sie w krzakach na samotne niewiasty.

71

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
oczy Lwa napisał/a:

Pytanie  tylko czy taki platny seks da nam szczescie to jest to czego szukamy tak naprawde  ? Czy to nie nastepny nalog-samego siebie oszukiwanie/bledne kolo,jak alkoholizm,narkotyki itp

w platnym seksie żaden facet  szczęścia nie szuka. Mowiac trywialnie - chce spuscic sobie z krzyza.
Pewnie, ze lepiej gdyby miał normalna dziewczyne a nie jakas lole, która pukaja wszyscy. Jak się nie ma, co się lubi...

72 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-11-11 02:18:15)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Ostatnio na jakims portalu przeczytalam nastepuja wypowiedz faceta

Kocham swoja Zone,ale nie uprawiam z nia seksu .

hmm albo jeszcze lepszy

z serii "szczere wyznania mezczyzny"
 

Powiem wam, że sytuacja nie jest taka prosta, że drada, stres lub zmiana orientacji seksualnej. Ja juz od 9 miesięcy z żoną teo nie robiłem. Małżeństwem jestemy od roku. Przez ten czas zrobiliśmy to może z 10 razy. Juz wyjasniam dlaczego i nadmieniam, że żony nie zdradzam, chcę trzymać fason mimo wszystko, to porządna kobieta i nie zasługuje na zdradę.
Na to że nie chcę z nią seksu składa się kilka czynników:
1. Tuż przed ślubem uzmysłowiłem sobie, że posiągają mnie zupełnie inne kobiety niz moja żona. O innej budowie ciała, przywiązujące wręcz pedantyczną uwagę do swojego wyglądu, no i o nieco innej osobowości. Wyjde na miasto, patrzę ide tych cudów chodzi po ulicach, potem wracam do domu patrzę na owszem zadbaną i pachnącą zonę ale to nie to, to daleko nie to i odczówam frustrację. Frustrację tak dużą, że poprostu dochodze do wniosku, że nie będe uprawiał seksu z zona tylko dlatego, że jest moją żoną. Jeśłi mnie nie pociąga to się nie poniżę. Ktoś mógłby zapytać, dlaczego się z nią ożeniłem skoro już przed slubem czułem, że to nie to. Otóż nie miałem pewności, cos mnie gryzło ale nie wiedziałem co. Żona ma wiele zalet, to mądra, wierna i zaradna kobieta. Sądziłem że się ułoży, wszystko było juz zaplanowane, zespół na wesele wynajęty, sala i jedzenie opłacone. Kto to przeżył wie, jak trudno sie wycofać w takiej sytuacji.

2. Drugi powód to różnice między mną a żoną w sprawach życiowych, światopoglądowych i innych dziedzinach. Szczerze mówiąc w małżeństwie czuję się osaczony. Wolnośc ktorą ceniłem najbardziej w życiu została mi odebrana. Małżeństwo odebrało mi wszystko co kochałem a uraczyło wartościami, zasadami i obowiązkami które nic dla mnie nie znaczą i są tylko kulą u nogi. Oczywiście wywiązuję się z obowiązków, pomagam, staram się byc użyteczny, wspierać żonę itd. ale wiem że robie to tylko po to by nie robić jej przykrości. Ponadto staram się poprostu żyć przyzwoicie w taki sposób by zona nie była osamotniona w problemach dnia codziennego. Jednak to wszystko co opisałem w tym punkcie powoduje, że moja frustrcja narasta jeszcze bardziej a róznice poglądowe z żona powodują, że często odczówam złośc z powodu jej zachowania. A jak mozna uprawiać seks z kims na kogo człowiek się złości lub kogo uważa za jedno ze źródeł swojej frustracji.
Właściwie jedynym pozytywnym akcentem tego małżeństwa jest nasze cudowne maleństwo które kocham nad życie. Nawet dla samego dziecka warto było i nadal warto cierpieć. Dlatego pewnie nigdy sie nie rozwiodę. Dziecko zasługuje na komletną rodzine

To może tyle. Uf, trochę mi ulżyło. Nie mam się komu z tego wygadać, cisne to w sobie w obawie przed miażdżąca krytyką i reakcją rodziny. To taki cięzki balast. Przez to wszystko czuję się zmęczony, wyczerpany jakbym 10 lat w kamieniołomach przepracował.Staciłem już nadzieję na szczęście w życiu i prawdziwą miłość. Chyba nic cudownego poza rzemieślniczym wypełnianiem roli meża i ojca juz mnie w życiu osobistym nie czeka, bo to zycie sobie i pewnie zonie też zmarnowałem. Tak oto w zasadzie sam wpedziłem się w wielomiesięczny celibat. Ale sam tego chciałem. Teraz czekam, aż żona nie wytrzyma i sama zacznie rozmawiać co jest grane bo mnie poraz kolejny brak odwagi.A nawet jak ona zacznie to tez wcale nie wiem czy starczy mi odwagi by powiedziec jej wszystko wprost. Pewnie wymyślę jakąs łagodniejszą wersję. szczera prawda zraniłaby ja zbyt mocno na całe życie. .

DOBRE DROGIE UBRANIA,dobry zegarek,dyplom, nie ukryją nie zamazą-Brzydkiego charakteru,zlosliwej osobowoscii JAK NAJDALEJ od psychologow ryjacych regulki z książek,a PORADZ SIE LUDZI ktorzy przezyli tragedie-byli na dnie,duzo wycierpieli,to są najlepsi nauczyciele,doradzcy zycia..

73

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
oczy Lwa napisał/a:

Ostatnio na jakims portalu przeczytalam nastepuja wypowiedz faceta

Kocham swoja Zone,ale nie uprawiam z nia seksu .

to mi przypomina slynne "zony się kocha, dziwki się pier...oli".
Panowie maja taka mentalność.
No dobra, nie wszyscy.

74 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-11-11 02:39:49)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Zony kochaja ,ale pozadaja prostytutki, inne kobiety... hmm   nasuwa sie pytanie czy lepiej byc zona,czy prostytutka,kochanka i ktora jest w lepszej sytuacji Prostytutka.,kochanka czy zona?

Prostytutka,kochanka - facet cie pozada,placi kase,czesto ma wiekszy szacunek do takiej obcej niz do zony,nie musi prac jego skarpet,wachac jego smrodow,nie musi wysluchiwac jego zlosliwosci marudzenia..

DOBRE DROGIE UBRANIA,dobry zegarek,dyplom, nie ukryją nie zamazą-Brzydkiego charakteru,zlosliwej osobowoscii JAK NAJDALEJ od psychologow ryjacych regulki z książek,a PORADZ SIE LUDZI ktorzy przezyli tragedie-byli na dnie,duzo wycierpieli,to są najlepsi nauczyciele,doradzcy zycia..

75 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2015-11-11 02:51:45)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?

widac u niektorych jedno nie wyklucza drugiego smile
Generalnie podzwiam i zazdroszczę facetom umiejetnosci oddzielenia seksu od milosci. Pojdzie taki na panienki, zrobi swoje otrzepie się i wroci na lono rodziny a doladnie zony i nie ma sprawy smile
Dlaczego kobiety nie chodza do burdeli? Kobiety nie umieja tak isc i przespac się z zupełnie obcym gosciem, w dodatku ze swiadomoscia, ze placa mu za to "pozadanie". Dla mnie to jest jakas abstrakcja. Nie czułabym przyjemności z takiego seksu. Facetowi nie przeszkadza myśl, ze panna robi to z nim za kase, ze bez niej nigdy by na niego nie spojrzała nawet...

Co Ty z tym pozadaniem prostytutek... Czy jak facet się masturbuje to znaczy, ze pozada swojej reki? smile
Lepiej być pozadana, szanowana, ukochana kobieta smile

76 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-11-11 02:52:17)

Odp: Dziewczyna z Roksy, czy warto?
adiaphora napisał/a:

Nie czułabym przyjemności z takiego seksu. Facetowi nie przeszkadza myśl, ze panna robi to z nim za kase, ze bez niej nigdy by na niego nie spojrzała nawet...

Dokladnie.

DOBRE DROGIE UBRANIA,dobry zegarek,dyplom, nie ukryją nie zamazą-Brzydkiego charakteru,zlosliwej osobowoscii JAK NAJDALEJ od psychologow ryjacych regulki z książek,a PORADZ SIE LUDZI ktorzy przezyli tragedie-byli na dnie,duzo wycierpieli,to są najlepsi nauczyciele,doradzcy zycia..

Posty [ 39 do 76 z 86 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna z Roksy, czy warto?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018