netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Kastracja

282 odpowiedzi60 553 wyświetleniazałożony przez Teo Mat, 07.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 283 ]

66 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-09-09 20:34:51)

Odp: Kastracja
Fahkir napisał/a:
grinta napisał/a:
Teo Mat napisał/a:

Ale dobra moze macie racje ze problem jest w glowie ale jesli tak to co go moglo spowodowac?

Ja przyczyny poszukalabym najpierw w relacji z matka. Moze byc tez,ze wychowywala Cie Babcia lub miales silna charakterologicznie siostre. W kazdym razie jakas kobieta z Twojego bliskiego otoczenia. Trzeba by bylo posluchac o Twoim dziecinstwie, relacji z tymi kobietami, po prostu musialbys opowiedziec swoja historie. Tak to sie dzieje na psychoterapii.

To co psychoterapeuta powie, to i ja moge powiedziec od reki za darmo: problemy pacjenta biora sie z zaburzonych relacji z matka, ktora byla zbyt wymagajaca i poddawala dziecko niewerbalnej autoagresjii, ktora w doroslym zyciu przybrala forme patologii poznawczej w postrzeganiu innych kobiet. Konieczna jest dluga i bolesna psychoterapia 120 zl za wizyte. Niestety nasz czas dobiega konca, spotykamy sie za tydzien.

Za tydzien (i tak przez kolejne miesiace): mhm... mhm... mhm... Niestety nasz czas dobiega konca, spotykamy sie za tydzien.

Gdyby tak kazdy myslal to by nie bylo ludzi wyleczonych z roznych patologii a tak chyba nie jest? Zdaje sobie sprawe,zenielatwo znalezc uczciwego spechaliste dlatego jestem gotowa do podania kontaktu bardzo dobrej psycholozki.

67

Odp: Kastracja

"poddawala dziecko niewerbalnej autoagresjii" big_smile
Z pewnością pomoże mu bardziej, jeśli zamiast do psychologa, pójdzie do kościoła i się pomodli. To zawsze lepiej pomaga, nawet na ból zęba wink

68

Odp: Kastracja
Czarna Kotka napisał/a:

"poddawala dziecko niewerbalnej autoagresjii" big_smile
Z pewnością pomoże mu bardziej, jeśli zamiast do psychologa, pójdzie do kościoła i się pomodli. To zawsze lepiej pomaga, nawet na ból zęba wink

Oj, przeciez z tym kosciolem, 'niewerbalna autograsja' i 'patologia poznawcza', to byl zart - a Wy podchodzicie do tego tak na powaznie tongue
A tak calkiem serio: Psychoterapeuta na dzien dzisiejszy moze zostac kazdy, bo sytuacja prawna chyba nadal nie jest uregulowana. Tak wiec biorac pod uwage wiarygodnosc tej grupy, to predzej powaznie zaszkodzi niz cokolwiek pomoze. Niech Autor odpali sobie noca telewizje i obejrzy program z wrozkami - to sa emerytowane psychoterapeutki przeciez, robia cold reading.
A jesli juz koniecznie chce isc do specjalisty, to juz lepiej zeby poszedl do lekarza-seksuologa, ewentualnie psychologa-seksuologa tongue

69

Odp: Kastracja
grinta napisał/a:

Ja przyczyny poszukalabym najpierw w relacji z matka. Moze byc tez,ze wychowywala Cie Babcia lub miales silna charakterologicznie siostre. W kazdym razie jakas kobieta z Twojego bliskiego otoczenia. Trzeba by bylo posluchac o Twoim dziecinstwie, relacji z tymi kobietami, po prostu musialbys opowiedziec swoja historie. Tak to sie dzieje na psychoterapii.

A wiec tak matka duzo pracowala od kiedy sie tylko urodzilem(zostala samotna matka) wiec od niemowlaka wychowywala mnie babcia i ciocia matki prawie nigdy nie widywalem pozniej wyjechala za granice do pracy jak mialem nie spelna 3 lata, zostalem wtedy dalej z ciocia, babcia i dziadkiem ktory nigdy nie przestawal pic. Nastepnie jak mialem okolo 5 lat ciotka wyszla za maz i zostalem sam z babcia z problemem w domu, oprocz tego mialem tez inny problem dzieci w przedszkolu sie na mnie psychicznie znecaly(nie lubilem tam chodzic) no ale coz jakos nie mialem zbyt przyjacol bo wychowujac sie w wiosce w ktorej jest tylko jedno przedszkole wszyscy sie ze mnie smiali... Pozniej juz bylo tylko gorzej dziadek sprawial coraz to wieksze problemy o ktorych ja wiedzialem i jak tylko poszedlem do szkoly gdzies od 2 klasy podstawowki nie wychodzilem prawie z domu bo balem sie o babcie wiec zaczalem jest i na stolowce w szkole i w domu nie bylo trzeba dlugo czekac zebym przytyl i tutaj znowu dzieci mialy zabawe wyzywajac mnie dokuczajac i popychajac(jak bym mial malo problemow w domu) ale ja to znosilem bo jednak wazniejsze bylo dlamnie to co sie dzieje w domu. Pozniej zaraz po podstawowce wyjechalem do matki za granice ale co sie okazalo ze jej konkubent ktory wydawal sie tak dobrym czlowiekiem jest kolejnym pijakiem na mojej drodze i to na dodatek duzo bardziej agresywnym niz moj dziadek tutaj dopiero moj swiat sie zawalil, no ale coz jakos sobie dawalem rade szkoda mi bylo bardzo matki, bo musiala utrzymywac darmo zjada(nie wiem czemu go nie pogonila...). Nie nawiazywalem jakichs strasznych znajomosci z kobietami bo jednak nie chcialem mowic jaka jest prawda jak wyglada moj dom, etc. Pozniej pod koniec gimnazjum zaczalem sie podobac dziewczynie najladniejszej w szkole z dobrego domu i majaca duzo pieniedzy(ja to oczywiscie zmarnowalem zaczalem zachowywac sie jak "macho" bo z jednej strony gruby chlopak i jeszcze z tradzikiem i bez pieniedzy... No dobra oczywiscie ja stracilem, pozniej sytuacja sie powtorzyla ale juz w liceum ona przepiekna kobieta starsza o 2 lata odemnie tez cala szkola sie za nia uganiala tez byla bardzo bogata jeszcze bardziej od poprzedniej ale znowu swoim zachowanie stracilem rowniez i ta dziewczyne... Bylo mi szkoda tego ze jestem taki slaby ale jak tylko wracalem do domu i widzialem kolejna libacje to juz mi rece opadaly... No ale co moglem zrobic bralem sie jak zawsze za domowe obowiazki i przygotowanie kolacji dla mamy ktora wracala pozno z pracy, oczywiscie ten jej koles czasami robil jej awantury ze jest dziwka, etc. Pozniej nie zakochalem sie juz w zadnej kobiecie, powiedzialem sobie ze mam za duzo problemow raczej nigdzie nie chodzilem bo pilnowalem domu...(czasami gdzies sie tam wybralem) a nie napisalem ze udalo mi sie szybko schudnac i po drodze mialem jeszcze problemy zdrowotne(jedna operacje-dosyc ciezka 6 godzinna jak zwykle bylem sam nawet najlepsi koledzy mnie nie odwiedzili ale zbytnio mnie to nie obchodzilo mialem wtedy 17 lat wiec bylem juz dosyc silny). Po tym bylo tak sobie te same problemy z alkocholikiem z mala iloscia pieniedzy, pozniej kolejna operacja... Po skonczeniu szkoly zdecydowalem ze wroce do polski na studia, tutaj bylo zdecydowanie lepiej znalazlem prace etc...

70

Odp: Kastracja
Czarna Kotka napisał/a:

Złe podejście polega na tym, że fakt, że partnerka mogła mieć przed Tobą innych partnerów, uniemożliwia Ci odbycie stosunku.
Że sam akt przeszłego seksu kobiety z kimś innym jest dla Ciebie czynnikiem "skażającym" zamiast normalnym, akceptowalnym elementem życia.
Możesz poszukać dziewicy, ale bardziej racjonalne jest dojście do źródła problemu w Twojej głowie, no bo logicznie - jakie to ma znaczenie? Pod kątem ewentualnych chorób zawsze możecie się przebadać.
Nie mówię o laskach, które "dają na prawo i lewo" (nie znam takich dużo, większość kobiet, które znam jest w stałych związkach i dają tylko na prawo - swojemu facetowi wink) Sama bałabym się wejść w związek z mężczyzną, który przez kilka lat wyrywał laski na pęczki, ale to tylko z tego powodu, że bałabym się, że jest niestały, że za kilka miesięcy  zauroczenie mną już mu przejdzie a ja zdążę się zaangażować i zostanę zraniona.
Ale jeśli przede mną miał tylko kilka partnerek (w wieku załóżmy 25 lat), to w żaden sposób mi nie przeszkadza że jest "używany". To nawet lepiej, bo facet wie co się robi z kobietą smile

W pewnym sesie mam wrazenie ze nawet jesli bede z taka uzywana dziewczyna to i tak ona i tak jakas tam czescia bedzie gdzie indziej(ciezko to wytlumaczyc).
Oj znam takie kobiety i niestety mialem stycznosc z takimi co chca tylko sexu i tyle.
Wlasnie raczej szukam dziewicy bo do innej sie nie moge przekonac...

LunaPARK napisał/a:

Ja to nie wiem gdzie Wy takie kobiety spotykacie! Może dajesz jakieś bardzo mylące sygnały big_smile?

Zgadnij, no pewnie ze na dyskotece tylko ze za granica...(Chociaz w Polsce tez mialem smieszne akcje). Nie wiem musze sie kolezanki zapytac, raczej nie wydaje mi sie, zachowuje sie raczej normalnie w klubie nawet zadnej nie podrywam...

71

Odp: Kastracja
Fahkir napisał/a:

Psychoterapeuta na dzien dzisiejszy moze zostac kazdy, bo sytuacja prawna chyba nadal nie jest uregulowana. Tak wiec biorac pod uwage wiarygodnosc tej grupy, to predzej powaznie zaszkodzi niz cokolwiek pomoze. Niech Autor odpali sobie noca telewizje i obejrzy program z wrozkami - to sa emerytowane psychoterapeutki przeciez, robia cold reading.
A jesli juz koniecznie chce isc do specjalisty, to juz lepiej zeby poszedl do lekarza-seksuologa, ewentualnie psychologa-seksuologa tongue

A skad Ty wziales takie informacje,ze psychoterapeuta moze zostac kazdy? A o co chodzi z wiarygodnoscia grupy? problem jest  wz nalezieniu dobrego psychoteraputy a ja taki namiar mam bo przekonalam sie na wlasnej skorze ( nie do wrozki z tv big_smile Uwazasz ,ze jestem swirnieta i flaszywa i podam gosciowi  jakas scieme? big_smile

72 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-09-09 22:45:17)

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:
grinta napisał/a:

Ja przyczyny poszukalabym najpierw w relacji z matka. Moze byc tez,ze wychowywala Cie Babcia lub miales silna charakterologicznie siostre. W kazdym razie jakas kobieta z Twojego bliskiego otoczenia. Trzeba by bylo posluchac o Twoim dziecinstwie, relacji z tymi kobietami, po prostu musialbys opowiedziec swoja historie. Tak to sie dzieje na psychoterapii.

A wiec tak matka duzo pracowala od kiedy sie tylko urodzilem(zostala samotna matka) wiec od niemowlaka wychowywala mnie babcia i ciocia matki prawie nigdy nie widywalem pozniej wyjechala za granice do pracy jak mialem nie spelna 3 lata, zostalem wtedy dalej z ciocia, babcia i dziadkiem ktory nigdy nie przestawal pic. Nastepnie jak mialem okolo 5 lat ciotka wyszla za maz i zostalem sam z babcia z problemem w domu, oprocz tego mialem tez inny problem dzieci w przedszkolu sie na mnie psychicznie znecaly(nie lubilem tam chodzic) no ale coz jakos nie mialem zbyt przyjacol bo wychowujac sie w wiosce w ktorej jest tylko jedno przedszkole wszyscy sie ze mnie smiali... Pozniej juz bylo tylko gorzej dziadek sprawial coraz to wieksze problemy o ktorych ja wiedzialem i jak tylko poszedlem do szkoly gdzies od 2 klasy podstawowki nie wychodzilem prawie z domu bo balem sie o babcie wiec zaczalem jest i na stolowce w szkole i w domu nie bylo trzeba dlugo czekac zebym przytyl i tutaj znowu dzieci mialy zabawe wyzywajac mnie dokuczajac i popychajac(jak bym mial malo problemow w domu) ale ja to znosilem bo jednak wazniejsze bylo dlamnie to co sie dzieje w domu. Pozniej zaraz po podstawowce wyjechalem do matki za granice ale co sie okazalo ze jej konkubent ktory wydawal sie tak dobrym czlowiekiem jest kolejnym pijakiem na mojej drodze i to na dodatek duzo bardziej agresywnym niz moj dziadek tutaj dopiero moj swiat sie zawalil, no ale coz jakos sobie dawalem rade szkoda mi bylo bardzo matki, bo musiala utrzymywac darmo zjada(nie wiem czemu go nie pogonila...). Nie nawiazywalem jakichs strasznych znajomosci z kobietami bo jednak nie chcialem mowic jaka jest prawda jak wyglada moj dom, etc. Pozniej pod koniec gimnazjum zaczalem sie podobac dziewczynie najladniejszej w szkole z dobrego domu i majaca duzo pieniedzy(ja to oczywiscie zmarnowalem zaczalem zachowywac sie jak "macho" bo z jednej strony gruby chlopak i jeszcze z tradzikiem i bez pieniedzy... No dobra oczywiscie ja stracilem, pozniej sytuacja sie powtorzyla ale juz w liceum ona przepiekna kobieta starsza o 2 lata odemnie tez cala szkola sie za nia uganiala tez byla bardzo bogata jeszcze bardziej od poprzedniej ale znowu swoim zachowanie stracilem rowniez i ta dziewczyne... Bylo mi szkoda tego ze jestem taki slaby ale jak tylko wracalem do domu i widzialem kolejna libacje to juz mi rece opadaly... No ale co moglem zrobic bralem sie jak zawsze za domowe obowiazki i przygotowanie kolacji dla mamy ktora wracala pozno z pracy, oczywiscie ten jej koles czasami robil jej awantury ze jest dziwka, etc. Pozniej nie zakochalem sie juz w zadnej kobiecie, powiedzialem sobie ze mam za duzo problemow raczej nigdzie nie chodzilem bo pilnowalem domu...(czasami gdzies sie tam wybralem) a nie napisalem ze udalo mi sie szybko schudnac i po drodze mialem jeszcze problemy zdrowotne(jedna operacje-dosyc ciezka 6 godzinna jak zwykle bylem sam nawet najlepsi koledzy mnie nie odwiedzili ale zbytnio mnie to nie obchodzilo mialem wtedy 17 lat wiec bylem juz dosyc silny). Po tym bylo tak sobie te same problemy z alkocholikiem z mala iloscia pieniedzy, pozniej kolejna operacja... Po skonczeniu szkoly zdecydowalem ze wroce do polski na studia, tutaj bylo zdecydowanie lepiej znalazlem prace etc...


Najwazniejsza rzecz jaka tu sie wylania to brak kontaktu z matka jako male dziecko. Nie wiadomo co sie dzialo tam z babka, ciotka, mozesz pewnych zachowan nie pamietac. Mysle,ze Twoj problem to strach przed odrzuceniem przez kolejna kobiete/partnerke i wolisz zrobic wszystko by do tego nie doszlo, by w ogole stracily zainteresowanie Toba. Poza tym nie  nauczyles sie naturalnie nawiazywac bliskiej relacji z najukochansza kobieta. Miales traumatyczne dziecinstwo zlozone z wielu przezyc i to wszystko jest w Tobie zagmatwane. Naprawde psychoterapia jest wskazana.

73

Odp: Kastracja
grinta napisał/a:

A skad Ty wziales takie informacje,ze psychoterapeuta moze zostac kazdy? A o co chodzi z wiarygodnoscia grupy? problem jest  wz nalezieniu dobrego psychoteraputy a ja taki namiar mam bo przekonalam sie na wlasnej skorze ( nie do wrozki z tv big_smile Uwazasz ,ze jestem swirnieta i flaszywa i podam gosciowi  jakas scieme? big_smile

Z jakiego miasta jest ten psychoterapeuta?

74

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:
grinta napisał/a:

A skad Ty wziales takie informacje,ze psychoterapeuta moze zostac kazdy? A o co chodzi z wiarygodnoscia grupy? problem jest  wz nalezieniu dobrego psychoteraputy a ja taki namiar mam bo przekonalam sie na wlasnej skorze ( nie do wrozki z tv big_smile Uwazasz ,ze jestem swirnieta i flaszywa i podam gosciowi  jakas scieme? big_smile

Z jakiego miasta jest ten psychoterapeuta?

Wyslalam mail do Ciebie

75

Odp: Kastracja

Teo Mat, ja tak po prostu radzę, to nie jest pocieszanie. Widzę, że naprawdę dużo przeszedłeś i lepiej poszukać pomocy, postarać się tutaj coś zmienić, a nie kastrować się. Jak pisałam to zawsze można zrobić, a tego nie cofniesz, jesteś bardzo młody, nie jest dobre pod wpływem impulsu podejmować takie decyzje. Nie wiem gdzie tutaj jest pocieszanie, piszę prawdę, tak po prostu jest. No, a że podejście ma spory wpływ to prawda, miałeś ciężko w życiu, współczuję, ale to nie znaczy, że teraz nie możesz tego zmienić. To że chciałbyś dziewczynę dziewicę, to ok, tutaj kwestia wyboru i możesz znaleźć, ale też chodzi o to, żebyś postarał się zwalczać ogólne swoje blokady, porozmawiał z terapeutą o tym co przeżyłeś, bo tylko wtedy myślę można to przepracować i żyć na nowo. Wtedy będzie Ci łatwiej. Oczywiście nie każdy terapeuta jest dobry, ale jak się poszuka, to myślę, że się dobrego znajdzie. No, ale tutaj najważniejsze jest, byś Ty tutaj chciał coś zmienić. Wtedy będzie łatwiej, nie mówię, że łatwo, ale wierzę, że sobie poradzisz.

76 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2015-09-09 23:45:54)

Odp: Kastracja
grinta napisał/a:
Fahkir napisał/a:

Psychoterapeuta na dzien dzisiejszy moze zostac kazdy, bo sytuacja prawna chyba nadal nie jest uregulowana. Tak wiec biorac pod uwage wiarygodnosc tej grupy, to predzej powaznie zaszkodzi niz cokolwiek pomoze. Niech Autor odpali sobie noca telewizje i obejrzy program z wrozkami - to sa emerytowane psychoterapeutki przeciez, robia cold reading.
A jesli juz koniecznie chce isc do specjalisty, to juz lepiej zeby poszedl do lekarza-seksuologa, ewentualnie psychologa-seksuologa tongue

A skad Ty wziales takie informacje,ze psychoterapeuta moze zostac kazdy? A o co chodzi z wiarygodnoscia grupy? problem jest  wz nalezieniu dobrego psychoteraputy a ja taki namiar mam bo przekonalam sie na wlasnej skorze ( nie do wrozki z tv big_smile Uwazasz ,ze jestem swirnieta i flaszywa i podam gosciowi  jakas scieme? big_smile

Wiem to, bo na studiach mieszkalem z cumplem ktory robil specjalizacje z psychiatrii. Z punktu widzenia prawnego (tak bylo jak jeszcze studiowalem w Polsce) - psychoterapeuta nie musi byc ani psychologiem, ani lekarzem psychiatra. Moze byc - w sensie profesji - nikim, nawet robotnikiem budowlanym albo fryzjerem, byle tylko zaplacil prywatnej firmie za udzial w szkoleniu, kursie lub "studiach" z psychoterapii. Tak wiec, nic nie stoi na przeszkodzie, aby taki Pan Mietek zmienil profil działalnosci i zamiast naprawiac samochody, zostal psychoterapeuta i przyjmowal pacjentow. Prawnie nic mu nie grozi, bo po prostu nie ma przepisow, ktore okreslalyby w jakikolwiek sposob zawod "psychoterapeuty". Uwazasz, ze taka grupa jest bardziej wiarygodna od lekarzy psychiatrow lub psychologow o specjalnosci klinicznej?
(Poza tym nigdzie nie napisalem, ze jestes falszywa)

77

Odp: Kastracja

Nie , nie, ja zrozumialam,ze grupa jest niewiarygodna jesli chodzi o przekazywanie  waznych informacji-nie zrozumialam intencji.
Zaskoczyles mnie calkowicie z tym tematem , w ogole pierwsze slysze...az wierzyc mi sie nie chce. Kurde, zakladam jutro dzialanosc big_smile
Ja mowiac o psychoterapii mam zawsze na mysli psychologa i do takiej osoby wlasnie oferuje namiary.

78

Odp: Kastracja
Akaya napisał/a:

Jesteś młody. Przecież nie przeżyłeś nawet 1/3 swojego życia.
Zajmij się czymś, o dupach nie myśl - znajdzie się ta jedyna wink
Mój znajomy był prawiczkiem do 30 roku życia. I co? Teraz ma 45 lat i troje dzieci.. big_smile

On nie jest rzeczonym znajomym. Przyznam, że mnie często nawiedzają podobne myśli,(jestem 31letnim prawiczkiem i czasem żałuję, iż nie poddałem się podobnemu zabiegowi; wszelkie moje starania wieńczy fiasko i sądzę, że to się nie zmieni- coraz bardziej gorzknieje, niedługo zdziadzieje; ,"ta jedyna" to zwykły miraz, piękny mit, ale tylko mit)

79

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Ja to nie wiem gdzie Wy takie kobiety spotykacie! Może dajesz jakieś bardzo mylące sygnały big_smile?

Zgadnij, no pewnie ze na dyskotece tylko ze za granica...(Chociaz w Polsce tez mialem smieszne akcje). Nie wiem musze sie kolezanki zapytac, raczej nie wydaje mi sie, zachowuje sie raczej normalnie w klubie nawet zadnej nie podrywam...

Opiszesz bliżej tą sytuację? Jestem serio ciekawa, bo nie mogę sobie tego wyobrazić big_smile. Stoisz sobie, pijasz piwo, a tu obca laska przychodzi i zaczyna Ci masować krocze? Albo z tym klapsem? Lol, dla mnie to serio abstrakcja big_smile

80 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-09-10 21:23:00)

Odp: Kastracja
30Mircza napisał/a:

On nie jest rzeczonym znajomym. Przyznam, że mnie często nawiedzają podobne myśli,(jestem 31letnim prawiczkiem i czasem żałuję, iż nie poddałem się podobnemu zabiegowi; wszelkie moje starania wieńczy fiasko i sądzę, że to się nie zmieni- coraz bardziej gorzknieje, niedługo zdziadzieje; ,"ta jedyna" to zwykły miraz, piękny mit, ale tylko mit)

No moze byc ze to mit jedak ja nadal mam nadzieje ze ja spotkam, chociaz przy moich wymaganiach przebiegu zero km jest to coraz trudniejsze.
Ale naprawde sie tym nie martw, ja sie tym nie martwie trudno jesli takiej osoby nie znajdziemy to przeciez nic sie nie stanie sa tez inne fajne rzeczy do robienia, ja rozwijam swoje pasje. Ale co starales sie o jakas dziewczyne ale one cie zawsze odrzucaly jesli mozesz opisz swoja sytuacje.

LunaPARK napisał/a:

Opiszesz bliżej tą sytuację? Jestem serio ciekawa, bo nie mogę sobie tego wyobrazić big_smile. Stoisz sobie, pijasz piwo, a tu obca laska przychodzi i zaczyna Ci masować krocze? Albo z tym klapsem? Lol, dla mnie to serio abstrakcja big_smile

Doklanie to bylo tak jestem sobie na takiej dyskotece na swierzym powietrzu jestem z kolega inni znajomi wtedy pili piwo czy cos tam innego... Nie pamietam jak ale znalazlem sie w samym srodku tej zbieraniny tych ludzi, "tancze" sobie a za chwile czuje "jakis" posladek na moich genitaliach pomyslalem sobie pewnie przypadek, mialem to gdzies ale za chwile czuje jak jezdzi mi calym tylkiem po kroczu nie myslac ani chwili odsunalem sie, i tancze dalej ale co widze kobieta ktora wczesniej jezdzila mi po "malym" patrzy sie na mnie zalotnie i zdazylem tylko spojrzec w dol jak zobaczylem jej reke ktora sciska moje krocze, oczywiscie do odwaznych nie naleze i odrazu sie na nia nie zbyt ladnie popatrzylem(po pierwsze nie za bardzo mi sie taki typ kobiety podoba, a po drugie ta kobieta byla w wieku +30)-odrazu powiem ze nie byla to europejka... Zagranica mialem jeszcze rozne dziwne sytuacje np. ledwo wchodze na dyskoteke a juz opiera sie o mnie jakas laska trosze mnie zszokowala no dobra ale to nic nagle jej kolezanka widzac ze nie reaguje powiedziala ze bardzo podobam sie jej kolezance, ja cos tam jej odpowiedzialem a tamta za chwile z pytaniem jaki mam samochod bo ona ma smarta(dwu osobowego) i moze nam byc nie wygodnie wtedy juz mi calkiem rece opadly(zostawilem je same)-kolega mial jak zwykle nie zly ubaw z sytuacji. Wiecej wydarzen tego typu nie ma co opisywac bo sa one podobne. A teraz przejdzmy do polski jak to bylo jestem sobie z kolega z zagranicy na polskiej dyskotece(chcial zobaczyc jak to u nas wyglada-z tym co widzial wszystkie tego typu akcje) i tak bylo malo ludzi w pewnym momecie ide z kumplem do toalety, i co nagle pewna dziewczyna nie zwarzajac na to ze patrzy na nia ochrona oraz inna kobieta zamachnela sie i strzelila mi klapsa w tylek, to bylo jak dlamnie dosyc smieszne uznalem to jako objaw jej upojenia alkocholowego(a kolega sie smial ze juz wszystko bylo ale nie to i ze jednak te polki to sa bardzo dziwne kobiety, bo on rozumie jak kobieta jezdzi tylkiem po genitaliach ale zeby chlopa po dupie klepac...). Mi te sytuacje nic nie daly, moze dlatego ze od 3 lat nie pije pewnie po pijaku zaliczylbym wszystkie i nawet tego nie pamietal. Ja w sumie chodze do klubow czy dyskotek zwal to jak zwal tylko po to by potanczyc kiedys mi doradzili i w sumie slusznie(zagranica) zebym nie szukal tam dziewczyny bo nie warto, no na jedna noc albo na jakis tam okres "dopuki" daje to moze byc ale na cos bardziej serio to raczej nie i co do tego mieli racje(nie mowie o polsce bo tutaj jeszcze nie mam zdania)...

81

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:
30Mircza napisał/a:

On nie jest rzeczonym znajomym. Przyznam, że mnie często nawiedzają podobne myśli,(jestem 31letnim prawiczkiem i czasem żałuję, iż nie poddałem się podobnemu zabiegowi; wszelkie moje starania wieńczy fiasko i sądzę, że to się nie zmieni- coraz bardziej gorzknieje, niedługo zdziadzieje; ,"ta jedyna" to zwykły miraz, piękny mit, ale tylko mit)

No moze byc ze to mit jedak ja nadal mam nadzieje ze ja spotkam, chociaz przy moich wymaganiach przebiegu zero km jest to coraz trudniejsze.
Ale naprawde sie tym nie martw, ja sie tym nie martwie trudno jesli takiej osoby nie znajdziemy to przeciez nic sie nie stanie sa tez inne fajne rzeczy do robienia, ja rozwijam swoje pasje. Ale co starales sie o jakas dziewczyne ale one cie zawsze odrzucaly jesli mozesz opisz swoja sytuacje.

LunaPARK napisał/a:

Opiszesz bliżej tą sytuację? Jestem serio ciekawa, bo nie mogę sobie tego wyobrazić big_smile. Stoisz sobie, pijasz piwo, a tu obca laska przychodzi i zaczyna Ci masować krocze? Albo z tym klapsem? Lol, dla mnie to serio abstrakcja big_smile

Doklanie to bylo tak jestem sobie na takiej dyskotece na swierzym powietrzu jestem z kolega inni znajomi wtedy pili piwo czy cos tam innego... Nie pamietam jak ale znalazlem sie w samym srodku tej zbieraniny tych ludzi, "tancze" sobie a za chwile czuje "jakis" posladek na moich genitaliach pomyslalem sobie pewnie przypadek, mialem to gdzies ale za chwile czuje jak jezdzi mi calym tylkiem po kroczu nie myslac ani chwili odsunalem sie, i tancze dalej ale co widze kobieta ktora wczesniej jezdzila mi po "malym" patrzy sie na mnie zalotnie i zdazylem tylko spojrzec w dol jak zobaczylem jej reke ktora sciska moje krocze, oczywiscie do odwaznych nie naleze i odrazu sie na nia nie zbyt ladnie popatrzylem(po pierwsze nie za bardzo mi sie taki typ kobiety podoba, a po drugie ta kobieta byla w wieku +30)-odrazu powiem ze nie byla to europejka... Zagranica mialem jeszcze rozne dziwne sytuacje np. ledwo wchodze na dyskoteke a juz opiera sie o mnie jakas laska trosze mnie zszokowala no dobra ale to nic nagle jej kolezanka widzac ze nie reaguje powiedziala ze bardzo podobam sie jej kolezance, ja cos tam jej odpowiedzialem a tamta za chwile z pytaniem jaki mam samochod bo ona ma smarta(dwu osobowego) i moze nam byc nie wygodnie wtedy juz mi calkiem rece opadly(zostawilem je same)-kolega mial jak zwykle nie zly ubaw z sytuacji. Wiecej wydarzen tego typu nie ma co opisywac bo sa one podobne. A teraz przejdzmy do polski jak to bylo jestem sobie z kolega z zagranicy na polskiej dyskotece(chcial zobaczyc jak to u nas wyglada-z tym co widzial wszystkie tego typu akcje) i tak bylo malo ludzi w pewnym momecie ide z kumplem do toalety, i co nagle pewna dziewczyna nie zwarzajac na to ze patrzy na nia ochrona oraz inna kobieta zamachnela sie i strzelila mi klapsa w tylek, to bylo jak dlamnie dosyc smieszne uznalem to jako objaw jej upojenia alkocholowego(a kolega sie smial ze juz wszystko bylo ale nie to i ze jednak te polki to sa bardzo dziwne kobiety, bo on rozumie jak kobieta jezdzi tylkiem po genitaliach ale zeby chlopa po dupie klepac...). Mi te sytuacje nic nie daly, moze dlatego ze od 3 lat nie pije pewnie po pijaku zaliczylbym wszystkie i nawet tego nie pamietal. Ja w sumie chodze do klubow czy dyskotek zwal to jak zwal tylko po to by potanczyc kiedys mi doradzili i w sumie slusznie(zagranica) zebym nie szukal tam dziewczyny bo nie warto, no na jedna noc albo na jakis tam okres "dopuki" daje to moze byc ale na cos bardziej serio to raczej nie i co do tego mieli racje(nie mowie o polsce bo tutaj jeszcze nie mam zdania)...

Czyli wszystko się zaczyna potwierdzać, jednak miałem rację co do tych klubów w tym temacie:
http://www.netkobiety.pl/t88819.html

82

Odp: Kastracja
EasyRider88 napisał/a:
Teo Mat napisał/a:
30Mircza napisał/a:

On nie jest rzeczonym znajomym. Przyznam, że mnie często nawiedzają podobne myśli,(jestem 31letnim prawiczkiem i czasem żałuję, iż nie poddałem się podobnemu zabiegowi; wszelkie moje starania wieńczy fiasko i sądzę, że to się nie zmieni- coraz bardziej gorzknieje, niedługo zdziadzieje; ,"ta jedyna" to zwykły miraz, piękny mit, ale tylko mit)

No moze byc ze to mit jedak ja nadal mam nadzieje ze ja spotkam, chociaz przy moich wymaganiach przebiegu zero km jest to coraz trudniejsze.
Ale naprawde sie tym nie martw, ja sie tym nie martwie trudno jesli takiej osoby nie znajdziemy to przeciez nic sie nie stanie sa tez inne fajne rzeczy do robienia, ja rozwijam swoje pasje. Ale co starales sie o jakas dziewczyne ale one cie zawsze odrzucaly jesli mozesz opisz swoja sytuacje.

LunaPARK napisał/a:

Opiszesz bliżej tą sytuację? Jestem serio ciekawa, bo nie mogę sobie tego wyobrazić big_smile. Stoisz sobie, pijasz piwo, a tu obca laska przychodzi i zaczyna Ci masować krocze? Albo z tym klapsem? Lol, dla mnie to serio abstrakcja big_smile

Doklanie to bylo tak jestem sobie na takiej dyskotece na swierzym powietrzu jestem z kolega inni znajomi wtedy pili piwo czy cos tam innego... Nie pamietam jak ale znalazlem sie w samym srodku tej zbieraniny tych ludzi, "tancze" sobie a za chwile czuje "jakis" posladek na moich genitaliach pomyslalem sobie pewnie przypadek, mialem to gdzies ale za chwile czuje jak jezdzi mi calym tylkiem po kroczu nie myslac ani chwili odsunalem sie, i tancze dalej ale co widze kobieta ktora wczesniej jezdzila mi po "malym" patrzy sie na mnie zalotnie i zdazylem tylko spojrzec w dol jak zobaczylem jej reke ktora sciska moje krocze, oczywiscie do odwaznych nie naleze i odrazu sie na nia nie zbyt ladnie popatrzylem(po pierwsze nie za bardzo mi sie taki typ kobiety podoba, a po drugie ta kobieta byla w wieku +30)-odrazu powiem ze nie byla to europejka... Zagranica mialem jeszcze rozne dziwne sytuacje np. ledwo wchodze na dyskoteke a juz opiera sie o mnie jakas laska trosze mnie zszokowala no dobra ale to nic nagle jej kolezanka widzac ze nie reaguje powiedziala ze bardzo podobam sie jej kolezance, ja cos tam jej odpowiedzialem a tamta za chwile z pytaniem jaki mam samochod bo ona ma smarta(dwu osobowego) i moze nam byc nie wygodnie wtedy juz mi calkiem rece opadly(zostawilem je same)-kolega mial jak zwykle nie zly ubaw z sytuacji. Wiecej wydarzen tego typu nie ma co opisywac bo sa one podobne. A teraz przejdzmy do polski jak to bylo jestem sobie z kolega z zagranicy na polskiej dyskotece(chcial zobaczyc jak to u nas wyglada-z tym co widzial wszystkie tego typu akcje) i tak bylo malo ludzi w pewnym momecie ide z kumplem do toalety, i co nagle pewna dziewczyna nie zwarzajac na to ze patrzy na nia ochrona oraz inna kobieta zamachnela sie i strzelila mi klapsa w tylek, to bylo jak dlamnie dosyc smieszne uznalem to jako objaw jej upojenia alkocholowego(a kolega sie smial ze juz wszystko bylo ale nie to i ze jednak te polki to sa bardzo dziwne kobiety, bo on rozumie jak kobieta jezdzi tylkiem po genitaliach ale zeby chlopa po dupie klepac...). Mi te sytuacje nic nie daly, moze dlatego ze od 3 lat nie pije pewnie po pijaku zaliczylbym wszystkie i nawet tego nie pamietal. Ja w sumie chodze do klubow czy dyskotek zwal to jak zwal tylko po to by potanczyc kiedys mi doradzili i w sumie slusznie(zagranica) zebym nie szukal tam dziewczyny bo nie warto, no na jedna noc albo na jakis tam okres "dopuki" daje to moze byc ale na cos bardziej serio to raczej nie i co do tego mieli racje(nie mowie o polsce bo tutaj jeszcze nie mam zdania)...

Czyli wszystko się zaczyna potwierdzać, jednak miałem rację co do tych klubów w tym temacie:
http://www.netkobiety.pl/t88819.html

Nie powiedziałabym, że się potwierdza. No, ale wiadomo, że i na takie osoby można trafić. Nie ma co jednak przesadzać, że tylko na takie czy na większość. Ja uważam, że to jednak kwestia miejsca i innych czynników, a nie że jest to większość, bo nie sądzę. Niemniej no brak słów faktycznie, bo nawet jak chcą faceta na seks, to choćby subtelności im brak, co za nachalność. No ja rzadko chodziłam i rzadko chodzę do klubów, nikogo i tak bym nie chciała, bo mam swojego faceta, a jak pójdę to tylko potańczyć czy to z chłopakiem czy to z koleżankami, ale po prostu takich akcji nie odstawiam. Nawet tam teraz nie piję, bo nie mam ochoty, po prostu tańczyłam do szybkich kawałków. No, ale akurat na normalnych ludzi trafialiśmy, ja wiadomo nie ukrywam, że mam faceta i nikt nie ma szans, koleżanki wolne, to czasem z kimś pogadały, ale miały mało chamskich akcji, więc źle nie jest.

83 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-09-11 10:46:10)

Odp: Kastracja
EasyRider88 napisał/a:

Czyli wszystko się zaczyna potwierdzać, jednak miałem rację co do tych klubów w tym temacie:
http://www.netkobiety.pl/t88819.html

W sumie nie rozumie dlaczego obchodzi cie az tak ze ktoras dziewczyna daje "du**" w klubie czy szuka faceta na jedno-razowy numerek, ja jak juz mowilem nie korzystam z takich "okazjii". Ogolnie w klubach w PL a mieszkam tu od roku oprocz tego nie dawnego klapsa nie spotkalem sie z zadnym tego typu zachowaniem. Powiem ci szczerze zadna dziewczyna z ktorych poznalem nigdy nie chciala nic odemnie no moze poza jednym, ale zadne drinki etc.
Niektore twierdzily ze sie zakochaly(nie wiem moze myslaly ze jak sie zemna przespia to moze cos z tego bedzie nie wiem).
Bardziej bym sie martwil, o dziewczyny typu showup bo to taka pol-usluga, moze mnie akurat to tak denerwuje bo mialem do czynienia z takimi zakochanymi dziewczynami(placza udaja ze wszystko jest ok wielce zakochane etc.).

truskaweczka19 napisał/a:

Nie powiedziałabym, że się potwierdza. No, ale wiadomo, że i na takie osoby można trafić. Nie ma co jednak przesadzać, że tylko na takie czy na większość. Ja uważam, że to jednak kwestia miejsca i innych czynników, a nie że jest to większość, bo nie sądzę. Niemniej no brak słów faktycznie, bo nawet jak chcą faceta na seks, to choćby subtelności im brak, co za nachalność. No ja rzadko chodziłam i rzadko chodzę do klubów, nikogo i tak bym nie chciała, bo mam swojego faceta, a jak pójdę to tylko potańczyć czy to z chłopakiem czy to z koleżankami, ale po prostu takich akcji nie odstawiam. Nawet tam teraz nie piję, bo nie mam ochoty, po prostu tańczyłam do szybkich kawałków. No, ale akurat na normalnych ludzi trafialiśmy, ja wiadomo nie ukrywam, że mam faceta i nikt nie ma szans, koleżanki wolne, to czasem z kimś pogadały, ale miały mało chamskich akcji, więc źle nie jest.

Zgadzam sie z tym w 100%, nie to nie jest wiekszosc raczej mniejszosc na szczescie, tylko czesto przez takie agentki traci sie okazje na poznanie kogos innego, bardziej normalnego... Ja do klubow chodze prawie co tydzien nie raz praca nie pozwala jak tylko moge to ide. Nie mam kontaktu z nikim poznanym klubie, chociaz raz poznalem kolezanke przez kolege ktory poznal ja w klubie. Chociaz raz jedna dziewczyna miala chlopaka ale miala to gdzies chciala sie zabawic, sznuje cie ze masz chlopaka i nie szukasz kolejnego na boku...

84

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

Opiszesz bliżej tą sytuację? Jestem serio ciekawa, bo nie mogę sobie tego wyobrazić big_smile. Stoisz sobie, pijasz piwo, a tu obca laska przychodzi i zaczyna Ci masować krocze? Albo z tym klapsem? Lol, dla mnie to serio abstrakcja big_smile

Doklanie to bylo tak jestem sobie na takiej dyskotece na swierzym powietrzu jestem z kolega inni znajomi wtedy pili piwo czy cos tam innego... Nie pamietam jak ale znalazlem sie w samym srodku tej zbieraniny tych ludzi, "tancze" sobie a za chwile czuje "jakis" posladek na moich genitaliach pomyslalem sobie pewnie przypadek, mialem to gdzies ale za chwile czuje jak jezdzi mi calym tylkiem po kroczu nie myslac ani chwili odsunalem sie, i tancze dalej ale co widze kobieta ktora wczesniej jezdzila mi po "malym" patrzy sie na mnie zalotnie i zdazylem tylko spojrzec w dol jak zobaczylem jej reke ktora sciska moje krocze, oczywiscie do odwaznych nie naleze i odrazu sie na nia nie zbyt ladnie popatrzylem(po pierwsze nie za bardzo mi sie taki typ kobiety podoba, a po drugie ta kobieta byla w wieku +30)-odrazu powiem ze nie byla to europejka... Zagranica mialem jeszcze rozne dziwne sytuacje np. ledwo wchodze na dyskoteke a juz opiera sie o mnie jakas laska trosze mnie zszokowala no dobra ale to nic nagle jej kolezanka widzac ze nie reaguje powiedziala ze bardzo podobam sie jej kolezance, ja cos tam jej odpowiedzialem a tamta za chwile z pytaniem jaki mam samochod bo ona ma smarta(dwu osobowego) i moze nam byc nie wygodnie wtedy juz mi calkiem rece opadly(zostawilem je same)-kolega mial jak zwykle nie zly ubaw z sytuacji. Wiecej wydarzen tego typu nie ma co opisywac bo sa one podobne. A teraz przejdzmy do polski jak to bylo jestem sobie z kolega z zagranicy na polskiej dyskotece(chcial zobaczyc jak to u nas wyglada-z tym co widzial wszystkie tego typu akcje) i tak bylo malo ludzi w pewnym momecie ide z kumplem do toalety, i co nagle pewna dziewczyna nie zwarzajac na to ze patrzy na nia ochrona oraz inna kobieta zamachnela sie i strzelila mi klapsa w tylek, to bylo jak dlamnie dosyc smieszne uznalem to jako objaw jej upojenia alkocholowego(a kolega sie smial ze juz wszystko bylo ale nie to i ze jednak te polki to sa bardzo dziwne kobiety, bo on rozumie jak kobieta jezdzi tylkiem po genitaliach ale zeby chlopa po dupie klepac...). Mi te sytuacje nic nie daly, moze dlatego ze od 3 lat nie pije pewnie po pijaku zaliczylbym wszystkie i nawet tego nie pamietal. Ja w sumie chodze do klubow czy dyskotek zwal to jak zwal tylko po to by potanczyc kiedys mi doradzili i w sumie slusznie(zagranica) zebym nie szukal tam dziewczyny bo nie warto, no na jedna noc albo na jakis tam okres "dopuki" daje to moze byc ale na cos bardziej serio to raczej nie i co do tego mieli racje(nie mowie o polsce bo tutaj jeszcze nie mam zdania)...

Hahahahaha, szczerze mówiąc to w życiu nie widziałam takiej sytuacji lol. Za to mężczyźni w klubach to się różnie zachowują...  Jednak w społeczeństwie pokutuje mit, że mężczyzna ma zawsze ochotę, tylko co najwyżej nie ma z kim, więc pewnie stąd ta "bezpośredniość" big_smile

85

Odp: Kastracja
LunaPARK napisał/a:

Hahahahaha, szczerze mówiąc to w życiu nie widziałam takiej sytuacji lol. Za to mężczyźni w klubach to się różnie zachowują...  Jednak w społeczeństwie pokutuje mit, że mężczyzna ma zawsze ochotę, tylko co najwyżej nie ma z kim, więc pewnie stąd ta "bezpośredniość" big_smile

Oh jeszcze pewnie zobaczysz nie raz... Napisz mi jak roznie pytam tak z ciekawosci bo to dosyc ciekawy temat. W tamtym kraju panuja rozne mity na temat mezczyzn ze wschodu sa nawet na internecie poradniki jak utrzymac przy sobie takiego mezczyzne. Ogolnie lubie analizowac rozne dziwne zachowania ludzi, ale w takich przypadkach nie daje rady, zbyt malo znam kobiety.

86

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:
EasyRider88 napisał/a:

Czyli wszystko się zaczyna potwierdzać, jednak miałem rację co do tych klubów w tym temacie:
http://www.netkobiety.pl/t88819.html

W sumie nie rozumie dlaczego obchodzi cie az tak ze ktoras dziewczyna daje "du**" w klubie czy szuka faceta na jedno-razowy numerek, ja jak juz mowilem nie korzystam z takich "okazjii". Ogolnie w klubach w PL a mieszkam tu od roku oprocz tego nie dawnego klapsa nie spotkalem sie z zadnym tego typu zachowaniem. Powiem ci szczerze zadna dziewczyna z ktorych poznalem nigdy nie chciala nic odemnie no moze poza jednym, ale zadne drinki etc.
Niektore twierdzily ze sie zakochaly(nie wiem moze myslaly ze jak sie zemna przespia to moze cos z tego bedzie nie wiem).
Bardziej bym sie martwil, o dziewczyny typu showup bo to taka pol-usluga, moze mnie akurat to tak denerwuje bo mialem do czynienia z takimi zakochanymi dziewczynami(placza udaja ze wszystko jest ok wielce zakochane etc.).

truskaweczka19 napisał/a:

Nie powiedziałabym, że się potwierdza. No, ale wiadomo, że i na takie osoby można trafić. Nie ma co jednak przesadzać, że tylko na takie czy na większość. Ja uważam, że to jednak kwestia miejsca i innych czynników, a nie że jest to większość, bo nie sądzę. Niemniej no brak słów faktycznie, bo nawet jak chcą faceta na seks, to choćby subtelności im brak, co za nachalność. No ja rzadko chodziłam i rzadko chodzę do klubów, nikogo i tak bym nie chciała, bo mam swojego faceta, a jak pójdę to tylko potańczyć czy to z chłopakiem czy to z koleżankami, ale po prostu takich akcji nie odstawiam. Nawet tam teraz nie piję, bo nie mam ochoty, po prostu tańczyłam do szybkich kawałków. No, ale akurat na normalnych ludzi trafialiśmy, ja wiadomo nie ukrywam, że mam faceta i nikt nie ma szans, koleżanki wolne, to czasem z kimś pogadały, ale miały mało chamskich akcji, więc źle nie jest.

Zgadzam sie z tym w 100%, nie to nie jest wiekszosc raczej mniejszosc na szczescie, tylko czesto przez takie agentki traci sie okazje na poznanie kogos innego, bardziej normalnego... Ja do klubow chodze prawie co tydzien nie raz praca nie pozwala jak tylko moge to ide. Nie mam kontaktu z nikim poznanym klubie, chociaz raz poznalem kolezanke przez kolege ktory poznal ja w klubie. Chociaz raz jedna dziewczyna miala chlopaka ale miala to gdzies chciala sie zabawic, sznuje cie ze masz chlopaka i nie szukasz kolejnego na boku...

No rozumiem, czasem może to zniechęci kogoś na jakiś czas. No, ale warto pamiętać, że kobiety warto poznawać w różnych miejscach, nie to, że ograniczać się do jednego i nie zakładać od razu, że musi być miłość, po prostu poznawać. No, bo nigdy nie wiadomo co z tego wyjdzie, a nastawiając się czasem bardziej możemy zostać zranieni. No rozumiem, dla mnie akurat to jest tak, że jak jestem z kimś, to kocham, wiem czego chcę i nie zdradzam. No, a jestem z moim facetem 7 lat. Nie mieszkamy jeszcze razem, ale nieważne to, po prostu kocham go i mam tutaj swoje zasady. Jakby mi przyszły głupie myśli, to myślę wtedy o swoim facecie, po prostu, wiem jak wiele nas łączy i to wystarczy, bo wiem, że nie chciałabym tego stracić. Ludzie czasem są zbyt impulsywni, nie myślą zanim zrobią, no i zdradzają, a jak się myśli, wie ile druga osoba dla nas znaczy, to raczej mniejsze prawdopodobieństwo moim zdaniem, że zdradzimy, bo po prostu pamiętamy o tym ile druga osoba dla nas znaczy i pamiętam wtedy, że nie chciałabym go stracić i to wystarczająco sprawia, że nie chcę nikogo innego. Oczywiście inaczej na pewno jest jak jest się jeszcze dłużej razem i mieszka się ze sobą, ale też pamiętanie o tym ile druga osoba dla nas znaczy i skupianie się na tym, na związku myślę, że może pomóc. No bo nasze życie jest w naszych rękach, to jest prawda. Dlatego od nas najwięcej zależy tutaj.

87 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-09-12 13:17:00)

Odp: Kastracja

@TaoMat

Mozesz napisać która to dokładnie była dyskoteka gdzie są tak zachowujące się dziewczyny ? Przejechałbym się, nawet dziś, nawet na 2 koniec Polski.

88 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-09-12 16:23:25)

Odp: Kastracja
Facet79 napisał/a:

@TaoMat

Mozesz napisać która to dokładnie była dyskoteka gdzie są tak zachowujące się dziewczyny ? Przejechałbym się, nawet dziś, nawet na 2 koniec Polski.

Ta gdzie ostro bylo to byl 900 Lab(Rzym) oraz Gay Village(Rzym) a w PL mozesz wpasc do discoplexu a4(woj. Opolskie,Pietnia) - tutaj zostalem dostalem klapsa smile

89

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:

Oh jeszcze pewnie zobaczysz nie raz... Napisz mi jak roznie pytam tak z ciekawosci bo to dosyc ciekawy temat. W tamtym kraju panuja rozne mity na temat mezczyzn ze wschodu sa nawet na internecie poradniki jak utrzymac przy sobie takiego mezczyzne. Ogolnie lubie analizowac rozne dziwne zachowania ludzi, ale w takich przypadkach nie daje rady, zbyt malo znam kobiety.

Opisałabym, ale Easy zrobi potem taką krucjatę przeciw klubom, że wystarczy, ze powiem, że trzeba bylo przywoływać ich do porządku big_smile

90 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-09-12 16:37:47)

Odp: Kastracja
LunaPARK napisał/a:

Opisałabym, ale Easy zrobi potem taką krucjatę przeciw klubom, że wystarczy, ze powiem, że trzeba bylo przywoływać ich do porządku big_smile

Nie martw sie nim biore go na siebie, najwyzej w nagrode za "niegrzeczne" zachowanie pojde z nim do klubu tongue
Oj ale sie chlopak ucieszy big_smile

91

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:

Nie martw sie nim biore go na siebie, najwyzej w nagrode za "niegrzeczne" zachowanie pojde z nim do klubu tongue
Oj ale sie chlopak ucieszy big_smile

Ech, w sumie co tu opisywać. Mężczyźni lubią tańczyć "za blisko", lubią łapać tam, gdzie nie można i nie do końca czują granice swojego zachowania... Trzeba ich pilnować big_smile. Oczywiście mówimy o jakieś części, a nie o wszystkich big_smile.

92 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-09-12 20:08:23)

Odp: Kastracja
LunaPARK napisał/a:

Ech, w sumie co tu opisywać. Mężczyźni lubią tańczyć "za blisko", lubią łapać tam, gdzie nie można i nie do końca czują granice swojego zachowania... Trzeba ich pilnować big_smile. Oczywiście mówimy o jakieś części, a nie o wszystkich big_smile.

Easy wez ty mi nie strasz dziewczyny...
No lubia, tylko tu w mojej okolicy panowie w PL nie pozwalaja sobie az na zbyt duzo. ahahha, kobiety tez lubia tanczyc bardzo blisko(ale chodzi ci tylem czy przodem? tongue) Co do lapania to sa czasami takie akcje ale panna zaraz kogos pogoni(w tutaj jeszcze tego nie widzialem) big_smile smiesznie to wyglada(no wiadomo jesli koles jest nachalny to juz takie nie jest). Co do tego pilnowania, oj to bywa roznie ale chlopa nie upilnujesz, albo bedziesz go wstanie tak zauroczyc ze inne nie beda nic znaczyly albo nic z tego tongue Zobacze dzisiaj wieczorem czy beda jakies smieszne akcje big_smile
PS. A jak maja przetestowac towar bez pomacania? tongue

93

Odp: Kastracja

Ja z natury jestem nieśmiały i wielkim sukcesem dla mnie było samo podejście do dziewczyny i nawiązanie z nią rozmowy. Zazwyczaj kończyło się na tej jednej miłej konwersacji (rzadko mnie spławiano, choć bywałem też wyśmiewany; szyderstwo raczej nie sprzyja wierze w powodzenie podjętych działań). Z czasem zaniechałem tych prób i wycofałem się z życia towarzyskiego. Nie ograniczałem się li jedynie do klubów czy dyskotek, ale skoro spotykały mnie same niepowodzenia...

94

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:

Easy wez ty mi nie strasz dziewczyny...
No lubia, tylko tu w mojej okolicy panowie w PL nie pozwalaja sobie az na zbyt duzo. ahahha, kobiety tez lubia tanczyc bardzo blisko(ale chodzi ci tylem czy przodem? tongue) Co do lapania to sa czasami takie akcje ale panna zaraz kogos pogoni(w tutaj jeszcze tego nie widzialem) big_smile smiesznie to wyglada(no wiadomo jesli koles jest nachalny to juz takie nie jest). Co do tego pilnowania, oj to bywa roznie ale chlopa nie upilnujesz, albo bedziesz go wstanie tak zauroczyc ze inne nie beda nic znaczyly albo nic z tego tongue Zobacze dzisiaj wieczorem czy beda jakies smieszne akcje big_smile
PS. A jak maja przetestowac towar bez pomacania? tongue

Hahahaha, ja Cię wzięłam za grzeczniejszego niż jesteś w rzeczywistości lol

Też uważam, ze facet sam się powinien pilnować. Jeszcze mi tego brakuje, żeby wszędzie za chlopem się włóczyć.

Co do bliskiego tańca to na pewno zależy z kim, choć tak czy siak wolę zachować pewien dystans big_smile

95

Odp: Kastracja

Pomysł kastracji wydaje mi się coraz lepszym rozwiązaniem (na cholerę mi jądra, skoro i tak nigdy nie uprawiałem seksu i nie ma na to widoku w przyszłości?). To nie jest zaburzenie psychiczne, nie przemawia przeze mnie żadna trauma. Tylko bez bajdurzenia o prowokacji- nie zwykłem stosować takich metod. A jeśli spotkam kobietę, która zainteresuje się mną również pod względem seksualnym, gdy dawno już będę po zabiegu? Trudno. Powiem jej że troszeczkę się spóźniła.

96

Odp: Kastracja
30Mircza napisał/a:

A jeśli spotkam kobietę, która zainteresuje się mną również pod względem seksualnym

mało prawdopodobne, że się jakaś w przyszłości zainteresuje kastratem, skoro żadna go nie chciała wcześniej, kiedy nie był wybrakowany,
deficyt testosteronu źle wpływa na faceta i to wieloaspektowo,
to widać z zewnątrz, nawet okiem laika,


nie lepiej zamiast rozmyślać o kretyńskich pomysłach takich jak obcięcie jaj zadziałać w dokładnie przeciwny sposób, czyli strzelić sobie jakiś Omnadren, czy Propionat Testosteronu, by stać się bardziej "samczym" ?
A  jak wtedy pójdziecie na siłownię, zapodacie sobie dietę, to się zdziwicie, jak sylwetka się zmienia [równolegle z obniżeniem tembru głosu i zarostem], co przynajmniej części kobiet podoba się bezdyskusyjnie,
oczywiście piszę to pół żartem, ale chyba z dwojga złego.... sami wiecie wink

97

Odp: Kastracja
Mirko_81 napisał/a:

nie lepiej zamiast rozmyślać o kretyńskich pomysłach takich jak obcięcie jaj zadziałać w dokładnie przeciwny sposób, czyli strzelić sobie jakiś Omnadren, czy Propionat Testosteronu, by stać się bardziej "samczym" ?
A  jak wtedy pójdziecie na siłownię, zapodacie sobie dietę, to się zdziwicie, jak sylwetka się zmienia [równolegle z obniżeniem tembru głosu i zarostem], co przynajmniej części kobiet podoba się bezdyskusyjnie,
oczywiście piszę to pół żartem, ale chyba z dwojga złego.... sami wiecie wink

Z dwojga złego jako kobieta też się przychylam do tej wersji big_smile

98

Odp: Kastracja

A niby skąd będzie wiedziała, że obiekt jej zainteresowania to kastrat, dopóki on sam jej tego nie powie? Poza tym raczej mało prawdopodobne, abym spotkał kobietę, która się mną zainteresuje w przyszłości, skoro dotychczas żadnej takiej nie spotkałem. Te wszystkie "mądrości", że przecież w końcu na nią trafię to stek bzdur. Dlatego zarzuciłem poszukiwania i rozważam kastrację. Siłownia i "odżywki"? Nie, dziękuję. Mam kilkoro najbliższych przyjaciół, ale nawet im nie zwierzam się z moich przemyśleń, bo wiem, że probowaliby mnie odwieść od mojego zamiaru

99 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-09-14 07:50:50)

Odp: Kastracja
30Mircza napisał/a:

Pomysł kastracji wydaje mi się coraz lepszym rozwiązaniem (na cholerę mi jądra, skoro i tak nigdy nie uprawiałem seksu i nie ma na to widoku w przyszłości?). To nie jest zaburzenie psychiczne, nie przemawia przeze mnie żadna trauma. Tylko bez bajdurzenia o prowokacji- nie zwykłem stosować takich metod. A jeśli spotkam kobietę, która zainteresuje się mną również pod względem seksualnym, gdy dawno już będę po zabiegu? Trudno. Powiem jej że troszeczkę się spóźniła.

Ja z tego pomyslu zrezygnowalem, tak naprawde zobaczylem ze jednak podobam sie kobieta(moze nie sa one takie jakbym chcial ale sa). Dalej jestem prawiczkiem nie zamierzam przeleciec pierwszej lepszej poznanej na dyskotece, zobaczymy ile jeszcze bede musial czekac ale mniejsza o to. Polecam ci sie tak naprawde zastanowic, ja jak tak posiedzialem sobie i przemyslalem kilkakrotnie sprawe doszedlem do wniosku ze w mojej psychice jest cos nie tak. Ze to ja nie potrafie sie "zauroczyc", narazie pracuje nad tym. Aha i tez stwierdzilem ze jednak po co sie kaleczyc, okaleczaniem siebie stwierdzasz ze kobiety tak naprawde maja nad toba przewage i to one wygraly.
Moze to glupi pomysl ale myslales moze o agencji za te 150 zl mozesz sprobowac jak to jest, a po tym moze staniesz sie troche pewniejszy siebie a jesli nie to bedziesz sie mogl wykastrowac.

Mirko_81 napisał/a:

nie lepiej zamiast rozmyślać o kretyńskich pomysłach takich jak obcięcie jaj zadziałać w dokładnie przeciwny sposób, czyli strzelić sobie jakiś Omnadren, czy Propionat Testosteronu, by stać się bardziej "samczym" ?
A  jak wtedy pójdziecie na siłownię, zapodacie sobie dietę, to się zdziwicie, jak sylwetka się zmienia [równolegle z obniżeniem tembru głosu i zarostem], co przynajmniej części kobiet podoba się bezdyskusyjnie,
oczywiście piszę to pół żartem, ale chyba z dwojga złego.... sami wiecie wink

Ja tam sobie nic nie "strzelam" a i tak chodze na silownie, biegam czasami sie wspinam, jezdze na rowerze itp.
Nie proponuj mu chodzenia na silownie jako wabik na kobiety, bo wystarczy ze "cos" pojdzie nie tak to przestanie chodzic tego nie robi sie dla innych tylko dla siebie smile.
Ja bym mu polecil jak mam juz cos polecac to taka formule "all inclusive" silownia + basen + sztuki walki(nie nie sporty walki) czasami tez warto na jakis rowerek lub wspinanie, oczywiscie bieganie oprocz tego obowiazkowe tongue Mozesz sobie kupic jakies odzywki, ale wstrzykiwanie sobie czego kolwiek robilbym sobie ale tylko po badaniach, jak bedzie mial znowu za wysoki poziom testosteronu popadnie nam z jednej skrajnosci w druga.

100

Odp: Kastracja
LunaPARK napisał/a:

Hahahaha, ja Cię wzięłam za grzeczniejszego niż jesteś w rzeczywistości lol

Też uważam, ze facet sam się powinien pilnować. Jeszcze mi tego brakuje, żeby wszędzie za chlopem się włóczyć.

Co do bliskiego tańca to na pewno zależy z kim, choć tak czy siak wolę zachować pewien dystans big_smile

Eh te kobiety niby takie inteligetne, ale zadna jeszcze mnie nie rozszyfrowala tongue
Nie no az taki grzeczny to ja nie jestem, tak tylko wygladam pozory myla big_smile
Niby z jednej strony fajnie jak kobieta trzyma dystans jest taka tajemnicza, taki zakazany owoc ktory malo kto moze miec, ale z drugiej strony czesto ciezko przejsc taka blokade(tak zaobserwowalem).

101

Odp: Kastracja

Co do kastracji, to nie wiem, czy ostatecznie się na nią zdecyduję. Bieganie uprawiam od dawna, siłownia i basen nie są mi potrzebne do szczęścia. Nie wyważa się otwartych drzwi. Poza tym, skoro i bez tego nikt się mną nie zainteresował, po co się męczyć? Dla siebie? Śmiechu warte. Jestem szczupły, dosyć wysportowany i mi to wystarcza.

102

Odp: Kastracja
30Mircza napisał/a:

A niby skąd będzie wiedziała, że obiekt jej zainteresowania to kastrat, dopóki on sam jej tego nie powie?

jasne - wprost się nie zorientuje, ale od razu lub prawie od razu będzie widziała, że z takim gościem jest coś nie tak, co w ogóle na wstępie zmniejszy z małych do zerowych szanse na jakiekolwiek jej zainteresowanie poza "friend-zone" w najlepszym wypadku,

obcięcie testosteronu do ułamka pierwotnego poziomu odbija się na wyglądzie, temperamencie i oczywiście zdrowiu, ale to tak oczywiste, że nawet nie warto o tym pisać,

generalnie samo rozważanie takich debilizmów jak własna kastracja świadczy o na tyle poważnym problemie, by po prostu pójść do psychiatry, bez oglądanie się na własne i zakorzenione w społeczeństwie uprzedzenia, jako to niby tego typu specjaliści są wyłącznie  od ciężkich, niebezpiecznych wariatów

103

Odp: Kastracja

Uprzedzenia? Psychiatrzy i psychoterapeuci to banda szarlatanów (na sesjach i terapiach u niejednego takiego specjalisty spędziłem niemało czasu i miast pomóc mi rozwiązać moje problemy, przyczynili się do powstania nowych). A poza tym uwagi odnośnie mojej ewentualnej kastracji były tylko wisielczymi żartami (nie doceniłem siły waszej empatii).

104 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-09-14 12:56:52)

Odp: Kastracja

Tyle że im mniej ma się zmysłów tym dłużnej się żyje ba wolniej starzeje bo nie mam tu na myśli dłuższego podtrzymywania na życiu.

105

Odp: Kastracja

Za 9 lat będę 40letnim prawiczkiem, potem coraz starszym, aż wreszcie umrę. Już chyba lepiej byłoby dać się wykastrować (zero problemów i komplikacji w relacjach z kobietami). Nie jestem jeszcze aż tak załamany, by się na to zdecydować, ale na co jądra komuś, kto nie uprawia seksu? Pozbyłem się złudzenia, że kiedyś będzie mi go dane uprawiać. A gdy na tym forum czytam opinie niektórych pań o prawiczkach po 30 czy 40 roku życia, zniechęcony macham ręką i odpuszczam sobie poszukiwania. Straciłem przez to wiele szans i okazji? Zgoda, lecz ilu uniknąłem rozczarowań dzięki takiemu podejściu?

106

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:

Eh te kobiety niby takie inteligetne, ale zadna jeszcze mnie nie rozszyfrowala tongue
Nie no az taki grzeczny to ja nie jestem, tak tylko wygladam pozory myla big_smile
Niby z jednej strony fajnie jak kobieta trzyma dystans jest taka tajemnicza, taki zakazany owoc ktory malo kto moze miec, ale z drugiej strony czesto ciezko przejsc taka blokade(tak zaobserwowalem).

I dobrze że ciężko przejść blokadę. Selekcja pierwsza klasa lol

Kto mówił że i tak się nie wykastrujesz ^^. Nie opierałeś się za bardzo przed zaniechaniem tego pomysłu tongue

107

Odp: Kastracja

Selekcja dobra rzecz, byle nie popaść w skrajność. W dyskotece czy klubie (które odwiedzam od wielkiego dzwonu) i tak nie wychodzę na parkiet, tylko siedzę przy barze lub stoliku i podziwiam tańczące dziewczyny (naprawdę piękny widok). Tyle mojego, bo przestałem wierzyć w to, bym znalazł jakąkolwiek kobietę do związku czy choćby na seks.

108

Odp: Kastracja
30Mircza napisał/a:

Za 9 lat będę 40letnim prawiczkiem, potem coraz starszym, aż wreszcie umrę. Już chyba lepiej byłoby dać się wykastrować (zero problemów i komplikacji w relacjach z kobietami). Nie jestem jeszcze aż tak załamany, by się na to zdecydować, ale na co jądra komuś, kto nie uprawia seksu? Pozbyłem się złudzenia, że kiedyś będzie mi go dane uprawiać. A gdy na tym forum czytam opinie niektórych pań o prawiczkach po 30 czy 40 roku życia, zniechęcony macham ręką i odpuszczam sobie poszukiwania. Straciłem przez to wiele szans i okazji? Zgoda, lecz ilu uniknąłem rozczarowań dzięki takiemu podejściu?

Ja nie bede prawiczkiem w wieku 40 lat, jesli nikogo nie znajde to zamowie profesjonalna pomoc. big_smile
Ale czy na swiecie sa tylko kobiety z forum, no nie sa tez inne. W sumie jestem ciekaw jak zareaguje na zywo taka kobieta ktorej bys(bysmy) sie spodobal(li) i dowiedziala by sie ze jestes(jestem) prawiczkiem - trzeba przetestowac smile. Ja tam nie rozpowiadam ze jestem prawiczkiem ale tym co wiedza(kolezanki) troche to nie odpowiadalo pytaly sie dlaczego nie "zaliczysz" tej caly wieczor sie na ciebie patrzy itp. Szczerze nie martwi mnie co sobie o mnie kobieta pomysli, niech mysli co chce ma do tego prawo.

109

Odp: Kastracja
LunaPARK napisał/a:

I dobrze że ciężko przejść blokadę. Selekcja pierwsza klasa lol

Kto mówił że i tak się nie wykastrujesz ^^. Nie opierałeś się za bardzo przed zaniechaniem tego pomysłu tongue

Pewnie ze tak, jak widze brak selekcji to odrazu wiem ze obiekt nie jest dla mnie big_smile
To wszystko przez ciebie... tongue Widzisz przypomnialem sobie ze wybieram sie do ameryki poludniowej, tam jednak nie wypada pojechac nie pelnosprawnym tongue

110

Odp: Kastracja

A myślisz, że ja to rozgłaszam? Nie. Częstowanie kobiety już na wstępie taką informacją to błąd taktyczny. Miewałem podobne sytuacje, co ty (znajomi i to obojga płci podżegali mnie do "zaliczenia" dziewczyny okazującej zainteresowanie moją osobą; ciekawe, że często nie miała ochoty nawet na flirt, a jej zachowanie było elementem zabawy)

111

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:

To wszystko przez ciebie... tongue

Ech... Ja taka opiniotwórcza big_smile

Teo Mat napisał/a:

Widzisz przypomnialem sobie ze wybieram sie do ameryki poludniowej, tam jednak nie wypada pojechac nie pelnosprawnym tongue

Ojjj, czyżby ktoś jednak szedł na łatwiznę tongue ?

112

Odp: Kastracja
30Mircza napisał/a:

A myślisz, że ja to rozgłaszam? Nie. Częstowanie kobiety już na wstępie taką informacją to błąd taktyczny. Miewałem podobne sytuacje, co ty (znajomi i to obojga płci podżegali mnie do "zaliczenia" dziewczyny okazującej zainteresowanie moją osobą; ciekawe, że często nie miała ochoty nawet na flirt, a jej zachowanie było elementem zabawy)

Nie wiem czy ty to rozglaszasz. Ja tego nie mowie, jednej dziewczynie co jest moja kolezanka(od poczatku tylko taka relacja mnie interesowala) powiedzialem ze jestem prawiczkiem(ale troche sie chyba sama, tego domyslila po tym jak zobaczyla ze olewam "chetne dziewczyny"). Wlasnie moj problem, jest taki ze nie graja tylko ja nie potrafie sie przelamac zeby w pierwszej lepszej "zamoczyc", nawet byly takie co niby chcialy sie spotykac ale przebieg mialy wiekszy niz przecietne auto przywiezione z niemiec(oczywiscie poznalem je na dyskotece) -  Aha i ja tutaj opisuje kobiety z inna mentalnoscia(inne panstwo). Moze widzialy ze bardzo ci zalezy, albo tez juz na poczatku rozmowy widzialy ze nie jestes zbytnio wygadany.

113 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-09-15 23:45:59)

Odp: Kastracja
LunaPARK napisał/a:

Ojjj, czyżby ktoś jednak szedł na łatwiznę tongue ?

Na jaka latwizne, ksiezycu grubo sie mylisz, troche to kosztuje tongue
A ze to moj typ kobiet to nic na to nie poradze, oj i widze stereotypy sie tutaj powiela <3
PS. A co z Polski tez tam jezdza zeby sie troche zabawic ?

114

Odp: Kastracja

Może pokutujący w znacznej części społeczeństwa stereotyp "prawiczka-nieudacznika" zakorzenił się w mojej podświadomości tak głęboko, że wywołał trwałą frustrację? Czasami wolę pozostać w domu i bezmyślnie gapić się w sufit niż wyjść gdziekolwiek ze znajomymi (niekiedy muszą mnie wręcz wyciągać przemocą). A kolejne niepowodzenia tylko jeszcze bardziej mnie zniechęcają. Nie wierzę w psychiatrów i psychoterapeutów (żadna terapia, a niemało ich za sobą mam, nic mi nie dała poza pogorszeniem sytuacji).

115

Odp: Kastracja
30Mircza napisał/a:

Może pokutujący w znacznej części społeczeństwa stereotyp "prawiczka-nieudacznika" zakorzenił się w mojej podświadomości tak głęboko, że wywołał trwałą frustrację? Czasami wolę pozostać w domu i bezmyślnie gapić się w sufit niż wyjść gdziekolwiek ze znajomymi (niekiedy muszą mnie wręcz wyciągać przemocą). A kolejne niepowodzenia tylko jeszcze bardziej mnie zniechęcają. Nie wierzę w psychiatrów i psychoterapeutów (żadna terapia, a niemało ich za sobą mam, nic mi nie dała poza pogorszeniem sytuacji).

Moze tak byc, ale wyjdz z domu nie dla kobiety ale dla siebie. Wydaje mi sie ze za bardzo je przeceniasz i stawiasz jako cel w zyciu - tego nie wolno robic, powiedz mi czy masz jakies pasje. Czemu nie szukasz kobiet z innych rejonow tylko uparles sie na te slowianki? Wyluzuj troche, nie podbijaj do kazdej ktora na ciebie patrzy. A jak chodziles na dyskoteke to jak kobiety na ciebie reagowaly?

116

Odp: Kastracja

Przez moje niepowodzenia w tej dziedzinie moje pasje przestały mi sprawiać przyjemność, a niekiedy mam wrażenie, że stały się dla mnie kulą u nogi

117

Odp: Kastracja

Nie podbijam do każdej, nie chcę wyjść na desperata czy maniaka.

118

Odp: Kastracja

Nie musisz mieć nadmiernego popędu płciowego tylko zaburzenia konwersyjne spowodowane przez brak bliskiego kontaktu z ludźmi. Możesz przez dłuższy czas lub okresowo brać androcur, który eliminuje popęd płciowy. Karol Wojtyła też go brał.

119

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:

A ze to moj typ kobiet to nic na to nie poradze, oj i widze stereotypy sie tutaj powiela <3

No prostytutki sa tam na pewno tansze.

Teo Mat napisał/a:

PS. A co z Polski tez tam jezdza zeby sie troche zabawic ?

To jest jakas sugestia hmm ?

120

Odp: Kastracja
30Mircza napisał/a:

Przez moje niepowodzenia w tej dziedzinie moje pasje przestały mi sprawiać przyjemność, a niekiedy mam wrażenie, że stały się dla mnie kulą u nogi

To wroc do tych pasji uwierz mi ze warto big_smile

30Mircza napisał/a:

Nie podbijam do każdej, nie chcę wyjść na desperata czy maniaka.

Wiesz co mam znajomych co podbijaja do kazdej i nie zawsze ale czesto sie im udaje wyrwac jakas, wogole nie przejmuj sie tym co o tobie mysla kobiety.

121 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-09-19 17:15:25)

Odp: Kastracja
LunaPARK napisał/a:

No prostytutki sa tam na pewno tansze.

ahahah, szkoda bo mi sie one nie przydadza big_smile
Jak narazie to nie dla mnie, mam tez nie mile wspomnienia...

LunaPARK napisał/a:

To jest jakas sugestia hmm ?

Nie, w kraju w ktorym mieszkalem sa nawet fora tematyczne jak wyrwac, poznac etc.
Ludzie z tamtad jezdza zeby wyrwac jakas dziewczyne, nie raz przywoza je ze soba utrzymuja przez jakis czas etc.
Wiec myslalem ze w polsce tak samo to wyglada...
Nie nic nie sugeruje, ja jestem grzeczniutki big_smile

122

Odp: Kastracja
Teo Mat napisał/a:
LunaPARK napisał/a:

No prostytutki sa tam na pewno tansze.

ahahah, szkoda bo mi sie one nie przydadza big_smile
Jak narazie to nie dla mnie, mam tez nie mile wspomnienia...

O co chodzi smile?

123

Odp: Kastracja
LunaPARK napisał/a:

O co chodzi smile?

Taka troche smieszna sprawa, ale zakochala sie we mnie pewna dziewczyna ktora jest prostytutka. I nie wspominam tego jakos szczegolnie dobrze tongue

124

Odp: Kastracja

Te wszystkie bajki o wytrwałości w poszukiwaniach odpowiedniej partnerki... Szkoda słów. Kto wie, co przyniesie los. A co nowego może przynieść? Po prostu będzie tak samo, albo gorzej

125

Odp: Kastracja

Przepraszam, ze wtrącam się w wątek, ale jak myślicie : czy kastracja sprawi że człowiek również przestanie się zakochiwać? Jak mocno, i czy w ogóle jest to ze sobą powiązane?

126

Odp: Kastracja

Niekoniecznie, dlatego poniechalem myśli o kastracji

127

Odp: Kastracja
lilly25 napisał/a:

Przepraszam, ze wtrącam się w wątek, ale jak myślicie : czy kastracja sprawi że człowiek również przestanie się zakochiwać? Jak mocno, i czy w ogóle jest to ze sobą powiązane?

Widzisz mnie wlasnie brak tego zakochiwania sie w kobietach pchnal bo takiego pomyslu, bo co mi z tego ze jakas kobieta cos do mnie czuje czy cos jak dla mnie wszystkie jestescie takie same nie zeby jakos tam byla jakas co mi sie bardziej podoba... Napewno bedzie sie zakochiwac, nie ma to zadnego znaczenia tylko ze to bedzie juz inne zakochanie bez popedu seksualnego...

128

Odp: Kastracja

To trzeba haratnąć raz, a porządnie! Miewam ostatnio coraz częstsze nawroty takich myśli. Gdybym chciał je zrealizować, nie wspominałbym o tym pomyśle, bo zaraz znalazłoby się kilkunastu ludzi, próbujących mnie od niego odwieść. Może po jakimś czasie spotkasz tę właściwą to jeden z częstszych i najbardziej wyświechtanych argumentów. To dlaczego dotąd jej nie znalazłem? Szukałem w różnych miejscach... Marzenie ściętej głowy, jak to mówi popularne makabryczne powiedzonko. Poza tym "morze" jest szerokie i głębokie. Skoro żadna kobieta nie interesuje się mną jako partnerem, jądra, jakby nie patrzeć są mi zbędne

129

Odp: Kastracja

Oj pamiętam jak to ja byłem tak zły na wszystkich i wszystko przez to jakim nieudacznikiem jestem w kontaktach z kobietami że sam chciałem uciąć sobie fajke aby nie mieć problemów...

Ale ja głupi byłem... a wystarczyło tylko chcieć odbić się od dna;)
Złość, niska samoocena, masturbacja, niechęć, lenistwo, złe odżywianie, szufladkowanie, świat czarno-biały, zamknięcie się w sobie, przebywanie sam ze sobą, chęć skończenia ze sobą, choroba, wygląd, kurcze jak to wspominam to widzę ile tak na prawdę osiągnąłem a czego inni nie widzą.

@Teo Mat, masz 22 lata i całe życie przed soba, życie nie jest takie złe jak Ci sie wydaje. Najważniejsze to przestać myśleć i analizować, tak dziwne to trochę ale im więcej się zastanawiasz nad sytuacja, tym więcej Cie omija, ciesz sie tym co jest teraz.


30Mircza napisał/a:

To trzeba haratnąć raz, a porządnie! Miewam ostatnio coraz częstsze nawroty takich myśli. Gdybym chciał je zrealizować, nie wspominałbym o tym pomyśle, bo zaraz znalazłoby się kilkunastu ludzi, próbujących mnie od niego odwieść. Może po jakimś czasie spotkasz tę właściwą to jeden z częstszych i najbardziej wyświechtanych argumentów. To dlaczego dotąd jej nie znalazłem? Szukałem w różnych miejscach... Marzenie ściętej głowy, jak to mówi popularne makabryczne powiedzonko. Poza tym "morze" jest szerokie i głębokie. Skoro żadna kobieta nie interesuje się mną jako partnerem, jądra, jakby nie patrzeć są mi zbędne

Kobiety widzą więcej niż Ci się wydaje, jeśli wysyłasz sygnały że nie warto się Toba interesować to wiedz że sie nie będą interesowały.

130

Odp: Kastracja

Nie wysyłam żadnych sygnałów. Zdarza mi się jednak, że nagle zaczyna interesować się mną interesować kobieta, która wcześniej mnie odrzuciła. Kiedy jednak okazuje mi swoje zainteresowanie, zastanawiam się, na ile jest szczera.

Posty [ 66 do 130 z 283 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026