Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 137 ]

66

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Elle88 napisał/a:

Myślę, że czas bardzo fajny dla facetów nastał, bo teraz kobiety muszą się starać o nas i oby tak dalej

Myślę, że widzisz tylko 1 stronę medalu... Owszem, kobiety teraz są bardziej proaktywne, jeśli dany mężczyzna im się podoba i to jest OK. Natomiast te same kobiety mogą zdobyć w tym samym czasie kilku mężczyzn lub zachowywać się jak "mężczyzna" i mieć i partnera i kochanka, bo skoro to ONA zdobywa, to ona dyktuje warunki.
I co, dalej jest fajnie? No jest, ale zależy z której strony "się leży" wtedy wink

Wychodzisz z założenia, że dla faceta to coś strasznego, że kobieta może mieć innych w głowie, że może nie być tym wyjątkowym i jedynym. Powiem ci, że faceci siłą rzeczy uczą się tego i zaczynają akceptować, że kobieta miała z 50 przed nim, że może mieć kochanka. Wbrew pozorom daje to nam swobodę, bo nie trzeba się ukrywać.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

A moze.....

On byl cham, jest cham, i chamem pozostanie.

Chcesz miec za chlopaka chama?
Chcesz kogos, kto niezaleznie od przyczyn tak sie zachowuje w stosunku do kobiety?
Nie bedzie ci wstyd przed znajomymi, jak misiu w nerwach palnie takie buractwo?

68

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Elle- a ja mysle, ze to te wzorce...
Ja mialam jedna babcie arystokratke, piosenki, bajki, wzorce pokazujace szarmanckiego pana starajacego sie o panienke byly mi wpojone na dlugo zanim zaczelam je rozumiec
Druga babcia to prosta kobita, ceniaca sobie szczerosc, szacunek, pracowitosc( ogolnie pojeta porzadnosc)
W domu matka byla cesarzowa na wlosciach...nikt, absolutnie nikt nie osmielilby sie do niej odniesc chamsko( a ojciec jako ostatni)
Brat( 14 lat starszy) traktowal mnie jak " swoja mala ksiezniczke"


To jak ja mam miec mokro, kiedy slysze chamskie teksty?
Zazenowanie, niesmak, niechec, czasem obrzydzenie....takie mam odczucia.
Nawet jak czytalam prowokacyjny post truhijo- tak mnie odrzucilo....odruch taki....

69

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Remi, nie zrozumiałeś..

Tu nie chodzi o to, że dzisiaj trudno o dziewicę- zwłaszcza po 30-ce wink  tylko o to, że skoro to JA wybieram faceta, to ja go podrywam, zdobywam, a on się tylko temu poddaje chętnie, to w rezultacie ja dyktuję warunki: kim dla mnie będzie, ile czasu dla niego mam, etc. Mogę też w tzw. międzyczasie mieć takich chętnych więcej, bo np. wiem jak to robić, więc co mnie ogranicza w tej sytuacji?
Popatrz na to z tej strony. Tak samo myśli i działa facet, który tę sztukę opanował i ma jakieś tam powodzenie..dlaczego miałby się ograniczać do 1 kobiety? Bo co, bo ONA chce?
No nie, to tak nie działa..

I owszem, facetowi nie przeszkadza to, że ona "ma w głowie" innych czy miała wielu przed nim DOPÓKI z nimi nie sypia jednocześnie z nim, albo do momentu aż on się nie zakocha.

To nie jest "strzelenie sobie w stopę", bo facet, który ma silny charakter po prostu sobie kobietę 'ustawi' w dobrym znaczeniu tego słowa i ona w naturalny sposób, czując jego prawdziwa siłę, wybierze jego.
ale ta siła musi być autentyczna.. tu jest pies pogrzebany.

70

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Dokladnie tak jest...

Moge uwiesc faceta, poderwac, wykazac inicjatywe....
Tylko nie bede go cenic, szanowac....

I nadal bede czekac na tego, ktory uwiedzie, oczaruje mnie....

71 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-07-25 16:09:49)

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Oldorado - to są fajne, bardzo romantyczne wzorce smile ale faktycznie trudno musi Ci być się z nimi odnaleźć w dzisiejszych realiach.

Ja uważam, że większym problemem jest dzisiaj takie typowo "partnerskie" podejście, gdzie nie wiadomo gdzie kończy się kobieta, a gdzie zaczyna facet wink niż odrobina dominacji ze strony jednego z partnerów.
Tylko to trzeba wiedzieć kto jest kim w związku i przede wszystkim poznać najpierw swoje preferencje, swoją rolę- jeśli kobieta lubi dominujących facetów to niech to sobie jasno powie i nie bierze się za ciepłe kluchy, albo za drugą skrajność - chama i prostaka (bo to też beta, tylko w masce).
chodzi o to by odróżniać jedno od drugiego wink

72

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

a co z odpowiedzią,ze na wlasnie zyczenie podczas rozmowy naraziłam sie na jego chamskie odzywki.? Skoro wczesniej pozwalałam mu na flirt z lekkim dotykaniem (zanim okazał sie jaki jest) to nie wyszłam na podpuszczalską mowiąc mu "ale ja teoretycznie chciałam sie dowiedziec,czy bys do mnie przyjechal"

Moze to ja nieświadomie stwarzam coś, co sprawia,ze wydaje sie podpuszczalska, a faceci mszczą sie na takich dziewczynach??

Kuzyn zna sytuacje. Uznał,ze gdyby na prawde chciał przyjechac i wykorzystac remont jako powod do sam na sam, to nie zraziłby sie i drążył temat . ZDOBYWAŁ BY.

73

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Kuzyn dobrze Ci mówi.

Ty już się zaangażowałaś i on to zobaczył, możesz być tego pewna - stąd zmiana zachowania w twoim kierunku, nieważne to co powiedziałaś a czego nie.. To ma marginalne znaczenie, gdy facet pożąda kobietę.

Widać po twoich wpisach, że nakręciłaś się jak reksio na kość wink na tego gościa , inaczej nie zawracałabyś sobie głowy tymi infantylnymi "problemami" z pupy i dialogami na kopyta i rogi.

74

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Elle88 napisał/a:

Remi, nie zrozumiałeś..

Tu nie chodzi o to, że dzisiaj trudno o dziewicę- zwłaszcza po 30-ce wink  tylko o to, że skoro to JA wybieram faceta, to ja go podrywam, zdobywam, a on się tylko temu poddaje chętnie, to w rezultacie ja dyktuję warunki: kim dla mnie będzie, ile czasu dla niego mam, etc. Mogę też w tzw. międzyczasie mieć takich chętnych więcej, bo np. wiem jak to robić, więc co mnie ogranicza w tej sytuacji?
Popatrz na to z tej strony. Tak samo myśli i działa facet, który tę sztukę opanował i ma jakieś tam powodzenie..dlaczego miałby się ograniczać do 1 kobiety? Bo co, bo ONA chce?
No nie, to tak nie działa..

I owszem, facetowi nie przeszkadza to, że ona "ma w głowie" innych czy miała wielu przed nim DOPÓKI z nimi nie sypia jednocześnie z nim, albo do momentu aż on się nie zakocha.

To nie jest "strzelenie sobie w stopę", bo facet, który ma silny charakter po prostu sobie kobietę 'ustawi' w dobrym znaczeniu tego słowa i ona w naturalny sposób, czując jego prawdziwa siłę, wybierze jego.
ale ta siła musi być autentyczna.. tu jest pies pogrzebany.

Obecnie nie ma wzorców na to, by silni faceci byli, raczej są wzorce feminizmu facetów. Nie rośnie pokolenie mężczyzn starego typu a rośnie nowego typu. I ci faceci akceptują że kobieta dyktuje warunki, że może sypiać z kilkoma na raz. Bo w czym to facetowi przeszkadza, że ona jak on sypia z kilkoma na raz?
Zauważ, że ludzie są różni i są silni obecnie, jak i wrażliwi(słabi) i ci wrażliwi już stają na straconej pozycji na dzień dobry smile
Z czasem kobiety zaakceptują zniewieściałych facetów, bo innych nie będzie, ot co. A zniewieściali wbrew pozorom będą mieli większą możliwość wyboru niż dzisiejsi silni faceci.

75

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Nie bedzie ci wstyd przed znajomymi, jak misiu w nerwach palnie takie buractwo?

Nie, bo zasłużyła, w końcu nie powiedziała mu co chce wyremontować i go wykastrowała, obraziła, wkurzyła! Jędza jedna. Trzeba dowalić, pokazać kto tu ma spodnie i ma jaja, niech zna s*ucz swoje miejsce!
Na swój sposób, fascynujący jest ten mechanizm wybierania gnojów przez skrajnie niepewne siebie kobiety i ich późniejsze zwalanie winy na siebie. Ciekawe, co o tym gender mówi.

76

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
oldorando napisał/a:

A moze.....

On byl cham, jest cham, i chamem pozostanie.

Chcesz miec za chlopaka chama?
Chcesz kogos, kto niezaleznie od przyczyn tak sie zachowuje w stosunku do kobiety?
Nie bedzie ci wstyd przed znajomymi, jak misiu w nerwach palnie takie buractwo?

Myślę dokładnie tak samo, słowo w słowo:). Chyba że Ci taki pasuje, a to już inna historia:(

77

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
oldorando napisał/a:

Dokladnie tak jest...

Moge uwiesc faceta, poderwac, wykazac inicjatywe....
Tylko nie bede go cenic, szanowac....

I nadal bede czekac na tego, ktory uwiedzie, oczaruje mnie....

Za późno się urodziłaś.

Obecnie  faceci myślą i czekają na to samo co ty...

78

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

A zniewieściali wbrew pozorom będą mieli większą możliwość wyboru niż dzisiejsi silni faceci.

Instynkt (natura) jest jednak silniejsza i pomimo, że ilość zniewieściałych facetów drastycznie rośnie, to możesz być pewny, że silny facet zawsze będzie w stanie kobietę "odbić", bez większych problemów. Spójrz na małżeństwa, gdzie mąż jest "rasowym" wink beta.. pojawia się silny samiec np. w środowisku biurowym (mówię teraz o jego prezencji i energii jako od niego bije, niekoniecznie o moralności) i co? Ile mu zajmuje zajęcie czyjejś samicy? wink

79 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-25 16:24:38)

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Truhijo napisał/a:

Nie bedzie ci wstyd przed znajomymi, jak misiu w nerwach palnie takie buractwo?

Nie, bo zasłużyła, w końcu nie powiedziała mu co chce wyremontować i go wykastrowała, obraziła, wkurzyła! Jędza jedna. Trzeba dowalić, pokazać kto tu ma spodnie i ma jaja, niech zna s*ucz swoje miejsce!
Na swój sposób, fascynujący jest ten mechanizm wybierania gnojów przez skrajnie niepewne siebie kobiety i ich późniejsze zwalanie winy na siebie. Ciekawe, co o tym gender mówi.

A mnie wciaz zastanawia, skad to sie bierze......?
Nie znam ani jednej kobiety( w moim wieku), ktora na taki tekst nie zrobilaby zwrotu na piecie i zastosowala " zlewki",
A autorka zastanawia sie nad...soba? W czym ona uchybila, czym sprowokowala?

Dla jasnosci, pracowalam kiedys z takimi " hamulcami", wyzwaniem bylo utrzymac bylo utrzymac towarzycho w ryzach.
( udalo sie, mialam u nich szacun, i bylam " ich protegowana")
Ale zeby na powaznie szukac chlopaka wsrod takich?????

80

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
oldorando napisał/a:
Truhijo napisał/a:

Nie bedzie ci wstyd przed znajomymi, jak misiu w nerwach palnie takie buractwo?

Nie, bo zasłużyła, w końcu nie powiedziała mu co chce wyremontować i go wykastrowała, obraziła, wkurzyła! Jędza jedna. Trzeba dowalić, pokazać kto tu ma spodnie i ma jaja, niech zna s*ucz swoje miejsce!
Na swój sposób, fascynujący jest ten mechanizm wybierania gnojów przez skrajnie niepewne siebie kobiety i ich późniejsze zwalanie winy na siebie. Ciekawe, co o tym gender mówi.

A mnie wciaz zastanawia, skad to sie bierze......?
Nie znam ani jednej kobiety( w moim wieku), ktora na taki tekst nie zrobilaby zwrotu na piecie i zastosowala " zlewki",
A autorka zastanawia sie nad...soba? W czym ona uchybila, czym sprowokowala?

Brak pewności siebie, obycia w takich sytuacjach. No i był fajny na początku...Pozwoliła na flirt  i głupio się wycofać.

81

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

A autorka zastanawia sie nad...soba? W czym ona uchybila, czym sprowokowala?

Ja obstawiam standardowo, że autorka nie czuje zbytnio swojej "wartości seksualnej" jako kobieta..stąd usilna potrzeba 'negocjacji' z tym kolesiem i przypodobania się mu.
Nawet jeśli nie robi tego wprost, to wciąż zastanawia się jak to zrobić. W efekcie wysyła niewerbalny komunikat o tym, że zwyczajnie nie zasługuje na takiego Panicza jak on, a jemu nie pozostaje nic innego jak w to uwierzyć, co już uczynił wink

82

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Elle88 napisał/a:

Kuzyn dobrze Ci mówi.

Ty już się zaangażowałaś i on to zobaczył, możesz być tego pewna - stąd zmiana zachowania w twoim kierunku, nieważne to co powiedziałaś a czego nie.. To ma marginalne znaczenie, gdy facet pożąda kobietę.

Widać po twoich wpisach, że nakręciłaś się jak reksio na kość wink na tego gościa , inaczej nie zawracałabyś sobie głowy tymi infantylnymi "problemami" z pupy i dialogami na kopyta i rogi.

Zmiana zachowania / widziałm moje zaangazowanie i sie zmienil?

83

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Zmiana zachowania / widziałm moje zaangazowanie i sie zmienil?

japie... Autorko, potrafisz na chwilę wyjść z oparów zadurzenia tym typkiem i przejść na odbiór?
Czytasz wyrywkowo co piszemy - właściwie JEDYNIE to, co ew. wg ciebie mogłoby  ci pomóc w "uratowaniu" lub "wyjaśnieniu" sytuacji, a nie rozumiesz PRZYCZYNY.

Masakra.

84

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Elle- a ja obstawiam, ze autorka uwaza, ze na szacunek musi zasluzyc.
Nie jest jej nalezny z automatu, tylko trzeba zapracowac...
Byc grzeczna, to on to doceni...itd....

85

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Elle88 napisał/a:

Zmiana zachowania / widziałm moje zaangazowanie i sie zmienil?

japie... Autorko, potrafisz na chwilę wyjść z oparów zadurzenia tym typkiem i przejść na odbiór?
Czytasz wyrywkowo co piszemy - właściwie JEDYNIE to, co ew. wg ciebie mogłoby  ci pomóc w "uratowaniu" lub "wyjaśnieniu" sytuacji, a nie rozumiesz PRZYCZYNY.

Masakra.

akurat w tym momencie chodzi mi o dialog  z remontem. Czy wg was niczym go nie zrazilam?
Ok nie chce wyjść na podpuszczalską, ktora sie nim bawi, bo jak sami widzicie i piszecie cham mogłby mi zaszkodzić.

Czy wg was go uraziłam?
Czy odpowiadają mi "podesle ci kogoos, "wezme kuzyna" (jako przyzwoitke) nie bylo to ośmieszenie mnie? typu: laska sie napali na mnie sam na sam a ja tego nie chce?

86

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Tak czytam co piszesz i dochodzę do wniosku, że mogłaś go zrazić tym, że -przykro mi to powiedzieć - mało bystra jesteś..

87

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Autorko, po ile macie lat?

88

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Autorko:

Olej typa cieplym moczem, nie zaszczycaj uwaga, nie zastanawiaj sie, bo nie ma nad czym

On zareaguje na olewke jeszcze wiekszymi staraniami, i pretensjami.
Ty olewaj dalej, smiej sie z jego wysilkow, i rozgladaj za kims NORMALNYM
Nie udowadniaj mu niczego, nie przekonuj, nie pokazuj....

BADZ PONAD TO

89

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Elle88 napisał/a:

Tak czytam co piszesz i dochodzę do wniosku, że mogłaś go zrazić tym, że -przykro mi to powiedzieć - mało bystra jesteś..

??

90

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Instynkt (natura) jest jednak silniejsza i pomimo, że ilość zniewieściałych facetów drastycznie rośnie, to możesz być pewny, że silny facet zawsze będzie w stanie kobietę "odbić", bez większych problemów. Spójrz na małżeństwa, gdzie mąż jest "rasowym" wink beta.. pojawia się silny samiec np. w środowisku biurowym (mówię teraz o jego prezencji i energii jako od niego bije, niekoniecznie o moralności) i co? Ile mu zajmuje zajęcie czyjejś samicy?

A ja mam pogląd, może błędny, że to całe doszukiwanie się w naszych czasach większej ilości "zniewieściałych facetów" to złudzenie stworzone przez media i powszechne poglądy, które są socjobiologiczną próbą opisu takich zjawisk jak wzrost niepewności materialnej społeczeństwa, w tym facetów, na których stereotypowo spoczywa obowiązek zapewnienia bytu. Kiedy zaspokojenie tego zaczyna być problematyczne, jak dzisiaj, a wzorzec kreowany dla mas jest "konsumuj i żyj na pokaz" (jest w tym logika systemowa kapitalizmu: konieczność sprzedawania produktów), to pojawia się przekonanie o "kryzysie męskości". Do tego podparte jeszcze różnymi naleciałościami z amerykańskiego neokonserwatyzmu, w stylu, że wraz ze zwiększeniem kontroli kobiet nad swoją rozrodczością, faceci utracili pewne przywileje tutaj i stali się mniej pewni swojej "męskości". Skłaniam się wręcz do radykalnego poglądu, bliskiego feminizmowi, że ta cała ideologia "zniewieścienia" to nic innego jak próba likwidacji dysonansu poznawczego przez pseudo-alfy, kozaków bez ciekawej osobowości, lub z kompleksami, chcącymi dowartościować się kosztem "słabszych".

Weźmy też jakiś realny przykład "faceta zniewieściałego" wg najbardziej szowinistycznych kryteriów: kto jest ów "zniewieściały"? Czy np. b. prezydent Kaczyński - nie moja siła polityczna! - typ stereotypowego naukowca, co nie umiał kranu naprawić, był przez to niemęski, czy nadrabiał "męskością" w innych sferach? Jedna pani odpowie tak, a druga na odwrót. Nie ma jednego wzorca męskości i to, co dla jednej osoby będzie megamęskie, dla innej nie będzie, a jeszcze dla innej będzie to buractwo. To są konstrukty społeczne, a nie biologia. Jak się zaczyna w tym dłubać to wychodzi ciekawie, bo jedna wybierze maczo, druga "łajzę", trzecia normalnego wg norm obecnie obowiązujących. No i ustal tutaj zależność biologiczno-deterministyczną...

Odbicie "samicy" (jeżeli to nie jest osoba sama w sobie niepewna siebie, niestabilna, niedojrzała etc.) nie jest znowu takie proste, kiedy samica wybrała świadomie i pewnie, a samiec robi w życiu coś więcej niż TV/komp/porno. Jeżeli większość facetów to "beta", a tru-alfa jest tyle co kot napłakał, o ile w ogóle to gatunek w przyrodzie wykrywalny, to powinni oni być permanentnymi singlami. A tak nie jest. Dlaczego? Bowiem tak naprawdę, każdy facet (mediana się liczy, poza skrajnym marginesem z obu stron) to mix stereotypów "bety" i "alfy". W jednej sytuacji pokażą się jako super-alfy, a w innej okażą słabość ("beta"). Tak więc takie generalizacje nie mają większego sensu.
A kozaczek od pigułki gwałtu to typowy pseudo-alfa, produkt socjalizacji w patologicznej kulturze maczystowskiej.

91

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
oldorando napisał/a:

Autorko:

Olej typa cieplym moczem, nie zaszczycaj uwaga, nie zastanawiaj sie, bo nie ma nad czym

On zareaguje na olewke jeszcze wiekszymi staraniami, i pretensjami.
Ty olewaj dalej, smiej sie z jego wysilkow, i rozgladaj za kims NORMALNYM
Nie udowadniaj mu niczego, nie przekonuj, nie pokazuj....

BADZ PONAD TO

NO tak, ale mnie też sie przyda troche samokrytyki, potrafie przyznac sie do błędu,

jestem mało bystra ,bo jego oferta remontowa byla jego chęcią bycia zemną sam na sam a ja to spartoliłam???

92 Ostatnio edytowany przez Truhijo (2015-07-25 16:59:44)

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
anetas123 napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Tak czytam co piszesz i dochodzę do wniosku, że mogłaś go zrazić tym, że -przykro mi to powiedzieć - mało bystra jesteś..

??

Bo zadajesz skrajnie infantylne pytania, rozbrajające czytelnika. Miałabyś go wkurzyć, bo mu nie chcesz powiedzieć o jakimś remoncie? To z kim Ty się zadajesz? Weź się zastanów nad sobą, bo jak już tu pisałem, kiepsko skończysz. Twój obraz jaki tutaj widzimy to osoba bardzo niepewna siebie, prosząca o szacunek, a do tego nie rozumiejąca za wiele z porad. Nawet nie wchodzisz w głębsze polemiki.
Osoba umiejąca myśleć krytycznie od razu by zauważyła, że gość to burak, że absolutnie nie wolno się tak wyrażać do ludzi, nie rozmyślała nad nim, tylko go skreśliła. A Ty masz dylematy z...

93

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

bo jego oferta remontowa byla jego chęcią bycia zemną sam na sam a ja to spartoliłam???

Przepraszam , "BYCIA z Tobą?" ? Na jakiej podstawie tak daleko idące wnioski wyciągnęłaś z propozycji remontu?
Jesteś tak napalona na związek, że to jest po prostu dramat. Wieje desperacją od Ciebie..

Mało bystra dlatego, że nie potrafisz dostrzec prostych symptomów, które niemal neonem biją po oczach - facet nie traktuje Cie poważnie, a ty zachowujesz się jakbyście byli co najmniej w rocznym związku, a ty byś go zdradziła i on się dowiedział.

Teraz wszystko jasne. Facet jest dość prosty i niespecjalnie mu zależy, dlatego niespecjalnie stara się dobrze wypaść, ale patrząc na twoje despero i zerową pewność siebie, trudno mu się dziwić.


Czy to jest moment, w którym po raz 100-ny zadasz to samo pytanie o remont? Powiedz, że nie..

94

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Elle88 napisał/a:

A zniewieściali wbrew pozorom będą mieli większą możliwość wyboru niż dzisiejsi silni faceci.

Instynkt (natura) jest jednak silniejsza i pomimo, że ilość zniewieściałych facetów drastycznie rośnie, to możesz być pewny, że silny facet zawsze będzie w stanie kobietę "odbić", bez większych problemów. Spójrz na małżeństwa, gdzie mąż jest "rasowym" wink beta.. pojawia się silny samiec np. w środowisku biurowym (mówię teraz o jego prezencji i energii jako od niego bije, niekoniecznie o moralności) i co? Ile mu zajmuje zajęcie czyjejś samicy? wink

Niewiele pewnie czasu obecnie, alfa są w cenie. Ale jeszcze mniej gdy, standardem będzie zniewieściały, bo innego nie będzie smile

95

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

każdy facet (mediana się liczy, poza skrajnym marginesem z obu stron) to mix stereotypów "bety" i "alfy". W jednej sytuacji pokażą się jako super-alfy, a w innej okażą słabość ("beta"). Tak więc takie generalizacje nie mają większego sensu.

Nie zgodzę się. 'Alfa' to stan umysłu, podejście do życia, do ew. problemów, a dopiero w dalszej kolejności, jako wynik tego: do kobiet m.in.

Teraz, co oznacza, że "alfa bywa beta" wg Ciebie? To, że w określonych okolicznościach "mięknie mu rura" i zaczyna zachowywać się jak 'piesek', albo kompletnie traci grunt pod nogami i zmienia swoje zachowanie o 180 st. np. na widok jakiejś długonogiej modelki?
Sorry, to nie jest alfa, tylko pozorant wtedy.

Dla mnie Alfa to synonim siły spokoju, umiejętność pozostawania tzw. 'cool' w sytuacji największego kryzysu, konfliktu czy odrzucenia przez kobietę i nie robienia z siebie w takich sytuacjach "ściery", pełen szacunek do siebie, "wzięcie na klatę konsekwencji" bez obwiniania nikogo.

Z tej perspektywy jesteś Alfą albo nie. Nie ma półśrodków.

96

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Dla mnie Alfa to synonim siły spokoju, umiejętność pozostawania tzw. 'cool' w sytuacji największego kryzysu, konfliktu czy odrzucenia przez kobietę i nie robienia z siebie w takich sytuacjach "ściery", pełen szacunek do siebie, "wzięcie na klatę konsekwencji" bez obwiniania nikogo.

I to takich facetów jest coraz mniej? A może jednak coraz więcej? A może wahania to błąd statystyczny? A może zależy jeszcze od warunków wychowania?

Uważam kategorie beta-alfa za kretyńskie i nie mające realnego potwierdzenia. Trudno by w każdej sytuacji zachowywać się jak ów alfa z Twojej definicji, ale to nie znaczy, że nie jest to standard zachowań. Jaki ma sens bycie cool w sytuacji największego kryzysu, konfliktu? Niekiedy się nie da, choć lepiej ich unikać. Jesteśmy ludźmi i mamy swoje słabości. Bo czy alfa może płakać po "utracie" ukochanej? Wg stereotypu nie!

Do tego ta definicja oznacza, że alfami są w większości stereotypowi... beta, czyli spokojni, wycofani, nie "atencyjne ku**wy, nie kozakujący i nie pozujący.

97

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Elle88 napisał/a:

bo jego oferta remontowa byla jego chęcią bycia zemną sam na sam a ja to spartoliłam???

Przepraszam , "BYCIA z Tobą?" ? Na jakiej podstawie tak daleko idące wnioski wyciągnęłaś z propozycji remontu?
Jesteś tak napalona na związek, że to jest po prostu dramat. Wieje desperacją od Ciebie..

Mało bystra dlatego, że nie potrafisz dostrzec prostych symptomów, które niemal neonem biją po oczach - facet nie traktuje Cie poważnie, a ty zachowujesz się jakbyście byli co najmniej w rocznym związku, a ty byś go zdradziła i on się dowiedział.

Teraz wszystko jasne. Facet jest dość prosty i niespecjalnie mu zależy, dlatego niespecjalnie stara się dobrze wypaść, ale patrząc na twoje despero i zerową pewność siebie, trudno mu się dziwić.


Czy to jest moment, w którym po raz 100-ny zadasz to samo pytanie o remont? Powiedz, że nie..

Nie, flirt to flirt bylo miedzy nami jasne o co chodzi. sam na sam ze mną, czytaj i nie opuszczaj słow jakie napisałam, o zwiazku nie pisałam.

98

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Aneta, serio chcesz byc sam na sam z kims takim?
Serio chcesz z nim dalej flirtowac?

99 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-07-25 17:58:49)

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Bo czy alfa może płakać po "utracie" ukochanej? Wg stereotypu nie!

Kompletnie się nie rozumiemy.
Mylisz okazywanie emocji z byciem betą. Tak samo jak utożsamiasz ich okazywanie ze słabością, a bycie "cool" w syt. kryzysu nie oznacza by nie uronić ani jednej łzy -przeciwnie. Chodzi jedynie o to by nie zakłamywać rzeczywistości i np. w sytuacji gdy gra się rolę typowego popychadła nie kreować się na Alfa - podawałam już przykłady, o jakie mi chodzi.

Skłonności do zgrywania alfa mają najczęściej mężczyźni, którzy są pochłonięci przez kochanki, które nimi rządzą i wówczas typowy beta po prostu się temu podda i spuści łeb w milczącym przyzwoleniu, a udawane-alfa-coś tam będzie przez tubę głośno wrzeszczał, że to on sytuację kontroluje. Po czym na telefon kochanki staje na baczność, rzuca wszystkie zajęcia i pędzi, a potem kop w tyłek, aż będzie potrzebny kolejny raz. W międzyczasie oczywiście chlipanie w poduszkę i zakładanie kolejnych wątków na Forum wink

Powtarzam: emocje, uczucia ich okazywanie nie mają nie sa zarezerwowane dla żadnego z tych typów, chodzi jedynie o sposób radzenia sobie z nimi, bądź właśnie - nie radzenia..

100

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

No właśnie, dobrze by było, gdyby alfa i beta znaczyły właśnie to. A nie znaczą. często też dla jednej coś jest alfa a dla drugiej beta. Tych określeń używa się deprecjonująco lub wywyższająco. Kiedyś o jednym gościu, którego znam powiedziano, że to "samiec beta zgrywający samca alfa". Wg tego co piszesz, on jest alfą, choć niekiedy trochę jest pozerski. Ale bardziej normatywnie ugruntowane jest, że jego cechy to beta. A umie się kontrolować, jest inteligentny, nie robi wariactw etc. Ma swoje słabości, ale też silne strony. Więc dlaczego tak go określono? Bo ktoś doszukał się w nim powszechnie stosowanego podziału zestawu cech na alfa i beta.

Masz chyba prywatną definicję alfa i bety, która odstaje od społecznie obowiązującej. I żeby tak używać tych określeń należałoby prowadzić "walkę dyskursywną" o zmianę ich znaczenia.

Bez urazy.

101 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-07-25 18:21:58)

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Jest jedna definicja Alfy - ta moja wink Bo odnosi się to wartości wyższych, a nie ilości zaliczonych panienek (bo tu trzeba by wniknąć też w jakość tychże panienek wink)

Sprawa nie jest aż tak skomplikowana jak ja przedstawiasz. co do jednego możemy się zgodzić: alfa i beta to określania 'umowne', bo nikt lepszych (i w zwięzły sposób oddających o co chodzi)  nie wymyślił, więc z braku innych opcji używamy właśnie takich.

Nie ma się o co burzyć wink

Tak samo jest z kobietami: też mamy samice Alfa i beta, choćby w tym wątku autorkę łatwo zakwalifikować do jednej z grup i nie muszę do tego mieszkać z nią 24h/dobę czy znać jej osobiście.

102

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Mi się wydaje, że facet jest normalnie głupi, a używając chamskich podtekstów uważa, że jest macho. Rekompensuje sobie jakieś problemy (może z seksem). Po pierwszym poście uważałam, że przesadzasz, ale teraz mam tylko jedną radę dla Ciebie - uciekaj i zainteresuj się kimś innym. Powodzenia.

103

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
aleks25 napisał/a:

Mi się wydaje, że facet jest normalnie głupi, a używając chamskich podtekstów uważa, że jest macho. Rekompensuje sobie jakieś problemy (może z seksem). Po pierwszym poście uważałam, że przesadzasz, ale teraz mam tylko jedną radę dla Ciebie - uciekaj i zainteresuj się kimś innym. Powodzenia.

No i co z tego skoro niektóre laski na to lecą?Przecież wystarczyłoby,że przyjechałby pomóc w tym remoncie i już miałby swoją 'ofiarę' podaną na tacy.Widocznie już kilka dziewczyn wyhaczył na swoje mocno burackie teksty.
No a z drugiej strony może być tak jak piszesz,że rekompensuje sobie swoje intymne problemy.Wskazywałoby na to brak odpowiedzi na tego sms-a o fantazjowaniu,być może wystraszył się że rozmowa pójdzie za daleko.Druga sytuacja to właśnie ta z remontem.Zainteresowany facet nawet zwykłym seksem taką sytuację by wykorzystał a on coś wyskoczył że z kuzynem wpadnie,haha.Jak ta krowa co dużo ryczy...;)

104 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-25 18:57:31)

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

A ja bezustannie w wielu watkach pytam o definicje " drania", " porzadnego faceta", " bad boya", " samca alfa/beta"
Bo odnosze wrazenie, ze kazdy ma inna, a okreslenia sa uzywane nagminnie, i odnosza sie do nich zwlaszcza panowie, w kazdym, nieomal temacie.

PS opisywany przypadek, to nie samiec alfa, ani beta- to w ogole nie jest samiec, tylko chamiec.

PS 2 a ten temat nadaje sie do watku " upadek kobiet" jak ulal....

105

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Jopek napisał/a:
aleks25 napisał/a:

Mi się wydaje, że facet jest normalnie głupi, a używając chamskich podtekstów uważa, że jest macho. Rekompensuje sobie jakieś problemy (może z seksem). Po pierwszym poście uważałam, że przesadzasz, ale teraz mam tylko jedną radę dla Ciebie - uciekaj i zainteresuj się kimś innym. Powodzenia.

No i co z tego skoro niektóre laski na to lecą?Przecież wystarczyłoby,że przyjechałby pomóc w tym remoncie i już miałby swoją 'ofiarę' podaną na tacy.Widocznie już kilka dziewczyn wyhaczył na swoje mocno burackie teksty.
No a z drugiej strony może być tak jak piszesz,że rekompensuje sobie swoje intymne problemy.Wskazywałoby na to brak odpowiedzi na tego sms-a o fantazjowaniu,być może wystraszył się że rozmowa pójdzie za daleko.Druga sytuacja to właśnie ta z remontem.Zainteresowany facet nawet zwykłym seksem taką sytuację by wykorzystał a on coś wyskoczył że z kuzynem wpadnie,haha.Jak ta krowa co dużo ryczy...;)

Oj dociera do mnie co mi tu piszecie. Dociera i poczytam nieraz. Jopek: jesteś facetem,tak? Przeczytaj uważnie co napisałam w dialogu o remoncie. Gdyby to był flirt z NORMALNYM  facetem (nie burakiem) to byc może nie wykorzystałby też sytuacji wlasnie prze to  CO JA POWIEDZIALAM.
bo ja go podpytywałam "Ale ja tak teoretycznie pytam tylko,serio przyjechałbyś do mnie"?

facet zainteresowany seksem, moglby to zrozumieć jako SPADAJ, ODRZUCENIE, skoro tylko teoretycznie tak?

Czy jednak sie  mylę, ? Buraka mogło to urazic?

Ja tu juz teraz nie jestem szara myszka co bala sie urazić buraka, ale jestem świadoma tego,ze czasem zle dobrane slowa mogą prowadzić do nieporozumień.

106

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Super, nie ma to jak ,,samoświadomość" młodej kobiety. Widzisz ile ten temat Ci dał, na przyszłość będzie jak znalazł. Znasz takie powiedzenie: mowa jest srebrem a milczenie złotem:)

107

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Ja tu juz teraz nie jestem szara myszka co bala sie urazić buraka, ale jestem świadoma tego,ze czasem zle dobrane slowa mogą prowadzić do nieporozumień.

Pasuję big_smile.

108

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Truhijo napisał/a:

Ja tu juz teraz nie jestem szara myszka co bala sie urazić buraka, ale jestem świadoma tego,ze czasem zle dobrane slowa mogą prowadzić do nieporozumień.

Pasuję big_smile.

Ja tez.....

109 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-07-25 20:13:26)

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

No  tragiczna laska.

Typ stalkerki, do której facet raz się usmiechnie przy automacie z kawą i ona już nie da mu spokoju.. będzie rozkminiać do usranej "czemu to spieprzyła !! @#%#^#^$"

Strach takie babsko mieć za kochankę męża - jak się przypieprzy to KONIEC, tylko dubeltówka i ostrokrzew wokół domu wchodzą w grę wink

I coś mi się zdaje, że ten facet już sobie założył blokadę na smski z 'pytaniami o remont' od autorki..dlatego nas tutaj zamęcza.

110

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Truhijo napisał/a:

Ja tu juz teraz nie jestem szara myszka co bala sie urazić buraka, ale jestem świadoma tego,ze czasem zle dobrane slowa mogą prowadzić do nieporozumień.

Pasuję big_smile.

Nie, no coś Ty jest na prawdę ciekawie. Chętnie jeszcze czegoś się dowiem...

111

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Elle88 napisał/a:

No  tragiczna laska.

Typ stalkerki, do której facet raz się usmiechnie przy automacie z kawą i ona już nie da mu spokoju.. będzie rozkminiać do usranej "czemu to spieprzyła !! @#%#^#^$"

Strach takie babsko mieć za kochankę męża - jak się przypieprzy to KONIEC, tylko dubeltówka i ostrokrzew wokół domu wchodzą w grę wink

I coś mi się zdaje, że ten facet już sobie założył blokadę na smski z 'pytaniami o remont' od autorki..dlatego nas tutaj zamęcza.

Nieprawda:(

112

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Autorko
Krotko.
Nie, nie ksiezniczkujesz, upokazasz sie utrzymujac JAKIKOLWIEK kontakt z takim czlowiekiem

Nie zaprosilabym cie na swoje imieniny, w obawie, ze przyjdziesz z nim.
Upokazasz sie tez przed nim, pozwalajac mu na to.
Nie, on sie nie zmieni
Nie, to nie zalezy od ciebie
Nie, jemu na tobie nie zalezy, bo dalas latwo z siebie zrobic xxxx
Nie, nie tylko ciebie tak traktuje
Spieprzylas tylko jedno- myslisz o nim, po tym, jak cie potraktowal
Nie, nie udowodnisz mu niczego

Jeszcze jakies pytania?

113

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
oldorando napisał/a:

Autorko
Krotko.
Nie, nie ksiezniczkujesz, upokazasz sie utrzymujac JAKIKOLWIEK kontakt z takim czlowiekiem

Nie zaprosilabym cie na swoje imieniny, w obawie, ze przyjdziesz z nim.
Upokazasz sie tez przed nim, pozwalajac mu na to.
Nie, on sie nie zmieni
Nie, to nie zalezy od ciebie
Nie, jemu na tobie nie zalezy, bo dalas latwo z siebie zrobic xxxx
Nie, nie tylko ciebie tak traktuje
Spieprzylas tylko jedno- myslisz o nim, po tym, jak cie potraktowal
Nie, nie udowodnisz mu niczego

Jeszcze jakies pytania?

Nie jestem stalkerką, przysiegam. Jesli napisałam raz smsa i on nie odpisał, wiecej nie pisałam.

sad ale dałam z siebie zrobić....dziwke???

114

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

anetas - tak jak Ciebie chwilę poczytałam , to się przeraziłam.

On pewnie ma z Ciebie tzw.polewkę big_smile bo nie można z Ciebie się nie zaśmiać.
Co to za dylematy ?!!
Jak można tak każde słowo analizować ? rozmyślać , pluć sobie w brodę.

Inteligencją chyba nie grzeszysz i ten pajac pewnie już to zauważył.

115

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
ZywiecZdroj napisał/a:

anetas - tak jak Ciebie chwilę poczytałam , to się przeraziłam.

On pewnie ma z Ciebie tzw.polewkę big_smile bo nie można z Ciebie się nie zaśmiać.
Co to za dylematy ?!!
Jak można tak każde słowo analizować ? rozmyślać , pluć sobie w brodę.

Inteligencją chyba nie grzeszysz i ten pajac pewnie już to zauważył.

Ale czy ja tu napisałam,ze jestem w nim zakochana??

116

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Jaką znowu "dziwkę"??? Kobieto, zmiłuj się nad sobą i nad nami tutaj. Jakiś debil, kawał chama zachował się jako ćwok, a Ty przeżywasz jakby nie wiadomo co się działo.

Ile masz lat?

117

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
anetas123 napisał/a:
oldorando napisał/a:

Autorko
Krotko.
Nie, nie ksiezniczkujesz, upokazasz sie utrzymujac JAKIKOLWIEK kontakt z takim czlowiekiem

Nie zaprosilabym cie na swoje imieniny, w obawie, ze przyjdziesz z nim.
Upokazasz sie tez przed nim, pozwalajac mu na to.
Nie, on sie nie zmieni
Nie, to nie zalezy od ciebie
Nie, jemu na tobie nie zalezy, bo dalas latwo z siebie zrobic xxxx
Nie, nie tylko ciebie tak traktuje
Spieprzylas tylko jedno- myslisz o nim, po tym, jak cie potraktowal
Nie, nie udowodnisz mu niczego

Jeszcze jakies pytania?

Nie jestem stalkerką, przysiegam. Jesli napisałam raz smsa i on nie odpisał, wiecej nie pisałam.

sad ale dałam z siebie zrobić....dziwke???

troll? Nie wierzę ze piszesz na serio

118 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-07-25 21:06:39)

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

"Dzi.." ?hahaha

Sorry, przepraszam, ale.. wnosząc po rozgarnięciu i poziomie despero autorki, to ja śmiem wątpić czy ona ten tego.. wink
Trudno mi wyobrazić sobie dorosłą kobietę, która ma jako takie powodzenie u mężczyzn i zasadza się na każdy ochłap 'zainteresowania' jak sroka na gnat. Tak jakby pierwszy raz w życiu, albo raz na 100 lat, ktoś w ogóle na nią zwracał uwagę.
Coś mi tu nie pasuje..

119

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Dobra....
Taki przyklad:
Ide sobie wieczorkiem do sklepu...mijam brame, w bramie " kolesie"
Ktorys krzyczy za mna cos obscenicznego, np. " mala, a ruch* ac sie lubisz? Hahaha"

Myslisz, ze powinnam podejsc i mu wyjasnic, ze nie szukam seksu w bramie?
Myslisz, ze powinnam sie zastanawiac, czy on chcial, zebym podeszla?
Myslisz, ze on myslal, ze ja pomysle, ze on mial na mysli...........?

120

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Ordo, nie tak, źle myślisz. Nie w tę stronę.
Zastanów się, czy przez to, że nie skorzystałaś nie wyszłaś dziwkę!

121

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Oldorado, wszystko fajnie.. Ale co z remontem ??

Co jak on powiedział: " ...", a ona mu na to: "...."   

No??? wiesz może?

Nie odpowiedziałaś na pytanie..  sad





:%;)

122

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Cycki mi opadaja!
( a w moim wieku, to nieodwracalne!!!)

Walczcie- ja poczytam....
( o ile mnie potem nie zamkna w zakladzie dla oblakanych)

123

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
oldorando napisał/a:

Cycki mi opadaja!
( a w moim wieku, to nieodwracalne!!!)

Walczcie- ja poczytam....
( o ile mnie potem nie zamkna w zakladzie dla oblakanych)

ładnie żartujecie wszystko fajnie:(
ale nie znacie sytuacji, on mi pomagał w pracy, ja jemu też,coś dobrego dla siebie zrobilismy, troche sie zżyliśmy, lubilismy sie
i nagle wychodzi z niego buc, a ja jakoś do końca nie umiałam go znienawidzic,nazywal mnie swoją koleżanką, przyjaciółką, ktorej zawsze pomoże i chce dla niej jak najlepiej.

124

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Sytuacja jest na prawdę trudna, on bardzo Ci się podoba, prawda? Chciałbyś z nim być a on się wycofał. Nie wiesz co robić i szukasz tutaj rady i nikt Cię nie rozumie, szkoda.

125

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
oldorando napisał/a:

PS opisywany przypadek, to nie samiec alfa, ani beta- to w ogole nie jest samiec, tylko chamiec.
..

Uwielbiam Twoje pointy :-D

126

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

,nazywal mnie swoją koleżanką, przyjaciółką, ktorej zawsze pomoże i chce dla niej jak najlepiej.

No masz, wszyscy jada po gościu jak po łysej kobyle, a okazuje się, że ona od początku była dla niego aseksualna.. "przyjaciółka/koleżanka" - tyle w tym chemii i pożądania, jak nic wink

Oj babo, to jest twój pierwszy kontakt z jakimś mężczyzną w zyciu, poza Tatą np.? Serio. Oraz pytamy Cię o wiek, już n-ty raz, nie wstydz się, to wiele powie

127

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Nigdy napisał/a:

Sytuacja jest na prawdę trudna, on bardzo Ci się podoba, prawda? Chciałbyś z nim być a on się wycofał. Nie wiesz co robić i szukasz tutaj rady i nikt Cię nie rozumie, szkoda.

Raczej porady, czy jego zachowanie świadczy o tym,że wyszło,ze ma jakieś zaburzenia seksualne niż,ze cham i burak.,
ale wg was to cham

Ja zawsze myslalam,ze cham to taki ktoś kto  poniża i niszczy kobiete, to w inny sposob,np krytykuje, wysmiewa, nie docenia, ignoruje.

128

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?
Elle88 napisał/a:

,nazywal mnie swoją koleżanką, przyjaciółką, ktorej zawsze pomoże i chce dla niej jak najlepiej.

No masz, wszyscy jada po gościu jak po łysej kobyle, a okazuje się, że ona od początku była dla niego aseksualna.. "przyjaciółka/koleżanka" - tyle w tym chemii i pożądania, jak nic wink

Oj babo, to jest twój pierwszy kontakt z jakimś mężczyzną w zyciu, poza Tatą np.? Serio. Oraz pytamy Cię o wiek, już n-ty raz, nie wstydz się, to wiele powie

Bylam koleżanką z pracy, a przyjaciolką mnie nazwal, bo zaufalismy sobie w pewnej sprawie jesli chodzi o prace. Milosci mi nie wyznawal, za to ten seksualne teksty i dotyki byly .

129

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Zgadza się. Ja też nigdzie nie widze tu chama. To, że zażartował o jej piersiach.. no litości, to cham odrazu i prostak? smile No średnich lotów to było, ok. Ale nie tak się żartowało, poza tym nie wszyscy maja arystokratyczne poczucie humoru - ten najwidoczniej nie ma go,  a trafił na kompleks autorki , ale musiał go zauważyć dużo wcześniej, inaczej nie palnął by tego.

Ja tu widzę zmęczonego i niezainteresowanego faceta, który próbuje na różne sposoby dac autorce do zrozumienia, że nic z tego, a ona dzieli włos na 4-ro i nic nie dociera do niej.

130

Odp: Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

A Ty jak oceniasz jego zachowanie w stosunku do Ciebie?

Posty [ 66 do 130 z 137 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zepsuty fajny flirt.Jestem księżniczka czy to on jest burak?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024