Jak nikt inny, potrafisz sprowadzić mnie na ziemię Elle:) ale doceniam to. I Piotra też, nie bardzo wiem o jakie bzdury chodzi, ale mniejsza z tym. Chcę jej szczęścia, bo wiem że potrafi być też słodka i kochana, może po prostu nie trafiła jeszcze na tego kogoś, dlatego zdradza i gubi się w życiu.
Mam nadzieję, że czuje już, że zasypia i budzi się z niewłaściwą osobą, bo marnuje sobie życie i traci czas dla chwilowej wygody. Im prędzej to zrozumie tym lepiej dla niej. Nie ma między nimi żadnej chemii, my nawet gdy paliliśmy papierosy nie mogliśmy przestać się dotykać, zawsze była pasja i namiętność. Wiem że takie są początki, ale to wszystko było... i miłość, która już wygasła, a której niektórzy mi odmawiają.
Wiem że będą jeszcze trudne dni, czasami jestem naprawdę jak baba i przeżywam za mocno, ale czuję też że powoli się ogarniam. Od miesięcy cała rozmowa z rodziną to były dwa oschłe zdania, może na początek to najłatwiej będzie zmienić.
Gdyby tu nie przyjeżdżali byłoby dużo łatwiej, ale jest jak jest. Chciałem żeby zawsze mi pisała jak tu będzie, pojechałbym gdzieś żeby na to nie patrzeć, ale nawet na taki gest nie było jej stać. On zawsze ubawiony po pachy, ona z kamienną twarzą nawet nie spojrzy w moje okno. Coż, tak wybrała i chwilowo musi tak żyć.
Mam też nadzieję że nie nosi obrączki, bo to znak wierności, myślę że na tyle jest facetem że jej na to nie pozwolił.