Ogolnie to moje ataki sa takie ze wykrecaja mi sie galki oczne i jestem wrażliwa na swiatlo np. Ostre swiatlo dzienne czy np. Swiatla dyskotekowe a jak jednego dnia nie wezme lekow to na drugi dzien moge miec np. Napad z drgawkami i utrata swiadomosci i leki w ciazy bede musiala brac a padaczke mam stwierdzona od roku ale moge ja miec juz od kilku lat a moj starszy brat tez ma padaczke ale on mial niecaly roczek jak zachorowal a dzisiaj ma 37lat i nie chcialabym dziecku fundowac przy karmieniu tych lekow jak je bedzie mialo przy mnie juz od poczatku...
196 2015-06-29 22:37:44 Ostatnio edytowany przez kasia2303 (2015-06-29 22:39:23)
Kasiu no to nie fajnie masz. A z czego taka padaczka się bierze? to jakieś genetyczne czy.. ?
lulus no właśnie gin się za każdym razem pyta czy brałam jakieś antybiotyki. Przwalone z tym jestt.
Właśnie wrócilam z grilla. Trochę mi w głowie zaszumiało bo wypiłam z kuzynką wino i po 2 piwa. Ale było co oblewać. W rodzinie spodziewamy się dziecka. Dziewczyna ma 17 lat ale i tak radość jest pomimo, że bardzo młoda ![]()
U mnie i u brata niewiadomo skad sie wziela, lekarz podejrzewa jakis felerny gen, moj szwagier tez ma padaczke ale on ma po wypadku samochodowym a znajoma tak bardzo przezyla smierc babci ze tez ma padaczke, podczas ataku nie ma z nia kontaktu a chwile po nim jeszcze nikogo nie rozpoznaje, nawet swojego meza:/ A to super, dziecko w rodzinie to zawsze duza radosc:))
Ale jeśli się bierze tabletki to chyba nie powinno być ataków? o kurcze to nie wiedziałam, że z padaczką tak jest, ale przekichane ma Twoja znajoma.
No dokładnie radość jest tylko szkoda, że rodzice dziecka się nie cieszą bo co jak co, ale chyba wiedzą skąd się dzieci biorą
Kurcze spać nie mogę. o 4.30 się obudziłam i nie wiem co ze sobą zrobić. Okesu akurat w nocy dostałam. Do tego coś czuję ból pęcherza. Brzuch mnie nawala a muszę odczekać kilka godzin, żeby coś zjeść i wtedy mogę wziąć tabletke. Ale to wszystko porypane.
I faktycznie wtedy co pisałam to miałam owulację. Wcześniej śluz płodny a wtedy co najbardziej mnie brzuch bolał to była owulacja czyli we wtorek i równiutko okres się pojawił. Zastanawia mnie to czy plemniki są aż tak słabe, że 4 dni nie przeżyją w śluzie płodnym?
Zaczynam się zastanawiać czy ze mną coś jest nie hallo czy z facetem.
Kasia2303 bardzo współczuję choroby? I kurczę z tego co wynika, każdy może ją nabyć. A te lekarstwa maja jakieś skutki uboczne, bo pewnie są to dość silne leki..
Niki o to super wiadomość, może rodzice niebyt się cieszą (bo rozumiem, że tata też w podobnym wieku co mama, ale zawsze będzie nas więcej.
Oj szkoda, że ten okres się pojawił, a czemu musisz odczekać z braniem leków? Żywotność plemników wynosi od dwóch do 5 dni, więc NIki trzeba ciut częściej się przytulać
Na pewno wszystko jest ok, nie ma co martwić się na zapas.
Też mam bolesne miesiączki, no ale na razie nic nie słychać aby się pojawiła. Bóle są, ale takie słabsze. Okres spóźnia mi się co prawda jeden dzień, ale od dłuższego czasu tak nie miałam (kilka lat), więc trzymajcie kciuki dziewczyny.
A wczoraj miałam 11 już urodziny mojej bratanicy. Ten czas szybko leci straszliwie, najbardziej widać to po dzieciach (nie swoich też)
. Pamiętam jak tej małej pampersy zmieniałam , a już mi pyskuje. ![]()
Dziś też jakoś nie mogłam spać, wstałam zaraz po 5. Co najmniej wcześniej w pracy jestem, a zaległości mam, więc się trochę nadrobi ![]()
Hej!Kasia2303 mimo wszystko jesteś odważną osobą skoro myślisz o dziecku przy tej chorobie.Medycyna idzie naprzód więc i padaczkę można okiełznać.Mam sąsiadkę,która nabawiła się tej choroby w wyniku komplikacji po operacji neurologicznej i widzę jak jej ciężko.Najgorsze,że nie ma wsparcia wśród bliskich.Mam nadzieje ze w Twoim wypadku jest inaczej.
Z tą żywotnością plemników to niestety różnie bywa-wiemy to z własnego doświadczenia.Z moim K. śmiejemy się że znowu rozpoczniemy polowanie i pewnie będziemy się bardzo starać
. Trochę było mi wczoraj smutno że się nie udało ale się wspieramy i jest ok.
202 2015-06-30 09:52:19 Ostatnio edytowany przez niki12345678 (2015-06-30 10:57:17)
piokowa tak już nie o wiek chodzi, ale o to co ma się w głowie. A oni mają siano. Sama dziewczyna stwierdziła, że czuje się nieodpowiedzialna i nie chce dziecka. Więc przykre. Kurcze jak ktoś chce to nie ma, ale jak ktoś nie chce to zaraz się pojawi.
A no szkoda, ale byłam pewna, że się pojawi bo tak mnie brzuch bolał, że masakra.
Bo biorę te szczepionkę i lekarz kazał kilka godzin przed śniadaniem ją brać i pierw tabletki a za kilka godzin śniadanie. A na pusty żołądek ketonalu wolę nie brać bo to b.silny lek, ale tylko to działa na moje bóle brzucha.
Wcześniej nie było jak się "przytulać" bo brałam tabletki na infekcje i jak jeszcze nie zaczełam kuracji to pozwoliliśmy sobie na przytulaski i była nadzieja, że może jednak coś będzie bo czułam, że dni płodne są.
Ale mówią, że to dobrze, że kobieta ma bolesne okresy bo poród powinien być lżejszy i wogóle, że lepiej. Ja jeszcze do tego mam bóle owulacyjne to już całkiem duży + .
A nie masz tak, że boli Cię brzuch a potem 1-2 dni przerwy i okres? bo ja tak terazm miałam, że bolał mnie tak może 2-3 dni i jeden dzień przerwy i okres. Ale trzymam kciuki, żeby się udało!
A no leci. Wszyscy się musimy zestarzeć. Ale my mamy jeszcze kupę czasu do starości ![]()
O to widzę nie tylko ja takie spanie mam kiepskie
chociaż poszłam koło północy spać, ale i tak nie mam.
Kurczę jak mnie ten pęcherz boli!! ![]()
Zawsze myślałam, że jeśli kobieta nie może zajść w ciążę to dlatego, że nie może trafić w owulacje a tutaj też ta żywotność plemników dochodzi.
A ide się chyba jeszcze przespać bo się okropnie czuję.
Ale miałam okropny sen. Śniło mi się, że mój kochany miał wypadek.. Coś okropnego.
A i dziewczyny pisałyście tutaj, że też miałyście zapalenie pęcherza. To do tych co je nadal mają. Badał się partner? bo czytałam coś, że powinien bo inaczej zaraża. Ale to przecież nie grzybica czy coś. Zresztą jakby miał chory pęcherz to by chyba czuł ból prawda?
Nie chce mojego po lekarzach ciągać bo czasu nie ma, ale chce wkońcu się wyleczyć z tego dziadostwa.
Niki, Piokowa, Ireno ja zyje normalnie tyle ze musze przestrzegac kilka zasad, mam wsparcie rodziny w koncu moj brat tez ma ta chorobe, moj brat nie mial juz kilka lat ataku a mnie sie zdarzaja a co do skutkow ubocznych jakos narazie nie mam choc przytylam 3kg. Ale to raczej nie przez leki. Dziewczyny a wasi partnerzy biora kwas foliowy? Slyszalam ze dla jakosci plemnikow lepiej zeby tez to zazywali
Hej wam ????ja tylko na chwilkę do Kasi. Co prawda padaczki nie mam ale nam inną chorobę wrzodziejace zapalenie jelita grubego. wykryli u mnie miesiąc przed zajściem w ciążę. leki brałam cała ciążę choć nie powinnam ale wyboru nie miałam. podobnie jak u Ciebie gdybym nie wzięła to po kilku dniach choroba by się nawróciła a to doprowadziłoby do poronienia itp dlatego nie ryzykowalam. Syn urodził się cały i zdrowy a miałam jeszcze cukrzycę ciążowa. Brałam nawet sterydy w ciąży bo choroba trochę się zaostrzyla. U mnie objawia się to krwistymi biegunkami I okropnymi skurczami żołądka i tak kilkanaście razy dziennie przez kilka miesięcy. Leki muszę brać do końca życia czyli podobnie jak Ty. Nie martw się, lepiej wybrać mniejsze zło. A piersią mogłam karmić ale nie karmiłam choć pokarmu miałam pełno. niestety zamiast mleka leciała mi po prostu czysta krew i musieli zatrzymać laktacj. Ale gdybym miała możliwość to na pewno bym karmiła
Selene leciala krew z sutka? O matko czemu tak? Dlugo trwalo zanim zatrzymali ci laktacje? Dziecko nie choruje czesciej przez to ze nie mialo twojego mleka?
To dobrze, że masz wsparcie w rodzinie Kasiu.
Kwas foliowy na jakość plemników? oo pierwsze słysze
207 2015-06-30 13:29:36 Ostatnio edytowany przez Selene1 (2015-06-30 13:32:23)
Kasia tak normalni krew. nikt o tym nie wiedział do momentu aż pierwszy raz po porodzie nie przełożyłam dziecka do piersi i odbiło mu się wszystko krwią. Myślałam że coś jemu pękło bo widok był straszny. potem ściągali mi tą krew w nadziei ze w końcu będzie pokarm ale nic z tego. Pobrali mi wycinek z piersi do badania i ta krew. Nic nie wykazało i dalej nie wiem skąd się to wzięło.
Dziecko nie chorowało W ogóle dopóki nie poszedł do żłobka ale to już nie wina tego że go nie karmiłam bo chorują też dzieci karmione piersią
Laktacje zatrzymali w drugiej dobie po porodzie gdy miałam nawal pokarmu. Tabletki brałam przez dwa tygodnie i potem jeszcze trochę leciało al już o wiele mniej. do dziś jak nacisne sutka to trochę leci jakiejś wydzieliny
Selene wierze ze widok musial byc makabryczny bo nawet trudno mi sobie to wyobrazic... dziekuje ze dodalas mi otuchy teraz wiem ze nie mam sie czego obawiac przez to ze nie bede karmic piersia i ze nie tylko ja ze wzgledu na chorobe bede musiala z tego zrezygnowac.
Niki no ja wlasnie cos takiego slyszalam i dlatego pytam czy partner ktorejs z was tez bierze kwas foliowy bo chyba kupie go mezowi skoro ma poprawic jakosc nasienia no i wieksza gwarancja ze dziecko bedzie zdrowe
A to czytałaś gdzieś czy ktoś tak mówił? bo szczerze mówiąc zaciekawiło mnie to.
Niki no jest to przykre, że niektórzy ot tak szybciutko zachodzą w ciążę, będą mieć dziecko i jest ono niechciane, a inni czekają na nie latami. Nie ma sprawiedliwości. ? Co do kwasu foliowego to też gdzieś wyczytałam i chyba ginekolog nawet mi mówiła, że warto aby też i mężczyzna łykał kwas foliowy. A co okresu to słyszałam na odwrót im bardziej bolesne okresy tym bardziej bolesny poród.
I właśnie nie mam tak, że mam przerwę w bóle, zawsze on się nasilał tuż przed a teraz jest ciut inaczej. Tzn. czasem pobolewa, czasem nie i tak od kilku dni. No ale zobaczymy, nie nakręcam się jakby co.
211 2015-06-30 15:09:44 Ostatnio edytowany przez polsza (2015-06-30 15:10:33)
Czesc dziewczyny! To i ja sie wlacze jak juz Selene sie ujawnila
mialysmy w sasiednim watku dziewczyne z padaczka, która swiadomie zdecydowala sie na dziecko i po kilku miesiacach staran urodzila piekna corke. Przez cala ciaze brala leki, a sam porod to planowane cc. Takze Kasiu wszystko przed Toba
Ktoras z Was pisala o infekcjach. Przed ciaza koniecznie trzeba to doprowadzic do porzadku, bo czasami zdarza sie tak, ze infekcja moze doprowadzic do poronienia.
Trzymam za Was kciuki i zycze pieknych, grubych kresek na tescie ![]()
212 2015-06-30 15:10:30 Ostatnio edytowany przez kasia2303 (2015-06-30 15:13:15)
Moja klientka kiedys mi cos wspominala ze jej maz bral kwas foliowy i w jakiejs gazecie kiedys przeczytalam ze dla mezczyzn jest jak najbardziej tez wskazany. Mnie na bole menstruacyjne pomaga panadol femina, kiedys maz mi go kupil bo strasznie bolalo i od tego czasu tylko te tabletki kupuje. Polsza bardzo dziekuje:) kazde slowa wsparcia dla staraczek sa bardzo wazne:)
piokowa no takie jest życie, ale i my się doczekamy maleństwa
A to jest nadzieja
polsza a jak ktoś ma infekcje bardzo często i ciągle powracają to też nie takie proste
poronienie? o kurcze..
Widzę, że nadziejki do nas zaglądają- bardzo fajnie!
A to dobrze wiedzieć z tym kwasem foliowym. Ale w sumie na nasienie też dużo wpływa; papierosy, alkohol, tryb życia itp
Ja miałam kiedyś takie czerwone na receptę ale musiałam brać po dwie na raz. Z tym bólem to też przewalone. Musiałam dzisiaj jechać do apteki po paracetamol na pęcherz i przy okazju kupiłam sobie provag żel i normalnie ledwo chodziłam tak mnie słabi. A tu jeszcze trzeba kierować. Kiedyś miałam taka sytuację jak jeszcze prawo jazdy robiłam to taki mnie skurcz macicy wziął, że noga mi poleciała na gaz i przez krawężnik przejechałam- mina instruktora bezcenna ![]()
Niki to niebezpiecznie podczas okresu jezdzic;)
Kasiu teraz już niby nie mam takich skurczów także spokojnie mogę jeździć, ale wtedy to faktycznie się bałam ![]()
216 2015-06-30 20:18:51 Ostatnio edytowany przez lulus 89 (2015-06-30 20:20:20)
Melduję się. ![]()
Kasia współczuję padaczki kurczę ciężko Ci.
Co do okresu ja mam nie bolesne no tam troszkę mnie boli ale za to bardzo obfite jak muszę gdzieś wyjść to zawsze tampon plus podpaska.
Niki właśnie mężczyzna powinien zażywa kwas foliowy plus zdrowy tryb życia. Co do żywotność plemników gdzieś czytałam że w dobrym śluzie do 7 dni żyją.
Selen współczuję. Dobrze że już wszystko dobrze oby tak dalej. A wiadomo dzieci chorują i nie mam znacznie czy karmione piersią czy butelką ![]()
Juz mezowi zapowiedzialam ze bede go molestowac by rzucil palenie, zobaczymy czy sie uda;) trzeba dbac o zdrowie zeby jak najlepiej bylo dla przyszlych dzieci
Z tym paleniem to brak słów. Mój też pali i nie wiem jak go zmotywować, żeby przestał. Szkoda mi jego i swojego zdrowia bo zawsze przy mnie dymi. Może jakieś propozcyje? zawsze mi mówi, że to uzależnienie i oo.
Też czytałam, że do 7 dni potrafią przeżyć, ale nie oszukujmy się to chyba malo spotykane.
A jesli powiedzialabys ze to dla zdrowia waszych przyszlych dzieci? Ze lepiej zeby juz teraz oduczal sie palic zeby po urodzeniu dziecka juz nie palil no i dla jakosci nasienia tez tyton jest niewskazany
220 2015-06-30 22:50:02 Ostatnio edytowany przez niki12345678 (2015-06-30 23:05:37)
Mówiłam kiedyś, że by dzieci truł, i żeby się oduczył to powiedział, że narazie dzieci nie ma.
Może mi pomożecie. Zastanawia mnie jedna sprawa związana z infekcjami pęcherza. Bo u mnie babcia , że tak powiem wogóle nie dba o higienę, nie chce się myć i wogóle chodzi taka dziwna. Pójdzie do łazienki to całą deskę zasika a później jak ja idę to muszę papierem to ścierać i wtedy dopiero siadam i zastanawia mnie to czy to nie byłaby przyczyna, że ja tak często łapię zapalenia? bo jak Ona się wogóle nie myje a później siadnie na deskę a ja po niej to chyba mogę coś złapać?
Narazie nie ma ale kiedys beda, juz teraz psuje sobie nasienie i utrudnia sobie bo im szybciej zacznie rzucac nalog tym bedzie mu pozniej latwiej;)
No dokłądnie kasiu też tak myśle. Porozmawiam z nim przy weekendzie na ten temat
a Twój jak na to wszystko patrzy?
Juz troche mniej pali, kiedys palil paczke na dzien a teraz ma paczke na dwa dni wiec juz jakis maly sukces jest;) maz bardzo chce byc ojcem i wiem ze bedzie swietnym tata, wogole czasem mam wrazenie ze on ma lepsze podejscie do dzieci niz ja;))
Niki - tak sobie myślę,że może i te Twoje infekcje mają związek z zachowaniem Twojej babci;może samo przecieranie papierem deski to za mało i powinnaś używać jakiejś chemii.A najlepiej byłoby zmienić zachowanie babci choć wiem że starsi ludzie potrafią być bardzo uparci...i ciekawe jak to u niej jest z pęcherzem.
Albo chociazby moze by wystarczyly chusteczki antybakteryjne? Bo babci na pewno nie zmienisz a trudno zeby przed kazdym siusianiem myc toalete, jak ide do znajomych i musze skorzystac z toalety to na deske klade papier zeby nie siadac bezposrednio na deske
Oj babci zachowania na pewno nie zmieni bo Ona problemu nie widzi.
Nie wiem jak to u niej z pęcherzem jest bo Ona ma trochę zaniki pamięci więc nie mówi jak ją coś boli. Jedynie to wiemy, że nie trzyma moczu i czasem się jej posika jak nie dojdzie do łazienki.
Chusteczki antybakteryjne? hmm to może być dobry pomysł tylko czy by wystarczyły. A no ja też właśnie kładę papier na deskę
227 2015-07-01 12:10:05 Ostatnio edytowany przez kasia2303 (2015-07-01 12:11:28)
Ja kupuje z carexa chusteczki antybaktryjne i zel antybakteryjny do rak w rossmannie, sprobowac nie zaszkodzi
No dokładnie chyba kupie sobie ![]()
Jupi dziewczyny moj maz dzisiaj wraca:))
Zazdroszczę Kasiu
też bym chciała swojego zobaczyć. Co prawda w Polsce jest ale w weekendy tylko się widzimy.
Niki czemu tylko w weekendy?
Taki to nasz los ....jak śpiewała Alicja Majewska ,,a nam wiernie czekać"...Taki związek na odległość to czasami konieczność w dzisiejszych czasach.Ale powitania za to jakie radośnie!!!Ja jeszcze do piątku muszę poczekać..
233 2015-07-01 19:48:29 Ostatnio edytowany przez niki12345678 (2015-07-01 19:59:49)
Bo pracuje i taki zawalony jest pracą, że prawie wogóle nie piszemy nawet.
Ale przyznam racje Irenie czasem takie rozłąki są dobre, ale oczwiście nie na długo a i powitania za to jakie ![]()
Ma któraś z was dziewczyny kręcone albo falowane włosy? ![]()
Witam dziewczyny. Uf ale u mnie upał. Ledwo żyje cały dzień na mieście nogi odpadają i ten upał jak dla mnie za duży.
Niki jak najbardziej myślę że od tego masz ciągle zapalenie pęcherza. Ja nigdy nie siadam w ubikacji publicznej. Dobrze dziewczyny radzą z chusteczki jak będziesz chciała skorzystać porządnie powycieraj i staraj się codziennie myć domestosem.
A co do rozłąki dobrze robi ale ja męża widzę codziennie ![]()
U mnie też cieplutko, ale aż takiego upału to nie ma
Kurcze, żeby we własnym domu nie można było sobie spokojnie usiąść na deske to normalnie porażka. Ale kupię husteczki i zobaczymy co to będzie.
To przynajmniej ze staraniami nie masz problemu. Bo mi by musiały płodne w weekend wyjść, żeby się udało. No, ale jakoś sobie damy radę ![]()
Niki no będziesz musiała myć tak ubikację byś znowu nie łapała albo na Małysza się załatwiać
tak c się tylko wydaje nie zawsze się ochota jak nie brak ochoty to zaraz infekcja i tak w kółko nie raz nie mam seksu po 2-3-4 tygodnia ![]()
Ojj dziewczyny my w tymi infekcjami mamy, jak nie urok to ....
. Niki kup sobie chusteczki w biedronce do mycia łazienki i kuchni nawet drogie nie są a starczaja na długo. Zalewać codziennie domestosem masakra a tak pach pach i wyparte oczywiście co jakiś czas trzeba zalac:).
A co infekcji to ja teraz tez męczę się z zapaleniem pęcherza:((( a chwaliłam sie ze nigdy nie miałam
narazie kończę kurację uro-furalgina
plus witamina C i żurawina. Jak narazie opuściło ale dokończenie kurację według ulotki.:(
Miłego cieplutkiego dnia kobietki. ![]()
Próbowałam na małysza, ale nie mogę chyba za słabe mam nogi bo mnie zaraz bolą
A no faktycznie bo Ty te infekcje masz tak często. Ja sobie kupiłam ten provag i będę się smarować codziennie. Może i Ty kup sobie coś zapobiegającego? ale wydaje mi się, że u Ciebie to jakaś grubsza sprawa, że tak często to łapiesz bo u mnie się pojawiają tak co 2 miesiące a może masz tak jak i ja z tymi pałeczkami kwasu mlekowego? ale możemy tak tylko gdybać. Posiew trzeba zrobić i się dowiesz.
Dokładnie my kobiety to mamy przewalone. Mnie od tych tabletek zaczyna żołądek boleć. Boję się, że całkiem sobie go już rozwalę i się wrzodów nabawię.
No właśnie sobie kupię bo takie codzienne zalewanie mi się nie uśmiecha, ale jakby była pewność, że już to nie wróci to już bym się poświęciła bo czego się nie robi dla zdrowia.
O kurcze to pierwszy raz masz zapalenie Lulu? Mi już niby przeszło, ale chwilami czuję szczypanie.
A wy co tak szybko wstałyście kobitki ![]()
Niki. Tak jak mówisz posiew będzie gotowy to wszystko jasne będzie i mi gin przepiszę i się pozbędą raz na zawsze
pewnie nie ale chodź na długi czas. Ja tez nie daje radę na Małysza ale lepiej tak niż siadać gdzieś w miejscu publicznym. Upał jest jakoś mi w tym roku ciężko i słabo. ![]()
Dokładnie a za 6 dni masz wiztę prawda?
(chyba nic nie pokręciłam).
No dokładnie lepiej tak niż siadać bezpośrednio.
Mnie na słońcu bardzo słabi. Jak emerytka się czuję. A się kurcze wkurzylam dzisiaj. Zapomniałam wyłączyć świateł w aucie i akumulator mi padł. Szwagier na chwilę podładował mi i teraz nie chce mi chodzić pilot i nie mogę auta zamknąć. Nosz kur.. co za auto!
Niki nie poradzę bo nie znam się na autach
. Tak mam 8 lipca. Na są myśl o staraniach odchodzi mi ochota na seks też tak u was jest? Nie mam większej ochoty w dni płodne to mnie martwi.. Kiedyś miałam teraz to nie mam.
Jutro podjadę do mechanika to mi coś powie na to a dopiero wróciłam od niego normalnie skarbonka jakaś ;/
Ja z seksem mam tak, że kochamy się, ale nie z myślą, żeby coś zmajstrować tylko, żeby się pokochać
a może Ty tak masz dlatego, że myślisz, że i tak nic nie będzie i dlatego Ci ochota przechodzi?
Ja właśnie w dni płodne mam mega ochotę. Nie potrafię się powstrzymać. Wydaje mi się, że to kwestia psychiki bo zazwyczaj dziewczyny mają ochotę w dni płodne, ale różnie bywa bo ja w sumie to mam zawsze ochotę no chyba, że coś mnie boli to wtedy nie a tak to bym mogła cały czas ![]()
Ja bym Ci radziła napić się winka, albo piwa i się zrelaksować
akurat piję redssa tego co któraś dziewczyna mówiła, że jej smakuje ![]()
Miałam na zakupy jechać i kupić sobie coś jak to mój nazywa "fikuśnego", ale ciężko mi znaleźć po sklepach coś fajnego.
Witam. Niki niestety ja tylko myślę o ciąży to mnę dobija.. Nie potrafię dać na luz cieszyć się seksem jak mi z tyłu głowy chodzi myślę czy się uda czy nie i to ogromne rozczarowanie że nie.. Nie wiem już sama. Oczywiście mąż mnie pociąga ale no właśnie. Może przez hormony nie mam ochoty?
Podobno w następnym tygodniu mam być cały tydzień 34 stopnia..
244 2015-07-03 09:26:05 Ostatnio edytowany przez piokowa (2015-07-03 09:26:19)
I jest okres, spóźniony o 4 dni.. A zawsze jak w zegarku, teraz myśłałam, że faktycznie może to to. Nic wczoraj nie zapowiadało @. I nawet rano jeszcze poszłam na badanie, żeby spr. Bo nigdy tak mi się zdarzało (nie wiem czemu się opóźnił)... Wyniki już wiem jakie będą. Ehhh tym razem rozczarowanie jest i to ogromne ![]()
Cześć!
Piokowa tak sobie myślę,że w tym miesiącu nas obie tak załatwiły nasze organizmy(ja tak ze trzy dni się spóźniłam) a tez myślałam,że a może... Dzisiaj pewnie masz lekkiego doła ale zobaczysz to minie;trzeba myśleć optymistycznie bo co innego zostało.
A z tym sexem to różnie bywa.U mnie nie ma jakiegoś takiego nastawienia że może dzień płodny to się bardziej stresuję.U nas jest inaczej pod innym względem;ja lubię wieczorem a mój samczyk rano a ja czasem wolę pospać ![]()
Faktycznie nie jest za ciekawie, smutno mi i jak pomyślę ile czasu trwa to staranie się, to już mi się odechciewa naprawdę. A @ wyjątkowo bolesna i nie mogę wysiedzieć w pracy..
Ehhhhh....
Piokowa znam ten ból. Pamiętam jak okres spóźniał się dwa tygodnie taką już miałam nadzieję pamiętam zrobiłam test negatywny tak płakała z żalu..
lulus to pewnie wszystko przez to myślenie. A nie mogłabyś np. wypić z mężem lampkę wina, kupić coś seksownego i po prostu się pokochać dla samej przyjemności?
Bo ten stres tylko odbiera Ci ochotę na seks. Później mąż może być sfrustrowany.
O masakra nie wytrzymam takiej temperatury. Nad wodę też nigdzie nie pojadę bo postanowiłam się nie pluskać ze względu na pęcherz i te infekcje więc nie wiem jak ja takie gorąco wytrzymam.
piokowa właśnie miałam pisać gdzie się podziałaś, że Cię tyle nie ma. Przykro mi, że się nie udało. Też pamiętam jakie rozczarowanie było jak 2 tygodnie nie miałam okresu a zawsze też jak w zegarku. A jak później okres przyszedł to miałam takie skurcze, że bałam się przekręcić na łóżku i tylko kołdrę ściskałam z bólu- coś okropnego.
Luluś89, NIki 2 tyg. spóźnienia, jej strasznie dużo. Też pewnie byłabym pewna że już. Ehhh ten organizm płata nam figle. ![]()
Wziełam 2 proszki i nic mi nie pomogło, marzę tylko o łóżku i pójściu spać, więc zapowiada się ciekawy pt. ![]()
To i tak nie masz tak źle, że jakoś funkcjonujesz. Bo ja bez ketonalu to chyba bym na pogotowie pojechała bo bym nie wytrzymała.
251 2015-07-03 15:30:57 Ostatnio edytowany przez lulus 89 (2015-07-03 15:32:12)
Niki ja też nigdzie się nie wybieram boje się kolejnego zapalenia/ grzybicy..zobaczymy co mi gin powie. Oczywiście że nie raz mamy takie romantyczne wieczorki. Narazie mąż nic nie narzeka.
Piokowa właśnie te rozczarowanie ja już się nastawiłam na ciążę a tu taki psikus.
Uf jak gorąco..
Co do okresu ja bardzo rzadko coś biorę czasami nospę..
Nic z życia nie możemy korzystać bo to zapalenie to infekcje i oo ..
A no to dobrze bo myślalam, że Twój stres się odbija na waszym pożyciu małżeńskim
A to dobrze masz bo ja to masakra. Nie wiem czemu takie bolesne mam.
Niki kiedyś mi gin mówił że kobieta która mam bolesne okresy to poród łatwy a ta która mam nie bolesne trudny poród. A czy to prawda to nie wiem
jak jutrzejszy dzień przeżyć?
254 2015-07-03 20:52:12 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-07-03 20:53:43)
Niki kiedyś mi gin mówił że kobieta która mam bolesne okresy to poród łatwy a ta która mam nie bolesne trudny poród. A czy to prawda to nie wiem
jak jutrzejszy dzień przeżyć?
ale Ty już raczej wiesz jak to jest z porodem
pozdrawiam lulus ![]()
A imię jakie sobie wybrałaś dobre sobie ![]()
To już nie wiem..
Cayenne81 o co chodzi? i czemu lulus została zbanowana?
Została zbanowana bo to troll,a raczej osoba z którą chyba coś nie tak jest.
Od pojawieniu się na forum w styczniu wystąpiła już chyba pod przynajmniej 7 nickami.
Co chwilę wymyśla nowe historie,naprawdę nie nazywa się Malwina tylko Natalia,ma już jedno dziecko i ma trochę mniej lat niż Wam napisała.
Myślę że ujawnienie prawdy Wam się należało.
Tutaj możecie poczytaj o jej życiu zmyślonym i prawdziwym,bo prawdziwe raczej pod nickiem Micelka było opisane.
http://www.netkobiety.pl/profile.php?id=238686
http://www.netkobiety.pl/profile.php?id=244298
http://www.netkobiety.pl/profile.php?id=243003
http://www.netkobiety.pl/profile.php?id=243142
http://www.netkobiety.pl/profile.php?id=243364
ooo, no to się porobiło.
nie rozumiem ludzi, serio. Po co na co?
Czesc dziewczyny:) maz pojechal do tesciow zeby im pomoc wiec mam czas na forum;) ale sie porobilo... dobrze ze zostala zdemaskowana ale to takie dziwne ze pojawia sie zeby wymyslac rozne historie... Cayenne dobrze ze czuwasz:))
Dzięki Cayenne81
Jeszcze rozumiem zmienić imię czy coś, ale po co kłamać
To dziewczyny zostało nas trochu mniej ![]()
Ehh no trudno, mam nadzieję, że przyłączą się do naszego forum inne dziewczyny, bez zmyślonych historii. Jak Wam mija dzień? u mnie niedługo grill i chiloutcik...
Ale gorąco jest straszliwie.