O Aliexpress nigdy nie słyszałam, dzięki za wyjaśnienie 
ksiezniczkaola Faktycznie dziwny ten lekarz, który nie miał odwagi powiedzieć, że nasienie Twojego męża jest aż tak złe. Może to jakaś solidarność plemników i wolał nie dopuszczać do sobie myśli, że facet może być odpowiedzialny za niepłodność pary 
Ja IUI też mogłabym się poddać, nie mam nic przeciwko, tylko ten ból o którym piszesz jest dość niepokojący. Ja jestem bardzo mało wrażliwa na ból i w ogóle nie mam pojęcia jak ja urodzę, ale na razie nie chcę w ogóle o tym myśleć, bo się zablokuję 
Jakoś nie interesowałam się specjalnie invitro, ale jak już zaczęłyśmy o tym pisać to właśnie przed chwilą sprawdziłam jak to jest. W UK w każdym regionie są inne zasady, ale jak przeczytałam te u mnie to wygląda to dość optymistycznie 
Najbardziej się bałam, że dziecko mojego partnera, z poprzedniego małżeństwa nas zdyskwalifikuje, ale okazało się że w 2006 znieśli to ograniczenie i teraz pary, które mają już dzieci też mogą podchodzić do tego zabiegu 
Kobieta musi mieć mniej niż 40 lat, więc jeszcze się łapię
Musi być udowodniony powód niepłodności, a jeżeli go nie ma to trzeba się starać o dziecko 3 lata. Potem czeka się rok, także u mnie najszybciej by to nastąpiło za jakieś 3 lata, biorąc pod uwagę rok, który sobie dodam do starań 
Osoby, które spełniają kryteria są uprawnione do jednego IVF/ICSI oraz do jednego FET. Z tego co wyczytałam, FET jest transferem zamrożonego zarodka, czy w związku z tym ja dobrze rozumiem, że łącznie to są dwie refundowane próby?
Nic też nie pisało o obowiązkowym IUI, tylko tyle, że nie można mieć więcej niż 3 nie udanych prób (chyba in vitro).
Na pierwszy rzut oka powyższe informacje są optymistyczne. Zobaczymy jednak jak to będzie wyglądało za kilka lat, kiedy ten cały Brexit wejdzie w życie. Może takie przywileje odbiorą emigrantom. Na razie jednak mam nadzieję, że wyjdzie nam naturalnie, to dopiero 4 cs 
kiedysbylam Ty źle interpretujesz testy owulacyjne. One NIE POKAZUJĄ OWULACJI, tylko pik LH, który jest 24-36 PRZED OWULACJĄ 
Jeżeli pozytywny test był w 14 dc, to owu mogła być w 15-16 dc, czyli wczoraj lub dziś. Ja od pozytywnego testu, dla bezpieczeństwa, przytulam się 3 dni pod rząd, także dziś na Twoim miejscu też bym spróbowała. Owulacja to moment uwolnienia jajeczka, które jeszcze żyje ileś godzin, więc nawet zakładając, że owu była wczoraj to jeszcze dziś jajeczko może żyć
A może owu jest dopiero dziś, więc nie zaszkodzi się poprzytulać 
Tak, owu występuje 24-36h od pierwszego pozytywnego testu. Dlatego nie ma sensu testować dalej, bo owu może wystąpić zarówno przy dalszym pozytywnym jak i negatywnym teście. Liczy się pierwszy pozytyw 
Bardolka To trzymam kciuki, żeby faktycznie była ta niespodzianka
Będziesz robiła test czy po po prostu zobaczysz co się wydarzy? 
Cały czas myślę o tej częstotliwości przytulania się , bo moment owu się zbliża
Pisałyście, że lepiej co drugi dzień niż codziennie. Ja opierałam się na australijskich badaniach, które mówią, że lepiej codziennie, ale teraz już sama nie jestem przekonana. Jakbyście miały wolną chwilę, to mogłybyście zerknąć na ten link i powiedzieć co tych badaniach myślicie?
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/ … dnosc.html
