Bardolka staram się być spokojna i nie fiksować.
Ale masz rację co do Inofemu, też uważam, że coś w tym specyfiku jest. U mnie będzie on za godzinkę - po drugim śniadaniu
Więc zdrówko ![]()
A jak się Księżniczkaola czujesz? Kiedy prenatalne?
2,016 2016-09-14 09:12:07
2,017 2016-09-14 12:17:29 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-09-14 12:19:12)
Piokowa, na przeziernosc karkowa i pappa u mnie juz za pozno. Bylam nawet zapisana, ale doczytalam, ze to tylko statystyka i zrezygnowalam. Nie jestem w grupie ryzyka, a jeszcze wyszlyby zle i bym sie tylko stresowala. No bo co, przeciez nie usune.
A tak mam spokoj i 200€ w kieszeni. Ja wogole jestem taka megaspokojna i opanowana z ta ciaza (z malymi odstepstwami od czasu do czasu, to chyba oczywiste), az sie sobie dziwie, ze takie poklady opanowania we mnie znajduje.
Troche odpoczne, poodkurzam i biore sie za c&a on-line, maja troche ciazowych ciuchow na wyprzedazy to grzech nie kupic jakis spodni czy cos. Cholera wie, moze jeszcze pochodze troche do pracy ![]()
Potem cos wam skrobne, bo leze i odpoczywam, nasprzatalam sie troche od rana bo bede dzis miala pierwsza wizyte poloznej, a nie wiem o ktorej sie mi babeczka ze szpitala urwie. Niby moj mial troche chalupe ogarnac, ale wiecie jak sprzataja faceci... Zreszta, ja ci Bardolka twojego zazdroszcze, moj tatus tez umie wszystko i zrobi wszystko jak trzeba, a ten moj maz to 2 lewe rece i 2 lewe nogi normalnie... Ale sama sobie jestem winna, takiego wybralam. Szkoda, ze nie bralam pod uwage, ze nie wszyscy faceci sa tak cudowni jak moj tatus ![]()
To ja sobie pozdycham, a potem was pospamuje moim szczesciem.
U was tez tak goraco?
2,018 2016-09-14 19:36:55
Gorąco, gorąco
a w weekend startujemy z wymianą dachu i pierwszy dzień od chyba 2 tygodni ma padać ![]()
Ola masz rację, mój mąż zdolniacha
)) i cenię w nim to bardzo, choć raczej nie jest to kwestia, że ktoś go za młodu nauczył. On raczej jak ma coś zrobić to sam próbuje, albo ogląda filmiki na YT i już umie
albo tak mu się wydaje i poprawia aż do skutku ![]()
ale Wam fajnie dziewczyny, w pozytywnym sensie Wam zazdroszczę
piszcie dużo, bo aż przyjemnie czytać ![]()
2,019 2016-09-15 15:03:30
Piokowa serdecznie gratuluje :* clexane jak robisz zastrzyki to zrob faldke na brzuchu, wbij igle, zrob zastrzyk i kilka sek odczekaj, po czym dalej trzymajac faldke wyciagnij igle z brzucha. Powinno byc lepiej. A no i staraj sie raz na prawej raz na lewej stronie wbijac. I nie wiem czyasz rozstepy na brzuchu, jesli tak to unikaj wbijania w te miejsca, i jezeli widoczne masz zyly na brzuchu to tez unikaj tych miejsc ![]()
2,020 2016-09-16 07:35:56
Będę musiała właśnie poczytać o tych badaniach prenatalnych. Jestem całkowicie zielona.
.. ale na spokojnie
A o jakiej grupie ryzyka piszesz, jeśli chodzi o te testy na przyzierność karkową i pappa.
Księżniczkaola super, że na lajcie tak wszystko przyjmujesz. Bardzo ważne, przede wszystkim dla dzieciątka. A co do mężów, to jest z tych co lubi sam pomajsterkować. Na razie tam gdzie mieszkamy na razie za bardzo nie może poszaleć, ale u swoich rodziców na działce jakieś dechy kładł. Tragedii nie ma
I cieszę się, że ogarnia takie tematy jak ruch młotkiem itp.
Mery90 dzięki za info. Staram się robić zastrzyki raz z lewej raz z prawej strony. No ale mój brzuch nie wygląda za fajnie. Choć wczoraj udało mi się zrobić bez wylewu. Zobaczymy jak dziś będzie. A co tam u Ciebie?
Dziewczyny cieszę się, że dziś pt. Cholernie ciężko wstaje mi się o godz. 5. W ciągu dnia jestem tak zmęczona, że najchętniej po pracy spałabym, a jak wiadomo w domu zawsze się coś znajdzie do ogarniania…..
2,021 2016-09-16 11:41:20 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-09-16 11:57:57)
piokowa, rób tak jak pisze mery, powinno być lepiej. Wiadomo, zawsze trafi się gorszy dzień/zastrzyk, ale jak miałam robić sobie zastrzyki do stymulacji to właśnie przeczytałam caaaly internet i to najlepsza metoda. Posiadanie tłuszczyku na brzuchu pomaga
Gdzieś na youtube na pewno są nawet filmiki instruktażowe:)
Jak wpadłaś na to, żeby zrobić badania w kierunku insulinooporności? Masz trochę tłuszczyku albo cukier wyszedł ci słabo? Ja tez chciałam się przebadać w tym kierunku, też z uwagi na trądzik, ale żaden lekarz nie podzielał moich obaw, a samej nie złożyło mi się, żeby iść do laboratorium.
Co do prenatalnych przesiewowych - nie jestem w grupie ryzyka ze względu na wiek (poniżej 35 lat) i uznałam, ze się nie będę stresować statystykami.
A poza tym to tutaj w ogóle na lajcie podchodzą lekarze do ciąży. Wiadomo, kontrola co 4tyg, ale poza tym to na żadne cuda-wianki usg 3/4D mnie nie wysyłają, dostałam tylko ulotkę, co ew mogę wziąć dodatkowo płatne, ale nie czuje takiej potrzeby ani trochę, a lekarz tez nie namawiał.
No tylko serduszka jeszcze nie słyszałam. Ale to z położną ok 18tc posłucham.
Piokowa, jak jesteś zmęczona, to weź się nie szarp tylko idź na zwolnienie, odpocznij i wyśpij się. Ja nie mam tego luksusu, bo po prostu nie mogę spać i chodzę non-stop jak zombie. W najlepszym wypadku budzi mnie mąż o 6.30 i już po spaniu, a zdarza mi się obudzić o 4 i kaplica, nie mogę już zasnąć. W końcu wiem, jak bardzo sfrustrowane są niedźwiadki, jak się zima przypadkiem obudzą…
A propos mery - a mi to nie należą się gratulacje? ![]()
Jak tam życie we troje? Trochę się chłop ogarnął? Jak chcesz poplotkować i ponarzekać na rodzinę faceta z facetem łącznie, to możemy nawet oddzielny watek założyć ![]()
Jak Majeczka, dalej taka kochana kruszyna?
Bardolka, ja wczoraj uruchamiałam klimatyzacje, no normalnie nie dało się wytrzymać... Mam nadzieje, ze dziś będzie lepiej. No i trzymam kciuki za deszcz, tzn. dach, żeby się udało ![]()
Wracając do tematu planu B - polemizowałabym, czy u ciebie nie ma wskazań. Generalnie już samo długie oczekiwanie na ciążę jest wskazaniem. Zobacz, jak wygląda twoje życie odkąd się starasz. Stres, czekanie, napięcie, niepokój. To wszystko działa destrukcyjnie na psychikę, samopoczucie, na związek, rodzinę. Nie twierdze, ze in-vitro to złote remedium i każdy powinien sobie zafundować, jak nowe buty na zimę, ale czekanie w nieskończoność nie jest wcale lepsze. To nie jest tak, ze ja staram się cię namówić. Ale… nigdy nie mów: nigdy.
Popełniłam wczoraj malinową chmurkę dla położnej, ale ona nawet się nie skusiła
Jej strata. Za to mój mąż zjadł 2 kawałki wieczorem.
A właśnie – była u mnie położna na takiej no.. rozmowie zapoznawczej. Fajna babeczka. Tak sobie tylko pogadałyśmy, a w zasadzie głównie ona mówiła. Poopowiadała jak to jest tu w Niemczech z opieką w ciąży. Pewnie zdecyduje się na szpital gdzie ma dyżury, chyba żeby cos wyjątkowo mi tam nie odpowiadało.
PM, jak rozwój sytuacji? Ja mam zawsze okropne bole przy okresie, szczególnie pleców. Brałam Aulin (na receptę), Antidol (na bóle zębów, bez recepty) albo butelkę wina, jeśli nie musiałam iść do pracy (tez bez recepty
).
kiedysbylam, co u ciebie słychać, jakieś plany na weekend? Ty chyba już w połowie przyszłego tyg będziesz ew mogła próbować testować, dobrze liczę? Tylko test kup, nie bądź Bardolka ![]()
Chyba, ze nie planujesz robić domowego testu, to tez nie jest głupie. Generalnie życie w pewnym stopniu nieświadomości nie jest takim głupim pomysłem.
Vendea, jak tabletki anty? Sluza ci?
Zaczynam pomału planować pokój dziecięcy (nie mylić z urządzaniem, ja tylko robię listy, żeby być gotowa) i chciałam was prosić o estetyczną radę.
Pokój, który w założeniu miał być dziecięcy, zamiast seledynowych , jasnozielonych, przyjemnych dla oka ścian, skończył w kolorze wściekle zielonej kamizelki ochronnej. Nie pytajcie, dlaczego, bo jak sobie przypomnę, to tylko się denerwuję. W pokoju są poza tym białe, odbijające tę zieleń meble: szafa i kanapa oraz granatowy dywan. Wszystko nowe, max 2letnie, wymiana nie wchodzi w grę już chociażby dlatego, że za 2-3 lata i tak się wyprowadzamy i pewnie nie weźmiemy wszystkiego, ale zestaw pasuje do siebie jak pięść do oka. Nie pytajcie też, jak to skompletowaliśmy. To trudny temat.
Przemalowywanie nie wchodzi w grę i myślę sobie, co by można poradzić na ten kolorystyczny impass. Wymyśliłam i znalazłam w tapetach taki szeroki na 42cm pasek ozdobny, myślę, że powinien trochę tę zieleń zneutralizować. O taki:
Pokój jest mały, trochę jak tunel, długi na chyba 4m i wąski na 2,3m. Naprzeciwko drzwi jest spore okno (w sumie standard), pod oknem stoi kanapa. W kącie po prawej stronie od wejścia stoi duża, biała szafa narożna. Ściany, z którymi trzeba „coś” zrobić to: niecałe 0,8mb nad kanapą, na prawo od okna oraz „boki tunelu”, czyli te długie 4metrowe powierzchnie po bokach.
I tak sobie wymyśliłam, że chyba najlepszymi kolorami do stonowania tej zieleni będą zimne brązy, takie bez czerwieni i pomarańczowego, beże, stare złoto, khaki, nie za ciemne, bo pokój i tak jest mały. I ten szeroki pasek strzeliłabym na długie ściany, obok okna pierdyknęłabym naklejkę na ścianę, jakiś lasek albo drzewko z sowami i wiewiórkami, żeby pasowało tematycznie do paska, na okno w celach ozdobnych zasłonki z beżowego tiulu. Stonowane przykrycie na kanapę, na szafę ew też kilka naklejek (na stronie aliexpress jest tego multum za praktycznie bezcen), ale boje się, żeby nie było za dużo szczęścia na raz. Nie chce wprowadzać innych żywych kolorów, bo mam wrażenie, że do tej zieleni, to będzie teksańska masakra piłą mechaniczną dla oczu. Co o tym myślicie? Starałam się opisać względnie dokładnie, mam nadzieję, że dało się coś zrozumieć.
A tak poza tym to życzę wam dziewczynki miłego, spokojnego weekendu, dużo miłości od partnerów, a sama zaraz chyba przejdę się na spacer, bo już prawie południe, a temp na zewnątrz jest nadal niższa niż w mieszkaniu.
Przesyłam ciążowe fluidy ![]()
2,022 2016-09-16 12:11:20
Malinowa chmurka jest pyszna! Uwielbiam to ciasto ![]()
Wiesz Ola, z in vitro wcale nie jest spokojnie i na lajcie. Nie stresowałaś się przed? Ja pamiętam jak koleżanka z pracy miała 5 prób. Przez prawie rok chodziła jak zombie. Nie chciałabym przez to przechodzić bez wyraźnej konieczności. Zresztą, po pierwsze in vitro wcale nie zagwarantuje mi, że ciąża będzie zdrowa. Dwa, koszty in vitro są naprawdę duże i wybieranie ich przy możliwości naturalnego zajścia w ciążę to za duży luksus jak dla mnie.
Zabieg miałam 9 czerwca, daję sobie pół roku. Jak nie, to będziemy szukać dalej, na razie nie chcę stać się zakładnikiem konieczności zajścia w ciąże. Wiadomo, myślę o tym, ale nie jest to jedyna rzecz o jakiej myślę i mój jedyny cel w życiu.(nie mówię tego w żaden sposób oceniająco, chodzi mi o to, że cały czas wierzę, że po prostu damy radę
i tylko spokój nas może uratować
)
2,023 2016-09-16 12:42:12
Bardolka, a co może być niedobrego w malinach, bezie i bitej śmietanie z mascarpone?
Mój mąż to wczoraj aż mruczał, jak jadł.
Ok, rozumiem twoje podejście. Ja byłam od początku starań nastawiona na sukces i brałam pod uwagę in vitro, raczej wcześniej niż później. Po prostu wiedziałam, że nie wybaczę sobie, jeśli nie zrobię wszystkiego. Nie brałam pod uwagę niepowodzenia spowodowanego własna biernością. Taka jestem. Niewolnica rodzicielstwa ![]()
Ironiczne w tym wszystkim jest to, że ostatecznie uratował mnie, tak jak pewnie i piokową, spokój, a nie sam zabieg. Ha ha ha. Ale bez niego pewnie nigdy bym tego spokoju nie osiągnęła. Ty jesteś ogólnie dużo bardziej wyluzowana, mam wrażenie, i tego ci trochę zazdroszczę. No i oczywiście, ze mam nadzieję, że nie będziesz musiała podchodzić do ivf, bo masz racje, to nie są wakacje na Majorce.
Mnie obciążyło to bardziej fizycznie niż psychicznie, wiadomo, klęłam na męża, jak musiałam znowu zrobić kolejny zastrzyk w brzuch i w zasadzie nie było już miejsca do wbicia, które nie boli, jak się turlałam ze wzdętym na maxa brzuchem od wyhodowanych pęcherzyków, a jedyna w miarę wygodna pozycja była półleżąca, jak wracałam po punkcji ledwie żywa, bo bardzo źle zniosłam narkozę, mdlałam i rzygałam pół dnia, a pielęgniarki cuciły mnie kroplówkami, generalnie z marnym skutkiem. I wiesz co? Nie żałuję ![]()
2,024 2016-09-16 13:36:21
Ola ja się bólu nie boję
i poświęcenia też nie
tylko biorąc pod uwagę moje AMH wiem, że mam jeszcze trochę czasu. Skoro raz się mi udało, to sądzę, że uda się i drugi
Gdybym dziś miała np 35 lat, nie czekałabym na nic. Ale nie mam. Żaden z lekarzy, u jakich byłam, nie zasugerował nawet myślenia o in vitro czy inseminacji. Myślę, że gdyby było to zasadne, to ktoś by o tym ze mną porozmawiał.
Staram się podchodzić do tego mimo wszystko zdroworozsądkowo. U Ciebie jednak diagnoza była inna, przy niepłodności idiopatycznej właśnie in vitro jest zalecane jako rozwiązanie. Więc każdy przypadek inny, nie chcę pók co wariować. Minął 1 własciwy cykl starań od zabiegu, za mało żeby panikować.
Poczekamy, zobaczymy.
Liczę do dobrą wróżbę
i spokojnie czekam ![]()
2,025 2016-09-16 13:58:47
No tak, przeciez wrozba, zapomnialam ![]()
Wiesz, z tym zachodzeniem w ciaze to jest tak, ze obie mamy racje. Chyba najwazniejsze to sluchac lekarza, moj byl dobry i twoj tez chyba taki jest, a to bardzo istotne.
Ty masz zmysl estetyczny - widzisz jakos ten moj nieszczesny zoelony pokoj?
2,026 2016-09-16 14:29:31
Witajcie dziewczyny ![]()
Ksiezniczkaola - ale Ty to masz dobra pamiec ![]()
u mnie dzisiaj 23DC. i wiecie co??? Normalnie, powinnam miec juz swoje plamienie (ktore mam w 10 miesaicach na 12 mniejwiecej, czyli prawie zawsze) przed okresem. Zwiastowaloby ono, ze za jakis tydzien, 9 dni, czyli ok 30-32 dnia cyklu bedzie moj okres. Zwykle plamienie mialam nawet ok 20 dnia cyklu. A tu nic..... i teraz co tu myslec?
Ciaza?
duzo sie naczytalam, ze dziewczyny zachodzily w 1 cyklu brania Bromerganu....nie chce swirowac. Mysle, ze leki po prostu zaczely jakos dzialac, cos w moim organizmie sie jednak moze zmienilo (na lepsze), wyregulowalo i dlatego tego plamienia nie ma... Dalej - zwykle przed okresem sporo juz, bolaly mnie bardzo piersi (znow to moze tez z powodu tej wysokiej prolaktyny), teraz od 3 tygodni nie czuje w ogole, ze mam piersi
Mysle sobie ze tak, poczekam jeszcze z 5 dni, do 28DC, jak nie bedzie plamienia ani okresu to pewnie nie wytrzymam i bede testowac
Ale pewnie lada dzien pojawi sie plamienie....
Ksiezniczkaole - co do pokoju - doskonale rozumiem sytuacje, ze podjete wczesniej decyzje nie sa, powiedzmy najlepsze
Mysle ze bardzo dobrze kombinujesz i skoro nie ma mowy o przemalowaniu to wlasnie chodzi o to zeby jakimikolwiek delikatnymi barwami niwelowac/ zaslaniac efekt odblaskowej kamizelki
Ja zamiast zimnego brazu szla bym wlsnie w jakies jasne beze, kremy, ale takie bardzo delikatne. Zdjecie niestety mi sie nie wyswietlilo.
a weekend? JA jutro z rana jeszcze pracuje - lekcje prywatne. a w niedziele na urodziny ![]()
a jakie plany u Was?
)
2,027 2016-09-16 17:26:22
ksiezniczkaola - ja dopiero wczoraj zakończyłam sesję na uczelni także nie miałam czasu myśleć o niczym innym niż egzamin
Dziś mija 5 dc, zamówiłam sobie ten inofem a póki co łykam zwykły kwas dla przyszłych mam
cały czas zastanawiam się nad zmianą lekarza bo nie ukrywam, że o ile za wizyty mogę płacić prywatnie o tyle nie uśmiecha mi się płacić za badania krwi etc kiedy tyle kasy co roku ładujemy na kasę chorych.
Malinowej chmurki nie lubię - przynajmniej te które jadłam były pieruńsko słodkie i za dużo smaku malin miały i mnie przytykało ale gdyby nie ten mus malinowy na dole to bym zjadła takie ![]()
Może jesteś w stanie wrzucić choćby pozamazywane zdjęcie tego pokoiku? Jak tak patrzę po zdjęciach to zieleń się z granatem dość dobrze dogadują. Białe mebelki są idealne
Brązy i złoto <3
Ja jednak bym przemalowała kolor na który masz się denerwować. Biała farba to praktycznie żaden koszt i myślę że powiększyłaby Wam tą wąską przestrzeń.
My jesteśmy właśnie przed generalnym remontem i zrobiliśmy sobie taką mini wizualizacje jak będziemy nasz pokój 4x6m (sypialnia/salon/gabinet/ a i mam nadzieję niedługo pokoik dziecięcy) przerobić jak najniższym kosztem i z wykorzystaniem praktycznie wczystkich mebli, które mamy teraz. Wyszło nam coś takiego :
Dziewczyny... Kobiety!!! Ale miło się czyta te wasze wpisy wiedząc, że jesteście już w dwupaku! ![]()
2,028 2016-09-16 21:54:16
Ola, tak jak pisze PM, zrób jakąs poglądową fotkę to ja Ci powiem jak bym to widziała ![]()
Wiesz, ja się lubię paprać w takie rzeczy i niezmiernie mnie to kręci ![]()
najbliższa wizja to piękne szare lamperie w moim nowo wybudowanym wiatrołapie ![]()
2,029 2016-09-16 22:03:55
Zrobie, ale musze najpierw sprzatnac tam, bo pokoj poki co sluzy jak schowek/prasowalnia...
2,030 2016-09-16 22:06:56
O kurwa !!!!! Ksiezniczka !!!! Kochana !!! Nie doczytalam ze Ty w ciazy ! I tak teraz czytam i mysle hmmn jakie serduszko?! Jakie w 18tc?! Skad Ty wogole wiesz o tym jak lekarze dzialaja w de z kontrolami itd ! Wspaniala wiadomosc !!! Tak bardzo sie ciesze Kochana
:* ;* :* chyba zdjecia mojej Majeczki Ci pomogly
:* moja malutka rosnie jak szalona dalej taka jak byla. Z facetem zas lipa ah ale nie chce mi sie o tym myslec i psuc humoru po przeczytaniu tak super wiadomosci ![]()
Ah sorki dziewczyny tak sie zaaferowalam ze dalej juz nie czytalam ![]()
2,031 2016-09-19 11:46:28
hej dziewczyny.
26DC - plamienia nie ma no I juz nie sadze ze bedzie. CZyli cos sie zmienilo. Teraz pytanie czy I kiedy przyjdzie po prostu sam okres.... jak pisalam w poprzednim poscie - nie chce swirowac I jakos nie moge po prostu uwierzyc ze ja, no po prostu moglabym byc w ciazy.... ale.... no ale wiadomo ze najdzieja jest, bo zdnych oznak okresu nie widze... tylko ze z 2 strony cycle miewalam zwykle dlugie - ok 30-32 dni, czyli moj 26 DC nic jeszcze nie oznacza.
Ostatni cykl mialam 29 dni (wyjatkowo krotki). Dziewczyny - kiedy mam zrobic test jak cos.... ? Jesli okresy miewalam wlasnie zawsze dosc nieregularne - cycle od 29-34 dni. To kiedy???
Nawiasem mowiac - wczoraj bylam na urodzinach gdzie jestesmy juz jedyna para bez dziecka.... Jedni maja jedno, a drudzy I trzeci znajomi maja juz po 1 a teraz obie dziewczyny w ciazy z 2....
2,032 2016-09-19 16:29:14
Koedysbylam, ja doradze ci tak: testy domowe z moczu rob najpozniej jak wytrzymasz, zawsze z pierwszego porannego moczu.
Jak masz sie stresowac, to moim zdaniem warto zrobic wczesniej, zeby ci stres okresu nie przesuwal, bo po co.
A liczac realnie, te najczulsze podobno wychodza juz 7 dni po zaplodnieniu, ja czekalabym 12, wtedy juz faktycznie powinno "cos" wyskoczyc. Test po 7dniach moze byc falszywie negatywny.
U ciebie, usredniajac cykl na 32 dni, owulacja zaykle jest 14 dni przed koncem cyklu, czyli u ciebie ok 18dc, moze nawet 20 (jesli jest pozniej, to nie ma szansy na ciaze z uwagi na za krotka faze lutealna), testowalabym ok 30dc, na pewno nie wczesniej niz 28. Chyba, ze okaze sie, ze bromergon wyregulowal ci cykl, to trzeba bedzie liczyc od nowa.
Testy dzialaja w systemie 0-1, tzn jak jest kreska to jest ciaza, jak nie ma to nie, grubosc czy intensywnosc nie ma znaczenia. Moja byla baaardzo blada, az pytalam meza czy on tez ja widzi. Widzial.
Po wyschnieciu mozesz widziec taki jakby cien kreski w miejscu testowym, to slad po odczynniku, a nie "spozniony" pozytyw.
To chyba tyle, mam nadzieje, ze dziewczyny ew cos dopisza albo przynajmniej mnie popra ![]()
Powodzenia:)
Osobiscie nie jestem zbyt rozmowna, znowu mam mdlosci od wczoraj... Tesciowa mnie kapusta probowala otruc! ![]()
2,033 2016-09-19 16:51:45
Chciałam Ci powiedzieć, że to cudowna wiadomość, że tu jesteś i się starasz i to jest samo w sobie wspaniałym happy endem wiadomej historii, za których pozytywne zakończenie ludzie trzymali kciuki
Teraz dalej trzymam, żeby Ci się jak najszybciej udało i żebyś mogła przejść do rzygania, rozstępów, bólu kręgosłupa i nieprzespanych nocy ![]()
2,034 2016-09-19 19:39:33
My jestesmy wsrod znajomych pierwsza para ktora wziela slub i jedyna, ktora nie ma jeszcze dziecka...
Mery, dzieki:) tak, jestem pewna, ze Majeczka pomogla, jeszcze jakby kolezanke sobie wymyslila, to wogole byloby super:)
Z tym moim pokojem to jest tak, ze zielen jest wrecz fluorescencyjnie swiecaca, a dywan to brudny granat. Tez myslalam, ze biale meble beda dobre, ale okazalo sie, ze tylko dodatkowo odbijaja zielony ![]()
2,035 2016-09-20 11:29:03
ksiezniczkaola- dzieki.
Wczoraj po swoim wpisie tutaj zamowilam test. Niestety nie bedzie raczej potrzebny
Wieczorem pojawil osie plamienie ;/ Swietnie. Nie dosc, ze nie udalo sie to wciaz jest to plamienie. Ciekawe teraz tylko czy dostane okres szybciej niz zwykle czyli powiedzmy po 2-3dniach od rozpoczecia plamienia czy moze dopiero za tydzien co by zonaczalo ze cykl mega dlugi I marne dzialanie lekow
ehhh smutno ![]()
2,036 2016-09-20 19:24:18
Kiedysbyłam - a w USG nie zauważył lekarz jakiś polipów? Ja przed zabiegiem miałam dokładnie tak jak ty, miałam 3 niewielkie polipy i praktycznie 3-4 dni przed okresem pojawiało się różowe plamienie. Zabiegiem histeroskopii miałam je usunięte i praktycznie w pierwszym cyklu po zabiegu zaszłam w ciążę. Co prawda poroniłam, ale to jak wiadomo się zdarza. Ale fakt, że wcześniej przez 1,5 roku leczenia była wersja o braku owulacji i mięśniaku, przez którego nie mogę zajść w ciążę. A póżniej po zmianie lekarz i zabiegu w ciążę zaszłam zaraz, mimo rzekomego braku owulacji i mimo mięśniaka.
A, że tak zapytam mało delikatnie - czy Twój okres jest obecnie bardziej obfity niż był kiedyś?
2,037 2016-09-21 09:11:37
Bardolka- nie, zadnyhch polipow nikt nigdy nie zauwazyl. Teraz bylam u lekarza doslownie miesiac temu. Zawsze potwierdzane sa tylko policystyczne jajniki no I wyszla teraz wysoka porlaktyna. Kurcze, mowie, to ze sie nie udalo w 2 miesiacu staran to w sumie nic takiego, ale myslalam ze te leki cos mi wyreguluja, pozbede sie tych plamien. A poki co jedyna zmiana to brak bolu piersi. Plamienie sie pojawilo, dzisiaj mam 28DC I okres pewnie dopiero za dobrych pare dni.
Mysle ze w przyszlym miesiacu pojde do lekarza I poprosze o jakies skierowanie na badanie krwi znowu zeby zobaczyc po 2 miesiacach brania lekow jak wyglada prolaktyna.
2,038 2016-09-22 09:16:58
Nie moge juz edytowac wczorajszego postu.
Bardolka- zapomnialam odpowiedziec na Twoje pytanie - nie, moje okresy nie sa bardziej obfite niz kiedys, ogolnie sa srednie bym powiedziala. Nie powiedzialabym, ze sa jakies skape, ale tez nie ze jakos meeeeega obfite.
Ok - czas podsumowania malego - 1 miesiac brania lekow i tyle dobrego
- plamienie co prawda wystapilo, ale trwalo 2 dni zamiast 7-9 i dostalam okres (wczoraj).
- ten cykl trwal wiec 27/28 dni wiec w sumie chyba prawie ksiazkowo.
- wczoraj wieczorem dostalam okres czyli owulacja powinna byla byc 14 dni od wczoraj czyli 7 wrzesnia - testy owulacyjne ktore robilam pokazaly mi, ze mialam owulacje 6 od rana i do 7 rano. Wtedy tez dzialalismy.
Ksiezniczkaola - jak sie czujesz?
2,039 2016-09-22 10:33:10
kiedysbylam - więc w takim razie jesteś już o coś troszkę mądrzejsza ![]()
2,040 2016-09-25 19:51:48
Witam dziewczyny.
Już jakiś czas temu chciałam do Was dołączyć, ale najpierw postawiłam sobie ambitny plan przeczytania wątku od początku ![]()
Na dzień dzisiejszy jestem już w połowie, ale trochę to trwało, żeby przez to wszystko przebrnąć i jeszcze potrwa, wiec postanowiłam czasu nie marnować i już teraz się do Was odezwać ![]()
Ksiezniczkaola - czytałam o tym jak długo czekałaś, żeby zajść w ciążę i Ci mocno kibicowałam. Dziś przeskoczyłam do ostatniej strony i widzę, że jesteś w ciąży. Strasznie się ucieszyłam
Gratulacje kochana! ![]()
Ja się staram o pierwsze dziecko. Dwa miesiące temu też odstawiłam tabletki, więc te cykle mogą być różnej długości. W tym roku skończyłam 35 lat, więc mam obawy czy i kiedy sie uda, ale na razie dopiero drugi cykl, więc jestem spokojna.
Dziś jestem w 17 dc, z obliczeń wychodziłoby, że małpa powinna nadejść w 25 dc (14 dni po owu), także czekam na testowanie ![]()
2,041 2016-09-26 12:54:39
Cześć dziewczyny jestem tu nowa. Od trzech lat jestem po ślubie. W tamtym roku razem z mężem stwierdziliśmy że jesteśmy gotowi na dziecko. Udało nam się bez kalendarzyka. Byłam szczęśliwa. Zrobiłam test 29 sierpnia wyszedł pozytywny. Okres mi się spóźnial tydzień i porostu czułam że jestem w ciąży. Szczęście nie trwało długo zaczęła plamic. Pojechała do ginekologa i dostałam leki ale nie udało się poronilam w piątym tygodniu. Cieszyłem się tylko tydzień. Załamalam się. Od stycznia tego roku się staramy i nic. W lipcu poszłam do ginekologa i zlecił mi badania okazało się że mam za mało progesteronu. Dostałam duphaston i mam zażywać od 16-25 dnia cyklu po 3 miesiącach mam zrobić badania czy mi się on unormował. Czy jakiejś dziewczynie udało się zajsc w ciaze z tym lekiem? Za tydzień mam dostać miesiaczke trzymajcie kciuki aby jej nie dostala, mam nadzieje ze pojawią się dwie kreskina teście. Najbardziej boli mnie to że innym koleżanka się udaje zajsc w ciaze radzą dzieci a ja oczywiście nie mogę.
2,042 2016-09-26 18:23:39
Hej dziewczyny, u mnie roznie, raz lepiej, raz gorzej. Brzuszka jeszcze nie mam - tzn. nie mam prawdziwego ciazowego, bo tluszczyk to juz dawno przestalam wciagac ![]()
Kiedysbylam, a jak teraz twoj okres? Zamknal sie z plamieniem w tym "ustawowym" tygodniu?
Bardolka - nowy cykl, nowe nadzieje. Mysle i trzymam kciuki, codziennie!
Annie, gratuluje wytrwalosci w czytaniu ![]()
Po odstawieniu tabletek niektore dziewczyny zachodza od razu, inne musza poczekac. Badz dobrej mysli, wkleje moj brzuszek jak zacznie wystawac, to sobie wirtualnie poglaszczesz, podobno mozna sie zarazic ![]()
Patka9292 widzialam twoj wpis na innym watku i no sorry, ale na mnie nie licz.
2,043 2016-09-26 18:46:02
Ksiezniczkopa gratuluję. Patka zastanów się czasem co piszesz nie licz na mnie podpinam się pod ksiezniczkole. Witam nowe wszystkie przyszłe mamusie a strączkowym życzę krótkich staranek, nudnych ciąż i szybkiego rozwiązania
2,044 2016-09-26 20:11:45
Ksiezniczkaola, dziękuję
Nie do końca wierzę, że głaskanie brzuszka pomaga, ale i tak chętnie bym to zrobiła
W końcu nie zaszkodzi, a nuż pomoże ![]()
Niestety nie mam nikogo do pogłaskania po brzuszku w realu, więc czekam na Twój i trzymam kciuki, żeby się jak najszybciej u ciebie pojawił ![]()
2,045 2016-09-26 20:33:42 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-09-26 22:37:10)
Promyk, dzieki ![]()
Dawno cie tu u nas nie bylo, to tylko nadmienie, ze piokowa tez zaciazyla
I widze, ze ty juz rozpakowana, gratuluje corci! Ech, na poczatku staralam sie ogarniac, ale systematyczne sledzenie wiecej niz jednego watka mnie przeroslo ![]()
Annie, w cuda trzeba wierzyc, nie na darmo mowia na to: cud poczecia. Ale spoko, ja nie mialam zadnego brzuszka do glaskania i dalam rade, tobie tez sie uda. Tylko bez spiny, jeszcze zdazysz sie postresowac, najpierw czy w brzuszku wszystko ok, potem czy ta cisza w domu to znaczy, ze brzdac spi, czy juz cos znowu zmalowal... ![]()
Piokowa, jak u ciebie? Rzygasz? ![]()
*****
Ja cie nie moge, dziewczyny, tym oto postem awansowalam na stopien SZAMANKI
WOW!
A +\- rok temu skrobalam tu pierwszy wpis...
*****
No i sie edytowalam po raz drugi...
Pomyslalam sobie to i musze napisac glosno: no kurde boje sie, zaczely nachodzic mnie mysli, ze cos jest nie tak. A zaczelo sie od watku jednej dziewczyny, ze jej w 10tyg brzuch wogole nie urosl i potem napisala, ze stracila ciaze.
I ja sie tak zaczelam zastanawiac nad moim brzuchem i tym ze sporo spodni jeszcze na mnie pasuje, i zaczelam miec czarne mysli. Wiecie, jak to dziala.
Ale ten wpis nie bedzie tylko pesymistyczny. Zaczelam sie zastanawiac, ile faktycznie w tym moim brzuchu jest tluszczu, a ile dziecka i wiecie co? Jak wciagnelam brzuch na chwile, zeby sprawdzic, to okazalo sie, ze z gory to inaczej widac, niz z boku i wcale nie jest tak plasko ![]()

(Tu juz bez wciagania, wiec prosze brac poprawke)
Dobranoc
2,046 2016-09-26 22:35:37
Piokowa gratuluję. Ja tak juz po malutka jest wczesniakiem po przejściach. Wygrała walkę o życie ale niestety po raz kolejny wylądowała w szpitalu dziś
2,047 2016-09-27 08:27:00
Cześć dziewczyny,
U mnie bez rzyganka. Za to miałam mdłości, takie całodzienne. Wracałam z pracy i tylko leżałam, odpoczywałam, ciężko było mi się do czekogolwiek zabrać. A ostatnio różnie raz są, raz nie. Teraz od dwóch dni nie mam i się martwię. Zaczynam świrować, że coś jest nie halo.. Czekam tylko na usg, które mam w przyszłą środę. Co do prenatalnych to ja jednak zapisałam się na 13 paź na usg i test pappa – moja immunolog chce zobaczyć – więc u mnie 600 zł leci z kieszeni. No, ale czego się nie robi…
Co do zastrzyków chyba je opanowałam, albo mój brzuchol zrozumiał, że nie chce sińców… Ogarniam już temat i z zastrzykami co raz lepiej – a u mnie fałdki też są, więc tym łatwiej
Księżniczkaola co do insulinooporności to moja immunolog kazała mi zrobić krzywą insulinową i tu mi wyszła lekka insulinooporność – stąd to wszystko. Musze być na diecie – choć wiadomo, że teraz no nie wszystko mi wchodzi… Ciężko jest. Zwłaszcza jak ja lubiłam czasem się napić zimnej coli lub soku – to teraz nic, zero słodzenia, i dieta śródziemnomorska, no ale tak jak napisałam, średnio mi to idzie, choć cukier całkowicie odstawiony. A na zwolnienie na razie nie chce iść, żeby w pracy nie wiedzieli, wolę chuchać na zimne. Generalnie staram się mega oszczędzać i chodzę wcześnie spać, więc powinnam dać radę.
Księżniczkaola brzuszek cudowny… Ahhhhhh….. Mega
PS. Przepraszam, że się nie odniosę do wszystkiego. Chciałam napisać, że macie naprawdę zmysł estetyczny co do urządzania – mi tego brakuje. Tylko pozazdrościć.
Promyczku, nie dziękuję. A co się dzieje z Klarą?
Kochane trzymam za Was mocne kciukasy. Mocniutkie. I witam nowe dziewczyny.
2,048 2016-09-27 19:03:22
Promyk, doczytalam twoja historie, basniowo nie bylo, ale dalyscie rade i teraz tez tak bedzie. Bojowe z was dziewczyny ![]()
Piokowa ![]()
Ile ci do magicznego 12tyg zostalo?
Wiesz, jak czytam twoje obawy to wypisz-wymaluj ja. Mdlosci, zle, brak mdlosci, jeszcze gorzej... Tez tak mialam, psioczylam na nie, ale dawaly mi poczucie pewnosci, ze jest ok, ze dalej jestem w ciazy.
Na poczatku to nawet balam sie mocniej napiac jak kupe robilam, taki to stopien wtajemniczenia w stres zaliczylam.
Dalej zaliczam, vide moj post z wczoraj. I tak juz bedzie zawsze, do konca zycia!
Tej diety ci wspolczuje, bo faktycznie, nie dosc, ze nic nie wchodzi, to jeszcze ograniczac sie musisz. Mi cola pomagala troche. I mialam straszna faze na mizerie przez pewien czas, chociaz wydaje mi sie, ze to bardziej przez to, ze niewiele wiecej mi podchodzilo. I jeszcze buleczki z twarozkiem. W chyba najgorszej fazie byla u mnie mama i gotowala specjalnie pode mnie lekkie, domowe rzeczy i mysle ze to mi duzo dalo, bo po prostu proponowala, robila, podawala to i ja jadlam. Robila duzo zup i np duszone pulpety z indyka w sosie koperkowym. Jakbym musiala sama wziac czy przygotowac to bym chyba wolala nie jesc. Teraz cole zastapila bio-oranzada o smaku imbiru z pomarancza. Niezla jest ![]()
Ja sobie dodatkowo sprawilam herbatki ziolowe dla ciezarnej, baby&mama czy jakos tak, wybralam je, bo to susz do zaparzania, a nie ekspresowka w torebkach.
Juz zakupilam rogala do spania - okazal sie niezastapiony w tych tygodniach w lozku, bo lezalam, az mnie czasem boki bolaly.
A propos lezenia i zwolnien - nie dziwie ci sie, ze wolisz nie isc. Ja na poczatku tez myslalam, ze bede czekac z informacja najdluzej jak sie da. Ale jak bedziesz sie gorzej czula, to moze idz po zwolnienie na pare dni na zwykle przeziebienie, tylko popros zeby lekarka nie zaznaczala, ze jestes w ciazy. Moja kolezanka tak kiedys zrobila.
Wiecie, dowiedzialam sie dzis, ze to, ze bylam wczesnie na zwolnieniu i powiedzialam, to w sumie wyszlo mi na dobre. Pisalam ze kolezanka z teamu jest 3tyg przede mna. I szef nie byl do niej mily, jak poszla mu powiedziec.. Tyle, ze ja po prostu bylam pierwsza z informacja i tak to obrocilo sie na moja korzysc, a niekorzysc kolezanki.
Annie, jak tam idzie czytanie?
Glaszczesz sobie? Ja glaskalam wirtualnie kolezanki Gorki i wyglaskalam w koncu, wiec musi byc dobrze.
Dziewczyny, do roboty! Zarazac sie! ![]()
2,049 2016-09-27 21:18:39 Ostatnio edytowany przez Annie1981 (2016-09-27 21:21:32)
Ksiezniczkaola - No jak to nie masz brzuszka, co Ty mowiłaś?! Brzuszek ciążowy jak się patrzy!
Musisz chyba się oglądać z boku, albo fotki sobie rób, żebyś znowu nie wpadła w panikę ![]()
Nie dziwię się jednak, że po przeczytaniu o tej dziewczynie miałaś takie myśli. Wiem jak to jest z tym czytaniem niektórych rzeczy. Sama jak się dowiaduję o poronieniach, pustych jajach płodowych czy innych rzeczach, to wpadam w panikę. Nie wiedziałam, że w ogóle coś takiego istnieje jak puste jajo. Teraz jak zobaczę dwie kreseczki na teście to będę panikowała czy aby jajo na pewno jest z zarodkiem ![]()
Takie brzuszki to piękny widok, rozczulają mnie
Głaszczę, głaszczę
Widziałam też fotki brzuszka Górki.
Wątek dalej czytam, bardzo ciekawy, zostało mi 14 stron do teraźniejszości ![]()
Piokowa - Odnośnie mdłości to Ciebie rozumiem. Czytałam kiedyś, że największe mdłości i inne objawy mają kobiety, które długo starały się o dziecko, bo te objawy utwierdzają je w przekonaniu, że jest ciąża i wszystko z nią w porządku. Jakby nie było objawów to nie wiadomo co z ciążą
Taki mechanizm psychologiczny. Ja na pewno też to będę miała jak zaciążę, chociaż wolałabym nie mieć, bo mieszkam w UK a tu nie dają zwolnienia z pracy.
U mnie dziś 19 dc, więc pozostaje tylko czekanie. Test ciążowy chcę zrobić w niedzielę, okres przewidywany na poniedziałek, więc testować chcę dzień przed.
2,050 2016-09-28 07:47:49
Ola no cóż powiedzieć, brzuszek wygląda słodko ![]()
ja mam w domu budowlańców, bo wymieniamy dach i zmieniamy jego konstrukcję. Czyli w żołnierskich słowach dzieje się istny sajgon ... ![]()
panowie wpadają o 6:20, więc ostatnio dość wcześnie wstaję
ale robota im idzie, więc może do połowy października będzie po robocie ![]()
3majcie się dziewczynki, za wszystkie trzymam mocno kciuki i dużo o Was myślę :*
2,051 2016-09-29 12:22:35
Hej dziewczyny, ja krotko, bo wrocilam od pn do pracy i padam...
Brzuszek czuje sie dobrze, ale powoli najluzniejsze spodnie cisna i dzis juz zalozylam ciazowe. Troche za luzne, ale przyszlosciowe ![]()
A poza tym to jestem skonana.
2,052 2016-09-30 12:09:34
KsiężniczkaOla dziś jest dokładnie 9 tydz. 2 dzień ciąży, więc jeszcze trochę ponad 3 tyg. do zakończenia I trymestru. I dokładnie jest tak jak opisałaś. Mdłości, złe samopoczucie daje mi świadomość tego, że jest ok. A ostatnio mam tego coraz mniej. Ale staram się być dobrej myśli. Mamusia moja też mi gotowała i czasem jeszcze coś przygotuje, ale u mnie to najbardziej kwaśne wchodzi i najlepiej zupy. Tylko wiecie co to za zupa z mlekiem lub śmietaną 10 %. Bo staram się chudo. Teraz 5 października idę do mojego gina, która od razu chciała mi dać zw, poproszę ją, żeby mi dała na jakiś czas takie na inne przypadłości kobiece, żebym odpoczęła, choć całkiem przyzwoicie się czuje, ale co mi tam. Odpoczynek mi się też przyda. U mnie nie będzie problemu ze zw czy informacją o ciąży – pracuję w budżetówce. A który teraz tydzień u Ciebie i jak się czujemy?
Annie 1981 – dokładnie tak jest. Staram się być spokojna, no ale strach jest. A jaka jest Twoja historia?
No, ale na szczęście mamy dziś pt. Jeszcze 3 godzinki w pracy i do domu. Jakieś plany na weekend?
Ja mam: błogie lenistwo:)
Pozdrawiam Was wszyściutkie ![]()
2,053 2016-09-30 22:01:18 Ostatnio edytowany przez Annie1981 (2016-09-30 22:03:35)
Piokowa. Moja historia staran o dziecko nie jest zbyt dluga ![]()
Staramy sie dopiero drugi cykl. W niedziele robie test ciazowy, wiec zobaczymy co z tego wyszlo ![]()
Mam 35 lat i staramy sie o pierwsze dziecko, chociaz moj ma dziecko z poprzedniego malzenstwa.
Troche sie obawiam plodnosci w moim wieku, dlatego staramy sie od razu po odstawieniu tabletek anty i jak na razie wyglada na to, ze owu jest.
Chcialam miec dziecko juz kilka lat temu, ale zycie mi sie tak ulozylo, ze nie moglam sobie na to pozwolic (rozwod, znalezienie nowego partnera). Staramy sie dopiero 2 miesiace, ale bardzo sie ciesze, ze w koncu nastapil ten czas. Dlugo na niego czekalam, frustrowalam sie, ze jestem coraz starsza i ze za chwile przegapie ten moment. Takze dziecko jest bardzo wytesknione ![]()
Piokowa, trzymam kciuki, zeby wszystko u Ciebie dobrze sie skonczylo ![]()
Udalo mi sie w koncu przeczytac caly watek
Chcialabym sie odniesc do niektorych postow, wiec uwaga - troche tej pisaniny wyjdzie
Ja generalnie, podobnie jak Ola, mam tendencje do dlugich postow
Przepraszam za brak polskich liter, ale pisze z tel.
Widzialam, ze polecacie zrobic pakiet badan hormonalnych przed zaczeciem staran. U mnie dopiero drugi cykl i wydaje mi sie, ze mam jeszcze na to chwile, ale z drugiej strony jak Ola pisalas o tym dlugim diagnozowaniu bezplodnosci, to sie troche zaczelam zastanawiac czy moze powinnam juz. Jak pisalam, mam 35 lat, wiec zbyt wiele czasu do stracenia nie mam.
Nie wiem jednak czy teraz bylby sens robic takie badania, bo 2 miesiace temu odstawilam tabletki anty i jeszcze wszystko moze nie wrocilo do normy. Co prawda biore od poczatku Castagnus na uregulowanie, ale nie wiem czy to jakos by nie zafalszowalo wynikow.
Co o tym myslicie dziewczyny?
Kiedysbylam. Wyczytalam, ze mieszkasz w Anglii i bardzo sie z tego ciesze, bo ja rowniez na wyspach
Widzialam, ze bylas na wizytach u lekarza apropo PCOS. Czy to byl ginekolog? Jak tu sie w ogole do gina dostac? Trzeba najpierw isc do GP po skierowanie?
Co u Ciebie? Ktory dc?
Widzialam, ze pisalas, ze mialas owu od 6 rano do 7 rano. Chodzi Ci o to, ze mialas wtedy dwie kreseczki? Bo wiesz, testy tak dokladnie nie pokazuja owu. One tylko przepowiadaja jej nadejscie za mniej wiecej 24-36h, ale tez jest taka mozliwosci, ze do owu mimo dwoch kreseczek nie dojdzie. Od pozytywnego testu tez zaleca sie przytulanie 2-3 dni (mimo ze wtedy juz jest jedna kreseczka).
Ksiezniczkaola. Jak sie czujesz w pracy oprocz zmeczenia? Dajesz rade? ![]()
Widzialam, ze przypaletala Ci sie grzybica w ciazy. Ja teraz mam swedzenie w srodku i nawet mam globulke, ale boje sie ja zaaplikowac, bo a nuz zaszlam ![]()
Jak to jest w ciazy? Mozna takich globulek uzywac bez problemu czy trzeba to konsultowac z lekarzem?
Bardolka, co u Ciebie? Jak remont? ![]()
Mam nadzieje, ze mnie nie wyklęłyście za taka ilosc tekstu ![]()
2,054 2016-10-03 14:08:58 Ostatnio edytowany przez kiedysbylam (2016-10-03 14:12:53)
Jakos ostatnio zajrzalam tu pare razy, ale nie pisalam, bo mam wrazenie, ze w poprzednim cyklu jednak sie jakos za bardzo psychicznie nakrecalam na to wszytsko....
Ksiezniczkaola- jak sie czujesz? Milo, ze pytasz o mnie
ja okres dostalam w 27/28 dniu cyklu czyli ksiazkowo prawie. Trwal powiedzmy ze normalnie.
Obecnie jestem w 13DC. Czyli teoretycznie powinno robic sie 'najgorecej'. Testy owulacyjne narazie owu nie pokazaly (wczoraj i dzis rano). Bede sprawdzac dalej.
Mialam natomiast kryzys w zwiazku z Bromergonem
Nie przerwalam, ale bylam bliska
Tak mnie od tygodnia glowa boli, rozsadza doslownie, mdli czesto, nos zatkany od tygodnia, ogolnie zle sie czuje. Jestem prawie pewna ze to te wspaniale skutki uboczne, o ktorych sie sporo juz tez naycztalam. Nie wiem, z jednej strony wiem ze ta prolaktyna mogla przeszkadzac w zajsciu w ciaze, dlatego z nadzieja, ze sie obzniy biore Bromergon, a z 2 strony czasem juz nie wyrabiam z tym, jak zle sie czuje. Najlepsze jest to ze przez pierwsze 3 tyg zazywania bylo roznie, ale nie tak zle, jak zaczelo byc ponad tydz temu.
Annie1981 - witaj
Tak, mieszkam w Londynie, a Ty? U mnie to tez dopiero 3 cykl staran teraz. Hmm jak tutaj dostac sie do gina? CIEZKO
ja kilkakrotnie chodzilam do GP az wyprosilam USG dopochwowe (z powodu plamien), na ktore poszlam do jakiegos szpitala chyba (dokladnie juz nie pamietam) i tam mi je jakis 'consultant' zrobil i powiedzieli i o tych policystycznych jajnikach. Tyle. Takiego ginekologa z prawdziwego zdarzenia to ja jeszcze nie widzialam
i zyczylabym sobie, zebym jak wszytskie moje kolezanki, ktore byly/ sa w ciazy - nie musiala go ogladac w sumie. Jesli zachodzisz w ciaze bez problemu to masz chyba 3 USG, widujesz kilka razy polozna i tyle.
A testy owulacyjne, ktore robilam w zeszlym miesiacu robilam rano i wieczorem, miedzy 12-15 dniem.
TEraz bede musiala chyba jednak sie wybrac do GP zeby oze mi ten lek na inny zmienili...? I zbadali prolaktyne zeby zobaczyc jaki rezultat ma bromergon ( o ile oczywiscie nie uda sie w tym cyklu).
2,055 2016-10-03 21:28:54
Hej dziewczynki ![]()
Annie jak remont? Nie mam połowy dachu a leje
Oczywiście czymś tam jest to zabezpieczone, ale ma padać jeszcze długo, więc wszystko odwleka się w czasie....
W robocie mam kocioł, ale byle do 9 października, bo od tego dnia idę na urlop, ale się cieszę ![]()
Kiedysbylam - z tego, co wiem, to są polscy lekarze przyjmujący np co drugi weekend w Anglii. A wiem, bo mój poprzedni lekarz właśnie tak pracował, że miał gdzieś pod lotniskiem gabinet i latał tam na co drugi weekend. Nie mówię, że byłam z niego jakoś mega zadowolona, ale na pewno byłby lepszy niż Consultant ![]()
Myślę, ze można to wygooglać, albo w PW mogę podać konkretne dane.
2,056 2016-10-04 14:33:13 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-10-04 14:37:32)
Hej hej, ja was czytam, tylko ostatnio brakuje mi czasu na pisanie no i z zacisnietym kciukami troche ciezko...
Troche sie juz pogubilam, na jakie tematy sie powymadrzalam, a na ktore nie zdazylam, wiec mi wybaczcie, kesli sie zdubluje lub cos pomine...
Annie, absolutnie nie masz co robic sobie wyrzutow sumienia z powodu "poznego" macierzynstwa. Ja chcialam urodzic majac 28, najpozniej do 30, a jak wszystko bedzie dobrze (tfu tfu) to jak urodze, bede miala 32. Nawet chlopa sobie na czas znalazlam sensownego, a wyszlo tak, ze na 28 to ja dopiero slub bralam i to nie przez brak checi z mojej strony - raczej nieprzecieta pepowina, ale to dlugi i skomplikowany offtop.
No ale skoro i tak tu me mysli zawedrowaly: niedawno podostawalam zdjecia od mojej T przedstawiajace ja, jak dzis wyglada, oczywiscie z podtekstem: podziwiaj i chwal. Dostalam tylko kilka, ale wyczailam, ze to jest jej standardowa akcja do mojego, normalnie matka po 50 wysyla swojemu doroslemu synowi co rano zdjecia zeby zobaczyl i pochwalil jak pieknie wyglada. No czy ja jestem stuknieta, czy to jest troche nie halo..
Wyczailam watek dla mnie: kobieta, ktora traktuje syna jak partnera. Jest jeszcze jeden fajny: Ach, ta tesciowa, ale mysle, ze tam moga nie byc gotowi na moj hardcore ![]()
Dziewczyny, dobrego lekarza bac sie nie trzeba, ale ten moment, kiedy isc i szukac pomocy to tez jest kurcze delikatna sprawa. Z jednej strony, jak raz w zyciu dziewczyna zrobi sobie panel hormonow, to naprawde nikomu korona z glowy nie spadnie, a z drugiej niedobrze od razu wpadac w panike.
A z wiesci ciazowych - faktycznie wyrzucilo mi brzuszek wlasnie na poczatku tamtego tyg, takze piokowa, rada starszej kolezanki, porzadki w szafie dopiero po 16tc, wczesniej to strata czasu bo po 16 i tak trzeba wszystko od nowa przebierac. Poza tym brzuch mnie ciagnie, normalnie czuje jak sie wszystko rozciaga i boli. Wczoraj myslalam, ze nie usne.
Ok, to tyle bo musze do pracy wracac, sle usciski i kciukasy! ![]()
P.S. U-WIEL-BIAM dlugasne posty ![]()
2,057 2016-10-04 22:14:36
Kiedysbylam. Mój T też mi mówi, żebym przestała czytać fora, bo się za bardzo nakręcam. Ja nie bardzo potrafię przestać, bo myśleć będę i tak a nie chcę tego dusić w sobie. I tak nie mam z kim na ten temat rozmawiać, więc tylko fora mi zostają. Ciężki orzech.
Ja mieszkam na wyspie obok, Irlandia Północna ![]()
Czyli potwierdziłaś mi, że tu tak ciężko dostać się do gina. To my sobie możemy pomarzyć o takich sytuacjach jak monitoring cykli i te sprawy. Ja się zastanawiam czy nie chodzić do polskiego gina, ale mam go 1,5h drogi, więc też nie tak łatwo jeździć tam regularnie.
Na razie nie ma potrzeby, ale później będę się zastanawiać. Niby ta położna wystarczy, ale jakoś nie mam do końca zaufania.
Jak tam testy? Pokazały owu? Współczuję złego samopoczucia, mam nadzieję, że to się jakoś unormuje.
Ten lek GP Ci zapisał? Zastanawiam się właśnie do kogo z takimi sprawami uderzać w razie czego.
Bardolka. Trzymam kciuki, żeby deszcz przestał padać. Zazdroszczę tego urlopu
Z tego co pamiętam to gdzieś w ciepłe kraje lecisz, tak? ![]()
Ksiezniczkaola. 32 lata na rodzenie dziecka to dziś już taki standard
Ja się tylko martwię o zajście, bo wszyscy straszą, że po 35-tym roku życia płodność gwałtownie spada. Jak na razie wszystko powinno być ok, owulki raczej były, natomiast na pewno nie będę czekać roku w razie gdyby nie wychodziło. Postanowiłam sobie, że zacznę coś działać po pół roku, ale zobaczymy jak długo wytrzymam ![]()
Wysyłanie zdjęć codziennie komukolwiek raczej nie jest normalne a synowi to już w ogóle
Moja była teściowa też bardziej traktowała swoich synów jako partnerów, którzy mieli o nią dbać, zabiegać i podziwiać. Wtedy dowiedziałam się, że właśnie taki mechanizm psychologiczny istnieje, kiedy matka z jakiegoś powodu jest rozczarowana swoim mężem (lub go nie ma) i w tej roli obsadza syna.
Całe szczęście jej synowi nie byli na to zbyt podatni, wręcz wywoływało to odwrotny skutek, za to ona miała wiecznego focha, że mają ją gdzieś ![]()
Ola, Cieszę się, że lubisz długie posty, ja również
Szczególnie Twoje ![]()
Jakby jeszcze kiedyś znalazła chwilę to napisz prozę jak to jest z tym leczeniem grzybicy w ciąży. Na razie globulkę wzięłam, ale na pewno jeszcze nie raz będę potrzebować a tu nie ma szans na przyjecie do gina, więc się nie dowiem.
A u mnie dół. Zrobiłam dwa testy ciążowe i są negatywne. Okres się spóźnia, ale jutro powinien przyjść, bo dziś tempka bardzo spadła. W zasadzie nie wiadomo czy mogę mówić o spóźnieniu, bo to dopiero drugi od odstawienia tabsów, więc tak naprawdę nie wiem ile będą wynosić.
W każdym razie zdążyłam się ponakręcać i mocno rozczarować. Jeszcze się zbieram tak naprawdę.
Wiem, że będziecie się śmiały, że to dopiero drugi cykl a już taka rozpacz, ale ja z tych niecierpliwych jestem, poza tym głowa wie swoje a emocje swoje i nie przetłumaczysz ![]()
2,058 2016-10-04 23:23:50
Annie, juz pisze o tej grzybicy.
Moj polski lekarz powiedzial, ze w pierwszym trymestrze mozna smarowac na zewnatrz mascia z clotrimazolum, dopochwowo lepsza (bezpieczniejsza?) jest nystatyna.
Moja niemiecka ginekolog przepisala mi w pierwszym trymestrze, dosc wczesnie, combo wlasnie z clotrimazolum, masc + tabletki dopochwowe.
W sumie wiec nie wiem - wyszlam z zalozenia, ze grzybica jest grozniejsza niz clotrimazolum.
Co do tesciowej, a wlasciwie braku zadowalajacego partnera, to wiem i popieram. Dorzucilabym ze swojej strony za duzo wolnego czasu i brak prawdziwych problemow. Ale to nie ten watek na roztrzasanie, tu bede starala sie was tylko rozbawiac/wzburzac nowinkami z naszego trojkata ![]()
Bardolka, pada, ale to twoja wina, bo masz dom w zlej czesci Polski.
Moja mama placze, bo u niej ani kropla deszcze nie spadla! Chetnie wezmie od ciebie troche ![]()
Dobranoc dziewczynki
2,059 2016-10-05 12:10:00 Ostatnio edytowany przez kiedysbylam (2016-10-05 12:15:58)
hejka ![]()
Bardolka- tak, w Londynie jest juz masa polskich specjalistow, sa cale polskie przychodnie
korzystalam nawet w nagych przypadkach np z polskigo stomatologa. Tyle tylko, ze kasuja jak za zboze
jedna wizyta u ginekologa np. to ok 100funtow. Powiem tak - jesli bylabym w ciazy to na 100% chodzilabym do polskiego ginekologa prywatnie, zeby po prostu nie ryzykowac, zeby kontrolowac wszytsko i wtedy cena zueplnie nie gra roli. Natomiast na ta chwile, nie mam jeszcze takiej potrzeby. A co moge, bede probowac uzyskac normalnie przez angielska sluzbe zdrowia. Cytologie np. robie te, ktora 'przysluguje' bezplatnie raz na 3 lata a miedzyczasie robie prywatnie jak jestem w Polsce
Annie - wiesz co, co do angielskiej sluzby zdrowa to powiem tak - na poczatku bylam meeeeega negatywnie do nich nastaiona. Teraz, po latach, mam bardziej zbilansowane podejscie. Przyznam, ze z diagnozowaniem jest ciezko. Ciezko dostac sie do specjalisty bo dlugo beda cie zbywac i lekcewazyc twoje symptopmy. Natomiast uwazam, ze jak wie sie tez jak podejsc do GP i jak juz sie gdzies dostaniesz, lub jesli nie daj Boze wykrywaja jakas chorobe, to leczenie jest tutaj naprawde dobre. Uwazam, ze opieka przy porodzie jest w wiekszosci przypadkow super, dzieci/ osoby chore na raka lub nawet wlasnie leczenie nieplodnosci jest naprawde na wysokim poziomie. O ile oczywiscie zostanie sie juz zakwalifikowanym i uznaja ze tak, masz problemy z zajsciem w ciaze.
Te leki na prolaktyne dostalam od polskiego lekarza, jak bylam na wakacjach to bylam prywatnie. Ale wiem, ze tutaj tez jest ten lek i wlasnie ide we wtorek do GP i powiem ze mam zlecone zrobic badania prolaktyny (choc w sumie mi gin tak nie powiedzial), ze musze sprawdzic jak dziala lek i zeby mi dala na badanie krwi - zobaczymy
orocz tego powiem, ze zle sie czuje bo tym bromergonie i ze chce jakis odpowiednik. Jak nie bedzie potrafila pomoc to bede cisnac o jakies skierowanie do kogos kto da mi inny lek na prolaktyne bo to akurat mam juz diagnozowane, tak, ze jest za wysoko i trzeba to 'leczyc'.
Annie - ja jestem dopiero na poczatku, ale jednak miesiac dlzuej niz ty
wiec jak ty mi bedziesz tu marudzic to bedzie trzeba kopa zasadzic
) Bedzie dobrze!
U mnie dzisiaj 15DC i zarowno wczoraj wieczorem i dzisiaj rano test wykazal owu. Uffffff balam sie juz ze nic nie pokaza..... Tak wiec 'przytulalismy sie'
i jeszcze bedziemy no i coz, trzymac kciuki trzeba, nic innego nie pozostaje....
u nas to taki 3 miesiac staran. Mam wiele pkory w sobie i wiedzialam, ze to nie jest tak, ze zaplanuje sobie wszytsko od A do Z i tak bedzie z ciaza. Ale marzylam sobie tak po cichu, zeby kurcze jak mi 30 stuknie w grudniu t ozebym chociaz byla juz w ciazy.... niewazne ktory tydzien, ale zeby udalo sie do tej mojej 30tki. Coz, zobaczymy.
2,060 2016-10-06 18:47:44
ksiezniczkaola Dzieki za rady odnosnie globulek. Tez dostalam clotrimazol i jak na razie jest ok.
kiedysbylam Dzieki, na pewno bedzie dobrze
Taki rozwoj konca cyklu nie nastroil mnie optymistycznie. Trzeba to przezyc i dzialac dalej ![]()
Teoretycznie owu powinna sie pojawic 15-go pazdziernika, wiec czekam ![]()
Te ceny lekarzy prywatnych faktycznie sa tu duze. Ja mam 1,5h do najblizszej polskiej kliniki, wiec jeszcze paliwo w dwie strony dochodzi. Bedac w ciazy pewnie sie pokusze. Zastanawiam sie tylko apropo ewentualnego diagnozowania problemow z plodnoscia czy przez GP warto czy od razu isc prywatnie, ale boje sie ze zbanktutuje.
Czy GP diagnozuje nieplodnosc czy wysyla do specjalisty?
Czytalam na forach, ze kiepsko z tym, ze nawet jak dziewczyna wyprosila badania hormonow to nikt jej nie powiedzial, ze to trzeba w odpowiednim dniu cyklu i wyszla jej menopauza, ktora wysmial lekarz w PL.
Ty masz lepsze doswiadczenia? Rozumiem nie swoje tylko czyjes ![]()
Piszesz, ze trzeba umiec podejsc GP, zdradzisz jak? ![]()
Trzymam kciuki zebys dostala wszysko co chcesz od na wizycie ![]()
U mnie troche gorzej z pokora. Lubie wszystko mic zaplanowane i pod kontrola, wiec pewnie ze staraniem nie bedzie mi latwo ![]()
Skoro Ty chcesz zajsc do 30-tki to ja chce do 36 urodzin, czyli do maja
Jest duza szansa, ze sie uda, bo to sporo czasu ![]()
2,061 2016-10-07 12:23:33
Hej, hej
Ten miesiąc chyba spisuję na straty. W czasie DP byłam chora i delikatnie rzecz ujmując ciężko było o romantyczne chwile
Poza tym zaczął się znowu rok akademicki a wraz z nim kolejne stresy.
Dziewczyny tak miło się czyta o tym, że Wam się udało! Tylko to trzyma mnie przy nadziei obecnie.
2,062 2016-10-07 13:48:04 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-10-07 16:04:27)
Hallo Staraczki ![]()
Wczoraj tesciowa znowu probowala mnie otruc, podala lazanki (dla niezorientowanych, bo ja tez kiedys nie wiedzialam, co to: makaron w formie lazanek z kapusta, taka troche jak na pierogi). No i mialam bliskie spotkania 3go stopnia z toaleta do 1 w nocy. Dochodze do wniosku, ze kapucha mi generalnie nie sluzy... a szkoda, bo lubie:(
Ja po wizycie u gin. Zelazo ok, do kubka nasikalam, cisnienie tez spoko, z waga obleci, nie wchodza mi slodycze, wiec to, co przytyje ciazowo, schodzi mi przez diete ![]()
Dzieciak sie rusza i serducho bije, a mialam juz schizy, ze cos bedzie nie tak, ale to juz u mnie standard tak z tydz przed wizyta ![]()
Od kiedy wrocilam do pracy, zaczal mnie dziwnie bolec brzuch, glownie wieczorami, takie jakby napiecie, jakbym kamien tam nosila. No i dostalam ograniczenie pracy do 5h dziennie
z czego sie mega ciesze, choc w praktyce i tak oznacza to, ze do domu bede wracala na 15:30-16:00, ale przynajmniej zaczne jesc normalnie podwieczorek i kolacje.
A to skoro juz narzekamy na sluzbe zdrowia... to ja na niemiecka mocno narzekac nie moge. Na poczatku bylo ciezko, fakt, szczegolnie, ze byl system skierowan, no ale do gin nie trzeba, ale do kliniki leczenia nieplodnosci juz tak. No i skierowanie jest wazne w danym kwartale, wiec tym z 30.09 w dniu 01.10 mozna sie najwyzej powachlowac podczas czekania w poczekalni na wystawienie nowego ![]()
Ale cytologia jest raz w roku na kase, nie raz na 3 (o matko, zapobieganie i diagnozowanie chyba faktycznie pozostawia w uk troche do zyczenia, czasem jak slysze opowiesci, to mam wrazenie, ze tam jest jakas zmowa selekcji naturalnej, tylko najsilniejsze organizmy maja szanse). Do tego jest badanie piersi. Usg jest platne, ok 50€ zalezy od przychodni, bezplatne jesli jest wskazanie, np jak moj miesniak. Hormony z krwi tez obejmuje kasa, jesli jest powod zeby robic - u mnie nieplodnosc, mialam poczatkowo gina, ktory ambitnie podszedl do tematu i sam chcial diagnozowac. Dlatego jestem za zglaszaniem sie od razu do specjalisty, tam badaja ci WSZYSTKO, od razu, a trzeba pamietac, ze przez to ze jestesmy plodne w cyklach, to diagnozowanie moze przesuwac sie w czasie - bo czekamy na wlasciwy dc, i nie chodzi tylko o hormony, ale laparo- czy histeroskopie mozna robic do 10, czasem 12dc, potem nie, wiec okno miedzy zakonczonym krwawieniem a tym 10dc moze byc naprawde bardzo waskie. Diagnozowanie jest za darmo, a leczenie refundowane od 50 do 100%, zalezy od kasy chorych, ale to 50% gwarantuje panstwo.
A opieka okolociazowa to taki standard, wizyty co 4tyg, badanie moczu, zelaza, cisnienie, zagladanie wiadomo gdzie, sprawdzanie pH, usg 3 na ciaze, po jednym na trymestr, chyba ze jest wskazanie do wiecej (np ja mialam na poczatku przy kazdej wizycie pozadnie wszystko obejrzane i zmierzone, przez najpierw hiperstymulacje, potem krwawienia). Tylko teraz tak, jak pisze usg, to mam na mysli takie porzadne wlasnie, z mierzeniem, ogladaniem i zapisywaniem, a na koniec zdjecie pamiatkowe. Takie ciach ciach podgladniecie jest na kazdej wizycie, zeby zobaczyc czy sie rusza i czy serce bije, zmierzyc dl szyjki. Do tego na poczatku mialam krew na grupe krwi i rozyczke i costam jeszcze pewnie. Toxoplazmoza czy gronkowiec przed porodem sa platne dodatkowo.
Dodatkowo sa wizyty poloznej i tutaj podchodzi sie do tego bardzo porzadnie, te polozne sa naprawde dobrze przygotowane i uzupelniaja opieke lekarska. Np jak cos jest nie tak juz z noworodkiem, to dzwonisz do poloznej i ona albo cie uspokoi, albo wysle do lekarza, taki punkt pierwszego kontaktu i tego chyba w Polsce brakuje. Mi to jest na reke o tyle, ze jestem tu sama i nie mialabym kogo pytac czy prosic o rade czy pomoc.
A tak wogole, to w Niemczech nie ma obowiazku chodzenia do lekarza w ciazy, mozna prowadzic ciaze tylko u poloznej i ona wtedy robi te badania krwi itp. Nie wiem tylko jak z usg.. pewnie nie ma i tyle.
No i wiadomo, polozna opiekuje sie ciezarna i odbiera porod, lekarz tylko przychodzi na ostatnie pchniecie, no chyba ze jest cos niepokojacego. Dlatego kobiety ida rodzic tam, skad jest ich polozna i tam najczesciej robia szkole rodzenia.
I to chyba tyle z opowiadania o mnie i moich doswiadczeniach ze sluzba zdrowia.
Dobre forum nie jest zle, czasem mozna sie troche przerazic, ale jak jest wiecej madrych dziewczyn niz oszolomow, to daje niesamowite wsparcie. Nie wiem jak dalabym sobie rade bez tego pisania tutaj przez ostatni rok. Trafilam tu naprawde zalamana. Dzieki dziewczyny za wspieranie :*
PM, milo cie czytac po tych tygodniach nieobecnosci ![]()
Zabijcie mnie, ale chyba mam pregnancy brain, bo czytalam wpisy po 2 i wiecej razy, a nie wiem kto co napisal i co u niej. Musicie sie zadowolic ciazowymi fluidami, ktorych sle wam tak duzo, ze chyba bedziecie potrzebowac chusteczek, zeby sie wytrzec ![]()
*****
P.S. Mialo byc kompaktowo, a znow urodzilam tasiemca... sorki
*****
Obczajam sobie w karcie, hiv i chlamydie jeszcze mialam robione
2,063 2016-10-11 11:54:02
Dzięki ksiezniczkaola,
Świetnie to wszystko w Niemczech funkcjonuje. Ja u siebie musze wszystko sama opłacać bo dostać się na nfz to jak wygrać 6 w lotto. ![]()
Oj... Łazanki to bym chetnie przygarnela
Dziś mija 31dc, póki co okresu nie ma więc cierpliwie czekam. Nie kupuje testów, nie robie bety. Miesiąc temu byłam bardzo rozczarowana ta podwyższonym betą i późniejszym okresem.
Dziewczyny od tamtego cyklu pije jedna seaszetke inofemu dziennie ale czytam, że często dziewczyny piją po dwie. Jak jest u Was?
2,064 2016-10-11 17:22:55
projektmama - 2 saszetki chcą zalecane np przy PCOS. Ja piję po 1.
U mnie okres, więc wiecie...
2,065 2016-10-11 20:50:47
ksiezniczkaola Cieszę się, że na wizycie wszystko ok
Zazdroszczę z tymi słodyczami, mam nadzieję, że u mnie w ciąży też się tak odwróci ![]()
Apropo cytologii, to mi już w Polsce gin powiedział, że do 26-27 roku życia robi się co roku a potem co roku. Nie pamiętam dokładnie przedziału wiekowego, ale jakoś tak. Też się wtedy zdziwiłam, bo normalnie odmówił mi zrobienia cytologii, ale potem doczytałam w necie i faktycznie tak było. Dlatego nie byłam zdziwiona, że tu w UK robią co 3 lata.
Natomiast jeżeli chodzi o zmowę selekcji naturalnej , to się zgadzam. Nie raz już słyszałam takie stwierdzenie o tutejszej służbie zdrowia. Chociażby brak zwolnień o tym świadczy.
Czyli w Niemczech, jak napisałaś, zaglądają wiadomo gdzie
A tutaj nie. Nie mam pojęcia dlaczego mają taki "uraz" do badań ginekologicznych. Mam wrażenie, że robią wszystko, żeby tylko tego uniknąć. Czytałam o dziewczynie w ciąży, którą męczyli dwie godziny na USG, kazali więcej pić itd, zanim zrobili jej USG dopochwowe. A i tak musiała kilka zgód podpisać na takie badanie.
projektmama I jak tam, @ przyszła?
A ja mam kolejną infekcję. W poprzednim cyklu pęcherz i grzybica a w tym cyklu infekcja ucha. Akurat jak się zaczęłam starać to wszystko się musi mnie łapać.
Na ucho dostałam kolejny antybiotyk i bardzo źle się po nim czułam przez kilka ostatnich dni. Normalnie czułam się jak w ciąży, a przynajmniej tak się domyślam, bo nigdy nie byłam. Nudności, ból głowy, zmęczenie nieziemskie i ból żołądka. Aż nie mogłam uwierzyć, że nie jestem w ciąży
Robiłam test w 4 dc przed wzięciem antybiotyku, żeby mieć pewność ![]()
Wczoraj postanowiłam wypić pierwszy raz w życiu siemie lniane, żeby ochronić żołądek. I wiecie co? Jak ręką odjął, dziś wszystko zniknęło. Może to podrażnianie żołądka takie efekty wywoływało.
Szukałam w necie informacji jak antybiotyk wpływa na płodność. Oczywiście znalazłam wykluczające się opinie. Postanowiłam się trzymać pewnej wypowiedzi lekarza, że antybiotyki nie mją wpływu na płodność ![]()
No zobaczymy. U mnie dziś 7 dc i mam wrażenie, że śluz jakby wodnisty, więc może nie będzie tak źle. Zaczynam testowanie i zobaczymy czy doczekam się owu ![]()
2,066 2016-10-12 01:07:30
Ksiezniczkaola, z usg to chyba zalezy od lekarza. Ja mialam co wizyte usg i mierzyl mi malutka, w sumie do konca ciazy. Zdjecie dostawalam w sumie tez co wizyte poki Maja nie urosla do rozmiarow, ze dalo rade sforografowac tylko jej buzke. Pozniej juz nie dawal.
Co do poloznych to w sumie nie moge sie wypowiedziec, bo ja szukalam w dzien po wyjsciu ze szpitala ja gwalt, ze wzgledu na zoltaczke Maji. Rodzilam w uniklinik. Choc roboty mieli w pip na oddziale, tak na porodzie mialam fuksa, byla 24godzina, akurat zadna z pan nie rodzila tylko ja(moze i dla nich lepiej bo chyba by blagaly o cesarke jakby slyszaly moje darcie mordy) wiec polozna byla skupiona tylko na mnie. Lekarz byl u mnie w trakcie porodu, i jak to napisalas przy ostatnim pchnieciu
pierwszy raz chyba sprawdzic czy juz nie urodzilam, bo akcja byla dosc szybka(niecale 2h) i drugi raz kontrola, dosc mocno krwawilam, macica sie nie kurczyla. Ale opanowali jakos sytuacje. Ogolnie wam powiem polozna i ginekoliga mialam super przy porodzie. Mlodzi, ale strasznie opanowani, mimo, ze nie bylo ze mna wesolo, nie dali mi wogole poznac ze cos jest nie tak. Dowiedzialam sie o tym dopiero rano, jak przyszla pielegniarka i jej jazde robilam ze ma mi wenflon wyjac bo to boli (a dopiero co rozpychalo mi dziecko pizde, a wenfloniku w zyle sie boi
2,067 2016-10-12 15:07:45
Mery:)
Tak jak mowisz, to usg zalezy w duzej mierze od postawy lekarza, ale 3 sie naleza jak psu buda - tak samo jest w Polsce. Mysle sobie, ze gdybym bardzo chciala, to dostawalabym zdjecie i co wizyta, ale ja po prostu nie mam parcia na to. Od poczatku wiem, ze bedzie dobrze i juz. Wiadomo, schizy sa, ale paranoje zostawilam dawno za soba.
Annie, wspolczuje infekcji.
Tak sobie mysle, ze z usg dopochwo i generalnie badan, to moga sie bac pozwow o molestowanie, tak miedzy innymi. Mnie na poczatku bardzo zdziwilo, ze badanie ginekologiczne i usg jest robione w obecnosci drugiej osoby, najczesciej pielegniarki, i o ile jest w tym glebszy sens w mojej gin, gdzie pielegniarka siedzi przy kompie i notuje, o tyle w klinice facet czekal na pielegniarke, a ta wlasciwie byla tam tylko zeby byc, no nie wiem, potrzymac za reke jakbym sie bala.
W temacie antybiotykow: generalnie na plodnosc nie maja wplywu, ale nalezy uwazac przy tych z grupy tetracyklin: limecylina, doxycyklina, minocyklina, no generalnie jak skladnik aktywny ma w nazwie czastke "cyklina", to warto przemyslec sprawe, tetracykliny sa teratogenne (deformuja plod) i nalezy ich unikac w ciazy i w przypadku podejrzenia ciazy.
Siemie lniane - ble, taki glutek, ale kurde dziala cuda...
Dalej z lekow, praktycznie wszystkie srodki przeciwzapalne (aspiryna, ibuprofen, NSAID generalnie, na recepte pomijam) moga negatywnie wplywac na owulacje, wiec jak cos boli i nie da sie wytrzymac, probowac najpierw samym paracetamolem (jest przeciwbolowy i przeciwgoraczkowy, ale nie przeciwzapalny).
Najwazniejszy jest umiar. Ze zacytuje pania ginekolog Lily z Jak poznalem wasza matke: Just a little bit (wschodni akcent musicie wyobrazic sobie same) ![]()
Mery, wenflon mogl byc zle zalozony, ja kiedys tak mialam i potem jeszcze przez jakis czas nie moglam nic ciezszego wziac do reki.
Ja nie chce rodzic w uniklinik. Maja pelne rece roboty przez uchodzcow, a poza tym obrazilam sie na nich za to jak mnie potraktowali jak potrzebowalam ich pomocy.
PM, lazanek nie bedzie, sorki, juz wode spuscilam ![]()
Jak okres?
Bardolka, okres jest jak poniedzialek, a w poniedzialku najwazniejsze jest to, za potem przychodzi piatek i weekend
i wtedy ty bedziesz sprite, a twoj cykl - pragnienie ![]()
Kurcze, tak jak czytam doswiadczenia ludzi z brytyjska sluzba zdrowia, to mam wrazenie, ze decyzja o Niemczech to byla jedna z lepszych w moim zyciu, przynajmniej ze zdrowotnego punktu widzenia.
Dziewczyny, ja chyba wczoraj pierwszy raz poczulam ruchy. Wiem, ze to jeszcze wczesnie, ale w brzuchu od srodka mnie cos smyrnelo, tak jakby motyl skrzydlem zaczepil odrobine, albo jakby babelek powietrza sie przesunal no i zanim zdazylam sie zorientowac czy skupic, to bylo juz po wszystkim, ale tak mi sie wydaje, ze to moglo byc to. Poki co nie powtorzylo sie, ale caly dzien jestem aktywna, moze jak sie poloze to cos znowu poczuje.
Przezywam tez szukanie wozka. Masakra. Czlowiek nie wie na czym oko zawiesic, a ja i tak na razie ograniczylam sie do czytania opinii i porad i wiem juz mniej wiecej co chce, nie wiem tylko jak to znalezc!
Mery, podpowiesz jakies nazwy sklepow stacjonarnych w de gdzie mozna wozek pomacac? Ja poki co chyba tylko baby one w mojej wiosce namierzylam, ale jak bede wiedziala gdzie, to zrobie najazd na frankfurt ![]()
A potem pewnie i tak wezme uzywany jak sie trafi ![]()
Piokowa, odbior ![]()
Chwal sie jak postepy. Maz zadowolony z powiekszonych cyckow? Szykuj sie na wieksze spodnie tak gdzies od 16tc ![]()
Wyszlo dluuugo, ale tu juz chyba wszyscy do mojch epopei przywykli ![]()
Usciski i wysylam fluidy, za miesiac odcinek pt. zgadnij plec ![]()
2,068 2016-10-12 20:16:08
ksiezniczkaola Pewnie masz rację z tym powodem braku USG dopochwowych. Ciekawa jestem czy coś jeszcze sie za tym kryje, ale na razie nie będę zgłębiać tematu ![]()
Jaka Ty obeznana z lekami
Ja dostałam erytromycynę, więc rozumiem, że jest bezpieczna?
Poczułaś już ruchy?
No to super, gratuluję
Życzę, aby jak najszybciej to się powtórzyło, bo musi być wspaniałe odczucie ![]()
No pewnie, że wszyscy przywykli do Twoich epopei
Jak piszesz krótko, to jestem nieszczęśliwa ![]()
A u mnie zamiast lepiej, to gorzej z tym uchem. Cały czas nic nie czułam poprawy a dziś jest nawet gorzej, mimo że antybiotyk kończę brać po jutrze.
Jutro mam wolne, to zajdę do przychodni niech mnie tym razem obejrzą. Poprzednio recepcjonistka zadzwoniła do gabinetu lekarza i razem uradzili dla mnie receptę na antybiotyk. Poprzednie na pęcherz też dostałam na telefon. Nikt mnie nie oglądał, ale nawet mi to było na rękę, bo dzwoniłam z pracy lub wpadałam po pracy, w pośpiechu. Jutro mam wolne, to mam nadzieję, że coś załatwię. Ciekawe co tym razem dostanę.
2,069 2016-10-12 20:18:01
Bardolka, zazdroszczę! Ja się oczywiście nie powstrzymałam wczoraj i test zrobiłam - oczywiście negatywny a okresu nadal ani widu ani slychu
Annie, współczuję tych ciągłych infekcji. Walczysz jakoś o zwiększenie odporności? Trzymam kciuki za owulacje!!!
Ksiezniczkaola, czytam Twoje wpisy o rozwijajacej sie fasolce z takim bananem na ustach, że aż małżonek dopytuje cóż to takiego śmiesznego wyczytałam
Obstawiacie już z mężem kto Cię tam gilgota od środka? ![]()
2,070 2016-10-12 20:44:18
projektmama Dzięki. Wiesz, nie uważam, że u mnie z odpornością jakoś kiepsko, przynajmniej jeżeli chodzi o przeziębienia. Jakieś 2-3 miesiące temu wszyscy w biurze po kolei chorowali a mnie to ominęło, że aż się pytali jak to robię. Biorę kwasy omega od początku roku i myślę, że to dzięki nim.
Infekcje pęcherza to raczej z seksem łączę, a to ucho to nie wiem skąd się teraz wzięło.
A u Ciebie już minął termin @?
ksiezniczkaola Tak sobie myślę, że jak się tak znasz na lekach to może doradzisz mi w kwestii witamin? Czytałam, że nie należy ich łączyć z antybiotykami, bo to pożywka dla bakterii i może nawet przedłużyć infekcje. Odstawiłam omegę, kwas foliowy, pakiet witamin i wiesiołek. Myślisz, że dobrze zrobiłam? Szczególnie tego kwasu foliowego mi szkoda nie brać, no bo wiadomo ![]()
2,071 2016-10-12 21:07:58 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-10-12 21:17:21)
Hej hej:)
Byla polozna, sluchalysmy bicia serca, silne jak tętęt koni w galopie. Niesamowite. Kurcze, dalej wydaje mi sie to takie nierealne. Rozmawialam z polozna o ruchach i no... to TO
Takie smyranie, ale wyraznie cos innego niz wszylkie ruchy jelit i burczenia do tej pory. I bedzie coraz wiecej, mocniej i czesciej. Nawet teraz mnie smyra ![]()
Plec oczywiscie juz dawno zamowiona, maz oczywiscie nie dopuszcza do siebie mysli, ze moze byc cos innego niz syn, a ja obawiam sie, ze moze miec racje. No ale co tam, pokocham jak swojego ![]()
A wy jak obstawiacie? Macie czas do 4.11 na zaklady, w piatek wszystko sie wyjasni!
PM, widze ze ty juz na etapie: nowy okres, nowe nadzieje. Przykro mi ze i tym razem nie wyszlo:( glowa do gory, grunt to probowac i sie nie poddawac
a okres w koncu zawsze przychodzi:/
Annie, no wlasnie, moze tran?
Podobno olej z wiesiolka tez jest dobry, do tego nawilza skore, a dodatkowo wspomaga budowanie blony wyscielajacej macice
Kurde, kijowo z tym uchem. Po antybiotyku powinno byc lepiej, a juz na pewno nie gorzej ![]()
To zgwalc ich tam zeby cie porzadnie obejrzeli i cos wlasciwego dali. Jak znam moja lekarke, to w takim przypadku najpierw dostalabym tydzien zwolnienia, a dopiero potem jakby nie przechodzilo samo, antybiotyk.
Erytromycyna obleci. Za mna 2 lata diagnozowania nieplodnosci, wiec troche sie zdazylam w temacie obcykac. Ale tak naprawde lekami zaczelam sie interesowac juz dawno, pol zycia lecze oporny tradzik i w ktoryms momencie znudzilo mi sie bycie krolikiem doswiadczalnym pani dermatolog i zaczelam czytac, co dostaje i co to robi. A potem rozwinelam to na inne leki ktore bralam. Ale i tak najcenniejsza jest mina lekarzy, jak im wale prosto nazwy nie komercyjne, tylko skladnikow aktywnych lekow. Kiedys bylam z przedluzajacym sie przeziebieniem u takiej mlodej pani doktor i ta nie kombinowala tylko zapytala mnie wprost, jaki antybiotyk zwykle dostaje, a ja walnelam: amoksycyline. Ta srednio duze oczy, ze tez o tym wlasnie myslala, tylko ze skladnikiem poprawiajacym dzialanie, a ja: z kwasem klawulanowym. Mysle, ze nie ma co sie wysilac i kombinowac, skoro zwykle to sie u mnie sprawdza. A ona do mnie podejrzliwie: co pani studiuje? A ja, zupelnie powaznie: finanse ![]()
Bardzo lubie mlode panie doktor ktore sie staraja. Kiedys bylam u takiej innej po jakis srodek na wszelki wypadek przeciw chorobie morskiej, bo plynelam w rejs, i ona wyciagnela farmaceutyczna biblie lekarzy ze wszystkimi lekami, po czym po chwili machnela reka i mowi: a tam, pani pozwoli, zadzwonie skonsultowac. Wyciaga z kieszeni kom i: czesc mamo, mam taka sprawe... Okazalo sie, ze matka jest farmaceutka
ale to taka juz totalna dygresja.
I to tyle poki co, szykuje sie do spania, bo jutro znow trzeba wstac do pracy ![]()
*****
Edit, bo sie z Annie minelysmy:
Nie wiem nic nt laczenia witamin i antybiotykow. Wiem, ze nie powinno sie ich brac razem i popijanie najlepiej woda, ale ponad to jestem w temacie zielona.
Ja bym chyba nie odstawiala. Zawsze to pomoc dla organizmu w walce i regeneracji, a bakterie masz w uchu, a nie przewodzie pokarmowym i zakladam, ze najpierw korzysta cialo, a potem dopiero bakterie. Ale to moja osobista teoria plynaca z kobiecej intuicji
2,072 2016-10-12 23:09:34
Annie, powinna dostać 10go ![]()
Ksiezniczkaola, ja obstawiam dziewczynkę
Okrutnie rozżalona jestem tym brakiem ciąży i brakiem okresu. Próbuje jednak tego nie okazywać mężowi bo on też się tym stresuje.
2,073 2016-10-13 08:10:07
PM, sprobuj troche poluzowac. Moze byc tak, ze sie spinasz i dlatego nie masz okresu. Dzis dopiero 3dzien spoznienia, zdarza sie, ja sie zawsze spinalam, bo wiadomo, to dni w plecy ze staraniami, ale tak naprawde to cykl to potem nam jakos wyrownuje, nastepny bedzie krotszy. Albo zdecydowanie dluzszy ![]()
Wez na spokojnie ciepla kapiel czy cos, kieliszek dobrego wina, w ciazy nie jestes, nie ma co sie nakrecac.
2,074 2016-10-13 19:43:20
ksiezniczkaola Zazdroszczę tych ruchów dziecka ![]()
Ja płci nie obstawiam, to tylko strzelanie
Ty wolałabyś mieć dziewczynkę? Ja też, chłopaka to siebie nie wyobrażam. Mam nadzieję, że jak jednak się trafi to pokocham, jak swojego jak mówisz ![]()
Tran? A to nie to samo co Omega, którą biorę? Wiesiołek też biorę od poprzedniego cyklu, oczywiście tylko do owulacji.
Byłam dziś u GP i nawet jestem zadowolona. Obejrzał mi ucho jakimś przyrządem, więc już super w porównaniu z tym, że ostatni antybiotyk dostałam po zdiagnozowaniu telefonicznym ![]()
Zapisał mi antybiotyk w kroplach do uszu i to aż dwie fiolki, żeby jedna była do prawego a druga do lewego, żeby przypadkiem nie przenosić bakterii. Wydaje mi się to profesjonalne, bo babka w PL kiedyś też coś podobnego mi mówiła.
Powiedział, ze jak nie przejdzie, to mnie wyśle do szpitala, więc domyślam się, że do laryngologa
Mówiłam mu, że mam problemy z grzybicą po antybiotyku to zapisał mi jedną tabletkę Fluconazole. Powiedział, że spokojnie mogę się starać o dziecko z tymi lekami i upewnił się, że biorę kwas foliowy.
Wcześniej to mnie telefonicznie tylko przyjmowali, więc dziś to była moja pierwsza wizyta u GP tutaj i jestem zadowolona. Mam nadzieję, że teraz to już przejdzie.
Ksiezniczkaola, ja nie dostałam zwolnienia, ale nawet nie chcę, bo tu prawie za to nie płacą. Pierwsze trzy dni są bezpłatne a potem dostajesz takie ochłapy, że szkoda gadać. Nie byłoby z czego rachunków opłacić ![]()
Jeżeli chodzi o witaminy to jak już odstawiłam, to jeszcze odpuszczę do jutra, kiedy będę kończyć antybiotyk.
projektmama To już ładne spóźnienie masz. Wiem co czujesz, bo czułam się podobnie jakiś tydzień temu. Ostatnie dni przed okresem to najtrudniejszy czas w cyklu jak dla mnie.
kiedysbylam Jak tam wizyta u GP? Dostałaś skierowania na badania?
2,075 2016-10-14 07:59:24
Cześć dziewczyny,
Annie 1981 doskonale Cię rozumiem. Trzeba faktycznie trafić na odpowiedniego partnera do posiadania z nim dziecka. Ja miałam ambitne plany – 2 dzieci do 30 z moim poprzednim partnerem. No nie udało się, byliśmy razem 5 lat były zaręczyny i miesiąc nimi się nacieszyłam. Rozstanie. Otrząśnięcie się. I teraz mam cudownego męża, z którym spodziewamy się pierwszego dziecka, no ale 31 lat skończę w grudniu. Więc początkowe plany trochę się pozmieniały i dla mnie na lepiej. Dzięki za kciukasy. Ale patrząc z mojej perspektywy, nie słuchałabym się lekarzy, że po roku czasu jak się Państwu nie będzie udawać, to wtedy się dokładniej przebadamy. Diagnozowałabym się wcześniej. Nie uważam, że płodność aż tak gwałtownie spada po 35 r ż. Wszystko zależy moim zdaniem od organizmu, ale dla świętego spokoju zrobiłabym sobie na Twoim miejscu AMH – rezerwę jajnikową. Trochę drogie badanie, ale myślę, że warto. I z tego co kojarzę robi się je w 3-5 dc. Co do witamin przed zajście w ciąże – polecam Femibion Natal 1. Posiada zmetylowaną formę kwasu foliowego, który się lepiej przyswaja.
Kiedyśbyłam ja biorę też leki na obniżenie prolaktyny (mimo, że moi poprzedni lekarze uważali, że moja prl jest jak najbardziej w porządku skoro mam regularny okres, ale wydaje mi się, że msc po jej obniżeniu szybciutko zaszłam). Tylko właśnie nie biorę bromerganu, tylko dostinex w dawce ½ tabl na tydzień – żadnych skutków ubocznych. Fakt lek dość drogi i jest tam 8 tabl. Ale to u mnie starcza na 4 msc kuracji. Oprócz obniżenia prl na zajście w ciąże u mnie podziałało wyłączenie myślenia o zajściu w ciąże – miałam ku temu dobre warunki urlopowe. No i w brzuszku jest pamiątka z wakacji. ![]()
Wyczytałam, że urodziłaś się w grudniu? A którego dokładnie?
Bardolka jak się pourlopujesz. Napisz jak było ![]()
Księżniczkaola pytanko, czy Twój małżonek jest jedynakiem? No przyznam szczerze że wysyłanie codziennie swoich zdj synkowi, żeby podziwiał, no nie jest naturalne – delikatnie pisząc. ![]()
Co do tematów ciążowych: jak wszystko dobrze pójdzie jak ja urodzę będę mieć 31, więc koleżanka nie jest tak dużo starsza ode mnie
Na razie żadnych porządków szafowych nie robię, jak mi się zacznie brzunio pojawiać, to wtedy zacznę ogarniać ciuchy ciążowe itp. Z dobrych wieści, byłam wczoraj na badaniach prenatalnych (trochę wcześnie 11 t 1 d ciązy, ale potrzebuję wyniku testu Pappa na wtorek po południu, więc dlatego), przezierność karkowa ok, para rączek, para nóżek, przepływy wszystko ok. Dziecię nie chciało się ułożyć tak, żeby zmierzyć kość nosową. Musiałam , jak to określiła lekarz, tańczyć pupą salsę, żeby pozycję zmieniło. No i się udało. Czekam tylko na ten test Pappa, mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Mój był ze mną. Pierwszy raz słyszał bicie serducha.:) No i twierdzi, że widział coś między nóżkami i że to będzie chłopak. No ale wiadomo – na to za wcześnie. Po tym wszystkim poszliśmy na naleśniki do Manekina (dość popularny w Polsce), no mi dupci nie urwało to jedzenie. Już ruchy? Super. To musi być fantastyczne uczucie. Ja na razie nic nie odczuwam, nie mam też żadnych dolegliwości – nudności ustały, jedyne co, to że budzę się w nocy na siusiu. Co noc standardowo.
Cyce aż tak bardzo nie urosły, ale są nabrzmiałe. Mój nie dotyka bo przy większym dotyku są wrażliwe, więc chyba tak się bardzo z tego nie cieszy. No niestety.
Projekt mama też piję infoem i 1 saszetkę dziennie. Tak jak napisała Bardolka 2 – to przy stwierdzonym pcos. I jak jest okres?
2,076 2016-10-14 22:27:41
Piokowa Tak, ja też zaczynałam myśleć o dziecku w poprzednim małżeństwie, ale cieszę się, że się rozstaliśmy, bo ten związek był toksyczny. Trochę trwało zanim sobie życie na nowo ułożyłam, ale dojrzałam, zmieniłam się i jestem teraz w lepszym związku ![]()
Ja też roku nie chcę czekać z diagnozowaniem, ale nie wiem czy oni będą chcieli zrobić mi jakiekolwiek badania jak powiem, że staram się trzy miesiące. Wyczytałam, że trzeba przynajmniej rok, a jak kobieta ma 36 lat to można po pół roku starań. Ja nawet nie mam za bardzo jak ściemnić z długością, bo jeszcze niedawno ze swojej przychodni dostawałam leki antykoncepcyjne.
Tego badania rezerwy jajnikowej to się strasznie boję. A co jak tam już jest pusto? Masakra
Jak drogie to też za bardzo na nie kasy nie mam. Może lepiej zrobić najpierw podstawowe badania hormonów.
Tak sobie ostatnio pomyślałam, że może powinniśmy od zbadania mojego T, bo on bierze leki, które mają wpływ na plemniki. Do tego rok temu, jeszcze w Polsce, robił badania testosteronu i wyszedł mu obniżony. Może to będzie jakiś powód dla tutejszych lekarzy do zbadania. Bo boję się, że jak powiemy, że się staramy 3 miesiące to nas wyśmieją.
Dzięki za polecenie Femibionu. Nie wiem czy można to w UK kupić, zaraz sobie poczytam. Na razie biorę Centrum dla starających się i mam jeszcze zapas na 1,5 miesiąca.
Piokowa, super że badania wyszły dobrze. Bardzo się cieszę
Dobrze, że nudności ustały i nie musisz się męczyć. A może dalej Ci ich brakuje, żeby być spokojną? ![]()
A u mnie dziś 10 dc i na teście owu piękne maliny
Cieszę się, bo antybiotyk tego nie przesunął, nawet są dzień wcześniej niż w poprzednim cyklu. Działaliśmy dziś rano i jutro też będziemy ![]()
Chciałam wstawić fotkę moich malin, ale chyba jak się nie ma pliku gdzieś w necie, to się nie da. Za to suwaczek mi się udało ![]()
2,077 2016-10-14 23:28:57
ksiezniczkaola, piokowa, annie - właśnie w ogóle się nie stresuje jakoś tak cały ten cykl mi minął sama nie wiem kiedy. Okresu nadal nie mam (34dc), póki co się nie zanosi, nic nie czuję. Może to przez ten inofem?
W przyszłym tygodniu idę na badania może coś się dowiem ciekawego. Annie trzymam kciuki za owu! Działajcie!
Piokowa, ksiezniczkaola - przesyłajcie te wasze fluidy
w dużych ilościach! ![]()
2,078 2016-10-15 20:59:24 Ostatnio edytowany przez Annie1981 (2016-10-15 21:06:57)
2,079 2016-10-16 15:08:01
Koszt badania amh to około 150 złotych.
A mój urlop spędzam mega pracowicie. Z racji deszczu nasze roboty budowlane bardzo się przesuneły, a co za tym idzie, zamiast wypocząć, ogarniamy razem z budowlańcami... w sumie to mogliby pracować sami, ale trochę dziwnie.byłoby zostawić dom bez dachu I jechać na urlop.... póki co mamy dach zakrokwiony i folię na dachu, mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będzie pogoda i zrobią resztę...
Ola a Ty byś chciała dziewczynkę? :-) ja też bym chciała bardziej, a mój mąż w przeciwieństwie do Twojego też by chciał dziewczynkę :-)
Choć w naszym przypadku ten miesiąc to taka ciężka robota, że nawet do starań głowy nie ma... A może to i dobrze, że nie ma czasu na myślenie :-)
2,080 2016-10-16 16:40:38 Ostatnio edytowany przez Annie1981 (2016-10-16 16:49:23)
Bardolka Może faktycznie lepiej, że nie macie czasu myśleć o staraniach. Wszyscy mówią, żeby głowę wyłączyć, tylko nie mówią jak to zrobić
U Was stało się to samo, oby z pozytywnym skutkiem ![]()
Ja w UK, więc cena AMH będzie inna. Weszłam na stronę pierwszej lepszej kliniki i to badanie kosztowało 85 funtów a badanie nasienia 130. Byłam w szoku, że nasienie jest droższe. W każdym razie ja nie mam odwagi zrobić AMH, mam nadzieję, że nie ma jeszcze potrzeby ![]()
Mój T też woli dziewczynkę o dziwo
Czasami tylko przyjdzie mu do głowy, że lepiej syn, bo by nazwisko przedłużył, ale sercem jest za dziewczynką, tak jak ja ![]()
