Eileen napisał/a:Mikusia89 napisał/a:Może doczytaj wszystko a potem obrażaj ;/
Nie pasożytuje na nikim, przed ciąża pracowałam ale teraz nie, co nie jest moją winą !
Nie napisałam że mamy mało pieniędzy bo tak nie jest. Na polskie realia mamy dobrą sytuację. Nie stać nas na wypady na Malediwy ale nie muśże kupować w Biedronce. Mąż zmienia pracę na lepiej płatną więc powinno być ok... z resztą po co się produkuję. I tak nie zrozumiesz mojej sytuacji skoro tak piszesz o mnieA czyja to wina, że nie masz pracy?
Skoro nie "pasożytujesz", to jak zarabiasz na swoje utrzymanie?Eileen, gotujac, piorac, sprzatajac, prasujac mezowi. I wychowujac takze JEGO dziecko. Chyba wykonujac te czynnosci u kogos obcego, w pracy autorka dostalaby za to niemala pensje. Nie uwazasz? Bez przesady. Niedlugo kobiety beda wracaly tydzien po porodzie do pracy, bo beda sie baly, ze maz nie bedzie chcial ich utrzymywac podczas, gdy one beda w pologu. Swoja droga- wspolczuje takiego myslenia. Ja tam wiem, ze w moim mezu mam oparcie i nie bedzie mi niczego wymawial. Oczywiscie ja tez musze sie wywiazywac ze swych obowiazkow jako matka i zona.
No i...? A jak mąż postanowi sobie też rzucić pracę (w końcu autorka tak sobie postanowiła do pracy nie wracać) i też będzie prał, sprzątał i gotował, to...? Obydwoje wg Ciebie będą zarabiać na swoje utrzymanie przez zwyczajne zajmowanie się sobą i domem? Bez przesady, mnóstwo kobiet pracuje, a obowiązki domowe można podzielić. Mam podobny przykład w rodzinie, ciotkę, licencjat miała, potem dziecko, dzieckiem się zajmować, domem, do pracy niet. Potem gdzieś tam w międzyczasie magisterkę zrobiła, kolejne dziecko, do pracy dalej niet, bo przecież ona się domem zajmuje, to też pracuje. A to, że pozostałe kobiety w rodzinie i pracują, i zajmują się domem - a co tam. A teraz ma ok. 45 lat, córka dorosła, na studia wyjedzie, a ciotka od 2 lat pracuje w byle jakiej pracy, jak dla osoby zaraz po studiach i wielce zdziwiona faktem, że te wszystkie kobiety z rodziny, które pracowały całe życie, dom tak samo wysprzątany mają, dzieci wychowane tak samo, ale stanowiska bardziej prestiżowe i pensja parę razy wyższa. Niesamowite...