netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

1 757 odpowiedzi118 182 wyświetleniazałożony przez SupportforOscar, 02.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 1 758 ]

131

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Ano- wlasnie!

Rodzice chca, zebys byla z kims, komu mozna zaufac, kto sie bedzie opiekowal toba, bedzie odpowiedzialny- dla twojego dobra...

To twoj partner, i ty, musicie pokazasc, ze nie musza sie martwic, ze on mysli o tobie powaznie, ze mozesz mu zaufac...


Ty musisz miec na to potwierdzenie- ze to jest czlowiek, na ktorego mozesz liczyc, mozesz liczyc na jego wsparcie i przyjazn...

On musi to wykazac czynami...

Jak na razie, poznali go jako:
1 starszego
2 zonatego
3 tego, co " bzyka" ich corke

Dziwisz im sie?

132

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
oldorando napisał/a:

Ano- wlasnie!

Rodzice chca, zebys byla z kims, komu mozna zaufac, kto sie bedzie opiekowal toba, bedzie odpowiedzialny- dla twojego dobra...

To twoj partner, i ty, musicie pokazasc, ze nie musza sie martwic, ze on mysli o tobie powaznie, ze mozesz mu zaufac...


Ty musisz miec na to potwierdzenie- ze to jest czlowiek, na ktorego mozesz liczyc, mozesz liczyc na jego wsparcie i przyjazn...

On musi to wykazac czynami...

Jak na razie, poznali go jako:
1 starszego
2 zonatego
3 tego, co " bzyka" ich corke

Dziwisz im sie?

Zgadzam sie z in-ka...
Przekanaj nas na probe, ze to czlowiek, na ktorego mozesz liczyc, ze twoje dobro jest dla niego bardzo wazne, ze wspiera cie...itd.

133

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

inka, ale ja jestem pełnoletnia więc sama decyduje o sobie a rodzice powinni mnie wspierać i ZAUFAĆ , bo z tym to u nich zawsze było kiepsko.

A może zastanów sie dlaczego rodzice nie darzą Cie zaufaniem ??

Moze przez 19lat dałaś im powody swoimi zachowaniem , swoimi decyzjami do tego aby Ci nie ufać, dotychczasowe twoje decyzje były lekkomyślne stad ich zachowanie .
( nie twierdze ze tak było ).  Chcą Cie chronić przed  błędami młodości, ja ich doskonale rozumiem choć dziecko mam jeszcze malutkie .

134

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
oldorando napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

oldorado, Odpowiada mi tak i już więc co Ci będę tłumaczyc -dlaczego-
Za wczesnie na seks ? Mozliwe, ale czułam sie gotowa i chciałam tego

Spoko, chcialas, jest ok...

Tylko, jesli masz tyle zaufania do niego, to czemu nie zamieszkacie razem?

Przecież napisała wyraźnie, że dla niej jest za wcześnie na zamieszkanie wspólne po miesiącu znajomości!

Nie ufa mu na tyle żeby z nim zamieszkać, ale nie ma obaw wobec ewentualnej ciąży. Fajne podejście wink

135

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Support, na miejscu Twoich rodziców to bym Cię chyba w pokoju zamknęła aż zmądrzejesz hmm Niestety, jesteś pełnoletnia więc to niewykonalne.

Ale tak na poważnie, wykazujesz się niesamowitą naiwnością, brakiem doświadczenia i narwanością. Coś mi się wydaje, że jesteś taką "tysiąc pomysłów na minutę" dziewczyną, która wiele rzeczy zaczyna, niczego nie kończy i generalnie nie jest przyzwyczajona do żadnej odpowiedzialności.

Jako kobieta po trzydziestce mogę Cię zapewnić, że facet, który nawet chce się rozwieść z żoną, PO MIESIACU znajomości z 19nastką, którą od początku puka (sorry, ale taka jest brutalna prawda), nie jest poważnie nią zainteresowany jako partnerką. Jak Ci ludzie tu już napisali, jesteś "pocieszycielką", i tyle.

136 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-02-04 12:54:17)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Mały_Książe napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
oldorando napisał/a:

Spoko, chcialas, jest ok...

Tylko, jesli masz tyle zaufania do niego, to czemu nie zamieszkacie razem?

Przecież napisała wyraźnie, że dla niej jest za wcześnie na zamieszkanie wspólne po miesiącu znajomości!

Nie ufa mu na tyle żeby z nim zamieszkać, ale nie ma obaw wobec ewentualnej ciąży. Fajne podejście wink

No, i o to chodzi...moze ja jestem stare pruchno, ale nie rozumiem...

Poza tym wspolne mieszkanie szybko otwiera oczy na roznice w podejsciu do zycia, a " chodzic ze soba", " randkowac" i " seksic" to sie mozna dlugo, zanim sie kogos dobrze pozna..


I czego sie tu obawiac w tym wspolnym mieszkaniu?
Gwaltu?
Ujawnienia jakis swoich danych?


Pytam, bo nie rozumiem...skoro i tak chcesz sie wyprowadzic od rodzicow, skoro jestes samodzielna, to czemu nie pozwolisz jemu sie wykazac- niech - jak napisal glosator- pokaze ze sie toba zajmie, ze sie zaopiekuje, pomoze....czemu nie?

137

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Ja Ci to napisze, zacytuje z wykladow pewnego ... księdza, które znalazłem w internecie w kwestii seksu przedmalzenskiego, który jest swoistymi "klapkami na oczach", które nie tylko nie pozwalając poznac swojego parnera ale odsuwają ten momenc poznania o 2-3 lata na później.

Cytuje fragment "http://mateusz.pl/pow/011114.htm"

"Seks przed ślubem utrudni Pani podjęcie wolnej decyzji, czy z tym ?gościem? będzie Pani dobrze poza łóżkiem. Ba, nie daj Boże jeśli w wyniku tych ?igraszek? powijecie swojego potomka ? wtedy bowiem decyzję o wspólnym życiu będziecie podejmować nie w sposób wolny ale będziecie częściowo ubezwłasnowolnieni: będziecie się kierować opinią rodzin, przyjaciół, środowiska, własnymi lękami, zobowiązaniami wobec tego małego człowieczka, ale nie będziecie powodowani miłością. Jeśli Pani odkryje, że Pani ?chłopak? jest w ?wspaniały w łóżku?, to Pani zacznie przymykać oko na te kwestie, które na początku wydawać się Pani będą mało istotne. Nie będzie Pani zwracać uwagi na takie drobnostki jak pozostawione brudne majtki, pretensje na niedobrą zupę czy np. unikanie pewnych tematów w rozmowach. Nie dostrzeże Pani milionów drobnostek, które później jak przejdzie fascynacja seksem staną się przyczyną milionów problemów, które staną się w konsekwencji zarzewiem nielichych kłótni i sporów. Istnieje wiele małżeństw, którym jedyna rzecz jaka się w ich związku udaje ? to seks. Reszta zaś to nieustanne piekło.

Jak sama Pani to zauważa ? aby pójść z kimś do łóżka, najpierw trzeba się przekonać, czy ten ktoś jest przez nas naprawdę kochany i czy ten ktoś nas naprawdę kocha ? to jest zadanie narzeczonych przed ślubem. Nie seks, ale przekonanie się o prawdziwości miłości. "

Mysle ze w jakiś sposób jest tam to wyjaśnione. Można nie lubic KK ale takie tematy gdzie indziej nie sa wogole poruszane. Istota bowiem zbudowania trwałego związku jest w większości wypadkow poznanie swojego parnera przed rozpoczeciem wspolzycia seksualnego. W momencie rozpoczęcia wspolzycia pojawiają się klapki na oczy na okres az do wygasniecia tzw. fascynacji (odpowiadają za to hormony). W taki oczywisty sposób najłatwiej jest popelnic blad zyciowy, którego rozpoznanie pojawia się często już po sformalizowaniu związku. Nauka KK jest w tym zgledzie powiedziałbym doglebna a zamiast terminu slub, malzenstwo można wstawić sobie (dla niewierzących) termin decyzja o poważnym związku, formalizacji, itp. Psychologiczny bowiem aspekt opisu nie zmieni się wcale. Ta wiedza jest po to żeby unikac bledow a nie je powielac.

138

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

vinga, nie sa razem od Świąt Bożego Narodzenia. Tak, juz własnie wniósł pozew o rozwód a ja jestem cała happy bo to utwierdza mnie w przekonaniu, że wiele osób błędnie odczytało jego zamiary wzgledem mnie.

Hmmm, a zdajesz sobie sprawę, że do rozwodu potrzebne jest przynajmniej PÓŁ ROKU bez zbliżenia między małżonkami? Więc on jeszcze przynajmniej 5 miesięcy tego rozwodu nie dostanie.

139 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-02-04 13:36:05)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
vinnga napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

vinga, nie sa razem od Świąt Bożego Narodzenia. Tak, juz własnie wniósł pozew o rozwód a ja jestem cała happy bo to utwierdza mnie w przekonaniu, że wiele osób błędnie odczytało jego zamiary wzgledem mnie.

Hmmm, a zdajesz sobie sprawę, że do rozwodu potrzebne jest przynajmniej PÓŁ ROKU bez zbliżenia między małżonkami? Więc on jeszcze przynajmniej 5 miesięcy tego rozwodu nie dostanie.

Czy w ogóle dostanie wink?
Rozumiem, że widziałaś jak wniosek wpłynął do sądu. To dobrze. Zauroczenie/fascynacja nowym jędrnym ciałem trwa średnio około 0,5-1 roku to może uda Mu się po rozwodzie od Ciebie uwolnić i znaleźć Sobie młodszą?

A no i napisz jakie masz obowiązki domowe i które chcesz wykonywać z własnej woli.

maniek_z_maniek Twój post aczkolwiek mądry, nie życiowy. Dlaczego? Ważne kto, jakie ma wartości i dojrzałość emocjonalną. Ten opis jest wspaniały, ale zrozumieją go w największej liczbie (!) mężczyźni/kobiety dojrzałe, bo Oni/One inaczej postrzegają związek. Mają inne potrzeby, więc i inne wymagania względem partnera.

140 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-02-04 13:46:31)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Mały_Książe napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
oldorando napisał/a:

Spoko, chcialas, jest ok...

Tylko, jesli masz tyle zaufania do niego, to czemu nie zamieszkacie razem?

Przecież napisała wyraźnie, że dla niej jest za wcześnie na zamieszkanie wspólne po miesiącu znajomości!

Nie ufa mu na tyle żeby z nim zamieszkać, ale nie ma obaw wobec ewentualnej ciąży. Fajne podejście wink

Jeśli się zabezpiecza, to dlaczego miałaby mieć obawy co do ciąży?

Bez przesady... To, że ktoś z kimś idzie do łóżka, to nie oznacza, że ma być zaraz wspólne mieszkanie, ślub i dzieci...

Aha i nie wymagajcie od dziewiętnastolatki, żeby miała sposób myślenia dorosłej kobiety po przejściach. Bo co najwyżej mogła się z taką minąć w centrum handlowym...

141

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
Mały_Książe napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Przecież napisała wyraźnie, że dla niej jest za wcześnie na zamieszkanie wspólne po miesiącu znajomości!

Nie ufa mu na tyle żeby z nim zamieszkać, ale nie ma obaw wobec ewentualnej ciąży. Fajne podejście wink

Jeśli się zabezpiecza, to dlaczego miałaby mieć obawy co do ciąży?

Bez przesady... To, że ktoś z kimś idzie do łóżka, to nie oznacza, że ma być zaraz wspólne mieszkanie, ślub i dzieci...

Aha i nie wymagajcie od dziewiętnastolatki, żeby miała sposób myślenia dorosłej kobiety po przejściach. Bo co najwyżej mogła się z taką minąć w centrum handlowym...

Bo seks zawsze wymaga zafania do partnera...z zabezpieczeniem tez...w koncu nie wiadomo z kim jeszcze sypia....

142

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
oldorando napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Mały_Książe napisał/a:

Nie ufa mu na tyle żeby z nim zamieszkać, ale nie ma obaw wobec ewentualnej ciąży. Fajne podejście wink

Jeśli się zabezpiecza, to dlaczego miałaby mieć obawy co do ciąży?

Bez przesady... To, że ktoś z kimś idzie do łóżka, to nie oznacza, że ma być zaraz wspólne mieszkanie, ślub i dzieci...

Aha i nie wymagajcie od dziewiętnastolatki, żeby miała sposób myślenia dorosłej kobiety po przejściach. Bo co najwyżej mogła się z taką minąć w centrum handlowym...

Bo seks zawsze wymaga zafania do partnera...z zabezpieczeniem tez...w koncu nie wiadomo z kim jeszcze sypia....

Najwidoczniej ufa mu na tyle, by iść z nim do łóżka, ale nie na tyle, by z nim zamieszkać PO MIESIĄCU ZNAJOMOŚCI.

143

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
Mały_Książe napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Przecież napisała wyraźnie, że dla niej jest za wcześnie na zamieszkanie wspólne po miesiącu znajomości!

Nie ufa mu na tyle żeby z nim zamieszkać, ale nie ma obaw wobec ewentualnej ciąży. Fajne podejście wink

Jeśli się zabezpiecza, to dlaczego miałaby mieć obawy co do ciąży?

Bo nic nie daje 100% gwarancji, no chyba, że wstrzemięźliwość. tongue
Wiara w to, że coś jest w pełni skuteczne potrafi być złudna...

144

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Uwazam, ze atakowanie autorki niema sensu, ona musi SOBIE zadac te wszystkie pytania, musi sie dowiedziec, co znaczy zycie z dojrzalym mezczyzna( majacym juz doswiadczenie w zwiazku), a " chodzenie ze soba" nie przekona jej rodzicow do niczego, wydluzy czass znajomosci( bedzie bardziej bolalo- a tego jej nie zycze), i nie nauczy jej czym jest " bycie w zwiazku"

Atakowana ucieknie do niego po zrozumienie i pocieszenie...czyli jej to nie pomoze.
( chocby nie wiem ile racji bylo w tych opiniach)

A rodzicow przekonac moze tylko, jesli oni uwierza w sens tego zwiazku- ona zna rodzicow, jego i sytuacke- to jej rola probowac ich przekonac, albo przyznac im racje..
Moze byc tak, ze przekonujac rodzicow do partnera, przekona sie sama, ze to niema/ma sens...

Tylko o to mi chodzi- powtarzam- ostra krytyka jej nie pomoze, ....
Krytyke to ona ma w domu...
I

145

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Mały_Książe napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Mały_Książe napisał/a:

Nie ufa mu na tyle żeby z nim zamieszkać, ale nie ma obaw wobec ewentualnej ciąży. Fajne podejście wink

Jeśli się zabezpiecza, to dlaczego miałaby mieć obawy co do ciąży?

Bo nic nie daje 100% gwarancji, no chyba, że wstrzemięźliwość. tongue
Wiara w to, że coś jest w pełni skuteczne potrafi być złudna...

A ja uważam, że jak ktoś naprawdę nie chce dziecka, to go nie będzie miał.

146

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

A ja uważam, że jak ktoś naprawdę nie chce dziecka, to go nie będzie miał.

to prawda,
tylko cena tego niechcenia, bywa ... różna wink

147

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
in_ka napisał/a:

kochanie
pełnoletność, to nie DOJRZAŁOŚĆ - rozumiesz różnicę
rodzice chcą ciebie chronić, bronić przed złem - doceń to
jesteś młoda, naiwna - wydaje mi się bardzo naiwna
w czym oczekujesz ich wsparcia?
wybacz na ich miejscu, też nie zgodziłabym się na twoje pomysły
jaki masz pomysł na swoje życie?
spróbuj nas przekonać, że można tobie zaufać
potraktuj to jako ćwiczenie, jesteśmy anonimowi, może łatwiej zrozumiesz swoich rodziców ...

A dlaczego związek z nim jest ZŁEM według Ciebie ?
Nie jest mi lekko i na pewno wolałabym żeby był kawalerem (niekoniecznie młodszym) ale BEZ TEGO BAGAZU...Ale pokochałam go a moi rodzice powinni dac nam szansę!
Cięzko mi bedzie Was przekonac ponieważ z góry zakładacie niepowodzenie związku i złe intencje mojego partnera. Chciałabym sie bardziej przed wami otworzyc ale chyba boję sie krytyki sad zwłaszcza osób które nie przebieraja w słowach...

148

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Ale pokochałam go a moi rodzice powinni dac nam szansę!

Jaka miłość... wierzysz w miłośc po miesiącu znajomości? Przecież to tylko zauroczenie wytworzone głównie przez sex. Na miłość to trzeba jeszcze popracować.

149

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
vinnga napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

vinga, nie sa razem od Świąt Bożego Narodzenia. Tak, juz własnie wniósł pozew o rozwód a ja jestem cała happy bo to utwierdza mnie w przekonaniu, że wiele osób błędnie odczytało jego zamiary wzgledem mnie.

Hmmm, a zdajesz sobie sprawę, że do rozwodu potrzebne jest przynajmniej PÓŁ ROKU bez zbliżenia między małżonkami? Więc on jeszcze przynajmniej 5 miesięcy tego rozwodu nie dostanie.

Zdaje sobie sprawę, że łatwo nie będzie ale co mam zrobić? Będę go wspierać.

150

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Support, w wieku kilkunastu lat może się wydawać, że po miesiącu to wielka miłość, ale z perspektywy dojrzałej osoby, to w takim czasie co najwyżej można stwierdzić, że ktoś nam się podoba. Nie dziw się, że dorośli ludzie próbują Ci otworzyć oczy, szczególnie Twoi rodzice.

Jesteś młoda i naiwna, co ten facet normalnie wykorzystuje.

151

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Mały_Książe napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
oldorando napisał/a:

Spoko, chcialas, jest ok...

Tylko, jesli masz tyle zaufania do niego, to czemu nie zamieszkacie razem?

Przecież napisała wyraźnie, że dla niej jest za wcześnie na zamieszkanie wspólne po miesiącu znajomości!

Nie ufa mu na tyle żeby z nim zamieszkać, ale nie ma obaw wobec ewentualnej ciąży. Fajne podejście wink

A gdzie ja napisałam, że mu nie ufam żeby z nim zamieszkać? Uważam po prostu, że to za wcześnie i tyle w temacie.

152

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Mały_Książe napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Ale pokochałam go a moi rodzice powinni dac nam szansę!

Jaka miłość... wierzysz w miłośc po miesiącu znajomości? Przecież to tylko zauroczenie wytworzone głównie przez sex. Na miłość to trzeba jeszcze popracować.

Co się czepiasz? Niektórzy potrafią stwierdzić, że "kochają" już od pierwszego wejrzenia, więc miesiąc to i tak długo. big_smile

Autorko tematu - jaką ty musisz być zakompleksioną osobą, żeby wchodzić w relacje z facetem po przejściach, jeszcze wciąż żonatym. Masz dopiero 19 lat! Nie czaję tego, serio.
Tyle młodych, fajnych, WOLNYCH chłopaków, a ta się buja z kimś takim.
Pozwalasz być sobie jakąś drugą, a może i nawet trzecią, czwartą...
W końcu to człowiek, który nie skończy zjeść pierwszego dania, tylko zaraz macza frytkę w sosie (bierze się za drugie danie). big_smile

153

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

SupportforOscar,
zwróć uwagę, że nikt w tym wątku nie powiedział, żebyś rzuciła faceta. Wszyscy tylko Ci mówią (mniej lub bardziej dobierając słowa smile ), że trochę na wyrost podchodzisz do tej znajomości. Za krótko się znacie, żebyś mogła z przekonaniem twierdzić, że ten facet to wartościowy człowiek, że łączy was wielka miłość i że rodzice są okropni, bo tego nie rozumieją.

Być może jest wartościowy, być może będzie z tego udany związek, ale jest zwyczajnie za wcześnie, żeby coś na ten temat mówić. Ty patrzysz na niego życzeniowo, Twoi rodzice - realnie, na podstawie faktów. A fakty są takie, że jest od Ciebie sporo starszy, żonaty i przyłazi pod ich dach bez zaproszenia i pod ich nieobecność.

Twierdzisz, że rodzice powinni Ci ufać, bo jesteś pełnoletnia? A niby dlaczego powinni? Oni mogą Ci ufać, jeśli stwierdzą, że zasługujesz na zaufanie. Ale wybacz, nastoletnia córka zauroczona żonatym 30-latkiem dla rodzica nie wydaje się osobą świadomą swojego postępowania. Oczywiście, zwykle da się to zaufanie kiedyś uzyskać, ale na pewno nie tupiąc uszami, że "oni powinni, a oni nie ufają".

154

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Ja uważam, że popełniłaś tylko jeden błąd - za wcześnie faceta sprowadziłaś do domu i za wcześnie powiedziałaś rodzicom.
Trzeba było poczekać, aż się rozwiedzie.

Czy reszta jest błędem, to się okaże.

155

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

Ja uważam, że popełniłaś tylko jeden błąd - za wcześnie faceta sprowadziłaś do domu i za wcześnie powiedziałaś rodzicom.
Trzeba było poczekać, aż się rozwiedzie.

A teraz robi drugi błąd, wyszukując same superlatywy faceta, żeby udowodnić rodzicom, że się mylą - zamiast skupić się na relacji z nim i obiektywnie obserwować czy naprawdę jest taki super, czy może niekoniecznie.

156

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Dobra, moi drodzy - powiedzieliśmy juz wszystko, niestety znam takie panny, wiec cokolwiek mówimy trafi w próżnię. Autorce zycze wiele szczescia i pomyślności. Zycie jest bardzo brutalne, szkoda, że nie słuchasz rodzicow, szkoda, ze nie wiedzac tak naprawde o swoim Lubym, zbyt szybko obdarzyłaś go tak naprawde zaufaniem.

Ok. Kupuje to, ze on te zone zostawił bo ona złą kobietą była, kupuję, że dzieci nie ma. Piękna jesteś i widzisz sżanse w modelingu - powodzenia Ci życzę. Powiedzieliśmy Ci juz naprawde wszystko a ja sie poddaje.
Jesteś dzieckiem i facet wiążący sie w takim momencie z nastolatką - to murowana tragedia. Jaka, moge gdybać, ale ja twoim rodzicem nie jestem. Rodzice cierpia przez ciebie, gdzies popełnili blad, ze pchasz sie w łapy cynika.

Na koniec chciałbym jednak zwrócić ci na pare rzeczy uwage. Sprawdzaj wszystko, co on ci mowil pokazuje, nie bierz nic na wiarę. Nie wiesz naprawde co było przyczyna rozpadu małżeństwa twojego lubego. Znasz jego wersje. Ona moze byc nieprawdziwa. Druga rzecz, to miej swiadomosc, ze to co spotkało jego zone, spotkać może i ciebie. Ja ci współczuć nie bede, bo efektem wejścia w dorosłość jest to, ze kazdy odpowiada i ponosi konsekwencje własnych decyzji i bledow. Ty sie cźegos nauczysz na pewno, bo moze my rzeczywiscie jestesmy przewraźliwieni.
Powiem Ci, że ja nie wierze w to co nam tu piszesz, ale szkoda mi czasu na analizowanie tego.

No to by było w sumie wszystko. Mimo wszystko zycze ci powodzenia.

Ps: pamietaj, ze kazdy po rozpadzie zwiazku, potrzebuje czasu na zanalizowanie prawdziwych przyczyn rozpadu. I tu nie chodzo o rok czy dwa. Na to potrzeba kilka lat. Jestem przekonany, ze nie jestes pierwsza ani ostatnia, ktora pojawia sie w zainteresowaniu tego facia. Wiec trzymaj sie. Bo bedzie bolało - jak nie teraz to w przyszlosci.
Pozdrawiam

157

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Glosator napisał/a:

Jestem przekonany, ze nie jestes pierwsza ani ostatnia, ktora pojawia sie w zainteresowaniu tego facia. Wiec trzymaj sie. Bo bedzie bolało - jak nie teraz to w przyszlosci.
Pozdrawiam

Nic dodać, nic ująć. Niestety, jak sam dobrze prawisz, my Jej do niczego nie przekonamy, bo ma klapki na oczach i buja w chmurach. Trochę tak jak gadać do dziecka "nie wkładaj ręki do ognia bo się poparzysz"- dopiero jak na własnej skórze odczuje, że boli, to się nauczy hmm

158

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Przejście dziecka pod wpływ dorosłego faceta jest dużym zagrożeniem dla władzy rodzicielskiej, bo o ile 19 latek jest do ogarnięcia, o tyle 29 latek, jeśli jest pozbierany bez problemów wyciągnie dziewczę z domu, osadzi w wynajętym mieszkaniu i zarobi tyle, żeby mógł ją spokojnie tam pukać. Nic dziwnego, że im się uruchamiają syreny alarmowe, bo chcieliby mieć wpływ na to co się z ich DZIECKIEM dzieje.

Cały ten związek słabo rokuje, raz, że facet trefny bo już raz nie stworzył stabilnego związku a "jedyniewyłącznej" winy rozpadu w świecie realnym właściwie nie ma. Dwa, że zaczął od pukania a nie poznania - cóś mu się śpieszyło - ale nie jest to znów w dzisiejszych czasach jakieś dziwne. Poza tym - dziewczyna jak modelka to miał dodatkowe parcie. 
10 lat to pryszcz gdy jedno ma 50 a drugie 40. W sytuacji 19 -29 lat to cała epoka. Paradoksalnie może się okazać, że "związek" z autorką będzie go kosztował więcej niż ją, bo w trakcie szybkich zmian osobowości w tym czasie zmienią się jej preferencje i poszerzą horyzonty. Chyba że zaciąży.

Świetlana przyszłość czekająca Autorkę w modelingu zapewne będzie poszerzeniu horyzontów sprzyjała.

159

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Glosator, ja tez sie poddaje skoro nie wierzysz mi w nic co piszę to jaki sens szukac wsparcia tam gdzie go nie otrzymuje a jedynie czuję sie jeszcze gorzej?

160

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Glosator, ja tez sie poddaje skoro nie wierzysz mi w nic co piszę to jaki sens szukac wsparcia tam gdzie go nie otrzymuje a jedynie czuję sie jeszcze gorzej?

Widzisz, nie przejmuj sie tym, ze ja Ci nie wierze. Ja wierze w to co piszesz. Ale to co piszesz ja rozumiem i to wskazuje, ze zostalas uwiedziona. To takie troche archaiczne słowo opisujące stan, w ktorym ktos bardziej dojrzały, uzależnia emocjonalnie i seksualnie osobę młodą, niedoświadczoną i niestety czesto życiowo głupiutką.
To co opisujesz, ty w to wierzysz. I ja wierze, ze Ty w to wierzysz. Ale z racji tego, ze jestem bardziej doświadczony życiowo, wiem, ze kupiłaś to. Bo w to wierzysz.
Dorośli ludzie, doświadczeni życiowo nie wierza w nic - dopóki tego nie sprawdzą i nie zweryfikują.
Z tego co piszesz wierzysz, że on Cie kocha. Wierzysz, ze on sie rozstał ze swoja żona, wierzysz, ze żona była ta zła i niedobra, ze on walczył o malzenstwo, etc. Ja w to nie wierze choćby z tego powodu, że ty moze cos wiesz o tym ale to cały czas jest niezweryfikowana wersja sprzedana ci przez lubego. Gdybys porozmawiała z jego żoną i sprawdziła to, o to wtedy wszystko byłoby inne.
Druga sprawa - napisalas, jak to on walczył o swoje malzenstwo. Ale ja nadal nie wiem co rozłożyło jego malzenstwo - czy to z jego winy te malzenstwo sie rozpadło czy z jej winy. A moze z winy obojga.
No ty nam opowiadasz wersje przekazana ci przez niego. A ja wiem, ze winni nigdy nie mowia, ze sa winni rozpadowi małżeństwa szczegolnie, kiedy kręcą sie wokol pełnej niedojrzałości i pełnej ideałów ładnej 19-łatki.
Gdybys wiedziała, ze on notorycznie zdradzał zone, zmieniłoby to twoje jego postrzeganie?

Zakładam, ze on jednak Cie nie oklamuje. Wiec nie wiesz, co dzieje sie, kiedy ty wracasz do domu. Nie wiesz, czy on ńie jedzie do zony? To, ze spotykacie  sie w niedziele i swieta, nie znaczy nic. Poznałaś go z tego co piszerz w styczniu, czyli nie minęły 4 tygodnie a Ty juz opisujesz, ze wiesz wszystko.
Mam kolezanke, ktora nienwiedziale, że jej mąż ma jeszcze jedną żone i jest bigamistą. Wieloletnim!
Mozna oszukac kobiete dojrzałą, małolatę oszukac mozna bez trudu, dlatego mamy obawy.
To co opisujesz nam, bez różowych okularów nam sie wydaje inne niż Tobie.
To, że nas nie posłuchasz, nam nie zaszkodzi. Jesli sie mylimy, nic nie stracisz, jak nas posłuchasz.
Jesli mamy racje - nic nie stracisz, jak nas posłuchasz.
Bedziesz cierpiec w kazdym z możliwych przypadkow poza jednym. On rzeczywiscie za pare lat po wspólnym pożyciu udowodni to co ci teraz mowi - własnym zyciem.
My w to nie wierzymy, jesli ty wierzysz, to tej wiary potrżeba ci wiecej niz masz.
Niestety by byc razem - zwiazek buduje sie nie na wierze, ale na zaufaniu i milosci. Oby on Cie kochał.
Inaczej pokaleczy Cie. I nie gniewaj sie prosze, ze my nie wierzymy jemu.
Ja tobie akurat wierze....
3maj sie

161 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-02-04 20:11:49)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Nie dociera nic do takiej... blondynki big_smile
Normalnie aż szkoda klawiatury, więc dajcie sobie spokój.
Bez urazy, ale sama mając 14 lat - byłam już bardziej ogarnięta od tej panny, a na takiego starego gacha bym nawet nie spojrzała (w sensie wieku NASTU, a nawet 20 lat, kiedy facet ma zaraz 30ści). 

30-latka z 40-latkiem to już trochę coś innego, zgadzam się.

162

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Każdy się musi sam sparzyć, by coś zrozumieć - teraz do autorki nic nie dotrze, bo ona tu szukała wsparcia, nie sprowadzania na ziemię.
Nawet jeśli Pana uczucia są w tym momencie szczere (bo jej na pewno), to są tylko w TYM MOMENCNIE szczere... facet pokorzysta, aż mu się znudzi. On już jest na innym etapie życia. W tej chwili i jemu i jej może to imponować. Ale potem? Nie wiem czy któryś 3O-tolatek chciałby od nowa przeżywać problemy studentki, sesje itd.
No chyba że ona zaciąży a on jest wystarczająco ustawiony by ew ją utrzymać i wystarczy dla niego satysfakcja że ma ładną kobietę.
Płomienny romans, jakieś doświadczenie, ok. Ale happy endu tu nie wróżę.

163

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Hekaterine napisał/a:

Nie dociera nic do takiej... blondynki big_smile
Normalnie aż szkoda klawiatury, więc dajcie sobie spokój.
Bez urazy, ale sama mając 14 lat - byłam już bardziej ogarnięta od tej panny, a na takiego starego gacha bym nawet nie spojrzała (w sensie wieku NASTU, a nawet 20 lat, kiedy facet ma zaraz 30ści). 

30-latka z 40-latkiem to już trochę coś innego, zgadzam się.

Ja kiedy mialam lat 19 albo 20 bylam wkurzona jak ktos mi wciskal chlopaka w moim wieku.
30 lat to bardzo malo.

164 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-02-04 20:51:01)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

vinnga, nikt nie użył słów "rzuć tego faceta" ale każdy daje do zrozumienia. I nie zgadzam się z Tobą, że na wyrost podchodze do tej znajomości i traktuję go jak ideał bo dopiero sie poznajemy a czas pokaże co wyjdzie z tego związku.
Druga sprawa to jak ja mam sie skupić na relacji z nim kiedy własnie rodzice mi kategorycznie zabraniaja tego? Ich zachowania nie da sie opisać-to trzeba przezyć. Z góry go skreslili i nie dlatego, ze pojawił sie u nas w domu ale juz w momencie gdy im powiedziałam z kim sie spotykam

Cynicznahipo, ale jak miałam ukryć związek  przed rodzicami skoro mieszkam z nimi?
On raz jedyny pojawił sie u nas i nie wpadł na kawe i tym bardziej nie wpraszał się a jedynie przyjechał po mnie i zamiast czekac w aucie zaproponowałam by poczekał na mnie w domu

165

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Dla mnie jest oczywistym, że ona i tak zrobi swoje. Pójdzie za "głosem serca" (dla mnie to coś innego, dlatego umieściłam w cudzysłowie).
I ok. Dziewczyna ma prawo się buntować, mieć gdzieś opinie wszystkich, którzy potrafią spojrzeć na całą sytuację "z boku".
Także wszystko fajnie, ale dziwi mnie, że ona JESZCZE liczy na jakieś wsparcie i poklepywanie po pleckach typu: masz rację, dobrze robisz! Ten facet jest wspaniały, nieskazitelny, a twoi rodzice są durni, sztywni i niczego nie rozumieją, bo są ślepi. big_smile

166 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-02-04 20:51:22)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:
Hekaterine napisał/a:

Nie dociera nic do takiej... blondynki big_smile
Normalnie aż szkoda klawiatury, więc dajcie sobie spokój.
Bez urazy, ale sama mając 14 lat - byłam już bardziej ogarnięta od tej panny, a na takiego starego gacha bym nawet nie spojrzała (w sensie wieku NASTU, a nawet 20 lat, kiedy facet ma zaraz 30ści). 

30-latka z 40-latkiem to już trochę coś innego, zgadzam się.

Ja kiedy mialam lat 19 albo 20 bylam wkurzona jak ktos mi wciskal chlopaka w moim wieku.
30 lat to bardzo malo.

Dobra, co kto lubi. Dla mnie w tym wieku to był starszy pan.
Miałam chwilowo chłopaka (w wieku 16 lat), który był starszy ode mnie tylko o 4 lata, ale chodząc z nim ludzie dziwnie się patrzyli, bo wyglądałam przy nim jak dziecko. big_smile Teraz ludzie potrafią dać mi 17ście, więc dla mnie odpada.

Nadal utrzymuję, że 10 lat różnicy to niemało. Z wiekiem ta różnica nie ma już takiego znaczenia, ale 19latka to często jeszcze mentalnie dziecko, a przynajmniej autorka nim jest.

167

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Autorka jest pełnoletnia, nie ma dystansu, by temu wszystkiemu na spokojnie sie przyjrzec.
Przekonywanie jej nie ma sensu, rozpytywanie robi sie żałosne. Współczuć rodzicom, ale czasami trzeba pozwolic sie komus rozbić, by sam zmądrzał. Nic na siłę.
Ja tylko odniosę sie do jednej kwestii - modelingu. Sorry, ale jesli masz 19 lat, to juz jestes spóźniona o 4 lata. Nie wiem skad pomysł z modelingiem. Jestem pewien, ze idąc tą ścieżka, w modelingu ją wyleczą z goscia.
Tak wiec naciski na Młoda Pannę dzialaja w druga strone, pchają ją w ramiona lubego.
Zycie pokaze, kto ma racje. Jak napisałem, bedzie bolało. Ale nie mnie, nie was. Wiec wyluzujmy smile

168 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-04 20:52:03)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

poczekaj, nie uciekaj stąd
potraktuj, to jako szansę na znalezienie rozwiązania
powiedz mi jak widzisz swoje życie,
jakie masz plany ?
chodzisz do szkoły, tak - co dalej?

słuchajcie wyluzujmy troszkę, to jest młoda dziewczyna
nie ma z kim porozmawiać,

169 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-02-04 21:00:35)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Młoda dziewczyna, która nie widzi, że rodzice cierpią przez jej trefne wybory.
Tak ich to boli, że nie zachowują się rozsądnie, reagują agresywnie.
Potrafię sobie wyobrazić, co mogą czuć i co sobie wyobrażać.
Na pewno są rozczarowani i może zastanawiają się, gdzie popełnili błędy wychowawcze, chociaż nawet super-niania nie miała wpływu na to, co zrobił jej DOROSŁY już synalek.

Jestem wyluzowana, szkoda mi tylko rodziców.

170 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-04 21:02:11)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

mnie szkoda też autorki, bo jest w trudnej sytuacji
dlatego tutaj przyszła ...

171

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Nie no, luz, w końcu po d***e to Autorka dostanie, nie ja. My tylko lojalnie ostrzegamy czym się na 95% skończy ten romans stulecia.

172

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Cynicznahipo, ale jak miałam ukryć związek  przed rodzicami skoro mieszkam z nimi?
On raz jedyny pojawił sie u nas i nie wpadł na kawe i tym bardziej nie wpraszał się a jedynie przyjechał po mnie i zamiast czekac w aucie zaproponowałam by poczekał na mnie w domu

Nie załamuj mnie.
Znacie się miesiąc, to jeszcze nie jest związek!
Po prostu się spotykacie.

Powinien był właśnie poczekać w aucie, to byłoby o wiele bardziej taktowne.
I nie kazałam ukrywać, tylko nie paplać o tym, no ludzie...

Tak ciężko powiedzieć ''spotykam się z kimś, ale nie wiem, czy to coś poważnego, więc przedstawię Wam go kiedy indziej''?
Masz Ty rozum, czy tylko ładną buźkę? hmm

173

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:

Masz Ty rozum, czy tylko ładną buźkę? hmm

Dobitnie wynika ze wszystkich postów Autorki, że chyba tylko to drugie sad

174 Ostatnio edytowany przez Rockfor (2015-02-04 21:34:45)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

SupportforOscar Gdyby dojrzała kobieta usłyszała od faceta (nie ma znaczenia w jakim wieku), że "dopiero jak Ciebie spotkałem zrozumiałem, że nie warto było walczyć o poprzedni związek/małżeństwo", od razu zapaliło by się jej CZERWONE ŚWIATEŁKO i szybko dałaby mu kopa. Do zmanipulowania nieraz wystarczy przekazać tylko część prawdy aby to wyglądało autentycznie, plus czyiś młody wiek, brak doświadczenia, prawdopodobieństwo skuteczności jest bardzo wysokie. Opierając się nawet tylko na jego przekazanych faktach, usłyszałaś tylko przyczyny (sprzeczki, różnice zdań i charakterów, rozwód itp.), a nie powody rozpadu małżeństwa. Czy do Ciebie dociera, że on już z kimś był (?) na stałe? No chyba, że Ci pasuje status kochanki, i to już nawet prawnie - nie zdziw się, że dostaniesz wezwanie do sądu jako świadek, o ile ten rozwód będzie, bo żona już na pewno o Tobie wie skoro on już pokazuje się z Tobą ponoć oficjalnie. A może Ci taki stan pasuje i jesteś z nim z wiadomych przyczyn :] Jesteś ewidentnie dla niego zapchajdziurą i łatką dla jego ego oraz Cichą zemstą dla jego żony (popatrz ja mam za kochankę 19 latkę tongue), o ile ten rozwód jest prawdziwy. Też mam wrażenie, że ten kochanek jest dobrą okazją aby wybrać się ze "złotej klatki" rodziców.

Niestety w Twoim wątku widzę dyskusję innych uczestników i Twój monolog. Stąd uważam, że wszystkie słowa do Ciebie docierają jak "grochem o ścianę". Tak jak na początku mówiłem, że dopóki nie oparzysz się, nie nauczysz się. Jakbyś była bardziej rozsądna to byś była bardziej czujna i przynajmniej część rad wysłuchałabyś aby nie skrzywdzić siebie.

P.s.

Autorka nigdzie nie napisała, że widziała wniosek o rozwód, jak ktoś zasugerował, nieświadome myląc się w dyskusji. Swoją drogą wiedziałaby, jeżeli taki wniosek jest złożony, z czyjej jest winny.

175 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-02-04 21:47:46)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Rockfor napisał/a:

Niestety w Twoim wątku widzę dyskusję innych uczestników i Twój monolog. Stąd uważam, że wszystkie słowa do Ciebie docierają jak "grochem o ścianę". Tak jak na początku mówiłem, że dopóki nie oparzysz się, nie nauczysz się. Jakbyś była bardziej rozsądna to byś była bardziej czujna i przynajmniej część rad wysłuchałabyś aby nie skrzywdzić siebie.

Moim zdaniem niektórzy właśnie podeszli do niej z życzliwością, chcieli dobrze, argumentowali, rozpisywali się, ale ona NIC nie czai, więc...

176 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2015-02-04 21:48:29)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Autorka nie prosiła ocenę intencji i motywów faceta, tylko radę w temacie nadszarpniętych stosunków z rodzicami.
Warto więc stwierdzić, że rady - w jej rozumieniu- nie ma i nie będzie.
Bo w świecie ponadgimnazjalnym jest sprawą nieakceptowalną, aby znajomość z miesięcznym stażem tytułować związkiem.
Nadto, w świecie ponadgimnazjalnym 'nie bycie' z żoną/mężem potrzebuje nieco czasu aby się ukonstytuować.Miesiąc-dwa-trzy...To w przypadku formalnych małżeństw podpada co najwyżej pod 'kryzys'.Takie zrywanie hop siup to właśnie w gimnazjum ma miejsce i rację bytu.
No i już jak najbardziej w temacie: mieszkając z rodzicami i bujając się oficjalnie z żonatym mężczyzną okazujesz im brak szacunku i wręcz pogardę.Analogicznie: gdyby Twoja mama kopulowała z listonoszem na schodach przed domem, zapewne też nie okazałabyś entuzjazmu, pomimo tego że mama jest pełnoletnia i (cyt.) powinnaś jej zaufać.

177

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Hekaterine napisał/a:
Rockfor napisał/a:

Niestety w Twoim wątku widzę dyskusję innych uczestników i Twój monolog. Stąd uważam, że wszystkie słowa do Ciebie docierają jak "grochem o ścianę". Tak jak na początku mówiłem, że dopóki nie oparzysz się, nie nauczysz się. Jakbyś była bardziej rozsądna to byś była bardziej czujna i przynajmniej część rad wysłuchałabyś aby nie skrzywdzić siebie.

Moim zdaniem niektórzy właśnie podeszli do niej z życzliwością, chcieli dobrze, argumentowali, rozpisywali się, ale ona NIC nie czai, więc...

Właśnie o tym mówię. Swoją drogą namawianie Autorki do jakiegoś sprawdzenia/zweryfikowania swojego kochanka do niczego nie doprowadzi, bo ona zwyczajnie nie chce rezygnować z sielanki. Rozumiałbym taki zabujanie się w wolnym facecie bez zobowiązań ale nie w tym przypadku. Ona w swoim kochanku jest "utopiona po uszy".

Hekaterine napisał/a:

Rockfor, a Ty mi jeszcze nie zapłaciłeś za ten śnieg w święta. big_smile

To ja jestem komuś coś winny? I to już na początku tego roku? Przyznawaj się kiedy podpisałem taką "umowę", bo boję się, że komorniczka do mnie szybko wpadnie. Nawet nie wiem czym mam spłacać ten dług: skórami niedźwiedzia, upolowanymi zającami, czy deszczem latem? tongue:D

178

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

A ja znalam takiego pana...
Ja 15 on 33 lata, jak sie poznalismy...spotykalismy sie na miescie...
Nie spalam z nim nigdy, ( dla mnie to jednak starszy facet byl), krecil sie kolo mnie ...uwaga!_ 3 lata...

W tym czasie , im lepiej go poznawalam, tym bardziej dochodzilam do wniosku, ze to nie partner, inny etap zycia, inne poglady, inne spojrzenie na swiat...

Ja bylam i chcialam byc dzieciakiem, co innego mnie bawilo, co innego interesowalo...i jakos sama sie odsunelam...znalazlam swojego chlopaka w swoim wieku...

I tak - z perspektywy czasu , wiem, ze doswiadczenie bylo wartosciowe( chociaz przerazajace)

Jak mialam 19 lat, zylam na swoim, za swoje ze swoim partnerem.( w podobnym wieku)


Roznie bywa...po prostu autorce imponuje dojrzalosc tego pana, chce byc przez niego zaopiekowana,
Tylko 30 latek nie chce pelnic roli rodzica, woli sie wiazac z partnerka o podobnej dojrzalosci.

Tylko ona dala mu wszystko, a on nie dal jej szansy/czasu to zrozumiec...

179

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Glosator napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Glosator, ja tez sie poddaje skoro nie wierzysz mi w nic co piszę to jaki sens szukac wsparcia tam gdzie go nie otrzymuje a jedynie czuję sie jeszcze gorzej?

Widzisz, nie przejmuj sie tym, ze ja Ci nie wierze. Ja wierze w to co piszesz. Ale to co piszesz ja rozumiem i to wskazuje, ze zostalas uwiedziona. To takie troche archaiczne słowo opisujące stan, w ktorym ktos bardziej dojrzały, uzależnia emocjonalnie i seksualnie osobę młodą, niedoświadczoną i niestety czesto życiowo głupiutką.
To co opisujesz, ty w to wierzysz. I ja wierze, ze Ty w to wierzysz. Ale z racji tego, ze jestem bardziej doświadczony życiowo, wiem, ze kupiłaś to. Bo w to wierzysz.
Dorośli ludzie, doświadczeni życiowo nie wierza w nic - dopóki tego nie sprawdzą i nie zweryfikują.
Z tego co piszesz wierzysz, że on Cie kocha. Wierzysz, ze on sie rozstał ze swoja żona, wierzysz, ze żona była ta zła i niedobra, ze on walczył o malzenstwo, etc. Ja w to nie wierze choćby z tego powodu, że ty moze cos wiesz o tym ale to cały czas jest niezweryfikowana wersja sprzedana ci przez lubego. Gdybys porozmawiała z jego żoną i sprawdziła to, o to wtedy wszystko byłoby inne.
Druga sprawa - napisalas, jak to on walczył o swoje malzenstwo. Ale ja nadal nie wiem co rozłożyło jego malzenstwo - czy to z jego winy te malzenstwo sie rozpadło czy z jej winy. A moze z winy obojga.
No ty nam opowiadasz wersje przekazana ci przez niego. A ja wiem, ze winni nigdy nie mowia, ze sa winni rozpadowi małżeństwa szczegolnie, kiedy kręcą sie wokol pełnej niedojrzałości i pełnej ideałów ładnej 19-łatki.
Gdybys wiedziała, ze on notorycznie zdradzał zone, zmieniłoby to twoje jego postrzeganie?

Zakładam, ze on jednak Cie nie oklamuje. Wiec nie wiesz, co dzieje sie, kiedy ty wracasz do domu. Nie wiesz, czy on ńie jedzie do zony? To, ze spotykacie  sie w niedziele i swieta, nie znaczy nic. Poznałaś go z tego co piszerz w styczniu, czyli nie minęły 4 tygodnie a Ty juz opisujesz, ze wiesz wszystko.
Mam kolezanke, ktora nienwiedziale, że jej mąż ma jeszcze jedną żone i jest bigamistą. Wieloletnim!
Mozna oszukac kobiete dojrzałą, małolatę oszukac mozna bez trudu, dlatego mamy obawy.
To co opisujesz nam, bez różowych okularów nam sie wydaje inne niż Tobie.
To, że nas nie posłuchasz, nam nie zaszkodzi. Jesli sie mylimy, nic nie stracisz, jak nas posłuchasz.
Jesli mamy racje - nic nie stracisz, jak nas posłuchasz.
Bedziesz cierpiec w kazdym z możliwych przypadkow poza jednym. On rzeczywiscie za pare lat po wspólnym pożyciu udowodni to co ci teraz mowi - własnym zyciem.
My w to nie wierzymy, jesli ty wierzysz, to tej wiary potrżeba ci wiecej niz masz.
Niestety by byc razem - zwiazek buduje sie nie na wierze, ale na zaufaniu i milosci. Oby on Cie kochał.
Inaczej pokaleczy Cie. I nie gniewaj sie prosze, ze my nie wierzymy jemu.
Ja tobie akurat wierze....
3maj sie

Jestes jeszcze?
To co ja według Ciebie mam zrobić?
Odpowiadając na Twoje pytanie to brzydzę się zdrady...!
W poprzednim związku byłam zdradzana przez chłopaka, który mówił, ze jest najszczęśliwszym facetem pod słońcem a jednoczesnie  nie potrafił wytrzymać bez seksu ,więc myslę, że gdyby mi sie przyznał na pewno rzuciło by to cień na naszą znajomość, a czy mówi prawdę-tego na 100% nie jestem pewna, ale jaki mężczyzna da mi tą pewność?

180

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Rockfor napisał/a:
Hekaterine napisał/a:

Rockfor, a Ty mi jeszcze nie zapłaciłeś za ten śnieg w święta. :D

To ja jestem komuś coś winny? I to już na początku tego roku? Przyznawaj się kiedy podpisałem taką "umowę", bo boję się, że komorniczka do mnie szybko wpadnie. Nawet nie wiem czym mam spłacać ten dług: skórami niedźwiedzia, upolowanymi zającami, czy deszczem latem? :P:D

Ej, edytowałam to i skasowałam, bo pomyślałam, że nie będziesz już pamiętał.
I właściwie pewnie nie pamiętasz, nie kojarzysz, bo mam inny nick. ;p

Chciałeś w jednym wątku, żebym Ci załatwiła śnieg na święta. W drugi dzień świąt go dostałeś (właściwie nie tylko Ty, ale to efekt uboczny).
Wspominałam, że nie jestem dobrą wróżką, więc nie robiłam tego bezinteresownie! :D

Takie marne łupy mi proponujesz? Wolałabym głowę smoka na srebrnej tacy.

"Autorka nie prosiła ocenę intencji i motywów faceta, tylko radę w temacie nadszarpniętych stosunków z rodzicami".

Ależ dostała radę, tylko trzeba umieć czytać ze zrozumieniem, zamiast skupiać się TYLKO na tym, że pisali o tym, iż facet jest do bani. Rady to: posłuchaj rodziców, zastanów się na spokojnie czy nie mają przypadkiem racji. Pomyśl, co oni czują, skoro są tacy wściekli.
"Współczujemy rodzicom".
Ona nie poczuwa się do winy, tylko jest wielce pokrzywdzona.

181

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Hekaterine napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:
Hekaterine napisał/a:

Nie dociera nic do takiej... blondynki big_smile
Normalnie aż szkoda klawiatury, więc dajcie sobie spokój.
Bez urazy, ale sama mając 14 lat - byłam już bardziej ogarnięta od tej panny, a na takiego starego gacha bym nawet nie spojrzała (w sensie wieku NASTU, a nawet 20 lat, kiedy facet ma zaraz 30ści). 

30-latka z 40-latkiem to już trochę coś innego, zgadzam się.

Ja kiedy mialam lat 19 albo 20 bylam wkurzona jak ktos mi wciskal chlopaka w moim wieku.
30 lat to bardzo malo.

Dobra, co kto lubi. Dla mnie w tym wieku to był starszy pan.
Miałam chwilowo chłopaka (w wieku 16 lat), który był starszy ode mnie tylko o 4 lata, ale chodząc z nim ludzie dziwnie się patrzyli, bo wyglądałam przy nim jak dziecko. big_smile Teraz ludzie potrafią dać mi 17ście, więc dla mnie odpada.

Nadal utrzymuję, że 10 lat różnicy to niemało. Z wiekiem ta różnica nie ma już takiego znaczenia, ale 19latka to często jeszcze mentalnie dziecko, a przynajmniej autorka nim jest.

Oj, tak! Autorka to zdecydowanie dziecko.
Ale ja nie uwazam , ze to normalne zeby czlowiek w wieku 19 lat byl dzieckiem mentalnie. To kiedy bedzie dorosla? jak czas do trumny bedzie sie klasc?

182 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-02-04 22:23:02)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:
Hekaterine napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Ja kiedy mialam lat 19 albo 20 bylam wkurzona jak ktos mi wciskal chlopaka w moim wieku.
30 lat to bardzo malo.

Dobra, co kto lubi. Dla mnie w tym wieku to był starszy pan.
Miałam chwilowo chłopaka (w wieku 16 lat), który był starszy ode mnie tylko o 4 lata, ale chodząc z nim ludzie dziwnie się patrzyli, bo wyglądałam przy nim jak dziecko. big_smile Teraz ludzie potrafią dać mi 17ście, więc dla mnie odpada.

Nadal utrzymuję, że 10 lat różnicy to niemało. Z wiekiem ta różnica nie ma już takiego znaczenia, ale 19latka to często jeszcze mentalnie dziecko, a przynajmniej autorka nim jest.

Oj, tak! Autorka to zdecydowanie dziecko.
Ale ja nie uwazam , ze to normalne zeby czlowiek w wieku 19 lat byl dzieckiem mentalnie. To kiedy bedzie dorosla? jak czas do trumny bedzie sie klasc?

19ście lat to jeszcze nie tragedia.
Uważam też, iż fajnie zachować swoje "wewnętrzne dziecko", ale trzeba też się rozwijać, dojrzewać, ewoluować. Przede wszystkim myśleć, używać głowy, bo po coś ją przecież mamy.
Fajnie być też czasem "niewinnym", ale nie NAIWNYM. To zdecydowanie negatywna cecha, która pozwala żerować na nas różnym... drapieżnikom. big_smile

SupportforOscar
"jaki mężczyzna da mi tą pewność?"

Z pewnością nie ten, z którym się aktualnie zadajesz.

183

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Hekaterine napisał/a:

19ście lat to jeszcze nie tragedia.
Uważam też, iż fajnie zachować swoje "wewnętrzne dziecko", ale trzeba też się rozwijać, dojrzewać, ewoluować. Przede wszystkim myśleć, używać głowy, bo po coś ją przecież mamy. Fajnie być też czasem "niewinnym", ale nie NAIWNYM. To zdecydowanie negatywna cecha, która pozwala żerować na nas różnym... drapieżnikom. big_smile

Dlatego też kiedyś (wcześniej czy później) Autorka dojrzeje i będzie miała inne już już priorytety. Stąd też nie będzie, tak jak ona wyobraża, miłości do grobowej deski. Tak czy inaczej happy endu nie będzie, pytanie jak szybko nastąpi koniec, oby był jak najmniej bolesny dla niej ... .

OT.

Hekaterine Skoro już ogłosiłaś upadłość prawną poprzedniej "firmy" to tak jakby moje długi razem z nią. No ale postaram się wywiązać się mimo to z nich, tylko co oczekujesz w zamian?

184

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Rockfor napisał/a:

Hekaterine Skoro już ogłosiłaś upadłość prawną poprzedniej "firmy" to tak jakby moje długi razem z nią. No ale postaram się wywiązać się mimo to z nich, tylko co oczekujesz w zamian?

Już wspominałam, co bym wolała - idź zapoluj na smoka!
Jeśli nie potrafisz żadnego znaleźć w okolicy, to podpowiem, że na świecie żyją sobie takie warany z Komodo...
Głowa ma być podana na srebrnej tacy, a dookoła niech skrzą się diamenty. big_smile

185

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Hekaterine napisał/a:
Rockfor napisał/a:

Hekaterine Skoro już ogłosiłaś upadłość prawną poprzedniej "firmy" to tak jakby moje długi razem z nią. No ale postaram się wywiązać się mimo to z nich, tylko co oczekujesz w zamian?

Już wspominałam, co bym wolała - idź zapoluj na smoka!
Jeśli nie potrafisz żadnego znaleźć w okolicy, to podpowiem, że na świecie żyją sobie takie warany z Komodo...
Głowa ma być podana na srebrnej tacy, a dookoła niech skrzą się diamenty. big_smile

Idźcie na priv z tym offtopem...

186

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Hekaterine napisał/a:

Już wspominałam, co bym wolała - idź zapoluj na smoka!
Jeśli nie potrafisz żadnego znaleźć w okolicy, to podpowiem, że na świecie żyją sobie takie warany z Komodo...
Głowa ma być podana na srebrnej tacy, a dookoła niech skrzą się diamenty. big_smile

Był tu taki smok ale zaginął w czasoprzestrzeni. A warany to zły pomysł bo są w czerwonej księdze - Greenpeace mnie nie da spokoju, gorzej będzie niż z komorniczką. Diamenty ok, ale będziesz musiała rozłożyć na raty, na 1000 lat.

Kurcze ile pamiętam ale takich długów nie miałem tongue

Sorry za OT Więcej nie powtórzy się smile

187 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-02-04 22:59:56)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
Cynicznahipo napisał/a:
Hekaterine napisał/a:
Rockfor napisał/a:

Hekaterine Skoro już ogłosiłaś upadłość prawną poprzedniej "firmy" to tak jakby moje długi razem z nią. No ale postaram się wywiązać się mimo to z nich, tylko co oczekujesz w zamian?

Już wspominałam, co bym wolała - idź zapoluj na smoka!
Jeśli nie potrafisz żadnego znaleźć w okolicy, to podpowiem, że na świecie żyją sobie takie warany z Komodo...
Głowa ma być podana na srebrnej tacy, a dookoła niech skrzą się diamenty. big_smile

Idźcie na priv z tym offtopem...

Jejku, już nawet trochę OT dla rozluźnienia nie można zapodać...
Ale spoko, rozumiem. Już prawie skończyliśmy.
Rock będzie zajęty polowaniem (na diamenty) przez jakiś czas (1000 lat, dożyjesz tyle? Ale pierwsza spłata ma być na za tydzień! xD), więc ok. big_smile

Koniec OT.

188

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Jestes jeszcze?

Jestem, zajrzałem przed snem, żona domaga sie zainteresowania smile


SupportforOscar napisał/a:

To co ja według Ciebie mam zrobić?

Juz zrobiłas - zapytałaś sie i zadając te pytanie pokazalaś, że nadzieje jeszcze nie sa stracone.
Po pierwsze - nabierz dystansu. Przyjmij za zasadę, że "słowa nie poparte czynami, sa niczym" jak to ci sie uda, to masz swoj pierwszy sukces. Na razie we wszystko wierzysz co mówi. Widzisz, nie ma ludzi idealnych. Jak komuś sie zwiazek sypie, to wina jest zawsze po dwoch stronach a nie po jednej. Załóż, że on ci nie mowi wszystkiego, ok. To bedzie bardzo dużo. Wiesz po czym było poznac, ze twoje zaurocżenie nim jest bezkrytyczne i ze jest cos nie tak?
Kazdy człowiek widzi zawsze mocne i słabe strony danej osoby. Ja jestem tutaj na zaproszenie, nie mam zadnych problemow, z ktorymi bym sobie nie poradził. Ale jak poznałem moja żonę, ktora bardzo kocham, widziałem i rzeczy dobre ale i jej wady. Miałem tez obawy. Ty ich wogole nie masz. Ja soi zakochałem w momencie, w ktorym patrzac na jej wady uznałem, ze sobie z nimi poradze. Do dzisiaj sa sytuacje, ze wydaje mi sie, ze przesadziłem z tym.
Ty ani razu nie umieściłaś tu swoich watpliwosci. Teraz wiem, ze je masz. Powiem ci, ze to dobrze. Uzmysłow sobie, ze te watpliwosci sa oznaka dojrzałości i mądrości i nie mozna sie ich bać.

Po drugie: zaloz, ze twoja znajomosc musi polegać nie na zabawie i ekscytacji, bo to jest fajne, i bedzie fajne, ale tylko wtedy, kiedy inne rzeczy tez grają. A poza tym, co on ci mowi, co daje ci poznac, sama nie wiesz niczego. Wiec dalej musisz go lepiej poznać. Poznaje sie po tym, ze stwarza sie gosciowi problemy, robi sie czasami nie to czego oczekuje, stawia sie mu wymagania i patrzy sie jak on sobie z tym radzi.
Klasyczne - odmówienie spotkania, nie odpisanie na SMS, odmówienie bzykanka i obserwacja - na zasadzie: akcja=reakcja. Stymuluj go nie tylko seksualnie ale i racjonalnie. Chcesz np. By pokazał ci pozew z pieczęcią sadu rodzinnego. Jak pokaze, to poczytaj, popytaj go, etc. Jak zapyta po co, to powiedz, że z ciekawości.
Jak odmówi, to ciekawy bedzie powod. Powiesz mu, ze był w Twoim domu, wiec chcesz zobaczyc jego dom.
Jesli złożył pozew, może juz sie spotykać z kim chce i nie musi sie kryć z Toba. Zapytaj sie tez, czy bedzie miał cos przeciw jak poznasz jego zone - nich ci tylko ja przedstawi smile Musisz przy tym uwazac, bo moze kolezanke namówić, by udawała jego zone. Wiec trzeba to potwierdzic. Kazde jego słowo, rozsądna kobieta potwierdza. A uczciwy facet, w tym pomaga,

SupportforOscar napisał/a:

Odpowiadając na Twoje pytanie to brzydzę się zdrady...!
W poprzednim związku byłam zdradzana przez chłopaka, który mówił, ze jest najszczęśliwszym facetem pod słońcem a jednoczesnie  nie potrafił wytrzymać bez seksu ,więc myslę, że gdyby mi sie przyznał na pewno rzuciło by to cień na naszą znajomość, a czy mówi prawdę-tego na 100% nie jestem pewna, ale jaki mężczyzna da mi tą pewność?

Juz ci odpowiadam - taką pewność daje mezczyzna autentycznie zakochany, któremu zalezy na zaufaniu ukochanej kobiety. Jesli brzydzisz sie zdrady, to na początek dowiedz sie za wszelką cenę, czy Twoj luby naprawde powiedział ci prawde, ze to żona go źle potraktowała. A nie odwrotnie, czy wlasnie nie jestes z facetem, ktory zdradzał a moze wciaz zdradza swoją żonę. Może sie mylę, i przyznam sie do błędu, jesli okaze sie, ze to porządny gosciu a to ja i inni nie mamy racji. Tylko podziel sie swoimi wątpliwościami a wszyscy pomoga ci je rozwiać. Zacznijmy od tego, ok?

189

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
NinaLafairy napisał/a:
Hekaterine napisał/a:

Nie dociera nic do takiej... blondynki big_smile
Normalnie aż szkoda klawiatury, więc dajcie sobie spokój.
Bez urazy, ale sama mając 14 lat - byłam już bardziej ogarnięta od tej panny, a na takiego starego gacha bym nawet nie spojrzała (w sensie wieku NASTU, a nawet 20 lat, kiedy facet ma zaraz 30ści). 

30-latka z 40-latkiem to już trochę coś innego, zgadzam się.

Ja kiedy mialam lat 19 albo 20 bylam wkurzona jak ktos mi wciskal chlopaka w moim wieku.
30 lat to bardzo malo.

Ty poważnie ? Według Ciebie to mało? Miło słyszeć wink Jesteś w związku z duzo  starszym mężczyzną?
Spotykałam sie z równolatkiem i dobrze sie to dla mnie nie skonczyło ...

190 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-02-04 23:25:30)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Glosator, tylko, że ja chyba nie chcę się z jego zoną spotykać bo jaką mam pewność, że ona mi powie prawdę?

Pisałam wcześniej , że poznałam jego brata i przyjaciela i od nich wiem, że mówi prawdę i że to zona go oszukiwała ale czy oni sami mówili prawdę czy chociażby znali całą  prawdę to tego nie wiem.

Cynicznahipo, nie znasz moich rodziców więc trudno Ci będzie zrozumieć. Gdy zauwazyli, że sie zaczęłam z nim spotykać to zaczęły sie pytania kto to, ile ma lat itp. I co im miałam powiedzieć, że ma 20 lat i znam go z uczelni ? Zreszta ja nie potrafię kłamać.

191 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-02-04 23:20:35)

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

Spotykałam sie z równolatkiem i dobrze sie to dla mnie nie skonczyło ...

Nie mam więcej pytań. xD

Dla niektórych trzeba mieć wręcz anielską cierpliwość, ale to i tak praktycznie na nic.
Autorka zbywa większość postów-rad-spostrzeżeń, a może i prawie wszystkie.
Przychodzi, zakłada wątek, ale i tak ma opinie (niepochlebne, ale jakie mają być?) ludzi głęboko w d... ;p

192

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Support, a Ty jesteś pewna, że on Ci prawdę mówi?

Nie obraź się ale z tego co piszesz, to on może mieć tylko niefajny okres z żoną, może wyprowadziła się do rodziców, a może ciągle razem mieszkają, tylko się kłócą. Wierzyć we wszystko co mówi to można człowiekowi, którego się blisko zna przez kilka lat, a nie jakiemuś typkowi spotkanemu CZTERY tygodnie wcześniej. Z doświadczenia wiem, że jak Ci ktoś mówi, że rozpad małżeństwa był tylko z winy jednej strony, tej "złej" kobiety, to jest to regularne wybielanie się i chamska zagrywka pod naiwną młodą.

193

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Okłamać Cię może KAŻDY.
Dlatego czas niech sobie płynie, a Ty rób to, co uważasz za stosowne.
Uda się, albo nie, będziesz mieć o jedno doświadczenie więcej. Zawsze to coś.

Jak popełnisz błąd, to przynajmniej będziesz wiedziała, że głupio postąpiłaś i więcej (mam nadzieję) tego nie zrobisz.

194

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:
Hekaterine napisał/a:

Nie dociera nic do takiej... blondynki big_smile
Normalnie aż szkoda klawiatury, więc dajcie sobie spokój.
Bez urazy, ale sama mając 14 lat - byłam już bardziej ogarnięta od tej panny, a na takiego starego gacha bym nawet nie spojrzała (w sensie wieku NASTU, a nawet 20 lat, kiedy facet ma zaraz 30ści). 

30-latka z 40-latkiem to już trochę coś innego, zgadzam się.

Ja kiedy mialam lat 19 albo 20 bylam wkurzona jak ktos mi wciskal chlopaka w moim wieku.
30 lat to bardzo malo.

Ty poważnie ? Według Ciebie to mało? Miło słyszeć wink Jesteś w związku z duzo  starszym mężczyzną?
Spotykałam sie z równolatkiem i dobrze sie to dla mnie nie skonczyło ...

Mowie powaznie.
Ja zawsze umawialam sie z duzo starszymi facetami, ale ja mam tez inny charakter niz Ty. Nie mam szans zostac zabawka starszego faceta.

195

Odp: Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną
SupportforOscar napisał/a:

. Glosator, tylko, że ja chyba nie chcę się z jego zoną spotykać bo jaką mam pewność, że ona mi powie prawdę?

Żadnej nie masz. I w sumie nie jest wazne co ona ci powie. Wazne co zobaczysz i jaka bedzie jego reakcja.
Moze kłamać, moze oskarżać, może wylać swoj bol, albo okazac ci pogardę.
Ale jesli to "zła kobieta" albo "ofiara" wyczujesz to sama.


SupportforOscar napisał/a:

Pisałam wcześniej , że poznałam jego brata i przyjaciela i od nich wiem, że mówi prawdę i że to zona go oszukiwała ale czy oni sami mówili prawdę czy chociażby znali całą  prawdę to tego nie wiem.

Moga ci mowic co on chce. Mogą ci wcisnac co on chce ci wcisnac, wierz prosze bardziej sobie niz słowo,
Tu chodzi o twoje zycie a nie wyjazd na wycieczkę z promocji,

SupportforOscar napisał/a:

Zreszta ja nie potrafię kłamać.

Ale pamietaj, ze inni potrafia.

Posty [ 131 do 195 z 1 758 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 28 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rodzice odwrócili sie ode mnie z powodu związku z żonatym mężczyzną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026