SupportforOscar napisał/a:Jestes jeszcze?
Jestem, zajrzałem przed snem, żona domaga sie zainteresowania 
SupportforOscar napisał/a:To co ja według Ciebie mam zrobić?
Juz zrobiłas - zapytałaś sie i zadając te pytanie pokazalaś, że nadzieje jeszcze nie sa stracone.
Po pierwsze - nabierz dystansu. Przyjmij za zasadę, że "słowa nie poparte czynami, sa niczym" jak to ci sie uda, to masz swoj pierwszy sukces. Na razie we wszystko wierzysz co mówi. Widzisz, nie ma ludzi idealnych. Jak komuś sie zwiazek sypie, to wina jest zawsze po dwoch stronach a nie po jednej. Załóż, że on ci nie mowi wszystkiego, ok. To bedzie bardzo dużo. Wiesz po czym było poznac, ze twoje zaurocżenie nim jest bezkrytyczne i ze jest cos nie tak?
Kazdy człowiek widzi zawsze mocne i słabe strony danej osoby. Ja jestem tutaj na zaproszenie, nie mam zadnych problemow, z ktorymi bym sobie nie poradził. Ale jak poznałem moja żonę, ktora bardzo kocham, widziałem i rzeczy dobre ale i jej wady. Miałem tez obawy. Ty ich wogole nie masz. Ja soi zakochałem w momencie, w ktorym patrzac na jej wady uznałem, ze sobie z nimi poradze. Do dzisiaj sa sytuacje, ze wydaje mi sie, ze przesadziłem z tym.
Ty ani razu nie umieściłaś tu swoich watpliwosci. Teraz wiem, ze je masz. Powiem ci, ze to dobrze. Uzmysłow sobie, ze te watpliwosci sa oznaka dojrzałości i mądrości i nie mozna sie ich bać.
Po drugie: zaloz, ze twoja znajomosc musi polegać nie na zabawie i ekscytacji, bo to jest fajne, i bedzie fajne, ale tylko wtedy, kiedy inne rzeczy tez grają. A poza tym, co on ci mowi, co daje ci poznac, sama nie wiesz niczego. Wiec dalej musisz go lepiej poznać. Poznaje sie po tym, ze stwarza sie gosciowi problemy, robi sie czasami nie to czego oczekuje, stawia sie mu wymagania i patrzy sie jak on sobie z tym radzi.
Klasyczne - odmówienie spotkania, nie odpisanie na SMS, odmówienie bzykanka i obserwacja - na zasadzie: akcja=reakcja. Stymuluj go nie tylko seksualnie ale i racjonalnie. Chcesz np. By pokazał ci pozew z pieczęcią sadu rodzinnego. Jak pokaze, to poczytaj, popytaj go, etc. Jak zapyta po co, to powiedz, że z ciekawości.
Jak odmówi, to ciekawy bedzie powod. Powiesz mu, ze był w Twoim domu, wiec chcesz zobaczyc jego dom.
Jesli złożył pozew, może juz sie spotykać z kim chce i nie musi sie kryć z Toba. Zapytaj sie tez, czy bedzie miał cos przeciw jak poznasz jego zone - nich ci tylko ja przedstawi
Musisz przy tym uwazac, bo moze kolezanke namówić, by udawała jego zone. Wiec trzeba to potwierdzic. Kazde jego słowo, rozsądna kobieta potwierdza. A uczciwy facet, w tym pomaga,
SupportforOscar napisał/a:Odpowiadając na Twoje pytanie to brzydzę się zdrady...!
W poprzednim związku byłam zdradzana przez chłopaka, który mówił, ze jest najszczęśliwszym facetem pod słońcem a jednoczesnie nie potrafił wytrzymać bez seksu ,więc myslę, że gdyby mi sie przyznał na pewno rzuciło by to cień na naszą znajomość, a czy mówi prawdę-tego na 100% nie jestem pewna, ale jaki mężczyzna da mi tą pewność?
Juz ci odpowiadam - taką pewność daje mezczyzna autentycznie zakochany, któremu zalezy na zaufaniu ukochanej kobiety. Jesli brzydzisz sie zdrady, to na początek dowiedz sie za wszelką cenę, czy Twoj luby naprawde powiedział ci prawde, ze to żona go źle potraktowała. A nie odwrotnie, czy wlasnie nie jestes z facetem, ktory zdradzał a moze wciaz zdradza swoją żonę. Może sie mylę, i przyznam sie do błędu, jesli okaze sie, ze to porządny gosciu a to ja i inni nie mamy racji. Tylko podziel sie swoimi wątpliwościami a wszyscy pomoga ci je rozwiać. Zacznijmy od tego, ok?