netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

751 odpowiedzi59 557 wyświetleńzałożony przez Kakyuu, 22.10.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 752 ]

66

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Skoro się nie pogodziłaś to dlaczego masz to juz tylko w pamieci..nawet nie wiesz jak ja się boje że on nie przyjdzie nie zadzwoni..nie będzie szukał kontaktu!! Naprawde wolałabym by układał sobie życie a nie jojcył teraz i udawał skrzywdzonego...

67 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2009-10-30 17:50:22)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

ja mam tego rodzaju problem ze próbuje o nim nie myśleć starać się odciąć od tego co było ale nie umiem, bardzo tęsknie za nim i są momenty gdy czuje się świetnie ale za parę chwilę już płaczę, jego głos mnie tylko uspokaja, ale wiem ze teraz już nie będzie tak jak bym chciała... ma inną a to bardzo boli sad
czuje jak bym siebie samą oszukiwała wmawiając sobie ze wszytko jest okej, bo nie jest... z innym tak się nie czuje, nie ważne co by robił ale tak nie jest jak z nim ;(
PS uwierz ze jeśli zacznie układać sobie życie to będzie ciężko i będziesz czuła ze ty musisz a to jest wtedy jeszcze większy ból
życie nadzieją jest okropne ale to nie jest lepsze... wogole rozstanie to tragedia sad

68

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Ja tylko zatsanawiam sę dlaczego on nagle tak cierpi??żeby zerwac to nie było takiego bólu...a teraz jest przezywanie jak stado mrówek okres...przywdziewa worek pokutny i wyrzuca sobie jaki to on jest zły i w ogóle... =.=

69

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

mój też mówi ze mu żal bo nikt nie stworzy mu takiej rodziny jak ja bym mogła...
może on po prostu czuje ze nie mógł inaczej a że to krzywda dla Ciebie, faceci są dziwni, prości jak konstrukcja cepa, ale dla nas za prości..

70

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Nie warto......... Uwierz mi, ze nie warto

71 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-11 18:24:55)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Marvie co nie warto??czekać?? zawsze czekałam...i wracał...może dlatego znów czekam...bo mnie do tego przyzwyczaił...
Dziewczyny pomózcie mi rozszyfrować jego opis...
"Mam bardzo pozytywne podejście do życia.Nie zanoszę natomiast większości jego użytkowników."

on i pozytywne podejście??Nigdy...za dobrze go znam...pomocy??nie mogłam zasnąc cała noc sad

72

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

myślę że ten opis to nic takiego szczególnego nie znaczy, może po prostu prubuje godzić sie z życiem, a czasem i z ludźmi ma sie problemy... nie myśl nocami bo to nic nie daje odpręż sie wyluzuj wyśmiej z kimś z głupot a sam pomysł wpadnie Ci do głowy tak jak i mi tongue w innych sprawach

73

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Kami jaki pomysł??Śmiałam się ze znajomymi cała noc....a jednak w głowe wwiercał mi się ten opis jak śruba....

74

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

ja wpadłam na różne pomysły, np. podręczenia jakoś nowej jego dziewczyny bo wydaje się pustą laską tongue z których zawsze się śmiał... ale to mało ważne, a ten opis mówię Ci to nic takiego... nie myśl o nim staraj się jakoś zapomnieć

75

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Nie chciałabym wtrącać się w jego związek jeśli byłby z kimś...to było by wredne i szczeniackie z mojej strony.Ale dzisiaj straciłam na dzieje...śmierc jest spokojna i łatwa...życie jest trudniejsze...a ja już nie mam siły na przeszkody i kłody rzucane i pod nogi....mam dośc..pasuje...

76

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

ja też nie mam siły na życie ale żyje... a to ze mój ma teraz kogoś to jest tak trudne i bolesne że naprawdę masakra sad

77

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Jego opis byl ściągniety z basha....a ja nie wytrzymałam i napisałam mu wiadomośc na gadu..=.= jestem głupsza niz myslałam..mogłam to po prostu olac...za dwa dni minie tydzien jak się nie odzywa a ja juz nie moge wytrzymać..myslicie że przestał kochac skoro zachowywał się dośc czule i z uczuciem kiedy byliśmy sami?To że całował w czoło kiedy wiedział że zaraz się rozpłacze i głaskał bym się uspokoiła.Kiedy tulił do siebie bym nie osuwała się gdy płakał.Kiedy zasypiał wtulony we mnie a kiedy wyszłam szukał mnie reka obok siebie??nie rozumiem go...po prostu nie rozumiem...Nie byliśmy razem a on szukał czułości i uczucia w moich oczach...po co mu to??co??po co?

78

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Moi znojomi zrywali i zchodzili sie z powrotem, zupełnie jak u Ciebie.   A jak się ostatnim razem pogodzili to teraz są już małżeństwem i mają 2 letniego synka wink

79 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-11 18:26:31)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Wiesz my etż mieliśmy pare rozejść...na poczatku nawet nie dochodziły za bardzo do skutku ponieważ rzucaliśmy się sobie w ramionach po słowach to koniec...wiec to się raczej nie liczy wink takie rozejście się na tydzień czy miesiąc miało miejsce tylko 3 razy...przez nasze 3 lata związku..a teraz to już 6 miesiąc sad


Miałam problemy.Kłótnia z matką.Zaraz zmieniłam na wylewający żal opis na gadu gadu.I wtedy zaczęło sie dzwonienie do mnie, do kumpeli do jej brata...co się ze mną dzieje czemu nie odbieram.Co chwile na wysleietlaczu wyswietlał się jego numer.Nie wytrzymałam i napisałam mu esa. "Nie musisz się przesadnie martwic.Ta sprawa nie dotyczy Ciebie.Pa" myslicie że dobrze zrobiłam?Może miałam to olac i się nie odzywać w ogóle.

80

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Albo po prostu powiedzieć mu o kłotni z mama. Nie masz takiego wrazenia ze sie platasz w swoich myślach, i zapadasz sie głębiej i głebiej?.. Ze chciałabyś inaczej a tak nie jest? chcesz go mieć blisko, a gdy jest odpychasz?

81

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Widzisz chce go wziąć na przetrzymanie.Może kiedy naprawdę mnie straci to zatęskni...i zechce wrócic...może zrozumie że to to..nie wiem...

82

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

mój za to pierwszy się odzywa i w ogóle fajnie się  gada, ale ja nie ogarniam całej tej sytuacji tongue dziś pogadam o tym z naszą wspólną kumpelą smile
A i gratuluje Kakyuu, zawziętości, dobrze robisz wink powodzenia

83 Ostatnio edytowany przez bianka25 (2009-11-03 12:03:19)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Czas jest moim najwiekszym wrogiem, moim najlepszym przyjacielem..

ja bym mu nie dawała czasu(to jest tylko moje zdanie) bo uważm ze ktoś kto kocha jest pewny tej miłości. wydaje mi sie ze teraz stworzyłaś mur ktory,on nawet nie ma zamiaru przebić. Ja bym sie z nim spotkała, porozmawiała, dała wszystko na jedną karte. napewno bym nie prosiła, nie płakała, chciałabym wiedziec na czym stoje. jesli nie chciałby ze mna być,przepłakałbym długie dni, ale i dla mnie zaświeciło by słońce. dla mnie szkoda jest zycia na czekanie, szkoda mi zycia dla kogoś kto sie zastanawia czy mnie kocha. Ty zrobisz jak chcesz, ale czy nie zaczeła cie meczyc cala ta sytuacja?

Kiedy zobaczy że cie stracił i bedzie chciał wrócił, moze nie wrócić, mezczyzni sa dziwni. moze nie wrócic tylko dlatego ze bedzie myslal,ze w twoim zyciu nie ma juz miejsca dla niego. czasami czas bardzo oddala ludzi od siebie,..i pozniej jest trudniej rozmawiac..

84 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-11 18:27:37)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Wiem że są dziwni...ale po jakimś czasie jak się uspokoimy a on zatęskni pójde do niego porozmawiac..poważnie i na spokojnie..może to coś wtedy da...
Nie wytrzymuje już....to dopiero tydzien a mnie juz skręca żeby do niego zadzwonic...w jeden dzien dzwonił tylko pare razy ale nie odbierałam bo bałam się że się rozkleje..tak strasznie chciałabym go usłyszeć...tęsknie za nim...:(

85

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Kakyuu, ja za swoim tęsknie ale z dnia na dzień przekonuje się jakim jest kretynem chodź gdy jesteśmy razem to bardzo sie o mnie troszczy... ale cóż jakoś żyje mam z nim kontakt pokazuje mu co stracił, i chodź nadziei nie tracę to mijam na swojej drodze nieziemskich facetów, ale niestety nie mam możliwości na coś więcej sad od jakiegoś czasu zaczęłam 3 razy bardziej tęsknić za bliskością i tego typu rzeczami sad trzymaj się, będzie jeszcze dobrze:)

86

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

I po kilku dniach spokoju...znów zaczeło się ustawianie werterowskich opisów...dziewczyny ja juz nie wiem co robić sad on się nie może zdecydowac..tak źle i tak niedobrze sad

87

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Kakyuu, Dziewczyny, przeczytałam wszystko, co tu napisałyście. Chyba nie dziwi też, że jestem w podobnej sytuacji... Wyprowadziłam się od niego półtora tygodnia temu. Ach, ale okoliczności mojej sytuacji opiszę jeszcze jakoś przy okazji.
Nie radzę sobie. Koc na głowie, nawet dwa. Coraz gorzej mi, łzy, płacze, czarne dziury. Z dnia na dzień tracę nadzieję, że to tylko chwilowe, przejściowe, jak zawsze. Bo kilka razy tak było, tylko po tygodniu wszystko wracało na stare tory. Tym razem to ja odeszłam... Ale jakoś "Nikt" nie prosi mnie, bym wróciła...
Ale ja nie o tym chciałam. Któraś z Was wspomniała o książce "Dlaczego meżczyźni kochają zołzy?". O ironio, wczoraj w pociągu dziewczyna obok mnie właśnie ją czytała... Znaki jakieś. Ściągnęłam ją dziś z netu, przed chwilą, w pdf. Zamierzam natychmiast zabrać się za lekturę, bo coś mi sie wydaje, że też wpadłam w syndrom dobroci, za wielkiej łaski, zbyt intensywnego myślenia nie do końca o sobie samej. Dlatego jeżeli któraś z Was chce, to ja bardzo chętnie ją Wam prześlę. Może to nielegalny kolportaż, ale jeśli tylko którejś z Was / nas ma pomóc, to narażę się wink
Buzi.

88

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Bransoletko ja bardzo chetnie równiez zapoznałabym się z tą lektura...to juz prawie pół roku jak nie jestesmy razem a u nas było tak jak u ciebie..po tygodniu góra dwóch wszystko wracało do normy...a teraz nic...cisza...

89

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Daj sobie spokój, stać Cię na kogoś bardziej wartościowego. Dlaczego masz się przed nim poniżać? To tylko facet ale wiem, serce nie sługa a szkoda.

90 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-11 18:28:38)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Sarenka wiem o tym...było pare okazji..było paru chłopaków którzy chcieliby być ze mną...ale ja im powiedziałam..moge ofiarować wam tylko to że bede obok was..nie z wami..nie chce mieć już nikogo przy swoim boku jako partnera..jeśli nie moge mieć jego nie chce nikogo...taki mam tok myslenia...nie zmienie tego..
Cóż....i znów wielki znak zapytania...pokłóciłam się z przyjaciółka.Pierwsza kłótnia w wieloletniej przyjaźni.Okazało się że chodziło coś o mojego byłego (sa kuzynostwem).Nie utrzymywałam z nim kontaktów od ponad 2 tyg...zdenerwowana zadzwoniłam aż trzęsąc się ze złości.Wyrzuciłam mu to o co moja Kat jest na mnie zła.Okazało się że przez przypadek coś poprzekręcał.Emocje opadły.Już miałam się rozłączyć kiedy usłyszałam w słuchawce rozpaczliwe :  "Kasia błagam Cię o jedno: powiedz mi co u Ciebie, proszę".Zamilkłam..powiedziałam że mam pare problemów...chciałam się pożegnać a jego głos sprawiał że aż mi się serce krajało.
"Wszystko się ułoży, będzie dobrze...trzymaj się błagam...".Rozłączyłam się aż trzęsąc się z emocji.Po chwili usiadłam na łózku i upuszczając telefon rozpłakałam się jak małe dziecko.
Jednak...nie mogac zostawic tak tej sprawy pobiegłam jak na skrzydłach do przyjaciółki.Chciałam się pogodzić...w czasie wylewania żali okazało się że mój M. przyszedł do Kasi by wypytac ją co u mnie...dlaczego od niego nie chce odbierać...co się dzieje...później wypytywała ją jego matka...zdębiałam...z moją Kat juz wszystko wyprostowane.Niedawno dostałam on Niego smsa "Wybacz że nie mogłem długo rozmawiać.Mam seminarium.Jak Kasia będzie się pytała to jej to wyjaśnię.Przepraszam Cię że są przez to takie problemy sad"  stałam patrząc w telefon jak otępiała.Po policzku spłynęła mi łza.Nie potrafie bez niego zyc sad

91

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Kakyuu wiem co czujesz, ja ze sowim nie mam prawie kontaktu, afiszuje się z nowa a ja czuje się odarta z życia ;( i też nie umiem tak zyć

92

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Nie wiesz Kami....Twój ma kogoś i nie odzywa się bo on tego nie potrzebuje..a mój nie ma nikogo i szuka kontaktu przez kuzynke bo ja urwałam swój ze swojej strony...

93

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Najlepszym (i jedynym) lekarstwem na faceta jest......inny facet. Mi też sie wydawało, że swojego kocham ponad zycie, mimo, że zerwaliśmy. Uzalam sie nad sobą, w glowie mialam tragiczne mysli typu: straciłam najlepszego faceta na świecie, w zyciu nie spotkam lepszego'', a wystarczyło.....ogarnąc się, wziąść za siebie i zaromansować!!! Spotkalam innego faceta i stuknęłam sie w głowę.....jak to możliwe, że ja w ogóle byłam zakochana w tak nieodpowiedniej osobie dla mnie!! smile)))

94 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-11 18:29:33)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

kasianr123 miałam okazje by zaangazowac się w jakies związki...jednak nie...dziękuje...M. nie był moim pierwszym facetem wiec wiem że czas leczy rany...ale pierwszy raz walcze tak długo...zawsze zapominałam o facecie który mnie zostawił po 2 tyg góra miesiącu...a teraz??
I już jestem w podobnej sytuacji Kami...spotyka się z kims..nie sa para ale widują sie codziennie...jest mi cięzko...

95

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

"On mi zarzuca że trzymała go za krótko"
"czułam się jak bym umierała  kiedy mówił nie pasujemy Do sibie"

Kami90, Kakyuu- znam te slowa bardzo dobrze. Uwierzcie mi, że na to co mówi Wasz facet wpływ mają koledzy. Jesteście młodzi. Facet, który jest w dłuższym związku z czasem zazdrosci swoim wolnym kolegom, którzy wymieniają się przeżyciamy z ostatnich imprez, jakie i ile panienek poderwali i co robili. Faceci bardzo późno dorastają. Nie wiem w jakim wieku facet dorasta do tego żeby miec rodzine i stabilne życie.
Mój mąż ma 30 lat, mamy dziecko, a czasami zachowuje sie jak nastolatek. Zapomina sie, chciałby imprezowac jak jego koledzy, którzy nie mają dziewczyn i mieszkają jeszcze z mamusiami. Głowa do góry dziewczyny. Trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie sprawy.
A i jeszcze jedno. Moj mąż- wtedy bylismy tylko parą- podpadł. Ja poszlam do fryzjera, kupilam nowy ciuch i poszłam z kumpelami na impreze. Wlaściwie to on mnie zawiozł a sam pojechał na noc do pracy. Widziały byscie jaką miał mine...myslałam że go skreci z zazdrosci:)

96

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

sanders wiesz koledzy mojego byłego pewnie mieli na to wpływ jakiś chodź nie całkiem, a po za tym, jego koledzy mają dziewczyny od dłuższego czasu... on też już kogoś ma więc zachowanie dziwne, a mi się myśleć nie chcę bo mam zszarpane nerwy sad
to wszytko jest mocno skomplikowane

97

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Bardzo współczuje. Pamiętaj aby zacząć myśleć o sobie. Jestes duzo młodsza ode mnie i mogę Ci powiedzieć, że młodzi panowie potrzebują duuużo więcej czasu na poważne traktowanie czegoś, co się związkiem nazywa. Panowie lubią zmiany.
Wiem, że jak zobaczysz go z inną serce będzie Ci pękać. Ale to z czasem minie. Długie związki często prowadzą do rozstań- szczególnie takie które zaczęły sie wcześnie(mam na mysli wiek).

Pozdrawiam

98

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Dziewczyny rozsypałam się...nie widze juz sensu życia...nie potrafie udźwignąc tego problemu.Powoli chce się pożegnać z tym światem...to nie ma sensu...wole stchórzyć niż patrzeć jak on układa sobie zycie...ja juz się nie dźwigne....próbowałam przez pół roku i za każdym razem lądowałam na dnie z większym hukiem...mam dosc..

99

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Dziewczyno weź się w garść!
Czy Ty naprawdę chcesz zejść z tego świata dlatego, że facet Cię zostawił?
Przecież to nic nie da. Musisz się wybić z tego dna, o ktorym piszesz.
Co robisz na codzień, uczysz sie, pracujesz? Postaraj się więcej czasu spędzać z koleżankami.
Może jakaś pomoc psychologiczna? Myślałaś o tym? Pomyśl, co czulaby Twoja mama, która Cię urodziła. Wychowywała, tak żebyś wyrosła na piękną i mądrą dziewczynę. Ja mam dziecko i wiem, że umarłabym z rozpaczy gdyby zrobiło to o czym piszesz.
Zastanów się czy on wart był Twojej miłości. Uwierz, czas leczy rany. Jeżeli on był Twoja prawdziwa miłością zawsze będziesz go kochała, ale z czasem ta milość bedzie tak głęboko, że znajdzie sie miejsce dla tego, który pokocha Ciebie tak mocno jak Ty tą swoją pierwszą miłość.

100

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Sanders wiem jak by się czuli..bo mieli tego kiedyś namiastkę...tracili mnie...ale jednak nadal tutaj jestem....wiem że to glupi powód ale nie potrafi do mnie dotrzeć to że teraz on całuje inną....że juz nie zobaczce jak się usmiecha do mnie...jak tuli mnie w trudnych chwilach...to moja wina...mogłam go zatrzymac kiedy miałam okazje...

101

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Nie byłabym pewna czy udało by Ci się go zatrzymać.  Niestety faceci są już tak zbudowani (umysłowo), że jak postanowią to nie ma zmiłuj się. My kobiety jesteśmy wrażliwe i niestety z jakimkolwiek niepowodzeniem nie damy rady bez łez, dołków, itd...
Wydaje się nam, że Świat jest przeciwko nam, że nie ma sensu żyć. Faceci niestety mają inne podejście. Coś się kończy a coś się zaczyna. Skoro tak szybko, po rozstaniu z Tobą tuliłsię w ramionach innej to chyba nie był Ciebie wart.
A ile lat miał ten Twój były? Masz dopiero 21 lat, świat stoi przed Tobą otworem. Za jakiś czas zobaczysz, że łzy, rozpacz itd nie miały sensu. Być może już niedługo stwierdzisz, że to nie była miłość tylko przyzwyczajenie, a może strach przed byciem singlem...?
Są mężczyźni, ktorzy reagują jak kobiety- np. płaczą.
Znalam takiego jednego Grzegorza. Znalazł dziewczynę, zamieszkali razem. Pewnego pięknego dnia dziewczyna wstała, spakowała się i poprostu wyszła.
Jak z nim rozmawiałam popłakał sie jak dziecko...mi taki typ faceta niestety nie leży, ale taki jak ten Twój były też nie.
Trzymam za Ciebie kciuki, bądź dzielna i przede wszystkim silna. Masz czas na prawdziwą miłość. Uwierz mi!!!

102 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-11 18:30:35)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Matt ma 23 lata....i również zdarza się mu płakać...szczególnie kiedy chce zerwać kontakt...i odejśc by był szczęsliwy...wtedy zaczyna się gadka o przyjaźni i w ogóle...mam się z nim spotkac jutro popołudniu i porozmawiac...zobacze jak się to ułozy i do czego jutro dojdziemy.

Sanders a ja zawsze myślałam że faceci wracają...w większości związków w moim otoczeniu tak jest...że się rozchodzą zrywają...by po roku wrócic do siebie...
Gadałam z nim na gadu..chciałam się spotkac..nie zgodził się...w końcu się wkurzyłam i zadzwoniłam....zgodził się.Pękł jak usłyszał mój głos....Boi się spotkać sam na sam dlatego zaproponowałam jakiś spacer po mieście...ale szkopuł w tym że on nie chce powiedzieć o tym spotkaniu tej nowo poznanej dziewczynie...dziwne..o_O

103

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Witam Cię Kakyuu
Wiesz co jest najgorsze? Proszenie, błaganie, płakanie facetowi do ucha. Mam nadzieję, że za jakiś czas nie powie Ci, że poniżałaś się w ten sposób, brałaś go na litość.
Chciałabyś, żeby po roku poprosił Cie o zaczęscie wszystkiego od początku? Ja chyba wolałabym tego uniknąć mając na uwadze, że chłopak był w między czasie w związku z inną.
A skoro robi już tajemnicę przed nową panią to nie świadczy o nim nic dobrego

104

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Sanders....przedemną nigdy nie miał tajemnic..ja go chciałam sprawdzać..ale kiedy widziałam że ufamy sobie bezgranicznie kiedy nigdy nie kłamał, dotrzymywał slowa i wogóle..a przed nią już ma tajemnice??Ja chce by do mnie wrócił...nie ide się z nim dzisiaj spotkac by błagać by wrócił..chce porozmawiac jak dwoje poważnych ludzi o naszej znajomości..bo nie chce jej tracic...

105

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

ok ale zastanow sie czy to nie jest przedluzanie agonii.lepiej chyba zapomniec,odciac sie i moze za jakis czas porozmawiac o znajomosci kiedy juz emocji nie bedzie.

106

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

też o tym myślałam..ale może być za późno...nie chce przespać swojej okazji..wole to miec już za sobą nawet jesli poleją się łzy bezsilności...

107

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Chciałbym by ktoś mnie tak pokochał...

108 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-11 18:31:28)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Już po rozmowie...kontakt utrzymywany będzie na próbę by zobaczyć jak to będzie w praktyce...on się martwi że ta "druga" ciężko to przyjmie ale nie chce rezygnować z tego kontaktu bo mu na tym zależy.
Cóż...rozmowa rozmową..kiedy pojawiły się łzy bezsilności to zmiękł...jednak spojrzenie nadal pozostało na siłę zimne by czasem nie pozwolić przekroczyć muru który skrzętnie budował od początku spotkania.Jednak pękło...przytulił...rozmawialiśmy bez emocji...spokojnie jak dwoje poważnych ludzi.
-M. z nią jestes i będziesz szczęsliwy....
-Z Tobą też byłem...
-....ale dogadujecie się....
-Z Tobą tez się dogadywałem..i nadal moge..ale jako znajomi...
-M. zobaczysz...bedzie dobrze...
-Zobaczymy....
Eh....chwyciłam go za ręke zapewniałam że się ułoży...że trzymam kciuki.Uśmiechnął się ale powiedział że zobaczymy co będzie z tą naszą przyjaźnią.Rozchodziliśmy się już...przytulił mocno do siebie.Znów się rozkleiłam chociaż wiedziałam że moge zadzwonić jak tylko wrócę do domu.Ostatnia próba.Chciałam go pocałować.Odsunął się.
-M. wiesz że to się może rozwijać...a po przyjaźni jest ta cienka granica...
-Wiem Ka ale jeśli to ode mnie zalezy to juz jej nie przekroczymy...eh..Teraz będe miał problem...
-Z nia?
-Nieważne....prosze przyjmij coś do siebie bez pytań..
-Dobrze..
Ja znów świeczki w oczach.Przytuliłam go.
-Jesteś wspaniałą osobą...życzę Ci szczęścia...
On świeczki w oczach.Pocałował mnie w policzek i odszedł nawet się nie odwracając.Zostałam tam słuchając szumu strumyka i patrząc jak odchodzi z mojego życia.Przymknęłam powieki a kiedy je otworzyłam już zniknął w ciemności.
-Masz to co chciałaś idiotko...kontakt...a straciłaś swoją szanse...
Znów przymknęłam oczy by się nie rozpłakac i wróciłam o domu.Miałam nawet dobry humor..ale może tylko dlatego że się z nim widziałam.Dzisiaj znów chandra...płacz...smutek i rozmyślania że oni właśnie teraz rozmawiają o mnie...:(
Zaczynam żałować swojej decyzji ale nie zrezygnuje z niej bo go kocham!!

109

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

powiem ci tak kobietko
Nie mozecie byc razem bo moze ma inna, bo moze ktos mu grozi>w dzisiejszych czasach to wszystko sie moze zdarzyc
Albo boi sie o wasz zwiazek
Tylko jedno co moze wam pomoc to szczera rozmowa
Musi ci powiedziec dlaczego nie moze zz ta byc?
Musisz go przypiac do muru i skonczyc ten problem
Ty sie meczysz, on sie meczy po co?
Pozniej najlepiej jak byscie poszli na bezpplatna terapie malzenska ,bo widze ze nie mozecie soie sami dac rady .
To nic  zlego ,poprostu ktos wam pomoze rozwiazac wasz problem:)
Bedziecie sie kochac,kochac i kochac smile
Zyc dlugo i szczesliwie smile)))))))))))))))))))))))))))

110

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

On nie chce ze mną być bo:
Nie wyszło nam...
Nie pasujemy do siebie...
Za dużo kłótni...
To są powody które podaje kiedy pytam go o to...albo ucina rozmowę "To się juz sończyło pół roku temu...nie ma o czym rozmawiać..."
Dzisiaj zadzwoniłam to był taki jakiś...zły że już się odezwałam...pogubiłam się...

111

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Kakyuu, powiem Ci ze mój mówił to samo o naszym rozstaniu i wiesz, czasem trzeba złożyć broń to czasem lepsza metoda pod każdym względem, ja to zrobiłam... bo nie mam siły walczyć z jego nową sympatią... i nie odzywam sie bo po co, co ja zdziałam, czasem pogadam jak z kumplem uronię łzę popłaczę w miejscu pierwszej randki i wracam do życia...
nie mówię ci co zrobić, ale czasem trzeba się poddać... bo jesli ma byc Twój to wróci bez starań twoich bo to facet ma sie starać... a jesli to nie ten to kto inny da Ci prawdziwe szczęście bo nie zasługujesz na łzy, jak każda z nas...
powodzenia, miłosc nie minie ale możesz znów żyć... nawet musisz

112

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Droga Kakyuu znam to uczucie.. ;(( Wiem co to znaczy, bo mam bardzo podobno sytuacje.. Tez przez 3 lata bylam z chlopakiem.. Ktorego kochalam.. zreszto dalej kocham.. Byl on dla mnie wszystkim.. Uzaleznilam sie od niego na maksa.. Jeden dzien bez niego byl dla mnie koszmarem.. Musialam chociaz przez chiwle go zoabaczyc, przytulic i uslyszec jego glos.. ;(( Bylam dla niego wszystkim..podobno.. sad Bo w te wakacje zaczelo sie pieprzyc.. Niby mu zalezalo, ale jednak nie okazywal juz tego.. Spotykalismy sie coraz rzadziej.. On nieodbieral gdy dzwonilam.. Coraz wiecej czasu posiwecal kolegom a nie mi.. sad( Czulam ,ze to sie rozpada.. Ale mimo wszystko nie chcialam tego do siebie dopuscic.. Przeciez mial byc moim mezem, ojcem moich dzieci.. A teraz mialam tak poprostu pozwolic,zeby to sie rozpadlo ? .. Kochalam Go.. Jednak coraz czesciej On dawal mi do zrozumienia ze to koniec,ze on nuz nie chce.. Pewnego dnia anwet powiedzial mi ,ze juz mu na mnie nie zalezy i ze umie juz zyc bezemnie.. Wtedy zrozumialam ze to nie ma przyszlosci.. Uswiadomilam sobie,ze to mnie niszczy.. Z dnia na dzien coraz bardziej.. Postanowilam odejsc.. Niewiem czy to dobry wybor byl.. ale przynajmiej nie męcze sie juz tak jak kiedys.. Czasem sie spotykamy jak znajomi.. Jednak chyba zawsze bedzie on dla mnie kims waznym.. i chyba na zawsze ebde czula do niego te cholerna slabosc.. ;(( Moim zdaniem nie awrto na sile naprawiac nic i walczyc.. Bo zeby cos bylo to musza obie strony chciec.. a nie jedna.. wiem,ze to boli.. ale musisz byc silna.. dasz rade.. Zaslugujesz na szczescie.. I uwierz ze on ci Go nie da..

113

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Mi ostatnio kobieta zaproponowała żebyśmy byli razem dopóki sobie kogoś nie znajdziemy. Nie wiem co jej odwalilo. Ona chce sie rozejść a ja nie i tak mamy trwać do świąt moze się coś jej odmieni ale myślę że nie warto zostać przy kimś takim. No ale jak kochasz to walcz choć myślę żę to zdecydowanie za długo.

114

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Kakyuu
Kami90 ma rację. Nie walcz już o niego. To facet powinien walczyć o kobietę, a nie odwrotnie.
Sama widzisz, jakie on ma podejscie. Z tego co piszesz on jest w 100% pewny, że nie chce z Tobą być. Nie wiem tylko dlaczego tak CIę zwodzi i własciwie mozna powiedzieć, że daje Ci cień nadziei.
Mam wrażenie, ze nie umie Ci stanowczo powiedzieć: nie będziemy już razem!
Nie powinien proponować przyjaźni, widząc jak Ty cierpisz. Nie wyobrażam sobie przyjaźnić się z facetem, z ktorym spedziłam jakąś cześć młodości. Wyobraź sobie, że się z nim spotykasz i on Ci się zwierza, że jest mu np. bardzo dobrze z nową dziewczyną, że jest szczęśliwy itd. Albo radzi się Ciebie jaki prezent kupic dla niej np na Walentynki????? Albo on uważając sie za Twojego przyjaciela przychodzi do Ciebie ze swoją nowa miłością, przytulają się, całują, mówią miłe słówka........
Odpowiedz sobie na te pytania. Mi serce pękło by na milion kawałków.

115

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

cóż...macie racje...chce walczyć ale teraz jestem już bezsilna...nie moge zrobić nic więcej jak być.Może kiedyś przyzwyczaję się do myśli że to już minęło...ale moje uczucie pozostanie...tego jestem pewna.Zę nigdy nie przestane go kochac...że jest kims cudownym kto wniósł w moje zycie chociaż kawałek szczęścia...czas pogodzić się z rzeczywistościa a nie zyć tylko złudzeniami i nie kierowac się tylko nadzieja którą mam w sercu...musze podporządkowac serce rozumowi...

116

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Brawo!
Teraz piszesz, że go bardzo kochasz.
Chciałabym, żebyś napisała do nas o swoich uczuciach za pół roku. Wtedy bedziemy widziec czy to była miłość czy tylko zauroczenie.
Żyj każdym dniem, nie żyj wspomnieniami bo w niczym Ci to nie pomoże.
Zacznij sie bawić. Na pewno masz jakichs przyjaciół, z którymi możesz gdzies wyjść.

117

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

No cóż..mam..moje uczucie już trwa 3 i pół roku...i będzie trwało...obiecuje że napisze za poł roku jak się czuje...narazie jednak chciałabym nadal wylewac tutaj żale bo jakoś mi łatwiej jak wiem że mam Was...dziekuje Wam z całego serca...

118 Ostatnio edytowany przez sanders (2009-11-16 21:26:10)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Pisz nawet co poł godziny. Chodziło mi o to, że ważne bedzie co napiszesz za poł roku o swoich uczuciach...
Bedziemy CIe wspierać. Tylko nie rób głupot:)

119

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Nie chce już robic głupot...chce się wziąśc w garsć...ruszyć z kopyta i wziąść się za to co ważne..za nauke za siebie...a o nim nie myslec non stop...ale chociaż zminimalizować to jak się da....nie rozmyślac co robią lub gdzie są...to ich życie..a ja mam swoje...

120

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Masz rację! Tak trzymaj

121 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-11 18:32:29)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

stram się staram...ale sny mi nie ułatwiają..widze ich w erotycznych sytuacjach, widze jak się obejmują i budzę się niespokojna i zapłakana..nie wiem co robić...jednak nie moge się załamac..obiecałam jego mamie...kiedy wychodziłam przytuliła mnie mówiąc "Do zobaczenia..bo zobaczymy się...będzie dobrze...ułoży się..." usmiechnęłam się ale kiedy tylko wyszłam westchnęłam cięzko i minęłam ulotne wspomnienie nas obejmujących się na ich schodach po raz pierwszy...
cóż...kolejny dzien...kolejne mysli kolejne chwile w których dowieduje się że moja wiara w powrót umiera....miłośc z dnia na dzien rosnie...wspomnienia odzywają...lzy leją się mimo usmiechu na twarzy...płacze jak panienki na starych filmach by po chwili uśmiechnąc się przez łzy do wspomnienia...jednak wiem...moje serce coraz bardziej odbiera bodźce od rozumu że on już nie chce...że to już nie wróci a moje wspomnienia pozostana tylko dobrymi wspomnieniami dla mnie....tylko dla mnie ;(

122

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Kakyuu, co u Ciebie?
Jak Twój nastrój?

123 Ostatnio edytowany przez Kakyuu (2009-11-21 11:14:00)

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

cóż....poranki są cięzkie..kiedy otwieram oczy uświadamiając sobie że czeka mnie kolejny dzień.Po snach w których przewijają się sceny wyciskające mi łzy nawet przez sen sad troche ruchu, śniadanie..pare mysli i wbijam się w rytm dnia starając się o nim nie myślec.Jednak przychodzi moment w którym przystaje w tym wyścigu i wtedy znów wszystko wraca a ja muszę zacisnąć zęby by się nie rozklejać.Wraca wspomnienie snu..wraca wwiercająca się myśl że oni sa teraz razem...wtedy wiem że musze się zatrzymać..pozbierać w sobie i zyje sobie dalej.Staram się nie siedzieć sama.Ktoś zawsze jest obok..przyjaciółka, mama, kuzyn...ale kiedy kładę się do łóżka i czekam aż przyjdą męczące sny puszczam tame swoich emocji i pozwalam łzom płynąć niezahamowanie do momentu w którym moje ciało znajdzie ukojenie i otuli mnie sen.I tak w kołko...sa momenty w których na mojej twarzy przez kilka godzin gości uśmiech,ale wiem że przyjdzie moment w którym moje usta zacisną się w cienką linie a oczy zabłysną łzami..staram się unikać tych sytuacji.Niestety nie zawsze się da...masa wspomnien związana z masą różnych miejsc dopada mnie jak orzeł swoją ofiarę i przydusza do ziemi tak że czasem cięzko mi sie wyrwac by żyć dalej bez świadomości swojej samotności.Nie wiem jak to będzie bo z dnia na dzien jest mi trudniej..coraz bliżej świat...sylwestra....dni które spędzaliśmy razem w radości i miłej atmosferze...teraz zostanę sama...boje się...boje się tego czasu okropnie...szczegolnie że w przyszłym tygodniu czeka mnie zabieg dość ryzykowny dla mojej płodności będzie przy mnie tylko telefon..moi rodzice nie wiedzą...nie chce martwic mamy...przyjaciółka w szpitalu z grypą...zostałam sama....

124

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Tęsknota jak każda inna choroba wymaga czasu, by się przełamać i zniknąć. A samotność jest wtedy gdy nie masz się do nikogo odezwać, a w Twoim przypadku, myśle że tak nie jest. Osobiście uważam, że powinnaś być ze swoją mamą szczera, na pewno przyda Ci się jej wsparcie. Pozdrawiam

125

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Widzisz wiem na czym polega tęsknota bo pomimo młodego wieku wiem już co nieco o tych sprawach...M. nie był moim pierwszym partnerem...o innych zapominałam w mgnieniu oka...miesiąc i stałam pewnie na nogach z uśmiechem na twarzy pokazując im co stracili...a teraz chce walczyć chociaż by miała się polać krew...TA tęsknota jest inna niż wszystkie bo jest spowodowana prawdziwym i szczerym uczuciem które na poczatku mnie przytłaczało...może dlatego nasz związek się rozpadł..bałam się tego że kocham...że kocham na prawdę...szczerze i nieprzerwanie...ta tęsknota będzie we mnie tkwiła do końca mojego nędznego żywota bo moje serce nie odrzuci tej miłości...chociaż będzie ona bolesna,pełna cierpienia...nie chce wiązać się z nikim bo wiem że będe nieszczęśnika oszukiwała...nie potrafię juz pokochać...moje kochanie jest już niestety ulokowane..może pozwolę się adorować, obdarzyć uczuciem..ale nigdy go już nie odwzajemnię.Nie chce...boje się...

126

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Myślę, że minęło jeszcze za malo czasu, żeby tak z góry zakładać, że nigdy już nie obdarzysz nikogo takim uczuciem jak swojego ex.
O zabiegu powinnaś koniecznie powiedzieć swojej mamie. Będzie Ci potrzebny ktoś w takim momencie. Poza tym mama w koncu dowie sie o tym i może mieć żal, że nic jej nie powiedziałaś, że nie zaufałaś...

127

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Cóż...on potrafił to zrobić po pół roku...pokochać...ale widocznie nie kochał mnie szczerze...jakoś się z tym pogodziłam...narazie musze się zająć swoimi sprawami..a co do zabiegu to wole bym wiedziała o nim tylko ja i przyjaciółka...

128

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Kakyuu nie pisz, że on już po pół roku kogoś pokochał bo nie wiesz co on czuje do tej dziewczyny! Zresztą dopiero co zaczął się z nią spotykać więc nie wierzę, że już ją kocha ;)Może po prostu czuł się samotny i pozwolił jej się do siebie zbliżyć bo przez te pół roku stracił już wiarę w Was... Wiem jak to jest kochać kogoś pomimo upływu czasu, ja z moim mężem przeszliśmy wiele prób i rozstań w rezultacie się pobraliśmy i nie wyobrażam sobie żyć bez Niego. Musisz mieć nadzieję, że albo Twoja miłość do Ciebie wróci, albo pokochasz kogoś innego jeszcze mocniej, tak na całe życie... Tylko z taką wiarą w sercu można iść dalej, tylko wtedy warto zaczynać każdy kolejny dzień... Życzę Ci tego z całego serca. 3maj się dzielnie!

129

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Ja gdzieś tam w głębi serduszka wierze że wrócimy do siebie...że potrzebujemy czasu...ale widze że on jest szczęsliwy z tą dziewczyną wiec nie ingeruje w to chciaż jest mi cięzko....:(

130

Odp: Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??
Kakyuu napisał/a:

Ja gdzieś tam w głębi serduszka wierze że wrócimy do siebie...że potrzebujemy czasu...ale widze że on jest szczęsliwy z tą dziewczyną wiec nie ingeruje w to chciaż jest mi cięzko....:(

mam podobnie...
wiem ze teraz dobrze się bawi ma z nią foty i trzyma się dobrze a mimo to nadzieja tkwi... wyjdę jej na przeciw w miejsce gdzie sie poznaliśmy dwa lata temu 14 grudnia heh...
i to tyle...
tęsknie za nim, mimo ze dobrze gram, to nocami ten sam płacz i ból...
boje sie przyszłości...

Posty [ 66 do 130 z 752 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Już 4 miesiąc nie jesteśmy para a ja nadal walcze czy warto??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026