Ona ma mętlik w Głowie..... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ona ma mętlik w Głowie.....

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 91 ]

1 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2014-09-20 22:24:39)

Temat: Ona ma mętlik w Głowie.....

Witam, jestem z dziewczyną 4,5 roku. Jak to w każdym związku mieliśmy lepsze i gorsze dni, wiecej  jednak było tych lepszych. Ona 10 dni temu zażądała przerwy. Już taką przerwę mieliśmy dokładnie rok temu, ale  wszytsko sobie wyjasniliśmy,spotkaliśmy się, porozmawialiśmy  potem  pojechaliśmy na weekend w góry i było ok. Było cudownie jak na początku. Byliśmy tacy zakochani...  Wtedy chodziło o to że chyba zaślepiło mnie że mam dziewczynę i się już nie starałem o nią tak jak na początku. Mieliśmy kilka zgrzytów też krótszych ale zawsze wracaliśmy do siebie i byliśmy szczęśliwi. w ostatnim roku też było dobrze, mówiła że mnie kocha miesiac  temu jeszcze i to okazywała ( cudowny seks, wspólne gotowanie , wycieczki ). Ja miałem 2 poprzednie związki  trwajace po pół roku, ona też jakiś chłopaków miała  ale bez blizszych relacji. Ja mam lat aktualnie 28 ona kończy 23.  I sytuacja znowu się powtarza. wiem że znowu troche  z mojej winy. owszem byłem dla niej dobry, kochający, sprawiałem niespodzianki itp ale  bywam czasami uparty i ostatnio znowu sie pokłociliśmy o to , że nie powiedziałem jej że jade do Gdańska do kumpla bo mnie zaprosił i dowiedziała  sie z facebooka. Ale okazało si.ę że jednak nie tylko o to. Pojechalem ją przeprosić 2 dni po tym wydarzeniu ale  w końcu się pokłociliśmy nie chciała się przytulić, wolała komputer odem mnie i  była obrażona. starałem się jej dać tyle ile mogłem zawsze ale czasem bylem też samolubny, mimo iż aktualnie  dobrze zarabiam czasem jej skąpiłem na coś. Ale generalnie uważam że dbałem o nią. Ona mi powiedziała, że ma mętlik w głowie, że musi przemyśleć pewnie sprawy i że nie wie czy chce być dalej ze mną bo jestem  ,,cholerykiem'', ze nie idę na kompromis, że musi ciągle mi ustępować..To nie tak do końca, po prostu naczytałem się, że facet nie może być za dobry i zagłaskac kobiety,bo podobno to kobiety zniechęca starałem się mieć własne życie tez lubie np podróżować, czasem podróżowałem z nią, ale osttanio sam bo ona nie chciała... i chyba przegiałem zgrywajac twardziela. Uszanowałem to, mimo iż bardzo mi jej brakuje to nie odzywałem się kilka dni po czym napisalem co slychać. Odpisała że wszystko ok, co u mnie  a potem że nie wie czy chce ze mną być, bo jeżeli ma to tak wyglądać jak w wakacje i wcześniej ( a wcześniej zapewniała że jest szczęśliwa i wszytsko jest ok ?? )  to ona nie chce. Ale przecież zawsze ja sie pytalem czy jest szczęśliwa mowila  ze  tak, pytała  czy ją kocham, odpowiadalem twierdzaco.  Planowaliśmy wspolną przyszłosćć, planowałem na naszą 5 rocznice oświadczyny... Mieszkamy niedaleko od siebie, godzina jazdy autem. Ona pochodzi ze wsi ja z małego miasta.  Ona jest typem domatorki,9 nie lubi imprez, dyskotek )  ja w sumie też ale czasem lubię gdzieś wyskoczyć  autem, pobyć sam ze sobą. Wydaje mi się że chodzi o te moje wyjazdy za dużo ich było. ( ale jezdziłem też do pracy przecież )  Nie  wiem co dalej robić. Kocham ją, zależy mi na niej i mi jej bardzo brakuje. z mojej strony Nie jest to przyzwyczajenie ani strach pzred samotnością interesowały sie mną inne kobiety, ona o tym wiedziała i była bardzo zazdrosna, ja natomiast  te inne ignorowałem, bo wiedziałem, ze kocham tlyko ją. I nie wiem co mam teraz  ze soba zrobić jak telefon milczy,  może zrobić tak jak w tamtym roku ? Postawić za kilka dni sprawe jasno, spotykamy się i żegnamy ?? wziąść ją na romantyczny weeekend ? Cholernie mi zależy na tym związku dopiero gdy mogę ją stracić znowu  zaczynam sie starać dużo  bardziej,, może  to ja jestem jakiś porąbany ? zarzeka się że nie ma nikogo na oku, rok temu też sie zarzekała i faktycznie tak było, po prostu ja wkurzyłem.. może teraz jest tak samo czy szykować się na definitywny koniec ? skoro ona nie odpisuje od  3 dni wogóle....Nie chcę litości, nie chcę robić z  siebie pieska i mamei ale nie chce też zeby przez to nideodzywanie się zapomniała o mnie. Chyba że kobieta po 4,5 roku nie może tak po prostu zapomnieć ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Nie odzywaj się. Za kilka dni zaproponuj ostateczne spotkanie na wyjaśnienie sprawy. Nie kupuj żadnych kwiatów, nie organizuj wyjazdów. To nic nie da. Z dziewczyną ewidentnie jest problem. Cały czas mówi, że kocha, że jest szczęśliwa, a potem nagle chce odpocząć. Do niczego jej nie zmusisz.

Jeśli nie będzie chciała się spotkać to się odetnij i zapomnij o niej. Zresztą tak chyba byłoby najlepiej. Bo co to za związek, że co jakiś czas ona chce wytchnienia i przerwy.

3

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Chyba szkoda czasu na coś takiego... powinna wiedzieć czego chce... może co jakiś czas pojawia się w jej otoczeniu ktoś inny, kto miesza w jej głowie i zaczyna mieć obawy?  nic na siłę.... pomyśl, ze skoro teraz ma obawy to w przyszłości... może ucieknie od ołtarza...

4

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

powiedziała że się nie starałem o nią cały zcas, w  sumie to i prawda  trochę ? może  to ja jestem jakiś porąbany że jak zdobędę dziewczyne to przestaje sie starać tak bardzo..

5

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
waldi28 napisał/a:

powiedziała że się nie starałem o nią cały zcas, w  sumie to i prawda  trochę ? może  to ja jestem jakiś porąbany że jak zdobędę dziewczyne to przestaje sie starać tak bardzo..

Człowieku, to tylko standardowa gadka, aby w Tobie wzbudzić poczucie winy. Uwierz mi, że jakby chciała z Tobą być to by była.

6

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Praktycznie w każdym związku codzienność przytłacza chwile uniesień z pierwszego okresu. Wiele par zdaje sobie z tego sprawę, ale nic z tym nie robią. A skoro ona odczuwała, że brakuje jej czegoś powinna porozmawiać z Tobą, a nie mówić "jestem szczęśliwa". Bo to znaczyło, że jest jej dobrze w takim układzie jaki jest. Nie wymagajmy od innych by znali nasze myśli i oczekiwania skoro o nich nic nie mówimy!!!

Ja również proponuję, żebyś za kilka dni napisał/zadzwonił i umówił z nią na spotkanie (nie na randkę!!!). Spotkajcie się w miejscu gdzie będziecie mogli spokojnie porozmawiać. I omówcie wszystko!!! Zapytaj czego ona oczekuje i powiedz czego Ty. Postarajcie się znaleźć rozwiązania...
Jak rozmowa przebiegnie pomyślnie, postarajcie się wprowadzić to wszystko w życie (tylko małymi kroczkami, ponieważ nikt nie zmieni życia radykalnie - po kilku dniach wszystko szlak trafi, bo jedno nie wytrzyma).
Bo pewne jest, że musicie coś zmienić w swoim życiu - to co teraz tworzycie zgrzyta i niefunkcjonune za dobrze.

I nigdy nie zapominajcie, że ROZMOWA jest najważniejsza.

7

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

dokładnie, taką samą sytuację przerabiałem.. byłem w związku, w którym średnio co 2 msc dziewczyna mówiła mi :
"nie czuje że żyje", "stoje w miejscu", "nie wyjeżdzamy za granicę na wycieczki".. we wrześniu 2013 oświadczyłem się, przyjęła.. natomiast żadnych planów dalej.. zawsze chciałem rozmawiać.. ale zawsze "niby" było wszystko ok.. na sylwestra się wybawiliśmy,dzień później zerwała zaręczyny bo nie czuła się spełniona.. tak z dnia na dzień... cały styczeń latałem za Nia, nie potrafiła podać powodu... nie chciała rozmawiać.. a na chwilę obecną chce do mnie wrócić, z tą różnicą - że ja już nie chcę. ROZMOWA, ROZMOWA, ROZMOWA!

Lulla_Lee napisał/a:

Praktycznie w każdym związku codzienność przytłacza chwile uniesień z pierwszego okresu. Wiele par zdaje sobie z tego sprawę, ale nic z tym nie robią. A skoro ona odczuwała, że brakuje jej czegoś powinna porozmawiać z Tobą, a nie mówić "jestem szczęśliwa". Bo to znaczyło, że jest jej dobrze w takim układzie jaki jest. Nie wymagajmy od innych by znali nasze myśli i oczekiwania skoro o nich nic nie mówimy!!!

Ja również proponuję, żebyś za kilka dni napisał/zadzwonił i umówił z nią na spotkanie (nie na randkę!!!). Spotkajcie się w miejscu gdzie będziecie mogli spokojnie porozmawiać. I omówcie wszystko!!! Zapytaj czego ona oczekuje i powiedz czego Ty. Postarajcie się znaleźć rozwiązania...
Jak rozmowa przebiegnie pomyślnie, postarajcie się wprowadzić to wszystko w życie (tylko małymi kroczkami, ponieważ nikt nie zmieni życia radykalnie - po kilku dniach wszystko szlak trafi, bo jedno nie wytrzyma).
Bo pewne jest, że musicie coś zmienić w swoim życiu - to co teraz tworzycie zgrzyta i niefunkcjonune za dobrze.

I nigdy nie zapominajcie, że ROZMOWA jest najważniejsza.

8

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

hej wszystkim....
jestem tu nowa tzn jestem w ciezkiej dla mnie sytuacji przezywam rozczarowanie. Mój facet z którym byłam prawie rok pracuje za granica. spotkalismy sie tak z nienacka niespodziewanie ale odrazu cos zaiskrzyło miedzy nami niestety po dwóch spotkaniach on musiał wyjechac obiecal ze wroci prosił zebym poczekala...i tak sie stało wrócił szybko został ze mna dwa miesiace ppczym wyjechał znowu....ale juz wtedy z powrotem było gorzej przyjechał po 3 miesiacach tylko na tydzien spedzilismy malo czasu razem bo musiał podzielic czas miedzy mnie rodzine i znajomych......kolejny raz wyjechał mial wrocic teraz we wrzesniu niestety kilka dni temu oznajmil mi ze nie moze przyjechac do polski ze musimy sie rozstac on musi wszystko przemyslec zastanowic sie ale jeszcze dwa dni wczesniej mowił mi jak teskni jak kocha i pragnie byc ze mna.....teraz nie odzywa sie wogole ma ciagle zajety telefon....co mam zrobic POMOCY!!!! mam juz 25 lat i kilka zwiazków za soba sama wychowuje syna kory ma 6 lat. zaangazowałam sie w ten zwiazek wierzyłam ze nam sie uda.....nie chce nie moge go stracic.....POMOCY!!! A moze mam sama tam pojechac do niego i spróbowac zawalczyc o nasz zwiazek???

9 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2014-09-22 23:34:04)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Siema, napisała dziś do mnie na Fb spytać się o jakąś techniczną rzecz, a jak zapytałem czy spotkamy się w weekend i czy chcoiaż się po takim czasie pożegnamy skoro wydaje mi się że chce odejsć i  chce to zakończyć to powiedziała że nie wie czy sie spotkamy bo może wyjedzie do Rodziny na południe polski. i jeszcze napisała pożegnamy'' ?? i pozniej że zaraz wraca , nie wrócila a  czekałem godzine na fb a  potem dostaje sms dlaczego uciekłem, odpisałem że  wcale nie ucieklem to znowu nic na fb nie odpisała, albo poszła spać albo to jakaś idiotyczna kobieca gra teraz to ja zaczynam mięć mętlik a nie mogę sie denerwować bo mam egzamin na głowie bardzo ważny i trudny za  2 dni. nie rozumiem po co odwlekać spotkanie ? chcę mieć wyłożoną kawę na ławę ..czy może za dużo ja żądam po 4,5 roku ?

10

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Skup się na egzaminie. Odezwij po nim. Powinna już wiedzieć czy jedzie czy nie. Jeśli wyjeżdża to zapytaj kiedy możecie się spotkać, jednak nie daj się zwodzić. Daj jej jasno do zrozumienia, że to ostatnia szansa. Bo póki co ona Cię strasznie za nos wodzi...
A na następny raz jak napisze i ucieknie, to Ty nie odpisuj na jej wiadomości późniejsze. Jasne, mogło coś jej wypaść, ale kultura nakazuje wrócić i wytłumaczyć dlaczego zniknęło się w połowie rozmowy.

11

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

chce zebys wiedział ze cie nie skreslam wiedz ze masz szanse nadal ale nie bedziemy ze soba chce bys uporał sie ze studiam i zaczoł zyc moze kiedys bede załowała ze koncze ten zwiazek ale wiedz ze nie byłes mi nigdy obojętny i zawsze bedziesz gdzies w moim sercu moze kiedys zapragniemy byc znów razem a moze połaczy nas los który jak widac lubi płatac figle Ja wiem ze nie zawsze byłam miła i ze miałam swoje za uszami ale mam nadzeje ze byłes ze mna szczesliwy przez te kilka lat   napisała mi coś takiego


i co mam teraz  zrobić ??

12

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Odpuścić... ona coś kręci... bo albo nie jesteś jej obojętny i pragnie być z Tobą = walczymy o związek, naprawiamy to co nie funkcjonowało, albo jej uczucia się wypaliły i chce odejść = koniec was... nigdy "nie jesteś mi obojętny, chcę odejść, może życie nas połączy"... jedno, drugiemu przeczy...
Przykro mi, ale chyba najlepiej odpuścić...
Trzymaj się!

13

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

i egzamin też oblany a wiele w niego wysiłku włożyłem ......  dla mnie życie chyba sie właśnie skończyło.....

14

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

rok temu byłem najszcześliwszym człowiekiem na swiecie...a teraz jest pustka sad( ogromna pustka. Oka nie zmrużyłem ,jade do pracy

15

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Witajcie.  Jako że mój ostatni temat został zamkniety przez moderatora musiałem go przekopiować tutaj Zacznę może tak . Od 5 lat właściwie ponad 5 jestem a raczej byłem w związku z dziewczyną. Niestety coś zaczeło się psuć, od maja wkradła się rutyna miałem cieżkie egzaminy ona też widywaliśmy się coraz rzadziej, w wakacje nie odzywaliśmy się do siebie przez 3 tygodnie. Pózniej zaczeliśmy sie spotykać na rozmowy w samochodzie. Zaczeło sie ta cała awantura od tego że pojechałerm na grilla do jej koleżanki. Wiem że nie powinienem ale ona też była tam zaproszona ale nie chciała,namawiałem ją i ja i ta jej koleżanka niestey nic  z tego. Wiec pojechałem napiłem sie wódki i u niej nocowałem (oczywiście do niczego nie doszło spaliśmy w innych pokojach zreszta ta koleżanka ma jakiegoś kolegę nawet go poznałem ) . Ale moja dziewczyna tak się o to obraziła że  nie odzywała sie 2 tygodnie do mnie. Ja  w tym czasie wyjechałem do pracy w Holandii ( jestem kierowcą)Pozniej zaczeliśmy sie spotykać na rozmowy  w samochodzie, postanowiliśmy naprawić nasza relacje bardzo ją przepraszałem ona mówila że nie ogarnia samej siebie że nie wie co sie z nia dzieje.wszystko było dobrze do końca lipca,nawet sie spotkaliśmy byłem u nniej w domu przytulaliśmys ie chcieliśmy naprawi.ć nasza relację. Niestety w sierpniu przyjechała do niej kuzynka i wzialem je na wycieczke i kolejna awantura wybuchła o to że ,,nie zaplacilem za moją dziewczyne w kfc'' a ona sie okazuje dala pieniadze kuzynce zeby z ania zaplacila o czym ja nie wiedzialem. To nie wytrzymałem gdy wracaliśmy i fakt krzyknałem że czasami to sie czuje nie jak jej chlopak a jak sponsor !! No i od tego czasu znowu sie nie odzywała aż na poczatku lipca gdy byłem w  Trójmiescie zerwała ze mna przez telefon ( ! ) Oczywiście nie zostawiłem tego tak i domagajac sie wyjaśnien nalegałem na spotkanie chociaż pożegnalne. w miedzyczasie pisała mi smsy- że od konca maja nic do mnie nie czuje że jestem dla niej jak dobry kolega itp...I tu dochodzimy do sedna sprawy :Takie coś przeżywam praktycznie co roku co roku jest ta sama śpiewka że nie  kocham nie zależy mi a jak ja sie zaczne starać to od razu pozniej wracamy do siebie i wszytsko jest dobrze. Fakt moja wina w  tym że zcasami zapominam iż o kobiete trzeba sie starać cały czas. Spotkaliśmy sie teraz w  sobotę było naprawde fajnie powiedziała że nie wie co ma zrobić, że zamieszałem jej w głowie Przed sobotą dostała ode mnie bukiet 25 róż i liścik miłosny. No ale nadal razem nie jesteśmy, bo ona by teraz chciała sie spotykać bez zobowiazań jak na razie, bo jest jej dobrze, bo lubi jak się o nią staram. Ja napisałem że starac sie moge o dziewczyne  a nie o koleżanke i nie wyobrazam sobie żeby po 5 latach bycia parą zostać zwykłymi kolegami !!!! Za bardzo ją kocham i bardzo mi na niej zależy. Chciałem, żeby teraz przyjechała do mnie na kilka dni  bo ona ma wakacje a ja wolne od pracy to pisze że nie przyjedzie bo nie jesteśmy razem, ale już po sukienke z jej matka to chce żebym jechał. Ot nie wiem pieska na posyłki chce ze mnie zrobić ? Chyba dobrze że nie zgodziłem sie na takie coś ?? Poradzcie mi co mam dalej robić bo strasznie ją kocham  ,zależy mi na niej jak się mam zachować dalej w tej sytuacji ? Olac sprawe całkowicie, czy spotykać sie z nią bo jak to ona mówi ,,a nóż coś sie rozpali '' ? Ale chyba bez sensu skoro tylko jedna strona chce ratować zwiazek ? Ona ma problemy z hormonami (tarczyca) może to przez to takie huśtawki nastrojów ?Nie chce jej stracić ale chce aby była moją kobietą a nie koleżanką ...Ona mówi że sama nie wie co czuje że raz teskni a raz ma mnie dosyć, obiecałem jej że zmienie swoje zacho3wanie i już powoli jej to pokazuję no ale ile można czekać ? Ile dać jej czasu na określenie się ? Dodam że ona ma 24 lata a ja 29.Ona studiuje w pazdzierniku zaczyna drugi rok ja studia skonczylem i pracuję. Mieszkamy tylko 70 km od siebie. Na tym ostatnim spotkaniu zaczałem udawać że to naprawde pożegnalne to mówiła żebym przestał tak gadać,że może jeszcze kiedyś będzie moja, że nie pojedzie do mnie ale jeszcze będzie okazja do wspolnego spędzenia zcasu we wrześniu,pazdzierniku, po co tatkie zwodzenie ? Pomózcie mi bo oszaleję, kolega u mnie był 2 dni piliśmy a gdy pojechał i wytrzezwialem znowu caly czas o tym myślę....

P.s Forumowicze mówią że ona mnie testuje ale nie weim co mam dalej robić poddawać sie  tym testom czy nie ?

16 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2015-08-21 09:06:45)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
dante88 napisał/a:

Chyba szkoda czasu na coś takiego... powinna wiedzieć czego chce... może co jakiś czas pojawia się w jej otoczeniu ktoś inny, kto miesza w jej głowie i zaczyna mieć obawy?  nic na siłę.... pomyśl, ze skoro teraz ma obawy to w przyszłości... może ucieknie od ołtarza...

Ona wie czego chce i dziwie się Twojej wypowiedzi.
Może ja nie jestem taki mądry, doświadczony i nie znam psychiki kobiet ( zwłaszcza młodych).
Mam swoje lata i myślę, że posiadane doświadczenie pozwala mi na taką wypowiedź.
Dlatego niech się autor wątku nie dziwi, że kopnęła go w doopę.
Czy znasz kogoś kto chce być oszukiwany?
Ja nie znam.
A skoro on ją teraz oszukał to co będzie za kilka lat?
Będzie łgał jak najęty a Ona sobie z tego bardzo dobrze daje sprawę i mu nie ufa.
Zaufanie bardzo szybko się traci, a odzyskać je ponownie jest bardzo trudno albo wrecz niemożliwe.

17

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
Lexpar napisał/a:
dante88 napisał/a:

Chyba szkoda czasu na coś takiego... powinna wiedzieć czego chce... może co jakiś czas pojawia się w jej otoczeniu ktoś inny, kto miesza w jej głowie i zaczyna mieć obawy?  nic na siłę.... pomyśl, ze skoro teraz ma obawy to w przyszłości... może ucieknie od ołtarza...

Ona wie czego chce i dziwie się Twojej wypowiedzi.
Może ja nie jestem taki mądry, doświadczony i nie znam psychiki kobiet ( zwłaszcza młodych).
Mam swoje lata i myślę, że posiadane doświadczenie pozwala mi na taką wypowiedź.
Dlatego niech się autor wątku nie dziwi, że kopnęła go w doopę.
Czy znasz kogoś kto chce być oszukiwany?
Ja nie znam.
A skoro on ją teraz oszukał to co będzie za kilka lat?
Będzie łgał jak najęty a Ona sobie z tego bardzo dobrze daje sprawę i mu nie ufa.
Zaufanie bardzo szybko się traci, a odzyskać je ponownie jest bardzo trudno albo wrecz niemożliwe.

A w czym On ją oszukał?

18

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

waldi28 - jesteś uzależniony emocjonalnie. Proponuję detox. Zajeżdżacie się oboje. Jak na 29 lat to mało stabilny jesteś, o niej nie wspominając.

19

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Dałem jej ultimatum tydzień aby zdecydowała co dalej z nami bo na ulad kolega koleżanka sie nie godze,ona odpisała ok i postanowiłem sie nie odzywać. Mineły 3 dni to dziś napisała hej co U ciebie. Nie odpisałem to po 15 minutach sms że jednak nie chce już jej znać że życzy mi powodzenia itp. Czy to jakaś głupawa gierka czy co ? Bo wcześniej pisałem jej że mi zależy, te kwiaty itp.  Co dalej robić ? Przetrzymać ja jeszcze troche czy dażyć do spotkania ?

20

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
waldi28 napisał/a:

Dałem jej ultimatum tydzień aby zdecydowała co dalej z nami bo na ulad kolega koleżanka sie nie godze,ona odpisała ok i postanowiłem sie nie odzywać. Mineły 3 dni to dziś napisała hej co U ciebie. Nie odpisałem to po 15 minutach sms że jednak nie chce już jej znać że życzy mi powodzenia itp. Czy to jakaś głupawa gierka czy co ? Bo wcześniej pisałem jej że mi zależy, te kwiaty itp.  Co dalej robić ? Przetrzymać ja jeszcze troche czy dażyć do spotkania ?

Twój pierwszy post w tym temacie jest z 9.2014 czyli już rok temu.... a wy nadal to samo. Co za męczarnia. Pisze, nie pisze, zrywanie, testowanie. I ty masz tak zamiar do 35 się bawić? Może warto zacząć się zastanawiać czego chcesz od życia i jak to twoje życie ma wyglądać za 2, 5 i 7 lat. Może toksyczna relacja z nią to nie jest najlepsza opcja dla ciebie big_smile.

21

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Nie to samo było dobrze do wakacji

22 Ostatnio edytowany przez lifrinat (2015-08-28 10:29:41)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Widzisz, w wakacje każdy chce się wyszaleć, poużywać życia, nacieszyć wolnością smile.

23

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Waldi 28

Domyślam się jak bardzo ją kochasz, że widzisz swoje błędy i Ci zależy. Ja teraz też przeżywam swoje rozstanie z chłopakiem i rozbawiło mnie jak napisała Ci

"chce zebys wiedział ze cie nie skreslam wiedz ze masz szanse nadal ale nie bedziemy ze soba chce bys uporał sie ze studiam i zaczoł zyc moze kiedys bede załowała ze koncze ten zwiazek ale wiedz ze nie byłes mi nigdy obojętny i zawsze bedziesz gdzies w moim sercu moze kiedys zapragniemy byc znów razem a moze połaczy nas los który jak widac lubi płatac figle Ja wiem ze nie zawsze byłam miła i ze miałam swoje za uszami ale mam nadzeje ze byłes ze mna szczesliwy przez te kilka lat   napisała mi coś takiego "

Ja dostałam od swojego chłopaka podobne wymówki. Doradzam Ci,żebyś na razie nic nie robił, bo to i tak nic nie da. Ona jest trochę niedojrzała, sama nie wie czego chce i kogo chce. Może nie jest gotowa na tak poważny związek, macie różne priorytety. Rozumiem,że w każdym związku są zgrzyty, ale to się siada rozmawia i mówi o swoich potrzebach. Po Twojej wypowiedzi widzę,że jesteś dojrzałym facetem i nie ma co się bawić w kotka i myszkę. Uważam,że problemy się powinno rozwiązywać i jak się w związku chce być to jest. Może ona szuka jeszcze przygód, jakieś odskoczni od bycia z Tobą tyle lat. Odpuść na miesiąc, dwa...niech poczuje,że może Cię stracić. Nie odpowiadaj na jej zaczepki na fb, bo przez to czuje,że ciągle ma Cię w zasięgu ręki. Zacznij żyć swoim życiem, skup się na tym co lubisz robić, swoich pasjach i bądź nieosiągalny(chociaż wiem,że to trudne). Jak jej zależy to zna do Ciebie drogę, jeśli nie to ten związek nie jest nic wart. Chciałbyś mieć taką żonę, która sama nie wie czego chce.

24 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2015-08-29 18:03:17)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

To mi napisała rok temu ale pozniej przyznała się po cichu że liczyła na kwiaty itp i było bardzo dobrze aż do maja. A o sytuacji z maja i z tych wakacji jest moj nastepny post bo tamten temat zamknał moderator. Jak nie odzywałem sie teraz do niej przez 3 dni to napisala co U ciebie ? Nie odpisałem to zaraz sms ,,czyli jednak nie chcesz mnie już znać,teraz boli jeszcze bardziej ,życze Ci jak najlepiej,powodzenia''. To w koncu napisalem udajac ze nie wzialem telefonu, ona pisze że jej zależy że chodzi i wyje a unika spotkania. Tydzien temu była chora, teraz ma wieczor panienski bo wesele u brata na ktore idzie sama wiec dałem jej czas do przyszlego poniedziałku. Ja chcę tylko wiedzieć czy to koniec na zawsze czy nie od niej a ona unika tego i tylko pisze caly czas to samo że wszytsko ja wkurza, że chodzi i wyje że nie wie co robić. Ja już wariuje od tego wszytskiego hmm

25 Ostatnio edytowany przez NeverSurrender (2015-08-29 19:56:30)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Daj sobie z nią spokój,bo tak jak napisano wyżej "jest z nią ewidentnie problem",albo z własnej autopsji mogę napisać,że poznała i zauroczyła się w innym[w moim przypadku były zapewnienia o miłości i inne pierdoły,a na koniec tylko sms,że sama nie wie czego chce i, że jestem "skarbem" ale dla innej kobiety <lol>].

26

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Sęk w tym że ona nie chce mnie puscić ja naprawdę chce zeby mi jasno powiedziała że to już koniec na zawsze to się wymiguje

27

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Związek nie polega na tym,że stara się tylko jedna osoba(w tym przypadku Ty),a druga ma wszystko w przysłowiowej dupie("Twoja ukochana").
Może się mylę,ale wydaje mi się,że Twoja panna z kimś kręci,a Ciebie trzyma w niepewności,bo jak z "tamtym nie wyjdzie" to wróci do Ciebie z podkulonym ogonem(pieprząc o swojej miłości itd itp).
W moim przypadku po zerwaniu przez sms, Ex zaczęła do mnie wypisywać smsy "co u mnie słychać itd itp"?(bo nie wyszło jej z nowym kochasiem).
Teraz z perspektywy czasu i tego jak mnie potraktowała(krótszy "staż",bo ponad półtorej roku) czasami mam "małe dołki",ale jestem cholernie wdzięczny za to,że pokazała mi jaką jest egoistką.

28

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

jeżeli takie coś sie działo praktycznie co roku a pozniej było cudownie to znaczy że w tamtych latach też by kreciła z innymi ? hm nie wiem co o tym myśleć. Ale teraz to już długo minał miesiac od kłotni bedacej powodem tego że odeszła

29

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Waldi 28

Mi tak łatwo Tobie radzić, a sama mam mętlik w głowie:( W czwartek dostałam od byłego sms.....że nie chciał,żeby tak to się wszystko poukładało,że jemu też jest ciężko, że całkowicie nie zamknął się na mnie, a potrzebuje czasu na poukładanie swojego życia.... i co ja mam przez to rozumieć? Kiedy już myślę,że jakoś dałam sobie radę to znowu "coś"....Przepraszam,że w wątek Ci weszłam, ale oboje mamy niezdecydowanych partnerów sad

30 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-08-30 18:24:05)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

O tym Lexpar mówił (poprawiłem jedynie literówki)
"Bywam czasami uparty i ostatnio znowu się pokłóciliśmy o to , że nie powiedziałem jej że jadę do Gdańska do kumpla bo mnie zaprosił i dowiedziała  się z Facebooka. Ale okazało się że jednak nie tylko o to. Pojechałem ją przeprosić 2 dni po tym wydarzeniu ale  w końcu się pokłóciliśmy nie chciała się przytulić, wolała komputer ode mnie i  była obrażona. starałem się jej dać tyle ile mogłem zawsze ale czasem bylem też samolubny, mimo iż aktualnie  dobrze zarabiam czasem jej skąpiłem na coś." okazało się że nie tylko oto a o co jeszcze ? ... Mów prawdę
Samolubność skąpienie to drugi czynnik osądzający. Jakoś się jej już nie dziwię.

31

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

"ale oboje mamy niezdecydowanych partnerów" -niezdecydowanych i totalnych egoistów.
Jeżeli kogoś stać tylko na sms na zakończenie związku,to tak naprawdę nigdy nie odwzajemniał/a uczucia wobec drugiej osoby,a po drugie nie miał/a żadnego szacunku.
Bo co? bo wstyd jest spojrzeć drugiej osobie w oczy i powiedzieć,że to koniec?.
Dajcie sobie spokój z osobami,które nie mają do was szacunku. Pewnie zrozumiecie to za parę miesięcy tak jak i ja zrozumiałem po swoim "rozstaniu" bez jakiegokolwiek wyjaśnienia.

32 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2015-08-31 00:46:12)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
Paweło napisał/a:

O tym Lexpar mówił (poprawiłem jedynie literówki)
"Bywam czasami uparty i ostatnio znowu się pokłóciliśmy o to , że nie powiedziałem jej że jadę do Gdańska do kumpla bo mnie zaprosił i dowiedziała  się z Facebooka. Ale okazało się że jednak nie tylko o to. Pojechałem ją przeprosić 2 dni po tym wydarzeniu ale  w końcu się pokłóciliśmy nie chciała się przytulić, wolała komputer ode mnie i  była obrażona. starałem się jej dać tyle ile mogłem zawsze ale czasem bylem też samolubny, mimo iż aktualnie  dobrze zarabiam czasem jej skąpiłem na coś." okazało się że nie tylko oto a o co jeszcze ? ... Mów prawdę
Samolubność skąpienie to drugi czynnik osądzający. Jakoś się jej już nie dziwię.



Tylko o to ona też ma uparty charakter gdybym cześciej  szedł na kompromis nie było by tego wszytskiego co teraz przeżywam. To naprawdę była kobieta mojego życia i każda następna raczej będzie namiastką dlatego tak walczę o to aby ją odzyskać...Nie wiem co ona kombinuje piszac że jej zależy,że jej zle że jak zobaczy ze sie zmieniłem to zaryzykuje a  z drugiej strony odpowiada mi zdawkowo na sms-y albo nie odpowiada wcale chcoć mało do niej piszę, gdy nie pisalem wcale to jeszcze gorzej było. Choć nie płaszczę sie nie błagam, o szanse to ona musi podjąć tę decyzje sama, ale z drugiej strony na ostatnim spotkaniu pytała i co ona ma ze mna zrobić, za co ją kocham, w lipcu pytała czy kocham ją tak naprawdę...ja już nic nie rozumiem z  tego.  Dzis gadałem z naszymi dwoma koleżankami w tym jedna bliska przyjaciolką z ktora już niestety nie gadają (i one mimo że sa kobietami to naprawde nie umiały nic doradzić ani wyjaśnić dlaczego ona  tak postepuje no doslownie nic.Bardzo mnie też boli że postanowiła iść na to wesele sama i odłożyć spotkanie na po weselu. Czuje się jak ostatnia szmata bo i czasem pomagałem jej bratu i znałem też nawet rodzine jego wybranki chociaż nie lubię wesel zależało mi aby na nie pojśc. A teraz nawet jak kiedykolwiek byśmy sie zeszli to napewno bedą krzywo patrzeć że nie byłem na tym weselu...

33 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2015-09-03 14:21:40)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Kiedyś ciągle gdzieś jeździliśmy  gdzieś wychodziliśmy nawet do głupiego kina kiedyś nie liczyły się dla ciebie pieniądze  a od kiedy masz tą swoją pracę to jest masakra ja wiem ile co kosztuje i jak ciężko jest zarobić pieniądze ja cały czas na siebie pracuję w domu u rodziców bo to co ja tu robię to tez jest moja praca takie coś mi napisała hmm i co teraz ? jeżeli ona idzie sama na to wesele to chyba już pozamiatane ?? A ja naprawde zbierałem ta forse na ansze wakacyjne wyjazdy .....nie wiem co mam teraz z robić aby mi wybaczyła

34 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2015-11-18 01:31:16)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Witam. Niestety znowu muszę otworzyć ten wątek. Zacznę może tak ,od początku. A więc od czasu kiedy tutaj ostatni raz pisałem sporo się wydarzyło. Zarówno na korzyść jak i na niestety nie na korzyść . A więc 7 września spotkałem sie z Nią po czym wróciliśmy do siebie, i tego samego dnia  pojechaliśmy na weekend do Zakopanego. Mimo iż byłem po nieprzespanej nocy zabrałem ją z jej domu do siebie i pojechaliśmy. Cała drogą było cudownie trzymała mnie z aręekę przytulała się, w Zakopanem też było cudownie, normalnie jak na początku, cudowny seks. Mówiła że koca mnie bardzo, że jej zależy. I tak było do ostatniej niedzieli,tej po wszystkich świętych W niedzielę tamtą  poszliśmy razem na pizzę,  po czym zaproponowałem spacer-odmówiła i powiedziała to chodz pojedziemy sobie poleżeć w domu..No to pojechaliśmy do domu,przyszedłem do niej do pokoju chce położyć się obok i się poprzytulać itp ale widzę że ona bawi sie caly czas telefonem gra w jakieś gry. No więc do pokoju obok ale pozniej wrocilem do niej. Zaczeliśmy rozmawiać i od slowa do słowa doszło do sprzeczki między nami, Ja usiłowałem się dowiedzieć o co jej chodzi, dlaczego tak si zachowuje nagle dziwnie, nie chce dac  np się pocałować,nie uzyskałem odpowiedzi, narastała we mnie frustracja i powiedziałem co mialo zabrzmieć ironiczno-sarkastycznie cytuję ,,jesteś najbardziej miła jak wyciagam pieniądze'' czy jakoś tak...I ona o to sie śmiertelnie obraziła. Nie odzywała się do mnie aż do dziś. Dziś mi napisała że lepiej będzie jak to zakonczymy że poczuła sie strasznie jak to powiedzialem, że ma gdzieś moje pieniądze, że moge sie nimi udlawić. Powiedziała że oczy otworzył jej jakiś ,,program telewizyjny'' i że było jej ze mną dobrze ale to nie jest miłość aż do końca życia. Po co więc mówiła mi jescze 2 tygodnie temu że mnie kocha, najdroższy mój itp.że tęskni i jej na mnie zależy.I ze jest szcześliwa ze mną. Zarzeka się że nikogo nie poznała.Zarzuciła mi jeszcze że myślę o wspolnej przyszłosci, owszem ale ja jestem na 1 miejscu a ona jest jako ,,dekoracja'' Co absolutnie nie jest prawdą. Nigdy nie uważałem jej za osobę co leci na moje pieniądze,nigdy nie uważałem że jest dodatkiem dla mojego życia. Ja uważałem ją za tą jedyną, za moją przyszła żonę. Czy naprawde te slowa które powiedziałem w nerwach aż tyle mogły namieszać. Czy chodzi tu o to że ona chce sie ,,wyszaleć'' ? Skoro pisze że było jej ze mna dobrze, to dlaczego odchodzi tak nagle ? Jak wyjaśnić to zachowanie co mam zrobić ? Dodam że jutro sie z nią widzę, powiedziała że odda mi moje rzeczy. Czy to naprawde możliwe że jakiś głupawy program telewizyjny i kilka słów wypowiedzianych w nerwach może ot tak przekreślić prawie 6 lat życia ? Na koniec jeszcze mi odpisała żebym już do niej nie pisał, bo nie chce czytać sms bo ,,wszystko się jej pierdo'''''i''Wiem że nie powinienem tak mówić ale nie sadziłem ze ona wezmie to tak na śmiertelnie poważnie. Ja ją strasznie kocham i naprawde nie chcę zadnej innej kobiety poza Nią. w grudniu miałem się jej zamiar w jej urodziny oświadczyć... Dodam jeszcze że we wzreśniu  gdy miała wesele na które poszła sama  to powiedziała mi że miała po mnie dzwonić i że mimo iż nie rozmawiała ze mną to mogłem przyjechać jak mi zależało. Naprawdę uważam że nie miała ze mną zle i zaczałem już naprawdę nad sobą pracować i pokazywać że się zmieniam, a ona pisze że nie widzi mojej zmiany że myślac o przyszlosci widze tylko siebie a ona jest  doczepkę. Jak ją odzyskać jak jej udowodnić ze jest inaczej i  jak bardzo się myli ? Naprawdę chcę uratować ten związek bo naprawde było nam razem przez te lata dobrze. Nigdy nie doszło do zdrady itp.

P.s przepraszam za brak polskich znaków

35

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
waldi28 napisał/a:

Naprawdę chcę uratować ten związek bo naprawde było nam razem przez te lata dobrze.

Jeśli te wasze lata wyglądały jak ostatni rok z hakiem, to - wybacz - śmiem wątpić, że było wam razem tak bardzo dobrze.
Chyba że lubujecie się w takich emocjonalnych szarpaninach...

36

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Waldi28... Tak sobie czytałam Twoją historię i zanim się zorientowałam, ze to z ubiegłego roku, Twoje postscriptum z teraz.
Co do ubiegłorocznej historii to mogę powiedzieć, ze zachowałeś się jak głu...ek (bez urazy). Jakbyś był facetem, który jest z laską 4,5 m-ca a nie roku. Jak się jest z kimś w dłuższej relacji to partner nie dowiaduje się z facebooka, ze wybrałeś się na mały wypad z kolegami, m. in. Te analizy, ze facet powinien być taki a nie inny - wywody, wyjazdy samemu bo ona nie może. W związku każdy powinien znać swoje oczekiwania, co go boli co cieszy i chodzić na kompromisy. Ty żyłeś sobie raczej jak "wolny ptak" z dziewczyną u boku. No mimo wszystko czuje do Ciebie sympatię bo nie ma nic złego w tym, ze jako facet jesteś taki nieokrzesany, jakieś przebłyski w chwilach kłótni czy chwilowej przerwy w Tobie następowały. Trochę chyba niewłaściwych porad tutaj wtedy dostałeś. Ale też bardziej powinieneś słuchać serca i intuicji a nie tego, ze dla kobiety trzeba być twardym - nic bardziej durnego. Do tego jeśli naprawdę jesteś cholerykiem to nad tym popracuj.
No i trochę ci się wszystko obecnie pokomplikowało, bo zamiast wtedy z kwiatami to przerwy zrobiły swoje. Nie wiem czy teraz coś naprawisz, trochę czasu upłynęło, na niekorzyść, bo coś co zamiecione pod dywan tworzy dystans, który ona już chyba posiada z lekką obojętnością.
Sęk w tym Waldi, że oprócz tego, ze ją kochasz musisz się teraz zorientować, czy jesteś w stanie ją uszczęśliwić? Czy znasz jej potrzeby, oczekiwania co do Ciebie, co do życia razem? To jest dla Ciebie teraz podstawa. Mężczyźni często nie zdają sobie sprawy, ze ich szczęście uwarunkowane jest szczęściem ich kobiety. To nie jest trudne ale łatwiej Ci to przyjdzie jeśli trafisz na właściwą kobietę, której oczekiwania będziesz w stanie spełnić, wtedy ona odda Ci to z nawiązką i Ty tez będziesz szczęśliwy ale nie zaczynaj nigdy od siebie (od zaspokojenia własnych potrzeb). Licz się z nią, słuchaj.
Czy ta Twoja obecna jest tą właściwą? Od tego zacznij. Zbadaj jeszcze raz grunt, porozmawiaj z nią czego ona chce, jak chce aby to wyglądało i zorientuj się czy Ty w tym będziesz szczęśliwy i czy tego samego chcesz. Bądź spokojny a nie narwany, dokładnie się nad wszystkim zastanów i na tym mocnym gruncie buduj swoja przyszłość z nią lub z kimkolwiek innym. Powodzenia

37

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

A ja to go podziwiam, serio po takich akcjach, przez tak długi czas, już dawno bym niewytrzymała. Przecież "Ona" zmienia zdanie jak jest wygodnie, z której strony zawieje tak powie. Gdzie tu miłość (z jej strony) ? Ten "związek" jest chory. Moim zdaniem powinieneś się ewakuować, w przeciwnym wypadku obudzisz się za kolejne kilka lat, sam jak palec. To chora miłość, niestety. Pakujesz w to wszystko wiele, nie tylko zdrowie, jednak w zamian dostajesz tylko kopa w d...ę. Przykro mi, bo masz ciężką sytuacje. Wyglądasz na typ osoby  "kocha za bardzo". Życzę powodzenia.

38 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2015-11-19 00:47:02)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Dziś sie  znią widziałem na poczatku wogole nie chciała gadać mówiła że już nic ode mnie nie chce ale drazac temat pojechaliśmy na przejażdzkę i gadaliśmy bardzo dużo. Drazac temat i wylewajac każdy swoje żale dowiedziałem się ,że próbowała mi wybaczyć to że pojechałem do tej jej koleżanki w czerwcu na grilla, i na nastepny dzień one miały się spotkać we dwie to tą koleżanke przywiozlem a ona myślała że ona jedzie autobusem. W dodatku pozniej pozedłem z tą koleżanką na biesiade kasztelańską bo moja dziewczyna nie chciała z nami jechać mimo iż ją usilnie namawiałem,  ale ciagle ma jakiś z  tym problem i to w niej siedzi.Zarzekałem się milion razy że czasu pzrecież nie cofne i naprawde ta jej była koleżanka lata mi koło przyslowiowego nosa i nie mam z nią zadnego kontaktu i nie zamierzam mieć. Ale ona powiedziała że poczuła się tak jak by została zdradzona a ja tej koleżanki nawet nigdy palcem nie tknałem. Po prostu pojechałem jak głupi na grilla,napilem sie wodki z nią i poszedlem spać do innego pokoju.W dodatku pracuję nad swoim charakterem,stałem się np dziś wyjątkowo spokojny nawet ona to zauważyła i aż ją to zaskoczyło. Wyjaśniliśmy sobie naprawdę dużo dziś każdy swoje żale powiedział, a ten program co ją niby uświadomił to ten nowy film Listy do M. 2'' Powiedziała że ma mętlik w głowie straszny, ja nie wiedziałem co jej powiedzieć na odchodne. Nie powiedziałem żegnaj, a ona powiedziała że się odezwie. Nie wiem co o tym myśleć. Nadzieja umiera ostatnia....

39 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2016-01-14 21:35:22)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

siema to ja waldi. Chciałem edytować post ale się nie udało. Wiec piszę co u mnie. Otóż 25 grudnia uległem poważnemu wypadkowi mam zerwane wiezadła w kolanie poruszam się o kulach aktualnie bo inaczej nie mogę chodzić. Moja dziewczyna mnie wspierała, a ja głupi z nią 2 dni temu przez telefon zerwałem tzn nie zerwałem ale powiedziałem że na co jej inwalida itp. ona sie strasznie zdenerwowała i powiedziała że nie mamy o czym rozmawiać jak tak mówię. Dziś ją probowalem przeprosić ale widzę że nic to nie da. Powiedziała że nie chce mnie oglądać i rzeczy yśle pocztą. Co mam zrobić ? aktualnie uczeszczam na rehabilitacje aby sie pozbyć tych kul ale w pelni sprawny już nigdy nie bede, np nie bede mogl tanczyć...Do tej pory było z Nią wszytsko ok. 25 grudnia mialem wrocić do domu i 26 pojechać do niej i przyjechać do mnie ale wypadek to wszytsko przekreślił. Przyznam sie że 2 dni temu chcialem ją ,,przetestować'' nie sadzilem że da mi tak latwo odejść.

40 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2016-02-04 11:24:12)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Wita nie mogę edytowac postu wiec dalej pisze co u mnie. Otoż nic,poza tym że zdrowie wrocilo i normalnie funkcjonuje już bez kul... . 15 stycznia pojechalem pozegnać sie z nią ona wsciekla wyszla na podworko z reklamówką i nic nawet sobie wyjasnic nie dala, krzyzcala ze to ja ja zostawilem ze poddawalem testom...Zachowalem sie jak ostatni kretyn dzwoniac wtedy do niej ale jest to ju.z chyba nie do odkrecenia.16 stycznia napisała że odezwie sie sama ,albo zebym ja sie odezwał jak sie ,,ogarne'' bo faktycznie jezcalem jej bardzo , narzekalem itp, . mamy 4 luty i cisza. Ja ją prosze tylko o spokojną rozmowe bo rozstalismy sie w strasznych emocjach. Prosze aby mi napisała żebym nie robił sobie nadziei, ze mam metlik a ona nic nie odpisuje.  Wolałbym najgorszą prawde niż to milczenie z jej strony ktore trwa już 3 tygodnie żeby nie robic sobie zludnych nadziei.  Z tego wszytskiego polazłem do wrożki (dobrej) i to czego sie tam dowiedzialem sprawilo że mam w glowie jeszcze wiekszy kocioł  i już naprawde jestem bliski obłedu. Prace mam jako kierowca wiec nie da sie nawet o tym nie myśleć bedac w  trasie...

41

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Drogi Autorze, odświeżam Twój wątek, bo szarpanina o której piszesz dała mi się we znaki i muszę napisać kilka słów. Mam wrażenie, że to takie never ending story. Co prawda nie wiem jak aktualnie wygląda Twoja sytuacja, ale chciałabym zwrócić Twoją uwagę na jedną rzecz. Przyznaję, że nie czytałam wszystkich postów, więc z góry przepraszam, jeśli "nie odkryję Ameryki", ale mądrego słowa nigdy za wiele... Piszesz o zmianach, które w Tobie nastąpiły, o pracy nad sobą, mówisz, że Twój charakter ulega przekształceniu na lepsze. Brawo Ty. Ale ja uważam, że przez ten cały czas nie zrobiłeś najważniejszego. Nie zastanowiłeś się. Nie zastanowiłeś się skąd w Tobie taki pociąg do niedojrzałych i toksycznych kobiet. Co takiego Cię przy niej trzyma, że jesteś w stanie znosić taką huśtawkę nastrojów? Wspomnienia? Potrzeba bycia w związku? Dobry seks? Przyznaję, że nie jestem w stanie zrozumieć jak można pozwalać robić z siebie wycieraczkę dla pani, która ostentacyjnie wytrze sobie później o nią swoje zacne lakierki... Ta dziewczyna ma ze sobą problemy, ewidentnie nie traktuje Cię poważnie i zrozum, że ona nie ma mętliku w głowie, jesteś po prostu opcją, do której lepiej jest wrócić, niż być samej. Ona nie potrafi sobie zapewnić miłości oraz wsparcia od samej siebie, potrzebuje do tego kogoś innego, a któż z tej roli wywiąże się lepiej, niż zakochany facet? No właśnie... Sęk w tym, że Ty masz większy problem z samym sobą. Mężczyzna, który zna swoją wartość uciekałby od takiej laski w podskokach. Można kogoś kochać i żyć przeszłością, ale na tym nie da zbudować się prawdziwego dojrzałego związku. Ona nie traktuje Cię poważnie, byle sprzeczka urasta do rangi sprawy państwowej, te ataki to nic innego jak próba przerzucenia odpowiedzialności za niepowodzenie na Ciebie, zwala winę na Twoją stronę robiąc to w białych rękawiczkach, jest przy tym lepsza niż sama Perfekcyjna Pani Domu. I jak widać - udaje się jej za każdym razem, bo rozkmin na ten temat nie ma końca. Dlatego radzę Ci Autorze - poważnie zastanów się dlaczego godzisz się na to, by tkwić w tym chorym układzie. Od tego w ogóle powinieneś zacząć. Pozdrawiam.

42 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2017-01-05 16:26:24)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Siema to ja Waldi chciałem nadmienić  że 23 czerwca znowu doszło  do rozstania, definitywnego, wszytsko wykasowane  cały kontakt, facebooki, itp. przyznała się że mnie nie kocha dopiero w  lipcu, przez SMS. Spotykałem się troche z innymi kobietami, w  lipcu spotkałem nawet kobiete   z ktorą jestem do teraz. Jest przeciwienstwem tamtej ale tez jest ciezka  sytuacja bo to rozwodka,  z dziecmi. No ale jakos  sie tam spotykamy taki romansik. Poważne  zwiazki sobie odpuscilem bo to nie dla mnie nie chce tego samego znowu przechodzić  co z tamtą, a  poza  tym ciezko komuś  zaufać . A  co ma być   z Tą  to będzie. Nie napalam sie. I tak po tym wszystkim dochodze  do wniosku że  głupi byłem jak but, myslałem że już nie poznam żadnej kobiety a tak nie jest, kobiete poznać spotkać sie jest łatwo ale żeby wyszlo coś wiecej-to już wola boska smile

43 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2020-10-31 08:27:12)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Witam to ja Waldi ponieważ moderator przekieował mnie tutaj bo nie można robić dubli wiec napiszę tutaj.

Witam jestem a raczej w związku z  kolejną dziewczyną od 4 lat. Może nazwiecie mnie frajerem w  tym momencie ale trudno. Zakochałem się w kobiecie 4 lata temu , z trójką dzieci. Ja jestem kawalerem póki co. Ona w tym czasie była zmuszona przez ścianę mieszkać z mężem który bił ją i jej dzieci, i pił. Musieliśmy sie przed nim ukrywać  no ale jakoś to ciagneliśmy. Teraz gdy w koncu sie od niego wyprowadziła do nowego domu nagle zażądała tej przerwy.Powiedziałem jej wprost powiedz że mnie już nie kochasz a odejdę i dam Ci spokój to powiedziała że kocha pół na pół i nie wie co sie z nia dzieje... I  Do czasu tej przeprowadzki było ok a gdy sie wyprowadzila miesiac temu to cos sie popsuło. Nie wiem czy to przez to że jej sie  znudziło czy przez to że brała zle dobrane leki hormonalne na powstrzymanie krwawien miesiaczkowych pomyliły jej sie dawki i zamiast jednych tabletek brala ich 2 rodzaje na raz). Ja po roku zwiazku z nia spotkałem sie ze zwykla koleżanka z internetu, byly 2  spotkania ona o tym sie dowiedziala ale wyjasnilismy sobie i zapomnielismy o sprawie. Ale ta koleżanka nagadala na mnie bzdur że rzekomo ja kochalem, że  z nia spalem, co jest wiertutna bzdura. Dziś gdy byliśmy umówieni że przyjezdzam do niej na tydzień,nagle tuż przed wyjazdem napisala mi że jednak dużo myslala o nas że  ten zwiazek nie ma sensu  ze mam nadzieje że jej wybaczę. Przyjechalem wiec 200 km bo tyle nas dzieli ( 2 godziny jazdy) i chcialem sie z nia pożegnać to mówi zebym o nia  walczył i zażadała tej przerwy.  Dodam ze do ostatniego dnia  dzwonila i pisala do mnie że badzo kocha i teskni, rozmawialismy po kilka godzin przez telefon, wspominała o zareczynach. A teraz nagle żąda 2 tygodni na przemyslenie spraw. A gdy ja chcialem to zakonczyc bo już nie moglem zniesc ciaglego pzrekladania spotkań to pisala  kocham cie skarbie, błagam nie koncz tego. Dodam że przez te 4 lata poza tym nie było żadnych zgrzytów zawsze była kochająca i czuła nawet się nie kłocilismy dluzej niż dzień. Napisała mi jeszcze sms że zrobi wszystko żeby było dobrze i żebym dał jej czas na przemyslenia. Zarzeka sie że nie ma nikogo innego (chociaż nie  do końca jej wierzę niestety)Jak sie mam teraz zachować , czy w ogóle jest jeszcze jakaś szansa  jak myślicie ? Ja byłem gotowy się do niej przeprowadzic poszukać tam nowej pracy i zaczać z  nią w końcu nowe życie,sprawa rozwodowa z mężem jest  w toku, W sylwestra planowałem się jej oświadczyć....Mam już 34 lata i chciałbym w końcu sie ustatkować ale najpierw nie wyszedł mi 6 letni zwiazek, teraz ten. Mam wrażenie że oddaliła się gdy zaczeło mi na niej naprawde zależeć i jej okazywalem ze ją kocham gdy trzymałem ją na dystans to była przy mnie. Czy to zawsze tak działa u kobiet ?

Ps budze sie rano patrze a ona na fb pisze kochany i ustawiła że jest ze mną w związku.....No ludzie o co tu chodzi bo oszaleję zaraz

44

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Autorze tak działa seks przed ślubny. To jest grzech ciężki. Grzech ma to do siebie że niszczy miłość w sercu człowieka i dlatego ona cię już nie kocha. Proste.

45 Ostatnio edytowany przez beckett (2020-11-01 13:07:36)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Istnieją ludzie z zaburzonymi stylami tworzenia relacji. Często Ci ludzie potrzebują gonić króliczka, a gdy ten króliczek już jest, relacja zaczyna ich uwierać, mają wahania uczuć, zaangażowania, odrzucają. Gdy zmęczony tym króliczek sam postanowi się oddalić, goniący znowu zamienia się łowcę, znowu kocha, tęskni, jest najlepszą wersją siebie w związku. Do czasu. I tak w kółko.

Tych ludzi raczej nie zmienisz, choć romanse z nimi bywają gorące i toksycznie uzalezniające. Możesz natomiast zmienić siebie, by następnym razem wybrać mądrze.

46

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
waldi28 napisał/a:

w  lipcu spotkałem nawet kobiete   z ktorą jestem do teraz. Jest przeciwienstwem tamtej ale tez jest ciezka  sytuacja bo to rozwodka,  z dziecmi. No ale jakos  sie tam spotykamy taki romansik.

Czyli od samego poczatku traktowales ja jako ''romasik'', typowy zwiazek plasterek po poprzednim.
Podwalily pod zwiazek niezbyt solidne, nawet jak w miedzyczasie stworzylo sie przywiazanie i jakies plany razem byly.
Teraz budzisz sie 4 lata po, i dzwisz sie, ze jak tylko stanela sama na nogi, to cie odciela.
Na poczatku troche ty ja uzyles, a potem ona, aby odejsc do zwiazku z pijakiem i damskim bokserem.
Mysle, ze jak zawsze w zyciu, w koncu i tak wszystko sie wyrownuje.

47

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Bo na początku przez pierwsze 2 miesiace tak było Ale pózniej z upływem czasu serio sie zaangażowałem. A skoro jestem taki zxły to po co mi pisze i dzwoni i pyta kiedy bym chciał przyjechać i na ile, że  mam wziasc wszytskie ubrania bo u niej długo zostanę, itp. Czemu po prostu nie odpuści i nie powie prosto z mostu że już nie chce  ze mną być , że coś się wypaliło ? Tylko gada że zaczyna tęsknić i że napewno tam do tego nowego domu ,,wejdę'' A że nie ma nikogo innego to pzysiegała mi na zdrowie swoje i swoich dzieci . Czy możliwe jest żeby aż tak kłamać ? Po co  ?

48 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2020-11-03 02:03:23)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Nie jestes malym dzieckiem, rozkoszniaczkiem, ktoremu mami wszystko wybaczy. Dostales szanse. Nie wykorzystales jej. Kropka. Wyciagnij wnioski.

(o zwiazek dba sie codziennie - nie kiedy sie sypie
kocha i troszczy sie o partnera tez codziennie - nie kiedy odchodzi)

49

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Dzisiaj gadaliśmy, dzwoniła i myslałem że mi powie że jednak to nie ma sensu ale nie.Mówiła że tęskni i że mi jej brakuje.Gadaliśmy przez kamerę i mówi że kocha, że płakała że tak narobiła, wyslala mi zdjecia nawet że płacze i pozniej sie umalowała ładnie (swoją drogą tak ładnie jej wymalowanej nie widziałem nigdy ) i mówi że  chce żebym przyjechał pokazywala w  co sie dla mnie ubierze itp. Powiedziałem jej że idziemy albo w  tą albo w tą  bo jeżeli mamy dać sobie spokój to mam już nagraną prace  w niemczech i wyjezdzam na kilka miesiecy. Powiedziała że mam nie wyjeżdzać że mam dać jej jeszcze kilka dni na wyciszenie emocji  dni i przyjadę po weekendzie. I jest zazdrosna o inne kobiety powiedziala że jak by sie dowiedziala że mam inną to by jej oczy wydrapała. To są jakieś manipulacje  czy ona faktycznie  zrozumiała  swój błąd że przez takie niestabilne zachowanie może mnie naprawdę stracić ?

50

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Zrobiła zdjęcie jak płacze na dowód ?
Nieźle.
Oczywiście że manipuluje i nakręca emocje do następnego skoku w nastroju ,który nie wiadomo od czego u niej jest zależny raz od Ciebie potem nie od Ciebie .Co na nią wpływa najbardziej to pytanie ważne moim zdaniem.
Zrozumienie przez nią błędu jest możliwe i jest wyborem, trudno tu prorokować na przyszłość,ale wiele z tego co opisałeś wskazuje na to że kobieta jednak kontynuuje swoją niestabilność a to co teraz odstawia jest jednym z epizodów,znanych ci z przeszłości zabawa w odpychanie/przybliżanie.Nadchodzą być może czasy trudniejsze a Ty możesz być ciekawą znaną i łatwą do sterowania opcją.Mnóstwa rzeczy nie wiesz o tej kobiecie i jak się wydaje nie chciałeś wiedzieć,też nieźle odleciałeś co się ludziom zdarza.
Poczytaj wątek Becketta "Sprzeczne sygnały ex" to zobaczysz coś podobnego i w przeciągu pewnego odcinaka czasu z boku ,może zobaczysz i zidentyfikujesz coś u siebie.
Związki po romansach rzadko kiedy się utrzymują i przeradzają w stały związek.

51 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2020-11-05 12:19:24)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Waldi pamietam Twoje wcześniejsze watki i szczerze to mi jest Ciebie zal ze nic a nic się nie zmieniłeś tylko dalej brniesz w rolę popychadła w kolejnych znajomościach. Musisz mieć naprawdę zerowe mniemanie o sobie ze tak na siłę wchodzisz w jakieś chore klimaty i się ich trzymasz. Nowa Pani to klasyk gatunku osoby uzależnionej od silnych emocji. Dostarczal jej ich ojciec dzieci i mimo ze ja wykańczały te emocje to uzależniła się od nich. Ty jako "wybawca" uwolniłeś ja z tego układu pomogłeś wyprowadzić i wyszedl zonk bo spokój i stabilizacja szybko znudziły Twoja uzależniona od życia w napięciu dame. Zaczela wiec sama tworzyć dramaty żeby poczuć znajoma adrenalinę i raz Cie nie chce, raz nie wie, raz teskni raz nie a Ty jak ten osioł analizujesz co to oznacza. Jeszcze stosuje jakieś dziecinady z robieniem zdjęć jak placze a potem w wersji odpicowanej. To chyba jednak nie byla w tak wielkiej rozpaczy skoro miala sily i głowie do tego zeby za chwile się pacykować do zdjecia big_smile A na tym zdjęciu to jak plakala? Cebula się natarla czy zrobiła usta w podkówkę big_smile ?
Wez Waldi dorośnij i ogarnij się z jakimś terapeuta bo lata lecą a Ty wciąż rozumujesz tak samo.

52

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Kobiet się nigdy nie zrozumie, choć by się chciało :-D powroty, odejścia.. Też to przechodziłem, aż w końcu pojawił się rycerz na białym koniu i poszła do niego. Ja byłem najgorszy. Chociaż tak nie było. Spróbuj się od tego odciąć, prędzej czy później pojawi się dla niej ktoś inny i Cię kopnie. Moja ex już z tym białym rycerzem nie jest, tylko została z brzuchem. Usuń się w cien jak tylko możesz

53 Ostatnio edytowany przez Joker20 (2020-11-05 22:54:08)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

.

Ja po roku zwiazku z nia spotkałem sie ze zwykla koleżanka z internetu, byly 2  spotkania ona o tym sie dowiedziala ale wyjasnilismy sobie i zapomnielismy o sprawie. Ale ta koleżanka nagadala na mnie bzdur że rzekomo ja kochalem, że  z nia spalem, co jest wiertutna bzdura.

A na pewno sobie to wyjasniliscie ?
Po co Ty się spotykasz z jakąś koleżanką ? Chyba nie do końca to koleżanka skoro nagadała bzdur.
Piszesz że Twoja dziewczyna się o tym dowiedziała , ciekawe od kogo bo chyba nie od Ciebie . Może to to ? Może tu jest problem ? Może Ci nie ufa .Ale to tylko taka tam moja analiza ,bo może jest tak jak piszą poprzednicy.

.

I jest zazdrosna o inne kobiety powiedziala że jak by sie dowiedziala że mam inną to by jej oczy wydrapała

A co to za kobiety ? smile

54 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2020-11-06 00:47:45)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
feniks35 napisał/a:

Waldi pamietam Twoje wcześniejsze watki i szczerze to mi jest Ciebie zal ze nic a nic się nie zmieniłeś tylko dalej brniesz w rolę popychadła w kolejnych znajomościach. Musisz mieć naprawdę zerowe mniemanie o sobie ze tak na siłę wchodzisz w jakieś chore klimaty i się ich trzymasz. Nowa Pani to klasyk gatunku osoby uzależnionej od silnych emocji. Dostarczal jej ich ojciec dzieci i mimo ze ja wykańczały te emocje to uzależniła się od nich. Ty jako "wybawca" uwolniłeś ja z tego układu pomogłeś wyprowadzić i wyszedl zonk bo spokój i stabilizacja szybko znudziły Twoja uzależniona od życia w napięciu dame. Zaczela wiec sama tworzyć dramaty żeby poczuć znajoma adrenalinę i raz Cie nie chce, raz nie wie, raz teskni raz nie a Ty jak ten osioł analizujesz co to oznacza. Jeszcze stosuje jakieś dziecinady z robieniem zdjęć jak placze a potem w wersji odpicowanej. To chyba jednak nie byla w tak wielkiej rozpaczy skoro miala sily i głowie do tego zeby za chwile się pacykować do zdjecia big_smile A na tym zdjęciu to jak plakala? Cebula się natarla czy zrobiła usta w podkówkę big_smile ?
Wez Waldi dorośnij i ogarnij się z jakimś terapeuta bo lata lecą a Ty wciąż rozumujesz tak samo.

Ona ma tylko jedno dziecko z  tym byłym mężem-najmłodsze. Ojciec drugiego dziecka nie żyje  a pierwszego nawet kiedys widzialem w sklepie jak jechaliśmy na wczasy-powiedzialem sam jego córce zeby poszla spotkac  sie z tatą. Poza tym ta dziewczyna to jest mój ideał z urody- mocno puszysta brunetka o pieknych oczach i ładnej buzi. Jak by to była jakaś chuda przecietna laska  dawno bym dał sobie spokój. Na chwile obecną gadamy po kilka godzin przez kamere przeprosila mnie za swoje zachowanie w piatek, mowi że kocha i teskni i mam w środe przyjechać. Już tyle było odmów że jednak dalej sie boje że wywinie mi jakiś numer. A  tego już nie wytrzymam i jej to zapowiedziałem.Bardzo mi na niej zależy lubię te jej dzieciaki i traktuję je jak własne, z nia też nie wykluczam dziecka bo chcialbym miec potomka. Utrzymanie dzieci kosztuje ale  to skromne dzieciaki a nie jak mojego brata że maja milion zabawek, lego itp. Tym dzieciom wystarczy komputer gry tablet itp. Podobno kobiety , samotne  z 3 dzieci mają poblem ze znalezieniem faceta wiec nie rozumiem czemu ona wybrzydza. Co prawda pracuję jako kierowca  ale mam wyższe wyksztalcenie (prawo) i nie ejstem jakims menelem spod budki  z piwem jak jej były mąż. Sam np ogarniam jej pisma na rozwód, o adwokata z urzędu itp

55

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
waldi28 napisał/a:

Poza tym ta dziewczyna to jest mój ideał z urody- mocno puszysta brunetka o pieknych oczach i ładnej buzi. Jak by to była jakaś chuda przecietna laska  dawno bym dał sobie spokój.

No to jest koronny argument .

waldi28 napisał/a:

jednak dalej sie boje że wywinie mi jakiś numer. A  tego już nie wytrzymam i jej to zapowiedziałem

To żeś się solidnie zabezpieczył, jak zapowiedziałeś nie ma co.
Wytrzymasz ,wytrzymasz będziesz czuł że żyjesz.

56

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
Joker20 napisał/a:

.

Ja po roku zwiazku z nia spotkałem sie ze zwykla koleżanka z internetu, byly 2  spotkania ona o tym sie dowiedziala ale wyjasnilismy sobie i zapomnielismy o sprawie. Ale ta koleżanka nagadala na mnie bzdur że rzekomo ja kochalem, że  z nia spalem, co jest wiertutna bzdura.

A na pewno sobie to wyjasniliscie ?
Po co Ty się spotykasz z jakąś koleżanką ? Chyba nie do końca to koleżanka skoro nagadała bzdur.
Piszesz że Twoja dziewczyna się o tym dowiedziała , ciekawe od kogo bo chyba nie od Ciebie . Może to to ? Może tu jest problem ? Może Ci nie ufa .Ale to tylko taka tam moja analiza ,bo może jest tak jak piszą poprzednicy.

.

I jest zazdrosna o inne kobiety powiedziala że jak by sie dowiedziala że mam inną to by jej oczy wydrapała

A co to za kobiety ? smile

Dowiedziała sie bo miała dostep  do mojego fejsa bo nie wylogowałem sie u niej z kompa. A  te inne kobiety to kasjerki ze stacji benzynowej w miescie gdzie zawsze tankuje służbowe auto.

57

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
paslawek napisał/a:
waldi28 napisał/a:

Poza tym ta dziewczyna to jest mój ideał z urody- mocno puszysta brunetka o pieknych oczach i ładnej buzi. Jak by to była jakaś chuda przecietna laska  dawno bym dał sobie spokój.

No to jest koronny argument .

waldi28 napisał/a:

jednak dalej sie boje że wywinie mi jakiś numer. A  tego już nie wytrzymam i jej to zapowiedziałem

To żeś się solidnie zabezpieczył, jak zapowiedziałeś nie ma co.
Wytrzymasz ,wytrzymasz będziesz czuł że żyjesz.

Nie wytrzymam bo takie akcje kosztują mnie bardzo dużo nerwów i zdrowia. Ja nie potrzebuję kobiety na kamerze tylko żywej, przy sobie. Oddaliliśmy sie od siebie przez te 3 miesiace ona najpiew pracowala  wpolu przy malinach ciezka robota bylem z nia tam 2  razy. Pozniej ta wyprowadzka,faktycznie może marudzilem że jej nie przewioze bo sie telewizior do auta nie zmiesci ale zawsze cchialem jej pomóc. I nadal chcę. Jezeli teraz odrzuci moją pomoc i towarzystwo daję sobie spokój.Nie będę czekać wieczność. Wtedy urwe kontakt calkowicie co jej powiedzialem. Obiecala że wiecej takich akcji robić nie będzie.Swoją drogą matka 3 dzieci, zawsze wydawala sie ogarnieta  atu takie  akcje

58

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
paslawek napisał/a:
waldi28 napisał/a:

Poza tym ta dziewczyna to jest mój ideał z urody- mocno puszysta brunetka o pieknych oczach i ładnej buzi. Jak by to była jakaś chuda przecietna laska  dawno bym dał sobie spokój.

No to jest koronny argument .

waldi28 napisał/a:

jednak dalej sie boje że wywinie mi jakiś numer. A  tego już nie wytrzymam i jej to zapowiedziałem

To żeś się solidnie zabezpieczył, jak zapowiedziałeś nie ma co.
Wytrzymasz ,wytrzymasz będziesz czuł że żyjesz.

Hah dokładnie.
Waldi tym postem tylko mnie utwierdziles w przekonaniu ze to co napisałam jest trafione w 100%. --- Ty jako człowiek o zerowym poczuciu wartości ktory wybiera sobie laskę z 3 dzieci bo ma nadzieję że taka to juz.go nie kopnie w du...bo cytuje "jak ma 3 dzieci to juz nie powinna wybrzydzac"
- Ty jako człowiek z rozwojem emocjonalnym i dojrzałością psychiczna na poziomie nastolatka bo wybierasz oczami i nie ważne ze laska Cie gnoi i wykorzystuje..Ty jej "pogroziles" 25 raz ze ma tak nie robic.
- dziewczyna uzależniona od silnych i patologicznych emocji, która z każdym partnerem funduje sobie dziecko zeby było jeszcze bardziej zagmatwanie i dramatycznie. Teraz pewnie i Ty Waldi doczekasz się z nią swojego potomka także będzie miała już 4 i będzie szukała kolejnego rycerza który uwolni ja tymrazem od Ciebie i tak wkolo Macieju schemacik od nowa.

59

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
feniks35 napisał/a:
paslawek napisał/a:
waldi28 napisał/a:

Poza tym ta dziewczyna to jest mój ideał z urody- mocno puszysta brunetka o pieknych oczach i ładnej buzi. Jak by to była jakaś chuda przecietna laska  dawno bym dał sobie spokój.

No to jest koronny argument .

waldi28 napisał/a:

jednak dalej sie boje że wywinie mi jakiś numer. A  tego już nie wytrzymam i jej to zapowiedziałem

To żeś się solidnie zabezpieczył, jak zapowiedziałeś nie ma co.
Wytrzymasz ,wytrzymasz będziesz czuł że żyjesz.

Hah dokładnie.
Waldi tym postem tylko mnie utwierdziles w przekonaniu ze to co napisałam jest trafione w 100%. --- Ty jako człowiek o zerowym poczuciu wartości ktory wybiera sobie laskę z 3 dzieci bo ma nadzieję że taka to juz.go nie kopnie w du...bo cytuje "jak ma 3 dzieci to juz nie powinna wybrzydzac"
- Ty jako człowiek z rozwojem emocjonalnym i dojrzałością psychiczna na poziomie nastolatka bo wybierasz oczami i nie ważne ze laska Cie gnoi i wykorzystuje..Ty jej "pogroziles" 25 raz ze ma tak nie robic.
- dziewczyna uzależniona od silnych i patologicznych emocji, która z każdym partnerem funduje sobie dziecko zeby było jeszcze bardziej zagmatwanie i dramatycznie. Teraz pewnie i Ty Waldi doczekasz się z nią swojego potomka także będzie miała już 4 i będzie szukała kolejnego rycerza który uwolni ja tymrazem od Ciebie i tak wkolo Macieju schemacik od nowa.

To jak jej zapewnić te emocje ? Ja naprawdę chciałbym już się ustatkować i mieć żonę i rodzinę. A przecież żeby mieć żonę trzeba tez kobiety która oprocz charakteru ma tez coś w  wyglądzie co nas przyciągnie. Ona naprawdę była spokojna ułożoną dziewczyną nie w  głowie były jej imprezy  w klubach itp. Naprawdę już nie ma sposobu żeby między nami bylło tak dobrze jak dawniej ?

60

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....
waldi28 napisał/a:
feniks35 napisał/a:
paslawek napisał/a:

No to jest koronny argument .


To żeś się solidnie zabezpieczył, jak zapowiedziałeś nie ma co.
Wytrzymasz ,wytrzymasz będziesz czuł że żyjesz.

Hah dokładnie.
Waldi tym postem tylko mnie utwierdziles w przekonaniu ze to co napisałam jest trafione w 100%. --- Ty jako człowiek o zerowym poczuciu wartości ktory wybiera sobie laskę z 3 dzieci bo ma nadzieję że taka to juz.go nie kopnie w du...bo cytuje "jak ma 3 dzieci to juz nie powinna wybrzydzac"
- Ty jako człowiek z rozwojem emocjonalnym i dojrzałością psychiczna na poziomie nastolatka bo wybierasz oczami i nie ważne ze laska Cie gnoi i wykorzystuje..Ty jej "pogroziles" 25 raz ze ma tak nie robic.
- dziewczyna uzależniona od silnych i patologicznych emocji, która z każdym partnerem funduje sobie dziecko zeby było jeszcze bardziej zagmatwanie i dramatycznie. Teraz pewnie i Ty Waldi doczekasz się z nią swojego potomka także będzie miała już 4 i będzie szukała kolejnego rycerza który uwolni ja tymrazem od Ciebie i tak wkolo Macieju schemacik od nowa.

To jak jej zapewnić te emocje ? Ja naprawdę chciałbym już się ustatkować i mieć żonę i rodzinę. A przecież żeby mieć żonę trzeba tez kobiety która oprocz charakteru ma tez coś w  wyglądzie co nas przyciągnie. Ona naprawdę była spokojna ułożoną dziewczyną nie w  głowie były jej imprezy  w klubach itp. Naprawdę już nie ma sposobu żeby między nami bylło tak dobrze jak dawniej ?

Oj Walsi Waldi ja o niebie Ty o chlebie. Nie rozumiesz nic, kompletnie nic. Tu nie chodzi o to ze jej potrzeba atrakcji, wyjazdow i chodzenia na dyskoteki. Ona jest uzależniona od emocji patologicznych, wyniszczających, rozstan, powrotów, nałogów itp. Z jednej strony ja to wyniszcza a z drugiej tak funkcjonowała przez lata i jak za długo jest spokojnie to ja nosi i szuka sama dramy dlatego juz się z Toba rozstawała teraz się schodzi i tak wkolko. Dlatego przy tej kobiecie nie ma mowy o ustatkowaniu się chyba ze przez to rozumiesz ciagla huśtawkę nastrojów jaka Ci będzie fundować. Raz będziesz mężczyzna jej życia a raz największym błędem, raz będzie Cie wyrzucac na fb ze znajomych a raz wstawiać miłosne wiersze. Dlatego albo sobie dajesz spokój z ta kobieta albo żyjesz tak jak żyjecie czyli na wiecznej bombie co teraz wymyśli. Trzeciej opcji nie ma. Ale Ty tego nie rozumiesz bo niestety mimo skończonego prawa masz moim zdaniem jakieś deficyty emocjonalne i rozumujesz nieraz jak taki chłopiec a nie mężczyzna. A przy tym wszystkim masz ciagla tendencje do wchodzenia w rolę popychadła w związkach i ciągle jak to popychadło jesteś traktowany, olewany, lekceważony itp. A Ty wkolo mówisz dość by znowu ulec, ewentualnie wejść w nowa relację ale na takich samych zasadach.
Zamiast brać się za związki idz.leoiej do terapeuty bo masz ogromne deficyty pojmowania relacji i rol w związku. Wez sie za pracę nad sobą i prace zawodowa  o kobietach pomysl jak się ogarniesz trochę. Bo dazac na siłę do związku i dziecka bo jesteś w desperacji z racji wieku urządzisz sobie piekło z życia. Tylko ze wątpię ze posłuchasz tej rady bo jesteś jak taki pies ktory dostaję kopa od wrednej pani ale i tak macha ogonem ze szczęścia na jakikolwiek ochlap jej łaski.

61

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Sytuacja z  dziisiaj.Pisze że kocha nagrywa sie na poczte głosową że czemu nie odbieam telefonu ,pewnie pojechałem na inne baby,że chciała mnie usłyszeć,że do środy kochanie itp a  wieczorami nie odbiera telefonów. Ona mnie wykoczy. Napisałem jej że jeżeli dalej będzie sie tak zachowywać to znajdę sobie taką kobiete co odbiera telefony od faceta wieczorami i  z radością czeka na spotkania. I jeszcze napisałem że jeżeli ma jakiegoś mena  z internetu niech sie przyzna   w końcu i wybiera albo on albo ja. Mam przez to tak zszarpane nerwy że nie wiem jak sie nazywam. Inne dziewczyny pisały prosto z mostu nie kocham cie i rób co chcesz. A   ta to jakiś fenomen, ona nigdy sie tak nie zachowywala wczesniej nie wiem co sie z nią porobiło naprawdę.

62

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Żaden fenomen, zapewniam Cię.
Po prostu niedojrzałość, brak odpowiedzialności, infantylność, i toksyczność.
Nic w tym fenomenalnego nie ma.

63 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2020-11-17 00:26:29)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Witam.12 listopada sie z nia spotkałem było jak w bajce przytulanki pocalunki niekonczace sie plakala bo myślała że ją prawie zostawiłem przez jej zachowanie, był cudowny seks kilka razy mówiła o zareczyach, że bede jej mężem, nawet dziś przed klótnią. Pokłóciliśmy sie bo przyjechałem po nią do pracy na 16 wczesniej przywożąc ją o 6 :15. W miedzyczasie pojechalem na wycieczke 100 km od jej miejsc apracy kupiłem jej   z tego miasta pamiatek itp.Przychodzi do auta i zaczyna pisać z kimś sms jeden po drugim co pare minut.Nie wytrzymalem i pytam kto to mówi że najpierw dzieci  a pozniej że koleżanka. Ale ja zazcalem gadać że pewnie jakiś typ  zinternetu. To tak sie wsciekła że powiedziala że mam ja tylko zawiezc  do domu a  sobie jechać do swojego 220 km dalej mimo iż miałem wrócić jutro, i mimo że byłem z akierownicą od 4 30 i przejechanych prawie 400 km.To sie wkurzylem i powiedzialem że skoro nie może  zniesć mojego towarzystwa to odwożę ją na pkp  a nie do domu i że dalej nie jade. Zatrzymalem sie i wyszedlem z auta za potzreba, ją zostawiajac w środku. Po chwili telefon że mam wracać do auta. No  to wróciłem, odwiozłem ją do tego domu spakowala mi torby i wrzeszczac ze nie chce mieć  ze mną nic wspolnego dała mi te  torby i pojechałem. Ale myśle może faktycznie za bardzo wybuchnalem, to pojechalem kupić duży bukiet róz do kwiaciarni  12 km dalej. ZAajezdzam na to podwórko dzwonie  aona że zadnych kwiatow nie chce , zamknela mi dzrwi przed nosem i powiedziala że mam spier... bo wezwie policje, do dzieci krzyczala dzwoncie na policje. To rzucilem te kwiaty  pod dzrwi i sie zawinalem, wyslalem jej sms że z policją już przegieła że ja kasuję wszystko co jest zwiazane z nią, a ona ma wykasować moj numer i że zaczynam nowe życie bez niej.  Nie zdazylem dojechać  do domu  to litania sms że pierwszy raz dostala takie kwiaty, szkoda ze  wtaki sposob bo sie połamały, że może by wybaczyła jak bym sie nie zatrzymał na tym pkp a spier...bo wezwe policje krzyczała bo ją ,,zdenerwowałem'' I ze dopiero gdy grunt sie wali pod nogami kupilem jej kwiaty że jutro możemy poogadać ale dziś chce byc sama. Ja naprawde przyjałem do wiadomości jak tak krzyczała że to koniec wiec po co do mnie znowu pisze. Czy ją coś opętało czy to niestabilność  emocjonalna czy da to sie leczyć  czy to wszystko po prostu olać ?  Myślałem że 12 listopada mi powie ze to jednak nie to i żeby dać sobie spokój ale było zupełnie inaczej. Miałem kilka kobiet kilka  rozstań ale czegoś takiego to nigdy....

64

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

Waldi zawsze jest ten pierwszy raz .

65 Ostatnio edytowany przez waldi28 (2020-11-20 01:16:33)

Odp: Ona ma mętlik w Głowie.....

I nie chce mi wybaczyć tego że ją zostawiłem w tym samochodzie.Dziś mi napisała że to nie byłem ja jej chłopak tylko jakiś zbir Że moje zachowanien pokazało jaki jestem..Przecież ani jej nie uderzyłem ani nie zdradzilem, wysiadłem tylko z auta tzraskajac dzrwiami. Przez taką bzdurę 4 letni zwiazek poszedł sie....A najgorsze jest to poczucie winy co mam, że gdyby nie to może było by inaczej sad A takto do końca życia będę sobie wyrzucać że gdyby nie to, to może były by i zareczyny itp. Tak sie nie da żyć w takim poczuciu winy sad Gdyby zakończyła ze mną tydzień temu powiedziała uczucia wygasły nie kocham Cie itp to bym zrozumiał i było by mi łatwiej. A takto będę mieć poczucie winy do końca życia sad

Posty [ 1 do 65 z 91 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ona ma mętlik w Głowie.....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024