oczy882 napisał/a:serafin napisał/a:Cinema City - stawka na okresie próbnym rzędu niespełna 5 zł za godzinę, i niezapomniane
wrażenia z płukania zużytych papierowych kubeczków, kiedy jeden sie rozdarł -
wszystko żeby uniknąć płacenia za szkodę, bo kubeczek wart tyle co dwie godziny
Twojej pracy aha i nie polecam rzeczy metkowanych na miejscu, typu orzechów, migdałów
prażonych, żelek etcJestem zszokowana. Chciałam tam zacząć pracę.
Płukanie zużytych kubków papierowych - masz na myśli te po popcornie...?
Są używane wielokrotnie?!
I co ze słodyczami metkowanymi na miejscu, nie świeże?
Czy mogłabym prosić o rozwinięcie tematu.
Teraz poważnie się zastanowie nad CC...
Mam jeszcze drugą opcję.Weszłam z ciekawości w wątek i wiem, że minęło kilka lat, może kiedyś tak było... Teraz na pewno. Znajoma zaczynała tam jako studentka, teraz jest menadżerem strefy barowej czy jakoś tak
Nie ma mowy o takich akcjach
No i sama praca jest fajna - na studiach pracowała po 20 godz, potem została i stopniowo w górę pięła
Serducho - też jestem zdziwiona, bo moje doświadczenia z Cinema City były bardzo pozytywne. Choć rozstałam się z nimi na piątym roku bo jechałam na stypendium zagraniczne, to do dziś z niektórymi mamy kontakt a jeden z kolegów został managerem kina, więc całkiem całkiem ![]()
Weszłam, żeby odradzić Wydawnictwo Eurosystem - praca tylko za wierszówkę a stawka, którą usłyszycie ma się nijak do tego, co Wam wypłacą. No i nie dają żadnych warunków do pracy, chyba, że komuś pasuje siedzenie w 8 osób w kuchni i dzwonienie na własny koszt żeby zdobyć wypowiedź do tekstu. Można próbować, ale jedynie w sytuacji podbramkowej, gdy szuka się czegoś innego i praca tu ma być na tzw.przeczekanie.