Koniec pięknej milosci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Koniec pięknej milosci

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 261 ]

196 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-13 19:16:21)

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek, nikt tutaj nie wyzywa twojej żony, ale jej postępowanie jest ZŁE, więc o tym piszemy.
My tutaj nie będziemy ci pisać to co chciałbyś usłyszeć, ale jako osoby trzecie mamy możliwość spojrzenia na sytuację z innej stroni niż ty. Po to jest to forum. Irytujesz się niepotrzebnie.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Koniec pięknej milosci

To ja odpowiem
Ja też nie znoszę jak ktoś mówi źle o Kobiecie którą ciągle kocham, mimo tego, iż prawdopodobnie mają rację. Daj Grzegorzu na wstrzymanie od niej, ale emocje do niej zachowaj bo to twoja głowa i serce. Z czasem przyjdzie samo, a może i nie... Co lubiłeś robić zanim ją poznałeś, ale tak naprawdę? Albo co sprawia ci frajdę teraz , bez niej? jak nie ma takich rzeczy, sytuacji to znaczy że coś jest nie tak, bo ktoś wypełnił twoje życie swoim. Masz prawo o niej myśleć i masz prawo cierpieć, jeśli lubisz to tak jak ja:) ale uwierz ><masz prawo by być kochanym , jeśli ktoś tego nie docenia to masz 2 drogi: iść stojąc(cierpiąc w nieskończoność) lub iść dalej............................

198

Odp: Koniec pięknej milosci
szczęście111 napisał/a:

Grzesiek, nikt tutaj nie wyzywa twojej żony, ale jej postępowanie jest ZŁE, więc o tym piszemy.
My tutaj nie będziemy ci pisać to co chciałbyś usłyszeć, ale jako osoby trzecie mamy możliwość spojrzenia na sytuację z innej stroni niż ty. Po to jest to forum. Irytujesz się niepotrzebnie.

Widze szczescie111 ze my sie rozumiemy, jej postepowanie jest zle i to wiemy ale poprostu nie podoba mi sie porownania, mozna to się i naczynialej nazwac.
Prosze skonczmy ciagnac tą nie potrzebna rozmowę, znacie moje zdanie.

Anetkaa23 napisał/a:

Przeczytałam cały wątek i powiem Ci Grzesiek, że jakbym trafiła na takiego faceta to w życiu bym nie puściła. No ale jest wiele typów kobiet. Moje małe rady to przede wszystkim: masz chatę wolną, czyli miejsce do odstresowania się, przemyślenia. Jesteś sam -możesz dać upust emocjom, płakać, ryczeć, krzyczeć, do woli! Ale gdy tylko otwierasz drzwi i wychodzisz na miasto -uśmiech ma być na twarzy. Oglądaj nawet jakieś głupie filmiki, czytaj kawały, kibicuj oglądając mundial, cokolwiek, co sprawi, że choć na chwilę przestaniesz o niej myśleć. Może obejrzyj sobie głupkowatą komedię "Testosteron"? Wyjdź z kumplami, poszwędaj się z psem, kup nowy ciuch, pojedź gdzieś autem nad jezioro albo pozwiedzać cokolwiek. Odwiedź nieznane miejsca, spróbuj ugotować coś nowego, wybornego i koniecznie słuchaj przy tym wesołej muzyki (Bracia Figo Fagot -polecam na doła!), żadnych wolnych piosenek o miłości. Może nowe perfumy, nowa fryzura? No i przede wszystkim myśl o nowym "ja". Pewny siebie, dorosły mężczyzna, z mieszkaniem, autem, pracą, umiejący gotować, troszczący się o psa, o dom. Pamiętaj, że życie jest jedno i to Ty w sowim życiu jesteś najważniejszy. Jeśli będziesz wiedział, że Twoja żona akurat wraca do domu to włącz coś, co doprowadzi Cię do łez śmiechu, rozumiesz, pełen optymizm. Zrób generalny remont siebie, ze słabego Grzesia na pewnego siebie mężczyznę Grzegorza. Jak ze starej chatki na nowoczesny, dom

No widzisz a moja zona puscila.
Wolna chata ale nie chce narazie nikogo zapraszac, swoich znajomych bo narazie nie chce oglaszac tego ze zona sie wyprowadzila bo zaraz zaczna sie ploty w pracy.
Ja juz nie placze i nie mam zamiaru jedynie smuce sie ze jej nie ma przy mnie ze Kocham ją a jej nie ma, staram sie nie myslec o tym.
Staram robic ten remont ale mam duzo na glowie zwiazane z dodatkowa praca i zqbardzo nie mam czasu.
Umowilem sie z kumplem juz na week na wyjazd moze u mnie sie spotkamy ale teraz sobie mysle ze pojechac nad morze ?:)

Zona juz dzis pisala czy auto jest naprawione bo chciala jechac do mamy (jest po operacji) to jej odp ze dopiero jutro wieczorem i ze pojade tez to potem odpisala ze pojedzie sama odp jej ze ja tez sie martwie jej mama i mogla by o tym pomyslec bo to tez moja rodzina to mi odpisala nie, nie pomyslalam o tym to jej odp zeby zaczela myslec i nic po tym, po glosie bylo slychac ze jest smutna.

199

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

Zona juz dzis pisala czy auto jest naprawione bo chciala jechac do mamy (jest po operacji) to jej odp ze dopiero jutro wieczorem i ze pojade tez to potem odpisala ze pojedzie sama odp jej ze ja tez sie martwie jej mama i mogla by o tym pomyslec bo to tez moja rodzina to mi odpisala nie, nie pomyslalam o tym to jej odp zeby zaczela myslec i nic po tym, po glosie bylo slychac ze jest smutna.

nie potrzebnie się pchasz,
Grzesiek, postaraj się mieć teraz z nią jak najmniejszy kontakt. Ona wyraźnie robi wszystko żeby tylko się z tobą nie widzieć, więc nie przeszkadzaj jej w tym, jedź nad te morze - nie musisz się jej od razu chwalić, tylko jak zapyta. A tak to nie mów. Kiedyś się dowie. Postaraj się robić tak żeby to ona zastanawiała się co ty robisz, a nie podawaj jej wiadomości co u ciebie jak na tacy.

200

Odp: Koniec pięknej milosci

Szczescie111 ja sie nie pcham poprostu tesciowa miala powazna operacje i dlatego chcialem jechac ja sam ze siebie nie pisze do niej. Na temat morza to wie tylko kumpel z ktorym chce jechac i nie mam zamiar jej sie spowiadac gdzie jestem.

201 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-14 08:40:37)

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

Szczescie111 ja sie nie pcham poprostu tesciowa miala powazna operacje i dlatego chcialem jechac ja sam ze siebie nie pisze do niej. Na temat morza to wie tylko kumpel z ktorym chce jechac i nie mam zamiar jej sie spowiadac gdzie jestem.

To jedź sam,
ty osobno - żona osobno
w innych dniach

jak się dzisiaj czujesz?

202

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek
chcesz jechać do teściowej to jedź sam po co się pchasz gdzie Cię nie chcę. Wyraźnie Ci powiedziała, ze nie chce z Tobą jechać, a  Ty znowu wdajesz się w dyskusje, że ona ma pomyśleć. Ona o Tobie nie myśli, koniec i kropka, a takim pisaniem znowu jej się narzucasz.

203 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-14 12:29:41)

Odp: Koniec pięknej milosci

Jej rodzice nie wiedzą co między nami się dzieje a nie  chcemy im mówić.

Stokrotka111 a jakoś leci dzisiaj mam wolne i chce zająć się tym weselem które muszę koniecznie w tym tyg oddać,  zastanawiam czy też e wziąść jutro w pracy użety żeby nadrobić stracony czas. Przynajmniej juz się nie doluje, wieczorami jedynie dopada przygnębienie.

204

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

Jej rodzice nie wiedzą co między nami się dzieje a nie  chcemy im mówić.

raczej to ona nie chce
bo by od razu skrytykowali że wyprowadziła się z domu
żeby odpocząć - żenada hmm
chłopie, a niech się dowiedzą....
co ci się stanie jak się żona trochę przed nimi zawstydzi swoim postępowaniem
ty przestań ją bronić bo ci to na dobre nie wyjdzie
zobaczysz

205

Odp: Koniec pięknej milosci

Powiem wam jedna rzecz,  mam sąsiadka która po roku małżeństwa się rozeszła z mężem bo ten wiecznie przed kompem siedział i grał a potem zaczął pisać na czatach z dziewczynami i z jedną się tam chyba umówił no i jego żona się dowiedziała i wystawiła jemu walizki za drzwi ale pozwoliła jemu 3 razy do siebie wrócić ale ten dalej to samo. I kiedy się rozeszli na dobre to ten jeździł do jej rodziców gadał ich prywatne sprawy,  oczernil ją przed rodzicami ze nie odzywasz się do niej przez kilka miesięcy i teraz nawet pisze dalej do niej glupie sms.  A teraz wszystko się jej po układało znalazła faceta który też jest po rozwodzie z rodzicami jest pogodzona jest szczęśliwa tylko teraz pracy ciągle szuka.

Kiedyś z zona mówiliśmy ze szkoda nam jej bo naprawdę fajna dziewczyna a teraz rolę się zmieniły.

Nie będę mówił jej rodzica o nas jak będzie chciała sama powie,  jeśli już powie i jej rodzice będą mnie oskarżać to wtedy się wtrąca ze swoim zdaniem moja opinia co poszło między nami nie tak.

Jestem nastawiony ze wszystko będzie dobrze nawet jak byśmy nie jechali tym samym autobusem. Piękne chwile zostaną ze będę o niej pamiętał ale żyć będę dalej. smile

206 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-07-14 14:34:51)

Odp: Koniec pięknej milosci

Ok, Grzegorz, trochę brutalnej "prawdy".

szczęście111 napisał/a:
Grzes_pro napisał/a:

Jej rodzice nie wiedzą co między nami się dzieje a nie  chcemy im mówić.

raczej to ona nie chce
bo by od razu skrytykowali że wyprowadziła się z domu
żeby odpocząć - żenada hmm

Grzegorz, Twoja żona nie chce by się dowiedział ktokolwiek z jej rodziny, bo nie miała najmniejszego powodu by tak postąpić z Tobą. Nie chce by rodzice, czy ktokolwiek, próbowali na nią wpływać, a na pewno by to zrobili. Boi się, wie, że nikt nie pochwali tego co obecnie z Tobą robi.

Manipuluje Tobą, wykona czasem jakiś drobny pozytywny ruch pod Twoim adresem (choćby sms, że jej smutno) bo jest pewna, że osiągnie dużo małym kosztem. Wie, że Ty łakniesz tego jak kania dżdżu, i trochę też z przyzwyczajenia czyli własnej wygody.
Po co rozkminiasz to na milion sposobów. Ona nie cierpi bez Ciebie, nie zastanawia się na Wami itp., a kontaktuje się z Tobą wyłącznie po to by trzymać Cię w garści. To jest podłe ale prawdziwe.

Uważam, że po napisaniu takiego smsa wraca do swoich spraw, nie rozmyśla nad tym co Ty czujesz. Podejrzewam też, ze może to nawet być konsultowane z gachem.
Odpowiedz sobie: Czy odpowiedzi dostajesz natychmiast czy po kilkunastu minutach, potrzebnych na skontaktowanie się z NIM ?
Grzegorz, nie jesteś osoba, o której obecnie myśli.
Przestań się jej się narzucać. Już po pierwszym stwierdzeniu, że nie masz Z NIĄ jechać do jej mamy, nie powinieneś nic pisać tylko ... pojechać do jej mamy. Auto ? "jest w naprawie i nie wiesz kiedy wróci".

Grzes_pro napisał/a:

Nie będę mówił jej rodzica o nas jak będzie chciała sama powie,  jeśli już powie i jej rodzice będą mnie oskarżać to wtedy się wtrąca ze swoim zdaniem moja opinia co poszło między nami nie tak.

Sądzę, a graniczy to z pewnością, że wiele razy usłyszysz, że to nie Twoja rodzina więc masz się z nimi nie kontaktować !
A ta rodzina będzie zdziwiona, że się nie kontaktujesz, zaś Twoja jeszcze małżonka dorobi do tego ideologię, że się zmieniłeś, że stajesz się zły, że masz romans, że ona zaczyna się bać o małżeństwo itd. aż do momentu, gdy wszyscy się od Ciebie odwrócą, bo jesteś taki zły i żona MUSIAŁA się wyprowadzić. Nie będziesz miał juz wtedy sposobności by się bronić i powiedzieć powyższe.
Skoro nie chcesz by matka jej się coś dowiedziała, nie musisz jej nic mówić na ten temat. Możesz skłamać, coś na pewno wymyślisz (przejeżdżałem służbowo itp.). Pokażesz przecież prawdę, że troszczysz się o nią i przy okazji ew. opowiastki nie będą tak wiarygodne.
Twoja żona zaś otrzymałaby sygnał, że przestałeś jej jeść z ręki.
Przypomnij sobie jej niedawne reakcje.

207

Odp: Koniec pięknej milosci

Grześ, to co pisze bullet, to niestety najbardziej prawdopodobny scenariusz ze wszystkich mozliwych.
Powiedz - dlaczego nic nie mówiła do tej pory swoim rodzicom o tym że zdecydowała zakończyć małżeństwo ??
Widać nie ma argumentów.
Ma nadzieję , że Ty jej dasz takie argumenty.
np nie pojedziesz do teściowej po jej chorobie, a za plecami dorobi Ci odpowiednią historię.
Jedź sam do teściowej, lub oznajmij zonie - jadę za dwie godziny, jeżeli jechać to chcesz to przyjdź.
Nie ukrywaj prawdy przed teściami, nie musisz narzucać się z tą prawdą,
ale przecież należy im sie jakaś informacja przed informacją o pozwie rozwodowym w sądzie.

Inaczej będziesz miał wrogów, nawet w sądzie, którzy będą gotowi utopić Cię w łyżce wody.
Powiedz że między Wami źle i żona chce rozwodu, nie chce terapii, zdecydowała się skończyć małżeństwo, pomimo Twoich starań nie chce. Chciała żebyś Ty się wyprowadził, ale to nie Ty chcesz się rozwodzić tylko żona, dlatego nie zgodziłeś się odejść z domu, a ona odeszła.
Kup coś teściowej - kwiatek, jakiś suplement na wzmocnienie i jazda !

Niestety, żona podjęła decyzję, woli romans niż małżeństwo.
stare powiedzenie klasyka, ( Napoleon):
Chcesz pokoju - to szykuj się na wojnę.

Czyli - jak będziesz silny, to nie zaatakują Ciebie, nie b ędą wiedzieli z której strony.
Na razie zona nie wie z której strony Cię uderzyć, gra na Twoich uczuciach, manipuluje.
Ty nie daj sobie zrobić z teściów wrogów, raczej sprzymierzeńców.
To oczywiście nie zmieni postępowania zony, ale nie dasz jej przewagi, w urabianu opinii na Twoj temat.
Ciekawe to o co pytał bullet :
- żona odpowiada na sms natychmiast, czy ma czas na konsultacje  z gachem ?

208

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzegorz bullet to dobrze ci opisała
póki co twoja żona ma cię w garści i absolutnie się tobą nie przejmuje... patrzy teraz na tego gacha
i nie unikaj rodziny ze strony żony, zresztą bullet ci już wszystko opisała.

209 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-14 16:31:30)

Odp: Koniec pięknej milosci

Zona przyszla do domu po ciuchy oczywiscie wczesniej napisala ze przyjdzie.
Przyszla akurat robilem obiad i zapytalem czy zje oczywiscie odp jej ze nie. Posiedziala 20 min pobawila sie z psem, poszedlem zapalic i jak wrocilem siedziala na sofie i miala taka postawe jak by odpoczywala albo chciala sie nacieszyc troche mieszkaniem (przy siedzeniu miala zamkniete oczy) i poszla bez slowa bo akurat bylem w lazience, wydaje mi sie ze poszla do sasiadki.
Oczywiscie nie pytalem sie jej co tam u niej jak sie mieszka ona tez nic sie nie odzywala.
Mieszkanie posprzatane w tle muzyka z radia (dosc glosno).
Pytala sie czy auto zrobione to powiedzialem ze jeszcze nie moze jutro bedzie.

Chcialem jej napisac ze mogla chciaz powiedziec "do widzenia" ale stwierdzilem ze nie bede pisal to o niej swiadczy ze nie ma kultury bo jak przyszla to powiedzialem jej czesc i ciagle mialem usmiech delikatny a ona tak jak by przygnebiona.

Zona odp odrazu na smsy.
Bo tym jak juz tu sie wprowadzi z powrotem jak ciotka wróci z urlopu to zobacze laptopa ktorego jej pozyczylem to bede wiedzial czy pisze z tym kolesiem.

Musze pomyslec  czy mowic tescia bo zona nie odzywa sie z ojcem i w sumie ja tez nie bo to zly czlowiek a ona do swojej matki odzywa sie tylko jak ona zadzwoni albo jak teraz cos sie stanie. Z siosta tez sie nie odzywa ogolnie ma konflikt z nimi maly z powodu jej ojca.

210 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-07-14 17:21:50)

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

Zona przyszla do domu po ciuchy oczywiscie wczesniej napisala ze przyjdzie.... mogla chciaz powiedziec "do widzenia" ... nie ma kultury bo jak przyszla to powiedzialem jej czesc i ciagle mialem usmiech delikatny a ona tak jak by przygnebiona....

Mogła przyjść jak Ciebie nie ma więc napisła, że będzie bo chciała byś był. Taka zabawa. Chciała Ci pokazać, gdzie Twoje miejsce ale chyba się nie udało i się wkurzyła bo

Grzes_pro napisał/a:

Mieszkanie posprzatane w tle muzyka z radia (dosc glosno).

Grzes_pro napisał/a:

bo jak przyszla to powiedzialem jej czesc i ciagle mialem usmiech delikatny a ona tak jak by przygnebiona

...nie zachowywałeś się tak jak zaplanowała, nie siedziałeś płaczący, rozmazany tylko uśmiechnięty, jakby Ci było teraz lepiej, bez niej. Więc nie mogła Ci rzucić ochłapu w stylu jakiegoś pocieszenia. Och to musiało być dla niej b. niemiłe. Teraz pewnie siedzi i buczy w kącie. Nie tego się spodziewała, na taki rozwój wypadków się nie przygotowała.

Na następną wizytę będzie już mieć gotowość i na to. Ty jesteś kilka kroków do przodu.
Moja propozycja:
Zrób dom "dla siebie". Np: Zmień firany w sypialni, kobiety widzą to od razu. Popytaj w sklepie, niech Ci doradzą.
Jeśli spyta czemu zmieniłeś odpowiedz, ze tak Cię naszło i miałeś ochotę. Nie inwestuj ale np kup fajny proszek do prania lub płyn (jeśli już takich nie kupujesz). Używaj innych rzeczy, kup nowe ręczniki i rozwieś, mydło ..... ścierki do naczyń. Takie drobnostki.
Masz kieliszki do wina ? Nawet jak masz jedź i kup nowe jakieś fajne i wstaw do szafy. Poprzednie możesz wyrzucić jeśli chcesz.
Kup wino niech sobie stoi gdzieś w szafie, nie na wierzchu.


Potem pozwól jej odwiedzić mieszkanie obowiązkowo jak Cię nie będzie.
już się boję....

211

Odp: Koniec pięknej milosci

Bardzo dobrze to rozegrałeś IMHO, pokazałeś jej, że pomimo tego, że jest Ci ciężko, panujesz nad sytuacją a nie lamentujesz jak baba. To się kobietom zawsze podoba. Plus dla Ciebie.

212

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzech - dobra, meska postawa. Tak trzymaj. Wiem, ze rozpierd... od srodka.
Bullet no, no....

213

Odp: Koniec pięknej milosci

Bullet bardzo dobrze Ci radzi. Zrobiłabym dokładnie tak jak napisała, zmiana wystroju mieszkania, zmiana swojej garderoby, perfum itp. Myślę że na kolejnej wizycie żona na pewno zauważy.
Jak masz ochotę odwiedzić teściową to jedź sam bo z tych smsów również odczułam że się narzucasz żonie.
A taki wypad nad morze bardzo dobrze Ci zrobi:-)

214 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-14 20:28:31)

Odp: Koniec pięknej milosci
asia549 napisał/a:

Bullet bardzo dobrze Ci radzi. Zrobiłabym dokładnie tak jak napisała, zmiana wystroju mieszkania, zmiana swojej garderoby, perfum itp. Myślę że na kolejnej wizycie żona na pewno zauważy.
Jak masz ochotę odwiedzić teściową to jedź sam bo z tych smsów również odczułam że się narzucasz żonie.
A taki wypad nad morze bardzo dobrze Ci zrobi:-)

Niestety ja to trzeba mieć $$ a niestety rata za mieszkanie i opłaty pochłonęły moje fundusze.

Żona napisała do mnie "Powiem tak. Zaskoczyło mnie Twoje zachowanie i to nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.  A już te wpisy na fajnie  i love i dzień klepania po dupie mógł byś sobie darować. Takie wyznania to kieruj sobie do niej w prywatnych wiadomościach bo mnie Po prostu osmieszasz przed wszystkimi" odp jej "powiem Ci to ostatni raz i nie będę powtarzał nie pisze z żadnymi dziewczynami a tym bardziej z ta gowniara. Najważniejsza osoba jaka dla mnie jest i będzie to wyłącznie Ty!  Nie mam zamiaru Cię ośmieszyć ani zbywac . A co do mojego zachowania to co Ci nie pasowało?  Powiedziałem ci cześć,  chciałem cie poczestowac obiadem wyszłas nawet nie wiedziałem kiedy." wiec ona odp " sam sobie odpowiedz na to pytanie stawiając się na moim miejscu"  odp moja "mówisz o moim zachowaniu a sama jak postępujesz? Na Fb jak juz się jego czepiasz ,  wykasowaniem zdjęć,  status małżeński,  zobacz sama jak się zachowujesz a dopiero czepiaj się mnie".  No i nic mi nie odp.  Bylem u sąsiadki pożyczyć coś i mówiła mi ze żona była u niej i się po zalila ze do niej nie zaglądałem to ze  nie zapytałem co u niej ze nic się nie odzywałem.

215 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-14 20:46:23)

Odp: Koniec pięknej milosci

nono jesteś Grzesiek do przodu, tak trzymać!
smile smile

a no widzisz, nie pasuje jej że za nią nie latasz
że nie płaczesz po kątach i że nie beczysz jak baba.

216

Odp: Koniec pięknej milosci

Żona przed chwila napisała do mnie "Na twoim miejscu skupiła bym się na poważniejszych i bardziej znacznych w Twoim życiu zadaniach jak śledzenie mojego Fb,  a to poza tym to czy Ty mi nie obiecałem ze skanuje Fb??? Dobranoc!"
Hej normalnie ie śmieszne i tak się zastanawiam co jej odp.  Kiedyś jej mówiłem ze skanuje Fb ale potem stwierdziłem ze to jest przyznanie do winy ale przynajmniej mam kontakt z znajomymi.

217 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-07-14 20:49:15)

Odp: Koniec pięknej milosci

nic nie odpisuj !!!, kup sobie 1 piwo wypij i idź spać. NIC NIE PISZ.
Po co wdajesz się w prowokowane zagrywki ?
Nie odpisuj na żadne pretensje, a na pytania krótko, min słów.

218 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-14 21:00:27)

Odp: Koniec pięknej milosci

Jak to czytam to mi się śmiać chce:)  nie wiem o co jej chodzi, z jej wypowiedzi wydaje mi się że mam śledzić jej Fb?  Ale pewnie jej chodzi o to żebym tego nie robił choć tego nie robię.  A przed chwilą napisała do kolesia komentarz pod zdjęciem (osoba która robiła jej tatuaż) "ja bym powiedziala: czyta te oczy mogą kłamać tongue" na głównej stronie się pojawiło to zobaczyłem co napisała.
Ojjjj ta moja zona chyba nie ma czego się czepiać smile
Nic jej nie odp.
A piwo pije juz przed tym sms bo pracuje przed kompem.

219

Odp: Koniec pięknej milosci

Powiem Ci Grzesiek, że mi też się chce śmiać z tego, jak bardzo ona próbuje Ci wbić szpilkę i wciągnąć w kłótnie i sprzeczki. I aż ją pewnie skręca teraz, że nie dajesz się w to wciągnąć, więc szuka zaczepek na inne sposoby. A Ty na spokojnie, śmiej się, nie przejmuj jej sztuczkami.
Wspomniałeś o tym piwie, aż sobie zejdę do kuchni i też wyciągnę jedno smile

220

Odp: Koniec pięknej milosci

Nie mam zamiaru sie z nia klucic, moge wysluchac jedynie nie dam sie sprowokowac a jak dam to napewno bede myslal dokladnie co jej odp.
Napewno teraz komus sie zali jaki to ja nie mily bylem bo sie jej nie zapytalem co u niej w sumie juz to zrobila sąsiadce powiedziala.
Jutro pewnie nic nie napisze bo jest zla.
Sasiadka jej powiedziala zeby kiedys nie zalowala swojej decyzji po moze miec gozej ze nie znajdzie drugiego takiego, ze bedzie jej ciezko znalesc kogos.

221

Odp: Koniec pięknej milosci

No dokładnie. Nawet, jeśli teraz sobie z kimś tam pisze to ją może pociągać, bo to jest coś nowego. Ale wątpię, żeby kiedykolwiek znalazła faceta, który aż tak bardzo będzie za nią, jak Ty jesteś. Według mnie zmądrzeje i wróci. Ale wtedy musisz postawić jej pewne warunki.

222

Odp: Koniec pięknej milosci

I jak Anetka smakuje piwo ? smile
Mi wlasnie kot sasiadki wskoczyl przez okno smile
Powiem Ci ze zona jest bardzo uparta i moze nie wrocic musi ktos ją przekonac, sasiadka z ktora sie koleguje/przyjazni mowila mi ze ona juz z nim nie pisze ale nie chcę mi sie w to wierzyc zabardzo, jakos jej nie wierze.

223

Odp: Koniec pięknej milosci

Jestem na diecie już miesiąc, nie powinnam pić, ale dzisiaj odpuściłam sobie i zjadłam kebaba i do tego piwo... Ostatnio miałam dużo stresów, obrona, do tego gastroskopia, mam nadżerki, no ale dzisiaj musiałam. A akurat ten trunek zawsze dobrze wchodzi smile
Fajnie, że masz taką sąsiadkę, która widać, że stoi po Twojej stronie smile Co do tego faceta, to wydaje mi się, że on zbyt chętny na romanse z Twoją żoną nie jest. Ale to tylko moje odczucie. Zobaczysz, ona w końcu zrozumie, że zostaje sama, że poparcia coraz mniej i wróci. Ja Ci wszystkiego najlepszego z całego serca życzę!

224

Odp: Koniec pięknej milosci

Oj wiem co to dieta przed slubem wazylem 105 kg i schudlem 10 kg ale od tej sytuacji kolejne 10 kg waze 83 kg kolega mowil ze dobrze wygladam przy moim zwroscie 180cm. Ja juz po obronie zona mnie wspierala.

Kolega zony to chce zostac jej przyjacielem tak jak z jej szefowa ale zona nie wierzy w przyjazn damsko meska i w sumie ja tez w tym sie zgadzalismy. Ale wydaje mi sie ze to sa jego tylko takie zagrywki wie jak ja podejsc bo niby taki obojetny a potem wyjdzie szydlo z worka.

225

Odp: Koniec pięknej milosci

Ja wierzę w przyjaźń damsko -męską. Nie trafia się ona często, ale sama mam przyjaciela i to Greka wink U nas przytulanie, droczenie, śmianie do rozpuchu jest normalne i wskoczyłabym za nim w ogień. Nie widziałam go już teraz kilka miesięcy i aż mnie rozrywa sad
Ale fakt, jeśli żona nie wierzy w taką przyjaźń do aż dziwne, że teraz zwierza się właśnie facetowi. Wiesz, jak facet będzie nachalny w stosunku do Twojej żony, albo sam poczujesz, że to idzie w złym kierunku to chyba po prostu postanowiłabym pogadać z żoną tego gościa. Bo tutaj mogą zostać zachwiane dwa małżeństwa, w tym jedno, gdzie są już dzieci.

226

Odp: Koniec pięknej milosci

o ile dobrze pamiętam to mówiłeś że jak żona wróci to dopiero będziesz mógł sprawdzić czy z tym kolesiem pisze... wtedy się dowiesz czy nadal mailują. Jak przekroczy pewne granice możesz zawsze się skontaktować z żoną "przyjaciela".

227

Odp: Koniec pięknej milosci

Tak dopiero jak wroci to sie okaze bo na jej maila juz nie wchodze. Jesli sie przekrocza granice to napewno zonka jego sie do wie ze miesza sie w czyjesc malzenstwo.

228

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek wysłałam ci prywatną wiadomość.

229

Odp: Koniec pięknej milosci

Pisałem wczoraj z żoną, zaczęło się od tego ze jej wujek ma przyjechać d naszego miasta no ale ja w pracy a żona w domu to powiedziałem jemu żeby z nią się kontaktował napisałem ze  tym żonie i ona do mnie tak:
"To trzeba było im powiedzieć prawde"
Ja:
"Swoim rodzia nic nie powiedziałaś a ciotkę będziesz mówić? Jak nie chcesz się z nimi widzieć to powiedz ze masz inne plany"
Zona:
"A dlaczego scedujesz to wszystko na mnie? Zobacz jak Ty się zachowujesz, i Ty chcesz żebym ja do Ciebie wróciła? "
Ja:
" No bo to Ty podjęła decyzję ze odchodzisz, ja chcę żebyśmy do siebie wrócili ale Ty nie masz zamiaru i nie potrafisz wiec zobacz najpierw swoje zachowanie"
Zona:
"Nic się nie zmienia,  tylko grasz.... Chce a zrobię wszystko to dwie odrębne sprawy. I daruj juz sobie to wytykanie winy we mnie. "
Ja:
" Ja gram coś  i się chyba zdaje.  A ty co robisz żebyśmy byli razem? Potrafiła się tylko wyprowadzić nie potrafisz zawalczyć, nie potrafisz zobaczyć to ze się zmieniam ze dostałem do związku ze chce być nowym Twoim facetem. Wciąż Cię Kocham a nawet bardziej i Tęsknimy za Tobą.  Tylko Ty nie wierzysz w żadne moje słowa i czyny Tobie zdaje że to Tylko moja gra a tak naprawdę jest inaczej.  Musisz się zastanowić czego tak naprawdę chcesz"
Zona:
"Nie, ja tym razem nic nie musze"

Chciałem jej coś odp ale zdałem sobie sprawę ze nie bo i tak w nic mi nie wierzy ona myśli ze tylko gram. Kurcze nie wiem jak ja podejść. Wiem pewnie mi napiszecie żebym nic nie robił nie był nachalnie ale tak mi jej brakuje,  że chciałbym pokazać jej ze nie gram.

230

Odp: Koniec pięknej milosci

Cokolwiek byś jej nie pokazał to ona i tak nie uwierzy.
Wyprowadziła się, gra skrzywdzoną przez los chociaż to ona zdradzała Cię emocjonalnie ze swoim kolegą.

Grześ, jesteś przesympatyczny i czytam Twój wątek, chciałabym dla Ciebie jak najlepiej ( uwierz w to).
Dlatego muszę to napisać, Twoja żona znęca się nad Tobą psychicznie, niczego nie docenia i widzi jedynie czubek własnego nosa.

Za co kochasz ją jeszcze bardziej?

231

Odp: Koniec pięknej milosci

widzisz Grzegorz, jej się nie podobają twoje zmiany, nie latasz za nią, jesteś bardziej stanowczy.

Jeszcze śmie chcieć żebyś to ty robił wszystko żeby ona łaska Pani wprowadziła się do domu z powrotem... nie, to teraz ona musi pokazać że jej zależy i się postarać by wszystko wróciło do normy. Każdy powinien pracować nad sobą, ty pracujesz, ona też powinna.

Tak trzymać!

232

Odp: Koniec pięknej milosci

Brzydko tak, kobieta o kobiecie, ale niefajna ta Twoja żona:( Zachowuje się jak rozkapryszona 10-latka - ja ja ja, mi mi mi, dla mnie dla mnie. tylko Ona! A gdzie Ty i Twoje uczucia? Trzymaj się chłopie i pomyśl, że bez niej nadal będziesz żył, może na początku bardzo ciężko ale do przodu.

233 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-16 10:37:20)

Odp: Koniec pięknej milosci

Ech...
Szczęście111 czemu moja zona nie może zrozumieć tego ze (tak mysle)  jestem dobrym człowiekiem i chce dla nas jak najlepiej czemu ona tego nie widzi tak jak Ty u swojego męża dobroci.
Nie potrafię jej zrozumieć choć bardzo chce czego ona ode mnie oczekuje?

serce i rozum napisał/a:

Brzydko tak, kobieta o kobiecie, ale niefajna ta Twoja żona:( Zachowuje się jak rozkapryszona 10-latka - ja ja ja, mi mi mi, dla mnie dla mnie. tylko Ona! A gdzie Ty i Twoje uczucia? Trzymaj się chłopie i pomyśl, że bez niej nadal będziesz żył, może na początku bardzo ciężko ale do przodu.

Bo ona mówiła mi jak byliśmy razem ze jestem egoista ze tylko ja ja i trochę miała w tym racji zdarzało się to ale na pewno nie było tak ciągle wiec teraz ona chce pokazać że jest egoistka i myśli wyłącznie o sobie i wiem ze to na pewno spowoduje to ze nie wróci ze nie zrobi pierwszego kroku.
Mam dziś się spotkać z sąsiadka może coś mi powie,  w sumie bym podpytal ją jakoś o co jej biega (żonie).

234 Ostatnio edytowany przez slońce1 (2014-07-16 10:34:06)

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzegorz ona teraz tego nie widzi, bo jak dla mnie jest zaślepiona tym swoim "przyjacielem".
Dobrze że ją odtrącił, ale co z tego...

235

Odp: Koniec pięknej milosci
slońce1 napisał/a:

Grzegorz ona teraz tego nie widzi, bo jak dla mnie jest zaślepiona tym swoim "przyjacielem".
Dobrze że ją odtrącił, ale co z tego...

A mi się wydaje ze jej nie odtracil ze to była tylko podpucha z jej strony ze tak napisali. Wczoraj wszedłem na @ jej i widziałem ze się logował tego samego dnia dwie godziny przedemna.  A tak naprawdę jest zaslepiona, ważne jest jego zdanie i jego podpowiedzi.

236

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:
slońce1 napisał/a:

Grzegorz ona teraz tego nie widzi, bo jak dla mnie jest zaślepiona tym swoim "przyjacielem".
Dobrze że ją odtrącił, ale co z tego...

A mi się wydaje ze jej nie odtracil ze to była tylko podpucha z jej strony ze tak napisali. Wczoraj wszedłem na @ jej i widziałem ze się logował tego samego dnia dwie godziny przedemna.  A tak naprawdę jest zaslepiona, ważne jest jego zdanie i jego podpowiedzi.

no i tu jest problem, jest nim zaślepiona i dlatego dla ciebie jest taka jaka jest
gdyby go nie było - to ona by robiła wszystko żeby ratować wasze małeństwo

i jeszcze obwinia ciebie! nie no nie mogę

ona myśli że jest ofiarą a tak na prawdę jest katem.

237 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-16 11:15:12)

Odp: Koniec pięknej milosci

Koleżanka twierdzi ze ona z nim nie pisze ale na to nie mam 100% pewności, możliwe że kolejna podpucha żebym tylko w to uwierzyć.

Ale wiecie co ciężko teraz będzie zbudować zaufanie między nami, choć ja jestem siebie pewien ze żadna kobieta nie będę zaczynał znajomości a  jak była by jakąś natretna to bym tego nie ukrywał tylko jej powiedział ale wiem ze ona nie przestanie z nim pisać bo ona zna jego sekrety i doradzala jemu kiedy miał problemy.

A wiecie z czym mam jeszcze problem ze w trudnych sytuacjach nie wiem co mam powiedzieć żonie doradzić (tak było wcześniej jak byliśmy razem)  zawsze ja przytulalem i mówiłem ze będzie wszystko dobrze bo czasem wolałem nic nie mówić żeby coś głupiego palnac a może się bałem żeby jej czymś nie zdenerwować sam nie wiem.

238

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

Koleżanka twierdzi ze ona z nim nie pisze ale na to nie mam 100% pewności, możliwe że kolejna podpucha żebym tylko w to uwierzyć.

Grzes_pro napisał/a:

Bylem u sąsiadki pożyczyć coś i mówiła mi ze żona była u niej i się po zalila ze do niej nie zaglądałem to ze  nie zapytałem co u niej ze nic się nie odzywałem.

Czy ta wasza sąsiadka to była zawsze jej przyjaciółka czy teraz nagle jak macie problemy ??

Twoja zona mówi jej o wszystkim a sąsiadka Ci wszystko przekazuje. Jaka zona to biedna , nieszczęśliwa maż sie nią nie interesuje i ona musiała sie wyprowadzić. To jest kolejna manipulacja zony aby wzbudzić w tobie poczucie winy a do tego robi Ci zła opinie w sąsiedztwie .

239

Odp: Koniec pięknej milosci
ryba81 napisał/a:
Grzes_pro napisał/a:

Koleżanka twierdzi ze ona z nim nie pisze ale na to nie mam 100% pewności, możliwe że kolejna podpucha żebym tylko w to uwierzyć.

Grzes_pro napisał/a:

Bylem u sąsiadki pożyczyć coś i mówiła mi ze żona była u niej i się po zalila ze do niej nie zaglądałem to ze  nie zapytałem co u niej ze nic się nie odzywałem.

Czy ta wasza sąsiadka to była zawsze jej przyjaciółka czy teraz nagle jak macie problemy ??

Twoja zona mówi jej o wszystkim a sąsiadka Ci wszystko przekazuje. Jaka zona to biedna , nieszczęśliwa maż sie nią nie interesuje i ona musiała sie wyprowadzić. To jest kolejna manipulacja zony aby wzbudzić w tobie poczucie winy a do tego robi Ci zła opinie w sąsiedztwie .

No juz dawno z nia trzyma dobry kontakt kiedy ona zostawila meza. Zona ma.tak ze przejmuje sie czyimś problem i stara sie tej osobie pomóc nawet slowem. Zawsze byla taka od kiedy jestesmy razem nawet w szkole pomagala kolezanka np. w nauce.

Mowi mi ze jest nie szczesliwa ale tez to zeby tego nie marnowala bo bedzie jej w zyciu samej ciezko z innymi facetami zeby dobrze sie zastanowila.
Niestety dzis nie rozmawialem z sasiadka bo ma sprawy na miesc moze dopiero po 22.

240

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

Koleżanka twierdzi ze ona z nim nie pisze ale na to nie mam 100% pewności, możliwe że kolejna podpucha żebym tylko w to uwierzyć.

Ale wiecie co ciężko teraz będzie zbudować zaufanie między nami, choć ja jestem siebie pewien ze żadna kobieta nie będę zaczynał znajomości a  jak była by jakąś natretna to bym tego nie ukrywał tylko jej powiedział ale wiem ze ona nie przestanie z nim pisać bo ona zna jego sekrety i doradzala jemu kiedy miał problemy.

A wiecie z czym mam jeszcze problem ze w trudnych sytuacjach nie wiem co mam powiedzieć żonie doradzić (tak było wcześniej jak byliśmy razem)  zawsze ja przytulalem i mówiłem ze będzie wszystko dobrze bo czasem wolałem nic nie mówić żeby coś głupiego palnac a może się bałem żeby jej czymś nie zdenerwować sam nie wiem.

Jak ja mam problem, jak coś wkurzyło to to, czego najbardziej oczekuję to przytulenie, pogłaskanie i wyświechtane Kochanie wszystko będzie dobrze! A jak pierwsze nerwy i złość przechodzą wtedy, jeśli mam potrzebę to pytam męża co mam robić? Ale każdy jest inny, może Twoja żona potrzebowała rad.... Chociaż stanowisko które teraz reprezentuje robi z Niej taką egoistkę, że akurat Twoje zdanie to miałaby gdzieś:((

241

Odp: Koniec pięknej milosci

Rozmawialem z nia przez tel, rozmawialismy o aucie potem zapytalem co tam u niej jak w pracy mowila ze ma duzo pracy i jest ciezko. Powiedzialem jej ze dzwonilem do jej mamy to odrazu zapytala co mowilem wiec odp jej ze pytalem sie jak sie czuje co u niej. Zona dzis idzie do kolezanki (swojej swiadkowej) znajac zycie powie jak sytuacja wyglada u nas. Zapytalem jej czy jedzie autobusem czy autem to odp ze zobaczy ale odrazu mowilem ze koncze prace o 22 wiec musiala by po mnie przyjechac wiec powie mi pozniej. Powiedzialem jej tez ze bede malowal jej rower to zeby po pracy przyszla i zobaczyla czy ten kolor bedzie jej pasowac to odp ze zobaczy.

242 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-07-16 13:35:13)

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

Rozmawialem z nia przez tel, rozmawialismy o aucie potem zapytalem co tam u niej jak w pracy mowila ze ma duzo pracy i jest ciezko. Powiedzialem jej ze dzwonilem do jej mamy to odrazu zapytala co mowilem wiec odp jej ze pytalem sie jak sie czuje co u niej. Zona dzis idzie do kolezanki (swojej swiadkowej) znajac zycie powie jak sytuacja wyglada u nas. Zapytalem jej czy jedzie autobusem czy autem to odp  ze zobaczy ale odrazu mowilem ze koncze prace o 22 wiec musiala by po mnie przyjechac wiec powie mi pozniej. Powiedzialem jej tez ze bede malowal jej rower to zeby po pracy przyszla i zobaczyla czy ten kolor bedzie jej pasowac to odp ze zobaczy.

Grzesiu a czy ona zapytała co u Ciebie ?? czy tylko interesowało ją auto ?? Kto zadzwonił ona czy ty  ??

Zobacz jak ona z toba rozmawia , nie daje konkretnych odpowiedzi tylko , potem , pozniej , dam znac - uzalezniasz swoj plan dnia  od tego co ona zrobi/powie. 

Chce isc do kolezanki a ty sie martwisz czym ona pojedzie .
Malujesz jej rower i martwisz sie czy kolor jej sie spodoba - Masz ochote pomalowac ( chociaz w waszej sytuacji bym tego nie robiła )  ,sam zdecyduj jaki kolor
Znowu zaczynasz koło niej biegać.

243 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-16 12:57:39)

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

A wiecie z czym mam jeszcze problem ze w trudnych sytuacjach nie wiem co mam powiedzieć żonie doradzić (tak było wcześniej jak byliśmy razem)  zawsze ja przytulalem i mówiłem ze będzie wszystko dobrze bo czasem wolałem nic nie mówić żeby coś głupiego palnac a może się bałem żeby jej czymś nie zdenerwować sam nie wiem.

a może nieraz było za dużo krytyki z jej strony, że źle mówisz itp. dlatego nie jesteś zbyt rozmowny nawet w czasie problemów..., przynajmniej ja tak miałam- mąż na każdym kroku mnie krytykował i do dziś w towarzystwie jestem mniej rozmowna przy nim niż jak jestem sama.

no i znowu obok niej skaczesz,,, szukasz z nią na siłę kontaktu - a to rower, a to powiem jej że dzwoniłem do mamy itd... wiesz... ja cie rozumiem, tęsknisz, potrzebujesz jej
ale czy to jest rozwiązanie - daj jej trochę spokoju by mogła zatęsknić,
ona nie zdąży nawet zatęsknić bo ty jesteś non top- a to pod telefonem, a to może po ciebie przyjedzie po pracy (jak weźmie auto).

244

Odp: Koniec pięknej milosci

Nie pytała mnie co u mnie bo jak ona twierdzi ona nic nie musi. Jak przyszła do domu i nic jej się nie pytałem to potem poskarzyla się sąsiadce ze się jej nie zapytałem co u niej dlatego nie mogę jej zrozumieć czego ona chce tak naprawdę, mam się starać ale ku... a jak nie wiem o co jej biega. Kobietę ciężko jest zrozumieć a zwłaszcza moja żonę.
Na pewno już wiem że się nie doluje z tego wszystkiego.

A zapomniał bym zadzwoniła do mnie dziś jak wracała odkolezanki i gadaliśmy sobie jak szła do domu ciotki potem napisała esa  ze juz jest to jej napisałem żeby spala dobrze to mi też odpisala.
Chce zobaczyć czy mi zależy a z drugiej strony chce żebym dal jej spokój.
Ehhh.......

245

Odp: Koniec pięknej milosci

ciężka ta twoja żona
ale czuję że będzie dobrze

246

Odp: Koniec pięknej milosci

Czesc Grzesiek . Czytam ten watek ostatnio i chce sie troche wtracic.Nawet nie wiesz jak twoja sytuacja powiela ten sam schemat. Powiem Ci w skrocie moja historie. Ja juz jestem po rozwodzie, malzenstwo 12 lat, dwojka dzieci (znacznie wszystko zmienia). Zawsze bylismy dobrym malzenstwem (albo tak mi sie wydawalo), znajomi zazdroscili nam kontaktow, wspolnych wyjazdow itp. U nas bylo tak ze na poczatku ja proacowalem z zona , kiedy sie urodzily dzieci (7 i 10 lat teraz) zona przestala pracowac na jakis krotszy okres. Tak poza tym mieszkamy za granica to moze realia sa inne. Ja ciagnalem nocki, zapier.. jak glupi zeby wszystko jakos utrzymac - przychodzilem po 14 godzinach pracy , powiedzmy o jakiejs 6 rano , wstawalem dow dzieci  po poltorej godziny, zeby zona mogla isc do szkoly sie doksztalcac (nauczycielka). Nawet jak dzieci plakaly w nocy to ja wstawalem zeby, bo zona nie mogla byc przemeczona. NIgdy nie mialem z tym problemow bo uwielbbiam moje maluchy i rodzina to bylo dla mnie wszystko. Mielismy plan ze jak zona skonczy szkole i zacznie prace w szkole to ja sie zwalniam z pracy , siedze z dziecmi w domu az one pojda do szkoly na caly etat, chcielismy wychowywac dzieci bez zadnej pomocy zeby spedzaly czas z rodzicami.To powinno trwac planowo jakies 4 lat. Po poltora roku poszedlem do pracy na pol etatu i dalej sie zajmowalem dziecmi i domem, tak jak bylo w planach-zona pracowala w szkole i dalej sie doksztalcala, czyli jak wychodzila z rana to wracala okolo 21 albo pozniej. W pracy miala kolege z ktorym sie razem udzielali w roznych dziedzinach, wyjezdzali na jakies konferencje itp. Rozmawialismy czesto na te tematy, zona chyba mowila mi wszystko- ufalem jej , myslalem kolega z pracy to tylko kolega. Przewine pare lat - dzieci poszly do szkoly na caly etat(w tym samym czasie skonczylem tez szkole) - ja nie moglem znalezc stalej pracy , dorabialem to tu , to tam. Pewnego dnia zona mowi ,ze chce sie rozwiezc- nie wiedzialem wogole jak sie zachowac, bylem zszokowany. Rozmawialem z nia co sie dzieje, powody wiec tak - nic nie robie w domu , nie moge pracy znalezc, stoje w miejscu, itp. Pewnego dnia zapytalem czy kolega z pracy ma cos z tym wspolnego, oczywiscie wielkie oburzenie, ze szukam tylko winy u kogos a nie u siebie. I tak sie mijalismy przez pare miesiecy , zona wniosla pozew o rozwod. W miedzyczasie wpadly mi w rece teksty przypadkiem z sasiadem ktory tez przechodzi przez rozwod, dwa lata zone zdradzal . Pisali do sibie caly czas, teksty nawet o 3 w nocy. Zona sie w koncu wyprowdzila,po tym kolega z pracy spedzal u niej cale dnie, jedli obiadki razem ,  przeszlismy przez rozwod , i dzieci mowia ze kolega sie wprowadza. Zona mi powiedziala, ze wszystko strace a ona nic, bo mam cala rodzine tutaj, ja jestem sam. Dodam ze zawsze bylem najlepszym zieciem , traktowali mnie jak syna, wiedzieli ze sie opekuje ich corka , wnukami. Co sie stalo od momentu nawet jeszcze przed rozwodem?-teraz jestem najgorszy ojciec , nierob, len, zero kontaktu, a naprawde bylismy blisko. Jak sie zapytalem o kolege z pracy (tesciowa zapytala sie corki czy on mial cos z tym wspolnego wczesniej, oczywiscie jak to mozliwe)to odpowiedz byla taka, ze ja wszystko zepsulem, ze oni nie byli razem, tylko byli blisko. Moral z tego taki, wez sie za siebie, spedzaj jak najwiecej czasu na tym co lubisz robic , a uwierz mie ze najgorsze przed Toba, nie dociera jeszcze do Ciebie co sie dzieje. Wiem to o sobie ze mam czasami takie doly, ze nie wiem czy sie podniose, ale trzeba jakos isc do przodu.I ciesz sie ze nie macie dzieci.
Ten watek bardzo mi pomaga, jak go czytam to widze ze jeszcze sa ludzie ktorzy maja jakies wartosci i normalnie w glowach poukladane.

247 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-07-17 15:00:19)

Odp: Koniec pięknej milosci
Tomek200219 napisał/a:

...a uwierz mie ze najgorsze przed Toba, nie dociera jeszcze do Ciebie co sie dzieje. ....

Tak, najgorsze dopiero nastąpi. Wszystko co się dzieje to gra przed Tobą.
Każdy ochłap zainteresowania odbierasz za dobra monetę i rozdzielasz na atomy, a to są nic nie znaczące gesty.
I o to chodzi, o manipulownie Twoimi emocjami.

248

Odp: Koniec pięknej milosci

będzie dobrze jak nie dasz sobą pomiatać, tzn. manipulować
i będziesz twardszy dla niej,
pamiętaj uśmiech to podstawa
uśmiechaj się

249 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-18 09:39:38)

Odp: Koniec pięknej milosci

Zona spedzila caly dzien w naszym domu bo przyjechala jej ciotka w odwiedziny z dziecmi, rozmawialismy przez tel ja raz zadzwonilem to ona zadzwoniła no i zostala na noc spi w salonie, ja przyszedlem z pracy to spala ale sie obudzila poszedlem sie wykapac zjesc i usiadlem kolo niej bo z nerwow boli ja brzuch juz dosyc dlugo wiec powiedzialem ze ma isc do lekarza a jak nie to ja zaprowadze za reke jak dziecko. Chwile rozmawialismy no i poplakiwala dalem jej chusteczki i zlapalem ja za reke i po chwili sie przytulila do mnie mocno trwalo to jakies 5 min moze i nagle tyl zwrot zaczela plakac bardziej i chce zostac sama ogolnie przed tym powiedzialem jej ze jesli bedzie chciala to niech przyjdzie do sypialni i sie polozy ze nie bede jej przytulal tylko aby sie wyspala.
Wiec poszedlem sam spac wiedzialem ze i tak nie przyjdzie bo to uparciuch jest ale zaczela bardziej stekac na ten brzuch wiec szedlem i powiedzialem ze bardzo cie boli wiec pojedziemy do szpitala oczywiscie odp nie trzeba ona nie chce. Posiedzialem z nia jeszcze chwile i mi oznajmila ze nie potrzebnie zostala na noc i chce zostac sam i troche mnie to wkurzylo bo najpierw sie przytula potem kaze isc nie rozumiem jej ona sama nie wie czego chce tak naprawde.

Po przespanej nocy rano przyszedłem ja obudzić bo myślałem ze zaspala, przyszła do sypialni chwile spokojnie pogadalismy przytulił się potem ona, pocałował ja trochę była zdziwiona ale nie uciekła położyła się i się przytulalismy. Zrobiłem śniadanie i pojechaliśmy do ciotki mieszkania bo potrzebowałem auto i mojemu zaskoczeniu zona mówi żebym ja spakować byłem za skończony ze chce wrócić ale nic nie powiedziałem potem powiedziała jak jechaliśmy czy się ciesze odp ze tak a Ty ze tez.
Powiedzcie co teraz robić żeby błędu nie popełnić oczywiście myślę też o sobie ale i musze o niej.
Musze w niej miłość do mnie odblokować.

250 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-07-18 14:00:44)

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

... Któregoś dnia poznałem nowa koleżankę z pracy i pisaliśmy sobie na fb. I żona się dowiedziała bo ponoć ktoś jej napisał SMS ze wypisuje z jakąś guwniara po nocach (raz oglądałem do pozna film i napisał do mnie) i od tamtej pory było coraz gorzej musiałem się wyprowadzić na 3 dni do rodziców żeby ona mogła sobie o tym pomyśleć. Przyjechałem, przepraszam, że nie chciałem jej skrzywdzić a  tym bardziej zdradzić.....

Grzegorz: na pewno Cię zaskoczę. Po ponownej lekturze tego i innego wątku, sądzę, że Twoja korespondencja z tą panienką wcale nie była tak niewinna. Wręcz przeciwnie, tym bardziej, ze ty jej się podobałeś jak wspomniałeś w innym wątku. Żona oczywiście musiała sobie z tego zdawać sprawę.
Ta korespondencja,  a raczej jej treść i forma zdecydowanie odbiegała od dopuszczalnej. To była zdrada emocjonalna. Ty chłopie miałeś romans z koleżanką z pracy. W tym względzie zgadzam się teraz z Twoją zoną. Może to miało być dowcipne, zabawne ale jej kobieca kobieca intuicja powiedziała jej, że przekroczyło to dopuszczalną granicę, tę cienką linię. Twoja zona dostała jak "obuchem w łeb". Teraz wiesz co ona czuła. Jednak zrobiła to czego robić nie powinna tj. sama wdała się w romans.
Główna różnica jest taka, że po tym co zrobiłeś mogłeś się spodziewać jakiejś reakcji. Ona zaś wtedy gdy się dowiedziała musiała być załamana.
Sądzę, ze powinieneś przywdziać wór pokutny, uderzać w te tony.

251

Odp: Koniec pięknej milosci
bullet napisał/a:
Grzes_pro napisał/a:

... Któregoś dnia poznałem nowa koleżankę z pracy i pisaliśmy sobie na fb. I żona się dowiedziała bo ponoć ktoś jej napisał SMS ze wypisuje z jakąś guwniara po nocach (raz oglądałem do pozna film i napisał do mnie) i od tamtej pory było coraz gorzej musiałem się wyprowadzić na 3 dni do rodziców żeby ona mogła sobie o tym pomyśleć. Przyjechałem, przepraszam, że nie chciałem jej skrzywdzić a  tym bardziej zdradzić.....

Grzegorz: na pewno Cię zaskoczę. Po ponownej lekturze tego i innego wątku, sądzę, że Twoja korespondencja z tą panienką wcale nie była tak niewinna. Wręcz przeciwnie, tym bardziej, ze ty jej się podobałeś jak wspomniałeś w innym wątku. Żona oczywiście musiała sobie z tego zdawać sprawę.
Ta korespondencja,  a raczej jej treść i forma zdecydowanie odbiegała od dopuszczalnej. To była zdrada emocjonalna. Ty chłopie miałeś romans z koleżanką z pracy. W tym względzie zgadzam się teraz z Twoją zoną. Może to miało być dowcipne, zabawne ale jej kobieca kobieca intuicja powiedziała jej, że przekroczyło to dopuszczalną granicę, tę cienką linię. Twoja zona dostała jak "obuchem w łeb". Teraz wiesz co ona czuła. Jednak zrobiła to czego robić nie powinna tj. sama wdała się w romans.
Główna różnica jest taka, że po tym co zrobiłeś mogłeś się spodziewać jakiejś reakcji. Ona zaś wtedy gdy się dowiedziała musiała być załamana.
Sądzę, ze powinieneś przywdziać wór pokutny, uderzać w te tony.

Jak to dobrze poczytać wypowiedzi autora w innych wątkach.
W tym poniżej, przyznaje się do zdrady emocjonalnej żony:
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 3#p2034203
Zatem, żona wybrała drogę odwetu.....a, cała historia przybiera inny oddźwięk.
Wet za wet!
Grzesiu, "koniec pięknej miłości" początek swój wziął od Ciebie.

252

Odp: Koniec pięknej milosci
żyworódka napisał/a:

W tym poniżej, przyznaje się do zdrady emocjonalnej żony:
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 3#p2034203
Zatem, żona wybrała drogę odwetu.....a, cała historia przybiera inny oddźwięk.
Wet za wet!
Grzesiu, "koniec pięknej miłości" początek swój wziął od Ciebie.

przyznaje się owszem, ale bardziej pomylił zdradę emocjonalną ze zwykłym pisaniem,
ja to odbieram tak że po prostu podobało mu się jak inną kobieta go adoruje, a sam z nią nie flirtował tylko cieszył się na flirt ze strony koleżanki, dla mnie to nie jest żadna zdrada emocjonalna.

253

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzegorz jak u ciebie?

254

Odp: Koniec pięknej milosci

Zonka sie wprowadzila, śpimy razem, rozmawiamy, przytulamy jest dobrze oby tak dalej. Jeszcze nie powiedziala mi ze mnie Kocha ale wiem ze to czuje, przespalismy sie nawet ze soba.
Mam teraz problemy z praca bo znalazlem inna a pracodawca nie chce podpisac za porozumieniem i musze 3 miechy czekac aby odejsc a nowa praca nie bedzie czekac a mialem wyjechac na dwa  miesiace.

255

Odp: Koniec pięknej milosci

super Grzegorz bardzo się cieszę z twojego szczęścia.......

256

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

Zonka sie wprowadzila, śpimy razem, rozmawiamy, przytulamy jest dobrze oby tak dalej. Jeszcze nie powiedziala mi ze mnie Kocha ale wiem ze to czuje, przespalismy sie nawet ze soba.
Mam teraz problemy z praca bo znalazlem inna a pracodawca nie chce podpisac za porozumieniem i musze 3 miechy czekac aby odejsc a nowa praca nie bedzie czekac a mialem wyjechac na dwa  miesiace.

Gratulacje smile

257

Odp: Koniec pięknej milosci
slońce1 napisał/a:
żyworódka napisał/a:

W tym poniżej, przyznaje się do zdrady emocjonalnej żony:
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 3#p2034203
Zatem, żona wybrała drogę odwetu.....a, cała historia przybiera inny oddźwięk.
Wet za wet!
Grzesiu, "koniec pięknej miłości" początek swój wziął od Ciebie.

przyznaje się owszem, ale bardziej pomylił zdradę emocjonalną ze zwykłym pisaniem,
ja to odbieram tak że po prostu podobało mu się jak inną kobieta go adoruje, a sam z nią nie flirtował tylko cieszył się na flirt ze strony koleżanki, dla mnie to nie jest żadna zdrada emocjonalna.

Hmmm.......pomylił się?
Tak jak i do tanga, tak również i do flirtowania trzeba dwojga!
Autor skrupulatnie cytował wymianę korespondencji między żoną, a jej kolegą, natomiast ze swoich i swojej koleżanki e-maili żadnego nie zacytował.
Podał tylko LAKONICZNĄ informację.

Ale dobrze, że jest już między małżeństwem dobrze.

A jak potoczą się dalej ich losy:

Grzes_pro napisał/a:

(...)Powiedzcie co teraz robić żeby błędu nie popełnić oczywiście myślę też o sobie ale i musze o niej.
Musze w niej miłość do mnie odblokować.

Myślę, że sam sobie odpowiedziałeś.

258

Odp: Koniec pięknej milosci

Bo jak maialem cytowac swoje wypowiedzi to duzo by to miejsca zajelo dlatego byl podany link do tego kto chcial to mogl przeczytac ale linki zostaly usuniete i nie liczne osoby mialy do tego dostep ktore tu sie wypowiadaly.

No i dzis byla srzeczka w sumie o pierdole ale ona mila ze zla jest na mnie i ze sie nie zmienilem ahh...
Jutro mamy porozmawiać.
Iedzialem ze sielanka nie bedzie trwac dlugo ale mysle ze sie dogadamy bo i tak chcialem z nia porozmawiac i wszystko sobie wyjasnic.

259

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

Bo jak maialem cytowac swoje wypowiedzi to duzo by to miejsca zajelo dlatego byl podany link do tego kto chcial to mogl przeczytac ale linki zostaly usuniete i nie liczne osoby mialy do tego dostep ktore tu sie wypowiadaly.

Dopiero w trakcie chyba trzeciej strony weszłam w Twoją historię.
Trzeba było kilka rozmów zacytować dla tych rozmówców, którzy nie mieli szans przeczytać tych e-maili.
Ale to już było......i nie ma co wracać.

Grzes_pro napisał/a:

No i dzis byla srzeczka w sumie o pierdole ale ona mila ze zla jest na mnie i ze sie nie zmienilem ahh...
Jutro mamy porozmawiać.
Iedzialem ze sielanka nie bedzie trwac dlugo ale mysle ze sie dogadamy bo i tak chcialem z nia porozmawiac i wszystko sobie wyjasnic.

Oglądałam wczoraj film na polsacie i padły takie słowa: potem, już nigdy nie jest tak samo.

Ale.....to nie znaczy też, że może być źle, gorzej,...... bo, może być nawet lepiej.
Jak to mówią: na dwoje babka wróżyła.
Trzymaj się.

260

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzegorz teraz to nie będzie łatwo.
Musisz się cały czas starać.
Szczerze porozmawiajcie o całej tej sytuacji. Ustalcie jakieś zasady i jakie macie oczekiwania względem siebie.
Trzymaj się.

Posty [ 196 do 260 z 261 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Koniec pięknej milosci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024