Jedyne co Ci można doradzić to powtórzyć to co już zostało napisane.
Grzes_pro napisał/a:Ale czy takie nie odzywanie pokaze jej ze wogole mi nie zalezy
Własnie TY powinieneś wreszcie przestać się martwić o nią, co ona pomyśli, co poczuje. Musisz zabrać się za siebie. Wiem, ze łatwo pisać ale .... musisz. Ci ężko mi się to pisze bo wiem co czujesz, wiem, ze jeszcze ciężej to wprowadzić w życie.
Powinieneś (skoro ona postanowiła się wyprowadzić) kontakt ochłodzić. Na pewno go nie inicjować. Jeśli odpisujesz to z duuuuużżżym poślizgiem albo np na drugi dzień rano. Przestań ją uszczęśliwiać na siłę. Żona bierze Cię pod włos, a ty idziesz jak w masło, planowo.
Jeśli chcesz cokolwiek osiągnąć musisz ją zaintrygować. Niestety nie stanie się to w 1,2,3 dni ani w bliżej nieokreślonym czasie ale może się stać im szybciej się otrząśniesz. Żeby to osiągnąć musisz przestać (przepraszam za słowo) włazić jej w d...pę
np:
Grzes_pro napisał/a:..po masowalem (lodem) jej stopy bo bardzo ja bolały, powiedziała ze nie chce ale bylem stanowczy i to zrobiłem i pozwoliła nie odpychala
Grzes_pro napisał/a:Dzisiaj np powiedziałem jej ze ma jechać autem do domu bo jest straszna duchota i będzie się źle czuła (bo ja znam) a ja wrócę autobusem wieczorem
z Twoich postów takich kwiatków mozna by podać więcej..
Zrozum: Ona o tobie nie myśli, myślami jest gdzie indziej, a Ty płaszcząc się przed nią tylko pogarszasz sytuację. Jesteś bezsilny, nic na to nie poradzisz. Płacz, RYCZ, przeklinaj ale w samotności, tak by ona tego nie widziała i nie słyszała. Przed nią musisz być pewny siebie. Jeśli czegoś nie chce, nie rób tego. Nie proponuj niczego, znoszenia bagaży też nie.
Płaszczysz się przed nią, ona nie będzie Cię szanować. Wiesz czemu była miła ostatnie dni ? Bo chciała mieć spokój, a plan miała, że i tak się wyprowadza więc chciała pożyć bez stresu. Ta korespondencja mailowa z fagasem to była podpucha. Skoro wiedziała, że Ty to czytasz to założyła nowe konto. Była pewna, że przeczytasz. Nie mam pewności ale chyba miała z tego niezły ubaw (np ten tekst, ze tym razem bez szpiega). Stało się, osiągnęła cel jaki zaplanowała. Ona ma to już zaplanowane.
Gdyby chciała się wyprowadzić do cioci zrobuiła by to juz dawno, jak jeszcze była ciocia.
Ona potrzebowała WOLNEJ CHATY ! tak, chaty, w której nie ma kontroli nad tym co ona robi i z kim się spotyka.
Ma wszystko, a Ty do tego dajesz (wmuszasz) jej inne luksusy.
Grzes_pro napisał/a:chce dac zonie auto by mogla jezdzic samochodem do pracy (na 7) bo ona musi jechac cale miasto oraz kawalek przejsc do tramwaju a ta dzielnica nie jest az tak bezpieczna, boje sie o nia. Oddaje auto do mechanika (dzis mialem ale odwolal z przyczyn osobistych) i napisalem jej ze przyjade jeszcze po nia jutro i mowilem jej zeby nie odmawiala bo boje sie o nia zeby rano nie musiala isc to napisala do mnie zebym po nia nie przyjezdzal ..
Przestań !
Nie chodź do niej, nie śledź jej, NAWET GDYBYŚ MIAŁ PEWNOŚĆ że w tej chwili jest w łóżku z gościem. Wiem, to brzmi strasznie. Dlaczego ? Ona wie, ze nic nie możesz zrobić. Spójrz na to własnie w ten sposób, że ona wie doskonale, że np wezwie policję, ze ją prześladujesz. Pójdziesz za kratki i dostaniesz łatkę do końca życia, a nie osiągniesz nic. Możesz być przekonany, że nie cofnęła by się przed tym.
Jedyne co mozesz to zbieraj dowody, ale muszą to być dowody, a nie domysły.
Już Ci raz sugerowałem byś zapoznał się z metodą 34 kroków. Stokrotka też ... przeczytałeś ?