Koniec pięknej milosci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Koniec pięknej milosci

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 261 ]

131 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-03 14:57:33)

Odp: Koniec pięknej milosci
szczęście111 napisał/a:

A co było w domu jak wszedłeś, jak była ta koleżanka?
Jakimi argumentami sypała twoja żona u psychologa, że dlaczego chce odejść?

siedziałem na schodach przez jakieś 20 min i rozmawiałem z sąsiadką i paliliśmy papierosy nie wchodziłem jak była koleżanka w domu.
Jakimi argumentami wiecie co pamiętam tylko cząstki tej rozmowy szkoda ze nie nagrałem  tej rozmowy, ogolnie chodzi o moje zachowanie o to ze wszystko potoczyło się za daleko że popsułem wszystko zdradziłem, że nie mogliśmy się dogadać.

Betsy80 napisał/a:

Grzes_pro , naprawdę fajny i wrażliwy z Ciebie facet.

Dzięki, miło to słyszeć smile

Musze iść do apteki po jakieś tabletki na pamięć i koncentracje może coś zdziałają bo nie może być tak że mało pamiętam z tak ważnych rozmów.
ehh

Zobacz podobne tematy :

132 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-03 15:17:42)

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

ogolnie chodzi o moje zachowanie o to ze wszystko potoczyło się za daleko że popsułem wszystko zdradziłem, że nie mogliśmy się dogadać.

ah hhhhhhh szkoda gadać, jaka twoja zdrada???????, no masakra, chyba psycholog jej nie uwierzyła tylko ci, bo wcześniej z nią o tym rozmawiałeś no nie

powiedz psycholog że z pamięcią masz coś nie tak, może ona coś doradzi aniżeli masz sam kupować sobie leki.

133

Odp: Koniec pięknej milosci
szczęście111 napisał/a:
Grzes_pro napisał/a:

ogolnie chodzi o moje zachowanie o to ze wszystko potoczyło się za daleko że popsułem wszystko zdradziłem, że nie mogliśmy się dogadać.

ah hhhhhhh szkoda gadać, jaka twoja zdrada???????, no masakra, chyba psycholog jej nie uwierzyła tylko ci, bo wcześniej z nią o tym rozmawiałeś no nie

powiedz psycholog że z pamięcią masz coś nie tak, może ona coś doradzi aniżeli masz sam kupować sobie leki.

Psycholog tylko uwierzyła w to że ona ma swoje zasady które ja zlamalem.
Tak wcześniej byłem i powiedziałem jak to z mojej strony było dlatego chciałem wziąść żonę żeby jej wysluchala żeby wiedziała że nie kłamie i nie zmyslam.

Leki co ja sobie sam kupie to takie bez recepty, psycholog mówił ze to od emocji tak mam choć wydaje mi się ze może być coś innego ale pójdę do lekarza i zrobię wyniki.

Zrobiłem obiad i zapytałem czy zje powiedziała ze tak, potem wziąłem się za sprzątanie dołu mieszkania i żona powiedziała do mnie coś takiego, takie słowo w którym jej chodziło o to co ja wyprawiam ze obiad zacząłem gotować to ze jej melisy zaparzylem (bo ja brzuch boli) posprzątam po obiedzie? Odp jej ze coś w tym złego ze zrobiłem dla nas obiad (trochę przesolilem smile ) widzę ze Cię brzuch boli i chciałem Ci pomóc to zrobiłem Ci melisy, posprzątam bo jest brudno, zawsze będę chciał Ci pomóc nawet jak odejdziesz (choć pewnie nie będziesz chciała) bo Cię Bardzo Kocham. I poleciały jej łzy. Zjadła do końca i poszła się położyć.

A co tam u was? Ze tak zapytam:)

134

Odp: Koniec pięknej milosci

a ja tak sobie myślę, że macie jednak szansę na to małżeństwo...
może jednak da się uratować ten związek

135

Odp: Koniec pięknej milosci
in_ka napisał/a:

a ja tak sobie myślę, że macie jednak szansę na to małżeństwo...
może jednak da się uratować ten związek

Do tego chyba jest potrzebny czas i ....

136

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:
in_ka napisał/a:

a ja tak sobie myślę, że macie jednak szansę na to małżeństwo...
może jednak da się uratować ten związek

Do tego chyba jest potrzebny czas i ....

ch?ci
Cz?sto jest tak w negocjacjach, ?e jedna  strona ustepuje kiedy widzi ustepstwa po drugiej stronie.
Gorzeja kiedy ustepstwa jednej strony sa traktowane jako przejaw slabosci przez druga strone.
Wtedy jednoznacznie dazy do sytuacji wygrany-przegrany...
Oby ?zy ?ony by?y zapowiedzi? jej d??enia do sytuacji wygrany-wygrany
Czego Tobie ?ycz? !

137

Odp: Koniec pięknej milosci

Czytam Twoje wypowiedzi i też uważam że jest szansa na pogodzenie się.
Wydaje mi się że jeśli bardzo będziesz się starał (właśnie takim sprzątaniem, obiadkami, załatwianiem spraw związanych z mieszkaniem-generalnie wykonywanie tych obowiązków które Ci zawsze wypominała że nie są zrobione itp) to w końcu się jakoś dogadacie.
Dopóki mieszkacie razem to warto walczyć do końca.
Oczywiście nie rezygnuj z rzeczy które Ci mogą sprawić przyjemność (chodzi mi o kupowanie sobie ubrań, perfum, zapisanie się do siłowni,  itp).
Żona zobaczy Twoje zmiany i zacznie się zastanawiać czy chce nadal rozwodu.
Nie rezygnuj z wizyt u psychologa jeśli Ci po nich lepiej.

138 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-04 21:28:07)

Odp: Koniec pięknej milosci

Dzisiaj miałem 2 dzień wolnego wiec wstałem rano i wziąłem się za sprzątanie sypialni w której żona śpi, zostawiła bałagan bo pewnie się spieszył do pracy, dokładnie posprzątam nawet pochwalam jej ciuchy i trochę zmieniłem jej w szafce żeby wszystko się po mieściło (zawsze to robiłem ja jeśli chodzi o układanie różnych rzeczy,  żona zawsze mówiła ze najlepiej to robie) potem ugotowalem pierwszy raz w życiu zupę w sumie krem z brokułów i Bazyli (bardzo dobra).  Jak przyszła żona i zapytałem jej żartobliwie czy zje zupę z dodatkiem cyjanku (powiedziałem jej ze zartuje) czy ma chęć zjeść powiedziała ze tak i ciągle na mnie patrzyła jak robiłem w kuchni aż mi głupio było no ale podałem jej siedziała i patrzyła widziałem ze jej łzy lecą ale usiadła i zjadła mówiła ze jej smakowało. Potem jak byłem w kuchni i sprzątaniem zapytała mnie czemu nie byłem taki wcześniej zapytałem jaki ona no właśnie taki, odpowiedziałem jej ze człowiek zrozumie swoje błędy dopiero jak wszystko się jemu zawali. Potem poszła się opalać z sasiadka powiedziałem jej żeby uważała bo dziś jest gorąco a ja brzuch boli, żeby słabo się jej nie zrobiło, przeniosłem jej wodę z lodówki oraz mokry ręcznik na głowę bo nie miała czapki albo żeby mogła się przetrzeć od czasu do czasu jak by było za gorąco.  Teraz zrobiłem kolacje i zapytałem czy zje odp ze tak i znowu jej łzy poleciały, puściłem jej piosenkę (wolna) która słucham codziennie bo przypomina mi piękne chwile razem ale równie chce ja wykorzystać w swoim projekcie, powiedziała ze fajna i tak zjedliśmy razem kolacje (od dawna razem nie jedlismy) myślałem ze obejrzymy razem film ale polezala chwile i poszła spać (ale słyszałem jak dostała wiadomosc). Tego @ co miała już z niego nie korzysta założyła sobie nowy ale już znam hasło i login. Potem wam napisze o czym pisała.

A jeszcze mi się przypomniało założyłem dziś taka opaskę na rękę co mi dala na święta z naszymi inicialami (była zepsuta ale naprawilem) oraz oraz medalik co dostałem od babci który też mi się zerwał ale go naprawić to mi powiedziała ze chce juz wyrywać panienki bo wcześniej nie nosiłem tego ale jej odp ze nosiłem tylko się zepsuło i zapomniałem o tym aż do dziś jak znalazłem i powiedziałem jej ze nikogo nie szukam bo ciągle cie Kocham i będę  Kochał. 

Założyłem dziś obrączkę i powiesiłem zdjęcia, nie potrzebnie je zdejmowalem ale pod wpływem emocji które były nie potrzebne to zrobiłem i żałuję tego, dlatego będę starał nad nimi panować bo pewnych rzeczy można potem żałować.

A powiem wam że żona dziś kupiła sobie farbę do włosów bo nauczyłem się farbowac włosy oraz robić pasemka, już kilka krotnie jej robiłem i zapytałem czy po farbowac  Ci włosy to odp ze nie wie, zobaczę jutro po pracy czy zrobiła jej sąsiadka czy poczeka na mnie.

139

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

Założyłem dziś obrączkę i powiesiłem zdjęcia, nie potrzebnie je zdejmowalem ale pod wpływem emocji które były nie potrzebne to zrobiłem i żałuję tego, dlatego będę starał nad nimi panować bo pewnych rzeczy można potem żałować.

bo pośpiech jest złym doradcą.

A co pisała z tego innego maila?

Powiem ci Grzesiek że cieszy mnie twoja postawa, mimo tego co ci zrobiła jesteś dla niej dobry. I to daje jej do myślenia. Jak pisałam już kiedyś ... mój mąż też dobrocią mnie przy sobie zatrzymał.

Jeszcze będzie dobrze, zobaczysz.

Kibicuję ci. smile

140

Odp: Koniec pięknej milosci

szczęście111 powiem Ci że lubię czytać Twoje wypowiedzi smile

Co takiego żona pisał w nowym @ a coś takiego:
żona:
Gdybyś kiedykolwiek coś jeszcze chciał ode mnie- to mój nowy i jedyny od teraz mail.
kolega:
:-)  bez szpiega?  Jak tam u ciebie?
żona:
Myśle,że mogłeś sam osobiście wczoraj o to zapytać. Ale w sumie nie usłyszałam nawet: cześć z Twoich ust.
Nie wymagam od Ciebie niczego,ale czasem po prostu nie rozumiem...ale najwidoczniej nie muszę.
Ps. Żeby sytuacja z kiedyś się nie powtórzyła... uprzedzam,że nie wiem czy jutro będę w stanie podnieść się z łóżka, póki co nie zapowiada się,żeby ból do rana mi przeszedł.
kolega:
Mówiłem Ci cześć jak wchodziłem do biura.  Mówiłem Ci też cześć jak wychodziłem.  Nie przesadzaj.  Jaki ból? Oczym ty mówisz.
żona:
Wyrażenie: nie przesadzaj- działa na mnie gorzej niż czerwona płachta na byka. O czym ja mówię??- o niczym, już o niczym.
kolega:
Mam nadzieje że za jakiś czas znowu będziesz mogła ze mną porozmawiać tak jak kiedyś. Bardzo bym chciał być nadal twoim przyjacielem
żona:
Wiesz... juz nigdy nie będzie tak jak kiedyś. Pewne rzeczy sobie uświadomiłam,  zauważyłam swoje błędy i od dzisiaj będę się starała trzymać swoich postanowień. Nie wiem jak mi to wyjdzie,ale będę probować.
kolega:
Dobrze. Mam nadzieje że ci się uda to co postanowiłaś i będziesz szczęśliwa
żona:
Na pewno będziesz widział czy mi się udaje czy też nie. Na tą chwile daleko mi do szczęścia, przede wszystkim mam źle sprecydowane pojęcie szczęścia.
kolega:
Szczęście...  Da się to sprecyzować. Dla jednego są to pieniądze a dla innego uśmiech bliskiej osoby. Czasami szczęście to małe rzeczy
żona:
Tego jeszcze nie wiem. Musze zadać Ci jedno głupie i mało dla Ciebie znaczące pytanie...
kolega:
Jeśli będę mógł to na pewno odpowiem wiec dawaj
żona:
Spokojnie, obiecałam coś sobie,więc to nic głupiego. Czy Ty potrafisz określić od jak dawna utrzymujemy kontakt,ale tak poza godzinami pracy..?
kolega:
Oj nie. Nigdy jakoś nie zastanawiałem się nad tym.  Jak byłem w Niemczech to już pisaliśmy. Myślę więc że to początek maja chyba
kolega:
A tk właściwie to po co to pytanie?
żona:
Próbuje sobie i Tobie uświadomić,że bardzo mocno się "związaliśmy"- tylko nie zrozum tego źle. I próbuje odpowiedzieć sobie z czego to wynikło... z mojej nachalności? współczucia i litości? Kiedyś Ci powiedziałam,że ja bardzo mocno przywiązuje się do ludzi. I generalnie jesteś drugim mężczyzną, do którego tak się przywiązałam.
kolega:
Myślisz się.  Możesz mówić o sobie. Ja się nie przywiązałem. Nie znasz mnie jeszcze. Określiłem ci jasno na początku że chce być twoim przyjacielem, nie współczującmy czy litujacym. powiedziałem ci też że to przyjaźń nic więcej. Tak jak z (szefowa) się przyjaźnie tak i z Tobą
żona:
O NIE, mówiąc o przywiązaniu mówiłam o sobie, więc się nie mylę! A pisząc "związaliśmy" miałam na myśli mailowanie ze sobą praktycznie codziennie, nic więcej.
kolega:
Ok  teraz jaśniej.

No i od tamtej pory 2.07 już nic nie pisali ze sobą z żadnego @ no chyba że usuwa jakoś ale nie wydaje mi się.
Myślicie że to jakaś jej zagrywka? Pewnie się domyśla że znowu ją sprawdzam dlatego nic z nim nie pisze co do sms to nie wiem.

Wczoraj dopadła mnie samotność i takie lekkie podłamanie, jak przyszedłem do domu to czekał na mnie tylko pies, wiec zjedliśmy sobie i oglądaliśmy tv i jakoś tak było mi smutno i w sumie byłem też zły bo się dowiedziałem że powiedziała żona o naszych problemach jednej osobie o której mam złe zdanie (plotkara) że zaraz będą się tworzyć plotki w pracy i każdy doda coś od siebie i będzie historia nie z tej ziemi oraz o tym że żona szukała  sobie filmów erotycznych (soft), jak jej kiedyś zaproponowałem że może obejrzymy taki spokojny film to się oburzyła a teraz sama szuka, wiem nie byliśmy ze sobą w łóżku już dwa miesiące i widać chyba że potrzebuje faceta chyba że to znowu podpucha żeby mnie zdemaskować że zaglądam w jej komputer.
Jak przyszła żona od ciotki to spałem i pytała czy wyjść z psem powiedziałem że możesz ale smycz się zepsuła to zapytała to jak mam wyjść opd że ja wyjdę, zachwalę zapytała czy chce się przejść odp że nie, pójdę sam (a moglem iść z nią, znowu mój błąd ehh), jak się zbierałem miałem taki wyraz twarzy że ona zawsze wiedziała ze coś jest nie tak i zapytała mnie co znowu mi jest odp że nic na to ona no przecież widzę że coś jest nie tak. wyszedłem z psem bo spacer dużo mi pomaga choć myślę cały czas o niej. przyjechaliśmy ze spaceru i siedzieliśmy z psem i słuchaliśmy muzyki w samochodzie. zaprowadziłem psa i wziąłem sobie piwo i fajki i poszedłem na klatkę trochę posiedzieć (50 min siedziałem) potem wróciłem i położyłem się, przyszła żona i zapytała
co mi jest?
ja że mam zły dzień, smutno mi jest
żona że taka postawą nic nie osiągniesz
ja nic nie poradzę że przez tydzień było ok ale czasem nie dopadnie taki właśnie dzień a tego mostu i tak nie da się odbudować
żona czemu tak mówisz
ja bo tak mi powiedziałaś że podjęłaś decyzję i będziesz się jej trzymać.
ja a poza tym mówiłaś że nie powinniśmy mówić o swoich problemach w pracy nie pokazywać ich a mówisz takim osobą,
żona jakim ? i wymieniła te osoby
ja na to że jeszcze jedna
żona że to wszystkie
ja  no właśnie ze nie że, (koleżanka) nie spodziewał bym się po Tobie że jej powiesz że bierzemy rozwód
żona czytałeś mojego FB (wiedziała ze wykasowała rozmowę z nią)
ja nie, nie z FB (program przychwytujący to co ona pisze) z pracy się dowiedziałem od jednej osoby ale nie powiem Ci od której
żona no powiedz bo to ważne, chciała bym wiedzieć kto nie potrafi utrzymać tajemnicy
ja nie nie powiem Ci sama musisz wiedzieć komu masz ufać, ja teraz idę się przejść
żona o tej porze? a weźmiesz psa ze sobą
ja nie chce iść sam

i wyszedłem powiedziałem żonie dobranoc i wróciłem o 24 żona spała a na mnie czekał mój pies (myślałem że będzie z nią spał) i od razu się uśmiechnąłem.

na tym spacerze znowu się zrozumiałem że zrobiłem błąd pokazując jej że byłem nie w sosie, że moje samo poczucie było złe, bo powinienem jej teraz pokazać że mam w sobie energię a nie załamanie.
Jak myślicie jak napiszę smsa że "przepraszam za swoje zachowanie które nie powinno mieć miejsca" pokarze jej że jest mi głupio że taki wczoraj byłem czy lepiej nie pisać?

141

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

Jak myślicie jak napiszę smsa że "przepraszam za swoje zachowanie które nie powinno mieć miejsca" pokarze jej że jest mi głupio że taki wczoraj byłem czy lepiej nie pisać?

uważam, że lepiej nie pisać, lepiej dzisiaj swoim zachowaniem pokazać, że to tylko była chwila słabości.
Wieczorem, można by coś wspomnieć o tym, że czasami dopada Cię chandra ale na szczęście coraz rzadziej,

To co robiłeś przed weekendem było świetne, tak trzymaj.

142 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-07 09:28:30)

Odp: Koniec pięknej milosci

absolutnie, nie pisz jej takiego sms
masz prawo mieć zły dzień, gorszy nastrój
dlaczego masz chodzić jak w skowronkach skoro macie kryzys
ale musisz być silny, tym sms pokażesz że jesteś słaby
takie moje zdanie
ona wie że ją sprawdzasz dlatego ta cisza w mailach, dlatego tak podchwytliwie rozmawiała z kolegą żeby dać ci znać że romansu między nimi nie ma. Tak myślę. Może się mylę, ale wydaje mi się że wie.

143 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-07-07 10:03:47)

Odp: Koniec pięknej milosci

Sądzę, że wszystko było dobrze bo nie musisz jak clown w cyrku śmiać się na zawołanie.
Uważam, ze nie powinieneś więcej mówić o tej sprawie, nie poruszaj tematu. Ty już zrobiłeś dużo.
Wg mnie jeśli ta korespondencja z gościem jest szczera to teraz czas na jej ruch.
Przeczytaj metodę 34 kroków.
Pozdrawiam

144

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek,
ja cały czas czegoś nie rozumiem. Powiedz za co Ty masz ją przepraszać? Ja odnosze wrażenie jakbyś chciał ją przeprosić za wszystko, za to że zyjesz, że Cię tak traktowała. Dlaczego tak postepujesz? Chcesz udawać, że nic się nie stało, zamieść pod dywan, żeby ona chciała z Tobą byc. Taką postawą nic nie osiągniesz na dłuższa metę, teraz pewnie z Tobą zostanie bo jak widać kolega puścił ją w trąbę...ale przyszłości długiej niestety nie wróżę jeśli nie wyciagnięcie oboje lekcji. Chcesz ratowac to małżeństwo, szanuj siebie i postaw żonie warunki, że idziecie na terapie, jesteście ze sobą szczerzy. Wbrew pozorom musze przyznac, ze "kolega" Twojej żony to facet z klasą t, Twoja żona już praktycznie przed nogi rozkładała, a on nic...albo specjalnie tak piszą...

145

Odp: Koniec pięknej milosci
szczęście111 napisał/a:

absolutnie, nie pisz jej takiego sms
masz prawo mieć zły dzień, gorszy nastrój
dlaczego masz chodzić jak w skowronkach skoro macie kryzys
ale musisz być silny, tym sms pokażesz że jesteś słaby
takie moje zdanie
ona wie że ją sprawdzasz dlatego ta cisza w mailach, dlatego tak podchwytliwie rozmawiała z kolegą żeby dać ci znać że romansu między nimi nie ma. Tak myślę. Może się mylę, ale wydaje mi się że wie.

Nie pisałem.
Żona przeprowadza się 10 lipca do ciotki na dwa tyg bo ta ma urlop i wyjeżdża, naraz przez dwa tyg pocieszać tam aż czegoś nie znajdzie. I wtedy może za zmienic hasło albo założy sobie nowego @ i będzie pisać.

A ta wczorajsza rozmowa zaczęła się od tego ze spowrotem mam Fb i dodałem jedna piosenkę do której dodałem opis "utwór który przypomina mi piękne chwile spędzone razem, które zostaną których nikt mi nie zabierze.  Kocham tak Bardzo Kocham ją" i ona mówiła żeby tak się z tym nie ogłasza na Fb ze nie jesteśmy razem.

Dzisiaj chce zrobić obiad i jakiś deser, może coś podpowiecie znacie jakieś dobre danie? Bo deser to wiem: postaram się zrobić lody samemu z dodatkami.

146

Odp: Koniec pięknej milosci
stokrotka1978 napisał/a:

Grzesiek,
ja cały czas czegoś nie rozumiem. Powiedz za co Ty masz ją przepraszać? Ja odnosze wrażenie jakbyś chciał ją przeprosić za wszystko, za to że zyjesz, że Cię tak traktowała. Dlaczego tak postepujesz? Chcesz udawać, że nic się nie stało, zamieść pod dywan, żeby ona chciała z Tobą byc. Taką postawą nic nie osiągniesz na dłuższa metę, teraz pewnie z Tobą zostanie bo jak widać kolega puścił ją w trąbę...ale przyszłości długiej niestety nie wróżę jeśli nie wyciagnięcie oboje lekcji. Chcesz ratowac to małżeństwo, szanuj siebie i postaw żonie warunki, że idziecie na terapie, jesteście ze sobą szczerzy. Wbrew pozorom musze przyznac, ze "kolega" Twojej żony to facet z klasą t, Twoja żona już praktycznie przed nogi rozkładała, a on nic...albo specjalnie tak piszą...

Za co przepraszać? Ze wczorajsza pokazałem po sobie poznać ze było mi źle ze to było ie potrzebne. Wcześniej ja przepraszam za wszystko teraz już nie. Ja chcę jej udowodnić że ja bardzo Kocham i chce ratować to małżeństwo,  na terapi byliśmy raz ale tylko dlatego ze żona chciała mi oznajmić dlaczego narazie ze sobą nie będziemy. Właśnie musze postawić sobie cel żeby nie zachowywać się tak jak wcześniej żeby nie dopuścić do takiej sytuacji jak byśmy mieli się znowu zejść razem.

stokrotka1978 napisał/a:

Wbrew pozorom musze przyznac, ze "kolega" Twojej żony to facet z klasą t, Twoja żona już praktycznie przed nogi rozkładała, a on nic...albo specjalnie tak piszą...

On jest cwany wydaje mi się że specjalnie tak pisze do niej.  Jak powiedziałem jej ze on tak specjalnie do ciebie pisze żebyś uwierzyła ze ty jesteś obojętna dla niego dopiero potem się rozkręci jak odejdziesz ode mnie i Cię skrzywdzi.  Jej tłumaczenie jest takie ze ona ma żonę, dzieci i właśnie buduje dom ze by tego wszystkiego nie zmarnował. Na to ja jej ze jeśli ma to wszystko i jest jemu z tym dobrze to dlaczego piszecie że sobą takie treści,  wieczorami,  że jego żona nie wie za dużo tylko ze masz ciężka sytuacje, dlaczego zakładanie sobie nowe @? To jest właśnie podejście jego zęby Cię podejść i wykorzystać w każdy sposób.

147 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-07-07 11:42:40)

Odp: Koniec pięknej milosci

Nie ulegaj emocjom bo widzę, że zaczynasz.
Przepraszam za dosadne słowa ale każdy ochłap zainteresowania traktujesz jak zbawienie świata.

Nie mogę pojąć po co się wyprowadza ?
Skoro się wyprowadza, to wg. to ściema ta konwersacja z tym facetem.

Powtórzę: Nie wierz w nic co słyszysz i w 50 % tego co widzisz

148 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-07 11:57:46)

Odp: Koniec pięknej milosci

ja też nie mam zaufania do twojej żony
owinęła cię wokół palca

za bardzo rozmyślasz, co ona pomyśli
zacznij starać się w ten sposób że będziesz dobry ale stanowczy, pewny siebie,
tak by poczuła że jesteś wartościowym człowiekiem
P e w n y S I E B I E
w ten sposób ona zacznie myśleć
czy dobrze robi
a jak do tej pory to ty bardziej rozmyślasz od niej - co ona se myśli
jesteś w porządku
a ona chce się wyprowadzić
chyba dlatego żeby swobodnie rozmawiać z kolegą

ciekawa jestem co ona tam będzie robić przez te 2 tygodnie u ciotki?
będzie sama siedzieć?

149

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek,
po prostu rób swoje, jakby nic się nie stało.
Ty nie masz wpływu na jej decyzje, nie zmienisz jej.
Masz wpływ na siebie, na swoje zachowanie i na tym się skup.
Myślę, że Twoje podejście typu "dobry mąż" jakie zaprezentowałeś ostatnio,
jest najlepszym z możliwych.
Oglądaliście "Fireproof" ?
trochę przypominasz z tym podejściem, bohatera filmu.

Jednak, myślę ze wyprowadzka żony lub Twoja jest złym posunięciem.
Nie odbudujecie relacji jeżeli nie będziecie razem.
Wam nie jest potrzebny czas do namysłu,
ale czas na zbudowanie właściwej relacji, komunikacji, odnalezienia siebie razem, nie osobno.

Co do relacji z "kolegą"... lepiej nie komentować,
pogubiła się.
Ciekawe jak zareagowałaby żona "kolegi" wiedząc co do niego pisze Twoja zona.

150

Odp: Koniec pięknej milosci
Secondo1 napisał/a:

Jednak, myślę ze wyprowadzka żony lub Twoja jest złym posunięciem.
.

jest złym, ale on na siłę jej nie zatrzyma.

151

Odp: Koniec pięknej milosci
szczęście111 napisał/a:
Secondo1 napisał/a:

Jednak, myślę ze wyprowadzka żony lub Twoja jest złym posunięciem.
.

jest złym, ale on na siłę jej nie zatrzyma.

tak, to bedzie jej decyzja.
Decyzja o budowaniu życia bez Ciebie.

w czwartek, żona podejmie decyzję co z Waszym małżeństwem,
takie jasne postawienie sprawy w przeddzień jej wyprowadzki - uważałabym za jasne określenie granic i konsekwentne ich przestrzeganie.
Jeżeli sie wyprowadzi... to możesz spytać się żony co wg niej jest gorsze:
- uwodzenie przez mężatkę żonatego faceta, ojca rodziny ?
czy też
- wyszpiegowanie tego faktu ?

152 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-08 09:58:45)

Odp: Koniec pięknej milosci

Secondo1 popieram,
Grzesiek, stanowczo i konsekwentnie
ona takiego cię chce, Grześka który jest pewny siebie, wie czego chce, konsekwentny, mający swoje zdanie, stanowczy.

153

Odp: Koniec pięknej milosci

Grześ, może zacznij  mysleć o sobie,a nie tylko o tym czego ona chce..  Tak już tu ktoś napisał- ponieś się z tych kolan.. Dlaczego to ty masz ponosić konsekwencję jej fanaberii? Przecież NIC ZLEGO NIE ZROBILES,a ona szuka dziury w calym. Zapytaj jej wprost.. czy robi to, bo to dobry pretekst,by się ciebie pozbyć z życia?  Przecież jak jest jej aż tak źle to niech sie wyprowadzi..
Ty nie chcesz ani rozwodu czy separacji. W zasadzie to  nic się nie stało co może być powodem do takiego jej zachowania.

Dziecinne to troszkę.. zmiana  statustu na Fb itp..

Nie bawcie się w dom..

A ty zacznij być facetem,a  nie chłopczykiem.

NIC ZŁEGO NIE ZROBIŁEŚ

154 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-08 23:27:23)

Odp: Koniec pięknej milosci

Spędzamy coraz więcej czasu ze sobą, dzisiaj np zapytałem żony (sms) czy by pojechała nad jezioro ze mną psem naszym i sąsiadka,  to napisała mi ze wcześniej nie może wyjść bo ma dużo pracy i żebym trochę zwolnił,, to jej "ze szkoda ale jak nie chcesz jechać to trudno" to po chwili napisała żebym zapytał się sąsiadki, zjedliśmy razem obiad, po masowalem (lodem) jej stopy bo bardzo ja bolały, powiedziała ze nie chce ale bylem stanowczy i to zrobiłem i pozwoliła nie odpychala. No i mieliśmy jechać nad te jezioro pokazywała mi się w stroju i pytała w którym lepiej (ona jest taka śliczna, piękna), powiedziałem ze jest bardzo seksowna to popatrzyła na mnie i poszła do łazienki no ale nie pojechaliśmy bo się rozpadło. Potem rozmawialiśmy ze sobą usmiechalismy, nawet się smialismy ale rozmawialiśmy o tym co się stało byłem opanowany bo żona co igła mi wmówić ze ja zdradziłem ale ja miałem swoje zdanie ze mogłem cie skrzywdzić ale nie zdradzić tak samo jak ona pisała z kolega tez mnie to zabolało to powiedziała mi ze żebym nie porównywał tych dwóch sytuacji bo są inne.  Rozmowa zeszła na dobry tor ze siedzielismy razem nawet kolacje razem zrobiliśmy i zjedliśmy. Żona powiedziała mi jeszcze ze nie wie co się stanie za dwa dni (kiedy ma zamieszkać u ciotki).

Jak myślicie jak byśmy ratowali siebie na wzajem (malzenstwo) to jak bym jej powiedział ze ma przestać pisać sms i @ z kolega bo jemu nie ufam i nie chce żeby wiedział o nas za dużo? Bo mi się wydaje ze będzie pisać z nim bo ona zna jego tajemnice i pomagała jemu też w doradzanie jak miał kłopoty. Bo jak dalej będą trzymać taki kontakt to będzie mnie to boleć i czuje ze będę też zazdrosny i nie wiem jak mam to jej powiedzieć za bardzo? Ja czuję że będzie dobrze między nami dlatego nie wiem jak mam się zachować do tej jej znajomości z jej kolega?

155

Odp: Koniec pięknej milosci

ja bym nie stawiała żadnych warunków co do tego pisania z tym kolegą, ani bym tez nie prosiła się jej o to żeby przestała z nim pisać.... przede wszystkim możesz napomknąć że on ci się nie podoba bo za bardzo miesza się w wasze życie, ale to już jest jej sprawa. I tak cię nie posłucha tylko ci jeszcze wypomni że jesteś zazdrosny i zabraniasz jej kontaktowania się z ludźmi. Zarzuci ci kolejne bzdety.
Powiem ci tak.. masowanie stóp - nie prosiła , a sam nalegałeś. Grzesiek, zajmij się bardziej sobą, zbyt koło niej skaczesz- ale to moje zdanie, ciekawa jestem co inni na ten temat mają do powiedzenia.

156 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-09 22:14:51)

Odp: Koniec pięknej milosci

Raczej nie nalegalem tylko ona chciała bo było to widać tylko chciała zobaczyć czy się z niechęce ale postawiłem na swoim.

Dzisiaj np powiedziałem jej ze ma jechać autem do domu bo jest straszna duchota i będzie się źle czuła (bo ja znam) a ja wrócę autobusem wieczorem to napisała mi kolo 18 ze przyjedzie po mnie bo chce, zdziwiłem się bo zrobiła kolacje moja ulubioną ale również coś podobnego do pracy bo ma zebranie (zawsze coś robi na te zebrania np ciasta czy jakieś dania) zjedliśmy razem (ostatnią kolacje bo jutro idzie pomieszkiwac do ciotki). Jest mi trochę przykro i smutno (nie daje po sobie poznac)  bo będę za nią tęsknił bardzo.

A jeśli chodzi o tego kolegę to nie wiem czy bierze mnie na przeczekanie bo nic z nim nie pisze mejlowo może smsy ale nie wiem.

Nie nadskakuje jej za bardzo tylko chce jej pokazać że potrafię np. gotować  i o siebie zadbać, będę dalej robił to co robiłem do tych czas, chce się bardziej zmienić na lepsze na nowego Grzegorza dalej Kochającego swoją piękna żonę,  mam nadzieje ze to za uwazy i za tęskni za domem, psem a przede wszystkim za Mną.

157

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiu, cały czas śledzę Twój wątek.....smutne to, o czym piszesz.
Nie będę Ci nic doradzać, bo rad otrzymałeś już dużo.

Odezwałam się, by Cię zachęcić do przeczytania wątku, do którego poniżej podaję link.
http://www.netkobiety.pl/t53531.html
Bardzo podobna małżeńska historia do Twojej, tylko w tamtej, on/mąż odchodzi.

Pozdrawiam.

158

Odp: Koniec pięknej milosci

No i sie stalo zona zamieszkała u Ciotki, spodziewalem sie tego. Teraz czuje sie samotny i nie chciany jeszcze trohe sily mam  w sobie, mam nadzieje ze po wróci.

Dzis rano nawet zone przytulilem a ona mnie, pomagajac jej zaniesc bagaz znowu ja przytulilem a ona mowila Nie wiec ja puscilem i wszyedlem.

Smutne bo chcialem uwierzyc ze zostanie ale moje przeczucie mowilo mi ze odejdzie.

Obym tylko sie nie podlamal.

159

Odp: Koniec pięknej milosci

przykro mi Grzegorz, zobaczysz co będzie, może zatęskni a może nie.... sad

160

Odp: Koniec pięknej milosci

Powiedzcie mi jak mam sie zachowac jesli bedzie cos do mnie pisac? Napewno bedzie pisac jak nasz pies oraz o tym jak mi poszla rozmowa o prace (jutro mam).

Nie mam checi isc jutro do pracy, pozatym chce dac zonie auto by mogla jezdzic samochodem do pracy (na 7) bo ona musi jechac cale miasto oraz kawalek przejsc do tramwaju a ta dzielnica nie jest az tak bezpieczna, boje sie o nia. Oddaje auto do mechanika (dzis mialem ale odwolal z przyczyn osobistych) i napisalem jej ze przyjade jeszcze po nia jutro i mowilem jej zeby nie odmawiala bo boje sie o nia zeby rano nie musiala isc to napisala do mnie zebym po nia nie przyjezdzal napisalem ze jeden dzien nic sie jej nie stanie to odp ze Nie i nie bedzie sie powtarzac. Juz mi zaswitalo ze przyjedzie po nia kolega i to mnie wqrwia najbardIej. Nie bede mial doatepu do jej laptopa i nie bede wiedzial co pisze choc ostatnio wogole go nie ruszala.

Nie chce przeczowac najgorszego. Boze jak ja ją Kocham a ona odeszla.
Nie chce sie zalamywac znowu.
Ehh do dupy.

161

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek
nie pisałam bo bałam się, że będziesz czuł się urażony. Ja po prostu uważam, ze musisz być bardziej męski, to kobiecie imponuje, a nie uległy, wyglądało jakbyś się przed nią płaszczył. Ona teraz tego nie widzi, mało tego odbiera te Twoje gesty jako objaw słabości.

A teraz zobacz...wyprowadza się. Na 99% jest jakiś facet (pewnie ten), ludzie się w próżnie nie wyprowadzają. Oczywiście to nie chodzi, że z nim zaraz jest, ale ważne że ktoś w pobliżu krąży.

Ja bym miała dla Ciebie radę taką, zajmij się sobą, zostaw ją w spokoju. Ona sama Ci mówi, że nie chcę Twojej pomocy, poświęcenia. Miała z Tobą za dobrze, traktowałeś ją jak księżniczkę, daj jej upaść, być sponiewieraną jeśli sobie tego życzy.

162

Odp: Koniec pięknej milosci

Ale czy takie nie odzywanie pokaze jej ze wogole mi nie zalezy, jak nie bede jej na smsy odp czy nie rozmawial przez tel.

Nie, nie czul bym sie urażony.
Ona ciagle twierdzi ze idzie pomieszkac przez te dwa tyg zeby odpocza, rozmyslec. Ona nie wie co bedzie dalej jak to sie ulozy, moze za teskni. Ehhh i takie jej gadanie. Nie wydaje mi sie zeby byla to prawda. A moze robi mi nauczke.
Trudno jak tak chce to niech ma.

163

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek stokrotka dobrze to ujęła , musisz być bardziej męski, nie możesz jej tak naskakiwać, póki co to za nią latasz nieziemsko, powinieneś odpuścić i się bardziej zająć sobą. Uwierz mi , ona sama przez te dwa tygodnie siedzieć nie będzie. Olej to wszystko, idź na siłownię lub umów się z kolegami na piwo, dobrze to ci zrobi. Musisz być bardziej męski a nie latać za nią.

164

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek,
zostań  Grzegorzem !!!

Proponuję :
Odeszła, jej decyzja jej sprawa.
Jej powrót i tylko jak sama o to poprosi - na Twoich zasadach !!!

Nie chce żebyś ją podwoził - droga wolna,
auto ???
Ty się wóź, ona sobie poradzi.

ZERO KONTAKTU.
ani jeden SMS.

To ona podjęła decyzję, uszanuj tą decyzję a jednocześnie zabierz sie za siebie.

ODŻYJ człowieku, mecz z kumplami, siłownia, buzia roześmiana od ucha do ucha.
wyjedź gdzieś na weekend, zajmij się sobą i pamiętaj :
zero kontaktu, zero naskakiwania.

Bedzie chciała coś od Ciebie - to w miarę mozliwości pomożesz,
przecież podujęła już decyzję - teraz to "kolega" został wybrany na pomocnika,
Ty już nic nie musisz.


Zrozum, stało się i się nie odstanie,
nie masz na to wpływu co z nią się dzieje,

Zabierz się za siebie, zostaw ją samej sobie lub z kim tam chce.
Możesz zmienić tylko SIEBIE,
ale ją nie.

165

Odp: Koniec pięknej milosci

Macie racje i ja o tym wiem tylko nie dochodzi to do mnie bo za bardzo ją Kocham i sie boje ze ja strace na zawsze i nie odzyskam. Boje sie o nia ze cos glubiego zrobi i bedzie potem zalowac i przez to nie bedzie chciala wrocic bo nie bedzie potrafila sobie wybaczyc.
A mi ciagle glubie mysli przychodza do glowy i nie potrafie za bardzo przestac o tym myslec.

Wiecie jak za nia tesknie, rozumiecie mnie chociaz troche?

166

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek
ja celowo do Ciebie pisze Grzesiek a nie Grześ jak masz w nicku, wybacz ale od razu wydało mi się trochę inflantylne, ale dobra ja nie o tym. Po prostu zajmij się sobą, nie odzywaj się, po co? Myślisz, że ona nie wie że Ci zależy. Teraz się nie liczysz, zrozum to. To jest osoba, która jest już w innym świecie, bo kolega jest na tapecie, jeśli by jej zależało na ratowaniu czy by Cię kochała, nie wyprowadzałaby się. Ja na Twoim miejscu sprawdziłabym czy się z nim nie spotyka, ja za swoim puściłam detektywa żeby mieć pewność, żeby naocznie zobaczyć że jest coś na rzeczy. Nie odzywaj się. Ja bym w ogóle się nie odzywała, a na jej sms-y odpowiadała zdawkowo, typu tak, nie, nie wiem. Chce pogadać, zależy jej niech wraca do chałupy.

Czytałeś o 34 krokach? A w ogóle poczytaj historię PoprostuDaniela

167 Ostatnio edytowany przez stokrotka1978 (2014-07-10 21:57:28)

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek
kurdę, myślisz że nie wiem o czym piszesz. Ja mam za sobą 22 lata związku, w tym 12 lat po ślubie, dójkę małych dzieci po invitro po były mąż nie mógł. Więc nie pytaj się tak dziwnie czy rozumiem. ROZUMIEM CIĘ DOSKONALE, tylko że ja potrafię spojrzeć już na to na zimno. Też zachowywałam się podobnie jak ty, poniżałam do granic możliwości, a on miał mnie w dupie. Wiec się ogarnij póki czas i chociaż wyjdziesz z tego z twarzą. Pamiętaj gdzie włączają się uczucia tam wyłącza rozum.

168 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-10 22:58:26)

Odp: Koniec pięknej milosci

Przeczytalem te metody duzo z nich korzystałem tylo nie jak trzeba.
Postaram sie byc soba tylko musze znalesc cel w zyciu, narazie mam na glowie zalegla prace ktora musze do konca miesiaca skonczyc. Temu sie teraz poswiece oraz miedzy czasie na zrobienie pare rzeczy w domu ktorych nie skonczylem.

Potrzebuje wlasnie takiego kopa na zaped.

169

Odp: Koniec pięknej milosci

Jedyne co Ci można doradzić to powtórzyć to co już zostało napisane.

Grzes_pro napisał/a:

Ale czy takie nie odzywanie pokaze jej ze wogole mi nie zalezy

Własnie TY powinieneś wreszcie przestać się martwić o nią, co ona pomyśli, co poczuje. Musisz zabrać się za siebie. Wiem, ze łatwo pisać ale .... musisz. Ci ężko mi się to pisze bo wiem co czujesz, wiem, ze jeszcze ciężej to wprowadzić w  życie.

Powinieneś (skoro ona postanowiła się wyprowadzić) kontakt ochłodzić. Na pewno go nie inicjować. Jeśli odpisujesz to z duuuuużżżym poślizgiem albo np na drugi dzień rano. Przestań ją uszczęśliwiać na siłę. Żona bierze Cię pod włos, a ty idziesz jak w masło, planowo.
Jeśli chcesz cokolwiek osiągnąć musisz ją zaintrygować. Niestety nie stanie się to w 1,2,3 dni ani w bliżej nieokreślonym czasie ale może się stać im szybciej się otrząśniesz. Żeby to osiągnąć musisz przestać (przepraszam za słowo) włazić jej w d...pę
np:

Grzes_pro napisał/a:

..po masowalem (lodem) jej stopy bo bardzo ja bolały, powiedziała ze nie chce ale bylem stanowczy i to zrobiłem i pozwoliła nie odpychala

Grzes_pro napisał/a:

Dzisiaj np powiedziałem jej ze ma jechać autem do domu bo jest straszna duchota i będzie się źle czuła (bo ja znam) a ja wrócę autobusem wieczorem

z Twoich postów takich kwiatków mozna by podać więcej..

Zrozum: Ona o tobie nie myśli, myślami jest gdzie indziej, a Ty płaszcząc się przed nią tylko pogarszasz sytuację. Jesteś bezsilny, nic na to nie poradzisz. Płacz, RYCZ, przeklinaj ale w samotności, tak by ona tego nie widziała i nie słyszała. Przed nią musisz być pewny siebie. Jeśli czegoś nie chce, nie rób tego. Nie proponuj niczego, znoszenia bagaży też nie.
Płaszczysz się przed nią, ona nie będzie Cię szanować. Wiesz czemu była miła ostatnie dni ? Bo chciała mieć spokój, a plan miała, że i tak się wyprowadza więc chciała pożyć bez stresu. Ta korespondencja mailowa z fagasem to była podpucha. Skoro wiedziała, że Ty to czytasz to założyła nowe konto. Była pewna, że przeczytasz. Nie mam pewności ale chyba miała z tego niezły ubaw (np ten tekst, ze tym razem bez szpiega). Stało się, osiągnęła cel jaki zaplanowała. Ona ma to już zaplanowane.
Gdyby chciała się wyprowadzić do cioci zrobuiła by to juz dawno, jak jeszcze była ciocia.
Ona potrzebowała WOLNEJ CHATY ! tak, chaty, w której nie ma kontroli nad tym co ona robi i z kim się spotyka.
Ma wszystko, a Ty do tego dajesz (wmuszasz) jej inne luksusy.

Grzes_pro napisał/a:

chce dac zonie auto by mogla jezdzic samochodem do pracy (na 7) bo ona musi jechac cale miasto oraz kawalek przejsc do tramwaju a ta dzielnica nie jest az tak bezpieczna, boje sie o nia. Oddaje auto do mechanika (dzis mialem ale odwolal z przyczyn osobistych) i napisalem jej ze przyjade jeszcze po nia jutro i mowilem jej zeby nie odmawiala bo boje sie o nia zeby rano nie musiala isc to napisala do mnie zebym po nia nie przyjezdzal ..

Przestań !

Nie chodź do niej, nie śledź jej, NAWET GDYBYŚ MIAŁ PEWNOŚĆ że w tej chwili jest w łóżku z gościem. Wiem, to brzmi strasznie. Dlaczego ? Ona wie, ze nic nie możesz zrobić. Spójrz na to własnie w ten sposób, że ona wie doskonale, że np wezwie policję, ze ją prześladujesz. Pójdziesz za kratki i dostaniesz łatkę do końca życia, a nie osiągniesz nic.  Możesz być przekonany, że nie cofnęła by się przed tym.

Jedyne co mozesz to zbieraj dowody, ale muszą to być dowody, a nie domysły.

Już Ci raz sugerowałem byś zapoznał się z metodą 34 kroków. Stokrotka też ... przeczytałeś ?

170

Odp: Koniec pięknej milosci

cześć Grzegorz,
słuchaj co ci tu radzimy,
musisz być dla niej teraz chłodny, jak wyśle sms - to odpisz z opóźnieniem - i to dużym...
bądź dla niej chłodny, a nie lataj za nią jak jakaś baba (sorry za wyrażenie ale chce ci pomóc).
Przedmówcy mają rację!

siłownia, basen, wyjdź z kolegami, zajmij się czym pożytecznym - swoimi sprawami. Tym teraz żyj.

171

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek
ona jest Ciebie zbyt pewna, wiem ze Cię ma owiniętego wokół paluszka, gwizdnie a Ty przybiegniesz z podkulonym ogonkiem. Bądź wreszcie facetem i jak trzeba to walnij pięścią w stół i nie daj sobą pomiatać.

172

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiu Ty już jej pokazałeś jaka potrafisz być niańka. Masaż stóp, podwożenie  autem bo dzielnica niebezpieczna  - wszystko super ale nie w waszej sytuacji . Ona już wie jaki możesz być jak będziecie  " RAZEM" .
Teraz totalny dystans.
Zero sms - jak sie ona czuje , co słychać ??  Kontakt tylko w sprawach pilnych.

Grzes_pro napisał/a:

Powiedzcie mi jak mam sie zachowac jesli bedzie cos do mnie pisac? Napewno bedzie pisac jak nasz pies

Jak będzie sie domagała informacji jak piesek sie czuje ?? Odpisz tylko : ok  - jak bardzo sie martwi o pieska to niech przyjdzie i z nim pogada tongue i wyjdzie z nim na spacer . To nie piesek sie wyprowadził tylko ona. Zapyta jak sie czujesz napisz tylko : ok - wszystko dobrze .

Zajmij sie Sobą .

173 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-07-11 12:28:26)

Odp: Koniec pięknej milosci
stokrotka1978 napisał/a:

.....Czytałeś o 34 krokach? A w ogóle poczytaj historię PoprostuDaniela

http://www.netkobiety.pl/t40566.html

Poprostu Daniel napisał/a:

Ile czasu minęło ? Pierwsze 2-3 miesiące byłem "rozbity". Biegałem, walczyłem, nic do mnie nie trafiało. W tym właśnie czasie bardzo dużo rozpamiętywałem, rozgrzebywałem , analizowałem , wspominałem.
Mniej więcej w październiku zacząłem się ogarniać. Powoli bo powoli zacząłem stawać na nogi. Zacząłem żyć samodzielnie i godzić się z tym rozstaniem. Przyjąłem to na klatę. Z każdym dniem było co raz lepiej smile czas pomagał , działał na moją korzyść.
Z czasem się okazało że moja była w tym całym okresie swoich "przemyśleń" miła zaufanego "przyjaciela" z pracy . Oferował jej wsparcie, spacerki , kolacje. Okazało się że poznali się kilka miesięcy przed tym jak postanowiła odejść , jak się pewnie domyślasz, odeszła do niego. Jest z nim parę miesięcy , mieszkają już razem wink A dawałem sobie obie ręce uciąć że nikt się w jej życiu nie pojawił. Że to nie przez kogoś. Dobrze że mam jeszcze ręce. To pomogła mi kompletnie zamknąć temat.
Nie ma żadnego rozpamiętywania , wspomnienia nie wracają jak bumerang. Moja była jej już tylko po prostu osobą którą znam. I tyle. Już od dawna nie ma nic, obecnie czekam już któryś tydzień jak łaskawie wybierze się do sądu złożyć pozew ..

ryba81 napisał/a:

... Ona już wie jaki możesz być jak będziecie  " RAZEM" .
Teraz totalny dystans.....

Musi poczuć co się stanie, jak nie będziecie razem, jak odejdzie do gacha. Też będziesz jej robił za dywanik ? Czy może tak jak Daniel poznasz kogoś i stwierdzisz, ze nie warto było.
Grzegorz: wiemy, że ja kochasz, ona też wie ale ma to w d...e. Wyłączyła myślenie, a jeśli myśli to na pewno nie racjonalnie. Na pewno nie przekonasz jej choćby nie wiem jakimi argumentami. Jak zechce zdradzić to zdradzi (wg mnie już to zrobiła). Czy w czasie zdrady podłożyłbyś jej poduszkę pod tyłek by miała wygodniej ?
Przeczytaj inne watki, zobacz ile w tym schematów. Zawsze jest mówione, ze nikogo nie ma, że chce się zastanowić więc musimy się na chwilę rozstać. GRZEGORZ TAK JEST i tego nie zmienisz.
Czy będziesz czekał na nią ? Ona wcześniej czy później się otrząśnie ale czy Ty będziesz chciał będzie zależeć od Ciebie.
Świadomie rzuciła Ci rękawicą w twarz tyle, ze z uśmiechem na twarzy.

Musisz jej pokazać, ze doskonale sobie radzisz bez niej a nawet jest lepiej i czyściej. W domu musisz mieć porządek na tip-top. Zawsze 24/7. Wierz mi, na 100 % będzie przychodzić jak Cię nie będzie w domu. Nie waż się zostawiać prezentów dla niej, na siłę nie wymyślaj jakiś numerów w stylu pozostawiona damska bielizna. Zauważy to oczywiście, ale będzie wiedziała, że to żałosna podpucha.

Możesz np. za kilka tygodni zostawić dwa brudne kieliszki po winie w zmywarce. Kupuj sobie do jedzenia rzeczy, na które nie decydowałaś sie wcześniej choć miałeś ochotę, nie żałuj przede wszystkim sobie, a żonie nie dawaj ani grosza. Na nic. Samochód zechce ? ok ale musi poprosić, teraz Ty go używasz. Przecież ona z tego zrezygnowała, dobrowolnie. Nie może mieć ciastka i zjeść ciastka

Pamiętaj: choćbyś wył po kątach, sprawiaj wrażenie (za kilka dni, nie teraz jeszcze), że się otrząsasz, radzisz sobie doskonale.
Aha: musisz też uwzględniać możliwość, że wasze rozmowy będą nagrywane.

174

Odp: Koniec pięknej milosci

Jak dobrze ze Wy jestescie smile Gdyby nie wy pewnie bym zwariowal.

Dzis rano przyjechalem na 7 do pracy ale chyba dlatego zeby zobaczyc czy przyjechala autobusem (bo mowila ze autobus ma o tej a tak naprawde o innej godz) i myslalem ze przyjechala z kolega no ale kiedy palilem to ia zobaczylem, pomachala mi ale akurat skonczylem i poszedlem do pracy, nie czekalem nie odzywalem sie.
Bylem na rozmowie o prace to potem pisala do mnie "juz po? to jej odp ze tak wiec kolejny sms" i jak" odp "ok" to po chwili zadzwonila i sie pytala "co to znaczy ok" odp "no ze ok" troche ja to wkurzylo chyba bo znowu pyta jak ok? Dostales ta prace cos mowili" odp "jest wszystko dobrze czekam na tel do piatku" i sie rozlaczylem. Potem widzialem jak szla wiec wzielem tel w lape i niby ze pisze smsa oczywiscie z duzym usmiechem.

175

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek
i tak trzymaj, zobacz zachowujesz się inaczej i to ja wkurza. Manipulowała Toba, a teraz ofiara się wymyka, BĘDZIE SIĘ WKURZAĆ, SZALEĆ, zobaczysz...

U mnie też było, wyprowadził się debil jeden, a potem do mnie wydzwonił po 15 razy gdzie jestem na weekend? Komedia. Mówię Ci.

176

Odp: Koniec pięknej milosci

Zmieniłeś postępowanie to ją zaskoczyło. Pamiętaj, nie bądź niegrzeczny. Poczytaj metodę 34 kroków. Bardzo może być Ci pomocna.

177

Odp: Koniec pięknej milosci

tak trzymaj Grzegorz, twoje dzisiejsze postępowanie dało jej do myślenia, poczytaj te kroki, jak radzą powyżej.

Trzymam za ciebie kciuki smile

178

Odp: Koniec pięknej milosci

Wczoraj troche wzielem sie za sprzatanie, zaprowadzilem auto do mechanika, pojechalem do znajomego na piwo i on o wszystkim wie i mowil mi zebym calkiem jej nie olewal bo moze to pogorszyc relacje miedzy nami, mowil jeszcze ze dobrze ze sie wyprowadzila moze za teskni i wroci, przemysli sobie wszystko.

Teraz siedze i skladam film z wesela (nie nasze) i sie troche doluje jak slysze te piosenki ją jak przejdzie przed obiektywem. Ehhh...

179

Odp: Koniec pięknej milosci

nikt z nas nie mówi że masz całkiem olać, nie odpisywać czy nie odbierać telefonu
tu nie o to chodzi
ale chodzi np o to żebyś odpisał jednym słowem, na chłodno, np. ok, tak, nie.
chodzi o to żebyś za nią teraz nie latał, nie błagał, nie płaszczył się przed nią.
Pokaż że znasz swoją wartość i jak chcesz malutka ze mną być to się postaraj... o to mi chodzi.

180

Odp: Koniec pięknej milosci

Nie olewam jej tylko to ze jemu chodzilo o to ze sie nie odzywam do niej (sytuacja w pracy).

Tak jak mowilem wczesniej pisala jak pies odp jej ze ok to mi napisala "Nic tym nie uzyskasz,ze tak mnie zbywasz. To kolejny Twoj blad." odp jej ze nie zbywam ze u psa wszystko dobrze. I nic potem nie odp.

181

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek
zobacz jak Tobą manipuluję, a Ty się dajesz w to wkręcać. Oczywiście Twój błąd, wszystko Twój błąd, ŻEBY TYLKO WYTŁUMACZYĆ SWOJE KUREW*** ZACHOWANIE. TWOIM BŁEDEM BYŁO PO PROSTU TO ZE BYŁEŚ DLA NIEJ ZA DOBRY. Wiesz co mi mój ex mówił-jak powiesz rodzicom że u nas jest źle to już nigdy z tobą nie będę. Rozumiesz na czym to polega, na zręcznej manipulacji. Osoba, która kocha, czy której zależy tak by Ci nie powiedziała.

Metoda 34 zakłada na samym końcu, nigdy nie schodź z raz obranej drogi. Trzymam kciuki

182

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

Nie olewam jej tylko to ze jemu chodzilo o to ze sie nie odzywam do niej (sytuacja w pracy).

Tak jak mowilem wczesniej pisala jak pies odp jej ze ok to mi napisala "Nic tym nie uzyskasz,ze tak mnie zbywasz. To kolejny Twoj blad." odp jej ze nie zbywam ze u psa wszystko dobrze. I nic potem nie odp.

no i bardzo dobrze jej odpisałeś
manipuluje tobą jak nie wiem
kolejny twój błąd - ??? co to jest w ogóle
masakra jakaś
jaki twój błąd??
ona szuka tylko usprawiedliwienia dla swojego postępowania
stara się całą winę zrzucić na ciebie
takie moje zdanie

183 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-07-12 23:45:56)

Odp: Koniec pięknej milosci

Ta reakcja świadczy o tym, że zaskoczenie jest zupełne. Pojawia się manipulacja !!! Powinieneś się na to przygotować. Twoja wina ? Twoja Pani Cię próbuje straszyć tzn., że traci pewność siebie. Przeprowadź rachunek sumienia, w czym Twoja wina ? W tym, że się wyprowadziła? Czy w tym, że ma romans ? Zauważ, że Ona chce wiedzieć wszystko, wszyskim kierować, a Ty ? Ty masz być do uslug. Teraz wlaśnie powinieneś być konsekwentny, nie ulegać. Już dostrzegła, że masz własne zdanie i jej się to nie podoba. Bo co ? Wyprowadzi się ????? Przecież Ty nie masz nic do stracenia ! Ona tak.

184 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-07-13 00:06:55)

Odp: Koniec pięknej milosci

Nie mogę edytować bo system napisał, że minęły24 godz. więc piszę poniżej:


Grzegorz nie kasuj tych smsów. Czytaj je i czytaj i przemyśl.

PS. Czy to nie jest przemoc psychologiczna?

185

Odp: Koniec pięknej milosci

Wydaje mi sie ze ona teraz sobie mysli ze ja udaje takiego ze zmiekne w kazdej chwili i napewno jej kolega tez to jej mowil ale zobaczy ze sie mysli i bede konsekwentny, dzis sobie pomyslalem ze jesli ona chce na dobre odejsc to nie bede jej zatrzymywac siłą bo to i tak nic nie da a tak naprawde duzo jest pieknych wolnych kobiet. Zycie jest tylko jedno i tzeba je szanowac tak jak siebie.

186 Ostatnio edytowany przez krych23 (2014-07-13 01:35:48)

Odp: Koniec pięknej milosci

Czytam Twój wątek od pewnego czasu, zabieram głos.
Sam w sobie "czytam" emocje, poznaję, uczę się "emocjonalnych" schmetów, poznaję siebię.
I widzę Cię w pewnym standardowym schemacie, z doświadczenia "czuję" Twoje emocje. Zanim zacznę , napiszę co czułem w podobnej sytuacji :

"Jak to? Przeciez ją kocham. Tyle lat razem, tyle wspomnień, zobowiązań, poświęceń etc. Nawet sobie nie potrafię wyobrazić przyszłości bez niej.
Ona też nie! Wszyscy się mylą! Nie czują tego co ja i ona. To jest coś "special", to jest kurwa miłość!!!!
Przecieć widzi co traci? "
______________________

Zacznę delikatnie wink Bo to emocje...
Nie, nie widzi. Nie widzi Was. Tylko SIEBIE z kimś innym, bez Ciebie. Teraz patrzysz przez swój pryzmat, przez swoje spojrzenie na świat, wyłącznie przez SWOJE emocje. Widzę, że nie potrafisz tego zrozumieć ( masz pełne prawo w takich emocjach ).
Aby skorzystać z metody 34 kroków musisz mieć "smykałkę ryzykanta" + trzeźwe spojrzenie na sytuację.
Ty musisz uwierzyć, że już "PRZEGRAŁEŚ". Teraz walczysz o "NOWEGO" siebie. Nowego z persepktywy Twojej "lubej".
Bo Twoje korwa wartości pozostają takie same. JE ZOSTAW NIE NARUSZONE. A jest co wink
Nie zmieniaj się na gorsze, ponieważ Twoja "luba" się zagubiła.
______________________

Teraz ostrzej ( suche fakty ) :

Ona emocjonalnie oddaliła się tak, że stałeś się dla niej tłem, tłem jej życia. Jest tak kurwa pewna Ciebie, że wróci z bzykanka, wieczornej kolacji, a Ty i tak jej stopy wymasujesz. Gardzi...
Zacznij studiować "Szacunek do siebie". Kulejesz w tym klimacie strasznie. Dla mnie jesteś już bez jednej nogi. Nie długo zabraknie drugiej.

Mimo odczuwanych potężnych emocji, "sypiących się meteorytów" pokaż jej, że się szanujesz.
Walcz, ale mądrze. Teraz walczysz przede wszystkim o siebie ( nie potrafisz jeszcze tego pojąć ) NASTĘPNIE o związek.
______________________

Emocje opadną wink Większość z nas kochało/ kocha. Uważasz, że mniej niż Ty?
Powodzenia

187 Ostatnio edytowany przez Grzes_pro (2014-07-13 09:21:00)

Odp: Koniec pięknej milosci

Rozumiem ze mi doradzacie i ze moja zona jest zla ale to zaczyna mnie irytowac ze ja nazywacie od k urew itp. Nie podoba mi sie to i nie zycze sobie aby ją tak obrazac. Ja jej nie obrazam (nigdy jej nie obrazilem) i wy tez macie tego nie robic.

188

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek
może jestem mało rozgarnięta, ale proszę wskazanie mi palcem w którym miejscu nazwał ktoś Twoją żonę "k*urwą".

189

Odp: Koniec pięknej milosci

Fajnie krych, ze napisałeś. Warto żeby tu jeszcze inni panowie napisali, którzy podobnie obsługiwali swoje księżniczki i zostali rogaczami.

190

Odp: Koniec pięknej milosci

Ok moze doslownie tak jej ktos nie nazwal ale chodzi mi o to zeby jej nikt nie obrazal nawet taka jaka jest bo nie chodzi o to tutaj.

191

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek
ale nikt jej nie obraża tylko nazywa jej działanie, a to chyba dwie różne rzeczy. Ja nie nazwałam jej tak, ale to co zrobiła, bo tak uważam. Możesz się z tym zgodzić albo nie, Twoja sprawa, ale ja też mam prawo tak uważać. Więc albo to przyjmujesz albo moderujesz wątek ale wtedy wątpię czy ludzie będą się chcieli wypowiadać.

192

Odp: Koniec pięknej milosci

To jest moja zdanie i Ty mozesz sie z tym z gadzac albo nie. Nawet gdyby cos glupiego zrobila to mam szasunek do kazdej kobiety i nie bede porownywal jej zachowania w takim stopniu, moze komus to sie nie podobac ale to juz jego sprawa wiec lepiej niech nie pisze.

I ja jej nie bronię tylko trzeba miec szacunek do kazdego.

193

Odp: Koniec pięknej milosci

Grzesiek
czy to oznacza, że piętnowanie czyjegoś złego postepowania jest okazaniem braku szacunku???

Ja myślę, że chyba nie o to Ci chodzi. Po prostu nie dopuszczasz do siebie myśli, ze ta osoba, której powierzyłeś całe swoje życie, zrobiła świństwo.

194

Odp: Koniec pięknej milosci
Grzes_pro napisał/a:

I ja jej nie bronię tylko trzeba miec szacunek do kazdego.

A czy Twoja Zona  ma do CIebie szacunek ??

195

Odp: Koniec pięknej milosci

Przeczytałam cały wątek i powiem Ci Grzesiek, że jakbym trafiła na takiego faceta to w życiu bym nie puściła. No ale jest wiele typów kobiet.
Moje małe rady to przede wszystkim: masz chatę wolną, czyli miejsce do odstresowania się, przemyślenia. Jesteś sam -możesz dać upust emocjom, płakać, ryczeć, krzyczeć, do woli! Ale gdy tylko otwierasz drzwi i wychodzisz na miasto -uśmiech ma być na twarzy. Oglądaj nawet jakieś głupie filmiki, czytaj kawały, kibicuj oglądając mundial, cokolwiek, co sprawi, że choć na chwilę przestaniesz o niej myśleć. Może obejrzyj sobie głupkowatą komedię "Testosteron"? Wyjdź z kumplami, poszwędaj się z psem, kup nowy ciuch, pojedź gdzieś autem nad jezioro albo pozwiedzać cokolwiek. Odwiedź nieznane miejsca, spróbuj ugotować coś nowego, wybornego i koniecznie słuchaj przy tym wesołej muzyki (Bracia Figo Fagot -polecam na doła!), żadnych wolnych piosenek o miłości. Może nowe perfumy, nowa fryzura?
No i przede wszystkim myśl o nowym "ja". Pewny siebie, dorosły mężczyzna, z mieszkaniem, autem, pracą, umiejący gotować, troszczący się o psa, o dom. Pamiętaj, że życie jest jedno i to Ty w sowim życiu jesteś najważniejszy. Jeśli będziesz wiedział, że Twoja żona akurat wraca do domu to włącz coś, co doprowadzi Cię do łez śmiechu, rozumiesz, pełen optymizm. Zrób generalny remont siebie, ze słabego Grzesia na pewnego siebie mężczyznę Grzegorza. Jak ze starej chatki na nowoczesny, dom smile

Posty [ 131 do 195 z 261 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Koniec pięknej milosci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024