Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 125 z 125 ]

66

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
rita54 napisał/a:

Dobrze, że trafiłaś tutaj! Jak poczujesz się źle, to zawsze jest ktoś, kto wysłucha, bo więcej niestety zrobić nie możemy.

Dziękuję, tak forum daje mi ogromne wsparcie za co wszystkim serdecznie dziękuję.....chociaż za samo wysłuchanie to ogromnie dużo mi daje......
Jak poczuje się źle...FAKT! Są dni... ba okresy dobre... kiedy nie myślę nie snuję ...... nie boli.... a przede wszystkim dobrze mi bez faceta i bez niego..... a są okresy tragiczne kiedy wyrwałabym wszystko i oddałabym wszystko byle tylko był przy mnie....... bo boli...wspomnienia wracają i to jest najgorsze....

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Jest sobota.........
Właśnie dowiedziałam ze spotyka się z kimś........
Jestem po lekturze KOBIETY KTORE KOCHAJA ZA BARDZO
Wciąz mam przed oczyma słowa jednej osoby z forum o moim uzależnieniu od niego....


1. jak się wyrwać z tego uzależnienia>???? - ja mam dość bólu płaczu i łez...dość  - pracuje nad sobą potrafię powstrzymać się od działania, zmieniłam numer telefonu żeby nie pisać.. i trzymam się jakoś.....ale wciąż czegoś brakuje..., potrafię powstrzymywać nerwy i realnie myśleć....mam zajęcie na co dzień....pracuję.....schudłam i czuje się ze sobą znacznie lepiej....
2. mając informacje o tym że spotyka się z kimś lecz nie jest z nią odczuwam to ze ja jestem winna ze mnie zostawił....ze on się przy niej zmieni...i na prawdę będzie z niego jeszcze fajny facet......a ja zostanę na zawsze sama.......że to ona go zmieni albo on przy niej jak ja nie potrafiłam......:(

68

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
thepass napisał/a:

Moim zdaniem zawsze potrzeba logicznego podejścia mężczyzny do takich spraw i jeśli w związku sobie nie radzisz z emocjami to pewna część mężczyzny powinna o to zadbać. Ale to jest moje podejście. Tradycyjny mezczyzna raczej nie zgodzi sie z tym, ani nawet nie podejmie tematu, bo wie w koncu lepiej. Tylko Twoją decyzją jest tkwienie w relacji, w której nie jesteś szczęśliwa. Ale przynajmniej nie masz nudy i są emocje, a że negatywne w większości? Za pewne rzeczy powinnas siebie winić, ale nie za całokształt bo jak sama dostrzegasz (i dobrze) w wielu sytuacjach miałaś o wiele bardziej szanujace podejscie.

tradycyjny mężczyzna w twoim rozumowaniu to gnojek, obrażasz więc mnie.
Znów oceniasz ludzi pod kątem swojej ex(Ale przynajmniej nie masz nudy i są emocje,), dla niej nie są ważne emocje a wsparcie.

69 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-06 19:12:53)

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

No tak, emocje sama sobie zapewnia godząc się na coś takiego i chcąc go zmienić w swój ideał. Wybieranie trudnego przypadku, ktory jest oporny.
Tradycyjny mezczyzna jest chłodny, więc dla niego to nie problem. To nie od razu bycie gnojem, a nie zauważanie pewnych sprawy i nie nadawanie im wysokich priorytetów. Mało empatii, bo mozg nie reaguje na pewne bodźce. Moze słuchać słów wypowiedzianych bezposrednio. Proste mechanizmy.

I błagam, żadna ex. Wsparcie to masz w przyjacielu i nie będzie do niego uczuć. A że jedne same sobie tworzą nierealistyczne obrazy to juz inna sprawa.

70

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Jest sobota.........
Właśnie dowiedziałam ze spotyka się z kimś........
Jestem po lekturze KOBIETY KTORE KOCHAJA ZA BARDZO
Wciąz mam przed oczyma słowa jednej osoby z forum o moim uzależnieniu od niego....


1. jak się wyrwać z tego uzależnienia>???? - ja mam dość bólu płaczu i łez...dość  - pracuje nad sobą potrafię powstrzymać się od działania, zmieniłam numer telefonu żeby nie pisać.. i trzymam się jakoś.....ale wciąż czegoś brakuje..., potrafię powstrzymywać nerwy i realnie myśleć....mam zajęcie na co dzień....pracuję.....schudłam i czuje się ze sobą znacznie lepiej....
2. mając informacje o tym że spotyka się z kimś lecz nie jest z nią odczuwam to ze ja jestem winna ze mnie zostawił....ze on się przy niej zmieni...i na prawdę będzie z niego jeszcze fajny facet......a ja zostanę na zawsze sama.......że to ona go zmieni albo on przy niej jak ja nie potrafiłam......

Proszę o posty!

71

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Dziewczyno, obiektywnie nie ma w tym Twojej "winy", że ktoś nie kocha.
Ale Twoje zachowanie jest tak odrzucające..jesteś tak rozchwiana emocjonalnie i nieporadna, że aż żal patrzeć.

I jeśli on kogoś poznał i się zaangażuje to będzie oznaczało, że tamta Kobieta po prostu się szanuje. Tak jak u Ciebie to jest główny problem: Ty się nie szanujesz w ogóle, dlatego tak Cię traktował, aż się stałaś totalnie aseksualna i ja się w ogóle nie dziwie.
To, że facet jest prostakiem to jedno.
Ale taki facet potrafi się zachowywać 180st inaczej, jak trafi na Kobietę, która mu nie pozwoli na takie chore akcje.

Ty po tym wszystkim chcesz do niego wrócić nie dlatego że kochasz, bo Ty na dzień dzisiejszy w ogóle nie potrafisz kochać, tylko uwieszasz się jak rzep psiego ogona, bo sama siebie nie lubisz, boisz się życia i wszystkiego i druga osoba jest Ci potrzebna do tego, żeby to życie było jakieś "znośne".
Tego żaden facet nie wytrzyma: tym bardziej zdrowy emocjonalnie.
To TY masz się ogarnąć, a tego faceta odpuść, bo oboje jesteście toksyczni, weź się za siebie, bo tego jojczenia i zawodzenia nie da się czytać.

I mówię Ci to jako Kobieta - nie masz wyjścia, bierz się za chabety i do roboty!

72

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

tak to mam w takim razie siedzieć jak mysz pod miotłą i pozwalać mu na wszystko i nie móc wyrazić własnego zdania... bo hrabia zaraz się obrazi......???? W końcu kiedyś mi powiedział że ma taka jedna wadę że ma wymusza i ma dostać to co chce a jak nie dostanie to rozpieprza wszystko z nerw!!! I ja mam na to pozwolić????? Nie !!! Dość zrozumienia i tolerancji..... To mu nie pasowało! TO ja miałam być od zawsze uległa!!!

73

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Uspokój się i przeczytaj ze zrozumieniem..

74 Ostatnio edytowany przez ktośka (2014-09-06 22:31:57)

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Wybacz... ale zabrzmiało to tak jakbym to ja tylko ja byla temu winna........
Wiem pracuje nad tym ale są chwile kiedy nie umiem inaczej.......
To są chwile strachu leku... przemijania...obawy o samotność......Kiedy po prostu potrzebuje kogoś obok siebie kto przytuli kto  da poczucie bezpieczeństwa i kto najzwyczajniej kocha....
Wielokrotnie mowilam tłumaczyłam prosiłam......to albo przyjmowal do wiadomości i mimo tego robil swoje albo było totalne obrazanie sie...i jak to wytrzymać ??? powiedz jak????
Na przestrzeni czasu wiem ze dawno już przed konćem powinnam to sama zakonczyć i oderwac sie od niego....

75

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Dokładnie. Dobrze, że zdajesz sobie pomału sprawę z tego, że byłaś z nim ze strachu przed byciem samą, ale zobacz też, że czułaś się bardziej samotna niż gdybyś była sama - paradoks, co?

Uwierz mi, że nie jesteś sama z takimi odczuciami, wiele Kobiet przechodziło dokładnie to samo, a jak poczytasz więcej wątków to zobaczysz, że mężczyźni przeżywają tak samo.

Potraktuj to doświadczenie jako rodzaj "telefonu-pobudki" od Wszechświata, żebyś w końcu zadbała o siebie i swoje samopoczucie, szczęścia nie upatrywała w drugiej osobie, która ma być dopełnieniem, a nie 'ratunkiem' i wybawieniem od samej siebie i świata.
W innym wypadku żaden związek Ci się nie uda, bo nie ma prawa udać, opierając się na tak kruchych podstawach jak wzajemne wykorzystywanie się, choć Tobie może się wydawać, że nie wykorzystywałaś -jednak wymuszanie uczucia i związku na osobie, która tego nie chce jest naruszeniem równowagi.

Im więcej będziesz się skupiać na cierpieniu, tym więcej go będziesz odczuwała w swoim życiu i coraz mocniej będziesz tkwiła w tym martwym punkcie.
Musisz podjąć świadomy wysiłek żeby ruszyć z miejsca. Nie czekaj na niego, bo nie ma na kogo.

Czytaj wątki, najlepiej zacznij od Icemana (tam jest praktycznie ABC rozstania wink)

76

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
Elle88 napisał/a:

Musisz podjąć świadomy wysiłek żeby ruszyć z miejsca. Nie czekaj na niego, bo nie ma na kogo.

Wiem o tym traktuje KOBIETY KTORE KOCHAJA ZA BARDZO
Czy jesteś kolejną osobą która uwaza ze on nie jest wart mojego zainteresowania uczuc i emocji...???

77

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Czy jesteś kolejną osobą która uwaza ze on nie jest wart mojego zainteresowania uczuc i emocji...???

Ty serio masz jeszcze jakieś wątpliwości co do tego?

78

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Widzisz....to wszystko zależy od mojego nastawienia i samopoczucia......
Dzisiaj jest źle...wiec jestem rozdarta trochę ale bardziej główka pracuje niż emocje

79

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Jakbys była szczęśliwa to on zostałby tylko niemiłym wspomnieniem z przeszłości, której nie chciałabys pamiętać.

80

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Zgadza się.
Dlatego pomyśl, że tak jak podjęłaś w pewnym momencie (błędną) decyzję, że to jest Twój Superman, tak teraz podejmij inną - o tym, że jego czas się skończył, a on nie jest już supermanem smile
To TY, nikt inny, zarządzasz swoimi emocjami i samopoczuciem. Musisz sobie z tego zdać sprawę, inaczej KAŻDY kolejny partner i każda sytuacja będzie Tobą rzucać od bandy do bandy, ze skrajności w skrajność, a Ty jak taki pyłek kurzu nie będziesz czuła swojej siły ani wpływu na cokolwiek się w Twoim życiu dzieje.
Będziesz żyła jak w jakimś filmie, tak jak teraz.

81

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

W tym rzecz że jest to trochę zamotane......ja i moja osoba......
Po drugie pytanie czym jest szczęście?????

82 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-06 23:05:48)

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Na pewno nie zmienianiem kogoś kto nas nie chce w kogoś kto nas chce i wypraszeniem uczuć, szacunku itp wink

83

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
thepass napisał/a:

Na pewno nie zmienianiem kogoś kto nas nie chce w kogoś kto nas chce i wypraszeniem uczuć wink

Najs one smile <piąteczka>

84

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Każde słowo każde zdanie od WAS daje mi siłę i daje mi pewność ....

Elle88 napisał/a:

Dlatego pomyśl, że tak jak podjęłaś w pewnym momencie (błędną) decyzję, że to jest Twój Superman, tak teraz podejmij inną - o tym, że jego czas się skończył, a on nie jest już supermanem :)

U niego trzymało mnie tylko to że nie mialam nikogo poza tym kto wiedzial o mnie tyle kto przytulił i mogłam sie wygadać.....Po drugie był moim pierwszym facetem który jednak wykorzystal wszystko przeciwko mnie zamiast być przyjacielem.....Ale skoro on swoich rodziców okłamuje i nie ma szacunku to co sadzic o mnie.....

Elle88 napisał/a:

To TY, nikt inny, zarządzasz swoimi emocjami i samopoczuciem. Musisz sobie z tego zdać sprawę, inaczej KAŻDY kolejny partner i każda sytuacja będzie Tobą rzucać od bandy do bandy, ze skrajności w skrajność, a Ty jak taki pyłek kurzu nie będziesz czuła swojej siły ani wpływu na cokolwiek się w Twoim życiu dzieje.

Problem jest w tym ze nie widzialam co wypada a co nie i jakie powinny być zasady....
Robilam wszystko co było możliwe że nie poczuł sie skrzywdzony i nie poczuł sie źle za to to ja obrywałam wiecznie po pupsku i po umysle kiedy wysyłal mnie do psychiatry na leczenie.....
Przede wszystkim miec zasady nie zgadać sie na wszystko co ktos w relacjach damsko - meskich mówi i czyni ....
po trzecie - chocbym miala zostać sama z całym światem w sprzecznosci to dam sobie sama rade !

85

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Problem jest w tym ze nie widzialam co wypada a co nie i jakie powinny być zasady....
Robilam wszystko co było możliwe że nie poczuł sie skrzywdzony i nie poczuł sie źle za to to ja obrywałam wiecznie po pupsku i po umysle kiedy wysyłal mnie do psychiatry na leczenie.....
Przede wszystkim miec zasady nie zgadać sie na wszystko co ktos w relacjach damsko - meskich mówi i czyni ....
po trzecie - chocbym miala zostać sama z całym światem w sprzecznosci to dam sobie sama rade !

No i super smile Sama bym tego lepiej nie ujęła.
Wiesz jakie błędy popełniłaś, wiesz że stawiałaś się od początku niżej od niego, ale na swoje usprawiedliwienie masz brak doświadczenia w relacjach damsko-męskich, a on na swoje usprawiedliwienie nie ma nic, poza tym, że jest burakiem - co nie zmienia faktu, że po prostu to nie mogło wypalić, bo on szuka kogoś, kto potrafi go "wziąć za ryj", a Ty jesteś delikatną dziewczyna i tak jest dobrze -nie zmieniaj się dla nikogo. Po prostu nie dawaj się wykorzystywać i znajdź oparcie w SOBIE, bo delikatność i wrażliwość  nie jest tu żadną przeszkodą.

Ściskam i trzymam kciuki smile Jest lepiej, tego się trzymaj.

86

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Dziękuję serdecznie... to ... jak wszystkie inne posty od WAS dają mi energie siłę  i nadzieje na lepsze jutro THANK YOU VERYY MUCH! :***** za prowadzenie i wskazywanie odpowiedniej drogi....

No i dodatkowo trzy moje PRZYKAZANIA smile

1. Kobieta która czuje się źle ma dyskomfort psychiczny powinna ze związku jak najszybciej uciekać
2. brak szacunku okazywany jest wówczas kiedy on zachowuje się tak jakbyś się ty nigdy w stosunku do nikogo nie zachowała
3. Zanim zdiagnozujesz u siebie chorobę psychiczną najpierw zastanów się czy przypadkiem nie jesteś otaczana przez chamów i prostaków
smile

87

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Tylko dlaczego czuję żal, smutek...boli mnie......czuje w sobie jakaś taka totalną pustkę??? sad

88

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Tzn., że narazie to co pisałaś wyżej pisałaś - na wyrost.
Nie czujesz w ogóle tego, tylko piszesz żeby pokazać na siłę, że jest lepiej..oszukujesz sama siebie, bo nam chyba tym krzywdy nie robisz wink

To też oznacza, że nie pracujesz nad sobą, nie czytasz, nie szukasz informacji tylko czekasz aż "samo przejdzie" i się nie doczekasz.


Gdybyś chciała sobie pomóc instynktownie przewertowałabyś już połowę wątków, tam znalazłabyś dużo analogii do swojej sytuacji i porad jak sobie z tym radzić.

Musisz włożyć trochę dobrej woli w zmianę,która chcesz osiągnąć.

89

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Nie... tu sie nie zgodze.....
Czytała wertowałam i świadomie wiem co ma robić  i w ogole...
Ale niestety emocje biorą górę.....

90

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

No nie naprawiłaś prawdziwego problemu. Na razie go znasz (po części czy nie).

91

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
thepass napisał/a:

No nie naprawiłaś prawdziwego problemu. Na razie go znasz (po części czy nie).

Znam go .... ale jak sam stwierdziles nie do konca.....
Rozum swoje...emocje swoje......NIESTETY!

92 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-07 20:57:06)

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Każda osoba zakochana toksycznie ma ten sam problem. Z własnymi słabościami. Ktoś logicznie bije, nie szanuje i ta osoba wie, że trzeba odejść i wie że to złe. Sama sie na to godzi, to każdego wolny wybór. Nie że rozum swoje, emocje swoje. Rozum wpływa na emocje, ale jedno jest sie im poddać, a dwa przeciwstawić. Na łatwizne jest tak, ze znajdujemy 2 obiekt uzależniający silniejszy niz pierwszy, albo nie robimy kompletnie nic. Najpierw trzeba sie dowiedziec czemu ciągnie do tego bicia itp czy kochania obiektu niedostępnego, którego 'trzeba zmienić', a pozniej wdrażać to powoli w zycie. Jak ktos jedzie jednym i tym samym schematem 30 lat, to nie zmieni tego za pstryknięciem pilota. Szczegolnie, ze trzeba zbudować nowy kanał, nie na podstawie tego co było, a tego co nowe. Zmienić coś. Mozemy sterowac własnymi emocjami, ale musimy je najpierw zrozumieć. Ty mi sie wydaje rozumiesz tylko sam fakt. Jest zle, bo to zły, gburowaty człowiek dajmy na to.

93 Ostatnio edytowany przez ktośka (2014-09-07 21:10:39)

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
thepass napisał/a:

Każda osoba zakochana toksycznie ma ten sam problem. Z własnymi słabościami. Ktoś logicznie bije, nie szanuje i ta osoba wie, że trzeba odejść i wie że to złe. Sama sie na to godzi, to każdego wolny wybór. Nie że rozum swoje, emocje swoje. Rozum wpływa na emocje, ale jedno jest sie im poddać, a dwa przeciwstawić. Na łatwizne jest tak, ze znajdujemy 2 obiekt uzależniający silniejszy niz pierwszy, albo nie robimy kompletnie nic. Najpierw trzeba sie dowiedziec czemu ciągnie do tego bicia itp czy kochania obiektu niedostępnego, którego 'trzeba zmienić', a pozniej wdrażać to powoli w zycie. Jak ktos jedzie jednym i tym samym schematem 30 lat, to nie zmieni tego za pstryknięciem pilota. Szczegolnie, ze trzeba zbudować nowy kanał, nie na podstawie tego co było, a tego co nowe. Zmienić coś. Mozemy sterowac własnymi emocjami, ale musimy je najpierw zrozumieć. Ty mi sie wydaje rozumiesz tylko sam fakt. Jest zle, bo to zły, gburowaty człowiek dajmy na to.

Nie znalazłam i nie mam ochoty szukać zastępczego modelu ..... bo raczej nie w tym rzecz.....
... Dlaczego ciagnie??? Powiem otwarcie bo moglam sie przytulić uspokić i zasnąc w jego ramoinach i w końcu czułam sie spokojnie..... że mialam z kimś gdzies wyjść wiedziec ze w każdej chwili moge sie odewać wywalić wszystko co złe i sam strach ktory we mnie jest.....TO MNIE USPOKAJAŁO!!!! Spałam zdecydowanie spokojniej....

Jednym z wielu rozwiązań była by grupa ludzi ...... z która można było by zacząć się spotykać.......Tylko czy z moją skromnością zamknięciem i  brakiem zaufania do ludzi jest to możliwe???

94

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Tylko czy z moją skromnością zamknięciem i  brakiem zaufania do ludzi jest to możliwe???

Możliwe i wskazane.
Są różne grupy wsparcia i Ty właśnie takiej grupy potrzebujesz, albo jakiegoś przyjaciela a nie mężczyzny, partnera. Na to nie jesteś gotowa. Bo z każdego faceta robisz terapeutę, a nie na tym związek polega.

95

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

sad - wiec zatem to ja rozwalilam cały ten zwiazek....widac ..... sad(

96

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Taak, tak jak rozwaliłaś związek radziecki i ze świętym mikołajem.

97

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
ktośka napisał/a:

sad - wiec zatem to ja rozwalilam cały ten zwiazek....widac ..... sad(

Nie rozwaliłaś, bo to nie był związek.
Ty szukałaś terapeuty nie partnera, a on szuka panienki do zabawy, nie partnerki.

to, że Ty nie jesteś dojrzała do związku to nie znaczy, że Ty popełniałaś błędy a on nie.
On ich popełnił więcej, ale innego kalibru.
Twoje były lżejsze, bo wynikały jak pisałam - z braku doświadczenia i z nadmiaru chęci wink, jego - z braku empatii i podstawowej troski o Ciebie.
To się nie miało szans udać: inne oczekiwania już na starcie.

98

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
Elle88 napisał/a:

Wiesz jakie błędy popełniłaś, wiesz że stawiałaś się od początku niżej od niego, ale na swoje usprawiedliwienie masz brak doświadczenia w relacjach damsko-męskich, a on na swoje usprawiedliwienie nie ma nic, poza tym, że jest burakiem - co nie zmienia faktu, że po prostu to nie mogło wypalić, bo on szuka kogoś, kto potrafi go "wziąć za ryj", a Ty jesteś delikatną dziewczyna i tak jest dobrze -nie zmieniaj się dla nikogo. Po prostu nie dawaj się wykorzystywać i znajdź oparcie w SOBIE, bo delikatność i wrażliwość  nie jest tu żadną przeszkodą

Nie zamierzam zmieniać się dla kogoś.....On doskonale o tym wie....dlatego były wieczne awantury hałasy o wszystko co mi się nie podobało....Na samym początku fakt..... prosiłam tłumaczyłam rozmawiałam wyrażałam siebie, ale na nic się to zdało jak grochem o ścianę.......Mówił ok spoko ale i tak ciągle robił swoje i tak jak jemu pasowało.... Wiec ile można???

Elle88 napisał/a:

on szuka kogoś, kto potrafi go "wziąć za ryj"

I w tym przypadku się nie zgodzę.......Do niego nic nie dociera,zawsze zrobi po swojemu i dalej by robił - młotkiem o ścianę.......... nawet jeśli było by tak to poleci do starych i co......to oni będą go przeciwko tej dziewczynie nastawiać że to nie dla niego i ma dać sobie z nią święty spokój......Sami rozwalą tą relację......

Elle88 napisał/a:

Nie rozwaliłaś, bo to nie był związek.
Ty szukałaś terapeuty nie partnera, a on szuka panienki do zabawy, nie partnerki.

Chyba przede wszystkim na to czekałam serdecznie dziękuję.....

99

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Minęło 7 miesięcy od ostatniego kontaktu ...nie jest źle......
Funkcjonuję idę do przodu... ale niestety ten ogon się jeszcze myślowo a nie emocjonalnie za mną ciągnie.....

Choć pamietam w dalszym ciągu co pisaliscie i w pełni sie z tym zgadzam .. nieraz mnie jeszcze denerwują te jego slowa ... ze to on mial dosć ze w nim cos pękło.....wiecznych awantur....nie chce sie angażowac wiecej dlużej....

Tylko widzicie....
Jest jedna podstawowa rzecz.... to jego matka na samym początku powiedziała ze ja się jej nie podobam że ma za mna nie latac że zostawie jego ......i takie tam pierdoły.... Dodatkowo wyzwala mnie od patologicznej kiedyśmy sie kiedys glosno kłócili ( z nim) , a i zazwyczaj mowila mu że ma sie nie zadawać z wiecznymi studentkami bo takie to są najgorsze....(mam dwa kierunki skonczone a dalej się uczę) nigdy ale to nigdy nie był za mną - idzie do kościołka bo mamusia się zezłości nie będzie koralikow ode mnie nosic bo mamusia mu dala łańcuszek i jak przestanie go nosić to ją urazi.... Starym na każdym kroku oddaje pieniadze...swoich wcale nie ma .... nie dba o siebie o swoj dom.... na świeta żeby obciachu nie było przyniósł zakurzone rzeczy od siebie z domu..... (zapewne mamusia mu dała), na piwko to ma codziennie po 4-5 a żeby mi głupiej czekolady kupic to nie ma!
Słucha tylko starych ...ojciec mial mu kiedyś powiedziec ze żadna kobieta nie zastapi ci matki....
W momencie "przypuszczalnego slubu" chciał wlasną wyplatę dzielić na siebie i swoją rodzinę - mnie i moją rodzinę w sumie na 5 częsci...... - Z kimś takim mam sobie życie uladać??? to nie mna sensu!!!!
Znosiłam to dzielnie i nigdy nic nie mówilam.......
Ale kiedy pierwszy raz spotkał się ze swoją koleżanka żeby uzgodnic spotkanie wspólne prosiłam rozmawiałam a i na samym poczatku wspomnialam chcialabym zebysmy sie na pierwszym spotkaniu w trójkę spotkali to nie sam do niej polazł i jeszcze mi dupę obroił!
Mimo tego że prosiłam mówiłam mu że mnie to boli  i nie chce aby sie z nia spotykał to tylko ja sie ze mną pozarł to leciał do niej.....
Przez 2 lata nie dawało mi to spokoju..... miałam zachwiane zaufanie w stosunku do niego.... czułam obawy..... i zawsze o tym śmialo i otwarcie mowiłam....
Przekonywał mnie ze jego z nia nic nie łączy i sie nie spotyka ...a za moimi plecami jak tylko sie ze mna pożarł to leciał do niej....
Po czasie dowiedzialam sie o ok 10 spotkaniach w przeciagu dwóch lat..... I nie mialam stracic do niego zaufania????
Sprawdzałam obawiałam sie wszystkiego na każdym kroku.....nie mialam w tej kwestii zaufania.... NIE UFAŁAM!!!!
Dlatego coraz wiecej awantur robiłam czepialam sie praktycznie wszystkiego.... a oni mnie wysyłali do psychiatry na leczenie.....i robili ze mnie debila!

Zatem kto tu miał rację....?? Ktoś był temu najbardziej winny????

Wybaczcie ze wracam do tematu ale mam potrzebę aby wywalić to zupełnie z siebie!!!!

100

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Witajcie....
13 maja będzie rok po rozstaniu - kiedy powiedział mi otwarcie że nie chce ze mną być już mnie nie kocha tzn nie kocha już tak jak kochał...i że nie chce związku. Ma dość. Za dużo wydarzyło się przez ostatnie dwa lata.....
Tak - niestety wydarzyło się ...... byłam bardzo zazdrosna o jego koleżankę..... Zależało mi na tym żeby iść z nim na pierwsze spotkanie z nią razem z nim, ona powiedziała mu że ma przyjść sam ze rzekomo będzie się mną krepować  ze to są ich spotkania .. i w ogolę. w rzeczywistości chodziło o to aby sprawdzić moje uczucia do niego bo mówiłam że nie jestem pewna co czuję.... byłam zazdrosna prawie obsesyjnie .. nie chciałam aby się spotykali bo się bałam a po drugie nie czułam się bezpiecznie.... i posądzałam go o psychiczną zdradę.
2 lata tłumaczył mi że z nią nic go nie łączy ... ze to ja jestem najważniejsza i tylko mnie kocha .... Kiedy się kłóciliśmy leciał do niej, bo i tak będzie awantura i tak ... oczywiście nie powiedział mi o tym. Kiedy dowiedziałam się o tym wpadłam w szaleństwo ... nie było żadnego innego tematu niż ona dlaczego tak a dlaczego inaczej ...... Zranił mnie i skrzywdził nie wierzyłam mu  i nie ufałam... chociaż sama sobie to ubzdurałam...
Dlatego to w nim pękło ... do chwili obecnej wytyka mi zazdrość rzekome posądzanie o zdradę. Jakoś tkwi w nim to bardzo głęboko....
Podobnież przez ostatni okres czasu miał kogoś (przyjaciółkę), koleżankę którą dzieliły do 400 kilometrów... na samym początku kiedy po 8 miesięcznej przerwie .... odezwałam się do niego pierwsza ... powiedział mi że ona zakręciła mu w głowie że ... jest nią bardzo zainteresowany... że będzie niedługo wiedział czy coś z tego wyjdzie czy nie... z drugiej zaś strony podobnież ona go nie chce i ma jak najszybciej o niej zapomnieć..... poza tym chciał się spotkać na co powiedziałam że zastanowię się. Po dwutygodniowym kontakcie ...doszłam do wniosku że nie chcę się z nim spotkać pogadać możemy telefonicznie a nie spotkam się z nim. W porządku rozumiem - napisał.
     Do tej pory nie było żadnego kontaktu .... Zaczęłam rozmowę z nim kilka dni temu ... co według niego różni dobrą koleżankę od przyjaciółki.... stwierdził że pierwszej by nie zaufał a drugiej już tak..... (do tej pory przez ponad 15 lat mi ufał wierzył i mówił wszystko....)  powiedziałam zatem że w takim razie mi nie ufasz ( skoro wcześniejszy kontakt powiedział mi że jestem dla niego dobrą koleżanką) ... urwaliśmy kontakt i tak jakoś wyszło poza tym ja już mam kogoś z kim łączą mnie kontakty przyjacielsko-partnerskie. Na co ja - ze to on urwał kontakt nie pytając mnie wcale o zdanie a on na to że wie, ale ja boję się z nim spotkać. Pytanie : Po co?? Wiec po co mi koleżeństwo z tobą.....poza tym on dużo czasu poświecą tej dziewczynie co łączy ich te 400 km, mimo że nie wie czy coś z tego wyjdzie, ale podobnież walczy o jej uczucia. Podobnież jest singlem, bo związku jeszcze miedzy nimi nie ma mimo że chcą być ze sobą ale odległość stanowi taki problem. może z nią wyjdzie może nie ale nie ma nic do stracenia
    Spytałam się go skoro sam pierwszy zaczął czy potrafiłbyś spotkać się z tą drugą byłą osobą będąc na moim miejscu (rzekomo okłamywana) bo ja nie potrafię - stwierdził ze tak...bo tłumaczył 2 lata i nic z tego nie wyszło... a teraz ma kobietę która mu ufa....
  napisałam wiec mu trochę z ironią bo nie wierzę do tej pory - że zdecyduj się jak to jak to jest bo cała opowieśc o niej robi sie nudna. Niby jestescie razem a niby walczysz o jej uczucia.. niby tak niby nie.. to jak to jest w końcu hahahhaha smile. Napisał o kobiete walczy się cały czas a nie o zdobyłem i o laur zwyciestwa poproszę ....... Zatem masz moje błogosławieństwo i krzyż na drogę. Stwierdził ze się wyłącza bo jestem niemiła..... powrociłam jednak do tego co było kiedyś bo w końcu ta sama osoba miała go pognać jakis czas wcześniej i miał o niej zapomnieć a tu 3 miesiace jeszcze to ciagniesz???? Tak ale wiele sie zmieniło od tematego czasu jej zaczelo zależec na mnie jestem jej najbardziej zaufanym przyjacielem zwierza mi sie ze wszystkiego..... Zatem stwierdziłam  po co zatem spotkanie Masz ja jak piszesz jest miło, ja tu dla siebie miejsca nie widzę.....Ok, wszystko jasno powiedziane.

Wróciłam nastepnego dnia do tej rozmowy - jakoś meczył mnie niepokój o tego ostatniego mojego smsa ...ze ja tu dla siebie miejsca nie widzę", stwierdzl że nie chcesz sie spotkać to ja nic na siłę nie zrobię ... cały czas pytam po co mamy sie spotkać po drugie po ostatniej naszej rozmowie dał mi dosłownie do zrozumienia ze nie jestem u niego mile widziana. Nie potrafimy ze soba rozmawiać normalnie przez telefon a w realu bedziemy umieli... stwierdził że na pewno jakiś temat sie znajdzie.... Nie chce wracać do przeszlości - nie chce się kłócić ani użerać..... bo tlumaczył 2 lata  i nic to nie dało....
Przez telefon nie potrafimy gadać ze sobą, bo jak stwierdził sam jej temat jest dla mnie nudny... (do WAS - po jaką cholerę mam wysłuchiwac o niej róznych rzeczy mnie to boli przynajmniej tak bedę uważała)....poza tym żyje dobrze robi to tamto i siamo nie ma zadnych celów zyje sobie z dnia na dzień i jest luz (ma swoje życie i swoje problemy)... jeden jedyny problem stanowi ta panna od tych 400 km .... jak już mówiłem... od niej wszystko zalezy tylko, ale jakoś uważam ze będzie trzeba innej dziewczyny zacząć szukać.....
Nie miał nastroju do rozmowy ... nie miał dnia ... na samym poczatku stwierdził że zadzwoni do mnie jak bedzie w lepszym humorze..... bo dzisiaj nie ma takiego.... przerwał rozmowę powiedział że odezwie sie telefonicznie lub smsowo jak tylko bedzie wolny - nie wcześniej niz za godzinę....... To było wczoraj dziś jest kolejny dzień i... zero kontaktu......z jego strony.....

Wiem jedno zostawic go w spokoju ale w jakim stopniu.....wiadomo nie odzywac sie wcale....
Powiem Wam otwarcie że bardzo boję się mu zaufać i uwierzyć na każdym kroku węszę manipulatorstwo i granie na moich uczuciach....
Po co mi to wszystko opowiada żebym pokazała że mi zalezy??? Zeby zaczęła latać za nim... bo w koncu zawsze mówilam że zawsze bedę go kochać......
Z drugiej zaś strony ... może faktycznie pokazuje mi tym wszystkim że ufa mi  i wierzy chce rozmawiać o swoich problemach pomimo tego co kiedyś było..... (traktuje jak przyjaciółkę)
Moi Drodzy jak Wy na to patrzycie?? CO ja powinnam w tym przypadku zrobić ??? Proszę o porady.

101

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Nie mam doswiadczenia ale ja bym wogole sie nie odzywała do niego i nie kontaktowala ?
Ma inna , walczy o tamta.... olał Ciebie, nie on nnappisał tylko Ty pierwsza....

Wydaje mi sie , ze cholernie ciezko jest miec popraene relacje z bylymi Exami...
Bo zawsze ktoras ze stron cierpi.... 
Jak koniec to koniec , tyle wytrwałas, rozdział zamkniety, powinnas przeaalizowac ten zwiazek, wypłakac, wyciągnac wnioski i zyc dalej.... a nie dopiski robic, bo a moze sie zmienił???
i wrcac do przeszłosci.... 

Wykasuj jego numer i zajmij sie soba :-)

Tylko moja opinia,

102 Ostatnio edytowany przez ktośka (2015-03-11 14:23:41)

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Niestety nie potrafię....... to jest silniejsze ode mnie..... On jest jedyny - nikogo innego nie będzie.
Zwiąże się z kimś to ja tego nie przeżyję.

103

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Acha. Jasne.
A co on, respirator ma na imię ?
Czy na nazwisko ?

104

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Potrafisz, potrafisz.
Jesteś kobietą, kobiety są silne. NIe myśl o przeszłości , nie myśl o nim. Uwierz mi będzie inny i to może nawet nie jeden.

105

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
Elle88 napisał/a:

Tylko czy z moją skromnością zamknięciem i  brakiem zaufania do ludzi jest to możliwe???

Możliwe i wskazane.
Są różne grupy wsparcia i Ty właśnie takiej grupy potrzebujesz, albo jakiegoś przyjaciela a nie mężczyzny, partnera. Na to nie jesteś gotowa. Bo z każdego faceta robisz terapeutę, a nie na tym związek polega.

smile

Autorko pisalas na poczatku o swojej "winie". Otoz Twoja wina jest zgoda na cos z czym sie zle czujesz, pozwalanie na cos, co Ciebie wyniszcza. Jak zapewnie juz wiesz, czyjs egozim moze byc az taki duzy, ogromny wrecz, ze bedzie wmawial Tobie, cokolwiek, kazda bzdure. Ty, jako autonomiczna osoba, nie musisz sie na to zgadzac. Masz prawo zyc tak, zeby sie czuc dobrze. Prosze, nie zapominaj tej lekcji, przyswoj swobie kryteria wyboru, pamietajac ze wybor nalezy do Ciebie a nie do kogos innego, zwlaszcza wybor tego, z kim to TY chcesz byc w zwiazku.

106

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Drogi użytkowniku MANIEK_Z_MANIEK......

Dziękuję bardzo za pouczający nimi wykład ...... sęk w tym że w sylwestra 2013-2014 to ja zamknęłam drzwi na klucz i nawet nie wyszłam do niego .... jak przyjechał pod dom .... wtedy miałam kupę siły na to aby ... olać to gdy mówił  ..... nie wyjdziesz teraz to ja odchodzę ... to odchodź - i tak wrócisz i tak ..... już dawno coś wewnętrznie mi mówiło ... postaw choć raz na swoim ... a zobaczysz jak mu zależy ..... Tak zależy że nic nie zrobił przez ostatnie półtora roku .... a ludziom w internecie wmawia to że to ja jestem wszystkiemu winna to ja nie pozwalałam mu na kontakt z koleżankami i byłam wiecznie o wszystko zazdrosna ..... A wy byście nie byli?? Kiedy co innego mówi robi i myśli..... Tłumaczył przez 2 lata ze między nimi nic nie ma a jak tylko się ze mną pożarł to leciał do niej, za moimi plecami bo i tak awantura będzie i tak..... i jak mu wierzyć jak mu ufać ...... a teraz ona mu wierzy i ufa...... bu ha ha ha..... szczerze to ja w to "wierzę" robi wszystko żeby mnie upodlić, żeby zaczęło mi zależeć i żebym to ja zaczęła za nim latać nie on za mną.....żebym pokazała jak bardzo jestem od niego psychicznie uzależniona .... czyż nie??

107

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

A co Ciebie to obchodzi co on mówi, co myśli i co mu się wydaje ?
Po co chcesz mu wierzyć, czy ufać i po co w ogóle trafisz czas na rozważanie zasadności takiego zaufania ?
Przecież to kompletny bezsens ....
Co on niby robi takiego, żeby - jak napisałaś - zaczęło Ci zależeć i żebyś zaczęła za nim latać ?
Bo ja jakoś nie widzę żadnego działania na tej płaszczyźnie z jego strony ...

108

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

A jak Ty byś to przyjęła co powyżej w tym dzisiejszym olbrzymim poście napisałam ten kontakt z nim to niby co?? CO to jest???

109

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
ktośka napisał/a:

.... odezwałam się do niego pierwsza ...

Do tej pory nie było żadnego kontaktu .... Zaczęłam rozmowę z nim kilka dni temu ...

Wróciłam nastepnego dnia do tej rozmowy -

Nie miał nastroju do rozmowy ... nie miał dnia ... na samym poczatku stwierdził że zadzwoni do mnie jak bedzie w lepszym humorze..... bo dzisiaj nie ma takiego.... przerwał rozmowę powiedział że odezwie sie telefonicznie lub smsowo jak tylko bedzie wolny - nie wcześniej niz za godzinę....... To było wczoraj dziś jest kolejny dzień i... zero kontaktu......z jego strony.....

Nijak bym tego nie przyjęła.
To nie jest kontakt z jego strony, tylko kontakt z Twojej strony.
Sama pisałaś, że to Ty byłaś inicjatorką tych rozmów, które on siłą rzeczy ciągnął, a i teraz jak twierdzisz jest "zero kontaktu z jego strony".
To nie jest żaden kontakt, tylko męczenie buły.
I uwierz mi - to, że on Ci czasem odpowiada NIC nie oznacza i nie sądzę, żeby to miało dla niego jakiekolwiek znaczenie.
Ten człowiek sprawia wrażenie pochłoniętego swoim nowym życiem, zadowolonego i w jego postępowaniu nie widzę niczego co mogłoby chociaż w jednym pikselu wyglądać na ponowne zabieganie o Ciebie, chęć uzależnienia Cię od niego, czy chęć powrotu do związku z Tobą.

110

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
IsaBella77 napisał/a:

Nijak bym tego nie przyjęła.
To nie jest kontakt z jego strony, tylko kontakt z Twojej strony.
Sama pisałaś, że to Ty byłaś inicjatorką tych rozmów, które on siłą rzeczy ciągnął, a i teraz jak twierdzisz jest "zero kontaktu z jego strony".
To nie jest żaden kontakt, tylko męczenie buły.
I uwierz mi - to, że on Ci czasem odpowiada NIC nie oznacza i nie sądzę, żeby to miało dla niego jakiekolwiek znaczenie.
Ten człowiek sprawia wrażenie pochłoniętego swoim nowym życiem, zadowolonego i w jego postępowaniu nie widzę niczego co mogłoby chociaż w jednym pikselu wyglądać na ponowne zabieganie o Ciebie, chęć uzależnienia Cię od niego, czy chęć powrotu do związku z Tobą.

A ja wręcz odwrotnie ...... to po cholere chce sie spotkać i opowiada mi to tej swojej niby :przyjaciółce - totalne granie mi na emocjach i uczuciach.....

111

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Bo go zaczepiasz, bo go zagadujesz, bo do niego piszesz, bo wydzwaniasz.
Być może ma nadzieję, że ten temat Cię odstraszy i że nie będziesz się z nim więcej kontaktowała ....
Jak dla mnie - gdyby się nawet zdarzyło, że zadzwoniłabym, albo napisała do jakiegoś swojego ex - a on zacząłby pisać mi o swojej aktualnej przyjaciółce, opisywać jak to mu na niej zależy i jak to on bardzo się o nią stara - odstręczyłoby mnie to maksymalnie.
Nie odezwałabym się do niego już nigdy więcej.

112

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
IsaBella77 napisał/a:

Bo go zaczepiasz, bo go zagadujesz, bo do niego piszesz, bo wydzwaniasz.
Być może ma nadzieję, że ten temat Cię odstraszy i że nie będziesz się z nim więcej kontaktowała ....
Jak dla mnie - gdyby się nawet zdarzyło, że zadzwoniłabym, albo napisała do jakiegoś swojego ex - a on zacząłby pisać mi o swojej aktualnej przyjaciółce, opisywać jak to mu na niej zależy i jak to on bardzo się o nią stara - odstręczyłoby mnie to maksymalnie.
Nie odezwałabym się do niego już nigdy więcej.

Niestety ja się upodlę, bo inaczej nie potrafię albo wcześniej skończę ze sobą sad

113

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Rozumiem, że jesteś w stanie zrobić wszystko w kwestii narzucania się Twojemu ex.
Nie możesz jednak zrobić jednego.
Nie jesteś w stanie go zmusić, żeby to wszystko od Ciebie przyjął.
Nawet jeśli zaczniesz go prześladować, biegać za nim, wydzwaniac, prosić i łzami się zalewać, to i tak nie zmienisz tego, że on mówi NIE.
Nie chcesz chyba zamienić się w niezrównoważona przesladowczynie ?

I uwierz mi, potrafisz inaczej.
Przez 10 miesięcy potrafilas żyć bez niego. To o czymś świadczy.
Powtarzam po raz kolejny, on nie ma na imię Respirator, a na nazwisko Tlen ...
To Ty jesteś sensem swojego życia, a nie on.

114

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

.... nie bede nic robić potnę sie albo skoczę z mostuu.... tyle wystarczy zeby nie było mnie

115

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Wiesz co, daj mi do niego może jakiś namiar, telefon czy coś, co ?
Skoro chcesz dla niego rezygnować ze swojego życia, mimo że przez prawie rok bez niego nie umarlas z braku powietrza ... to gość musi być jakimś ósmym cudem świata, bóstwem jakimś normalnie.
Aż chętnie do niego zadzwonie ...

A tak na poważnie, wiesz jak najbardziej zrobisz wszystkim na złość ?
Żyjąc, i będąc SZCZĘŚLIWA.

116

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
IsaBella77 napisał/a:

Wiesz co, daj mi do niego może jakiś namiar, telefon czy coś, co ?
Skoro chcesz dla niego rezygnować ze swojego życia, mimo że przez prawie rok bez niego nie umarlas z braku powietrza ... to gość musi być jakimś ósmym cudem świata, bóstwem jakimś normalnie.
Aż chętnie do niego zadzwonie ...

A tak na poważnie, wiesz jak najbardziej zrobisz wszystkim na złość ?
Żyjąc, i będąc SZCZĘŚLIWA.

Zamiast robić sobie z tego żarty ... w sumie to bardzo proszę 666 666 666 ....

117

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
ktośka napisał/a:

Drogi użytkowniku MANIEK_Z_MANIEK......

Dziękuję bardzo za pouczający nimi wykład ...... sęk w tym że w sylwestra 2013-2014 to ja zamknęłam drzwi na klucz i nawet nie wyszłam do niego .... jak przyjechał pod dom .... wtedy miałam kupę siły na to aby ... olać to gdy mówił  ..... nie wyjdziesz teraz to ja odchodzę ... to odchodź - i tak wrócisz i tak ..... już dawno coś wewnętrznie mi mówiło ... postaw choć raz na swoim ... a zobaczysz jak mu zależy ..... Tak zależy że nic nie zrobił przez ostatnie półtora roku .... a ludziom w internecie wmawia to że to ja jestem wszystkiemu winna to ja nie pozwalałam mu na kontakt z koleżankami i byłam wiecznie o wszystko zazdrosna ..... A wy byście nie byli?? Kiedy co innego mówi robi i myśli..... Tłumaczył przez 2 lata ze między nimi nic nie ma a jak tylko się ze mną pożarł to leciał do niej, za moimi plecami bo i tak awantura będzie i tak..... i jak mu wierzyć jak mu ufać ...... a teraz ona mu wierzy i ufa...... bu ha ha ha..... szczerze to ja w to "wierzę" robi wszystko żeby mnie upodlić, żeby zaczęło mi zależeć i żebym to ja zaczęła za nim latać nie on za mną.....żebym pokazała jak bardzo jestem od niego psychicznie uzależniona .... czyż nie??

Widocznie Ci zależy a szantażem emocjonalnym chcesz zwrocic uwagę na siebie. Niestety nie znam szczegolow tej "walki" ale dam Ci jedna rade. Czas odrzucić to wszystko, uniezaleznic się do toksycznego człowieka i innych jemu podobnych. Niech sami odpowiadają za swoje zycia a Ty za swoje. Zycze uśmiechu smile

118

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
maniek_z_maniek napisał/a:

Widocznie Ci zależy a szantażem emocjonalnym chcesz zwrocic uwagę na siebie. Niestety nie znam szczegolow tej "walki" ale dam Ci jedna rade. Czas odrzucić to wszystko, uniezaleznic się do toksycznego człowieka i innych jemu podobnych. Niech sami odpowiadają za swoje zycia a Ty za swoje. Zycze uśmiechu smile

Szczerze uwazasz że to toksyczny człowiek???

119

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Po prostu źle na siebie wzajemnie działacie ...
Jakby wzajemna bliskość, czy w ogóle zdawkowy nawet kontakt wyzwalały w Was same najgorsze cechy ...
Czasem ktoś nie jest toksyczną osobą, ale jest toksyczny dla nas.
Naprawdę nie warto tracić czasu i zdrowia na kontakt z kimś takim.

120 Ostatnio edytowany przez ktośka (2015-03-11 19:53:17)

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!
IsaBella77 napisał/a:

Po prostu źle na siebie wzajemnie działacie ...
Jakby wzajemna bliskość, czy w ogóle zdawkowy nawet kontakt wyzwalały w Was same najgorsze cechy ...
Czasem ktoś nie jest toksyczną osobą, ale jest toksyczny dla nas.
Naprawdę nie warto tracić czasu i zdrowia na kontakt z kimś takim.

Isabella 77 - tak bardzo to widać??
To chyba ja jestem uczulona na niego że chce mi krzywdę zrobić stąd ten strach agresja...
A i ja nie jestem bez winy skoro urazilam jego męśką dumę - uznajac pierwsze spotkanie z tą jego ówczeną kleżanka za zdradę - i tego wybaczyć mi nie moze......

Zawsze była sympatia i życzliwość przez ostatnie 13 lat ..... pierwszy post w tym temacie opisuje sytuacje ze sylwestra 2013-2014
kiedy nawet nie wyszłam i nie przywitałam z nim nowego roku...... możliwe że cały czas ma o to do mnie żal.... Szczerze ja nie wiem zupelnie o co mu chodzi ...... ja oddałabym serce i duszę żeby było wszystko ok....

121

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Każdy dorosły odpowiada sam za siebie. Nie da się uszczesliwic każdego na sile. Nie da się pogodzić z kims kto tego naprawdę nie chce. Trzeba rozrozniac rzeczy ważne od mniej ważnych bo ubolewając nad podeptaniem ślimaczka, możesz najechać na człowieka. Każdy dorosły sobie poradzi, każdy ma prawo do bledow a Twoje, nie sa jakies duże, każdy ma prawo do blednych interpretacji, meczenie kogos o cos przez dlugi czas to jednak objawy przemocy psychicznej. Jego wobec Ciebie i Ciebie wobec siebie samej. Mamy wiec polaczenie "sadysty" z "masochistka". Naprawde trwala konfiguracja. I pisze to tak z "glowy" bo całej Twojej historii nie znam ale pewnie dużo się nie myle. Jedynie co możesz zrobić to pogodzić się z tym, ze nie będziesz pocieszycielka całego swiata. Może tez zacznij szanować siebie, bo gdyby chodzilo o osoby trzecie, to widać by było ze pocieszając kogos niszczysz jednosczesnie kogos. W tym przypadku to ty jesteś ta ostatnia osoba. Poza tym zauwazylem kiedyś ze Ci co nas ciagle oczerniają, maja pretensje, nie sa naszymi przyjaciolmi. Chca być lepsi od nas, a często sa o wiele gorsi.

122

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Ktosko, ale nie będzie ok, bo rozstaliscie się, a on dodatkowo związał się z inną kobietą.
Powrót do Waszej relacji jest niemożliwy. Już nigdy nie będzie tak jak było.
Musisz to zrozumieć.
To już naprawdę nieważne, czy on ma żal do Ciebie i o co, bo to w Waszej obecnej sytuacji niczego nie zmienia.
Najlepszym co może dla Ciebie teraz istnieć, to całkowity brak kontaktu z nim.
Wyciagnij wnioski z tego doświadczenia, weź co było dobre i idź dalej - ku lepszemu.

123

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

u niego dochodzi jeszcze psychopata i manipulator do tego sadysty.....
Bo jak nazwać słowa człowieka który mówi sam o sobie....
" ja to mam taka ogromną wadę z dzieciństwa, że wiele zawsze wymuszałem.... wymuszałem a jak nie dostawałem tego co chciałem rozwalałem wszystko z nerw"

Pewnie dolałam oliwy do ognia nie? Co teraz o tym sądzicie?

124

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Nic.
Ja sądzę, że przyszedł już czas, abyś na dobre pozbyła się tego człowieka ze swojego życia.
A tego pana nie warto analizować krok po kroku.
Powodzenia !

125

Odp: Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Witajcie...
Po początkowej lekturze książki Toksyczna miłość.... dochodzenie do wniosku że jestem nałogowym Kochankiem...
Problemy z dzieciństwa, w szczególności molestowanie przez kuzyna... (inna czynnośc seksualna) onanizowanie sie przy mnie ... wpłynęło negatywnie na relację z ludźmi....ponad 25 lat byłam od niego emocjonalnie uzależniona.  zazdrosna kiedy brał ślub ...... obwiniałam za wszystko tylko siebie .........
Kiedy płakałam bo bałam sie jego wychodziłam na korytarz ... a matka zamiast przyjść i spytac co sie dzieje pytała przeszło ci już ? Nie to płacz dalej..... i trzaskała drzwiami a ja stałam i dalej ryczałam....
Szukam tej bezgranicznej miłości zrozumienia wsparcia szczególnie w facetach... w pewnym sensie kogoś kto mi pomoże zrozumie wesprze i da mi to czego nigdy nie miałam....... kogoś kto zabierze ze mne to wszystko i da spookoj normalność....... pozowli na poprowadzenie mnie za rękę przez życie pokaza to czego nie mialam, będzie zawsze ze mna bez względu na to jak sie zachowam i da poczucie bezpieczenstwa.......

Obecnie po 3 latach związku i roku rozstania .. nie potrafię dać sobie z tym rady......  żyć nie potrafię nie umiem..... i mieć swiadomosć tego że on jest z kimś innym.....
Proszę o pomoc!

Posty [ 66 do 125 z 125 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy on jest niepoważny czy ze mnie robi głupią!!!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024