Być kochanką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 435 ]

131

Odp: Być kochanką
niunia77 napisał/a:
Gary napisał/a:

d) kobiety które zdradzają, bo tak chcą, bo tak wybrały, bo czują się szczęśliwe, mimo, że mają swoje poukładane życie

To mi podchodzi pod c)

Ale po co ta klasyfikacja
Czy a jest lepsza od b
B lepsza od c itd .
Kochanka to kochanka . Jej decyzja i jej wybór .

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Być kochanką
ryba81 napisał/a:

Kochanka to kochanka . Jej decyzja i jej wybór .

Wybór to może być jak wybierasz buty w sklepie i to ma wpływ tylko na twoje życie - nie będą wygodne, to tylko ty będziesz cierpieć. A kochanka to taki rodzaj kobiety, które patrząc na czubek własnego nosa - przez pryzmat tzw. "miłości" nie liczy się z uczuciami innych, nie patrząc na konsekwencje pcha się komuś do łóżka (najczęściej biednemu "misiowi" - a dla mnie - bezdusznemu egoiście). A potem szuka dla siebie usprawiedliwenia...
Co do klasyfikacji to można jeszcze listę rozwinąć, ale powyższa chyba zawiera najważniejsze cechy kochanek - egoizm, niedowartościwanie, głupotę, brak kręgosłupa moralnego, dodam jeszcze - naiwność, niespełnioną potrzebę miłości...

133 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-02 01:42:40)

Odp: Być kochanką

A dla mnie to jest zawsze egoizm i niespełniona potrzeba miłości. I oczywiscie takiej jakiej chce ów kochanka, ona ma swoj ideał miłosny - czasem nawet bijąc, szmacąc (odrzucenie) ale ona się stara i to jej cel w zyciu, by byc kochaną przez kata.

134

Odp: Być kochanką

Posegregowaliście już kochanki, odarliście je z empatii i godności, określiliście prawie świat jako czarno-biały. Pewnie tak jest wam lepiej. Pewnie często tak jest jak piszecie.
Ale nie zawsze.
To mój wątek a moja historia bardzo różni się od waszych stereotypów. Nie ma w tle dobrej i ciepłej zdradzonej żony. Czasami zdradzone żony same "pracują" na rozpad swojego małżeństwa, potem szantażują męża dziećmi, nastawiają je przeciwko ojcu, poniżają go przy dzieciach, rodzinie, znajomych. Grożą utrudnianiem kontaktów, oskarżeniami o molestowanie. Dbają o to, żeby czuł się jak śmieć.
Przyszło wam do głowy, co ma zrobić tak facet jeśli kocha swoje dzieci i wie, że próba odejścia skończy się katastrofą w jego relacjach z dziećmi. Wiecie jak matką czasami brakuje rozsądku i używają własnych dzieci do osiągnięcia celu. Wiecie jak działają policja, sądy w takich sprawach.
Brak mi słów aby opisać bezmiar krzywdy jaką matka może uczynić dzieciom.

135

Odp: Być kochanką

No no wyższy poziom manipulacji wybielenie działań kochanki przy wykorzystaniu tematu dzieci, którym kochanka rozwaliła rodzinę.

136

Odp: Być kochanką
mika_ika napisał/a:

No no wyższy poziom manipulacji wybielenie działań kochanki przy wykorzystaniu tematu dzieci, którym kochanka rozwaliła rodzinę.

Jakbyś spróbowała sobie wyobrazić, że to jest prawda to co by się stało?

137

Odp: Być kochanką

Nie ma usprawiedliwienia dla modliszek.

138

Odp: Być kochanką
niunia77 napisał/a:

Nie ma usprawiedliwienia dla modliszek.

A jakżeby inaczej. Ale nie o usprawiedliwienie, i nie o modliszki tutaj chodzi, tylko o szarości między czernią i bielą

139

Odp: Być kochanką

Czarne jest czarne, biale jest biale, a szare jest szare.

140

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

To mój wątek a moja historia bardzo różni się od waszych stereotypów. Nie ma w tle dobrej i ciepłej zdradzonej żony. Czasami zdradzone żony same "pracują" na rozpad swojego małżeństwa, potem szantażują męża dziećmi, nastawiają je przeciwko ojcu, poniżają go przy dzieciach, rodzinie, znajomych. Grożą utrudnianiem kontaktów, oskarżeniami o molestowanie. Dbają o to, żeby czuł się jak śmieć.
Przyszło wam do głowy, co ma zrobić tak facet jeśli kocha swoje dzieci i wie, że próba odejścia skończy się katastrofą w jego relacjach z dziećmi. Wiecie jak matką czasami brakuje rozsądku i używają własnych dzieci do osiągnięcia celu. Wiecie jak działają policja, sądy w takich sprawach.
Brak mi słów aby opisać bezmiar krzywdy jaką matka może uczynić dzieciom.

Czyli taki Mąż nie ma takiej sielanki o jakiej marzył po odejściu od rodziny .
Ach .....A miało być tak Pięknie a tu tylko kłody pod nogi ......

141

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

..
To mój wątek a moja historia bardzo różni się od waszych stereotypów. Nie ma w tle dobrej i ciepłej zdradzonej żony. Czasami zdradzone żony same "pracują" na rozpad swojego małżeństwa, potem szantażują męża dziećmi, nastawiają je przeciwko ojcu, poniżają go przy dzieciach, rodzinie, znajomych. Grożą utrudnianiem kontaktów, oskarżeniami o molestowanie. Dbają o to, żeby czuł się jak śmieć.
Przyszło wam do głowy, co ma zrobić tak facet jeśli kocha swoje dzieci i wie, że próba odejścia skończy się katastrofą w jego relacjach z dziećmi. Wiecie jak matką czasami brakuje rozsądku i używają własnych dzieci do osiągnięcia celu. Wiecie jak działają policja, sądy w takich sprawach.
Brak mi słów aby opisać bezmiar krzywdy jaką matka może uczynić dzieciom.

oczywiście twój kochanek jest taki wyjątkowy, wspaniały, dobroduszny miś. Pozwala się poniżać dla trwania związku, robi wszystko by wygladało na cudowne małżeństwo, nikt tego nie widzi. Boże, jakie wzruszające.

142

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

Posegregowaliście już kochanki, odarliście je z empatii i godności, określiliście prawie świat jako czarno-biały. Pewnie tak jest wam lepiej. Pewnie często tak jest jak piszecie.
Ale nie zawsze.
To mój wątek a moja historia bardzo różni się od waszych stereotypów. Nie ma w tle dobrej i ciepłej zdradzonej żony. Czasami zdradzone żony same "pracują" na rozpad swojego małżeństwa, potem szantażują męża dziećmi, nastawiają je przeciwko ojcu, poniżają go przy dzieciach, rodzinie, znajomych. Grożą utrudnianiem kontaktów, oskarżeniami o molestowanie. Dbają o to, żeby czuł się jak śmieć.
Przyszło wam do głowy, co ma zrobić tak facet jeśli kocha swoje dzieci i wie, że próba odejścia skończy się katastrofą w jego relacjach z dziećmi. Wiecie jak matką czasami brakuje rozsądku i używają własnych dzieci do osiągnięcia celu. Wiecie jak działają policja, sądy w takich sprawach.
Brak mi słów aby opisać bezmiar krzywdy jaką matka może uczynić dzieciom.

Aleksandro, mogę CI zagwarantować jedno: mężczyźni są bardzo wygodni.

Jeśli zatem znoszą takie poniżenia w domu, to może jednak im to odpowiada?

Facet, który nie chce być z kobietą odejdzie od niej, nawet jak będzie miała niepełnosprawne dziecko. Nic go nie powstrzyma. Dlatego nie wierzę w facetów, którzy latami siedzą w patologicznych związkach. Skoro w nich siedzą = te związki im pasują.

143

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

Posegregowaliście już kochanki, odarliście je z empatii i godności, określiliście prawie świat jako czarno-biały. Pewnie tak jest wam lepiej. Pewnie często tak jest jak piszecie.
Ale nie zawsze.
To mój wątek a moja historia bardzo różni się od waszych stereotypów. Nie ma w tle dobrej i ciepłej zdradzonej żony. Czasami zdradzone żony same "pracują" na rozpad swojego małżeństwa, potem szantażują męża dziećmi, nastawiają je przeciwko ojcu, poniżają go przy dzieciach, rodzinie, znajomych. Grożą utrudnianiem kontaktów, oskarżeniami o molestowanie. Dbają o to, żeby czuł się jak śmieć.
Przyszło wam do głowy, co ma zrobić tak facet jeśli kocha swoje dzieci i wie, że próba odejścia skończy się katastrofą w jego relacjach z dziećmi. Wiecie jak matką czasami brakuje rozsądku i używają własnych dzieci do osiągnięcia celu. Wiecie jak działają policja, sądy w takich sprawach.
Brak mi słów aby opisać bezmiar krzywdy jaką matka może uczynić dzieciom.

czyli ty tez jesteś winna cierpieniom tych dzieci, i on i jego zona,
po co ci to było? warto było?

144

Odp: Być kochanką
mariola856 napisał/a:

czyli ty tez jesteś winna cierpieniom tych dzieci, i on i jego zona,
po co ci to było? warto było?

Zdaniem Oli to za wszystko winę ponosi żona ;D

Żadnej winy nie ponosi zakochana w biednym misiaczku Ola ani tym bardziej biedny misiaczek, który miał złą żonę a potem jeszcze bardziej złą nawet niż wcześniej, ooooo jak to niektóre kobiety odstają od ideału: "dobrej i ciepłej zdradzonej żony"

Wyobraźnia zadziałała: "dobra i ciepła zdradzona żona" sprawiła, że się prawie kawą zakrztusiłam ;DD Już sobie wyobraziłam tą męczennicę w worku pokutnym co śladu stóp biednego misiaczka nie jest godna całować ;D

145

Odp: Być kochanką

Ryba81
Mąż jak odszedł od żony to odetchnął, chociaż to nie do końca prawda, a to co napisałam i jeszcze kilka równie beznadziejnych szantaży miało miejsce, gdy chciał rozwodu.

Bullet
Mój kochany to człowiek z wadami i zaletami. Zalet ma więcej niż wad.

Batszeba,
Masz rację. Tamten układ miał zalety na przykład w postaci codziennego kontaktu z dziećmi.
Dopiero konieczność wyboru spowodowała jego deklarację i wybór mnie.

Mariola856
Jestem jedną z postaci tego dramatu. Dzieci mnie akceptują, lubią ale przed matką muszą udawać, że tak nie jest. Kłamią z mojego powodu więc pewnie jestem po części winna. Czuję się winna.

Mika_ika
Żona jest współwinna. Ludzie wciąż się zmieniają. Ja się zmieniam, więcej dostrzegam i w niej dostrzegam dziewczynkę, która rzuca się w sklepie na podłogę krzycząc i wymachując na oślep rączkami i nóżkami żeby dostać upragnioną zabawkę, bo mamusia powiedziała, że nie kupi.

146 Ostatnio edytowany przez last (2014-07-02 20:27:58)

Odp: Być kochanką

Olu
To co od dawna widzę ,to obecny totalny brak szacunku dla instytucji małżeństwa. Ludzie łamią dane sobie przysięgi,nie licząc się  z dziećmi. Nawet jeśli żona Twojego kochanka ma jakieś problemy emocjonalne ,to nie jest powód ,aby została teraz sama. Jej mąż powinien w pierwszej kolejności pomóc jej się z nimi uporać ,bo to jest matka jego dzieci. Od tego jakie będą mieli relacje będzie zależało ich dorosłe życie, które obecnie zostało przewrócone do góry nogami.
Mężczyzni często widzą prawdę po swojemu i lubią się wybielać ,albo nie dostrzegają swoich niedociągnięć. Jak widać zapominają też o obietnicach. Chociaż i kobiety nie są lepsze.
Pamiętaj ,że nie buduje się szczęścia na nieszczęściu. Wiele takich przykładów widziałam ,więc to nie jest mit. Szkoda mi Ciebie, że dałaś się wmanewrować w związek z żonatym człowiekiem, a jednocześnie dziwię się Twojemu brakowi samokrytycyzmu. Czyżbyś była pewna ,że jedynym złem ,jakie wyrządził mąż żonie ,to jest odejście od niej? Za całą resztę ją obwinił? Jeśli tak ,to dlaczego nie starał się tego zmienić , dlaczego pozwolił na brak szacunku z jej strony? Czyżby do chwili poznania Ciebie trwał w toksycznym związku i nic z tym nie robił? Można zatem powiedzieć ,że jesteś dla niego wyzwolicielką. Tylko ,czy teraz Ty nie popadniesz w niewolę? Bo co Bóg złączył ,człowiek niech nie waży się rozdzielać. Olu życie z rozwodnikiem ,to nie jest życie usłane różami ,zawsze będzie między Wami rodzina rozwodnika. A im bardziej ( jak twierdzisz) on jest porządnym człowiekiem ,tym bardziej będą go męczyły wyrzuty sumienia, co za tym idzie może to się przekładać na Wasz związek. No chyba, że zatwardzi swoje serce na nieszczęście swoich dzieci i żony ,ale czy Ty będziesz wtedy chciała takiego drania, czy może nadal dla Ciebie będzie wspaniałym człowiekiem?

147

Odp: Być kochanką

Last,
To, że coś zaobserwowałaś to dobrze. Nie przykładaj teraz tych obserwacji do każdego przypadku, bo generalizowanie i systematyzowanie kochanek, drugich związków, zdradzaczy to tu standard.
A może warto zadać pytanie, upewnić się zanim wystawi się ocenę.
Nie mam ochoty na siłę się wybielać ani nie będę dorzucać kolejnych argumentów, bo i tak wiesz lepiej niż ja sama na czym budujemy i jakie trudności pokonujemy.

148 Ostatnio edytowany przez last (2014-07-02 23:25:12)

Odp: Być kochanką

Nie zamierzam systematyzować kochanek, bo każda historia może być inna, ale generalnie  prawdą jest ,że przysięga małżeńska coraz mniej znaczy. Może i nie macie ochoty się wybielać ,jednak doszło do cudzołóstwa i to nie ja będę Was oceniać, tylko Bóg. No chyba ,że w Niego nie wierzycie ,co i tak nie zmieni tego faktu. Czy Wasz związek przetrwa ,okaże się. I nie mam w tym interesu ,aby nie powiodło się Wam ,jednak życie potrafi zgotować różne niespodzianki. Tak więc ,przygotuj się Ola, bo może być pod górkę, czego Ci nie życzę. Ale nie Wy pierwsi i nie ostatni ,co tworzą nowy związek na niezakończonym  związku. To jest Wasz wybór. Wiem ,że czujesz się zaszczuta ,ale nie oczekiwałam żadnych argumentów, podzieliłam się tylko swoją refleksją. Spokojnie, już się nie będę udzielała.
Trzymaj się.

149 Ostatnio edytowany przez batszeba (2014-07-02 23:15:48)

Odp: Być kochanką

Last, daj spokój.

Ola to klasyczny beton o moralności Kalego, męskie portki dorwała to zębami trzymać będzie, nieważne że w kroku obs&rane, grunt że chłopa ma.

Rzecz jasna żona powinna w ciszy i pokorze oddalić się gdzieś w niebyt, przepisać na Olę ewentualne nieruchomości i ruchomości i wystąpić do sądu o uznanie własnej winy za rozpad małżeństwa.

150

Odp: Być kochanką

Batszeba
Myślę,że Ola jest nie chce widzieć konsekwencji związku z żonatym mężczyzną. Szkoda jej ,bo może to nie być zła dziewczyna, tylko omotana przez kochanka. On pewnie też nie wie jak to teraz będzie. Sytuacja nie do pozazdroszczenia.

151

Odp: Być kochanką
last napisał/a:

Batszeba
Myślę,że Ola jest nie chce widzieć konsekwencji związku z żonatym mężczyzną. Szkoda jej ,bo może to nie być zła dziewczyna, tylko omotana przez kochanka. On pewnie też nie wie jak to teraz będzie. Sytuacja nie do pozazdroszczenia.

Bez przesady z tym omotywaniem, dorosła jest. Widzi to co chce widzieć i słyszy to co chce słyszeć, bo tak jest wygodniej.

152 Ostatnio edytowany przez last (2014-07-02 23:48:36)

Odp: Być kochanką

Najbardziej mnie dziwi to,że ona chyba na serio wierzy ,że żona jest potworem. Czyżby jej luby zakochał się potworze. Ma chłop swoisty gust. Ale przejrzał i teraz wybrał księżniczkę. Albo księżniczka jego. Tylko życie to nie bajka. sad
Powodzenia Olu i abyś nie musiała przekonać się ,jak prawdziwe jest to przysłowie, które w pierwszym poście zamieściłam.

153

Odp: Być kochanką

a ja nie rozumiem, a co wy się tak Oli uczepiliście...
dziewczyna wie czego chce i to osiąga
a w nosie ma zasady i normy ... i jej sprawa
szczęśliwa chce być, chociażby czyimś kosztem, a co tam ... jej wybór
i niech jej się darzy
pożyje trochę, zmieni się jej status - ze świeżej kochanki na starą ... przyjdzie młodsza, lepsza wink
to wtedy - pozna,zrozumie, pożali się ...i zupełnie w innym wątku napisze... wink
a teraz - niech się darzy...

154

Odp: Być kochanką

ano , niech się darzy wink

155

Odp: Być kochanką

w sumie niech się darzy, tez dam spokój

156 Ostatnio edytowany przez TEO50 (2014-07-03 08:34:11)

Odp: Być kochanką

Polska kraj sredni, srednie zycie, srednia zadowolenia, i pewno srednio tyle kochanek ile zdradzonych zon. Ale jakos nie srednio rozklada sie wine za zdrady. Zona niewinna, bo ciepla i ach i och, kochanka troszeczke winna bo wiedziala ze on zonaty i gdzies krzywdzi jego zone, a najwinniejszy ten misiek. Czy komus przyszlo na mysl ze ten misiek tez juz mial po czesci dosyc? Jak to jest z tymi zdradzonymi cieplutkimi, kochajacymi zonkami.
Jak to jest z tym zyciem w malzenstwie ze dochodzi do zdrady
jak to jest ze tak boli ta zdrada, a pozniej juz tylko nienawisc.
Jak to jest z tymi rozmowami ze komus jest zle w malzenstwie, bywaja jeszcze takie? Jaka wartosc ma jeszcze przyrzeczenie malzenskie. Co ono przypieczetowywuje?
Czy naprawde jest tylu sadystow w malzenstwie ze wyzywaja sie na zonach?, kiedy zaczeli juz przed, czy po slubie? Dlaczego facet chce sobie kochanke znalezc jak jego zona jest krotko po rozwiazaniu.
Czy malzenstwo to rodzina? jest to jedno i to samo? Jaka jest rola dzieci w malzenstwie i jaka jest rola meza?
Czy mezczyzna moze sobie pozwalac w malzenstwie na fanaberie? a kobieta?
Jestem taki empatyczny ze wiem co chce moja zona? albo musi mi jasno o tym powiedziec? i jeszcze zastanowie sie to mi pasuje? Jestem taka empatyczna zona?

Ciekawe te stosunki miedzyludzkie, mnie takie pytania przesladuja, a ze widze tu kwiat dobrych rad i tlumaczen moze ktos potrafi mi na nie odpowiedziec

157

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

Historia stara jak świat.
Myślałam, że żona była jego pomyłką a to on był moją.
Miała być miłość na wieki a jest gorycz i wstyd.
Tak mi ciężko.
Są tu inne porzucone kochanki?

No cóź, nie Ty pierwsza i nie ostatnia dałaś się oszukać.
Facet chciał pobzykać i to dostał.
Mamił Ciebie jaka ta żona jest zła, jak mu z nią jest źle i, że nic już ich nie łączy.
Ty mu pewnie współczułaś.
Tylko to jest standart u takich dupków.
Trafiła się łatwa to dlaczego nie mieć bzykanka za darmo.
Sorry, może moje słowa są przykre, ale to jest tak w rzeczywistości.

158

Odp: Być kochanką
Lexpar napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

Historia stara jak świat.
Myślałam, że żona była jego pomyłką a to on był moją.
Miała być miłość na wieki a jest gorycz i wstyd.
Tak mi ciężko.
Są tu inne porzucone kochanki?

No cóź, nie Ty pierwsza i nie ostatnia dałaś się oszukać.
Facet chciał pobzykać i to dostał.
Mamił Ciebie jaka ta żona jest zła, jak mu z nią jest źle i, że nic już ich nie łączy.
Ty mu pewnie współczułaś.
Tylko to jest standart u takich dupków.
Trafiła się łatwa to dlaczego nie mieć bzykanka za darmo.
Sorry, może moje słowa są przykre, ale to jest tak w rzeczywistości.

Och Lexpar,
Nie przyłożyłeś się, nie doczytałeś.
Wypada mieć nadzieję, że w pracy znasz dokładniej wszystkie paragrafy, zamiast kilku pierwszych.
Po łepkach, po łepkach

159

Odp: Być kochanką
Lexpar napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

Historia stara jak świat.
Myślałam, że żona była jego pomyłką a to on był moją.
Miała być miłość na wieki a jest gorycz i wstyd.
Tak mi ciężko.
Są tu inne porzucone kochanki?

No cóź, nie Ty pierwsza i nie ostatnia dałaś się oszukać.
Facet chciał pobzykać i to dostał.
Mamił Ciebie jaka ta żona jest zła, jak mu z nią jest źle i, że nic już ich nie łączy.
Ty mu pewnie współczułaś.
Tylko to jest standart u takich dupków.
Trafiła się łatwa to dlaczego nie mieć bzykanka za darmo.
Sorry, może moje słowa są przykre, ale to jest tak w rzeczywistości.

Lexpar Ola od 2 mc - jest szczesliwa.  http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif

Aleksandra81 napisał/a:

Huuuraaa!
Odszedł od żony!
Zawsze wiedziałam, że to między nami to więcej niż zwykły romans.
Wczoraj wprowadził się do mnie, ale już myślimy o zamianie mojej kawalerki na coś większego, przecież jego dzieci czasami będą u nas nocować. A może też dla naszego maluszka, o którego zaczynamy starania.
Jestem szczęśliwa smile

http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif

160

Odp: Być kochanką

TEO50
Zdrada prawie zawsze jest sygnałem, że w związku dzieje się źle, że przynajmniej jednej stronie czegoś brakuje lub coś jej uwiera. Smutne jest to, że zdradzone żony nie chcą tego dostrzec. I zamiast szukać wzajemnego zrozumienia, szukają winnego, rzucają oskarżenia.
I tylko pytają " dlaczego mnie to spotkało?".
A przecież to ziarno musiało już długo kiełkować zanim pojawiło się na zewnątrz.
Nie mam na myśli, że żona jest współwinna zdrady, bo to zawsze zdradzający łamie zasady.
Tylko po co udawać, że żona jest święta i bez skazy a mąż to drań. Ech... I tak mnie tu za to ukamieniują

161 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-07-03 09:22:21)

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

..,Och Lexpar,
Nie przyłożyłeś się, nie doczytałeś.
...

Lexpar ma rację. Wydobył esencję sytuacji z uwzględnieniem prawdopodobnego epilogu.

Skoro jest tak cudownie i dzieci jego wiedzą, że jest Aleksandra, ba nawet ją akceptują i lubią, to czemu, wyjaśnijcie CZEMU !!!! nie wziął rozwodu z żoną ?Dlaczego to "martwe" małżeństwo trwa skoro jego żona jest heterą, której wredny charakter znają wszyscy ? Przecież nie jest w małżeństwie dla dzieci !!
Odpowiedź jest brutalna.

162

Odp: Być kochanką

Ryba81,
Dzięki za korepetycje dla Lexpara

163

Odp: Być kochanką
bullet napisał/a:

Lexpar ma rację. Opisał sytuację jaka ma miejsce z uwzględnieniem prawdopodobnego epilogu.

Skoro jest tak cudownie i dzieci jego wiedzą, że jest Aleksandra, ba nawet ją akceptują i lubią, to czemu, wyjaśnijcie CZEMU !!!! nie wziął rozwodu z żoną ?Dlaczego to "martwe" małżeństwo trwa skoro jego żona jest heterą, której wredny charakter znają wszyscy ? Przecież nie jest w małżeństwie dla dzieci !!
Odpowiedź jest brutalna.

A tu cię zasoczę, bo sprawa w toku. Żona nie chce tego drania, beznadziejnego gada, ostatniego s...a uwolnić. I jeszcze składa doniesienia o molestowaniu dzieci, bo z pedofilem żyła przez ponad 10 lat sad

164 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-03 09:32:53)

Odp: Być kochanką
TEO50 napisał/a:

Czy mezczyzna moze sobie pozwalac w malzenstwie na fanaberie? a kobieta?

Teo, nie widzisz ze piszesz bzdury?
Skoro jednej stronie jest zle w malzenstwie to bierze rozwod.
Skoro miskowi bylo tak zle, to czemu w tym siedzial? W imie czego?
Tylko mi nie piszcie ze dla dobra dzieci, bo kredyt i wspolni znajomi...

Aleksandra81 napisał/a:

A tu cię zasoczę, bo sprawa w toku. Żona nie chce tego drania, beznadziejnego gada, ostatniego s...a uwolnić. I jeszcze składa doniesienia o molestowaniu dzieci, bo z pedofilem żyła przez ponad 10 lat sad

Sprawa w toku to powinna pojawic sie duzo duzo wczesniej.
Zanim zaczal Cie ... sama wiesz co..

165

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

Historia stara jak świat.
Myślałam, że żona była jego pomyłką a to on był moją.
Miała być miłość na wieki a jest gorycz i wstyd.
Tak mi ciężko.
Są tu inne porzucone kochanki?

Uwierzyłaś dupkowi, że Ty jesteś tą jedyną.
Ale niestety on Ciebie wykorzystał, oszukał.
Szanuj się.

166

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

Historia stara jak świat.
Myślałam, że żona była jego pomyłką a to on był moją.
Miała być miłość na wieki a jest gorycz i wstyd.
Tak mi ciężko.
Są tu inne porzucone kochanki?

Uwierzyłaś dupkowi, że Ty jesteś tą jedyną.
Ale niestety on Ciebie wykorzystał, oszukał.
Szanuj się.

167

Odp: Być kochanką
niunia77 napisał/a:
TEO50 napisał/a:

Czy mezczyzna moze sobie pozwalac w malzenstwie na fanaberie? a kobieta?

Teo, nie widzisz ze piszesz bzdury?
Skoro jednej stronie jest zle w malzenstwie to bierze rozwod.
Skoro miskowi bylo tak zle, to czemu w tym siedzial? W imie czego?
Tylko mi nie piszcie ze dla dobra dzieci, bo kredyt i wspolni znajomi...

A jeśli właśnie dzieci, kredyt i wspólni znajomi to CO?
Zbyt blachę powody?
Przecież żony z tych samych powodów chcą być z gnidą pomimo zdrady. Wtedy to jest dobry powód?

168

Odp: Być kochanką
in_ka napisał/a:

a ja nie rozumiem, a co wy się tak Oli uczepiliście...
dziewczyna wie czego chce i to osiąga
a w nosie ma zasady i normy ... i jej sprawa
szczęśliwa chce być, chociażby czyimś kosztem, a co tam ... jej wybór
i niech jej się darzy
pożyje trochę, zmieni się jej status - ze świeżej kochanki na starą ... przyjdzie młodsza, lepsza wink
to wtedy - pozna,zrozumie, pożali się ...i zupełnie w innym wątku napisze... wink
a teraz - niech się darzy...

In_ka z całym szacunkiem do Ciebie, Ty chciałabyś być w jej sytuacja?

169 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-03 09:45:05)

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

A jeśli właśnie dzieci, kredyt i wspólni znajomi to CO?
Zbyt blachę powody?
Przecież żony z tych samych powodów chcą być z gnidą pomimo zdrady. Wtedy to jest dobry powód?

Wtedy to jest brak szacunku i cenienia samego siebie.
Dajesz sie smacic=uwazasz sie za szmate.

Aleksandra81 napisał/a:

Myślałam, że żona była jego pomyłką a to on był moją.

Pomylic to sie mozna rozwiazujac zadanie matematyczne.

170

Odp: Być kochanką
Lexpar napisał/a:
in_ka napisał/a:

a ja nie rozumiem, a co wy się tak Oli uczepiliście...
dziewczyna wie czego chce i to osiąga
a w nosie ma zasady i normy ... i jej sprawa
szczęśliwa chce być, chociażby czyimś kosztem, a co tam ... jej wybór
i niech jej się darzy
pożyje trochę, zmieni się jej status - ze świeżej kochanki na starą ... przyjdzie młodsza, lepsza wink
to wtedy - pozna,zrozumie, pożali się ...i zupełnie w innym wątku napisze... wink
a teraz - niech się darzy...

In_ka z całym szacunkiem do Ciebie, Ty chciałabyś być w jej sytuacja?

Sądzę, że ze strony Inki to był sarkazm... Duuużo sarkazmu...

171

Odp: Być kochanką
ryba81 napisał/a:
Lexpar napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

Historia stara jak świat.
Myślałam, że żona była jego pomyłką a to on był moją.
Miała być miłość na wieki a jest gorycz i wstyd.
Tak mi ciężko.
Są tu inne porzucone kochanki?

No cóź, nie Ty pierwsza i nie ostatnia dałaś się oszukać.
Facet chciał pobzykać i to dostał.
Mamił Ciebie jaka ta żona jest zła, jak mu z nią jest źle i, że nic już ich nie łączy.
Ty mu pewnie współczułaś.
Tylko to jest standart u takich dupków.
Trafiła się łatwa to dlaczego nie mieć bzykanka za darmo.
Sorry, może moje słowa są przykre, ale to jest tak w rzeczywistości.

Lexpar Ola od 2 mc - jest szczesliwa.  http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif

Aleksandra81 napisał/a:

Huuuraaa!
Odszedł od żony!
Zawsze wiedziałam, że to między nami to więcej niż zwykły romans.
Wczoraj wprowadził się do mnie, ale już myślimy o zamianie mojej kawalerki na coś większego, przecież jego dzieci czasami będą u nas nocować. A może też dla naszego maluszka, o którego zaczynamy starania.
Jestem szczęśliwa smile

http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif

No to hura http://emotikona.pl/emotikony/pic/banan.gif.
Życzę powodzenia.

172 Ostatnio edytowany przez Aleksandra81 (2014-07-03 10:04:58)

Odp: Być kochanką
niunia77 napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

A jeśli właśnie dzieci, kredyt i wspólni znajomi to CO?
Zbyt blachę powody?
Przecież żony z tych samych powodów chcą być z gnidą pomimo zdrady. Wtedy to jest dobry powód?

Wtedy to jest brak szacunku i cenienia samego siebie.
Dajesz sie smacic=uwazasz sie za szmate.

Aleksandra81 napisał/a:

Myślałam, że żona była jego pomyłką a to on był moją.

Pomylic to sie mozna rozwiazujac zadanie matematyczne.

Niunia77,
To dużo na tym forum "szmat".
Czytam tu historie, w których niewierny małżonek wraca do domu, nie zamierza rozmawiać, nie zamierza tłumaczyć i wyjaśniać, nie zamierza udawadniać skruchy, a jest witany przez żonę z ulgą.

173

Odp: Być kochanką

Dziękuję Lexpar smile

174

Odp: Być kochanką

Niunia77 , Alexandra - przeginacie z tymi Szmatami !!!!

175

Odp: Być kochanką
ryba81 napisał/a:

Niunia77 , Alexandra - przeginacie z tymi Szmatami !!!!

Uderz w stół, a nożyce...
Ryba81, Czyżby małżonek zamiótł pod dywan? Jesteś jedną z tych, co o zdradzie w domu nie wspomina żeby się nie obruszył?

176

Odp: Być kochanką
niunia77 napisał/a:
TEO50 napisał/a:

Czy mezczyzna moze sobie pozwalac w malzenstwie na fanaberie? a kobieta?

Teo, nie widzisz ze piszesz bzdury?
Skoro jednej stronie jest zle w malzenstwie to bierze rozwod.
Skoro miskowi bylo tak zle, to czemu w tym siedzial? W imie czego?
Tylko mi nie piszcie ze dla dobra dzieci, bo kredyt i wspolni znajomi...

Aleksandra81 napisał/a:

A tu cię zasoczę, bo sprawa w toku. Żona nie chce tego drania, beznadziejnego gada, ostatniego s...a uwolnić. I jeszcze składa doniesienia o molestowaniu dzieci, bo z pedofilem żyła przez ponad 10 lat sad

Sprawa w toku to powinna pojawic sie duzo duzo wczesniej.
Zanim zaczal Cie ... sama wiesz co..

Niunia, żeby wziąść odpowiedzialność za swoje wybory i za cale swoje życie, trzeba mieć jaja. Ale niestety...taki misiek widać bezjajeczny, skoro żyje w tym strasznym bagienku. I nie potrafi/nie chce tego życia poukładać.
Lepiej dupczyć na boku...bo tak łatwiej, wygodniej, przyjemniej.
Tam udany seksik, a tu uprane gacie i obiadek podstawiony pod gębę.

177

Odp: Być kochanką
fantasy napisał/a:

Musiałabyś być zdradzoną żoną, aby zrozumieć ich ból.... i tego Ci życzę, aby w przyszłości znalazła się taka jak ty, która wejdzie z butami w twoja rodzinę.... wtedy zrozumiesz ten ból.....ten jedynie prawdziwy ból....
Piszesz:.... puszczalską niunią, zdzirą lub czymkolwiek innym...... tak, tak... właśnie tym jesteś.... niczym mniej....
A konsekwencje poniesiesz, nie teraz to za dwadzieścia lat....

Fantasy ile ty lat żyjesz na tym świecje, żeby tak się wypowiadać http://emotikona.pl/emotikony/pic/zdziwko.gif.
Wiesz ja nie toleruję zdrady, ale ona z czegoś wynika i wtedy trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.
Oczywiście nie ma dla mnie opcji jak partnerka/er zdradza i ściemnia.
Jeżeli coś jest nie tak to mówię i się żegnam.

178

Odp: Być kochanką

MoniaCo czytałam twój wątek i wiem że wyciągnęłaś już wnioski. Tylko najpierw musiałaś się też ...sorki za określenie...zeszmacić. Szkoda, że inne nie chcą uczyć się na twojej histori.

179

Odp: Być kochanką
moniaCo napisał/a:
niunia77 napisał/a:
TEO50 napisał/a:

Czy mezczyzna moze sobie pozwalac w malzenstwie na fanaberie? a kobieta?

Teo, nie widzisz ze piszesz bzdury?
Skoro jednej stronie jest zle w malzenstwie to bierze rozwod.
Skoro miskowi bylo tak zle, to czemu w tym siedzial? W imie czego?
Tylko mi nie piszcie ze dla dobra dzieci, bo kredyt i wspolni znajomi...

Aleksandra81 napisał/a:

A tu cię zasoczę, bo sprawa w toku. Żona nie chce tego drania, beznadziejnego gada, ostatniego s...a uwolnić. I jeszcze składa doniesienia o molestowaniu dzieci, bo z pedofilem żyła przez ponad 10 lat sad

Sprawa w toku to powinna pojawic sie duzo duzo wczesniej.
Zanim zaczal Cie ... sama wiesz co..

Niunia, żeby wziąść odpowiedzialność za swoje wybory i za cale swoje życie, trzeba mieć jaja. Ale niestety...taki misiek widać bezjajeczny, skoro żyje w tym strasznym bagienku. I nie potrafi/nie chce tego życia poukładać.
Lepiej dupczyć na boku...bo tak łatwiej, wygodniej, przyjemniej.
Tam udany seksik, a tu uprane gacie i obiadek podstawiony pod gębę.

Monia naprawdę Ciebie podziwiam.
Jesteś Wielką i Mądrą Kobietą.
Ja starszy pan chylę przed Tobą czoła http://emotikona.pl/emotikony/pic/0recourse.gif.
Naprawdę wielki szacun dla Ciebie ( za całokształt ).
Pozdrawiam cieplutko i zawsze możesz na mnie liczyć.

180

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

MoniaCo czytałam twój wątek i wiem że wyciągnęłaś już wnioski. Tylko najpierw musiałaś się też ...sorki za określenie...zeszmacić. Szkoda, że inne nie chcą uczyć się na twojej histori.

Aleksandro czy wedlug Ciebie zeszmacenie to próba ratowania związku?

181

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

Dziękuję Lexpar smile

Nie, nie dziękuj bo nie ma za co.
Ja naprawdę chciałbym aby u Ciebie wszystko było OK.
To jest tak malutko w stosunku do Twoich potrzeb.
Niestety nic więcej nie mogę zrobić.

182

Odp: Być kochanką

dla mnie osobiście ludzie którzy mimo zdrady partnera chcą ratować związek także dla dzieci zasluguja na szacunke, to żadne ,,szmacenie się,,, nie wiem czy bym tak umiala, wiec chyle czola
a szmacenie się dla mnie to postawa Aleksandry i jeszcze żeby rozumiała to ze robi zle, to inna sprawa by była, ale ona nie, dalej w to brnie, zbija wszystkie argumenty, ktoś tu powiedział beton do którego nic nie dociera, normalnie klapki na oczach

a Aleksandro ,,gratulacje,, ze dzieci cie lubia, może po prostu maja więcej klasy niż ty i nie chcą obrazac bądź co bądź dla nich starszej osoby, widać mama i tata nauczyli ich szacunku do starszych, żadna to twoja zasluga

183

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

MoniaCo czytałam twój wątek i wiem że wyciągnęłaś już wnioski. Tylko najpierw musiałaś się też ...sorki za określenie...zeszmacić. Szkoda, że inne nie chcą uczyć się na twojej histori.

Ja się zeszmaciłam????
W którym miejscu???

Że walczyłam o rodzinę?
Szmatą to był mój eks i jego kochanka

Ale to typowe dla kochanek....przerabianie rzeczywistości, żeby swoje kurestwo usprawiedliwić, wybielić.
Moja droga....gówno zawinięte w złoty papierek, nie przestaje być gównem.
Powodzenia!

184

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:
ryba81 napisał/a:

Niunia77 , Alexandra - przeginacie z tymi Szmatami !!!!

Uderz w stół, a nożyce...

Aleksandro ja nie zamierzam dyskutować na takim poziomie.  Ja Cie nie obrażam wiec nie życzę sobie tego z Twojej strony.

185

Odp: Być kochanką
moniaCo napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

MoniaCo czytałam twój wątek i wiem że wyciągnęłaś już wnioski. Tylko najpierw musiałaś się też ...sorki za określenie...zeszmacić. Szkoda, że inne nie chcą uczyć się na twojej histori.

Ja się zeszmaciłam????
W którym miejscu???

Że walczyłam o rodzinę?
Szmatą to był mój eks i jego kochanka

Ale to typowe dla kochanek....przerabianie rzeczywistości, żeby swoje kurestwo usprawiedliwić, wybielić.
Moja droga....gówno zawinięte w złoty papierek, nie przestaje być gównem.
Powodzenia!

Monia i o tym samym myślałem wypowiadając się trochę wcześniej.
No to jeżeli Ty małabyś być szmatą to kim byłyby inne?
Jesteś wzorem dla wszystkich.
Pozdrawiam cieplutko ????

186

Odp: Być kochanką
Lexpar napisał/a:

Monia i o tym samym myślałem wypowiadając się trochę wcześniej.
No to jeżeli Ty małabyś być szmatą to kim byłyby inne?
Jesteś wzorem dla wszystkich.
Pozdrawiam cieplutko ????

Oj zaraz wzorem....nie mam ambicji być wzorem dla kogokolwiek. pewne rzeczy bym pewnie zrobiła inaczej, może lepiej? Nie wiem.
Ale zdecydowanie szmatą się nie czuję.
Dzięki smile

187 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-03 10:45:10)

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

Niunia77,
To dużo na tym forum "szmat".
Czytam tu historie, w których niewierny małżonek wraca do domu, nie zamierza rozmawiać, nie zamierza tłumaczyć i wyjaśniać, nie zamierza udawadniać skruchy, a jest witany przez żonę z ulgą.

Moja droga, nie wkladaj mi w usta tego czego nie powiedzialam, bo ja nikogo szmata nie nazwalam, za to Ty i owszem.

moniaCo napisał/a:

Że walczyłam o rodzinę?
Szmatą to był mój eks i jego kochanka

Ale to typowe dla kochanek....przerabianie rzeczywistości, żeby swoje kurestwo usprawiedliwić, wybielić.
Moja droga....gówno zawinięte w złoty papierek, nie przestaje być gównem.
Powodzenia!

Aleksandra tego nie zrozumie...

188 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-07-03 10:40:24)

Odp: Być kochanką
moniaCo napisał/a:
Lexpar napisał/a:

Monia i o tym samym myślałem wypowiadając się trochę wcześniej.
No to jeżeli Ty małabyś być szmatą to kim byłyby inne?
Jesteś wzorem dla wszystkich.
Pozdrawiam cieplutko ????

Oj zaraz wzorem....nie mam ambicji być wzorem dla kogokolwiek. pewne rzeczy bym pewnie zrobiła inaczej, może lepiej? Nie wiem.
Ale zdecydowanie szmatą się nie czuję.
Dzięki smile

Monia a za co Ty mnie dziękujesz http://emotikona.pl/emotikony/pic/zdziwko.gif.
Dla mnie Ty zawsze będziesz bardzo wartościwą kobietą.
Dlatego (sorrki) ale traktuję Ciebie trochę inaczej.
Nie, nie zakochałem się w Tobie bo jestem za stary ( szkoda ), ale z całego serca jestem z Tobą, za to jaka jesteś.
Ja wiem jaka Ty jesteś i takich jak Ty to trzeba szukać ze świeczką.

189

Odp: Być kochanką

Oho, atak zdradzonych żon trwa.
A używajcie sobie do woli.

Widzisz teraz niunia77 MoniaCo o rodzinę walczyła a jak jej mąż próbował to szmata.
Podwójna morność jak się patrzy

190

Odp: Być kochanką

to ja się szmacę koncertowo bo walczę o rodzinę
i jeśli z tego tytułu ktoś chce mnie nazwać szmatą proszę bardzo wytrzymałam znacznie gorsze słowa więc to mnie nie ruszy

191 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-03 10:48:21)

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

Widzisz teraz niunia77 MoniaCo o rodzinę walczyła a jak jej mąż próbował to szmata.
Podwójna morność jak się patrzy

Kobieto, moze Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem?
Maz sie zeszmacil sciagajac spodnie, a kochana rozkladajac nogi.
Ale Ty tego nie zrozumiesz, bo jestes po drugiej stronie barykady.

192 Ostatnio edytowany przez batszeba (2014-07-03 10:52:17)

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

Niunia77,
To dużo na tym forum "szmat".
Czytam tu historie, w których niewierny małżonek wraca do domu, nie zamierza rozmawiać, nie zamierza tłumaczyć i wyjaśniać, nie zamierza udawadniać skruchy, a jest witany przez żonę z ulgą.

Skoro one są szmatami to i Ty też jesteś szmatą.

Idąc Twoim tokiem rozumowania szmacicie się dla tych samych facetów, tyle, że z różnych pobudek. Twoje są bardziej podszyte egoizmem i niskim poczuciem własnej wartości.

Równowaga musi być w przyrodzie.

Aaaaa i widzę, że coś zaczynasz tracić styl. Nerwy Ci idą.

A powinnaś być promieniejąca szczęściem i radością zamiast pluć jadem big_smile

193

Odp: Być kochanką

Niunia77 dla przypomnienia

niunia77 napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

A jeśli właśnie dzieci, kredyt i wspólni znajomi to CO?
Zbyt blachę powody?
Przecież żony z tych samych powodów chcą być z gnidą pomimo zdrady. Wtedy to jest dobry powód?

Wtedy to jest brak szacunku i cenienia samego siebie.
Dajesz sie smacic=uwazasz sie za szmate.

To jak to jest? Tylko cytowałam ciebie

194

Odp: Być kochanką
Aleksandra81 napisał/a:

Niunia77 dla przypomnienia

niunia77 napisał/a:
Aleksandra81 napisał/a:

A jeśli właśnie dzieci, kredyt i wspólni znajomi to CO?
Zbyt blachę powody?
Przecież żony z tych samych powodów chcą być z gnidą pomimo zdrady. Wtedy to jest dobry powód?

Wtedy to jest brak szacunku i cenienia samego siebie.
Dajesz sie smacic=uwazasz sie za szmate.

To jak to jest? Tylko cytowałam ciebie

Czy ktoras z naszych bohaterek walczyla o meza bo mieli wspolny kredyt?

195

Odp: Być kochanką

Batszeba nigdzie nie napisałam o zdradzonych żonach szmaty, bo ich za takie nie uważam. Czasami pozwalają potraktować się jak szmaty w imię walki o rodzinę. Ale nie osądzam ich.
Siebie też nie uważam za szmatę, ale też mam coś za uszami.

Posty [ 131 do 195 z 435 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024