No, no
Nie sądziłam, że moje posty znajdą się tuż koło siebie. Cóż, zaczynam rozumieć iż fucha "ciecia", tudzież ochroniarza Męskiej, może stać się nudnawa 
Ale nie dla mnie i nie ze mną takie numery! Mam serce jak dzwon i pupę nasmarowaną cebulą, więc zdzierżę wiele.
Także odkurzać będę, nawet poprzestawiam Wasze rzeczy
A co!
Apo - Twoje dyski twarde z miliardami bilionów obrazków jpg postawiłam przy oknie - niech sobie windowsa przyswoją.
Adamantan - Ciebie nie ma tak długo, że Apo wcześniej wyrzuciła Twój Zestaw Młodego Chemika. Tak więc to z głowy i z regału.
Pedro - pejcze, skóry i obroże chowam do płaszcza, w którym chodzisz w dzień (wiem,wiem - przydadzą się w trakcie obchodów przy okolicznych bursach). Ale za Chiny nie wiem gdzie schować Twoje patyczki do ryżu - wydają się jakieś takie... żółte. Gdzie je trzymałeś?
Hmm.. I co? Błyszczy się?
Dobrze, że tylko tyle nas Męska spłodziła - mało sprzątania.
Ok. Czekam na kogoś, bo jednak nie spełniam się w monologach. Co innego samotne picie z lustrem 
Dobrej night!
P.S. Pedro!!!! Dawaj te trzy tysiące, bo wszystkie (dwie) już tu stygniemy 