Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Strony Poprzednia 1 130 131 132 133 134 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8,516 do 8,580 z 8,665 ]

8,516

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dzisiaj miałbym wizytę u psychologa, ale jak pisałem, jest teraz na urlopie, więc napiszę tutaj. Już się w miarę ustabilizowałem, ale kiedy coś mi nie idzie, to nachodzą mnie czarne myśli... Jest mi zle z tym w jakim miejscu teraz jestem ja, a w jakim ona. Po prostu zazdroszczę jej i jednocześnie sie tego wstydzę. Ja teraz codziennie pracuję, żeby odzyskać to co jej dałem i czuje się samotny...a ona bawi sie w najlepsze ze swoim mężem. Już nawet nie potrafię być ba to wściekły, ale twarz nie pozwala mi się uśmiechnąć... Plusy są takie, ze powoli wychodzę z długów i odzyskalem znajomych, ale i tak czuje sie samotny.

Jak u Was?

Zobacz podobne tematy :

8,517 Ostatnio edytowany przez Teufel (2017-01-23 19:40:03)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Przyszly_maz napisał/a:

Dzisiaj miałbym wizytę u psychologa, ale jak pisałem, jest teraz na urlopie, więc napiszę tutaj. Już się w miarę ustabilizowałem, ale kiedy coś mi nie idzie, to nachodzą mnie czarne myśli... Jest mi zle z tym w jakim miejscu teraz jestem ja, a w jakim ona. Po prostu zazdroszczę jej i jednocześnie sie tego wstydzę. Ja teraz codziennie pracuję, żeby odzyskać to co jej dałem i czuje się samotny...a ona bawi sie w najlepsze ze swoim mężem. Już nawet nie potrafię być ba to wściekły, ale twarz nie pozwala mi się uśmiechnąć... Plusy są takie, ze powoli wychodzę z długów i odzyskalem znajomych, ale i tak czuje sie samotny.
Jak u Was?

 
Słuchaj dobry człowiecze,to zła kobieta była i powtarzaj za mnią , to zła kobieta była. I pamiętaj pieniądze to rzecz nabyta , nieraz warto trochę ich stracić,aby nie stracić o wiele więcej . I nie mówię tu o pieniądzach . Trzymaj się ciepło.

8,518

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dziś z żoną przeprowadziłem pierwszą szczerą rozmowę od trzech miesięcy czyli od daty naszego rozstania.  Przyznała mi się do wielu rzeczy , może i była szansa ratowania naszego związku , ale dziś ma kogoś i mieszka u tej osoby. Czuję się fatalnie, mam ochotę się pożegnać ze wszystkimi sad

8,519

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Kojot! Chyba Cię najbardziej rozumiem. Moja ex 3 miesiące po rozstaniu ma męża, ale ku*wa, to nie jest warte myśli samobójczych!!! Odreaguj to jak tylko możesz, ale nie siedź bezczynnie. Ja kiedy sie dowiedziałem co moja ex wyprawia, to walczyłem w samochód i pojechałem do innego miasta do kolegi. Najpierw sobie kurwowałem na jego osiedlu tak głośno, ze sąsiedzi patrzyli, a potem zapiłem się, ale jakoś się poukładało. Zostań z nami i pisz, jeśli to pomaga.

8,520

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Przyszly_maz napisał/a:

Kojot! Chyba Cię najbardziej rozumiem. Moja ex 3 miesiące po rozstaniu ma męża, ale ku*wa, to nie jest warte myśli samobójczych!!! Odreaguj to jak tylko możesz, ale nie siedź bezczynnie. Ja kiedy sie dowiedziałem co moja ex wyprawia, to walczyłem w samochód i pojechałem do innego miasta do kolegi. Najpierw sobie kurwowałem na jego osiedlu tak głośno, ze sąsiedzi patrzyli, a potem zapiłem się, ale jakoś się poukładało. Zostań z nami i pisz, jeśli to pomaga.



Dzięki mężu, wiesz co jest najgorsze , że mój mózg wciąż ją wybiela  i szuka usprawiedliwienia na jej zachowanie.  Choć dziś to niemożliwe dla mnie, to mam nadzieję, że ułożę sobie życie i będę kiedyś tak szczęśliwy tak jak kiedyś....

8,521

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
kojot26 napisał/a:
Przyszly_maz napisał/a:

Kojot! Chyba Cię najbardziej rozumiem. Moja ex 3 miesiące po rozstaniu ma męża, ale ku*wa, to nie jest warte myśli samobójczych!!! Odreaguj to jak tylko możesz, ale nie siedź bezczynnie. Ja kiedy sie dowiedziałem co moja ex wyprawia, to walczyłem w samochód i pojechałem do innego miasta do kolegi. Najpierw sobie kurwowałem na jego osiedlu tak głośno, ze sąsiedzi patrzyli, a potem zapiłem się, ale jakoś się poukładało. Zostań z nami i pisz, jeśli to pomaga.



Dzięki mężu, wiesz co jest najgorsze , że mój mózg wciąż ją wybiela  i szuka usprawiedliwienia na jej zachowanie.  Choć dziś to niemożliwe dla mnie, to mam nadzieję, że ułożę sobie życie i będę kiedyś tak szczęśliwy tak jak kiedyś....

Żadna kobieta nie jest warta,inaczej,nikt nie jest wart  tego abyś  skraca sobie życie . Masz je tylko jedno a kobiet możesz mieć wiele.Nie odwrotnie ,Pamiętaj o tym.

8,522

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Jesteśmy facetami, więc weź to na klatę i jazda. Łatwo sie mówi, ale trzeba, bo inaczej nas czeka śmierć. Nie wyolbrzymiam. Sam mam codziennie sporo wątpliwości. Zapieprzam, aby spłacić długi, które częściowo zaciagnalem, aby pomóc ex. Staram sie wrócić na studia bo je dla niej rzuciłem. Cudem  odzyskałem przyjaciół. Kojot, z czasem będziesz coraz mniej jej żałował. Jak sobie mieszkają razem, to są siebie warci, a Ty masz teraz czas dla siebie. Codziennie mam sporo wątpliwości, ale ważne żeby wiedzieć, że to całkowicie normalne. Czas i praca na pewno się odwdziecza.

8,523

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dzięki mężu dałeś mi  kopa motywacyjnego do dalszego działania bo wiem, że każdego z nas to spotkało. Choć dziś to wydaje się trudne , ale mam wielką nadzieję, że obudzę się rano z motywacją o dalszy dzień i życie.

8,524

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ogarnąłem się już po wczorajszym załamaniu ,  kilka piw też zrobiło swoje i moje życie wtedy stało całkowicie beznadziejne.  Nie napisałem wam co się właściwie stało wczorajszego dnia.

Napisałem do mojej żony by nie kontaktowała się ze mną z błahych powodów bo to nie ma sensu i nie chcę ciągnąć dalej tego kontaktu główne ze względu na brak szczerości w rozmowach ze mną. Zaproponowała spotkania  a ja się na nie zgodziłem.  Opowiedziała mi wszystko to , czego nie potrafiła mi powiedzieć w czasie kryzysu małżeńskiego i zaraz po rozstaniu. Usłyszałem, że nic z tym gościem od sms-ów jej nie łączyło , że jej siostra namieszała jej wtedy w głowie i na końcu zapytałem ją czy teraz jest z kimś. Odpowiedziała, że tak. Poznałem jego imię, wiek oraz parę szczegółów z jego życia. 

Nie jest zakochana, to raczej taki związek by zabić pustkę po mnie.  Tak wnioskuje z naszej rozmowy, choć być może nie była ze mną szczera.  Uświadomiłem sobie, że wciąż  żyła we mnie nadzieja bo kiedy wróciłem do domu to czułem się tak jak pierwszego dnia po rozstaniu. Czas się otrząsnąć i nabrać sił do życia ,  poprosiłem ją by nie kontaktowała się mną - zgodziła się i liczę, że to mnie wzmocni.


Dzięki za wczorajsze wsparcie , pomogło mi odrzucić najgorsze myśli i zacząć myśleć tylko o przyszłości.

8,525

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Hej, a ja mam inny problem i nawet nie wiem czy tutaj mogę go zamieścić, ale niech będzie... Prawie 3 lata razem, ja nie wiem co dalej, 2 lata na miejscu, rok w rozjazdach, ostatnio mam taki kryzys, nie wiem co mam zrobić. Widujemy się raz, może dwa na miesiąc, teraz rzadziej bo egzaminy. Nie odzywałam się do niego 2 tyg, dużo myślałam, on pisał, wydzwaniał, dopiero wczoraj napisałam do niego. Być może to za mało szczegółów, potem coś dodam jak będę w stanie...

8,526 Ostatnio edytowany przez agnieszka855a (2017-01-25 20:25:24)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Chryzantema, spokojnie opisz swoją sytuację, tutaj możesz liczyć na nasze wparcie i spojrzenie na całą sytuację z dystansu smile
Jak tam u Was ?
U mnie się kręci...niedawno zrobiłam prawo jazdy i bałam się jeździć nawet zatankować sama nie potrafiłam. Jeździłam tylko w swoim małym mieście. A dziś przełamałam te bariery strachu które sama budowałam w swojej głowie, pojechałam z siostrą do Aqua Parku do innego miasta i nawet sama zatankowałam bez niczyjej pomocy big_smile to może śmieszne takie duperele a jednak urastały do wielkich problemów smile
Co do ex...moje myśli czasem zaczepiają się o jego osobę, ale tłumacze sobie, że to uzależnienie i te toksyczne emocje które mnie jakoś napędzały powodują iluzję tęsknoty co do niego.

8,527

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Aga, gratki za prawko big_smile Po jakimś czasie bez auta - jak bez ręki.

Kojot, jak się trzymasz?

U mnie w miarę stabilnie. Nie mogę powiedzieć, że ex jest mi całkowicie obojętna, bo wciąż boli, ale progresuję w moim życiu. Każdego dnia robię krok w przód, uczę się systematycznie i pracuję. Już nigdy nie odpuszczę swojej pasji, dla drugiej osoby (no chyba, że w sytuacjach ekstremalnych, na jakiś czas). Siłownia to jest to jednak. Jedynie nie potrafię się pozbyć tego uczucia, że jestem jakiś gorszy. Ja się dopiero sklejam do kupy, a ona już jest mężatką od miesiąca. Czasami się zastanawiam, czy ja to ja jestem tym nienormalnym skoro 3 miesiące po zerwaniu nadal daję sobie czas, a ona już pewnie ma dziecko w drodze. Czy wg Was taka osoba może być szczęśliwa? Wyjść za mąż, za wszelką cenę. Sam się zastanawiam, czy nie zacząć się już z kimś wiązać, ale tak na logikę i słuchając mojego wewnętrznego głosu, to chciałbym teraz się cieszyć z życia singla. Czy jej nagła decyzja, to efekt strachu przed byciem samotnym? Dała mi jednak dowód, że sama sobie nie poradzi, tym jak miesiąc po zerwaniu prosiła mnie o pomoc i pieniądze... Widocznie musiała kogoś znaleźć, a że nowy facet był mega podatny to też zgarnęła bonus w postaci swego największego marzenia i wzięła ślub? Ja po prostu nie wiem kto w tym układzie robi większe postępy, które zaprocentują na przyszłość. Nie wiem dlaczego jeszcze mnie interesują jej losy.

8,528 Ostatnio edytowany przez Teufel (2017-01-26 12:31:03)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Przyszly_maz napisał/a:

Aga, gratki za prawko big_smile Po jakimś czasie bez auta - jak bez ręki.

Kojot, jak się trzymasz?

U mnie w miarę stabilnie. Nie mogę powiedzieć, że ex jest mi całkowicie obojętna, bo wciąż boli, ale progresuję w moim życiu. Każdego dnia robię krok w przód, uczę się systematycznie i pracuję. Już nigdy nie odpuszczę swojej pasji, dla drugiej osoby (no chyba, że w sytuacjach ekstremalnych, na jakiś czas). Siłownia to jest to jednak. Jedynie nie potrafię się pozbyć tego uczucia, że jestem jakiś gorszy. Ja się dopiero sklejam do kupy, a ona już jest mężatką od miesiąca. Czasami się zastanawiam, czy ja to ja jestem tym nienormalnym skoro 3 miesiące po zerwaniu nadal daję sobie czas, a ona już pewnie ma dziecko w drodze. Czy wg Was taka osoba może być szczęśliwa? Wyjść za mąż, za wszelką cenę. Sam się zastanawiam, czy nie zacząć się już z kimś wiązać, ale tak na logikę i słuchając mojego wewnętrznego głosu, to chciałbym teraz się cieszyć z życia singla. Czy jej nagła decyzja, to efekt strachu przed byciem samotnym? Dała mi jednak dowód, że sama sobie nie poradzi, tym jak miesiąc po zerwaniu prosiła mnie o pomoc i pieniądze... Widocznie musiała kogoś znaleźć, a że nowy facet był mega podatny to też zgarnęła bonus w postaci swego największego marzenia i wzięła ślub? Ja po prostu nie wiem kto w tym układzie robi większe postępy, które zaprocentują na przyszłość. Nie wiem dlaczego jeszcze mnie interesują jej losy.

Przestań rozmieniać się na drobne z jej powodu. Jesteś pewien że znała go tylko trzy miesiące a nie wiele dłużej? Pewny jesteś  , że te poronienie ciążę to jest tylko twoja zasługa? Pomyślaleś o tym?  Jestem daleki aby robić Ci przykrość ale tak mi się pomyślało. Aga ja też gratuluje , Jesteś wielka.

8,529

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Nie, nie jestem pewien. Możliwe, że mnie zdradzała. Z drugiej strony ona potrafiła mnie szantażować emocjonalnie po 2 miesiącach  razem z powodu ślubu. Groziła, ze sie zabije jeśli jej nie poślubię. Także obie wersje mogą być prawdziwe. No i ciężko mi uwierzyć, ze mogłaby być aż taką suką, aby prosić swojego ex o kasę kiedy spotyka się z innym. Mam nadzieję, ze w okolicach marca będę już hen daleko i nawet o niej nie pomyślę.

8,530 Ostatnio edytowany przez Chryzantema (2017-01-26 13:31:08)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

,,Chryzantema, spokojnie opisz swoją sytuację, tutaj możesz liczyć na nasze wparcie i spojrzenie na całą sytuację z dystansu smile
Jak tam u Was ?"

Mam wrażenie, że on nie lubi mojej rodziny lub źle się czuje. Zapraszałam go na święta do siebie do domu rodzinnego, ale on stwierdził, że nie przyjedzie i pojechał do babci (lol). Wszyscy się o niego pytali, a ja nie wiedziałam co powiedzieć. Teraz kiedy mieszkam już w domu rodzinnym ( z różnych powodów) wątpię, żeby on zechciał do mnie przyjechać..a ja tym bardziej do niego nie pojadę, bo uważam, że to nie w porządku, żeby tylko jedna osoba jeździła... W skrócie, nie wiem, jak to będzie dalej, skoro się tak długo nie widujemy... Jak na to patrzeć..

8,531

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Siema ludziska!
Ja na nartach! smile
Aga gratki za prawko!
Mężu wiesz,że nie lubie Cię czytać "dołującego" cieszę się,że ciągniesz Kojota chyba obaj tego potrzebujecie!
Kojot nie pij w takich chwilach !!! To "zabójstwo "
Pozdro ze stoku big_smile

8,532

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Trochę lepiej, ale wewnętrzny spokój jaki posiadałem od jakiegoś czasu został zburzony i pracuję nad tym od nowa.

Ja już nawet nie potrafię myśleć dobrze, dla mnie to zwykły worek na spermę i stwór kobieto-podobny. Po trzech miesiącach od rozstania, nie złożonego jeszcze pozwu o rozwód to coś już mieszka z innym, pieprzy się z nim, prasuje mu i gotuje.  To coś nie ma za grosz honoru , by się rozstać i planować sobie nowe życie. Najśmieszniejsze jest to, że formalnie jeszcze żona wcale go nie Kocha, jest z nim bo tak jej pasuje obecnie.  A on szaleje za nią. Współczuje.

8,533

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
kojot26 napisał/a:

Trochę lepiej, ale wewnętrzny spokój jaki posiadałem od jakiegoś czasu został zburzony i pracuję nad tym od nowa.

Ja już nawet nie potrafię myśleć dobrze, dla mnie to zwykły worek na spermę i stwór kobieto-podobny. Po trzech miesiącach od rozstania, nie złożonego jeszcze pozwu o rozwód to coś już mieszka z innym, pieprzy się z nim, prasuje mu i gotuje.  To coś nie ma za grosz honoru , by się rozstać i planować sobie nowe życie. Najśmieszniejsze jest to, że formalnie jeszcze żona wcale go nie Kocha, jest z nim bo tak jej pasuje obecnie.  A on szaleje za nią. Współczuje.

To normalne, że czujesz złość, bo Twoja eks nie potraktowała Cię jak partnera do rozmowy o Waszym związku, tylko Cię olała, pewnie z tchórzostwa i egoizmu. Prawdziwy spokój przyjdzie jak pozbędziesz się złości, a to niestety potrwa. Znajdź sobie coś na wyładowanie- może siłownia?- mi pomaga.

8,534

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Ela210 napisał/a:

To normalne, że czujesz złość, bo Twoja eks nie potraktowała Cię jak partnera do rozmowy o Waszym związku, tylko Cię olała, pewnie z tchórzostwa i egoizmu. Prawdziwy spokój przyjdzie jak pozbędziesz się złości, a to niestety potrwa. Znajdź sobie coś na wyładowanie- może siłownia?- mi pomaga.


Chodzę właśnie na siłownie, cieszę się tylko z jednego bo dałem sobie spokój z nią. Już nie skrywam w głębi serca happy end'u. Mam nadzieję, że obrałem właściwą drogę smile

8,535

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Przyszly_maz napisał/a:

Nie, nie jestem pewien. Możliwe, że mnie zdradzała. Z drugiej strony ona potrafiła mnie szantażować emocjonalnie po 2 miesiącach  razem z powodu ślubu. Groziła, ze sie zabije jeśli jej nie poślubię. Także obie wersje mogą być prawdziwe. No i ciężko mi uwierzyć, ze mogłaby być aż taką suką, aby prosić swojego ex o kasę kiedy spotyka się z innym. Mam nadzieję, ze w okolicach marca będę już hen daleko i nawet o niej nie pomyślę.

Uwierz chłopie że może.

8,536

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Kojot26 wspoczuje ci twojej sytuacji ale dasz rade chlopie potrzeba tylko czasu, moj zal przeradza sie teraz tez w gniew jest ciezko ale to juz jakis progres najwazniejsze to nie stac w miejscu tylko przec do przodu.

8,537

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Sama zostałam 2 razy zdradzona więc wiem jak to jest oddac kilka lat zycia komus za nic.........

8,538

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Moze ktos z was potrafi mi wytlumaczyc dlaczego moja zona mowi mi ze mnie kocha a potem widze ze pisze z nim? Mowi ze tamto to nic nie znaczy a dalej maja kontakt mimo ze powiedziala inaczej. Znowu nie moge sie pozbierac. Nie wiem co siedzi w jej glowie i nie potrafie tego zrozumiec.

8,539 Ostatnio edytowany przez Teufel (2017-01-27 14:37:00)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
M.H napisał/a:

Moze ktos z was potrafi mi wytlumaczyc dlaczego moja zona mowi mi ze mnie kocha a potem widze ze pisze z nim? Mowi ze tamto to nic nie znaczy a dalej maja kontakt mimo ze powiedziala inaczej. Znowu nie moge sie pozbierac. Nie wiem co siedzi w jej glowie i nie potrafie tego zrozumiec.

Bo ją to rajcuje,  podnosi adrenalinę  i ego, dodaje pikanterii .Ciebie na wylot już zna , nie jesteś  dla niej tajemniczy.Widzisz po kilku latach małżeństwa to obcowanie z tobą to prawie kazirodztwo.Zaskocz ją czymś pozytywnie.

8,540

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Moze faktycznie Teufel masz racje, ja mam tylko nadzieje ze ona sie obudzi zanim bedzie za pozno jesli juz nie jest bo czuje ze powoli sie wypalam, nie mam juz sil do tego cyrku i hustawek jakie mi funduje. Za dwa tygodnie mam wizyte u psychologa mam nadzieje ze mi to pomoze bo jak narazie jestem na dnie. Pewnie ze sa lepsze dnie ale niestety wiekszsc to totalny dol.

8,541

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
M.H napisał/a:

Kojot26 wspoczuje ci twojej sytuacji ale dasz rade chlopie potrzeba tylko czasu, moj zal przeradza sie teraz tez w gniew jest ciezko ale to juz jakis progres najwazniejsze to nie stac w miejscu tylko przec do przodu.


Złość jest, ale przede wszystkim co dla mnie najważniejsze zaczynam odcinać przeszłość i żyć nią. Dzisiejszy dzień jest moim najlepszym dniem od rozstania z żoną (3 miesiące) kipie energią i chęcią do życia i choć wiem, że powroty złego nastroju będą wracać to widzę, że u mnie pojawiają się lekkie symptomy "wyleczenia" .  Co do mojej żony to zdałem sobie sprawę, że Ona nie jest złą kobietą, tylko taka po prostu jest. Nie robi tego by mi zrobić na złość , tylko jest niestabilna emocjonalnie.

I Panowie i Panie jedna bardzo ważna sprawa (!)

Pamiętajcie, zanim wejdziecie do czyjeś rodzinny prześwietlcie jego środowisko ( Matka, ojciec, siostra, brat, najlepsi znajomi). Ja to ignorowałem , a matka z problemami psychicznymi, siostra też do normalnych nie należy. Teraz jestem bogatszy o własne doświadczenia , sam również chce być kimś lepszym. Dałem sobie czas 2 lat na ustabilizowanie się emocjonalne, nabranie nowych nawyków , a przede wszystkim pracowanie nad samym sobą.  Teraz siłownia , pójdę pograć z chłopakami w piłkę i szukam pasji która będzie mi zajmowała czas.

Przesyłam Wam dużo dobrej energii na dzisiejsze trudności smile. Pozdrówka.

8,542

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Wiecie co, pisze tu coraz rzadziej bo jest a raczej było ze mną lepiej do wczoraj.

Wczoraj godzina 10, śpie po nocce, i widze coś czego nie widziałem chyba 5 miesięcy, dzwoni ex, odbieram pół przytomny, ona z płaczem a raczej rykiem, czy jestem w domu i czy moze przyjść, mówie czy cos sie stalo a ona ze tak, no i przyszła do mine, cała zaryczana, niedaleko mojego mieszkania , jakieś 2 ku.....wy  ją napadły i chciały okraść, jeszcze dostała od jednego w twarz, poprostu , moment w którym otworzyłem jej drzwi od domu to był ten moment gdzie zdałem sobie sprawe że cały ten czas "uzdrowiania sie" poszedł w... na marne,  3 godziny u mnie była, nie mogłem dziewczyny uspokoić, kiedy juz udalo mi sie ja ogarnac odwiozłem ją do domu, wieczorem sms z podziekowaniem za całą sytuacje, za to jak sie zachowałem i czy moze sie odezwać następnego dnia też.

Cała sytuacja totalnie chora, ale znów w głowie tylko 1 osoba...

8,543

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Aj7 napisał/a:

Wiecie co, pisze tu coraz rzadziej bo jest a raczej było ze mną lepiej do wczoraj.

Wczoraj godzina 10, śpie po nocce, i widze coś czego nie widziałem chyba 5 miesięcy, dzwoni ex, odbieram pół przytomny, ona z płaczem a raczej rykiem, czy jestem w domu i czy moze przyjść, mówie czy cos sie stalo a ona ze tak, no i przyszła do mine, cała zaryczana, niedaleko mojego mieszkania , jakieś 2 ku.....wy  ją napadły i chciały okraść, jeszcze dostała od jednego w twarz, poprostu , moment w którym otworzyłem jej drzwi od domu to był ten moment gdzie zdałem sobie sprawe że cały ten czas "uzdrowiania sie" poszedł w... na marne,  3 godziny u mnie była, nie mogłem dziewczyny uspokoić, kiedy juz udalo mi sie ja ogarnac odwiozłem ją do domu, wieczorem sms z podziekowaniem za całą sytuacje, za to jak sie zachowałem i czy moze sie odezwać następnego dnia też.

Cała sytuacja totalnie chora, ale znów w głowie tylko 1 osoba...

I co mam Ci doradzić?Czujesz coś jeszcze do niej? Pogadać możesz.
A tak to co ona robiła o 10  wieczorem  pod twoim domem ?Spytaj się jej o to?

8,544

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
M.H napisał/a:

Moze faktycznie Teufel masz racje, ja mam tylko nadzieje ze ona sie obudzi zanim bedzie za pozno jesli juz nie jest bo czuje ze powoli sie wypalam, nie mam juz sil do tego cyrku i hustawek jakie mi funduje. Za dwa tygodnie mam wizyte u psychologa mam nadzieje ze mi to pomoze bo jak narazie jestem na dnie. Pewnie ze sa lepsze dnie ale niestety wiekszsc to totalny dol.

Możesz też jej spakować walizkę i wystawić  razem z nią  za drzwi. To też niektórym bardzo pomaga otrzeźwieć.

8,545

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Hej, ostatnio trochę mniej tutaj zaglądam, ale powiem wam że pracoholizm ma swoje plusy, heh.. wracam do domu i właściwie od razu zasypiam ze zmęczenia, nie mam kiedy myśleć jakoś tak specjalnie. A nawet kiedy już coś wpadnie do głowy to szczerze mówiąc nie mam ochoty na te myśli. Ogólnie, myślę że nie zrobiłam jakiegoś dużego kroku, ale czuje się znacznie lepiej. Miałam taki moment ze juz myślałam że wyjdę z tej histerii i przygnębienia, a tu mały bulwers i karta się odwróciła smile ex nieustajaco udowodnienia mi ze cały ten czas po prostu zmarnował i nie przesunął się kompletnie ze swojego miejsca. Mnie natomiast dobrze jest z tym ze samo myślenie o jego zachowaniu mnie irytuje i ze nawet nie miałabym ochoty go widzieć. Jak bardzo bałam się samej siebie, tak wpadłam w druga skrajność ze po prostu dobrze mi kiedy mogę sobie być sama, choć trochę martwi mnie ze nawet nie mam ochoty zbytnio nigdzie wychodzić,  ale dam sobie trochę czasu, w końcu do mnie nie było ze mną. . smile Wiem ze jeszcze dużo pracy przede mną, ale już ciesze się z tego stanu, który osiągnęłam.

Ludki, wiem jak bywa ciężko, ale to można powstac z kolan, dajcie ujście emocjom i trzeba walczyć dalej.

8,546

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Vero, mam dokładnie to samo, nawet specjalnie nie uciekłem w pracę, to ona mnie dopadła. Boże, ja tyle rzeczy zaniedbałem w tym toksycznym związku, że teraz mam odrabiania na dobre miesiące, ale cieszę się! smile

Odnowiłem kilka starych znajomości oraz poznaję nowe osoby i życie naprawdę staje się ciekawsze. Praca nad sobą naprawdę popłaca. Rzuciłem palenie, regularnie ćwiczę na siłowni i trzymam dietę. Powoli się zastanawiam nad zrezygnowanie z psychologa, może jeszcze ogarnę 2-3 sesje, a potem mój portfel odpocznie z ulgą.

Kojot, Aj7, chłopy odzywać się!

8,547

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Przyszly_maz napisał/a:

Kojot, Aj7, chłopy odzywać się!


Poczułem się wywoływany do tablicy. Więc w telegraficznym skrócie, po wybieram się na koncert smile .


Co u mnie? Robię wszystko tego nie robiłem w związku i czego nie mógłbym ze względu na moją szanowną małżonkę. Spotykam się z nowymi ludźmi, chodzę na siłownie, szukam nowych pasji , zainteresowań.  W wir pracy się nie rzucam, i nie zamierzam robiłem to przez ostatnie lata a teraz chcę po prostu Żyć!  Analizuję sobie w głowie swoje plany i z uśmiechem na ustach myślę o efektach swojej pracy za dwa lata.

Jedyne co mnie nachodzi to myśl, że już nigdy tak się nie zakocham. Mam wrażenie, że następny związek będzie bardziej ze zrozumienia i akceptacji niż z dużego uczucia. Też tak macie?

8,548 Ostatnio edytowany przez Autre (2017-01-28 22:10:21)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Chryzantema, o ile dobrze Cię zrozumiałam, chcesz powiedzieć, że nie odezwałaś się do swojego faceta przez dwa tygodnie, nie byłaś zainteresowana jak się czuje, jak wygląda jego dzień ani co ogólnie słychać (i to mimo prób kontaktu z jego strony) a teraz zastanawiasz się co jest nie tak z waszym związkiem?

Kojot, teraz tak Ci się zdaje, bo jeszcze wciąż nie przebolałeś rozstania i czujesz się zraniony. Ale uwierz, że jeszcze stracisz głowę i poczujesz te motylki smile Nie wiem jak inni, ja mam tak jak Ty. Odsetek nieudanych związków, niedojrzałych partnerów, nieumiejących się komunikować, wydaje mi się wręcz niewyobrażalny. I to nie jest nastawienie "wszyscy są be a ja taka wspaniała". Nie, wiem, że nie, bo też mam swoje lekcje do przerobienia smile Po prostu widzę, że każdą osobę, z którą rozmawiam, mimowolnie prześwietlam. Najwyraźniej to nie jest dobry czas na związki.

Mężu, dobrze czytać pozytywne wieści od Ciebie smile Oby tak dalej.

Vero, świetnie! O to właśnie chodzi, żeby było Ci dobrze ze sobą. Nikt nie każe być Ci imprezową bestią, daj sobie czas dla siebie, jesli tego potrzebujesz smile

M.H., nie wiem dlaczego tak mówi. Mogę tylko przypuszczać, że chroni swoją ostoję bezpieczeństwa, która Ty jesteś dla niej, żeby nic sie nie zmieniało, żebyś broń Boże nie odszedł. Myślę, że chce Cię zatrzymać słodkimi słówkami, ale to tylko moje przypuszczenia. Natomiast nie odpowiem Ci na pytanie dlaczego tak robi, wybacz. Nie powiem dlaczego bawi się Twoimi uczuciami, bo zwyczajnie tego nie rozumiem.

Little, nogi tam nie złam, kochana big_smile

U mnie stabilnie. Na ogół nawet nie myślę, nie analizuję. W gorszych chwilach, kiedy wracają wspomnienia, mówię sobie, że tak miało być, po prostu i że gdy zamykają się jedne drzwi, otwierają się nowe, lepsze smile Od porywów serca odpoczywam, skupiam się na pracy. A tak ogólnie to chcę już wiosnę i ruszyć w świat i ciepło i zieleń natury i wszystko big_smile

8,549

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dzien dobry wszystkim. Jak po weekendzie? U mnie slabo, znow wrocilo wszystko znow klotnie i szarpanie.
https://www.youtube.com/watch?v=oq0rrYrufYU
slucham tego t kolko i tez tak sie czuje.

8,550

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dzis mija 8 rocznica naszego slubu, bylismy na wspolnym sniadaniu, rozmawialismy, bylo calkiem normalnie i milo. Gdyby ktos mi powiedzial wtedy ze za osiem lat nie bede ufac swojej zonie ze bedzie tak ciezko to nieuwierzylbym. Staram sie nie analizowac i odpychac te natretne mysli ale sporo mnie to kosztuje, mam nadzieje ze z biegiem czasu bedzie lepiej.

8,551 Ostatnio edytowany przez agnieszka855a (2017-02-03 19:23:55)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ex wypisuje do mojej koleżanki i wypytuje o mnie dodatkowo prosi ją żeby mi nic nie mówila...
Psychol jak nic.
Pewnie liczy, że sie wkurzę i odezwe się do niego z informacja zeby dal mi i jej spokoj, niestety odpisala ze zyje ale mimo wszytko juz nie ma spokoju bo dostał czego chciał - informacje.
Cięzko mi nadal. Mam problemy z zasypianiem, samotność doskwiera. Dodatkowo zraniłam przyjaciela i przyjaźń się skończyła. Ale staram się nie zawieszać na tych negatywnych odczuciach i iśc dalej do przodu.

8,552

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

kolezanki pouczyc, zeby nic nie mowily
a jak mimo prośby beda gadac, to pozbyc sie kolezanek

mowie serio
ja uprzedzilam wszystkich u mnie,ze maja nic nie mowic. i jestem gotowa zakonczyc znajomość z kazdym, kto mnie "zdradzi"

moje zdrowie psychiczne i fizyczne jest ważniejsze   - kolezanki zawsze można znalezc,a wrocenie do równowagi psychicznej nie jest takie proste.

8,553

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
agnieszka855a napisał/a:

Ex wypisuje do mojej koleżanki i wypytuje o mnie dodatkowo prosi ją żeby mi nic nie mówila...
Psychol jak nic.
Pewnie liczy, że sie wkurzę i odezwe się do niego z informacja zeby dal mi i jej spokoj, niestety odpisala ze zyje ale mimo wszytko juz nie ma spokoju bo dostał czego chciał - informacje.
Cięzko mi nadal. Mam problemy z zasypianiem, samotność doskwiera. Dodatkowo zraniłam przyjaciela i przyjaźń się skończyła. Ale staram się nie zawieszać na tych negatywnych odczuciach i iśc dalej do przodu.

Agnieszka, lepiej?

8,554

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Teufel, dziękuje, że pytasz. Wątek chyba wymarł sad
U mnie bez zmian...a u reszty ?

8,555

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

U mnie  tak sobie. Mija 7 miesiąc, troche lepiej ale wciąż siedzi w głowie. Masakra.
Btw poznałem fajna dziewczynę, studniuje, pracuje, inteligentna, fajna, wesoła, ładna.
Jakos tak, hmmm. Nie umiem tego powiedziec, po prostu nie potrafie sie nia zainteresować, porównywanie do byłej na poziomie max. Nie angażuje sie wcale choc czuje, ze u niej jest na odwrót.

Chciałbym juz sie z tego uwolnić, czuje sie uwięziony jesli chodzi o Ex. Jestem juz tym okropnie okropnie zmeczony.
Pozdrawiam ciepło, J.

8,556 Ostatnio edytowany przez agnieszka855a (2017-02-06 20:13:44)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

U mnie mija 6 miesiąc. Miałam napisać podsumowanie, swoje przemyślenia i wnioski ale po ostatnich wydarzeniach jestem wypompowana emocjonalnie i nie mam na to ochoty więc nie jest tak różowo jak parę tygodni temu jeszcze myślałam. Trzeba ciągle być czujnym i słuchać siebie

8,557

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

a co to za ostatnie wydarzenia?

8,558

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

W pracy urwanie głowy, ciężkie wizyty u psychologa, zerwanie przyjaźni z drugim ex, no i to co wczesniej pisałam próby kontaktu ex przez moja kolezanke, na którą się złoszczę za to, w dodatku przeziębienie...oj ale narzekam...już się ogarniam tongue

8,559

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Aga, mamy duzo wspólnego. Tez jesyem chory tylko juz od miesiąca nie moge wyzdrowieć. Wszystko przez ta prace! tongue

8,560

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

agus, od czasu do czasu mozna ponarzekać smile

na polepszenie humoru polecam film "Batman. Lego" - zajebiaszczy jest big_smile ryczalam ze smiechu przez prawie dwie godziny smile

8,561 Ostatnio edytowany przez Teufel (2017-02-07 12:46:50)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
jot21 napisał/a:

Aga, mamy duzo wspólnego. Tez jesyem chory tylko juz od miesiąca nie moge wyzdrowieć. Wszystko przez ta prace! tongue

Aguś jak jesteś chora  to okno tylko na chwilę otwieraj . Ruzgi nie bębę wyciągał bo obiecałem. Ty też obiecałaś , tak wiem ,że się tylko postarasz, więc staraj się . Z koleżanką należy przeprowadzić poważną rozmowę a oszołoma ignorować. Głowę wietrzyć z głupich myśli. A jak  jest Ci źle to częściej wchodzić na ten wątek  ,tu zawsze ktoś jest. No i w ostateczności mogę tę rózgę wyjąć ,jak trochę pobiegamy  to nam dobrze zrobi. Trzymaj się dziewczyno dzielnie no i do następnego popisanią.

8,562

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Witajcie !
U mnie dużo się dzieje,wiec cieżko mi złapać chwile dla siebie..
Jot piszesz,że poznałeś fajna dziewczyne,to moze daj wam szanse?
Nie pakuj sie w związek tylko miło z nia spędzaj czas niczego nie zakładając ani niczego nie wykluczając,pogadaj z nia szczerze jak jest i daj znajomosci szanse..
U mnie poki co to się super sprawdza jest nam bardzo dobrze i tego się trzymamy,z tygodnia na tydzień nasza znajomość ewoluuje a nam jest ze soba tylko lepiej.
Przyznam Wam,że coraz cześciej zadaje sobie pytanie czy właśnie nie tak powinna wyglądać prawdziwa miłość ? Bez nerwów,szarpaniny i złych emocji? Mam w sobie tylko spokoj wewnętrzny i aż nie wierze,że facet moze nie wywoływać złych emocji wink

8,563

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Jakos nie mam ochoty jej poznawać, spędzać z nia czasu choc to naprawdę sympatyczna dziewczyna.  W związek na pewno nie mam zamiaru sie pakować. Jestem jakis Hmm, zablokowany i to okropnie.

8,564

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
jot21 napisał/a:

Jakos nie mam ochoty jej poznawać, spędzać z nia czasu choc to naprawdę sympatyczna dziewczyna.  W związek na pewno nie mam zamiaru sie pakować. Jestem jakis Hmm, zablokowany i to okropnie.

Minie wink
Ale jeżeli nie chcesz jej poznawać to nie ma tematu smile

8,565

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Moze zle sie wyraziłem z tym, ze nie chce. Po prostu nie potrafie, to dla mnie jakos syrasznie trudne.
Moze i minie ale skoro mija juz siódmy miesiąc i nadal w tym tkwię to obstawiam, ze ta znajomość nie dotrwa czasów w których uwolnię sie od Ex.
Chyba trzeba porozmawiać z nowo poznaną.

8,566

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Żyjemy żyjemy, co tam u was moja droga rodzinko smile ?

Wszyscy zdrowi, wyleczeni big_smile?

8,567 Ostatnio edytowany przez agnieszka855a (2017-02-10 22:45:16)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Nie wiem sama.
Coraz częściej mi się wydaje, że czuję się o wiele gorzej niż wcześniej...mimo upływającego czasu...jak to w ogóle możliwe...
Nic nie rozumiem :/
Mam nadzieję, że to chwilowo przedłużający się spadek formy psychicznej...oby szzybko przeszło

8,568

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
agnieszka855a napisał/a:

Nie wiem sama.
Coraz częściej mi się wydaje, że czuję się o wiele gorzej niż wcześniej...mimo upływającego czasu...jak to w ogóle możliwe...
Nic nie rozumiem hmm
Mam nadzieję, że to chwilowo przedłużający się spadek formy psychicznej...oby szzybko przeszło

Agnieszka bo rózgę wyjmę!

8,569

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
agnieszka855a napisał/a:

Nie wiem sama.
Coraz częściej mi się wydaje, że czuję się o wiele gorzej niż wcześniej...mimo upływającego czasu...jak to w ogóle możliwe...
Nic nie rozumiem hmm
Mam nadzieję, że to chwilowo przedłużający się spadek formy psychicznej...oby szzybko przeszło

Agnieszka bo rózgę wyjmę!

8,570

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
agnieszka855a napisał/a:

Nie wiem sama.
Coraz częściej mi się wydaje, że czuję się o wiele gorzej niż wcześniej...mimo upływającego czasu...jak to w ogóle możliwe...
Nic nie rozumiem hmm
Mam nadzieję, że to chwilowo przedłużający się spadek formy psychicznej...oby szzybko przeszło

Agnieszka bo rózgę wyjmę!

8,571 Ostatnio edytowany przez Teufel (2017-02-11 15:27:44)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Teufel napisał/a:
agnieszka855a napisał/a:

Nie wiem sama.
Coraz częściej mi się wydaje, że czuję się o wiele gorzej niż wcześniej...mimo upływającego czasu...jak to w ogóle możliwe...
Nic nie rozumiem hmm
Mam nadzieję, że to chwilowo przedłużający się spadek formy psychicznej...oby szzybko przeszło

Agnieszka bo rózgę wyjmę!

Agnieszka to on taki dobry był ,že go tak wspominasz i nie możesz o nim zapomnieć?Aga ,no ogarnij się .

8,572

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Witajcie,coraz mniej nas tutaj,może to i dobrze ? smile
Ja przechodzę teraz ciężki czas ale ze względu na chorobę bliskiej mi osoby. Wszystkie problemy zeszły na inny plan,rownież moje zycie osobiste i jak to w takich chwilach konflikty wybuchają duzo łatwiej i są trudniejsze do załagodzenia.
Aga czasem tak jest,że się cofamy,moja przyjaciółka właśnie jest na tym etapie. Powtarzam jej jedno,przypomnij sobie dlaczego jestes tu gdzie jestes i z czyjego powodu.
Jestem ciekawa co u reszty? Mężu chyba
Cię treningi wciągnęły smile

8,573

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Agnieszka, szkoda życia, szkoda życia i jeszcze raz szkoda życia. Nasi ex, to już całkowicie inne osoby, tak jak i my. Życie jest zbyt krótkie, aby skupiać się na rzeczach, na które nie mamy już wpływu i w dodatku nam szkodzą!

Ja już o ex prawie wcale nie myślę. Oj treningi mnie wciągnęły, tak samo jak nauka i praca. W dodatku na mojej siłowni poznałem kogoś i obecnie randkujemy   wink Paradoksalnie jest nawet starsza od mojej ex, ale to widać tylko w jej sposobie myślenia, w dodatku dzielimy wspólną pasję, mam nadzieję, że pogłębię tę relację   smile

Teraz z całą pewnością mogę powiedzieć, że leczenie się z "porzucenia", to przede wszystkim praca nad sobą, inwestuj w siebie, nie odpuszczajodpuszczaj sobie, jeśli wiesz, że sprawi Ci to lepsze życie. W ten pn idę na ostatnią sesję do psychologa. Zwyczajnie szkoda mi juz pieniędzy. Przyjaciele, pasja I poznawanie nowych osób, to najlepsza terapia. 

Little, życzę Ci, żeby wszystko wróciło do normy. Najważniejsze, że demony przeszłości są już za nami   wink

Pozdrawiam wszystkich

8,574

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Mężu, jesteś pewien ze chcesz zrezygnować z terapii? Wiem, że jest taki moment kiedy człowiek zaczyna czuć się lepiej i zastanawia się co jeszcze niby miałby zrobić. Obawiam się jednak, że to może byc złudne, bo jednak zmiany to dłuższy proces.

Aga, przyjdzie znowu lepszy czas. To sinusouda. Po ostatnich zawirowaniach musisz znowu odzyskać swoją stabilność. A koleżanka lepiej niech nie wchodzi pomiędzy to wszystko..

Little, trzymam kciuki żeby wszystko jakoś się ułożyło.

A u mnie.. i dużo i nic jednocześnie. Była spora eksplozja dosłownie wszystkiego. Mam trochę do wyjaśnienia pewnych spraw, ale postawiłam póki co na dojście do równowagi. Wychodzi nieźle zważywszy na to czego się dowiedziałam. W jednej chwili zostałam zupełnie sama ze wszystkim i zrozumiałam ze to ja sama dla siebie jestem tym czego potrzebuje żeby podnieść się na duchu i tak ogólnie. Przychodzą mi do głowy różne dziwne rzeczy, nawet w tej chwili, ale próbuje nie wariowac i wyciszac emocje choć to bywa trudne. Mam jednak dobrą intuicję i trochę mnie to przeraza. Wiem jednak wszystko gdzieś ma punkt kulminacyjny. Trzymajcie się, damy radę.

8,575

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Jestem pewny   wink

8,576

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Widzę, że z każdym tygodniem u nas coraz lepiej i nic tylko cieszyć bo gdy wiosna nadejdzie za oknem to i może w sercu zrobi się miejsce dla kogoś nowego.  U mnie też postępy choć i tak zdarza się , że tęsknota i smutek przychodzą w najmniej odpowiednim momencie to i tak mało w porównaniu do tego co czułem wcześniej a byłem w czarnej dupie tam gdzie większość nas znajdzie się na schyłku swojego życia. Zaczynam przyzwyczajać się do samotności, że wchodzę do mieszkania sam, kładę się spać sam, jem sam, oglądam telewizję sam.

8,577

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Cieszę się,że u was dobrze.
Mężu fajnie,że kogoś poznałeś smile
Kojot ja teraz też tak funkcjonuje bo moje problemy niestety popsuły moją relacje sad
Cieżko mi teraz ale widocznie tak musi być.

8,578

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

A ja to się już zbieram od tygodnia, żeby tu do was napisać big_smile

Fajnie, że większość z was poszła do przodu - to ogromnie cieszy. Jeśli u niektórych gorzej, nie martwcie się. Te chwile są naprawdę po to, by za chwilę było lepiej. Musi być równowaga, te gorsze momenty też bywają.

Z perspektywy czasu widzę, że rozstanie dało mi mega kopa. Przekonałam się na kogo mogę liczyć wśród przyjaciół i znajomych, wyciągnęłam wnioski, przyjęłam swoją winę i nie uciekam od niej. Z wręcz lęku przed kolejną znajomością, kolejnym zaangażowaniem przeszłam do akceptacji i pewności, że ktoś pojawi się w swoim czasie. Ja nie muszę wiedzieć kiedy, nie muszę poszukiwać tej osoby "na gwałt", żeby tylko była - jeśli taki jest plan, jeśli tak ma byc, to ona po prostu będzie smile Nie ukrywam mojej ogromnej sympatii dla Beaty P. i wiecie o tym. Jeśli śledzicie jej profil na fb, to wiecie, że poleciała na koniec swiata, do Panamy, gdzie jeszcze nie była i tak spotkała mężczyznę, podróżnika takiego jak ona, z którym zadzierzgnęła romantyczną relację. Co dalej - nie wiem. Ona sama sie nie nastawia, nie ingeruje, nie próbuje kontrolować. Jej przykład pokazuje mi, że nie muszę wiedzieć co się zdarzy, ale zawsze ułoży się najlepiej dla mnie - obojetnie czy będę w związku czy singielką do końca zycia smile I jedno, i drugie mnie nie przeraża.

Rozstanie pozwoliło mi odkryć jedną mega ważną prawdę (o której może wiecie a ja tu głosze swoje mądrości wink): miłość romantyczna, związek to tylko jeden z aspektów zycia. Dotychczas byla to dla mnie podstawa, takie Słońce w moim wlasnym Układzie Słonecznym, wokół którego kręca sie inne aspekty: praca, zdrowie, samozadowolenie, przyjaźnie, rodzina. Dziś wiem, że nikt mi nie broni cieszyć się byciem singielką i nie mieć poczucia, że cos tracę, bo nie próbuję znaleźc tej drugiej osoby do pary. Kiedyś kręciłam się wokół partnerki, cała moja codziennośc była jej podporządkowana, czasem kosztem samej siebie. Dzisiaj wiem, że umiem o kogoś dbać tak bardzo, że ktos, kto tego nie potrafi, po prostu sobie odpuszcza a nie o to mi chodzi. Mam świadomość tego, że miłość moge okazywać przyjaciołom, rodzinie, obcym ludziom nawet, sobie. Tak, wiem, że to będzie coś innego, ale mimo wszystko jest to to samo uczucie, które sprawia, że człowiekowi pojawia się uśmiech na twarzy i czuje spełnienie.

Druga sprawa - podniosłam standardy. To się stało wtedy, gdy już sobie rozkroiłam ten związek jak kawałek ciasta i rozpatrzyłam uczciwie każdy aspekt. Niestety (i to mi obiektywnie mówią), sporo niedopatrzeń było po stronie mojej eks. Mi to aktualnie rybka - nie obwiniam, nie kontroluję, nie złoszczę się nawet, że tak się stało. Uważam, że gdyby ona miała się męczyć w związku, w której nie darzyła mnie miłością, to lepiej dla nas obu, że zrezygnowała. Podniosłam standardy w tym sensie, że określiłam czego chcę. Jaka ma być ta osoba, którą dopuszczę do siebie teraz. Na pewno stałam się ostrożniejsza, ale to akurat domena wszystkich porzuconych, nic niezwykłego. I nie jest tak, że teraz jestem księżniczką, która wymaga nie wiadomo czego - po prostu moje dotychczasowe zachowanie nie pokazywało, że kocham siebie. Akceptowałam drobinki zainteresowania zamiast uznać, że jestem warta najlepszego i tego, żeby ktoś zabiegał, starał się. To ja wzięłam na siebie role osoby dbającej o to, żeby było dobrze, żeby zainteresować drugą osobę, sprawić, by ze mną została.

Mogłabym tak jeszcze długo i namietnie, wiecie o tym, wiec powiem tak, że długo i namietnie to będzie prywatnie kiedys realnie na kawie a póki co, w mega skrócie: jestem szczęsliwa big_smile Nie boję się tego napisać. Nie odbiło mi (chyba smile), nie poznałam nikogo, nie przerażają mnie nawet zbliżające się walentynki. Po prostu cały ten żal porozstaniowy, dramaty, wybuchy emocji minęły. Jest tak, jak gdybym patrzyła na nie przez szybę. Wiem, że to się zdarzyło, pamietam tamte emocje, ale nie daję sie temu ponieśc. Nie dlatego, że to wstrzymuję. Wczoraj byłam na walentynkowej randce z przyjaciółka (wygłupy, obie singielki po prostu chciałyśmy się dobrze bawić) i ona też pytała mnie jak sie czuję, jak ogarniam ten temat rozstania. Odpowiedziałam, że jest tak dobrze, że już mam wręcz dość gadania o tym, ciągłej analizy. To już za mną.

A piszę tak dokładnie o tym co i jak, bo chcę wam tu wszystkim podziękować. Za troskę, za sympatię, rozmowy i tu, i poza forum. Za zainteresowanie i inspirujące mysli, przykłady. Za wszystko smile Dlatego, że ja już się stąd ewakuuję. Starałam się pomóc, podpowiedzieć rozwiązania, inne sposoby patrzenia, czasem dac motywującego liścia (w ekstremalnych przypadkach big_smile), ale teraz już nie czuję potrzeby bycia tu. Ide dalej. Dziękuję raz jeszcze. I wam wszystkim życzę szybkiego wyjścia z tych analiz dotyczących przeszłości. Uwierzcie, nie warto tracic kolejnych dni oglądając się wstecz, naprawdę.

Buziaki :*

8,579

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Kilka tygodni tutaj nie zaglądałem, ale z ciekawości sprawdziłem i trafiam na pożegnalną wypowiedź Autre. Kobieto, chyba mnie tu przyciągnęłaś swoim pozytywnym nastawieniem i poczuciem szczęścia, a sam miałem potrzebę poczytać coś miłego smile Oby tak dalej!

Co do reszty, bo widzę tu kilka znanych mi nicków, jeszcze trochę i wyjdziecie na prostą. Ostatnio trafiłem na bardzo fajną myśl: "If you're going through hell, keep going". Porozstaniowy czas jest bolesny, ale minie, a po nim przyjdą lepsze chwile. By poznać smak szczęścia i je doceniać, trzeba znać smak porażki i smutku. Potraktujcie ten ból jako lekcję, ale nie taplajcie się w nim za długo. Wcześniej czy później wyjdziecie na prostą jak iceman czy Autre.

8,580

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Cześć, czy ktos wie co sie dzieje z autorem tego postu? Czy iceman znalazł juz sobie kogos?

Jest tutaj kilkaset stron i ciężko je prześledzic wszystkie..moze ktos jednak znalazl mniej wiecej storne gdie zaczal opisywac swoja druga milosc, o ile taka wogole znalazl i opisał tutaj. Lub wie po prostu co u niego?

Z góry dzeki za odpwiedz wink

Posty [ 8,516 do 8,580 z 8,665 ]

Strony Poprzednia 1 130 131 132 133 134 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024