mój chłopak nie ma telefonu :/ - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mój chłopak nie ma telefonu :/

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 173 z 173 ]

131

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Znajdź sobie kogoś innego. On akceptuje ciebie ale ty nie akceptujesz jego. Na dotatek chcesz go zmieniać na siłę bo uważasz, że nie pasuje do ogólnie przyjętych "norm". Nie będziecie razem szczęśliwi.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Zgadzam sie nie paujecie do siebie to tak samo jak by ci ktos z charakteru pasowal a z wygladu nie bo ma dredy czy dlugie wlosy albo chodzil na czarno w skore ubrany itp. nie zmienisz czlowieka big_smile

133

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Moim zdaniem gość koniecznie musi kupić szmarkfona i tableta, żeby koleżanki laury widziały jaki jest boski.

134

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Chłopak racjonalnie wyjaśnił wszystkie swoje "odchyły", ale autorce nadal coś nie pasuje. I ma na to świetną receptę - widywać się rzadziej, aż się upewni czy z nim wszystko ok. Niezmiernie intryguje mnie jak w takim razie zamierza się upewniać? Czytając artykuły w internecie o chorobach psychicznych i na forach szukając potwierdzenia jego nienormalności?

Wniosek jest prosty - nic z tego nie będzie.

135

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
vinnga napisał/a:

Wniosek jest prosty - nic z tego nie będzie.

Vinngo, też tak myślę.
Nawet krótko można streścić powód tego, że nic z tego nie będzie.
Po prostu chłopak nie pasuje do wizji autorki, do wizji chłopaka "którego można pokazać znajomym".
Jej facet powinien mieć telefon, być dostępny o każdej porze, być na bieżąco ze wszystkim, być nowoczesny i wpasowywać się we wszystkie "normy", które uznaje autorka.
Niestety lniane koszule, brak telefonu, oraz zainteresowania które nie pasują Laurze, różnią się od jej wizji "normalnego chłopaka". Oczywiście ma ona prawo do swoich wizji i swoich norm...tak samo jak i on.  Po prostu nie pasują do siebie i tyle.

136

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Od razu mówię, że jestem po piwie wink (a nawet po trzech wink ) więc ostrzegam z góry jakbym palnęła jakąś głupotę. W każdym razie dzisiaj już czuję się lepiej, jak mówię trochę spraw sobie wyjaśnilismy z chłopakiem, też pogadaliśmy o zupełnie różnych rzeczach, trochę sytuacja jest opanowana, ale wiadomo, wymaga dalszego dopracowania. Nawet tak myślę, że wspólne problemy w związku i razem ich pokonanie pomaga utrwalić relację, wzmocnić. Ale muszę powiedzieć, że czułam się dziś z nim bardziej komfortowo niż przez ostatnie dwa tygodnie. W każdym razie jeszcze dużo pracy przed nami, nie chcę wygiągać pochoponych wniosków, ale jest szansa że zmierza ku dobremu. Tak jak pisałam, telefon telefonem, ale mi chodzi o BRAK,  konkretnie to czy za tym brakiem nie kryje się jakiś poważniejszy problem. Na razie nie mam takiej pewności i liczę, że potrzeba czasu na rozwianie wątpliwości, a może na "dotarcie" w związku. Wszystko byłoby łatwiejsze gdyby była pewność, niestety nie znam jego znajomych, nie mogę się wszystkiego dowiedzieć. Jeszcze chłopak mi dodał, że cieszy się, że z nim jestem. Ogólnie, przepraszam jeśli mój post wydaje się trochę chaotyczny, ale tych kilka %% robi swoje.

137

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
Margolinka napisał/a:

Nawet krótko można streścić powód tego, że nic z tego nie będzie.
Po prostu chłopak.......

Chłopak nie ma nic do rzeczy, z takim odchyłem jaki widzimy u autorki każdy będzie nienormalny, trefny, albo chory psychicznie.

138

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
freckles_laura napisał/a:

Od razu mówię, że jestem po piwie wink (a nawet po trzech wink ) więc ostrzegam z góry jakbym palnęła jakąś głupotę. W każdym razie dzisiaj już czuję się lepiej, jak mówię trochę spraw sobie wyjaśnilismy z chłopakiem, też pogadaliśmy o zupełnie różnych rzeczach, trochę sytuacja jest opanowana, ale wiadomo, wymaga dalszego dopracowania. Nawet tak myślę, że wspólne problemy w związku i razem ich pokonanie pomaga utrwalić relację, wzmocnić. Ale muszę powiedzieć, że czułam się dziś z nim bardziej komfortowo niż przez ostatnie dwa tygodnie. W każdym razie jeszcze dużo pracy przed nami, nie chcę wygiągać pochoponych wniosków, ale jest szansa że zmierza ku dobremu. Tak jak pisałam, telefon telefonem, ale mi chodzi o BRAK,  konkretnie to czy za tym brakiem nie kryje się jakiś poważniejszy problem. Na razie nie mam takiej pewności i liczę, że potrzeba czasu na rozwianie wątpliwości, a może na "dotarcie" w związku. Wszystko byłoby łatwiejsze gdyby była pewność, niestety nie znam jego znajomych, nie mogę się wszystkiego dowiedzieć. Jeszcze chłopak mi dodał, że cieszy się, że z nim jestem. Ogólnie, przepraszam jeśli mój post wydaje się trochę chaotyczny, ale tych kilka %% robi swoje.

pytanie jakie dotarcie? dopracowania? ciagle powtarzasz jeden argument brak telefonu , wiec skoro ci to przeszkadza to nic z tego nie bedzie daj mu spokoj i tyle szkoda czasu

139

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Kiedyś ludzie jakoś nie mieli telefonów i żyli. Nie każdy chce chodzić na smyczy. To świat nam wmówił "musisz mieć telefon".  W sumie ja go rozumiem, mi telefon tak naprawdę też do niczego nie jest potrzebny. Od czasu do czasu jakaś koleżanka pisze do mnie jakieś bzdury i jeden kolega nie wiedzieć po co do mnie codziennie wydzwania co jest irytujące. Tak więc świat by mi się nie zawalił bez telefonu. Proponuję tobie zrobić eksperyment i na tydzień wyłączyć telefon. Nic się nie stanie, a może chociaż trochę zrozumiesz dlaczego on nie chce mieć telefonu. No i jeszcze jedna sprawa jak ktoś nie korzysta z telefonu to naprawdę szkoda kasę wydawać. Ja na koncie mam kilkaset złotych, a doładowuję dwa razy w roku za 100 trochę szkoda wywalania tej kasy tylko po to żeby raz na ruski rok gdzieś zadzwonić albo odpisać na głupiego smsa.

140

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

kalinka - telefon nie jest smycza i jest potrzebny do zwyklego kontaktu miedzy ludzmi jest poprostu potrzebny i nie mowie o nadmiernytm gadaniu przez niego ale sa sytuacje ze  potrzeny jest i sie przydaje , a jak ci drogo zmien siec i warunki jak tak malo korzystasz a za duzo placisz mozesz miec i 10 zl na rok jak ci to wystarczy. chyba nie masz chlopaka bo moze bys stweirdzila ze chcesz miec jakis kontakt z nim. Juz dawalem przyklady nawet glupie zakupy czasem cos zabraknie to mozna zadzwonic i powiedziec kup cos po drodze. i co tez powiesz ze za czesto ktos do cienie pisze i taka to wielka smycz dla ciebie.

141 Ostatnio edytowany przez szakisz (2014-03-17 23:42:17)

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

ale mar3 powiem ci, że twoje argumenty do mnie nie przemawiają. Telefon jest wynalazkiem - urządzeniem które ma ułatwić życie, a nie obowiązkiem. Związki przed wynalezieniem telefonu były? Były i całkiem nieźle się rozwijały. Zakupy się przed pojawieniem telefonu robiło? Robiło i nikt wielkiego szumu nie robił, najwyżej jeśli czegoś się nie kupiło za pierwszym razem, można było iść do sklepu drugi raz. Może się mylę, ale uważam że dzisiaj ilość ma większe znaczenie a jakość schodzi na drugi plan. Uważam (moje osobiste zdanie), że nawet będąc w związku, nie trzeba pisać do siebie 5 razy dziennie by być szczęśliwym. Tak dużo kilikamy a tak strasznie jesteśmy słabi w kontakcie twarzą w twarz. Zamiast tego czy nie lepiej umówić się na spotkanie i pogadać normalnie jak człowiek z człowiekiem. W dobie internetu jest przecież tyle dróg komunikacji (gg, sławny FB czy dobry stary mail). Bardziej porównałbym komórkę do samochodu: przydatny i całkiem niedrogi (używany i nadający się do użytku samochód nie jest już dziś dużym wydatkiem) a mimo to spora część młodych ludzi uważa że go nie potrzebuje i porusza się rowerem albo środkami transportu publicznego smile

142

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

matko jedyna 4 strony i dyskusja dalej trwa:)

143

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

No i jak? Sprawa rozwija się dalej? wink Nie myśl tyle freckies_lauro, bo naprawdę, skoro jest fajnie, a nie jesteście w związku, nie musicie teraz się deklarować, to po co tak w kółko to analizować?

144

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

szakisz ale ja nie mowilem ze jest obowiazkiem ale nie jest tez zadna smycza czy czyms inym takim poprostu sie go uzywa ile kto potrzebuje ja  bardzo malo dzwonie i pisze ale jet przydatny poprostu i tyle zwieksza kontakt np. miedzy partnerami jak sie widziec nie moga , ogolnie nie widze wielu minusow tylko wiecej plusow i tyle.  wiadomo ze zwiazki kieys byly ale byly inne czasy tez ludzie mieli wiecej czasu dla siebie teraz godziny pracy sam wiesz jakie sa nie do 15 i wolne tylko bardzo rozne i czas wolny jet wazny nawet ponowne wychodzenie na zakupy, a gdy pracodawca kaze zostac dluzej to co zona bedzie sie zasrtanawiala co z nim sa moze mial wypadek po drodze teraz moze przesadzam juz ale uwazam ze jest jednak potrzebny i tyle mnie tez by przeszkadzalo ze nie moge sie z kims skontaktowac zwlaszcza wlasna kobieta big_smile

145

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
truskaweczka19 napisał/a:

No i jak? Sprawa rozwija się dalej? wink Nie myśl tyle freckies_lauro, bo naprawdę, skoro jest fajnie, a nie jesteście w związku, nie musicie teraz się deklarować, to po co tak w kółko to analizować?

Miło że ktoś o tym jeszcze pamięta. Ja tylko nie chciałabym popełnić żadnego błędu, stąd te moje wątpliwości. Na razie się w naszym związku wiele nie zmieniło, taka dziwna stagnacja, wolę się bardziej zaangażować jak juz będę pewna.
Ostatnio z koleżanką doszłyśmy do wniosku, że może mu trzeba jakoś wjechać na ambicję, może to go jakoś zmotywuje.

146

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
freckles_laura napisał/a:

Ostatnio z koleżanką doszłyśmy do wniosku, że może mu trzeba jakoś wjechać na ambicję, może to go jakoś zmotywuje.

big_smile
big_smile

147 Ostatnio edytowany przez zagubionyfajny (2014-03-22 14:50:43)

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
freckles_laura napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No i jak? Sprawa rozwija się dalej? wink Nie myśl tyle freckies_lauro, bo naprawdę, skoro jest fajnie, a nie jesteście w związku, nie musicie teraz się deklarować, to po co tak w kółko to analizować?

Miło że ktoś o tym jeszcze pamięta. Ja tylko nie chciałabym popełnić żadnego błędu, stąd te moje wątpliwości. Na razie się w naszym związku wiele nie zmieniło, taka dziwna stagnacja, wolę się bardziej zaangażować jak juz będę pewna.
Ostatnio z koleżanką doszłyśmy do wniosku, że może mu trzeba jakoś wjechać na ambicję, może to go jakoś zmotywuje.

wjedz sobie na ambicje i kolezance, juz dla mnie jako dziewczyna bys byla spalona
nie pasujecie do siebie i tyle!!!!!!!
to jak putin i reszta swiata :d

148

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

wjeżdzanie na ambicje osiągnęło nowy "poziom"...

Dziewczyno,ja rozumiem że swój rozum straciłaś już dawno skoro takie narady z koleżanką prowadzisz, ale ludzie,zlitujcie się -jak  debatować i  radzić  się kogoś  to chociaż kogoś kto ma mózg większy niż ziarnko piasku....

;/

149

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Nie wiem co i ile czytasz, ale podstawy psychologii to jednak by Ci się przydały. Jak każdemu zresztą. Zapytaj chłopaka, może coś Ci poleci.

150

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
zagubionyfajny napisał/a:
freckles_laura napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No i jak? Sprawa rozwija się dalej? wink Nie myśl tyle freckies_lauro, bo naprawdę, skoro jest fajnie, a nie jesteście w związku, nie musicie teraz się deklarować, to po co tak w kółko to analizować?

Miło że ktoś o tym jeszcze pamięta. Ja tylko nie chciałabym popełnić żadnego błędu, stąd te moje wątpliwości. Na razie się w naszym związku wiele nie zmieniło, taka dziwna stagnacja, wolę się bardziej zaangażować jak juz będę pewna.
Ostatnio z koleżanką doszłyśmy do wniosku, że może mu trzeba jakoś wjechać na ambicję, może to go jakoś zmotywuje.

wjedz sobie na ambicje i kolezance, juz dla mnie jako dziewczyna bys byla spalona
nie pasujecie do siebie i tyle!!!!!!!
to jak putin i reszta swiata :d

Dokładnie.  Lauro to Wy jesteście już razem, tak? Jesteś z nim, ale cały czqs chcesz na siłę go zmieniać.  Chciałabyś,  by ktoś tak z Tobą postepowal?

151

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
freckles_laura napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No i jak? Sprawa rozwija się dalej? wink Nie myśl tyle freckies_lauro, bo naprawdę, skoro jest fajnie, a nie jesteście w związku, nie musicie teraz się deklarować, to po co tak w kółko to analizować?

Miło że ktoś o tym jeszcze pamięta. Ja tylko nie chciałabym popełnić żadnego błędu, stąd te moje wątpliwości. Na razie się w naszym związku wiele nie zmieniło, taka dziwna stagnacja, wolę się bardziej zaangażować jak juz będę pewna.
Ostatnio z koleżanką doszłyśmy do wniosku, że może mu trzeba jakoś wjechać na ambicję, może to go jakoś zmotywuje.

Wyjedz mu na ambicję. Koniecznie

152

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Jaka jałowa dyskusja tu powstaje... Na prawdę nie wiem co niektórzy komenujący chcą osiągnąć docinkami. Oczywiście jak pisałam kiedyś, wyjaśniliśmy sobie parę rzeczy z chłopakiem, co nie znaczy ze nie chcę żeby było lepiej. Nie zamierzam mu nic narzucać na siłę bo to bezsens. Ale to nie znaczy że mam nic nie robić. Ten cholerny brak telefonu naprawdę czasem denerwuje, to jeszcze wcale nie znaczy, że mam od niego odejść. Zresztą odejście to tylko ucieczka od problemu, a nie rozwiązanie, bo problem pozostanie nadal.
Zresztą tak dziś przeczytałam całą tę dyskusję od początku i z perspektywy czasu widzę, że trochę mylne wrażenie mogą niektórzy odnieść na temat naszego związku. Może opisuję chłopaka zbyt stronniczo, bo generalnie to nie wygląda tak, że on jest gdzieś skryty i jakby "obok", a ja podobnie i że cały czas się go boję, bo tak nie jest. Można raczej powiedzieć że wygląda to w miarę normalnie, ale ja po prostu skupiam się na ważnych dla mnie i palących problemach i na tym, czy za nimi nie stoi coś poważniejszego.
Chyba moim największym problemem jest to, że ciągle za mało wiem o moim chłopaku. Niestety nie mamy wspólnych znajomych żebym mogła dowiedzieć się czegoś więcej, a jak czytam nektóre opinie kobiet, które wdały się w związek z mężczyznami z dziwactwami, to po prostu nie chcę popełnić błędu w życiu. To chyba zrozumiałe.

Dokładnie.  Lauro to Wy jesteście już razem, tak? Jesteś z nim, ale cały czqs chcesz na siłę go zmieniać.  Chciałabyś,  by ktoś tak z Tobą postepowal?

Ale ja nie chcę nic na siłę, chcę żeby zrozumiał, że tak jest lepiej i sam podjął tę decyzję. To wiele mogłoby ułatwić.

Dziewczyno,ja rozumiem że swój rozum straciłaś już dawno skoro takie narady z koleżanką prowadzisz, ale ludzie,zlitujcie się -jak  debatować i  radzić  się kogoś  to chociaż kogoś kto ma mózg większy niż ziarnko piasku....

Nie wiem jakim prawem obrażasz moją koleżankę, bliską w dodatku, zwłąszcza jeśli jej wcale nie znasz??? Ty nie masz przyjaciółki której się zwierzasz z własnych problemów? Bo na tym przyjaźń polega, że można się zwierzyć i wspólnie poszukać rozwiązania.

153

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
freckles_laura napisał/a:

Jaka jałowa dyskusja tu powstaje... Na prawdę nie wiem co niektórzy komenujący chcą osiągnąć docinkami. Oczywiście jak pisałam kiedyś, wyjaśniliśmy sobie parę rzeczy z chłopakiem, co nie znaczy ze nie chcę żeby było lepiej. Nie zamierzam mu nic narzucać na siłę bo to bezsens. Ale to nie znaczy że mam nic nie robić. Ten cholerny brak telefonu naprawdę czasem denerwuje, to jeszcze wcale nie znaczy, że mam od niego odejść. Zresztą odejście to tylko ucieczka od problemu, a nie rozwiązanie, bo problem pozostanie nadal.
Zresztą tak dziś przeczytałam całą tę dyskusję od początku i z perspektywy czasu widzę, że trochę mylne wrażenie mogą niektórzy odnieść na temat naszego związku. Może opisuję chłopaka zbyt stronniczo, bo generalnie to nie wygląda tak, że on jest gdzieś skryty i jakby "obok", a ja podobnie i że cały czas się go boję, bo tak nie jest. Można raczej powiedzieć że wygląda to w miarę normalnie, ale ja po prostu skupiam się na ważnych dla mnie i palących problemach i na tym, czy za nimi nie stoi coś poważniejszego.
Chyba moim największym problemem jest to, że ciągle za mało wiem o moim chłopaku. Niestety nie mamy wspólnych znajomych żebym mogła dowiedzieć się czegoś więcej, a jak czytam nektóre opinie kobiet, które wdały się w związek z mężczyznami z dziwactwami, to po prostu nie chcę popełnić błędu w życiu. To chyba zrozumiałe.

Dokładnie.  Lauro to Wy jesteście już razem, tak? Jesteś z nim, ale cały czqs chcesz na siłę go zmieniać.  Chciałabyś,  by ktoś tak z Tobą postepowal?

Ale ja nie chcę nic na siłę, chcę żeby zrozumiał, że tak jest lepiej i sam podjął tę decyzję. To wiele mogłoby ułatwić.

Dziewczyno,ja rozumiem że swój rozum straciłaś już dawno skoro takie narady z koleżanką prowadzisz, ale ludzie,zlitujcie się -jak  debatować i  radzić  się kogoś  to chociaż kogoś kto ma mózg większy niż ziarnko piasku....

Nie wiem jakim prawem obrażasz moją koleżankę, bliską w dodatku, zwłąszcza jeśli jej wcale nie znasz??? Ty nie masz przyjaciółki której się zwierzasz z własnych problemów? Bo na tym przyjaźń polega, że można się zwierzyć i wspólnie poszukać rozwiązania.

Mam bliskie osoby którym wielokrotnie zwierzam się z problemów i wątpliwości, jednak mam troche inne " palące problemy" niż to,że mój chłopak nie ma telefonu, czyta książki psychologiczne i ubiera lniane koszule...

154 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2014-03-23 14:50:17)

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

"chcę żeby zrozumiał, że tak jest lepiej"
Ty uważasz że tak jest lepiej. On uważa, że lepiej jest bez komórki. Tylko oczywiście swoje zdanie uważasz za prawdę objawioną, a jego - za fanaberię. Prawda?
Równie dobrze on może uważać że masz pójść na operację powiększenia biustu i "masz zrozumieć że tak jest lepiej". Ba, będzie się radził kolegi jak najlepiej wjechać Ci na  ambicję, żebyś zrozumiała jak bardzo Twój większy biust będzie dla niego... eee... znaczy, dla Ciebie, oczywiście że dla Ciebie, lepszy.

155

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Czarna Kotka genialne porównanie. Miejmy nadzieję że dzięki temu do autorki coś dotrze smile

156 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-03-23 18:04:27)

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
freckles_laura napisał/a:

Ale ja nie chcę nic na siłę, chcę żeby zrozumiał, że tak jest lepiej i sam podjął tę decyzję. To wiele mogłoby ułatwić.

Czyli "nie chcesz go zmuszać", ale chcesz żeby zrobił to co Ty chcesz, a na dodatek uważał, że to była jego dobrowolna decyzja, bo tak po prostu jest lepiej i prościej (według Ciebie)...
No wprost genialne...
Tylko gdzie tutaj prawo do własnych decyzji? Gdzie jakaś wolność? Czytałaś kiedyś watki pisane na forum przez dziewczyny? Czasami piszą one, jak to ich faceci zabraniają im ubierać się tak jak chcą, wychodzić z koleżankami na piwo, oczywiście tłumacząc że to dla ich dobra, bo może im się stać krzywda. Ktoś może je napaść, ktoś może zacząć je zaczepiać itp... Oni też chcą dobrze. Jak myślisz, czy te dziewczyny powinny podziękować swoim chłopakom za "uniknięcie problemów"?


Napiszę jeszcze jedno...
Poznać chłopaka możesz najlepiej spotykając się z nim. Nie przez "wywiad" wśród jego znajomych. Jak będziesz go widywać częściej, sama ich poznasz. Wtedy zobaczysz jaki jest zarówno on, jak i jego towarzystwo. Nie da się wiedzieć wszystkiego o danej osobie.... zanim ją się bliżej pozna. Takie jest już ryzyko każdej nowej znajomości, związku... Nie analizuj tak bardzo każdego gestu, słowa... Bądź ostrożna, ale i sprawiedliwa w ocenach i osądach.

157

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
freckles_laura napisał/a:

Jaka jałowa dyskusja tu powstaje... Na prawdę nie wiem co niektórzy komenujący chcą osiągnąć docinkami. Oczywiście jak pisałam kiedyś, wyjaśniliśmy sobie parę rzeczy z chłopakiem, co nie znaczy ze nie chcę żeby było lepiej. Nie zamierzam mu nic narzucać na siłę bo to bezsens. Ale to nie znaczy że mam nic nie robić. Ten cholerny brak telefonu naprawdę czasem denerwuje, to jeszcze wcale nie znaczy, że mam od niego odejść. Zresztą odejście to tylko ucieczka od problemu, a nie rozwiązanie, bo problem pozostanie nadal.
Zresztą tak dziś przeczytałam całą tę dyskusję od początku i z perspektywy czasu widzę, że trochę mylne wrażenie mogą niektórzy odnieść na temat naszego związku. Może opisuję chłopaka zbyt stronniczo, bo generalnie to nie wygląda tak, że on jest gdzieś skryty i jakby "obok", a ja podobnie i że cały czas się go boję, bo tak nie jest. Można raczej powiedzieć że wygląda to w miarę normalnie, ale ja po prostu skupiam się na ważnych dla mnie i palących problemach i na tym, czy za nimi nie stoi coś poważniejszego.
Chyba moim największym problemem jest to, że ciągle za mało wiem o moim chłopaku. Niestety nie mamy wspólnych znajomych żebym mogła dowiedzieć się czegoś więcej, a jak czytam nektóre opinie kobiet, które wdały się w związek z mężczyznami z dziwactwami, to po prostu nie chcę popełnić błędu w życiu. To chyba zrozumiałe.

Dokładnie.  Lauro to Wy jesteście już razem, tak? Jesteś z nim, ale cały czqs chcesz na siłę go zmieniać.  Chciałabyś,  by ktoś tak z Tobą postepowal?

Ale ja nie chcę nic na siłę, chcę żeby zrozumiał, że tak jest lepiej i sam podjął tę decyzję. To wiele mogłoby ułatwić.

Dziewczyno,ja rozumiem że swój rozum straciłaś już dawno skoro takie narady z koleżanką prowadzisz, ale ludzie,zlitujcie się -jak  debatować i  radzić  się kogoś  to chociaż kogoś kto ma mózg większy niż ziarnko piasku....

Nie wiem jakim prawem obrażasz moją koleżankę, bliską w dodatku, zwłąszcza jeśli jej wcale nie znasz??? Ty nie masz przyjaciółki której się zwierzasz z własnych problemów? Bo na tym przyjaźń polega, że można się zwierzyć i wspólnie poszukać rozwiązania.

Lauro, tylko widzisz, jemu może tak być dobrze i ma do tego prawo. Nie lepiej też pomyśleć, że on może nie zmienić zdania? Dlaczego usilnie powtarzasz, że on ma problem? Mój facet też za bardzo nie ma znajomych, akurat tak mu się ułożyło w życiu, ale sama np mogę ocenić jaki jest. Trochę sama pomyśl, a nie boisz się, że nie ma znajomych, to że go nie znasz. Człowieka najlepiej poznasz przebywając z nim. A to, że nie ma telefonu, to powtarzam jego decyzja, zrozum to, to niekoniecznie żaden problem. Spróbuj zrozumieć, że on nie ma obowiązku tego zmieniać... Ja też uważam, że swoje zdanie traktujesz chyba jak prawdę objawioną. Nie, nie obrażam Cię, nie o to chodzi. No, ale sama spójrz, nie potrafisz zrozumieć, że on jest inny niż Ty, zachowujesz się tak, jakbyś uważała, że musisz "nawrócić go na dobrą drogę". A takiej nie ma, naprawdę...

Dokładnie Margolinko. Napisałam podobnie jak Ty i uważam tak jak Ty. Nie możesz Lauro uważać, że wiesz co jest dla niego najlepsze. Musisz zrozumieć, że jak każda jednostka i on ma prawo do własnych wyborów.

158 Ostatnio edytowany przez itstotallychill (2014-03-24 05:57:18)

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

telefon każdy moze sobie kupić, więc on poprostu sam nie chce go mieć jak mu z tym dobrze to ok, ale ja jednak wolałabym móc sie dodzwonić jakby coś hmm

159

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

pomysl ze on moze nigdy ni ekupoic sobei tego telefonu i co wtedy powiesz po kilku latach zwiazku ze odchodzisz tak  ? to lepiej zrobic to wczesniej moze sie wydaje ze to glupi powod do rozstania ale jak to sa poczatki zwiakzu i widac cos co przeszkadza nam w drugiej osobie to nie angazujemy sie i tyle  a mam wrazenie ze beziesz go hcciala caly czss zmieniac i poruszac temat telefonu co moze tez skutkowac tym ze on cie rzuci jak bedzie ciagle mu ten temat wywlekany

160

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Temat już nie aktualny, dałam sobie z nim spokój. Już brak telefonu dał mi do myślenia, ale dowiedziałam się o nim (i to od niego, żeby nie było) paru spraw i kolejnych bzdurnych dziwactw, że zwyczajnie machnęłam reką... To że nie moglibysmy razem pójść na basen bo on nie umie pływać jakoś bym przełknęła, to że na narty też nie moglibysmy pojechać bo on nie umie i nie chce się nauczyć to już tylko z zaciśniętymi zębami mogłabym tolerować, ale jak mi powiedział, że pomimo prawa jazdy, (które zrobił za którymśtam razem) źle się czuje za kierownicą i unika prowadzenia samochodu, stwierdziłam że szkoda sobie marnować czas na takiego pseudofaceta.

Dziękuję osobom, które wytpowiadały się w tym temacie i które otworzyły mi oczy, że z takiego dziwaka nic dobrego nie będzie.

161

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Strachliwy chłopak być może.

162

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Nie wiem czy strachliwy i już mnie to więcej nie interesuje. Na pewno całkowicie niepraktyczny i nieprzygotowany do życia. Tańczyć też nie umie więc wszystkie imprezy odpadają, co ciekawe z ostatnich kilku lat ma zaledwie tylko te zdjęcia jakie robił do dokumentów. Żal mi tej dziewczyny, która kiedyś na niego trafi (o ile jakaś mu się trafi).

163

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Po prostu musi sobie znaleźć taką która też nie robi tego co on, a Ty kogos na swoim poziomie.

164 Ostatnio edytowany przez zagubionyfajny (2014-04-07 15:29:02)

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
freckles_laura napisał/a:

Nie wiem czy strachliwy i już mnie to więcej nie interesuje. Na pewno całkowicie niepraktyczny i nieprzygotowany do życia. Tańczyć też nie umie więc wszystkie imprezy odpadają, co ciekawe z ostatnich kilku lat ma zaledwie tylko te zdjęcia jakie robił do dokumentów. Żal mi tej dziewczyny, która kiedyś na niego trafi (o ile jakaś mu się trafi).

zal mi twojego przyszlego chlopaka i meza,
ja mam takze zdjecia robione tylko do domumntów moze 10takich o normalbych i co jestem zły?
tanczyc takze nie umiem, po drugie nie moge mam 21 lat i dopiero robie prawko
pozatym szkoda marnowac na ciebie czasu panno lauro czemu? brak telfonu problem ,nie umiem pływac problem ,jezdzic na nartach problem
patrzysz tylko na rzeczy materialne ..
myśle ze lepiej dla chłopaka skoro dowiadujesz sie o nim(, ale dowiedziałam się o nim (i to od niego, żeby nie było)
widze ze nie masz odwagi sie go zapytac/poznac tylko robisz wywiad srodowiskowy nie wroze Ci dobrze dziewczyno
ps. ty jestes nie przygotowana do zycia,oraz do zycia z kims w zwiazku

165

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

myśle ze lepiej dla chłopaka skoro dowiadujesz sie o nim(, ale dowiedziałam się o nim (i to od niego, żeby nie było)
widze ze nie masz odwagi sie go zapytac/poznac tylko robisz wywiad srodowiskowy nie wroze Ci dobrze dziewczyno

Przecież napisałam, że dowiedziałam się tego OD NIEGO (bo sam się przyznał, nie wiem na co liczył, może na litość lub wyrozumiałośc, albo na to że mi "zaimponuje" takim nieschematycznym stylem bycia).
I nie chodzi tu o rzeczy materialne, brak telefonu to brak kontaktu w nagłej potrzebie lub po prostu brak bliskości gdy drugiej osoby nie ma w pobliżu. To że nie pływa, nie jeździ na nartach, nie tańczy to sorry, ale jak my mamy spędzać ze sobą czas? Nie wyjdziemy nigdzie ze znajomymi, ani na imprezę, ani na jakiś kilkudniowy wyjazd, bo taka oferma nic nie umie i jeszcze się nie chce nauczyć. Przepraszam jeśli kogoś uraziłam. Przecież to też chodzi o miłe spędzenie czasu ze sobą w trochę lepszej lokalizacji niż kino czy bar.
A że nie jeździ samochodem, to sorry, zbyt duże utrudnienie, ja nie zamierzam być służącą i szoferem przez całe życie, poza tym kiedyś trzeba się wziąć w garść, bo jazda samochodem to podstawowa umiejętnośc w różnych zyciowych sytuacjach w pracy czy w życiu rodzinnym.

166

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Ludzie dobierają się na zasadzie choćby częściowego( a najlepiej jak największego) dopasowania do siebie. Po tym co autorka tutaj pisała widać że ona i ten chłopak nie mają ze sobą nic wspólnego, więc dobrze że zakończyła tą znajomość. Bo chyba bez sensu zwiazek w którym wiecznie nie pasują jednej osobie zachowania drugiej? zresztą fakt że ktoś nie ma telefonu jest nawet nie tyle dziwne co niepraktyczne- choćby wtedy jak dwie osoby są umówione a zawsze może sie coś stać, ktoś sie może spóźnić i co, ktoś ma stać i czekać jak głupi bo druga osoba nie ma tel i nie ma jak sie skontaktować ze sobą? to jedno a drugie to poprostu widać że te osoby nie pasowały do siebie i tyle.

167

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

dokładnie - nie pasowały. po co więc obrażać i od razu zakładać, że inna dziewczyna będzie sie z nim męczyć? co to nie ma takich dziewczyn, które mało co w życiu robią i np są po prostu domatorkami? najczesciej dziewczyny ze wsi takie są, bo nauczone pracy, a nie nart, basenów i innych rarytasów.

168

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
freckles_laura napisał/a:

myśle ze lepiej dla chłopaka skoro dowiadujesz sie o nim(, ale dowiedziałam się o nim (i to od niego, żeby nie było)
widze ze nie masz odwagi sie go zapytac/poznac tylko robisz wywiad srodowiskowy nie wroze Ci dobrze dziewczyno

Przecież napisałam, że dowiedziałam się tego OD NIEGO (bo sam się przyznał, nie wiem na co liczył, może na litość lub wyrozumiałośc, albo na to że mi "zaimponuje" takim nieschematycznym stylem bycia).
I nie chodzi tu o rzeczy materialne, brak telefonu to brak kontaktu w nagłej potrzebie lub po prostu brak bliskości gdy drugiej osoby nie ma w pobliżu. To że nie pływa, nie jeździ na nartach, nie tańczy to sorry, ale jak my mamy spędzać ze sobą czas? Nie wyjdziemy nigdzie ze znajomymi, ani na imprezę, ani na jakiś kilkudniowy wyjazd, bo taka oferma nic nie umie i jeszcze się nie chce nauczyć. Przepraszam jeśli kogoś uraziłam. Przecież to też chodzi o miłe spędzenie czasu ze sobą w trochę lepszej lokalizacji niż kino czy bar.
A że nie jeździ samochodem, to sorry, zbyt duże utrudnienie, ja nie zamierzam być służącą i szoferem przez całe życie, poza tym kiedyś trzeba się wziąć w garść, bo jazda samochodem to podstawowa umiejętnośc w różnych zyciowych sytuacjach w pracy czy w życiu rodzinnym.

przepraszam za duzo rzeczy robilem na raz i zle przeczytalem,ale takie okreslenia sygnowane pod jego adresem swiadcza o tobie
jesli sie chce spedzac czas to go mozna spedzac w kazdym innym miejscu, zamiast jesdzic na nartach mozna jezdzic zwiedzac, podrozowac np. iść pograc w bilard czy cos innego,ale jak ktos nie chce to znajdzie zawsze powod
pozatym pytanie czy ty jestes alfa i omega? umiesz wszystko
od razu mowilem w tym temacie daj spokoj temu chlopakowi bo macie inne wizje zycia ,wedlug ciebie on jest nie praktyczny a wedlug innej kobiety moze byc wlasnie taki wiec ,widze nie doswiadczyłaś w zyciu za duzo podstawowa umiejętnośc naprawde ? gorzej jak ktos ma przeciwskazania zdrowotne do tej podstawowej umiejetnosci to juz jest oferma ...

169

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
freckles_laura napisał/a:

Temat już nie aktualny, dałam sobie z nim spokój. Już brak telefonu dał mi do myślenia, ale dowiedziałam się o nim (i to od niego, żeby nie było) paru spraw i kolejnych bzdurnych dziwactw, że zwyczajnie machnęłam reką... To że nie moglibysmy razem pójść na basen bo on nie umie pływać jakoś bym przełknęła, to że na narty też nie moglibysmy pojechać bo on nie umie i nie chce się nauczyć to już tylko z zaciśniętymi zębami mogłabym tolerować, ale jak mi powiedział, że pomimo prawa jazdy, (które zrobił za którymśtam razem) źle się czuje za kierownicą i unika prowadzenia samochodu, stwierdziłam że szkoda sobie marnować czas na takiego pseudofaceta.

Dziękuję osobom, które wytpowiadały się w tym temacie i które otworzyły mi oczy, że z takiego dziwaka nic dobrego nie będzie.

Laura ma swoje wymagania co do drugiej osoby. To złe i straszne i powodem krytyki jej? Wymagania świadczą o tym, że człowiek się ceni i to bardzo dobrze. Nie ma gość telefonu, bo nie chce, nie umie pływać, nie chce na narty jechać, bo nie, nie umie tańczyć i nawet nie chce się uczyć, nie chce autem jeździć. To co chce? Siedzieć w domu tylko?? Nie dziwię się młodej dziewczynie, że chce korzystać z życia, chce mieć ciekawego, otwartego faceta, a nie gościa, który ma naprawdę kiepskie nastawienie i dziwne zasady.
Sam mam wymagania, ja rozumiem to. A kto ich nie ma? Nawet najbardziej zakompleksiony facet chce mieć atrakcyjną, ciekawą dziewczynę. Jeśli mówi inaczej to jest hipokrytą...

170

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/
freckles_laura napisał/a:

myśle ze lepiej dla chłopaka skoro dowiadujesz sie o nim(, ale dowiedziałam się o nim (i to od niego, żeby nie było)
widze ze nie masz odwagi sie go zapytac/poznac tylko robisz wywiad srodowiskowy nie wroze Ci dobrze dziewczyno

Przecież napisałam, że dowiedziałam się tego OD NIEGO (bo sam się przyznał, nie wiem na co liczył, może na litość lub wyrozumiałośc, albo na to że mi "zaimponuje" takim nieschematycznym stylem bycia).
I nie chodzi tu o rzeczy materialne, brak telefonu to brak kontaktu w nagłej potrzebie lub po prostu brak bliskości gdy drugiej osoby nie ma w pobliżu. To że nie pływa, nie jeździ na nartach, nie tańczy to sorry, ale jak my mamy spędzać ze sobą czas? Nie wyjdziemy nigdzie ze znajomymi, ani na imprezę, ani na jakiś kilkudniowy wyjazd, bo taka oferma nic nie umie i jeszcze się nie chce nauczyć. Przepraszam jeśli kogoś uraziłam. Przecież to też chodzi o miłe spędzenie czasu ze sobą w trochę lepszej lokalizacji niż kino czy bar.
A że nie jeździ samochodem, to sorry, zbyt duże utrudnienie, ja nie zamierzam być służącą i szoferem przez całe życie, poza tym kiedyś trzeba się wziąć w garść, bo jazda samochodem to podstawowa umiejętnośc w różnych zyciowych sytuacjach w pracy czy w życiu rodzinnym.

Hm, a tutaj to nawet mogę się z Tobą zgodzić. Skoro tak jest i pewnie woli spędzać czas w domu, a basen, kręgle czy cokolwiek be, to kiepsko. Ja też bym wtedy nie chciała, sama lubię wyjść a to czasem kręgle, a to basen, czasem też w domu, ale cały czas w domu nie chciałabym siedzieć. Domatorem jest, większość czasu lubi spędzać w domu? No dla mnie to by było akurat też kiepsko, bo ja aż tak nie lubię, a wiadomo wspólne spędzanie czasu, by oboje byli zadowoleni też jest ważne. Mój facet podobnie jak ja lubi spędzać czas, więc czasem, a to basen, a to kręgle, różne rzeczy smile A czasem oczywiście też w domu. Jak nic się nie chce nauczyć, ani pływać ani żadnych innych rzeczy, to faktycznie kiepsko. Chodzi o samą chęć, też nie lubię jak ktoś jest aż tak anty, a nie mogłabym cały czas siedzieć w domu jak już pisałam smile No i mój chłopak musiał lubić chodzić do muzeów, na wystawy, bo ja bardzo lubię, mój facet na szczęście też lubi, tak że razem chodzimy czasem i jest to moim zdaniem bardzo ciekawe. Ja lubię dowiadywać się, uczyć nowych rzeczy i po prostu muszę mieć kogoś o choć trochę podobnym podejściu smile Np mój nauczył mnie trochę grać w bilard, nadal gram kiepsko, jakoś mi to tak dobrze nie idzie, więc często z nim przegrywam, ale nie przejmuję się tym i fajnie jak zagramy, to po prostu zabawa i mile spędzony czas, a to, że nie idzie mi jakoś super,to nie ma znaczenia smile

Kręgle z nim też uwielbiam jak pisałam, czasem chodzimy, świetna rozrywka jak dla mnie smile Bardzo lubimy też zwiedzać nowe miejsca, aktywnie, chodzić oglądać na wyjeździe rynki miast, muzea właśnie, zamki, wszelkie zabytki, dowiadywać się o ich historii i wszelkich rzeczach związanymi, parki dinozaurów też są super i mamy odwiedzić drugi, bo w jednym już byliśmy, zoo bardzo lubimy : Jednym słowem wiele rzeczy robimy razem, podobne rzeczy lubimy w tym względzie smile  No, ale są ludzie, którzy tak nie lubią, chcą większość czasu siedzieć w domu, wiadomo nie ma co krytykować, bo każdy ma inne podejście, ale po prostu z kimś takim byłoby mi nie po drodze i rozumiem, że Tobie też nie jest. Na początku myślałam, że przesadzasz, że chodzi tylko o telefon, więc radziłam Ci go lepiej poznać, ale skoro jednak to też te inne rzeczy, to rozumiem.

Na pewno ciężko by było mi stworzyć związek, a raczej bym w ogóle odpuściła, gdyby chłopak KOMPLETNIE inaczej lubił spędzać czas. Wtedy męczylibyśmy się. Wiadomo, czasem mój jakiejś rzeczy nie lubi, ja lubię czy odwrotnie, ale ogólnie lubimy podobne i moim zdaniem to jest też dość ważne, po prostu jestem otwarta na świat i niełatwo byłoby stworzyć związek z kimś o kompletnie innym podejściu. Dlatego w takiej sytuacji faktycznie dobrze, że Laura zerwała znajomość, czasem po prostu ludzi dzieli zbyt wiele, a teraz widać, że faktycznie nie chodzi tylko o telefon, co fakt, za to bym nie odrzucała chłopaka, ale za takie inne zupełnie podejście już pewnie tak, bo nie byłoby sensu, byśmy oboje się męczyli, lubiąc zupełnie inne rzeczy.

171

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Mam nadzieję, że nie spotkam nigdy podobnej kobiety, tym bardziej, że wieloma cechami pasuję do tych opisów. A telefon - mam, leży wyłączony, raz na jakiś czas staje się potrzebny i sobie o nim przypominam smile

172

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Dawno nei bylem w tym temacie ale widze ze wyszlo teraz to jak ajestes bo to jezcze rozumiem ze nie pasowalo ci to czy tamto al ebez przesady czemu facet mma musiec wszystko umiec i robic to co ty chchesz kazdy jest inny. I napewno sobei kogos nzajdzie bez prolemu a ty widac jak facet nie ma prawka jak nei umie tanczyc i plywac to tragedia i oferma nie przesadzaj jak ci na tym tak bardzi zalezy pytaj na pocztaku znajom,osci n apierwszym spotkaniu i bedziesz miala swoja selekcje. Ale naprawd enie wszyscy musz aumiec tanczyc a i nawet chciec sie nauczyc nie mozna kogos zmuszac do niczego , jak ktos ma lek wysokosci to tez go bedziesz na sile leczyla z tego. Sa osoby ktoer nie maja samochodu zyja dobrze i nie robia problemu, tak samo jedni lubia lato i plaze inni sporty zimowe narty itp. i nie widze w tym nic zlego. Nie pasujecie do siebie to sie rozchodzicie a  nie obrazasz go i to z wielkimi pretensjami ciekawe ak by tak o tobei ktos powiedzial ze ty czegos nie umiesz.

173

Odp: mój chłopak nie ma telefonu :/

Ma swoje zasady i takich ludzi cenie, właśnie jak to napisałaś w XXI wieku nie ma już takich ludzi, a tu niespodzianka zdarzają się. Wydaje mi się to normalne kiedyś nie było komórek i dało się żyć, nasi dziadkowie żyją długie lata i do tej pory nie mają telefonów. Ale jeśli Ci zależy na chłopaku to spróbuj z nim o tym porozmawiać, że będąc z nim czułabyś się bezpiecznie gdyby miał telefon, czego nie robi się dla miłości wtedy zobaczysz czy naprawdę mu na tobie zależy.A gdyby się już zdecydował to zajrzyjcie na fajną stronę goophones.pl mają telefony w bardzo przystępnych cenach. Myślę że chłopak na pewno by coś wybrał dla siebie.

Posty [ 131 do 173 z 173 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mój chłopak nie ma telefonu :/

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024