Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 762 763 764

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49,596 do 49,633 z 49,633 ]

49,596

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć Wam smile

Niki może zacznę od Ciebie wiesz tak sobie myślę że Twoja wnusia to taka iskierka która wniosła radość i siłę w Twoim życiu smile
Jeżeli chodzi o wyjazd do pracy gdzieś dalej,spróbować można ,a jak nie wyjdzie to wrócić,przecież nic na siłę .

Ola la tam gdzie wchodzi koordynacja sytemu zabezpieczeń społecznych,nie jest łatwo.Myślmy 3 lata temu czekali 13 miesięcy na rozwiązanie tej sprawy.
Wywnioskowałam że na ciebie tu w Pl jest 500+ ? Nie wypowiem się bo nie wiem jak to est teraz,ale chyba pobierać się powinno tam gdzie dzieci przebywają,a ewentualnie ten drugi kra dopłaci różnicę oczywiscie jeżeli wystąpisz z wnioskiem o takowy zasiłek.

Natka czy to Ty? big_smile

Aga odezwę się w twojej sprawie,ale dostałam teraz telefon i muszę pilnie wyjść hmm

Zobacz podobne tematy :

49,597

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To jeszcze raz ja big_smile Wczoraj musiałam wyjść i nie dokończyłam pisania postu.

Aga nie wiem co Ci napisać,prawda jest taka że każda wdowa przechodzi etap żałoby inaczej,jedna krócej druga dłużej,ja jednak uważam że trwanie w żałobie zbyt długo nie jest dobre.Prawda jest taka że niczego nie zmienimy, życia nie zwrócimy swoim mężom, więc im szybciej staniemy na nogi tym lepiej.
Nie myślałaś o zmianie miejsca zamieszkania i otoczenia ? Chyba że zmieniłaś a ja nie pamiętam lub nie wiem o tym.
Jeśli masz kogoś to faktycznie ciężko będzie wam ułożyć sobie życie, jeśli będziesz myślała o zmarłym mężu.Być może dla Ciebie jest jeszcze za wcześnie na wchodzenie w nowy związek i tu nawet nie chodzi o jakąś żałobę tylko o ogół.
Przeczytałam o tej żałobie patologicznej właśnie,powiedz czy rozmawiasz z kimkolwiek o śmierci męża,czy dusisz to wszystko w sobie?

Tak jak pisałam każda przechodzi to inaczej.
Ja z żałoby wyszłam dosyć szybko,chociaż wiadomo tą w sercu będę nosić zawsze.
Przede wszystkim nie zamknęłam się w sobie z tym wszystkim co się stało,na temat męża rozmawiałam i nadal rozmawiam tak jakby  istniał,czasami w rozmowach z kimś potrafię nawet śmiać się z niego np.gdy coś się wspomina.Tak jest łatwiej,bo wiem że czasu nie cofnę i do życia go nie przewrócę.
Póki co oficjalnie nikt jego miejsca nie zajął,jeżeli można to tak nazwać,ale pojawił się ktoś kto zaprząta mi głowę . Na dzień dzisiejszy  myślę że co ma być to będzie,nic na siłę czas pokaże jak się to wszystko poukłada.

49,598

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Taki temat że nie wiem co napisać. Nie wiem jakbym się zachowała w żałobie, więc pozostaje mi napisać że bardzo Wam dziewczyny kibicuję.
Tobie Aguś abyś w końcu poukladała w sobie wszystko I spokojniej żyła. Bo wiadomo że pamięć pozostanie na zawsze.
I Tobie Lena aby się poukładało tak jak chcesz.
Też myślę że trzeba rozmawiać bo to dużo daje.

A u mnie nic nowego, co jedyne mogę Wam napisać że tydzień temu w poniedziałek szukałam mojego syna... Zadzwonił że wraca ze szkoły i nie dotarł do domu. To by koszmar, policja była zawiadomienia. Całe szczęście jest cały i zdrowy. I znalazł się po dobrej godzinie. Ale co się strachu najadłam to moje... Przez 3 dni dochodziłam do siebie. Ja nie mam pojęcia jak funkcjonują rodzice którym dzieci się nie odnajdują...

49,599

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczyny.
Bombelku ,to przeżyłaś koszmar.Aż ciężko sobie to wyobrazić.
Aga nie wiem co napisać.Nie przeżyłam ,nie będę się wypowiadać.Nie wiem czy to prawda że czas leczy rany,może nie zawsze.
Może czas żałoby zależy w dużej mierze od tego jak ten ,kto odszedł był dla nas ważny.
Pewnie twój mąż chciałby żebyś była szczęśliwa... I tego ci życzę.
Jesteś bardzo ciepłą,wrażliwą osobą a takim jest zawsze trudniej.
Nataszka ,czyżby Natka?
Bo wpis tak jakby w jej stylu.
Ola współczuję.Taki u nas chory system że jak się wychylisz to coś ci zabiorą,żeby broń Boże  za dużo nie mieć.

49,600

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka.

Bombelku współczuję przeżyć związanych z synem.W takich sytuacjach chyba najgorsza jest ta niemoc ,bo oprócz szukania nic nie możesz zrobić . Współczuję tym rodzicom i w ogóle tym którym ktoś bliski zaginął i nie wiadomo do tej pory co się z nim stało.
Czy młody ma telefon? Wiesz że masz możliwość śledzenia go przez google z dokładnością miejsca w jakim się znajduje?Może warto tam zaglądać,jak porusza się sam.

49,601

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Hejka.

Bombelku współczuję przeżyć związanych z synem.W takich sytuacjach chyba najgorsza jest ta niemoc ,bo oprócz szukania nic nie możesz zrobić . Współczuję tym rodzicom i w ogóle tym którym ktoś bliski zaginął i nie wiadomo do tej pory co się z nim stało.
Czy młody ma telefon? Wiesz że masz możliwość śledzenia go przez google z dokładnością miejsca w jakim się znajduje?Może warto tam zaglądać,jak porusza się sam.

Tak ma, ale wiesz co w pierwszym odruchu poszłam zobaczyć gdzie jest. Oczywiście najpierw do szkoły, później szukanie w miejscach gdzie lubią być. Jak mi się przypomniało o tym z nerwów nie mogłam sobie przypomnieć danych do logowania... Najgorsze że byłam w szkole, Pani sprzątaczka mi powiedziała że go nie ma (akurat były sksy) a on tam właśnie był. A ja przeżywała horror. Na koniec z nerwów zemdlałam, i to mnie musieli do domu nieść... Ach straszne to było. Teraz z powrotem jest zaprowadzany I odprowadzany mimo że szkoła pod nosem. Chyba się tak łatwo nie przestawię żeby znowu sam chodził. Ale on też się zmienił, zrobił się grzeczniejszy.

49,602

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziołchy smile

Wiecie co tak sobie poczytałam na forum i przypomniało mi się parę intrygujących osób które tu się udzielały big_smile

Pamiętacie np.Ludmiłę? Albo Lily89? A Majkę? big_smile Swoją drogą ta "prawdziwa Majka " którą odnalazł Marcin wyszła za mąż dużo później  i dopiero w tym roku została mamą .

Tak sobie pomyślałam, może powspominajmy to o tu się działo w czasach naszej największej aktywności wink A działo się, działo ,kurczę chyba sobie poczytam bo to prawie jak książka big_smile

49,603

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena może to trzeba wydrukować jako książkę

49,604

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena może to trzeba wydrukować jako książkę

49,605

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cayenne81
Zazdroszczę Ci, źe już wyszłaś z żałoby, ja sobie kompletnie nie radzę.
Teksty w stylu, że jestem silna i podziwiana, za to ile przeszłam tylko mnie bardziej dobijają.
Nie szukam pomocy, bo nie mam odwagi iść do lekarza i się żalić.
Placz mi czasem pomaga.

Bombelek, to dopiero twarda kobieta, choroba, wcześniej inne problemy, a potrafi dać czadu regularnie na silowni. Masz dziewczyno zacięcie.

Niki jedź, nie patrz na innych, czasem trzeba pomyśleć o sobie.
Zrób tak jak czujesz.

49,606

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Aga ja się chyba trochę źle wyraziłam bo  jakaś część żałoby zawsze będzie ze mną,ale wiem że ja po prostu muszę żyć bez niego bo przecież nie mam innego wyjścia.Gdyby ktoś sprawił,dał jakieś antidotum że on wróci ,to ja bym stanęła na głowie żeby tak było ale nie da się niestety nie da.
Wiesz mam taką grupę na FB ,młode wdowy i tylko przez rok przybyło tam ponad 200 takich kobiet,to garstka bo w końcu nie wszystkie ujawniają się na Fb,ale wystarczająco dużo aby zobaczyć jaką ilość kobiet a także mężczyzn dotyka rozłąka z drugą połówką.
Wiem że gadanie że jesteś silna podziwiana jest wkurzające,bo prawda jest taka że aż przeklnę kur...a co Wy o tym wiecie,co wy wiecie o tym że budząc się rano pierwsza myśl to że on nie żyje,że jak to teraz będzie... Tyle że faktycznie baby są jakieś silne,bardziej zorganizowane i ogarnięte .
Aga dasz radę tyle że najpierw musisz zrobić porządek we własnym wnętrzu. Pomyśl czy Twój mąż mając świadomość swojej choroby, chciałby abyś była kiedyś nieszczęśliwa?Bo ja wierzę że chciałby dla Ciebie jak najlepiej wink A tak między nami co ma być to będzie  i tyle wink
Trzymaj się dziewczyno smile

Bombelek to kiedy zaczynamy pisać sagę a raczej poradnik Jak NIE ŻYĆ po ślubie?  big_smile

49,607 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2019-11-16 02:38:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Aga dziękuję ale ja nie jestem wcale taka twarda jak się wszystkim wydaje. Sporo się ostatnio w moim życiu działo i dzieje. I niestety ale większość to są złe rzeczy. Ile ja łez wylałam, ile klnęłam. Siłownia, ćwiczenia czy bieganie to takie moje antidotum. Na oderwanie się na chwilę, na wyładowanie nerwów, ucieczkę na chwilę. Bo im mniej myślę, rozmyślam a co by było gdyby... Tak jest porostu łatwiej.
Wiesz co ja też kiedyś nie miałam odwagi iść do lekarza i wyplakiwac swoich żali. Jednak jakoś się zebrałam i poszłam do psychologa. Zanim się otworzyłam, minęło kilka wizyt. Ale teraz cieszę się że tam poszłam bo bardzo mi te wizyty pomogły. Więc może jednak spróbujesz? Wiem też że są terapie prowadzone przez skype'a więc może tak byłoby Ci łatwiej?

Lena no kochana jak najszybciej haha. Troszkę tu tego jest

49,608 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2019-11-16 02:39:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zdublowany post

49,609

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Halo halo kobietki

49,610

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jej pouciekałyście? Nikt nic nie pisze...

49,611 Ostatnio edytowany przez Miriam (2019-12-11 23:39:01)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Piszę z telefonu i dwa razy poszło to samo.

49,612 Ostatnio edytowany przez Miriam (2019-12-11 23:39:38)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Jej pouciekałyście? Nikt nic nie pisze...

Coś się kończy, by ustąpić miejsce nowemu... Facebook wyparł nie
tylko Naszą klasę i komunikatory typu Gadu Gadu, ale również portale i fora dyskusyjne.

Jestem w szpitalu, a konkretnie na ginekologii. Obolala, ale szczęśliwa, że już jutro wychodzę do domu, chociaż przede mną teraz trzy tygodnie oczekiwania na wynik badania histopatologicznego i związana z tym nerwówka. Życie...

49,613

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Bombelini napisał/a:

Jej pouciekałyście? Nikt nic nie pisze...

Coś się kończy, by ustąpić miejsce nowemu... Facebook wyparł nie
tylko Naszą klasę i komunikatory typu Gadu Gadu, ale również portale i fora dyskusyjne.

Jestem w szpitalu, a konkretnie na ginekologii. Obolala, ale szczęśliwa, że już jutro wychodzę do domu, chociaż przede mną teraz trzy tygodnie oczekiwania na wynik badania histopatologicznego i związana z tym nerwówka. Życie...

Tak wiem, lecz niedawno było pisane że musimy tu rozkręcić na nowo... No cóż.

Wracaj szybko do zdrowia. Wiem co to znaczą takie nerwy. Nie będę pisała że spokojnie, bo się poprostu nie da. Wierzę natomiast że będzie dobrze i mocno trzymam za to kciuki.

A ja w przyszłym tygodniu mam wyjazd na jedną z jednostek wojskowych, tam ma być też rozmowa. A jak wrócę to badania psychologiczne i zdrowotne. Wtedy będę czekała na wynik komisji czy jestem zdolna do służby wojskowej.

49,614

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczyny.
Sorki że się nie odzywałam,ale no przyznam może i czas bym znalazła,ale czasami już siły na pisanie nie mam big_smile

Miriam fajnie że zajrzałaś,niefajnie że ze szpitala.
Życzę Ci abyś weszła w Nowy Rok z dobrymi wynikami.
I odzywaj się częściej...

Bombelek powodzenia jeśli chodzi o służbę wojskową,zawsze to otwiera nowe możliwości.Ale tak sobie przypominam że Twój mąż to chyba był zazdrośnik,powiedz jak on sobie wyobraża Ciebie wśród facetów?

A u mnie? Grudzień pracowity... big_smile
Ale niech się już kończy ten rok ,chociaż swoją drogą zleciał migiem, patrząc na to robiłam rok temu o tej porze.I tylko lat nam przybywa...

No więc babeczki odzywajcie się częściej mimo że teraz życie kręci się na fejsie,insta itd.

49,615

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena a no... Sam się dostał i w styczniu jedzie na szkolenie. Tak naprawdę nie wiem jak to będzie, jak znam życie będzie mu ciężko i mówiąc szczerze to będzie nie zły sprawdzian. Albo go przetrwamy albo nie. Nie myślę o tym póki co.

49,616

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku mam styczność z wojskowymi ,powiem że nie jest źle ... big_smile Ale dużo zależy od człowieka. Powodzenia smile

49,617

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też mam. My nie będziemy mieć ciągłej służby. Mówią że tam gdzie idziemy to przedszkole. Jeden weekend w miesiącu szkolenie i jeden raz w roku poligon. Chyba że nas wezwą.

49,618

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć kobietki smile


Cayenne81 napisał/a:

A u mnie? Grudzień pracowity... big_smile.

Czymże pani sołtys jest tak zajęta? hmm


Cayenne81 napisał/a:

Bombelku mam styczność z wojskowymi ,powiem że nie jest źle ... big_smile

Ja też, zobacz co za zbieg okoliczności. wink


Bombelini napisał/a:

Ja też mam. My nie będziemy mieć ciągłej służby. Mówią że tam gdzie idziemy to przedszkole. Jeden weekend w miesiącu szkolenie i jeden raz w roku poligon. Chyba że nas wezwą.

NSR-y czy Obrona Terytorialna?



Od czwartku jestem w domu, obolała (endoskopowo miałam wycinanego polipa i łyżeczkowaną macicę) i z temperaturą - wczoraj 38, dzisiaj stan podgorączkowy 37,2 .

Spojrzałam wczoraj na wypis ze szpitala, a tam pisze m.in:
jajnik prawy powiększony zmieniony torbielowato i podane wymiary
jajnik lewy powiększony zmieniony torbielowato i podane wymiary
I szukam w Internecie odpowiedzi na pytanie czy jajnik zmieniony torbielowato to to samo co torbiel na jajniku? Orientujecie się?

49,619

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam WOT. Tak myślałam że będziesz wiedziała.
Ja się nie orientuję. Jedyne co miałam jakoś nie wiem czy to torbiel czy co ale mi się wchłonęło i póki co jest ok.

49,620

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka.

Miriam ja to lubię się katować pracą charytatywną big_smile
Za mna na szczęście już, robienie paczek dla dzieci. Dobrze że dzieci zadowolone,to się liczy smile
Przede mną tydzień lepienia pierogów na zamówienie,na kiermasz itd. Przez trzy lata robienia pierogów wyrobiliśmy sobie że tak powiem swoją markę i mamy coraz więcej zamówien ,a niestety coraz mniej rąk do pracy,ale co tam przecież poddać się nie można big_smile

Jeżeli chodzi o Twoje wyniki to nie pomogę,ale napewno powiem że dr.Google nie jest dobrym lekarzem. Wiadomo tez czasami coś tam szukam,weryfikuje na temat zdrowia,ale jak się człowiek naczyta to później jest bardziej chory niż był. big_smile

Bombelku powodzenia smile


A reszta babeczek to gdzie się podziewa?

49,621

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka.
Dziewuchy 2 miesiące się nie odzywać? Nieładnie,nieładnie big_smile tongue

49,622

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka smile

Cayenn, prawda jest taka, że odzwyczaiłam się od Netek i zaglądam jak mi się przypomni. Poza tym problemów zdrowotnych u mnie ciąg dalszy - wyleczę/zoperuję jedno, pojawia się drugie. Na koniec marca mam wyznaczony termin wizyty u nefrologa z uwagi na duże (i utrzymujące się), stężenie białka w moczu, co sugeruje problemy z nerkami, jakbym innych problemów zdrowotnych nie miała. sad
Ale żeby nie było, że tylko narzekam - młody mój jest już po sesji egzaminacyjnej, a w zasadzie był już po niej zanim się zaczęła, ponieważ do egzaminów podchodził w terminie zerowym (w ostatnim tygodniu stycznia, a sesja zaczynała się od 3 lutego), i tym samym wydłużył sobie wolne o dodatkowe dwa tygodnie. Obawiałam się czy sobie poradzi na tych studiach, bo są to studia techniczne, a tymczasem okazało się, że niepotrzebnie, bo młody sesję zakończył z jedną oceną 3,5 z fizyki natomiast z pozostałych przedmiotów ma 4 i 5.
Nie wiem jak jest na innych uczelniach, ale u młodego przesiew był straszny. Gdy zaczynali było ich 92. Z każdym miesiącem wykruszało się po kilka osób głównie z powodu problemów z matematyką i fizyką (fizyka laboratorium). Część przenosiła się na inne uczelnie, część zrezygnowała ze studiów w ogóle. Do ostatniego egzaminu z matematyki podchodziło już tylko 51 osób, a zdało ją TYLKO 18. roll Nie wiem jak po poprawce, która miała miejsce w połowie lutego, ale mimo wszystko liczby są zatrważające. Mój młody natomiast przed egzaminem z matematyki, na wszelki wypadek, wykupił sobie 4 godziny korepetycji i egzamin z matmy napisał na 5. tongue Szkoda, że studenci pierwszego roku nie mogą już po pierwszym semestrze składać wniosków o stypendium rektora, bo wpadłoby mu ''parę groszy'' do kieszeni.

Cayenne, napisz co u Ciebie słychać, jak chłopaki?
Bombelku, rozpoczęłaś przygodę z mundurem czy nadal czekasz na powołanie, bo męża Twojego w mundurze widziałam.
Niki, jak wnuczka? Syn już skoczył studia?
Co u pozostałych: Aga, Olcia, Pigwa, Kasjana, Malina?


Dziewczyny, od około roku mam nowych sąsiadów. Mili państwo około 60 lat. Ona emerytowana nauczycielka, on hm... Myślałam, że facet pracuje w Niemczech, albo w delegacjach, bo raczej pomieszkuje niż mieszka. Czasami przyjeżdża na weekend, innym razem na dwa/trzy dni w tygodniu, ale jak już jest to aż miło na nich patrzeć - miłość bije po oczach. Z czasem jednak, coraz więcej osób (sąsiadów, ale nie tylko) zaczęło plotkować, że ów pan jest księdzem. hmm Nie wierzyłam, bo wydawało mi się, że gdyby nim był, to by się tak z tą relacją nie afiszował, poza tym on strasznie klnie, więc jakoś mi to do niego nie pasowało, ale przyszła do mnie koleżanka, która idąc minęła go na klatce schodowej. Okazało się, że on był proboszczem u niej na wiosce i 30 lat temu udzielał jej bierzmowania, a że pamiętała jego imię i nazwisko to odnalazła jego zdjęcie w sutannie w Internecie. Dziewczyny, on naprawdę jest księdzem w parafii oddalonej od mojego miasta o kilkadziesiąt kilometrów. big_smile Ja słyszałam o takich przypadkach, ale słyszeć, a widzieć to na własne oczy, to zupełnie dwie różne sprawy. tongue



Pozdrawiam, odzywajcie się czasem.

49,623

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka.
Miriam fajnie że się odezwałaś smile

Współczuję Ci naprawdę tych problemów zdrowotnych,bo faktycznie wychodzi na to że jak nie urok to sr.... Nie mniej jednak życzę Ci aby wszystko ułożyło się po Twojej myśli .
Ale jeszcze spytam,przecież Ty masz dopiero 43 lata,czyżby to wszystko to był efekt menopauzy?

Odnośnie tych księży... Powiem Ci że niedawno przeczytałam książkę "Czarni" w sumie nawet polecam,zresztą ja ogólnie jestem fanką literatury faktu.
A więc książka "Czarni" to nic innego jak opowieść księży o ich życiu.
Co tam się dzieje to głowa mała.Dlatego ja jestem za tym aby księża mieli swoje rodziny i normalnie chodzili do pracy na 8 godzin dziennie.
A tu rewelacja ,czytam sobie w tygodniu że w Szczecinie wydzierżawiono działkę na prawobrzeżu na budowę koscioła.Pytam się po co? Zresztą nie tylko ja... Serio nie ma na co przeznaczać kasy,ziemi itd?


Ja też tu zaglądam ja mi się przypomni. Nadchodzi sezon więc zacznie się ciekawsza praca,a tak ogólnie to bez zmian.Chłopaki rosną ,ja się strzeje big_smile Koronawirus atakuje świat,Polska jak zwykle odporna na ataki big_smile
A tak na serio jeżeli chodzi o ten wirus to ludzie powariowali. Ceny maseczek powalają na kolana,a nie wiem czy większość zdaje sobie sprawę że one zdrowym ludziom nie pomogą i w zasadzie działają bardzo krótko. Ceny środków do dezynfekcji poszły w cholerę w górę,ludzie powariowali normalnie.

A czytają co epidemii Sars,to w sumie u nas chyba nawet nie stwierdzono przypadku.
Cóż komuś chyba zależy aby siać panikę ...

Pozdrawiam babeczki i zapraszam tu na relację tongue smile

49,624

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Miriam tak idę w to dalej. Przeszłam testy psychologiczne, badania lekarskie również. W piątek będzie 2 tyg. od decyzji, wtedy się ona uprawomocni i dostanę papiery i książeczkę wojskową mi wyrobią. Szkolenie miałam mieć w marcu, jednakże tam gdzie miałam jechać zostało odwołane. Więc jadę 16 maja do 31 maja. I 31 będę miała przysięgę żołnierską, i po tym szkoleniu będę wiedziała co dalej. Tak się nastawiłam na wyjazd marcowy aż mi troszkę żal. No ale co się odwlecze to nie uciecze. Także cierpliwie czekam, biorę się za siebie i szlifuję formę.
Bardzo mi przykro z powodu Twoich problemów zdrowotnych i trzymam kciuki aby wszystko dobrze się skończyło smile

Cayenne81 kochana dzięki za polecenie, jak znajdę chwilę to sobie wypożyczę albo zakupię. Zobaczymy.

Co do koronawirua to mam wrażenie, że niektórzy ludzie przestali nagle myśleć.... Ach szkoda gadać, a ci co mają to zarabiają.

A u mnie wszystko po staremu, poza tym że młodej czasem buzują hormony na tyle że usiąść i płakać, albo i się śmiać wink Młody jest jak zwykle rozszczekany i jak coś powie to... haha No i leci dzień za dniem, o meble wymieniliśmy tyle co...

49,625

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ale jeszcze spytam,przecież Ty masz dopiero 43 lata,czyżby to wszystko to był efekt menopauzy?

43 miałam dwa lata temu, za m-c skończę 45. cool

Moje problemy zdrowotne spowodowane są zaburzeniami hormonalnymi (endometrioza, PCOS, tarczyca), które ujawniły się już na etapie ciąży i ciągną się za mną do dziś. Pierwszą operację ginekologiczną miałam w wieku 36 lat, z biegiem lat kolejne. Pewnie w niedalekiej przyszłości czeka mnie operacja radykalna, no bo ile razy można iść pod skalpel. roll Rozmawiałam na ten temat z lekarzem, ale stwierdził, że póki co, jestem za młoda, ale nie wyklucza, że kiedyś do tego dojdzie. Na dzień dzisiejszy mam torbiel i mięśniaki do usunięcia, ale mięśniaków nie można usunąć laparoskopowo, potrzebne jest cięcie jak do cesarki, więc bronię się rękami i nogami żeby odwlec operację w czasie.


Bombelini napisał/a:

Więc jadę 16 maja do 31 maja.

Jak na Twój wyjazd zareagował mąż? Pytam z ciekawości, bo skoro on już był na takim zgrupowaniu to wie, że w przeciwieństwie do mężczyzn, kobiet jest tam jak na lekarstwo, a to może budzić niepokój u zazdrośnika, który zostaje domu. wink

49,626

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam w sumie nic nie mówi, opowiadał jak było i jak miałam chwilę zwątpienia to mnie pocieszał i namawiał że mam jechać, że dam sobie rade itd. Więc zmienił się bardzo pod tym względem. Aczkolwiek jak on pojechał, prawie się do mnie/nas nie odzywał. Aż mu powiedziałam że zachowuje się jak kawaler skoro nawet o dzieci nie zapyta ani nie chce z nimi porozmawiać. Bo pal licho ze mną, ale dzieci się dopytywały i czekały... No trochę się obraził, doszło do małej potyczki słownej i wtedy codziennie choć na chwilkę dzwonił. Zresztą wrócił bardzo odmieniony, ale dlaczego nie mam pojęcia...

49,627

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.
U was też taka panika z tym wirusem??
Byłam w środę na szkoleniu we Wrocławiu. To co widziałam w Biedronce. Ludzie walczyli o paczkę makaronu. Nie mówiąc już o papierze.
W pracy nic nie mamy. Jak chcesz rękawiczki to sobie z domu przynieść.
W czwartek szkoły zamkniete a dzieciaki po galeriach latały lub na zakupach z rodzicami.
Obawiam się kryzysu po tej całej epidemi.
Bo niby ma trwać więcej niż 2 tygodnie...
A co u mnie życie leci praca-dom-praca.
W pracy super mi się pracuje.
Pozdrawiam;)

49,628

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ciekawy temat

49,629

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Halo halo dziewczynki

49,630

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ależ tu cisza... chyba nam wątek umiera hmm

49,631

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

W sumie jestem tu od jakiegoś czasu ale jakoś nie zdarzyło mi się napisać tutaj postu smile
Zatem jako mężatka mam prawie 2 letnie doświadczenie. Ale w moim przypadku nic się nie zmieniło po ślubie, tzn nic tak znaczącego między mną a mężem, gdyż przed ślubem mieszkaliśmy ze sobą ok 4 lat, więc w tym okresie dość dobrze się poznaliśmy. Bo jak zapewne wiele z was przyzna, spotykając się raz na jakiś czas to istna sielanka. Sztuką jest wytrzymać ze sobą będąc 24/7 i widząc np brudne skarpetki na podłodze tongue
A wracając do sedna...na pewno , cały czas się czegoś o sobie dowiadujemy...uczymy się bardziej rozmawiać, szanować i doceniać.
Nie wiem czy można, czy wypada się chwalić, co się osiągnęło...ale jestem bardzo dumna z tego i oboje bardzo to doceniamy co mamy, bo udało nam się kupić wymarzone mieszkanie smile Każdy kto szukał to zapewne ma podobne doświadczenie, że jak miał wymarzone 4 kąty to musiał stopniowo rezygnować z jakiś drobnych szczegółów albo z uwagi że takie mieszkanie jednak ciężko spotkać albo odstraszała cena...u nas różowo też nie było ale najważniejsze że jest to wymarzone mieszkanie jakie w 99% chcieliśmy. I to co zapewne wiele nas łączy dziewczyny  - to kredyt big_smile

49,632

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

hej, jest tu kto?

49,633

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Po ślubie nasz związek zmienił się z marzenia w koszmar. Odkryłam, że mój mąż mnie zdradza i zdecydowałam się na rozwód zaledwie 2 miesiące później. Nie żałuję, że wyszłam za mąż, ale żałuję, że zrobiłam to zbyt wcześnie.

Posty [ 49,596 do 49,633 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 762 763 764

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024